IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój Życzeń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 19 ... 37  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4472
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Pokój Życzeń   Pią Cze 11 2010, 18:28


Pokój Życzeń

Chyba najfajniejsze pomieszczenie w całym Hogwarcie. Wystarczy coś sobie wymarzyć, a już to mamy. Niestety, nie można tam wyczarować jedzenia, ani picia, także jeśli chce się przygotować romantyczną kolację, posiłek trzeba przynieść samemu. Jedną z większych zalet jest, że gdy jesteś w środku osoba która nie wie czymś stał się dla ciebie ten pokój nie może dostać się do środka. Aby pojawiły się drzwi, przez które można wejść, należy przejść trzy razy wzdłuż ściany, myśląc o odpowiedniej rzeczy.

UWAGA: Aby wejść obowiązkowo należy rzucić kostką w pierwszym poście. Nieparzysta – udaje Ci się wejść, parzysta – niestety nie udaje Ci się wejść. Jeśli już raz odkryjesz lokację możesz odwiedzać ją bez ponownego rzucania kością. Zezwala się zdradzić lokalizację tematu dwóm osobom towarzyszącym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:13

Weszła do pomieszczenia. Pokój nie był duży. Pod jedną ze ścian stały dwa fotele, a pomiędzy nimi stolik. Bez słowa podeszła do nich i zajęła jeden z nich. Były bardzo wygodne.
- Nie siadasz?
- Nie żartuj sobie. Widziała jak na mnie patrzyłeś. Proszę Cię tylko i wyłącznie o ta jedną przysługę.
- Nie mogę Ci powiedzieć nic więcej… Odwrócisz się ode mnie – odparła. Jeszcze chwila, a łzy, które zebrały jej się w kącikach oczu zaczną spływać po policzkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:13

Wszedł do wygodnego pokoju i rozejrzał się.
- Tak mało, a tak wiele - mruknął pod nosem.
- Ale o czym ty właściwie mówisz ? - zapytał patrząc na dziewczynę - jeśli cię uraziłem to przepraszam - powiedział nagle. Po chwili westchnął i powiedział.
- Myślisz, że jak będziesz miała bliznę na twarzy to przestanę się do ciebie odzywać? - spytał - ja nie mam takiego zamiaru - powiedział uśmiechając się i siadając na fotelu. Faktycznie był bardzo wygodny. Kiedy zobaczył łzy kręcące się w jej oczach przybliżył się do niej.
- No co ty... Aż takie to straszne ? Nie wierzę, napewno bym się od ciebie nie odwrócił, nie jestem taki jak inni... - szepnął po cichu.
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:13

- Skąd wiesz? – zapytała. Głos jej się łamał. – Mi nie chodzi o blizny… Przynajmniej nie całkiem. Każdy ból, każda rana mi przypomina o tym, czym jestem. Co miesiąc jest to samo. Nie myślałam, że wczoraj Cię spotkam, ani nikogo innego. Chciałam być sama, sama ze swoim problemem – powiedziała.
Zdjęła z nóg skórzane, długie kozaki i podkuliła nogi pod głowę. Brodę oparła na kolanach, obejmując nogi. Nie potrafiła powstrzymać płynących łez. Znów była sama.
- Nie, nie uraziłeś mnie… - dodała przez szloch. – Nie wnikam jaki jesteś. To, że jesteś inny niż reszta to wiem, ale nie zachowasz się inaczej, kiedy dowiesz się prawdy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:14

- Jak to czym jesteś ? - zapytał przejmując się jej szlochaniem. Nie lubił kiedy ktoś płakał, wtedy robił się tak samo smutny jak osoba płacząca.
- Nie rozumiem cię, czemu tak trudno ci wykrztusić to z siebie. Właściwie to jedno zaprzecza drugiemu... jestem inny i wierz mi, nic mnie już nie zwali z nóg, słyszałem takie rzeczy, że sobie nawet nie możesz wyobrazić - powiedział próbując ją w jakiś sposób pocieszyć. Przez chwilę chciał ją przytulić, ale odgonił się od tej myśli. Nie wiedział co ma robić, czuł się trochę niezręcznie jednak.
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:14

- J-jestem wi-wilkołakiem – wykrztusiła z siebie.
Tak, teraz pewnie ten chłopak ucieknie od niej i będzie się bał, że na każdym kroku go ugryzie i sam zostanie wilkołakiem. Nie chciała tego mówić, ale nie miała siły tego dalej w sobie dusić. Musiała ukrywać to przed każdym, ale często miała tego dość. Udawała kogoś, kim nie jest. Uśmiechnęła się ironicznie przez łzy.
- Z pewnością w tej chwili myślisz jak stąd uciec i masz wyrzuty sumienia jak mogłeś się tego niedomyślić
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:14

Przez chwilę patrzył się na nią, licząc, że jednak żartowała. Po paru sekundach doszło mu do świadomości to, że mówiła prawdę.
- Nie, nie mam zamiaru uciekać - uśmiechnął się, zdał sobie sprawę jak ciężkie brzemię nosiła dusząc to w sobie. Odgarnął jej włosy za ucho i popatrzył w jej oczy.
- W postaci wilkołaka, czy człowieka i tak piękna - powiedział z uśmiechem - bardzo dobrze, że mi jednak to powiedziałaś. Zwieję tylko wtedy, kiedy mnie o to poprosisz - szepnął i puścił jej oczko pocieszając ją. Chłopak przez parę minut myślał bardzo intensywnie, zrobiło mu się żal dziewczyny. Już wiedział skąd wzięły się blizny.
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:15

Uchyliła powieki spod których sączyły się łzy. Popatrzyła na Randy’ena. Nie mogła uwierzyć, że to powiedział, że nie uciekł, nie zostawił jej. Nie wiedziała dlaczego, ale rzuciła mu się na szyję i przytuliła się do niego. Mocno, jakby miał uciec. Był jedyną osobą, która znała jej tajemnicę.
- Dziękuję… - wyszlochała. – Dziękuję, że jesteś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:15

Zaśmiał się kiedy rzuciła się na niego.
- Uważaj, bo mnie udusisz - powiedział czując mocny ucisk na szyi, po chwili znowu szczerzył zęby do niej.
- Podziękuj moim rodzicą,że jestem, a nie mi - powiedział pokazując jej język - wiesz... jeśli się zgodzisz chciałbym dowiedzieć się.... jak to się stało i od kiedy - powiedział to powoli - jeśli nie chcesz, nie będę drążył dalej tematu, ale myślę, że lepiej się poczujesz kiedy mi się wygadasz - powiedział uwolniając się od jej uścisku. Kiedy szedł usiąść na fotel potknął się o krzywą nogę stołu zaklinając pod nosem cicho.
- A niech to ! - krzyknął i wybuchnął śmiechem, twarz jego wylądowała na fotelu. Kiedy wstał złapał się za plecy i zawył z bólu.
- Mój kręgosłup - powiedział i usiadł z powrotem na fotelu zakrywając twarz dłońmi.
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:16

Przetarła twarz.
- Dwa do trzech – powiedziała, wystawiając mu język.
- Skoro tak bardzo chcesz wiedzieć… Stało się na pokątnej, może dwa tygodnie przed przyjazdem do Hogwartu. Przed pierwszym rokiem – wytłumaczyła. – Pewnie dlatego trafiłam do Slytherinu. Tylko tu takie dziwolągi mogą żyć.
Tak jak chłopak wróciła na fotel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:16

Po jakimś czasie bolący kręgosłup dawał o sobie mniej znać, jednak siedział przez chwilę jeszcze zgarbiony.
- Żadne dziwolągi, nie mów tak, a przynajmniej nie przy mnie - powiedział krzywiąc się lekko - nie jesteś dziwolągiem. Pokątna ? Co ty tam robiłaś ? Ja z reguły omijam to miejsce szerokim łukiem - powiedział do dziewczyny.
- Ale jak to się stało ? przy wszystkich ludziach ? w sklepie może ? - zapytał trzymając łokcie na kolanach i opierając głowę dłońmi. Przez moment kręgosłup znowu go zabolał, jednak zignorował ból.
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:16

- Byłam z rodzicami na zakupach. Pierwszy rok, nowe podręczniki, pióra. Wychodziliśmy z jednego ze sklepów, aby wejść do drugiego. Szłam pierwsza. Wiesz, byłam szczęśliwa, że idę do Hogwartu, że dostanę różdżkę. Nim się obejrzałam podszedł do mnie jakiś starszy mężczyzna. Rodzice byli zajęci rozmową i opieką nad moją młodszą siostrą. Tylko matka zna angielski. Ojciec jest Włochem, więc angielskiego zna tylko i wyłącznie podstawy. Nie wiedziałam, ze jest wilkołakiem, nawet nie uciekałam. Szłam przed siebie, a wtedy on mnie… on mnie ugryzł. Nie wiem co działo się potem. Chyba zemdlałam. Wiem tylko, że mój ojciec go zabił. Od razu, bez wahania. Nikt go nie znał [w sensie wilkołakaxd]. Powiedzieli mi o mojej ‘przypadłości’ kilka dni później. Akurat wypadała pełnia. W wieku jedenastu lat musiałam nauczyć się z tym żyć – wytłumaczyła.
Spojrzała uważnie na Randy’ena. Krzywił się z bólu.
- Bardzo Cię boli? Chodź może do mnie, pójdę do dormitorium i przyniosę Ci eliksir na ból. Ma go w zapasie – wyjaśniła.
Po chwili dopiero zorientowała się, że chłopak unika Pokątnej. Pytanie: dlaczego?
- Czemu unikasz Pokątnej? To gdzie robisz zakupy do szkoły? – zafrasowała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:16

Uważnie analizował jej słowa i się wsłuchiwał w to co mówi. Kiedy skończyła nie wiedział co ma mówić. Współczuł jej, że musi to znosić w każdą pełnie księżyca.
- A wiesz to tak było... nie wiem, czemu skreślasz towarzystwo innych przez coś, na co nie miałaś wpływu. Naprawdę szkoda, że ci się to przytrafiło - powiedział uśmiechając się lekko.
- Nie, nie trzeba - powiedział łapiąc się za plecy - dam sobie radę - powiedział - nie takie rzeczy się przeżywało. Co do Pokątnej to nie przepadam za nią, zawsze daję pieniądze zaufanemu kurkonowi, żeby kupił mi potrzebne rzeczy. A tak jakoś... - mruknął - nie lubię pokątnej. Raz oberwałem zaklęciem od jednego z kolegów, zaklęcie było jak nóż, nie pamiętam jak się je wymawiało, bynajmniej przecieło mi trochę uda. Okazało się, że kolega usłyszał od profesora OPCM jedno zaklęcie i chciał pokazać i przedstawić swojemu przyjacielowi, pech chciał, że nie wiedział o skutkach używania takich zaklęć, niestety zaklęcie zadziałało prosto na mnie - powiedział krzywiąc się i patrząc na dziewczynę.
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:17

- Głupek – odparła. – Jak można znać zaklęcie, ale jego skutków już nie? Pewnie jakiś pierwszoroczniak – dodała.
- Ja nie unikam Pokątnej… Drugi rok robie sama zakupy. Rodzice nie mają czasu. Robią zakupy we Włoszech wraz z moją młodszą siostrą, która tam chodzi do szkoły.
-- Nie zaprzeczaj, bo widzę, że Cię boli. Będziesz robił dobra minę do złej gry? – podniosła sugestywnie brew.
Ulżyło jej i to bardzo, kiedy chłopak jej nie zostawił, a zachowywał się przy niej normalnie.
- Właśnie, co z zakładem? – wyszczerzyła się. – Skoro już go zawarliśmy, to czas na ustalenie reguł, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:17

- No właśnie pierwszoroczniak, przez głupotę takiego malucha mam teraz bliznę do końca życia.Ale co ja się będę skarżył - mówiąc to zapomniał o tym, że i Andrea ma bliznę, a raczej blizny, kiedy się opamiętał zmienił szybko temat. Mu to nie przeszkadzało, dla niego i tak była ładna.
- W sumie... trochę boli - powiedział znowu się krzywiąc z bólu i ponowny raz kryjąc twarz rękoma.
- Tak, masz jakieś propozycje co do zakładu ? - zapytał uśmiechając się trochę zagadkowo.
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:17

- Nie mam pomysłu – przyznała. – Dlatego liczę na Ciebie.
Zignorowała pierwszą jego wypowiedź.
- Na razie to ja przegrywam, więc Ty będziesz musiał coś wymyślić.
- Jeśli nie chcesz iść do mnie, to pójdziemy do skrzydła szpitalnego i teraz to ja Cię odprowadzę do wieży, abyś mi się gdzieś nie przewalił i nie złamał nogi – uśmiechnęła się szeroko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:18

- No tak, czułem, że to powiesz - zachichotał pod nosem - kiedy ja naprawdę nie mam pomysłu. Myślę, że na dobry początek przegrany stawia kremowe piwo w trzech miotłach - powiedział wzruszając ramionami.
- Jest mi to naprawdę obojętne gdzie, możemy iść do Ciebie, albo do skrzydła,a może lepiej tam, gdzie będzie bliżej - powiedział lekko marszcząc czoło - to co ? Idziemy ?
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:19

- Umowa stoi – zgodziła się.
- Skrzydło Szpitalne jest bliżej – stwierdziła. – Skoro chcesz, to możemy tam iść – po chwili wpadł jej pomysł na zakład.
- Mam! – krzyknęła. – Jeżeli wygram zakład, to nie powiesz nikomu o moich bliznach, ani tajemnicy, a jeśli Ty wygrasz to… hm… zrobisz co chcesz – powiedziała. – Ufam Ci, że nie zrobisz niczego nierozsądnego, więc nie boję się postawić takiego warunku. Wiem, że chcesz, aby czułą się dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:19

- Wiesz, w takim razie to nie zakład, bo ja tak czy inaczej nie powiedziałbym o nich. Za bardzo się tym przejmujesz Andreo, skoro mi ufasz nie ma sensu się o to zakładać. Chyba nie odmówisz mi wizyty na kremowym piwie, prawda ? -zaśmiał się, zaraz potem wstał jeszcze się garbiąc i łapiąc za plecy.
Dobrze, że nogi mam sprawne- pomyślał i zgarbiony szedł w stronę wyjścia.
- Idźmy jednak do ciebie, bo słyszałem, że skrzydło szpitalne tymczasowo zostało zamknięte.
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:19

- Jakiś Ty mądry – zaśmiała się.
- Okey, możemy iść i do mnie, mam nadzieję, że nikogo nie spotkam w Pokoju Wspólnym.
Wstała z fotela i poszła za chłopakiem. Spędziła z nim pół dnia.
- Zobaczymy jeszcze kto stawia piwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:19

- Normalnie nie wierzę, Ślizgonka martwiąca się bólem Krukona - wybuchnął śmiechem i znowu jęknął, bo coś mu strzeliło w kręgosłupie.
- Chyba dysk mi wypadł - powiedział bardzo cienkim głosem - puki co, nie chcę już się przewracać - przyznał i wyszli, zmierzając do dormitorium.
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:20

Weszła do pomieszczenia. Skromnie, ale przytulnie. Rozsiadła się wygodnie na kanapie obok Randy’ego.
- Tak, mój dom nie nawiedzi Twojego. Chociaż nienawiść między Slytherin’em, a Gryffindor’em jest większa.
Spojrzała w kominek. Wesołe ogniki ‘tańczyły’ w płomieniach. Było o wiele cieplej.
- Miłość nie wybiera i przychodzi w najmniej oczekiwanych momentach.
Gdy to mówiła uśmiechnęła się. Zna go trzy dni, a już się zakochuje. Dwa przeciwne domu, dwa przeciwne charaktery jako jedność? Niemożliwe, ale prawdziwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:21

- Z tego co zauważyłem, nie pałają miłością tak samo do puchonów - powiedział całkiem poważny - ale nie chcę o tym rozmawiać, nie chcę też obrażać twojego domu. Na szczęście jesteś wyjątkiem i nie masz nic do mnie - powiedział pokazując język. Przez chwilę się zawachał i usiadł bliżej niej obejmując ją czule ramieniem.
- Trzy dni - szepnął - a tyle się zmieniło przez ten czas...
Powrót do góry Go down




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Wenecja
Galeony : 372
  Liczba postów : 364




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:21

- Dom jak każdy inny. Sama nie chciałabym trafić do Hufflepuffu. Moim zdaniem tam trafiają tylko osoby, które nie pasują nigdzie indziej – wzruszyła ramionami.
Nie miała siły na nic. Była zmęczona, więc już bez słowa dała się przygarnąć w ramiona chłopaka.
- Osobiście nic do puchonów nie mam. Po prostu sama nie chciałabym nim być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Go??












PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Cze 18 2010, 20:25

- Znam jedną puchonkę i mogę już coś o niej powiedzieć. Nie rozmawiam z puchonami specjalnie dużo, ale jednak z tego co opowiadała mi jedna z tych dziewczyn, są oni bardzo mili - kiedy zauważył jej zmęczenie i dziwny wyraz twarzy kiedy ją objął cofnął rękę patrząc na nią.
- Coś nie tak ? - zapytał czując się trochę niezręcznie, po reakcji dziewczyny.
Powrót do góry Go down
 

Pokój Życzeń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 37Idź do strony : 1, 2, 3 ... 19 ... 37  Next

 Similar topics

-
» Pokój Życzeń
» Pokój Życzeń
» Pokój Życzeń
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
siodme pietro
-