IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Korytarz na VII piętrze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4457
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Korytarz na VII piętrze   Pią Cze 11 2010, 18:30

First topic message reminder :

Korytarz na siódmym piętrze nie różni się od innych. Schody prowadzące na górę jak wszystkie inne mają wiele pułapek o którym uczniowie muszą pamiętać. Przez wielkie okna wpada dużo światła przez co w ciągu dnia jest dobrze oświetlony. Natomiast wieczorem zapalane są pochodnie które co kilka kroków można spotkać wiszące na ścianach. W środku korytarza wisi gobelin przedstawiający trolle, które Barnabasz Bzik próbował nauczyć kroków baletowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Uczeń Gryffindor
Wiek : 22
Galeony : 304
  Liczba postów : 799




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pon Lis 01 2010, 19:29

Zaśmiała się głośno widząc Nicolasa. Widząc jego puste ręce, które wylądowały w jej lokach, nieco się zdenerwowała, ale i rozczuliła. Żeby Luke był takim bratem, jak Nic!
- Widzę, że będziemy improwizować - stwierdziła, poprawiając włosy. - Żadna mała, w czwartek skończę piętnaście lat, staruchu!
Impreza, impreza, impreza. Bosko, świetnie, wspaniale! Dawno nie była taka radosna. Zmęczenie szybko zniknęło, a zamiast niego pojawił się ogromny uśmiech. A prezent się wykombinuje.
- Nic, dotarła do ciebie sowa z listem, proponującym jakieś numery z pomocą eliksiru postarzającego i puchatych nauszników w pięknym, różowym kolorze ? - zapytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Scotland
Galeony : 56
  Liczba postów : 56




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pon Lis 01 2010, 19:42

No tak, bo Nick był idealnym bratem, tak jak ona siostrą. I zawsze dla niego będzie mała, kropka. Dzięki temu miał najlepszy ubaw, no i miał się o kogo troszczyć xd.
- Uaa, no coś ty? - spytał z lekko złośliwym uśmiechem, ale wyraźnie rozbawiony - będziesz tylko 3 lata młodsza wtedy... wybacz, to dalej podchodzi pod ksywę 'mała' - stwierdził, z początku udając zamyślenie, ale koniec końców znów się uśmiechnął.
- Chodź, coś wymyślimy po drodze. Albo będziemy jej wmawiać, że już prezent daliśmy i zapomniała - wzruszył ramionami. Na prawdę mógł tego masę wymyślić, nie ma się czego bać. Pewnie i tak dostanie masę prezentów... jeden jej różnicy nie zrobi. Na pytanie dziewczyny krukon popatrzył na nią z góry, unosząc lekko brwi
- Ee? - mruknął pytająco, co już mogło sugerować, jaka będzie odpowiedź - nie? nie przypominam sobie - odpowiedział, ruszając w odpowiednią stronę i kiwając lekko głową, żeby tez ruszyła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Dover
Galeony : 436
  Liczba postów : 473




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Sob Gru 04 2010, 23:03

Dobrze, że nie wiedziały o obecności Lacey Elise ani Samaela na dachu, bo wtedy na pewno uwaga Cirilli zostałaby odwrócona od Jacqueline i przeniosłaby się na tę jakże przeuroczą dwójkę, która oficjalnie się nienawidziła, a tak naprawdę się kochała. Kurczę, mogliby sobie powiedzieć, co do siebie czują, bo trochę nudne już się robi, jak tak tylko sobie dogryzają (chociaż nie, Samael jest bardzo ciekawą postacią i jego posty, niezależnie od sytuacji, aż wołają, żeby je przeczytać). No ale nie gadajmy już o pierdołach, tylko skupmy się na jakże cudownej Cir (i Żak też, hm, hm).
Z pomocą Krukonki wstała, inaczej nie dałaby rady, zdrętwiało jej całe ciało.
- Ja na to, jak na lato, moja droga - odparła, po czym razem zeszły z dachu. Po chwili znalazły się na korytarzu. Ślizgonka musiała przystanąć na chwilę, zdrętwiałe kończyny dawały się jeszcze we znaki.
- Masz jakiś pomysł, hm?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Galeony : 204
  Liczba postów : 198




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pią Gru 17 2010, 19:59

/Pokój Życzeń/
Wyszedł z pokoju, a drzwi zniknęły zaraz za nim. Szedł oglądając swoje zapiski i myśląc czy dobrze robi, w końcu magia podręczna niezbyt przydaje się w walce. Szedł wzdłuż ściany zaczytany. Nie docierał do niego cały świat. Jedynie zaklęcia się teraz dla niego liczyły, co było z jednej strony dobrze. Stanął na chwilę: "Gdzie do diabła poszła Connie?" zapytał sam siebie, ale odpowiedź nie przychodziła. Szedł dalej przeglądając dokładniej notatki które sporządził. Zaciekawiło go to, co napisał o zaklęciu Lumos Solem. "Diabelskie Ziele boi się słońca... Używać tego zaklęcia na nim"... - Aha, dobrze wiedzieć, teraz nic, tylko iść do zakazanego lasu - pomyślał i zaśmiał się w duchu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pią Gru 17 2010, 20:02

Lukas bieg przez korytarz nie patrząc się przed siebie tylko za siebie i wpadł na jednego z uczniów.-Sorki.Przeprosił go i podniósł różdżkę.Ciągle jej się przyglądał nie zwracając uwagi na nic. W końcu powiedział.-Jestem Lucas a ty? Wyciągnął nie śmiało do niego rękę uśmiechając się.I zaczął się w niego wpatrywać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Galeony : 204
  Liczba postów : 198




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pią Gru 17 2010, 20:09

Brian mało nie upadł na ziemię. Zmierzył ucznia od góry do dołu. Założył ręce na pierwsi patrząc na niego, w końcu usłyszał przeprosiny i jakoś się rozchmurzył.
- Nic nie szkodzi. - bąknął. - Jestem Brian. - powiedział podając mu rękę. Co się z nim dzieje?! Kiedyś by cisnął w niego ciurkiem klątw.
- Wiesz, ciesz się, że mam lepszy dzień, bo w innym wypadku byś był już na skrzydle szpitalnym z zagrożeniem życia. - powiedział śmiejąc się.
- Na szczęście Twoje i innych mam dzisiaj dobry humor. - powiedział puszczając "oko".
- Od dawna jesteś w Hogwarcie? - zapytał kładąc swoje notatki na piersiach i zakładając rękę na rękę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pią Gru 17 2010, 20:12

-Tak szczerze to przeniosłem się z innej szkoły.Zaciekawił mnie Hogwart.Tyle w nim rzeczy jeszcze nawet połowy nie zwiedziłem.
Przestraszył się trochę jak powiedział że będzie w skrzydle szpitalnym.Lekko przestraszony ciągle się na niego patrzył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Galeony : 204
  Liczba postów : 198




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pią Gru 17 2010, 20:18

- Z jakiej? Czyżby z Durmstrangu? - powiedział widząc Jego reakcję uśmiechnął się, aby chłopak się trochę rozluźnił. Brian, Ty idioto, zamiast szukać nowych czarnych charakterów, to Ty potencjalne zło straszysz.
- Hej, rozluźnij się, nie martw się moimi słowami. - powiedział uśmiechając się. Po chwili przypomniało mu się o zaklęciach.
- Masz ochotę poćwiczyć rzucanie zaklęć? - zapytał się uśmiechając z nutką delikatnej tajemnicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pią Gru 17 2010, 20:22

Również się uśmiechnął i i rozluźnił.-Dobra to gdzie poćwiczymy? Lucas wyjął swoją różdżkę z kieszeni i znów zaczął ją oglądać.Czy to jakiś nawyk czy co? Kto to wie... Obym niczego nie zepsuł jak zawsze.Albo mi się wydaje albo za dużo myślę.Nie tylko mi się tak wydaje.Dobra koniec myślenia!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Galeony : 204
  Liczba postów : 198




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pią Gru 17 2010, 20:33

Spojrzał na Niego. - Nie wiem, może na błoniach? - zapytał się, uśmiechając się, po czym ruszył do przodu. - Idziesz? - zapytał się po czym ruszył dalej oglądając się za chłopakiem i dając znak żeby poszedł za nim. Wreszcie poćwiczy zaklęcia.
- Poćwiczymy zaklęcia do pojedynków i zaklęcia podręczne. - powiedział i spojrzał na Niego. - Mam nadzieję że nie będziesz się nudził. - powiedział prawie jak nauczyciel, po czym ruszył w kierunku błoni.
/Błonie/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 23
  Liczba postów : 746
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pią Gru 17 2010, 20:37

Ruszył za nim oglądając się w około i wspomniał mu się jego brat i znów zaczął myśleć o swoim bracie. [i] Ciekawe co się stało z moim starszym bratem czy chodził tędy?Może tak a może nie.Dokładnie nie wiem gdzie teraz jest ale bym bardzo chciał go odnaleźć i zobaczyć jak wygląda.
-Tak,tak...
/Błonie/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Eton
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 30
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1072-jacqueline-moreau#27550
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2076-zaczek-wub
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8380-poczta-jacqueline#236047




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Nie Gru 19 2010, 13:11

Tak, wątek Lacey i Samaela zdecydowanie należał do a) bardziej intrygujących i b) bardziej wkurzających - no bo ileż można czekać, aż te dwie cholery wreszcie przestaną sobie nawzajem dogryzać i pozwolą swojej miłości rozkwitnąć pełnią uczucia niczym zabłąkana lilia wodna, niczym namiętna czerwona róża...? Ok, w porządku, chyba zrobiło się ociupinkę zbyt ładnie i poetycko; przecież w owej chwili bohaterką jest zgorzkniała, obojętna Żak, a nie jakaś rozświergolona nastolatka, kibicująca nieszczęśliwie zakochanej parze z całego serca, mhm. Zapomnijmy zatem o tych bredniach i wróćmy do prawidłowego wątku, tzn. perypetii Cirilli S. i Jacqueline M., które ruszają właśnie na podbój zamku, gotowe przeżyć wiele porywających przygód i emocjonujących momentów.
Podrapała się po grzywce, bo nie miała żadnego planu. Humm.
- Szczerze mówiąc, liczyłam na twoją kreatywną inwencję - przyznała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Dover
Galeony : 436
  Liczba postów : 473




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Nie Gru 19 2010, 15:53

Autorka postaci Cirilli lubiła posty napisane ładnie i poetycko (choć sama nie potrafiła takich pisać, he he), jednak sama sądzi, że do postaci jakże zacnej Żaklinki takie posty nie pasują, na co wskazuje choćby jej charakter i cięty języczek, o! Choć czasem jej takie ładne wychodzą (jak choćby ten o płonącym feniksie, tak, tak, autorka postaci Cir pamięta, jak się jej podobał i jak się z niego śmiała (no co?!), aż dodała go do śmiesznych tekstów). No ale dosyć tego gadania o dupie Maryni, czas przejść do konkretów.
- No wiesz co? - spojrzała na nią spode łba, opierając swe ręce na biodrach - jak możesz tak żerować na mnie, hm? Powinnaś się cieszyć, że się w ogóle zgodziłam, przecież wiesz, jak mam napięty grafik - odparła pretensjonalnie. I co z tego, że wcale nie miała kalendarza wypełnionego zapiskami po brzegi? - A ty jeszcze zmuszasz mnie do myślenia, co mamy robić, hm. Nieładnie, moja droga, nieładnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 51
  Liczba postów : 362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1193-francesca-lafealle#32131
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4807-fran-sran
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7280-fran-sran
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7283-francesca-lafealle#205697




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Pon Gru 27 2010, 02:12

- Nie zawiedziesz się... - Obiecała trochę przedwcześnie, uśmiechając się pod nosem łobuzersko. Nie była pewna, czy po raz drugi uda jej się znaleźć ten pokój, ale wiedziała jedno... NAMI MA KAPITALNE POŚLADKI! Westchnęła tęsknie, po czym podeszła do niego i pociągnęła na dwie nogi, próbując się nieco uspokoić. Jej myśli i jakże nieokrzesana wyobraźnia, z pewnością wyprzedzały poziom ich znajomości.
Bez chwili zwłoki przekroczyli framugę drzwi i ruszyli żwawo przez korytarz, rozglądając się uważnie na boki. Wprawdzie ich podróż musiała wyglądać dość... komicznie. Dziewczyna praktycznie wlokła go za sobą. Jednakże jej temperament, zaangażowanie i małe możliwości jeżeli chodzi o rozszczepienie swojej uwagi, nie pozwalały na skupieniu się na dwóch rzeczach naraz. Nie potrafiła błądzić pamięcią po korytarzach, analizować i przetwarzać najróżniejsze minione, czy odkryte fakty, które pomogły, pomagają bądź pomogą w ich poszukiwaniach i konwersować z Namidą jednocześnie. Co to, to nie!
Wkrótce dotarli na siódme piętro, gdzie dziewczyna powoli zaczynała tracić wiarę w to, że zdołają odnaleźć cel swojej podróży. Westchnęła ze zrezygnowaniem, po czym oparła się o ścianę i zwiesiła głowę w geście bezradności.
- Nie znajdziemy tego... - Wydukała i westchnęła ciężko, po czym zerknęła na niego przepraszająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Wto Gru 28 2010, 15:31

- Noo, spokojnie... - sam śmiał się z siebie i z tego, jak muszą wyglądać, kiedy Francesca tak go ciągnie przez korytarze.
W końcu jedna dotarli na 7 piętro szkoły... Namida wiedział, że Pokój Życzeń gdzieś tu jest, ale sam nie pamiętał, gdzie...
- To nic. - powiedział szybko, widząc jej zawiedzioną minę - Nie przejmuj się, wcale nie musimy tak koniecznie tam iść. Możemy chociażby posiedzieć tutaj. - poprowadził dziewczynę do okna, samemu przez nie zerkając
- Błonia wyglądają pięknie w zimie, prawda? Gdyby nie fakt, że nie cierpię zimna, już dawno bym tam był. To trochę śmieszne, bo urodziłem się niemalże w środku zimy, ale nigdy nie lubiłem tego klimatu... - rozgadał sie, chcąc jakoś zmienić temat i poprawić dziewczynie humor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 51
  Liczba postów : 362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1193-francesca-lafealle#32131
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4807-fran-sran
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7280-fran-sran
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7283-francesca-lafealle#205697




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Wto Gru 28 2010, 16:01

Uśmiechnęła się szeroko, bez problemu dostrzegając jego starania. O tak, mimo, że była świadoma jego zamiaru, udało mu się odwrócić jej uwagę. Oparła się bokiem o ścianę, czytając każde słowo z jego pełnych warg. Nie miała jednak zamiaru przetwarzać ich sensu, ani wyjrzeć przez okno. Nie miała zamiaru chociażby odpowiedzieć.
Skoro znalezienie Pokoju Życzeń jest tak mało prawdopodobne, muszą czymś to sobie wynagrodzić. Gdy zaczynał kolejne zdanie, dziewczyna przerwała mu wpół słowa, napierając nań swoimi wargami.
- Nami... - Westchnęła cicho, uśmiechając się kusząco. - Wiesz, zimno mi jest. - Dodała przesadnie skrzywdzonym głosikiem, po czym uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Sro Sty 05 2011, 00:45

Cóż, nie lubił, kiedy mu się przerywało... Lubił mówić, dużo, czasami przynudzał, czasami mówił nawet całkiem z sensem...
Francesca mu przerwała, jednak w taki sposób, że nie potrafił być na nią zły... No, przynajmniej tym razem jej wybaczy.
- Oh, na pewno coś na to poradzimy. - objął ją ramieniem, stawiając przed sobą, przodem do okna. Sam przytulił się delikatnie do jej pleców, kładąc jej głowę na ramieniu- co jak co, ale był dużo wyższy od niej.
- Może tak lepiej?
Zgarnął włosy z jej karku, składając na nim lekki pocałunek, zaraz szeroko się uśmiechając. Musiał przyznać, że puchonka bardzo go pociągała, podobał mu się jej kolor skóry, zapach, ona cała...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Sro Sty 05 2011, 11:06

Pod osłoną niewidzialności połorzył dziewczyne z domu Gryfa na ziemi w załomie korytarza i zdiął z niej i z siebie zaklęcia niewidzialności. Chyba zgubił kuzyna ale kto go tam wie...
Puki była ogłuszona wyją jej kijek z ręki i schował do tylnej kieszeni spodni dziewczyny...
- Enervate... Zdją z niej zaklęcie drętwoty i poczekał aż trochę dojdzie do siebie.
- Jesteś cała? Posłuchaj nic nie widdziałaś i nie słyszałaś ten drugi jest cały i zdrowy a obu dziewczyną nic nie dolega. Rozumiesz? Nie pakuj się w to prosze tacy jak ja i on i tak się wywiniemy a wielu ludzi może zginąć albo wiele stracić a ja nie zdołam wszędzie być i wszystko zatrzymać. ( W jego zielonych smutnych oczach nie błyszczał już władczy blask a głos był conajwyrzej zmęczony i zatroskany) Unikaj go będzie chciał wymazać ci wspomniena walki ale to trudny i niebezpieczny czar możesz stracić dużo więcej wspomnień. Jeśli cie dorwie udawaj że go nie znasz.
- Miłego dnia gryfku nie mieszaj się do wojny starych rodów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Sro Sty 05 2011, 21:08

Dwie kwestie... a nie... właściwie trzy.
Po pierwsze: Gdzie do cholery była?
Po drugie: Czemu leżała?
Po trzecie: Do kogo należał głos, który tak natarczywie odbijał się jej w głowie?
Kiedy otworzyła wzrok, wszystko się wyjaśniło. Była na siódmym piętrze, leżała, bo... tego nie umiała do końca wyjaśnić. A głos należał do owego chłopaka z korytarza na pierwszym piętrze. Skąd on się tu wziął? I dlaczego był tak blisko? Jednym krokiem wstała na nogi i odsunęła się pod ścianę. Gdy usłyszała słowa chłopaka, w których wyraźnie wyczuła smutek i przygnębienie, w jej oczach pojawił się błysk zainteresowania.
- Taa... można powiedzieć, że jestem cała. I nie martw się. Umiem się bronić. Może i jestem nieostrożna i nie zapobiegam niektórym rzeczom, ale w walce jestem niezła. I w tej bronią mugolską i w tej, w której jestem zdana wyłącznie na swoje ciało.
Może i przemawiała przez nią duma, ale kto by na to patrzył. Taki nic nie znaczący szczegół. Oderwała się od ściany i usiadła na parapecie. Za oknem padał śnieg. Cudowny biały puch, który tak uwielbiała.
- Powodzenia w tej swojej wojnie. A... i spróbuj oddychać ciszej. Strasznie sapiesz. - Uśmiechnęła się przyjaźnie, lecz w jej głosie dało się wyczuć nutkę upierdliwości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Czw Sty 06 2011, 02:42

Była w porządku ale nigdy nie przypuszczałem że polubię jakąś dziewczynę z domu gryfa a tu proszę. Była odważna i oddana a przede wszystkim zdolna walczyć za swoje ideały. Tak szanowałem ją ale mimo że miała niezłe odruchy brak jej było doświadczenia.
- Jest zabójcą ...
-płatnym mordercą który najprawdopodobniej przyjechał mnie zabić. Nie dasz rady w walce a jedyne narazisz siebie i innych.Chroni to to że w szkole ma związane ręce. No może to zbieg okoliczności że spotkaliśmy się w jednej szkole ale szansa jest raczej mała na taki fart losu.
Uśmiechną się jeszcze raz smutno na przegnanie i odszedł w stronę schodów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Czw Sty 06 2011, 16:09

Zmarszczyła brwi. Zabójca? Tutaj? I do tego bezkarnie plątający się po szkole? To wydawało się nieprawdopodobne, ale ton chłopaka był poważny i szczery. Poczuła, że powinna mu zaufać. Przynajmniej w tej sprawie.
- Niech ci będzie. Będę się pilnować. - Powiedziała pewnym głosem.
- A... Mam na imię Elliott. - Wykrzyknęła jeszcze po chwili. Wbrew pierwszemu wrażeniu i temu, co stało się na korytarzu, polubiła tego Ślizgona. Sama się sobie dziwiła, ale cóż. Wpatrywała się w krajobraz rozciągający się za oknem. Tyle przeżyć w jeden dzień. To wszystko przypomniało jej śmierć mistrza. Jego nieruchome ciało znalezione pewnego dnia w lesie nieopodal jej domu. Ale najgorsze były jego puste oczy, które przenosiły tą pustkę do jej serca i duszy. Samotna łza spłynęła jej po policzku. Nie ścierała jej, nie było sensu. Zaraz za nią pójdą kolejne. Czuła to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Wto Lut 08 2011, 17:38

Constantine złapał Melanie za rękę, po czym szybkim marszem powędrował z dziewczyną na korytarz, znajdujący się na siódmym piętrze. Oczywiście musieli uważać na tace, ponieważ w dalszym ciągu mieściły się na niej kanapki. O kubkach lepiej nie wspominać, gdyż Kostek wylał połowę gorącej czekolady gdzieś na schodach, kiedy podwinęła mu się noga, co o mały włos spowodowałoby miejscowe poparzenie ud gryfona. Hmm... Trzymanie panny Thomason za dłoń też mogło się do tego przyczynić, aczkolwiek nie rezygnował z zakończenia tejże czynności !
- Moja wyobraźnia sięga dna, więc śmiało wymyślaj wygląd pokoju życzeń - powiedział, w dalszym ciągu przemierzając korytarze z cichym szuraniem czerwonych trampek. Co jakiś czas oglądał się za siebie, jakby się bał, że ktoś go prześladuje. W końcu dwójka młodych stanęła przed odpowiednią ścianą, wgapiając się w nią pozornie bezcelowo.
- A teraz... Mel, czego najbardziej pragniesz ? - zapytał, przechylając głowę z ciekawością, odrobinę na lewą stronę. On marzył tylko o kominku, bo szczerze mówiąc zrobiło mu się teraz trochę zimno pomimo dalszej, niesamowicie głębokiej ekscytacji, wypełniającej Browna od stóp, aż po czubek głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 51
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 483
http://czarodzieje.my-rpg.com/-f46/melanie-thomason-t868.htm#21532
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6501-melanie-s-back-in-town-bitches#182432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4045-melaska#120784




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Wto Lut 08 2011, 17:46

Och nie. Melanie była zbyt odurzona, by być chociaż odrobinę kreatywna, więc spojrzała na Kostka karcąco, gdy zwalił najtrudniejszą robotę - myślenie - na nią.
- Teraz? - Melanie spojrzała na ich splecione dłonie i lekko uścisnęła rękę gryfona. - Teraz już niczego specjalnego. Zadowolę się czymkolwiek.
Jeszcze zanim skończyła mówić, zaczęła chodzić w kółko przed ścianą, wyobrażając sobie zwykły pokój, bardzo podobny do pokoju wspólnego, tyle tylko, że była jedna, szeroka kanapa z szarym obiciem. Przeszła trzy razy, cały czas ciągnąc za sobą Kostka; nie chciała go puszczać, miała wrażenie, że umrze bez fizycznego kontaktu z nim. Gdy otworzyła oczy, pojawiły się już drzwi. Otworzyła je; pokój był dokładnie taki, jaki chciała. Rzeczona kanapa stałą naprzeciwko kominka, w którym wesoło skakały płomienie. Obok niej stał jeden niski stolik. I trochę miejsca z tyłu. I tyle, nic specjalnego.
- Zapraszam! - wykonała zapraszający gest ręką dzierżącą tacę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Sob Lut 12 2011, 20:40

No nie... ależ ona jest wygodnicka, co nie? Wybrała sobie miejsce, które było najbliżej Pokoju Wspólnego Gryfonów. Ot co! Przed chwilą stamtąd wyszła. Już stuprocentowo gotowa. W końcu... będzie przygotowywać dwie Krukonki na Bal. Sama przed sobą musiała przyznać, że wygląda cudownie. Gdyby założyła maskę, nikt nie poznałby owej energicznej chłopczycy będącej wiecznie w spodniach i luźnych koszulkach. Jedyne, czego jej brakowało do kompletu to buty, które miała jej przynieść jej przyjaciółka. W ręce trzymała torebkę z trzema maskami. Dla niej, Math i Jane. Sama je robiła! Haha. Taka jest zdolna, a co! Dobra, dobra... nie przechwalajmy się za bardzo. Chociaż... nie wyszły najgorzej.
Tuptała niecierpliwie przed drzwiami do Pokoju Życzeń, w końcu jednak oparła się o ścianę i wpatrywała się w martwy punkt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Korytarz na VII piętrze   Sob Lut 12 2011, 20:49

Jane nie umiała biegać w szpilkach. Ba, ona nawet chodzić w nich za bardzo nie umiała! Ale, pomijając fakt, że o mały włos nie zabiła się wchodząc po schodach, była nie do poznania. Nawet teraz, bez maski. Była ubrana w ową, jej zdaniem śliczną sukienkę, miała butki na obcasach i włoski ślicznie związane (zdj. bez tego kwiatka) . Tak w zasadzie, Ell miała jej pomóc wyłącznie z makijażem. Krukonka nie posiadała bowiem takich rzeczy jak błyszczy czy tusz do rzęs! W rękach trzymała dwie pary butów (nie wiedziała, które będą pasować Ell) a przez ramię miała przewieszoną torebeczkę. Gdy dotarła na miejsca, od razu rozpoznała znajomą czuprynę.
- Hej. Zabije sie na tych butach – powiedziała wesoło. Mimo wszystko cieszyła się, że zdecydowała się na szpilki. Wreszcie była na tyle wysoka by spojrzeć przyjaciółce w twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Korytarz na VII piętrze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10, 11, 12  Next

 Similar topics

-
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz na VII piętrze
» Korytarz na IV piętrze
» Korytarz na IV piętrze
» Tajemniczy korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
siodme pietro
-