IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sala Piękności

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Bentham
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta




Gracz






PisanieTemat: Sala Piękności   Wto Kwi 02 2013, 22:47

First topic message reminder :


Sala Pieknosci
Szykujesz się na bal, imprezę bądź spotkanie i nie wiesz jak się za to zabrać? Nic prostszego! Od teraz możesz wejść do Sali Piękności i odetchnąć z ulgą. Zasiądź przed ogromną toaletką, a zaraz w ruch pójdą wszelakie grzebienie, pomadki, kredki do oczu i wiele, wiele innych!
Przyszedłeś, aby tylko popatrzeć? Z tyłu jest kanapa, a obok niej stolik z masą czasopism o najmodniejszych fryzurach i makijażach. Może znajdziesz coś dla siebie?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Z dormitorium.
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 8
Dodatkowo : animagia (pies)
  Liczba postów : 475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8915-flora-selene-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8916-ksiezycowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8917-sowa-ksiezycowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8919-flora-selene-lyons




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Pią Wrz 05 2014, 14:41

Każdy kiedyś dojrzewa. Niektórzy szybciej, inni nieco wolniej, a Flora? Cóż… Była takim małym kwiatkiem, który z każdym dniem szukał promieni słońca, by móc rozwinąć swoje płatki, a zaraz potem pokazać wszystkim, że jest młodą – dorastającą kobietą. Wszyscy jedna potrzebują czasu, by stanąć na wysokości zadania i powiedzieć, że są gotowi na wszystko, co ma im przynieść los. Lepiej wykonać krok w przód dużo wcześniej, niż odkładać wszystko na potem. A co dalej? Życie jest przecież tak bardzo przewrotne. Może to przez to napisała do Mandy, która miała pojęcia jak się wyszykować, byleby faceci się oglądali, a Flo? Musiała się tego nauczyć, choć nie do końca była tego pewna. Miała wrażenie jakby miała stracić coś, co należy tylko do niej. To pewnie jeden z powodów, dla których tak bardzo odkładała te wszystkie specyfiki, dzięki którym stałaby się jeszcze ładniejsza, a co za tym szło… Nie była do końca pewna, czy robi dobrze. Może tak, a może wcale nie.
Spojrzała na Saunders, która właśnie weszła do sali piękności, a zaraz potem przełknęła głośniej ślinę, patrząc na to, co przygotowała dziewczyna. Wytrzeszczyła oczy, bo nie wierzyła w to, że do tego jest naprawdę potrzebnych AŻ tyle przyborów. Nie mogła jednak mówić, że czegoś nie zrobi, w końcu jakby nie patrzeć, w swej śmiałej prośbie krył się również strach, ale teraz nie było odwrotu, dzięki czemu musiała jak najszybciej podjąć decyzję dotycząca butów. Jej rozmiar stopy był nadzwyczajnie mały, więc albo będzie musiała skorzystać choć w minimalnym stopniu z zaklęcia zmniejszającego, albo wypchać przód szpilek chusteczkami. Żadna opcja jej się nie podobała, ale mimo wszystko – udało jej się znaleźć idealną parę. Czarne, lekko do szpica i naprawdę wysokie, a gdy tylko je ubrała, zyskała jakieś piętnaście centymetrów. Spojrzała  niepewnie na Mandy, stojąc jak na szczudłach i spinając mięśnie byleby się nie wywrócić, a przecież z najmłodszą Lyons wszystko było możliwe.
-Wiesz, w tym da się normalnie tak, no chodzić? Bo te buty to tak nie bardzo jak buty, to znaczy wiesz buty, ale nie do końca buty. Rozumiesz o co mi chodzi? I tak, dziękuję, Ciebie też. Wszystko w porządku? Jak Ci się podobał pierścionek? Mam nadzieję, że bardzo, bo sama wybierałam, ale lepiej żeby Seth nie wiedział, że Ty wiesz… – Wydukała, a po chwili spojrzała na nią jeszcze mniej pewnie, próbując zrobić choć jeden krok w przód. Zabrakło jednak odwagi, toteż stała w miejscu, bo to było najmniej ryzykowne posunięcie. Musiała pokazać wszystkim, że bez względu na to co o niej mówią, ona też potrafi być kobietą. Miała zamiar przeżyć tę wewnętrzną zmianę tuż do balu, który oczywiście miał się odbyć, ale czy się odbędzie? Nie miała pojęcia.
-Nie, właściwie sama nie wiem. Mam siedemnaście lat, a nikt nie traktuje mnie poważnie, a ostatnio poznałam takiego chłopaka. To znaczy znam go już trochę, ale… Ostatnio dopiero tak jakoś… Zbliżyliśmy się do siebie, wiesz? No i on mnie pocałował, ale ciii… Nic nie wiesz, bo Seth by mnie udusił. Wiesz jaki jest. Zero chłopaków. – Powiedziała z lekkim przejęciem, robiąc przy tym minkę w podkówkę, bo naprawdę chciała się uwolnić z pod władzy brata, ale nie była na tyle silna, by mu się postawić. Zresztą, nie miała pojęcia nawet o chorobie, ani o tym co szyje w jego umyśle. To było przytłaczające, bo z pewnością, gdy młodziutka Flora dowie się o tak brutalnych wydarzeniach, poczuje się oszukana, a jedyne co chciała dać rodzeństwo, to pomoc. Dlaczego zatem ją odpychali od kłopotów i trosk? Nie wiedziała, ale jak kiedyś odkryje ta zagadkę, to z pewnością skopie im dupy.
-Układa Wam się? Powiedz… Jak zareagował na to… No wiesz… - Flo miała spore problemy zdrowotne, zatem każda próba wypowiedzenia choć zdania kończyła się dla niej naprawdę źle. Zakręciło jej się w głowie, a zaraz potem nogi ugięły się niemiłosiernie. Zdążyła ściągnąć szpileczki i musiała uciec, jak najszybciej, bo czuła, że jedynym ratunkiem jest łazienka... Niestety, choroba nie wybiera.

/zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Sob Kwi 25 2015, 14:02

Bell się nudziła. Łaziła bez celu po Hogwarcie, nawet przez chwilę kusiło ją, żeby zajrzeć do biblioteki. Udało jej się powstrzymać, ufff. Co prawda incydent w bibliotece miał miejsce już parę lat temu, a tamta bibliotekarka gdzieś zniknęła, ale weszło jej już w nawyk chodzenie do tego miejsce, kiedy tylko naprawdę bardzo musiała. Zupełnie jak nie krukonka. Cóż, nawet jeśli nie miała super wiedzy, to na pewno nadrabiała to pomysłowością.
Przyszło jej do głowy, że dawno nie widziała się z Julkiem. Ciekawe co u niego? Ponieważ sowy to już przeżytek, zaczarowała kawałek pergaminu w samolocik, jak te w Ministerstwie, i wysłała go do puchona. Zaklęcia nauczyła się od mamy i było bardzo przydatne, bo nie trzeba było łazić pół Hogwartu do sowiarni.
Sala Piękności była tuż obok. Weszła i zaczęła przeglądać kosmetyki. Rety, ale tego było. Nie znała nazwy połowy z tych rzeczy. Bell nigdy nie tapetowała się, jedynie używała lekkiego makijażu - a i to tylko wtedy, kiedy nie zaspała na śniadanie. Usiadła przed lustrem, wzięła wściekle różową pomadkę i starannie pomalowała nią usta. Przyglądając się sobie, nie wiedziała czy wygląda bardziej ładnie czy może śmiesznie.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Anglia.
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 35
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10759-julien-philip-thornblade
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10761-julek-kocha-wszystkich#295271
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10760-sowa-thornblade-a#295270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10762-julien-thornblade#295274




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Sob Kwi 25 2015, 14:31

Julek był prostym człowiekiem, słowa takie jak: Przyjdź, mam plan czy będziemy się świetnie bawić. Od razu na niego działały. Dlatego kiedy dostał list od Bell, nawet się nie zawahał. Lubił ją i jej ciekawe, czasami głupie i niebezpieczne pomysły. W dodatku sam należał do grupy osób, które zabawę miały we krwi. Co prawda sala piękności nie była pomieszczeniem, w którym Thornblade bywał często. Ale hey, mogło być ciekawie.
Nie czekając ani minuty dłużej, narzucił na siebie pierwszą lepszą koszulkę i wesołym krokiem popędził w stronę sali. Radośnie nucił pod nosem, jedną z niedawno usłyszanych piosenek, omijając przy tym wszystkich uczniów. Czyżby Bell miała zamiar urządzić jakiś babski wieczór, którego główną atrakcją byłoby malowanie siebie nawzajem? Szczerzę mówiąc Julkowi pewnie by się to spodobało, w końcu był dziwnym człowiekiem a samymi włosami często odstraszał ludzi. Bo kto farbuje je na pastelowy róż? Tak, Julien Thornblade. Choć pewnie z całą tapetą na twarzy wyglądałby, jak jeszcze większy kretyn.
Szybko wślizgnął się do pomieszczenia i od razu ujrzał krukonkę, która siedziała przed jednym z luster. Zaczynała zabawę bez niego? Nieładnie.
-Hej!- krzyknął uradowany w jej stronę Rodwick, potoczył się w jej stronę, a następnie usiadł obok niej. Dał przyjacielskiego całusa w policzek i popatrzył na pomadkę, która znajdowała się w jej ręce, oraz na ustach- Pasuję Ci ten kolor, jest taki żywy- podsumował chłopak przyjaźnie się uśmiechając. Popatrzył na te wszystkie kosmetyki, nie mając bladego pojęcia, co służy do czego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Sob Kwi 25 2015, 17:30

Ale to był dobry pomysł z tym malowaniem. Co prawda nigdy nie miała młodszego brata, którego mogłaby ubierać w sukienki i upinać włosy kolorowymi sukienkami... Chyba nie zrobiłby tego Julkowi, nie była aż tak pokręcona, coby mieć takie fantazje. Chłopaków zdecydowanie wolała w spodniach, nawet jeśli to był tylko Julek.
- Heeej, ale szybko przyszedłeś - przywitała się, uśmiechając się do niego. Ułożyła usta w dzióbek, udając, że jest jedną z tych lasek co robią sobie takie śmieszne zdjęcia. I jeszcze tylko tona tapety na twarzy, żeby nie widać było ani jednej niedoskonałości i oczy zarysowane grubą kredką... Fu. - Pewnie tak, nigdy tak nie chodziłam, to takie strasznie... no właśnie, żywe. Może powinnam spróbować. Dopóki nie będę miała tego różowego na nosie, to chyba nie wyglądam tak bardzo jak klaun. - Wyszczerzyła sie do swojego i jego odbicia w lustrze.
- Pomyślałam sobie, że przyszła wiosna... Więc trzeba coś zmienić. Wiesz jak tego wszystkiego używać? - spytała, a miała na myśli wszystko wszystko wszystko. Zapewne w niejednym salonie piękności ciężko było znaleźć aż tyle dziwnych kosmetyków i przedmiotów, które miały za zadanie upiększyć (albo i wręcz przeciwnie). Wzięła wałki do włosów i założyła je na palce jak pierścionki. - Może loki? Miałeś kiedyś takie tycie, malutkie sprężynki? Kiedyś sobie takie zrobiłam, ale były taaakie okropne, że od razu zmoczyłam głowę.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Anglia.
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 35
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10759-julien-philip-thornblade
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10761-julek-kocha-wszystkich#295271
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10760-sowa-thornblade-a#295270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10762-julien-thornblade#295274




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Nie Kwi 26 2015, 17:43

Jemu by to nie przeszkadzało, często był królikiem doświadczalnym. W końcu większość jego znajomych/przyjaciół to kobiety, które musiały na nim wypróbować nowy lakier do paznokci, albo jakąś farbę do włosów i inne dziwne rzeczy. A Julien jak na dobre i grzeczne dziecko przystało, po prostu siedział z uśmiechem na ustach. Dlatego tak wiele osób myślało, że jest gejem, cóż kiedy słyszał pytana typu: Masz chłopaka? Najzwyczajniej się uśmiechał, machał ręką i biegł dalej. Lubił farbować włosy na pastelowe kolory, nosić wianki, bo przecież są śliczne i nie widział w tym nic dziwnego. Właśnie taki był Julek.
-Wiem! Trochę się przebiegłem, żeby spalić tę czekoladę, którą zjadłem przed wyjściem- powiedział z bananem na twarzy. Był kulką energii, przez co nigdy nie mógł usiedzieć w jednym miejscu. Zawsze musiał się ruszać. Usiadł po turecku i przeglądnął się w lustrze- Zawsze można spróbować nowych, rzeczy, tylko trzeba wiedzieć kiedy przestać- zaśmiał się Puchon, mierzwiąc jej włosy. Co śmieszne, Bell była od niego starsza a on i tak traktował ją jak młodszą. Szybkim ruchem poprawił okulary, które przez jego niekontrolowane ruchy lekko się przekrzywiły.
-Hmm, większości tak- podsumował na chwilę się zamyślając. No co? Był facetem, ale w końcu miał dużo przyjaciółek, które były dla niego jak siostry, więc chcąc nie chcąc musiał się wielu (babskich) rzeczy nauczyć- Tycie sprężynki? Nie, chyba nie. W końcu moje włosy i tak zawsze robią co chcą- powiedział przeczesując blond czuprynę ręką. Zawsze znalazł się jakiś dziki i odstający od reszty włos, który uprzykrzał Julkowi życie- Lubię twoje włosy, mają kolor ognia. Za to moje, zaczynają mi się nudzić, zastanawiam się czy ich nie przefarbować? Myślałem nad zielonym, albo fioletowym… Ewentualnie różowym. Jak myślisz?- zapytał Puchon szczerząc się do Rodwick. Następnie zaczął przeglądać kosmetyki, zastanawiając się w czym widziałby to urocze dziewczę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Czw Kwi 30 2015, 14:31

No dobra, te wszystkie kolorowe włosy i paznokcie były ładne, ale mimo wszystko Bell nie wiedziałaby Julka w pełnym makijażu. Jak potem sam powiedział, trzeba wiedzieć kiedy przestać. Inna sprawa, że u niektórych te granice są nieco przesunięte, hehs, i wcale nie jest to takie straszne.
- No nieee, miałeś czekoladę i sam ją zjadłeś zamiast przynieść ją tutaj i się podzielić? - Wlepiła w niego oburzone spojrzenie, bardzo dobrze udając złą. Bo jak to tak? Na pewno wiedział, że Bell uwielbia słodycze. - Pewnie była tak dobra, że wolałeś sam zjeść - westchnęła teatralnie głośno. starając się przy tym nie uśmiechnąć. I udało się, przynajmniej na chwilę.
Cóż, Bell nie czuła się jakby za niedługo miała kończyć szkołę i ani trochę nie przeszkadzało jej jak Julek ją traktował. No bo trzy lata? Prawie żadna różnica! Istotna to może ona była u dzieciaków w pierwszych klasach albo u ważniaków, którzy czuli się dumni, że och ach, są już studentami. Znalazła koszyk z cieniami do powiek, wybrała zielony i nałożyła go sobie całe mnóstwo palcem, a potem zrobiła kolorowe smugi ja julkowych policzkach.
- Oj tam, moje uwielbiają być proste, ale od czego jest to wszystko? - Ogarnęła wzrokiem kosmetyki. Na pewno znajdą się tam lakiery do włosów. - No pewnie, że przefarbować! - zawołała z entuzjazmem. - A może wszystkie? Pasemka... byłoby cudownie. Też bym chciała. Może nie farbować wszystkie, ale parę zielonych albo niebieskich pasemek... Czy lepsze końcówki?
Nigdy się nikomu nie chwaliła ale w rzeczywistości jej włosy nie były pomarańczowe. Starannie utrzymywała je w tym kolorze od początku szkoły, raz tylko próbując blondu.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Anglia.
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 35
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10759-julien-philip-thornblade
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10761-julek-kocha-wszystkich#295271
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10760-sowa-thornblade-a#295270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10762-julien-thornblade#295274




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Czw Kwi 30 2015, 16:33

Kolorowe włosy były czymś, przez co ludzie go kojarzyli. Bo przecież niczym innym nie wyróżniał się z tłumu. A ten płomienisty kolor kudłów Bell? Można było zobaczyć z końca korytarza, Julek często zastanawiał się czy są one naturalne, czy też eksperymentuje zupełnie jak on? Zresztą, nieważne. Po prostu obydwoje byli super i tyle, a kolor włosów idealnie domykał ich zajebistość.
-No miaaaałem, ale następnym razem kupię trzy! Wtedy będziemy rzygać cukrem, ale będzie fajnie- oznajmił wesoło, bo w końcu co jest złego, w zjedzeniu wielkiej tabliczki czekolady? W dodatku mugolskiej, która była naprawdę dobra. Pogłaskał Krukonkę po głowię, robiąc smutną minkę. Co z niego za przyjaciel? Nawet jej nie dał kawałka czekolady. Gdyby się uparł, mógłby jednak jej trochę oddać. Ale nie był pewny czy chciała widzieć, zawartość jego dzisiejszego śniadania. Dlatego też na jego ustach pojawił się uśmiech, mówiący: I tak mnie kochasz. Kiedy Rodwick przejechała palcem po jego policzku, zostawiając zielony cień do powiek, przeglądnął się w lustrze. Wyglądał niczym Indianiec!
-Mów co chcesz, a ja pomyśle co da się zrobić- zaproponował, poruszając znacząco brwiami. Uwielbiał bawić się włosami, czy to farbować czy przycinać, wszystko! A to, że nie umiał tego robić… To już inna sprawa- Hmm, chyba jednak przefarbuję na niebieski, tak! A do Ciebie… Pasemka zdecydowanie i zielone i niebieskie!- krzyknął podekscytowany, bo przecież farbowanie włosów na niebiesko jest całkiem normalne.
Zresztą chłopak znał chyba każdy odcień dowolnego koloru, więc z nim nie było tak łatwo. W końcu mógłby walnąć niebieski, ale było tyle możliwości! Chyba najbardziej chciałby morski, albo turkusowy… Sam nie wiedział. Tak czy inaczej, miał zamiar je zmienić. Oczywiście mugolskimi sposobami, bo było śmieszniej. Te magiczne były dla niego zbyt nudne, jedno zaklęcie i już. A żeby zrobić to farbami… O tak, było ciekawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Czw Kwi 30 2015, 19:51

Bardzo się ucieszyła na wieść o przyszłej czekoladzie. Słodycze to coś, co Bell mogła jeść zawsze i jeśli nie miało się na nic innego pomysłu, to koszyk z Miodowego Królestwa w pełni jej do szczęścia wystarczał. Jakimś cudem nie było tego widać po jej figurze. Niektórzy ludzie tak mają i ona była jedną z tych szczęściarzy, co to nigdy nie tylko bez względu na to ile by się objadali.
- Oj, bez przesady, jedna czekolada na raz co to jest... Czy nawet półtora - dodała, chwaląc się swoimi super umiejętnościami z zakresu matematyki. Bo trzy podzielić na dwa to jeden i pół. Pewnie było to niezłym osiągnięciem, biorąc pod uwagę, że czarodzieje w Hogwacie matematyki nie mieli. Też zrobiła smutną minkę jak tak ją głaskał - No dobrze, niech ci będzie - westchnęła wreszcie, a smutna minka zniknęła. - Trzymam cię za słowo, ale niech no cię zobaczę bez czekolady następnym razem! W sumie to wolałabym blok czekoladowy - stwierdziła zaraz, wyczuwając dobrą chwilę na zażyczenie sobie swojego ulubionego słodycza.
Hehe, no taki był zamysł z tym indiancem, Bell za to wyglądała jak nie wiem co. Może zielony cień na powiekach podkreślał kolor jej oczy - też zielony.
- Och nieee, czemu nie chcesz kolorowych? Czy takie nie są lepsze? Same niebieskie to taka nuda... Już kiedyś na pewno takie miałeś - stwierdziła, chociaż nie była w stanie sobie przypomnieć wszystkich julkowych kolorów włosów. - Skoro mówisz, że pasemka, to niech będą. - Wyszczerzyła ząbki. - To co, kolorowe? - wróciła znowu do tematu włosów Julka.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Anglia.
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 35
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10759-julien-philip-thornblade
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10761-julek-kocha-wszystkich#295271
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10760-sowa-thornblade-a#295270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10762-julien-thornblade#295274




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Czw Kwi 30 2015, 20:26

Kto by się nie cieszył? Czekolada była sensem życia! Julien jadł czekoladę, kiedy był: Zły, szczęśliwy, smutny czy zaspany. Czyli praktycznie cały czas, najbardziej lubił mieszać te zwykłe mugolskie z czekoladowymi żabami. Takie tam małe zboczenie. Zazdrościł Bellci, że mimo jedzenia tylu słodkości nadal wyglądała dobrze. On też do grubszych nie należał, ale jednak trzeba to było jakoś później spalić, żeby się nie toczyć po korytarzach.
-Półtora tabliczki czekolady, jasne Bell później będziemy kulkami z kolorowymi włosami- zaśmiał się Puchon, wyobrażając sobie gdyby tak wyglądali, jednak nie chciał się zapowietrzyć, dlatego wymazał ten obraz z pamięci. Tak było bezpieczniej- Obiecuję, że następnym razem dostaniesz- powiedział z uśmiechem na ustach. A jak Julek coś obiecywał, to zawsze dotrzymywał słowa.
Za to Thornblade chwycił w łapki czerwoną szminkę, a następnie zrobił dwa piękne paski na policzkach Krukonki. A co! Niech razem będą wyglądać jak Indiance, szkoda że nie mieli piórek, mogliby poprzyczepiać je do włosów.
-Kolorowe… Niech Ci będzie! Chcę tęczę na głowie- oznajmił zadowolony. Bo włosy w każdym kolorze to coś niesamowitego. Bell będzie sobie hasać w kolorowych pasemkach, a Julek w kolorowych kudłach. Właściwie nawet nie prosił Rodwick o to by mu pomogła przy farbowaniu, w końcu ją znał i wiedział, że na pewno się zgodzi. A w zamian on zrobi jej te pasemka, które będą wyglądać świetnie! Julek zaczął zastanawiać się nad kolorami, niebieski i zielony to podstawa, mógłby użyć jeszcze różu i fioletu… Może czerwony? Sam nie był pewny, które chce mieć tym razem na głowie. Popatrzył smutno na Bell, no co ten biedny Puszek miał zrobić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Pon Maj 04 2015, 23:01

Hehe, no Bell miała nadzieję, że dotrzyma słowa. Już ona tego dopilnuje, no i przede wszystkim sprawi, że ich kolejne spotkanie będzie szybciej niż później.
- O rany, Julek, wcale się nie znasz - westchnęła głęboko, nie mając już mu siły tłumaczyć, że ma rację a on nie. Niedowiarek jeden, jak nie uwierzy to nie zobaczy! Tfu znaczy na odwrót. Jak nie zobaczy to nie uwierzy.
- Nieee, dlaczego czerwony? - patrzyła teraz na kreski na swojej twarzy w kolorze z którego nie była zadowolona, nosz, że nie zdążyła odskoczyć, podstępny Julek! W zasadzie to nie miała nic do czerwonego jeśli chodzi na przykład o ubrania, ale jeśli mogła wybrać coś w jakimś kolorze to na pewno nie byłby właśnie czerwony. Takie tam dziwactwo. - Wolałabym niebieskie kreski - powiedziała niby to ze smutną minką. No ale czy to miało aż taki znaczenie? Ważne, że byli indiancami razem. A pióropusze to zaraz będą mieli ze włosów!
- Super! - zawołała, kiedy wreszcie przyjaciel zgodził się na jej pomysł. Nie żeby chociaż przez chwilę wątpił, że będzie inaczej. - Nie mogę się doczekać, aż cię zobaczę w nowej fryzurze, na pewno będzie pięknie i podbijesz więcej serc niż Rience i Effie razem wzięci - stwierdziła z entuzjazmem.  - Ja ci je pomaluję! Ale najpierw musisz pokazać mi jak, bo niespecjalnie wiem - wyszczerzyła się, całkiem pewna, że Julek się nie przestraszy, że oto ona, początkująca (albo nawet nie) fryzjerka zabierze się zaraz za jego włosy.
- Zrobimy tak, że najpierw ty zrobisz mi pasemka i powiesz co i jak. Wtedy będę wiedziała i na pewno wszystko pomaluję pięknie... Myślisz, że taka tęcza jest bardzo trudna? - spytała, dopiero teraz zastanawiając się czy ten pomysł będzie łatwy do zrealizowania.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Anglia.
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 35
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10759-julien-philip-thornblade
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10761-julek-kocha-wszystkich#295271
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10760-sowa-thornblade-a#295270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10762-julien-thornblade#295274




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Czw Maj 07 2015, 20:18

No musiał dotrzymać słowa, bo w końcu czekolada była bardzo ważna! I kiedyś go uczyli, że trzeba dzielić się z innymi. A przynajmniej z ludźmi, których się lubi, czyli Bell.
-A właśnie, że się znam- powiedział z oburzeniem w głosie, co ta niedobra Krukonka mu będzie wmawiać, że się nie zna? Skandal. Pokazał jej język, jak na dziecko przystało i skrzyżował ręce na klatce piersiowej, a co! Niech wie, że Julien Thornblade był obrażony… No dobra, on nie umiał udawać złego, dlatego zajął się szukaniem farby, tak żeby Bellcia się nie zorientowała, że wcale nie jest taki zdenerwowany.
-Myślałem, że Ci się spodoba- odparł tym razem lekko smutny, ale jeśli nie, to nie. Wziął jakąś ścierkę i wytarł twarz Rodwick, a następnie pomalował jej policzki na niebiesko, tak żeby była zadowolona. Teraz obydwoje wyglądali świetnie.
-No jasne że podbiję- powiedział z dumą w głosie, od razu się prostując. Po chwili wziął się za szukanie odpowiednich rzeczy. Ba! Nawet znalazło się kilka mugolskich sprzętów, niesamowite. Wziął farbę, niebieską oraz zieloną i zaczął wszystko przygotowywać. Szło mu całkiem nieźle, w końcu robił to nie raz. Nałożył tę papkę na kosmyki włosów przyjaciółki, dokładnie jej pokazując o co z tym chodzi. Kiedy w końcu skończył, a nie było to takie łatwe, uśmiechnął się do niej.
-Teraz musisz to chwilę potrzymać na głowie- powiedział dumny ze swojej pracy. Wskazał na wszelkie miski i pędzelki. Dając jej do zrozumienia, że teraz ona musi to powtórzyć. Cóż.. Wiedział, że zbytnio się na tym nie zna, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz. W dodatku jeśli ma się królika doświadczalnego, o imieniu Julien!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Czw Maj 14 2015, 23:10

Bell już nic nie powiedziała, tylko posłała mu uśmieszek i spojrzenie wyraźnie mówiące "pożyjemy zobaczymy".
- Oj nie smutaj, też jest pięknie... ale no czerwono... tak gryfoniaście? - zapytała, czochrając go po głowie. Nie była uprzedzona do żadnego z domów, ale często jakoś zdarzało jej się żartować z gryfonów albo ślizgonów. To chyba całkiem normalne kiedy tyle czasu spędzało się z czarodziejami często czystej krwi, którzy czasem mieli jakieś dziwne poglądy. Bell co prawda ich nie miała, ale czasem przesiąkało się niektórymi rzeczami bez większej świadomości. - Teraz jest super! - zapewniła go, przyglądając się swoim pięknym polikom. Pomyślała, że mogłabym transmutować jakąś kredkę w piórko, ale po pierwsze nie znała zaklęcia, a po drugie zaczynało się już wielkie farbowanie. Potem o tym pomyśli.
Siedziała spokojniutko i z uwagą patrzyła i słuchała jak Julek wszystko robi. Starała się wszystko zapamiętać, co by potem czegoś nie popsuć. Patrzyła nieco podejrzliwie na kolorowe papki jakie jej nakładał, bo wydawały się ciemne, no ale przecież na pewno wie co robi!
- Długo? - zapytała, energicznie wstając z krzesła, żeby zabrać się za julkowe włosy. Hohoho, to będzie trudne! Tyyyyle kolorów... Czy oni w ogóle ustalili jak to mają być kolory? Niewątpliwie tęczowe. Bell wzięła żółtą papkę, bo tęcza przecież zaczyna się od tego koloru, no nie? Dobra... to teraz jeszcze w którym miejscu to nałożyć, żeby ładnie wyglądało? Rety... Ostrożnie posmarowała kosmyki włosów blisko ucha chłopaka, a potem, jak zmieniła kolor na  pomarańczowy, to było coraz szybciej... i w końcu okazało się, że włosów starczyło tylko na żółty, pomarańczowy, czerwony i różowy. Ojej.
- Emmm... Julek? To chyba nie jest za dobrze. - Posłała uśmiech niewiniątka do jego odbicia w lustrze.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Anglia.
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 35
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10759-julien-philip-thornblade
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10761-julek-kocha-wszystkich#295271
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10760-sowa-thornblade-a#295270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10762-julien-thornblade#295274




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Wto Maj 19 2015, 15:02

-Hmm, racja! Niebieski będzie wyglądał lepiej- powiedział z uśmiechem na twarzy, dokładnie oglądając policzki przyjaciółki, w dodatku miała mieć pasemka tego samego koloru, idealnie! Za to Julek lubił eksperymentować, uwielbiał wszelkie kolory, czy to na swojej głowie, czy w postaci ubrań. Poza tym Thornblade należał do niskich skrzatów. Nie dość, że skrzat to jeszcze niski, niemożliwe? A jednak. Dlatego zakładanie na siebie dziwnych, kolorowych i niespotykanych rzeczy, było normą. Dlatego tak bardzo uwielbiał farbować włosy, przez to kojarzyła go większość ludzi z Hogwartu, nie dlatego, że zrobił coś fajnego. Był ‘tym chłopakiem, z kolorowymi kudłami’, naprawdę lubił, jak ludzie przyglądali się zaciekawieni, kiedy tylko przechadzał się korytarzami szkoły. Pewnie dlatego trafił do żółtych, był zwyczajnym dziwakiem.
-Nie, akurat zdążysz zrobić moje- powiedział rozpromieniony, siadając przed lustrem. Przynajmniej będzie widział, czy Bellcia robił wszystko dobrze, w końcu sama mówiła, że nie umie tego robić. Ale hey! Przyjaciele zawsze robią głupie rzeczy razem, prawda? Najwyżej wypadną mu włosy, a wtedy zainwestuje w jakąś ładną perukę. Szło jej całkiem nieźle, co prawda na jego głowie pojawiły się tylko cztery kolory, ale zawsze coś.
-Jak na pierwszy raz… Jest super!- krzyknął podekscytowany, w końcu po raz kolejny zmienił kolor włosów, a naprawdę lubił to robić. Przeglądnął się w lustrze, a następnie przetarł farbę, która jakimś cudem znalazła się na jego policzku. Spojrzał zamyślony na Krukonkę, właściwie nie miał pomysłu jak zmyć farbę. Może jakieś zaklęcie, jednak wtedy cała komnata byłaby w wodzie. No cóż, jak zwykle nie przemyślał najważniejszej rzeczy, ale ciii, zaraz wpadnie na jakiś genialny pomysł.
-Beeeell, bo tak jakby trzeba to zmyć- oznajmił wskazując na papki, które nadal spoczywały na ich włosach. Tym razem wyglądał jak zagubione dziecko, no bo niby jak miał się tego pozbyć, żeby nie pobrudzić całej Sali i wszystkiego wokół?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Nie Cze 07 2015, 12:43

Zerknęła na swoje odbicie, śmiesznie tak wyglądała z różowymi ustami, niebieskimi kreskami na policzkach i włosach zlepionymi zieloną i granatową papką. Poniekąd z satysfakcją patrzyła, jak Julek zaczyna wygląda prawie tak samo śmiesznie. Nie, żeby zrobiła o połowę kolorów za mało! Nikt jej przecież nie uprzedził, że najpierw to powinno zrobić się cały plan, niczym przy rysowaniu mapy nieba na astronomii, żeby potem mieć pewność, że każdy element będzie miał swoje miejsce.
Uniosła swoje różowe dłonie (teraz cały czas jej po głowie chodziło gdzie by je odcisnąć, ale ściana była głupim pomysłem, a twarze już mieli pięknie ozdobione, więc też nie wchodziło w grę) i patrzyła trochę sceptycznie na włosy Julka. Wolałaby, żeby były bardziej kolorowe... cóż, kolejnym razem na pewno pójdzie jej lepiej.
- O rany, już myślałam, że zechcesz wszystko zmyć i robić od nowa, bo jest okropnie! - Powiedziała, złączając łapki ze sobą, to chyba był dobry pomysł, który mógł zapobiec zaróżowieniu wszystkiego.
Przez chwilę nie wiedziała o co temu Julkowi chodzi i czemu powiedział to tak, jakby był jakiś wielki problem. Dopiero po chwili uświadomiła sobie, że istotnie, jest problem. Malutki.
- Chodźmy do łazienki! - Wymyśliła od razu i nie widziała nic strasznego w tym, że muszą przejść przynajmniej całe piętro, żeby dostać się do najbliższej łazienki. Niech wszyscy wiedzą, jakie zaraz będą mieć piękne, kolorowe łepetyny!

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Anglia.
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 35
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10759-julien-philip-thornblade
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10761-julek-kocha-wszystkich#295271
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10760-sowa-thornblade-a#295270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10762-julien-thornblade#295274




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Wto Cze 09 2015, 21:20

Obydwoje wyglądali komicznie, siedząc w dziwnych papkach na włosach i ze śmiesznie pomalowanymi twarzami. Ale przynajmniej nie byli tą nudą częścią uczniów, która przesiadywała tylko w bibliotece. Wręcz przeciwnie! Zawsze musieli wymyśleć coś genialnego, typu farbowanie włosów, albo caluteńkich twarzy, jakimiś dzikimi kolorami. Życie z tą dwójką było dość ciekawe, a co więcej nie dało się z nimi nudzić. Dlatego Julek tak uwielbiał Bell, w końcu obydwoje byli tak samo postrzeleni i robili wszystko, żeby się dobrze bawić, a to że później działy się różne rzeczy, nie zawsze przyjemne… To taki efekt uboczny!
Kiedy zobaczył ręce Rodwick unoszące się ku górze, odsunął od niej głowę na bezpieczną odległość, ona i wszelkie dziwne kosmetyki w połączeniu z jego piękne wymalowaną mordką, chyba nie były najlepszym połączeniem. Za to pan Thornblade chwycił jakąś czerwona szminkę w łapki i nabazgrał na lustrze: Julek i Bellcia, maja super włosy, a wy nie, o! No tak, chłopak był przecież bardzo poważny i w ogóle niedziecinny, niczym prawdziwy facet!
-Oj tam zmywać! Jest super, zresztą zaraz zobaczymy prawdziwy efekt- stwierdził z dumą w głosie, bo w końcu ta breja nie wyglądała ciekawie, dopiero mieli ją zmyć, wysuszyć włosy i bam! Kudły jak nowe. Julek szybo podniósł się z posadzki i wyciągnął rękę do dziewczyny, no pomysł miała dobry, że też wcześniej na to nie wpadł. Co prawda będą musieli sobie pohasać po szkole, ale co tam, niech się ludzie napatrzą! Kiedy Bell już wstała, uśmiechnął się do niej i pociągnął w stronę najbliższej łazienki.
-Mówię Ci wyjdzie niesamowicie- powiedział z uśmiechem kręcąc głową, nie raz farbował włosy, ale za każdy razem cieszył się tak samo- DO ŁAZIENKI!- krzyknął i praktycznie wybiegł z pomieszczenia.

/Zt x2 i wbijamy do łazienki <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Pon Sty 04 2016, 14:22

To cudowne miejsce, które pomoże ci wyszykować się na ważne spotkanie, bal, a może po prostu poprawi humor, jeśli nie czujesz się zbyt pewna siebie. Tego dnia w Sali Piękności zjawiła się Scarlett Jung, która z jakiegoś powodu uznała, że przyda jej się odrobina magii i pomoc magicznych kosmetyków. Rozsiadła się wygodnie przy toaletce i pozwoliła magicznym szczotkom i pędzelkom zabrać się do roboty.
W tej samej chwili do sali weszła Freya Tulle, a szczotki, grzebienie, pędzelki do różu i cieni... jednym słowem wszystkie możliwe przybory uniosły się w powietrze, po czym zaatakowały ją wściekle. Dlaczego tak się stało? Nie wiadomo, może to jakieś złośliwe zaklęcie rzucone przez kogoś, kto był tu wcześniej? Ups, co gorsza drzwi się zatrzasnęły, więc dziewczyny muszą jakoś sobie poradzić ze wściekłymi szczotkami i pędzelkami, które szarpią za włosy i brudzą całą twarz kolorowymi cieniami do powiek.

Zaczyna którakolwiek z Was, dobrej zabawy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Seul, Korea Południowa.
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 200
  Liczba postów : 275
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11368-scarlett-jung
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11375-polamac-ci-kosci#305167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11376-ppalgang#305178
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11374-kuferek-scarlett




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Piękności   Pią Sty 15 2016, 22:09

Ostatnimi czasy mało kiedy zdarzało mi się odwiedzać mury zamku. Nawet noce spędzałam w przypadkowych miejscach w Hogsmeade. I bynajmniej nie przeznaczałam swojego czasu na spotkania z przyjaciółmi, o nie. Chodziłam od pubu do pubu i chlałam niemalże na umór, znów wracały stare nawyki, których przez ostatni rok zdążyłam się w jakimś stopniu wyzbyć. Oczywiście ponownie nadszedł czas, w którym samą siebie mieszałam z błotem, kiedy znowu będąc pod wpływem alkoholu i jakichś dropsów miałam ochotę poderżnąć sobie gardło.
Ale wytrzeźwiałam. Przynajmniej na jakiś czas. Ogarnęłam się jakoś, a wystarczyło naprawdę niewiele. Mimo tego, że od kilku dni nie piłam i nie ćpałam, ciągle wyglądałam jakbym dopiero co wyszła z ostrej imprezy, albo i jeszcze gorzej. Dlatego też od razu po powrocie do Hogwartu i krótkiej drzemce w dormitorium postanowiłam udać się do Sali Piękności.
- Omo - wychrypiałam z zaskoczeniem, gdy rozsiadłam się przy toaletce i spojrzałam w lustro. - Panda. No jak jasna cholera, panda - westchnęłam. - Ja pierdolę, znowu się stoczyłam. Brawo, Scarlett.
No dobra. Już się napatrzyłam na swoją buźkę, więc pozwoliłam działać zaczarowanym szczotkom i pędzelkom. Nie chciało mi się tracić czasu na rysowanie idealnie równych kresek, skoro to wszystko mogłam mieć po kilku krótkich chwilach spędzonych w Sali Piękności.
W pewnej chwili usłyszałam, że ktoś wchodzi i zanim zdążyłam się odwrócić, wszystkie przybory do makijażu ruszyły w stronę drzwi, wprost na dziewczynę, która ledwo weszła do środka.
- Cholera jasna - mruknęłam, ruszając w jej kierunku by pomóc.
Ta. Pomóc. Co ja sobie myślałam.
Oberwało się i mnie.
- Zrób coś! - rzuciłam do drugiej dziewczyny, na oślep odganiając od siebie pędzelki i szczotki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Sala Piękności

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-