IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój Wielu Myśli

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Bentham
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta




Gracz






PisanieTemat: Pokój Wielu Myśli   Wto Kwi 02 2013, 23:23

First topic message reminder :

Cierpisz na brak weny? Nie potrafisz zrobić zadania domowego? Odwiedź Pokój Wielu Myśli! Żadna inna sala nie działa tak inspirująco jak ta tutaj - każdy wychodzi stąd z napisanym esejem, częścią książki, poematem lub po prostu z pomysłem. Wszędzie latają samopiszące pióra, a całe pomieszczenie zawalone jest książkami oraz pergaminami. Śmiało - zasiądź za jakimś biurkiem lub na kanapie i daj się ponieść SWEJ MUZIE.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 405
Dodatkowo : ścigająca, kapitan
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8460-ivy-haden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8482-przygarniesz-pufe#240070
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8480-ivy-haden-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8481-ivy-haden-kuferek#240059




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Czw Paź 02 2014, 14:44

Och, znowu to samo? Westchnęła, czując znajome swędzenie, gdy spomiędzy jej włosów zaczęł wyrzynać się małe różki, a gdzieś z okolic kości ogonowej przez spodnie wybijał się ogonek. Już ostatnio nie było to zbyt komfortowe, ale i tym razem zmusiła się do wsunięcia dłoni za pasek, by wyjąć drażniący element ponad niego. Ogon zamajtał się w rytm jej ruchów, ostatecznie spoczywając swobodnie na kolanach Ivy. To było nawet zabawne, ale kiedy to samo spotkało cię podczas dwóch rund Durnia... Cóż, w pewnym momencie wszystko, co zabawne, robi się po prostu nudne.
Drgnęła, gdy Rince dotknął jej nowego futra. Nie lubiła, kiedy ktoś dotykał jej bez uprzedzenia, nawet jeśli była pokryta nową warstwą czegoś, co zdecydowanie nie było stałym elementem jej samej. Chyba, że było to Avis. Umówmy się jednak, że ta jedna dziewczyna mogła pozwolić sobie na zdecydowanie więcej niż wszyscy inni.
Czując, że atmosfera robi się dość niezręczna... Czy oni flirtują? Westchnęła, wyciągając kartę. O ile ostatnia runda była dość swobodna i mimo początkowych trudności dyskusja między graczami jakoś się toczyła, tym razem zapowiadało się... Co to było za słowo? Ah, tak, niezręcznie. Może przynajmniej tym razem nie przegra.

6, rydwan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28692
  Liczba postów : 33243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Pią Paź 03 2014, 21:12

Koniec rundy, przegrywa ją Melody - dostajesz Znikania Epidemicznego. Do końca gry zniknie 1/5 twojego ciała.


Zilya:Ivy:Rience:Melody - 0:1:0:1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 405
Dodatkowo : ścigająca, kapitan
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8460-ivy-haden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8482-przygarniesz-pufe#240070
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8480-ivy-haden-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8481-ivy-haden-kuferek#240059




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Pią Paź 03 2014, 21:23

Westchnęła z ulgą, gdy okazało się, że to nie ona przegrywa tę kolejkę. Tym bardziej, że jej karta kompletnie wyeliminowałaby ją z dalszej gry. Na szczęście teraz nie było się już czym martwić. Uśmiechnęła się do pozostałych, machając ogonkiem. Naprawdę nie chciała odpaść z tej gry. Tytuł wydawał się być coraz bliżej, tak blisko, że niemal mogła wyobrazić sobie, jak czuje się... znowu to głupie określenie. Dlaczego ludziom tak bardzo zależało, żeby zostać królem durni? Może to jednak nie było takie głupie pytanie.
- To - zaczęła radośnie - czemu tu jesteście? Znaczy... Dla wygranej albo zabawy, to oczywiste. Ale, poważnie, co myślicie o tym tytule?
Brakowało jej tutaj kogoś znajomego, z kim spokojnie mogłaby podyskutować o niczym. Czuła lekki stres na myśl, że nieco nie wpasowuje się w towarzystwo. Tak czy inaczej gra była grą, a show must go on i takie rzeczy. Czekając, aż ktoś uratuje ją z opresji i odpowie na pytanie, wyciągnęła kartę.

3, świat
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 136
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 280
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8939-melody-avril-blackthorne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8997-mam-ostre-zabki-i-pazurki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8960-melody
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8959-melody-avril-blackthorne




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Pią Paź 03 2014, 22:14

Tym razem kostki Mel, choć były dosyć wysokie, nie wystarczyły do pokonania reszty. Jedyne, co jej pozostało, to wpatrywać się, jak jej ręka, począwszy od koniuszków palców, zaczyna pomału znikać. Nie mogąc się powstrzymać przecięła dłonią miejsce, gdzie powinna znajdować się kończyna, jednak nie napotkała żadnego oporu. Jej ręka po prostu rozpływała się w powietrzu.
Usłyszawszy pytanie Ivy zakończyła obserwację skutków i zastanowiła nad odpowiedzią. Dlaczego właściwie chciała zostać Królem Durni?
- Mi po prostu brakowało nieco emocji. Nie chcę cały czas siedzieć nad książkami, utwierdzając ludzi w przekonaniu, że nie znam się na rozrywce - odpowiedziała, żywo gestykulując. - Lubię durnia, chociaż pierwszy raz mam okazję w to grać, szczerze mówiąc. Sam tytuł nie jest dla mnie wybitnie ważny... Co nie zmienia faktu, że stanowiłby idealne zwieńczenie końca rozgrywek, sama rozumiesz.
Czy aby nie zaczynała zanudzać Ivy? Blackthorne lubiła mówić, a jak na razie, jedyne słowa, które padły z jej ust to zwykłe "cześć". Pomimo tak sprzyjających okoliczności.
W oczekiwaniu na przemyślenia innych, wyciągnęła kolejną kartę. Jedyneczka? To się nie mogło dobrze skończyć.

1, świat
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 19
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2895
  Liczba postów : 1678
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Nie Paź 05 2014, 16:20

Ta runda była na wyjątkowo wysokim poziomie. Każdy z graczy miał naprawdę wysokie karty, odrobina pecha i mieliby tutaj dogrywkę. Na szczęście obeszło się bez tego, Rosjanka nie chciała niepotrzebnie ryzykować, zamierzała ponownie wygrać. Rience odrobinę jej to tylko utrudniał.
Dla wila tego typu forma powitania była normalna, dla Fyodorovej pocałunki w policzek czy też łapanie za rękę, były po prostu zachowaniem jednoznacznie powiązanym z flirtowaniem. Z kumplami witała się  nieco inaczej. Normalnie nie lubiła nawet, gdy ktoś na powitanie tak wobec niej się zachowywał. Nawet gdy się jej podobał, ale na boga, temu Krukonowi nie potrafiłaby tego zabronić. Wprowadzało ją to w zdezorientowanie, ale jednak skrycie zachwycało.
- Co? Nie pierdol, jaką randkę - rzekła usilnie wpatrując się w karty, by nie kusił ją wygląd blondyna. Nie była jednak odporna na jego dotyk, czy kojący głos. - Może tam kiedyś - dodała sama sobie nie wierząc, że wypowiedziała to na głos. Gdyby widział i słyszał ją teraz któryś z kumpli czy to Xavier, czy Leoś czy jakiś tam Madness, to chyba zdechłaby tu ze wstydu. Zachowywała się jak jakaś głupia trzpiotka!
Futra były czymś co wprost kochała. Wychowana na Syberii była przyzwyczajona do nieco innych kanonów mody. Przede wszystkim dla niej tego typu ubiór kojarzony był nie tylko z wysokim statusem majątkowym, ale i pewnego rodzaju odwagą. Choć Fyodorova pieniędzy wiele nie miała, to futer jej nie brakowało. Była to dla niej główna zaleta tego, iż potrafiła polować.
- Kurwa, uwielbiam. A ty lubisz? Mogę Ci kiedyś załatwić jakieś - powiedziała przypatrując się nowej skórze swej konkurentki. Mówiła szczerze. Mogła wilowi załatwić futro. Z resztą jednemu z przyjezdnych, w zamian za przepowiednię, odwdzięczyła się także skórą z lisa. Chłopak wydawał się być zadowolony takim podarunkiem. A przynajmniej Fyodorova tak to widziała. Jakby nie przyjmowała do wiadomości, że nie wszyscy ludzie na tym świecie marzą o noszeniu na plecach skóry z niedźwiedzia.
Słuchała wypowiedzi dziewczyn nie zastanawiając się długo nad swoją odpowiedzią. Doskonale wiedziała po co tu przyszła. Zdawać by się mogło, jak w wielu życiowych kwestiach Rosjanki. Chyba niemal zawsze wiedziała co chce.
- Chcę wygrać, lubię we wszystkim wygrywać - powiedziała zupełnie szczerze, wzruszając przy tym ramionami. Nie siliła się na ładne słowa, by zakryć swoją chęć zwycięstwa. Z resztą, Zilya nigdy nie lubiła kłamać, choćby to co mówi miało robić z niej największego prostaka w całej szkole. To też by potwierdzić te słowa, sięgnęła szybko po kartę. Nie była najgorsza, ot, pośrednia.

3, wieża
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Nie Paź 05 2014, 18:30

Szło mu nieźle jak na nowicjusza, co zdaje się podnosiło go nieco na duchu. Nigdy specjalnie nie przejmował się grami losowymi, uważając je za zwyczajny element rozrywkowy, a nie coś, na czym powinno komukolwiek zależeć. Zdaje się, że zazwyczaj postrzeganie zmienia się właśnie na etapie, w którym zostaje się zwycięzcą, ale Rienca ominęła ta nieprzyjemna niedogodność. Nadal uważał to jedynie za zabawę, także pytanie futerkowej przyjął tak jak zwykle, odpowiadając całkowicie szczerze.
- Mnie nie zależy. Tytuł jak tytuł, ludzie i tak szybko zapomną kto wygrał.
Nie był nawet pewien czy chciałby być określany tytułem króla durni. Brzmiało to co najmniej… źle, jeśli nie powiedzieć idiotycznie. Dobrze jednak, że miał przy sobie Zilkę, bo dzięki temu nie musiał się martwić, że przypadną mu w udziale takie dziwne tytuły. Zawsze, jeśli jakimś cudem zbliżałby się do zwycięstwa, mógłby go oddać jej, prawda? No cóż, otóż chyba jednak nie. Byłoby to wykonywalne chyba tylko wtedy, gdyby się okazało, że nie jest aż takim egoistą za jakiego się uważał, na co w gruncie rzeczy są małe szanse. Wyszczerzył zęby, gdy okazało się, że jednak jest jakaś szansa na randkę, zupełnie tak, jakby bardzo mu na tym zależało już od ich pierwszego spotkania.
- Świetnie. - skomentował, mocniej zaciskając palce na ich złączonych dłoniach. - W takim razie czekam na Twój list!
No i w ten sposób wrobił Fyodorovą w inicjowanie randki. Cóż za sprytne zagranie, Hargreaves. Tak się jednak składało, że niespecjalnie wiedział co ma jej odpowiedzieć, gdy przyszło do futer. Nigdy nie był ich wielkim fanem, ale i oporów przed nimi również nie miał. Bycie wegetarianinem wiązało się z wieloma wyrzeczeniami, do których raczej nie byłby zdolny, a towarzyszącej temu przeogromnej, bliżej niezidentyfikowanej chęci ratowania zwierzątek nie posiadał, także futra były mu całkowicie obojętne. Zwierzęta były zabijane od zarania dziejów i tak będzie nadal, nieważne czy on zaprzeczy zdzieraniu skóry z innych stworzonek czy nie.
- W sumie to… nie wiem. Nigdy nie nosiłem, ale z miłą chęcią skorzystam jeśli będę miał ku temu okazję.
W gruncie rzeczy to był już nawet ciekaw jakby to było wrzucić na siebie coś podobnego, ale wciąż pamiętał, że gra się toczy. Ups, zdaje się, że dobra passa się skończyła, ale może nie będzie tak źle i nie zostanie zmuszony do szaleńczego tańca?

2, moc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28692
  Liczba postów : 33243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Nie Paź 05 2014, 18:40

Koniec rundy, przegrywa ją Melody - nagle pojawiają się żądlibąki, które atakują wyłącznie Ciebie. Jesteś boleśnie pożądlony, oraz do końca gry lewitujesz.

Zilya:Ivy:Rience:Melody - 0:1:0:2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 405
Dodatkowo : ścigająca, kapitan
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8460-ivy-haden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8482-przygarniesz-pufe#240070
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8480-ivy-haden-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8481-ivy-haden-kuferek#240059




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Nie Paź 05 2014, 19:56

Uśmiechnęła się szeroko, słysząc komentarz Blackthorne. Całkiem dobrze było wiedzieć, że jest tu ktoś, kto nie marnuje całego swojego czasu na imprezowanie w wielkim stylu... Bo chyba to był dobry wniosek, skoro Melody potrzebowała pokazać, że nie jest taka sztywna, prawda? A jednak Ivy nie rozumiała jej potrzeby. Jeśli ktoś nie potrafił docenić choćby i takiego sztywniaka, czy wart był w ogóle tracenia na niego czasu? Och, wiedziała doskonale, jak wygląda rzeczywistość. Sama czytała czasami więcej niż inni sądzili, że powinna, tracąc tym samym zaproszenia na najlepsze spotkania towarzyskie w zamku. Sęk w tym, że ostatecznie wszystkie te spotkania prowadziły do największej liczby dramatów towarzyskich, jaką ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić. Omijając te "imprezy" była raczej zadowolona z tego, co przegapia. Poza tym w międzyczasie mogła spotkać się z Avis w Pokoju Życzeń albo chociaż kuchni i wypić najlepsze kakao, jakie kiedykolwiek udało jej się gdziekolwiek dostać.
Ignorując parę, która najwyraźniej była zbyt zajęta sobą, żeby dostrzec kogokolwiek innego w pomieszczeniu, zerknęła na Melody.
- Z tym czytaniem... Dużo się uczysz czy po prostu znalazłaś coś porywającego? - Ivy uśmiechnęła się, a jej oczy zabłysły, gdy tylko pomyślała o najlepszych książkach, jakie kiedykolwiek czytała. - Też gram pierwszy raz. I właściwie trochę się obawiam... - dodała, zerkając na znikające powoli ciało Blackthorne. Diabli ogon, spoczywający do tej pory na jej kolanach, uniósł się mimowolnie i zamajtał kilka razy w powietrzu.

2, pustelnik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 136
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 280
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8939-melody-avril-blackthorne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8997-mam-ostre-zabki-i-pazurki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8960-melody
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8959-melody-avril-blackthorne




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Nie Paź 05 2014, 21:20

Melody od zawsze była osobą, która na pierwszym miejscu swojej osobistej hierarchi stawiała naukę, a jako że obecnie była na trzecim roku, nie miała zbyt wiele czasu na rozrywki. O ile we wcześniejszych latach opinia na jej temat mogła się wahać, to teraz zaczynało brakować jej momentów, aby pokazać swoje drugie oblicze. Co za tym szło, jej znajomi z imprez zaczęli się nico oddalać. Chciała wdrożyć się ponownie w to funkcjonowanie i jak najlepiej pogodzić naukę z rozrywką. A Dureń był pierwszym kroczkiem w tę stronę.
Blackthorne uśmiechnęła się wesoło do Ivy. Wydawało jej się, że nadaje z Puchonką na tych samych falach. Patrząc na zainteresowanie, którym zostały obdarzone przez pozostałą dwójkę, Mel była zadowolona, że sytuacja nie stała się tragicznie niezręczna.
- Chyba ogólnie jestem osobą, która po prostu chce wszystko wiedzieć, wszystko mnie ciekawi, przez co czytam dosłownie to co wpadnie mi w ręce. Ale ostatnio zakochałam się w "Kod Sam-Wiesz-Kogo", kojarzysz może?
Blackthorne ucieszyła się, że nie jest osamotniona w byciu amatorem. Co nie zmieniało faktu, że była chyba także największym pechowcem. Kiedy oswoiła się z myślą o znikającym ciele, zaatakowała ją żądlobiki. Krukonka starała się zasłonić, ale nic to nie dało. Jakby użądlenia to było mało, zaczęła lewitować. Och, no nie. Mimo wszystko była fanką twardego stąpania po ziemi. Niech to szlag!

4, kapłanka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Sro Paź 08 2014, 10:32

Gra wciąż się toczyła, a Rience z minuty na minutę zdawał się być coraz mocniej zafascynowany tym co się dzieje podczas gry w durnia. Wcześniej, nim rozegrał swoją pierwszą grę, niespecjalnie orientował się nawet o co w tym chodzi. Były jakieś karty i w sumie tyle wiedział, ale co one robią, to już była czarna magia. Niektóre teraz kojarzył, takie jak na przykład pustelnika czy moc, ale ta, którą teraz wylosował była wciąż zagadką. Kapłan… cóż takiego może robić taka karta? Chyba nie ubierze go w sutannę i nie wręczy złotego kielicha, nakazując wszystkich napoić krwią Chrystusa et cetera? Tak, Hargreaves orientował się w tym jednym elemencie wierzeń mugolskich, co zdaje się podłapał jeszcze wtedy, gdy mieszkali z rodziną w bardziej ludzkiej części Irlandii. To było dla niego ciekawe, ale i nieco dziwne, zwłaszcza, że sam swej duszy żadnemu z Bogów powierzyć nie zamierzał, chyba że miałaby to być bogini Afrodyta. W ręce miłości zawsze był gotów się oddać.

6, kapłan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 19
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2895
  Liczba postów : 1678
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Sro Paź 08 2014, 12:59

Kiedy Fyodorova nie miała Rienca pod ręką, zupełnie się tak nie zachowywała. Nawet nie rozważała randkowania z nim, bowiem wiedziała, że na takowym spotkaniu na pewno okropnie by się zbłaźniła. Poza tym, warto też dodać, że na odległość Zilya wcale do wil nie wzdychała. Usłyszawszy więc słowa chłopaka, iż to ona powinna do niego napisać, spojrzała w swej nieostrożności na niego, już chcąc zaprzeczyć. Urok oczywiście ponownie szybko ją obezwładnił, więc jedyne co zdołała zrobić, to gorączkowo pokiwać głową, jakby o niczym innym w życiu swym nie marzyła, niż o organizowaniu randki dla niej i dla pięknego półwila. Na szczęście, nim dziewczyna zrobiła jeszcze coś głupszego (a przez myśl przeszły jej bardzo szalone pomysły, łącznie z rzuceniem się chłopakowi na szyję), w pokoju pojawiły się wściekłe żodlibąki. To skutecznie oderwało Rosjankę od obezwładniającego czasu. Obserwowała te natarczywe stworzenia, ciesząc się, że to nie nią atakują. Kiedyś już przeżyła małe spotkanie z nimi, gdy podczas polowania zniszczyła ich gniazdo. Nic przyjemnego.
W dyskusji na temat książek Zilya nie miała co brać udziału. W ogóle nie czytywała. Nie miała na to czasu, nigdy nie brakowało jej zajęć. Wszystkie książki więc jakie mieli w domu, kiedyś podczas potwornych przymrozków (a na Syberii ich na pewno nie brakowało), wrzuciła wszystkie do kaflowego pieca, żeby nieco rozgrzać dom. I tyle wyszło z jej czytania.
- Dobra, załatwię Ci coś - dodała jeszcze na temat futer, obiecując tym samym swe usługi chłopakowi. Następnie sięgnęła po kartę, by kontynuować swą rozgrywkę. Tym razem jej karta wcale nie była taka znów mocna, ale ostatecznie, do słabych też wcale nie należała. Szczęście wciąż jej dopisywało. Swoją drogą, aż automatycznie mocniej uścisnęła rękę Rienca, gdy zobaczyła jak nazywa się jej karta.

3, kochankowie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28692
  Liczba postów : 33243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Czw Paź 09 2014, 22:00

Koniec rundy. Przegrywa Ivy - Twoje ubrania nagle transmutują się w stare, znoszone, szare okrycie, pasujące do pustelnika.

Zilya:Ivy:Rience:Melody - 0:2:0:2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 405
Dodatkowo : ścigająca, kapitan
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8460-ivy-haden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8482-przygarniesz-pufe#240070
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8480-ivy-haden-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8481-ivy-haden-kuferek#240059




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Pią Paź 10 2014, 13:48

Nieco bardziej naentuzjazmowana faktem, że ma do kogo otworzyć usta, uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
- Jasne, że kojarzę - rzuciła, przypominając sobie dzień, kiedy dorwała tę książkę w bibliotece. Spędziła tam następne kilka godzin, chłonąć stronę za stroną, próbując rozwikłać zagadkę i dowiedzieć się wreszcie, czy Robert naprawdę jest winny morderstwu. Nigdy nie przepadała za kryminałami, ale ten jeden pozostał w jej pamięci na dłużej. - Chociaż Magiczny Język był bardziej w moim stylu. Lubisz kryminały? - ciągnęła dalej, widząc, że powoli zbliża się kolejna runda. Zajęta dyskusją kompletnie zignorowała fakt, że jej ubrania zmieniły się w stare, brudnawe szmaty. Przynajmniej diabli ogonek miał teraz więcej miejsca. Taki już był urok tej gry.
Nie porzucając uśmiechu, Ivy wyłożyła następną kartę, mając cichą nadzieję, że tym razem pójdzie jej lepiej i nie odpadnie z gry.

6, kapłanka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 136
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 280
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8939-melody-avril-blackthorne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8997-mam-ostre-zabki-i-pazurki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8960-melody
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8959-melody-avril-blackthorne




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Sob Paź 11 2014, 22:53

Mels entuzjastycznie pokiwała głową. Lubiła książki mające w sobie elementy tajemnicy i grozy, lubiła, kiedy pod ich wpływem w jej żołądku zapętlało się napięcie, nie pozwalając spać przed skończeniem powieści. Za to stanowcze "nie" mówiła romansom wszelkiej maści. Były dla niej nudne i bez fabuły.
- To była jedna z pierwszych książek, które przeczytałam tak za jednym zamachem - poinformowała koleżankę, przypominając sobie książkę czytaną późną nocą pod kołdrą, jeszcze w Wolverhampton i uśmiechając się lekko na to wspomnienie.
Westchnęła wyciągając kartę, a przy okazji rejestrując zmieniające się ubranie Ivy. Intuicyjnie czuła, że ta runda to prawdopodobnie koniec dla niej. Nie żeby rozpaczała, gra pozostawała tylko grą, a ona i tak dobrze się bawiła. Skrzywiła się patrząc na kartę ochrzczoną "gwiazdą". Nie pamiętała, jakie ma działanie, ale coś jej mówiło, że jej pożegnanie z tytułem będzie ciekawie przypieczętowane.

1, gwiazda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Nie Paź 12 2014, 16:24

Pomyślałby kto, że wil ucieszy się z tego, że rozciągała się przed nim możliwość noszenia futra. Nigdy nie był jakimś specjalnie wielkim fanem noszenia na sobie skóry, ale to pewnie dlatego, że nie miał okazji spróbować. Kto wie, może to było nawet przyjemne? Gdyby upolował sobie sam jakiegoś ładnego małego potworka to umiałby niemalże natychmiast docenić taki dar od losu? Niedługo się przekona czy styl na barbarzyńcę, z odkrytą klatą, przewiązaną pasami i futrem zarzuconym na plecy to jego styl noszenia się. Może tak wystrojony wybrałby się na bal? Na pewno zwróciłby na siebie uwagę. Na samą myśl o takiej ewentualności jego entuzjazm jakoś opadł. O ile drażnienie się z uległa częścią dzikiej Zilyi było nawet zabawne, tak skupianie na sobie powszechnej uwagi jakoś nie było specjalnie kuszące dla Hargreavesa. W normalnych warunkach natychmiast zabrałby dłoń od Rosjanki i wycofał się w głąb samego siebie, jednak tym razem nie mógł tego zrobić, gdyż w tej samej chwili, gdy już miał rozluźniać palce, poczuł jej uścisk. Spojrzał na nią pytająco po czym zerknął na to co trzymała. Kochankowie. Niemalże automatycznie uśmiechnął się, ale nic nie powiedział po prostu sięgając po kartę. Tym razem zabawa była jakoś mało dynamiczna. Ostatnim razem zdążył przegrać dwie rundy i to na samym początku, nim wreszcie fortuna stała się mu przychylna, a na razie był bez straty punktu. Zdaje się, że szczęście głupcom sprzyja, ciekawe na jak długo.

4, śmierć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 19
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2895
  Liczba postów : 1678
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Wto Paź 14 2014, 17:26

Ten etap nie miał być dla niej już tak udany jak poprzednie. Ubrania jednej z dziewczyn przemieniły się w znoszone łachy, zaś Fyodorova sięgnęła po kolejną kartę. Być może wilowy urok przestał jej przynosić szczęście, bo tym razem jej karta była niewiarygodnie niska. Jak szybko się jednak okazało, i tak nie była najgorsza spośród zebranych. Jedna z jej przeciwniczek miała równie silną kartę. Wyglądało więc na to, że będą musiały sięgnąć po następną kartę i rozegrać rozgrywkę. Aby nie tracić czasu i nie przeciągać tej gry, Rosjanka prędko zabrała z kupki kolejną z kart. Ta wcale  nie była wiele mocniejsza. Pozostawało mieć nadzieję, że jej rywalka będzie mieć jeszcze mniej szczęścia.

1, wieża - czyli mam z Melody dogrywkę, a wtedy losuje się tylko kostkę, więc druga to - 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 136
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 280
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8939-melody-avril-blackthorne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8997-mam-ostre-zabki-i-pazurki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8960-melody
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8959-melody-avril-blackthorne




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Sro Paź 15 2014, 22:40

Niespodziewanie, jedna z jej przeciwniczek okazała się mieć równie mało szczęścia. To dało przynajmniej okruszek nadziei. Melody z lekko skwaszoną miną wyciągnęła następną kartę, nie chcąc zbytnio przedłużać. Zdawała sobie sprawę z tego, że odpadnięcie i tak nad nią wisi, prędzej czy później. Cóż, szczęście było ostatnią rzeczą, która dziś była po stronie Blackthorne.
Wypuściła z sykiem powietrze widząc piękną jedyneczkę. Miała ochotę wyśmiać samą siebie. No ale zasady zasadami, ktoś musiał być tym pechowcem. Wypadło na nią, bywa.
Posłała przeciwniczce uśmiech mówiący dosłownie wszystko. Jedynym plusem przegranej było chyba to, że nie będzie musiała dłużej znosić skutków kiepskich kart. Dlatego nie rozpaczała. I tak osiągnęła zadziwiająco zadowalający wynik.

1, mag
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28692
  Liczba postów : 33243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Czw Paź 16 2014, 21:22

W dłoniach Melody wybucha talia kart - tym samym krukonka kończy grę. Nie zrażaj się, może w następnym turnieju pójdzie Ci lepiej? Tak czy inaczej - na placu boju pozostali jeszcze trzej gracze!


Zilya:Ivy:Rience - 0:2:0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Nie Paź 19 2014, 14:47

Rozgrywka zdawała się osiągać już swój pierwszy punkt kulminacyjny, którym oczywiście była eliminacja pierwszego zawodnika. Rience ucieszył się, że to nie on musiał odpaść jako pierwszy, a mimo, że dziewczyna z diabelskim ogonkiem też nie radziła sobie najlepiej to zawsze pozostawała Zilya, która nawet jak miała pecha w losowaniu to jednak w pewnym sensie odznaczała się sporym szczęściem, bo ktoś miał gorzej. Mogłaby okazać się godnym i niebezpiecznym przeciwnikiem, gdyby w ogóle Hargreaves się tym przejmował. Dla niego to była po prostu gra, dlatego niespecjalnie frapując się wybuchem spowodowanym przez karty Melody, sięgnął po swoją kartę. Była średnio wysoka, ale to dobrze, bo zawsze istniało prawdopodobieństwo, że to wystarczy. Cóż, przekonamy się już niedługo.

4, pustelnik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 405
Dodatkowo : ścigająca, kapitan
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8460-ivy-haden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8482-przygarniesz-pufe#240070
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8480-ivy-haden-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8481-ivy-haden-kuferek#240059




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Nie Paź 19 2014, 18:31

Gdy karty Melody wybuchły jej w dłoni, Ivy poczuła, że i ona sama nie ma już czego tutaj szukać. Chociaż nadal chciała wygrać i zdobyć zwycięski tytuł, gra stała się dla niej już tylko i wyłącznie grą. W towarzystwie wyraźnie zainteresowanej sobą pary czuła się nieco wyobcowana. Tak czy inaczej czuła, że jej udział w całej tej rozrywce również powoli dobiega końca. Musiałby się stać cud, żeby jej własna talia nie obróciła się za chwilę w popiół. Uśmiechnęła się niemrawo do współgraczy i położyła następną kartę.

2, głupiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28692
  Liczba postów : 33243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Sro Paź 22 2014, 20:40

Oto kończymy rozgrywkę! Zilya przegrywa walkowerem, Ivy traci trzecie życie, a tym samym zwycięstwo przypada w udziale Rience'owi! Gratulacje dla zwycięzcy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Seul, Korea Pd.
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1992
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 534
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9606-lavern-taeheon-earl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9607-przemoknijmy-na-spacerze-w-deszczu#269146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9608-modna-sowa-hehs#269150
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9609-lavern-taeheon-earl#269151




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Sro Gru 10 2014, 17:29

Poprawienie swoich umiejętności z zaklęć wyjątkowo leżało w planach Taeheona, jeśli chciał osiągnąć cokolwiek na polu prywatnym. Już nie chodziło o Sfinksa i Historię Magii czy Starożytne Runy, ale o jego własne poczynania w kwestii poprawienia umiejętności. Wyśmienicie radził sobie z Transmutacją, więc dlaczego miałby być w tyle w Zaklęciach? Pytanie, które nurtowało Koreańczyka od dłuższego czasu nie posiadało jednoznacznej odpowiedzi, a jedynie nasuwało pewne rozważania, dzięki którym mógł polepszyć swoją sytuację.
Oczywiście, jak w każdej sytuacji - która wymagała natychmiastowej interwencji Laverna - zaspał. Nie dosłownie, bowiem zbyt dużo czasu spędził na błoniach i musiał naprawdę szybko biec w stronę zamku, aby zdążyć na korepetycje. Znowu zajął się traceniem czasu na zupełnie niepotrzebne sprawy. I nawet nie zapamiętał, co dokładnie robił. Ot, umknęło z pamięci, gdy wbiegał na pierwsze piętro zamku. Chciał jak najszybciej dotrzeć do skrzydła zachodniego i pokoju, który ponoć inspirował do działania. Może krótki pobyt w tym miejscu zadziała tak dobrze, że poczyni jakieś postępy nie tylko w zaklęciach?
Końcówkę drogi poświęcił na doprowadzenie swojego wyglądu do względnego porządku i ostatni raz przesunąwszy dłonią po włosach, wszedł do pomieszczenia, wyginając wargi w nieznacznym uśmiechu.
- Cześć - nie wiedział, czego miał oczekiwać po tym chłopaku. Jedynie słyszał, że jest naprawdę dobry w zaklęciach, więc nawet przynależność do innego domu nie mogła w tym przeszkodzić, prawda? Miał się czegoś nauczyć, a nie robić Merlin wie co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5653
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja, pałkarz, kapitan
  Liczba postów : 2597
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Sro Gru 10 2014, 17:53

S p ó ź n i o n y.
Rasheed nienawidził tego słowa. Idealnie podsumowywało jego zachowanie, gdy przychodziło do wystawienia jakiejś niuni pod barem, ale jednocześnie doprowadzało do szewskiej pasji, gdy okazywało się, że musi stanąć po drugiej stronie barykady. Zdecydowanie najbardziej denerwującą rzeczą we wszechświecie było oczekiwanie, na kogoś czy na coś, nieważne. Po prostu tego nie lubił, ale oczywiście musiał to zrobić. Musiał ustalić sobie jakieś idiotyczne warunki, jak na super pana prefekta (ewentualnie apodyktycznego dupka, jak zwał tak zwał) przystało i siłą rzeczy sam padł tego ofiarą. Wcale nie miał zamiaru czekać pełnych dwudziestu minut, które mu obiecał, bo i po co? Człowiek kulturalny i nie-Ślizgon, nie mógł sobie pozwolić na taki nietakt jak nieprzybycie wcześniej, prawda? No, jak widać nie wszystko jest takie jak się wydaje. Rasheed już miał zamiar zbierać tyłek z siedziska, na którym się umościł i olać te całe korepetycje, kiedy drzwi się uchyliły, a próg przekroczył jakiś bliżej nieokreślony Azjata. Sharker nie miał nawet zamiaru zgadywać czy spotyka się właśnie z Chińczykiem, Koreańczykiem czy jakimś Japończykiem. Nie rozróżniał ich i przy tym wolał pozostać.
- Yo. - mruknął w ramach przywitania i usiadł nieco porządniej na kanapie, opierając wreszcie pięty o podłogę. Poczekał aż L. zbliży się na tyle, aby mógł go zmierzyć oceniającym spojrzeniem, po czym zapytał.
- Sharker. - ot, przedstawił mu się. - Ale to chyba wiesz. Z czym masz problem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Seul, Korea Pd.
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1992
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 534
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9606-lavern-taeheon-earl
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9607-przemoknijmy-na-spacerze-w-deszczu#269146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9608-modna-sowa-hehs#269150
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9609-lavern-taeheon-earl#269151




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Nie Gru 14 2014, 01:50

Bezpośredniość Ślizgona wyjątkowo zbiła L'a z tropu. Ale co tego nie robiło? Biedak był tak podatną na wpływy innych osobą, iż naprawdę nie potrzeba było dużo wysiłku, aby zmusić go do głupkowatego gapienia się w ścianę, tudzież na twarz chłopaka. Całkowicie nie miał pojęcia, co ze sobą zrobić. Nerwowym ruchem schował dłonie za plecami, by tam w spokoju zaciskać palce jednej ręki o drugiej, aż wreszcie zdał sobie sprawę, że pytanie ciągle nie otrzymało wyczekiwanej odpowiedzi. Speszony jeszcze bardziej własnym zachowaniem, zerknął niby ukradkiem na Sharkera, po czym wyprostował się, jakby był właśnie odpytywany z ostatnich trzech rozdziałów szczegółowej historii polowań na czarownice; ostatnio jego ulubiony temat.
- Eem... właściwie to, eee... chciałbym poćwiczyć niektóre zaklęcia - wymamrotał, opuszczając wzrok na własne buty. - Próbowałem ostatnio Klątwy Pełnego Porażenia Ciała, ale przez przypadek transmutowałem jakiś flakon z kwiatami. - dorzucił, śmiejąc się pod nosem. Naprawdę zaczynał robić z siebie głupka przed jakimś Ślizgonem. Nigdy wcześniej nie miał takich problemów, ale też nie rozmawiał z nikim z tego domu. Nie licząc jednej czy dwóch wymian zdań w bibliotece. Ale może to też specyfika tej konkretnej osoby. Sharker definitywnie wyglądał na kogoś, kto roztaczał sobą tę specyficzną aurę, która zmuszała Laverna do dziwnie uległego zachowania. Choć słowo uległy nie oddawało pełni natury tego zjawiska, nie potrafił inaczej go opisać.
- Właściwie to chciałbym przećwiczyć ruchy różdżką. Próbowałem zapytać o to profesora po zajęciach, ale nie wyjaśnił mi tego wystarczająco jasno i liczyłem, że ty mógłbyś mi... pomóc.
Dokończył ewidentnie zawstydzony czymś takim. Zapewne w oczach Ślizgona był kolejnym beznadziejnym przypadkiem, który nie potrafił prosto trzymać różdżki, ale co mógł poradzić na to, że leciała mu z rąk akurat wtedy, gdy musiał rzucić w kogoś Drętwotę? Nie chciał nikogo ranić, ot cały jego problem i może Rasheed zna jakiś sposób, jak przełamać tę dziwną niechęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5653
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja, pałkarz, kapitan
  Liczba postów : 2597
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Wielu Myśli   Nie Gru 14 2014, 10:43

Sharker wyglądał jakby zaczynał powoli tracić cierpliwość. Zastanawiał się, jak to się dzieje, że w obecnych czasach młodociani czarodzieje mają problemy właściwie ze wszystkim. On sam na zajęciach z magicznej samoobrony nie potrzebował dużo czasu, aby potraktować kogoś skutecznym porażeniem, nic już nie mówiąc o tym, że nie miał kłopotów z zaciskaniem palców na różdżce. Zdawał się być nieco zaskoczony, jak i poirytowany, więc w ramach uspokojenia się odetchnął głęboko, spoglądając na chłopaka niezbyt przychylnym spojrzeniem.
- Więc chcesz przećwiczyć sam ruch różdżką czy też spróbować rzucić to zaklęcie? - zapytał, bo to stanowiło dość konkretną różnicę. Niespecjalnie miał dzisiaj ochotę na lądowanie na ziemi, więc w razie potrzeby spróbowałby znaleźć jakiś wężowy zamiennik, na co pewnie ten chłopak dostałby apopleksji. Cóż, zawsze można było spróbować sprawdzić jego reakcję. Podniósł się z siedziska i wyciągnął różdżkę zza pazuchy.
- Dobra, stań obok mnie. Pokażę Ci jak powinieneś ją trzymać, bo żadnej specjalnej filozofii w tym nie ma. - polecił mu, wyciągając przed siebie swoją ponad piętnastocalową różdżkę. - To jest jedno z tych zaklęć, które nie wymaga machnięć w konkretnym kierunku czy też nawet jakichkolwiek głębszych filozofii. Jeśli chcesz kogoś spetryfikować, wystarczy, że wyciągniesz rękę przed siebie, namierzając końcem różdżki cel.
Poinstruował go, demonstrując wszystko lewą ręką, mimo że zazwyczaj korzystał z prawej. Zresztą, dla oburęcznego nie miało to większego znaczenia. Palce trzymał zaciśnięte na drewnie, wyciągnąwszy przed szereg kciuk i namierzał w ten sposób kawałek ściany przed sobą. Opuścił powoli rękę.
- Tylko ten, nie obraź się, ale wyglądasz na kogoś kto miałby opory przed spetryfikowaniem bezdomnego psidwaka chcącego wbiec pod stado hipogryfów. - wyraził swą wątpliwość, spoglądając na L’a uważnie. - Musisz naprawdę chcieć kogoś sparaliżować. To co prawda nie jest zaklęcie niewybaczalne, ale skoro niespecjalnie Ci wychodzi to chyba w tym tkwi problem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pokój Wielu Myśli

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-