IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Korespondencja nr 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Korespondencja nr 1    Pon Maj 13 2013, 18:12


Korespondencja nr. 1

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 1    Pon Maj 13 2013, 19:05







Za bardzo nie wiem od czego zacząć, a nigdy nie posiadałam z tym większych problemów! Musisz mi wybaczyć, nawet nie mam pojęcia, jak się do Ciebie zwracać. Mam nadzieję, że nie okażesz się jakimś nudziarzem. By troszkę przełamać lody opowiesz mi trochę o swoich zainteresowaniach, albo od razu umówimy się na kremowe piwo? Jednak sądzę, że to popsuje całą, otoczoną tajemniczą mgiełką zabawę.

twoja nieznajoma

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 1    Pon Maj 13 2013, 21:40







twoja nieznajoma

Mam więc niepowtarzalną okazję wymyślić sobie jakąś super ksywkę, po której, choć przez chwilę, ktoś się będzie do mnie zwracać. Rudy, chudy, gruby, łysy? Miałaś kiedyś jakąś ksywkę? A może chociaż Cię przezywali? W rodzinie pieszczotliwie zwracali się do mnie per "ośle", ale nie wiem czy jest się czym chwalić!
Chciałbym Cię zapewnić, że nikt mnie nie określił jako nudziarza, ale kto wie, co tam nikczemnicy gadają za moimi plecami! I właściwie od opowiadania o zainteresowaniach wybrałbym to piwo kremowe, bo niestety nie posiadam całego arsenału pasji, talentów i znajomości pięciu języków. Może jednak jestem nudziarzem. Potrafisz mówić w czterech językach i pięknie śpiewasz? A może malujesz i recytujesz wiersze jednocześnie? Chwaliłbym się później listami od ciebie!
Do południa tańczę balet, po dwunastej ćwiczę łucznictwo, wieczorami gram na saksofonie i bywam co tydzień w operze.
Pisałaś kiedyś już z kimś anonimowe listy? Można się wcielić w zakompleksionego neurotyka, pewnego siebie gracza quidditcha, szkolnego playboya, albo mądrale z wybitnymi. Sam nie wiem kim chcę być! Ale już wiem, chyba po tej edycji będę na ślepo wysyłać w Hogwarcie sowę, żeby pod różnymi tożsamościami pogadać z różnymi uczniami. O, i będę wykorzystywać jedną z tych czterech wspomnianych wcześniej ksywek. Cholera, teraz mnie rozpoznasz, jeśli przypadkiem znów na Ciebie trafie. Masz przewagę!

Ps. Ale na kremowe piwo i tak możemy się umówić!

Osiołek

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 1    Wto Maj 14 2013, 18:10







Osiołku

Coś w tym jest! Pogalopujmy w stronę fantazji i napiszmy niestworzone historie o nietuzinkowych bohaterach. Szczerze to nie pamiętam żadnych wyjątkowych ksywek z mojego życia. Matka kiedyś nazywała mnie promyczkiem, ale to tak odległe czasy, że z niechęcią do tego powracam. Możesz czuć się teraz wyróżniony, mało kto o tym wie! Zawsze chciałam mieć jakieś słodkie i delikatne przezwisko, ale chyba nie jest mi to dane. Och, bardzo ciekawi mnie fakt, dlaczego akurat 'ośle'! Czyżby coś związanego z uporem?
Milion pasji? Bardzo mi to schlebia, iż chwaliłbyś się moimi listami! Jednak tysiące zainteresowań chyba nie zapewnią nam miana osoby 'ciekawej'. Zawsze możemy znaleźć sobie wspólną pasję, na przykład wypady do Hoga na coś mocniejszego! Trafiłeś z muzyką, ale mam dziwne uczucie, że twoja cała wypowiedź była przesiąknięta ironią. A co tam, dla Ciebie mogę być nawet milutką puchoneczką i miliardem pasji! Chyba, że wolisz jakieś tajemnicze kanadyjki zza oceanu! Myślę, że nawet jakbym pisała prawdę, nigdy byś nie zgadł kim jestem. Wszyscy udają i chowają się pod maskami. Mogę też potraktować Cię jako pamiętnik, ale wtedy nie mam pewności czy jesteś godzien zaufania. Nigdy nie pisałam anonimowych listów, co pewnie widać. O tak, takimi przypadkowymi wiadomościami możesz namieszać komuś w życiu. Przynajmniej wiem, że to nie będę ja! Czy jak wyjawię, że chodzę do Hogwartu to mogę liczyć na odpowiedź? Nawet na tą kompletnie zmyśloną. Może właśnie siedzimy obok siebie w Wielkiej Sali? Wspaniałe uczucie, dodaje takiego dreszczyku emocji!

PS. Genialnie, to liczę na to!

promyczek

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 1    Wto Maj 14 2013, 20:37







promyczek

Czyli z naszej tajemniczej korespondencji płyną również korzyści w postaci wyciągania drobnych faktów, których normalnie nikomu praktycznie nie zdradzamy. Zazwyczaj też się nie chwalę byciem rodzinnym osłem! Sam nie wiem, jak mogli mnie tak nazywać. Będę udawać, że na pewno nie ma to związku z upartością, głupim zachowaniem, czy innymi haniebnymi sprawami o których przecież nie mogę wspominać na początku znajomości, bo nie uwierzysz w żaden wizerunek jaki będę później próbować wykreować!
Czy ja wiem, jednak ciekawiej się rozmawia z tymi, co tych pasji mają więcej, bo nie pierdzielą tylko o pogodzie. A czy znasz do tego parę języków? Przyznaję, ta ironia jest na pewno przez zazdrość, bo nie umiem nic pięknie zaśpiewać, chociaż wciąż próbuję! Jak się kiedyś spotkamy, to Ci zaśpiewam, przekonasz się skąd moja ironia w stosunku do nader utalentowanych uczniów, którzy mnożą się jak grzyby po deszczu (widzisz, też Ci wyjawiłem mój mroczny sekret i możesz się czuć wyróżniona!).
Nie, proszę nie bądź tajemniczą kanadyjką zza oceanu, tak bardzo nie lubię tej usilnej, misternej mgiełki sekretów. Nie nudzi Cie to pierdzielenie o tajemniczości i o byciu wielką zagadką dla wszystkich dookoła?
Zrobiłem test i wylałem sok pomidorowy na dziewczynę siedzącą obok mnie, to byłaś ty? Jeśli tak, musisz mi wybaczyć, po prostu koniecznie musiałem się przekonać, czy nie siedzimy właśnie obok siebie w tej sali!

beztalencie

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 1    Sro Maj 15 2013, 16:25







niebeztalencie

Czemu uważasz, że nie uwierzę w twój zmyślony wizerunek? Przecież na przykład szkolnego podrywacza też mogli w domu nazywać 'ośiołkiem'! A jeśli ktoś interesuje się pogodą? Biedny, będzie uchodził za nudziarza! Czy znam kilka języków? Chyba ja napiszę, że mnóstwo bardziej Cię zaciekawię, czyż nie? Pewnie nie jest wcale tak źle, ale chętnie posłucham! Czyli można powiedzieć, że jesteśmy kwita z naszymi sekretami.
Och, nie lubisz tajemniczości, a piszesz anonimowe listy z nieznajomą. Bardzo ciekawa sprzeczność, ale w pewnym sensie masz rację. Może myślą, że jak nawymyślają sobie na siłę sekretów staną się bardziej pociągający? Kto ich tam wie! Sama jednak też nie chcę się z całym światem dzielić paroma rzeczami.
Niestety to nie ja próbuję teraz zetrzeć z siebie resztki soku pomidorowego! Moje założenie z tą salą były jak widać błędne. Ja też powinnam przebadać najbliższe otoczenie? Myślisz, że mogłabym na Ciebie trafić? Jakie są twoje ulubione zajęcia, bo może się na jakiś spotkamy? Chyba, że jesteś tak wyjątkowym uczniem, iż nie musisz na nie uczęszczać!

NIEtajemnicza

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 1    Sro Maj 15 2013, 16:46






NIEtajemnicza

Pewnie dlatego, że szkolny podrywacz wcale nie przyznałby się do takiego określenia w obawie o zrujnowanie swego wizerunku. Ale co ja tam mogę wiedzieć, nie znam za wielu szkolnych podrywaczy! Może ty trochę lepiej ich poznałaś? Hmm kto wie, może właśnie rozmawiam z wilą, o którą stara się połowa facetów w zamku?
Nie, nie zaciekawisz bardziej, ale na pewno będę mógł się chwalić znajomością z poliglotą! Ano niestety, pasjonat pogody raczej nie znajdzie we mnie słuchacza. A ty, chciałabyś żeby ktoś opowiadał Ci godzinami o meteorologi? Mógłbym na nasze spotkanie przygotować się i zabrać jakąś książkę o tajfunach i huraganach.
Bo ja mam nadzieję niebawem wziąć Cię na piwo i przerwać tą tajemniczość! Widzisz, to całkiem prosta metoda by kogoś po prostu poznać. Kto wie, może właśnie jesteś tą olśniewającą wilą, która normalnie by ze mną ani nie chciała rozmawiać? Nie wiem, nie mam za wielu sekretów, tylko w tej chwili robię taki superowy wyjątek i nie wyjawiam Ci nawet mojego ekstra imienia.
Wiadomo, za ładny uśmiech mam zwolnienie ze wszystkich zajęć (swoją droga, jakbym był wilą, nieustannie bym to chyba wykorzystywał)! Ulubione lekcje? Matko, to jakieś w ogóle da się uwielbiać? Na żadnych nie jestem zbyt pilny (to chyba potwierdza mój brak talentów?). Oooo może jesteś genialna z transmutacji? Albo z historii? Przydałyby mi się korki. Może dzięki korespondencji znajdę korepetytorkę? Taaak, powiedz, że twoim kolejnym sekretem jest wybitny z OPCM!

NIEuk
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 1    Czw Maj 16 2013, 19:14






NIEuku


Czy znam bardziej jakiś szkolnych podrywaczy? Pewnie tak, bo w końcu każda niewinna panna nie może czuć się bezpieczna! Ja wilą? Chyba Cię rozczaruję, bo wcale nią nie jestem. Kolejna rzecz, która przybliża Cię jakoś do mojej osoby. A może ty posiadasz geny wili i zbajerowałeś połowę (jak i nie cały!) Hogwartu.
Szczerze, to pogoda zbytnio mnie nie interesuje. Nie musisz, więc się wcale przygotowywać! Chociaż jak już przeczytasz tą książkę, to może Cię to zainteresuje? Kto wie! Mam nadzieję, iż jednak będziesz mógł pochwalić się listami ode mnie. Może tak bardzo Cię nie zanudzę, nie będąc gwiazdką z nieba.
Bardzo mnie cieszy fakt, że chciałbyś zabrać mnie na piwo! Sama też z chęcią w końcu bym Cię spotkała. W całości się z tobą zgadzam, oczywiście jeśli nikogo w listach nie udajemy! Pisząc z tajemniczym nieznajomym nie przyklejmy mu od razu etykietki i nie podążamy ślepo za stereotypami. To na pewno pozytywna strona tej zabawy. Niemniej liczę, że kiedyś poznam to twoje ekstra imię, wyjawiając też swoje. Może ta wymiana miło nas zaskoczy?
Co ja bym dała za zwolnienie z niektórych przedmiotów! To chyba nie świadczy o mnie zbyt dobrze? Jak widzisz, nie jestem kujonką całymi dniami przesiadującą w bibliotece. Niestety, wybitnego z OPCM nie mam! Jednak nie mogę narzekać na swoje oceny, chociaż nie przepadam zbytnio za spędzaniem wolnego czasu nad książkami. Możemy jednak pouczyć się razem i jakoś przebrniemy do wakacji? Nigdy nikogo nie uczyłam, więc możliwe, iż to mój sekretny talent! Lecz nie chciałabym zostać nauczycielem czy nikim podobnym. Nie wytrzymałabym w tak monotonnym zawodzie! A ty lubisz mieć stabilny grunt pod nogami, czy wolisz żyć z dnia na dzień?


Korepetytorka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 1    Pią Maj 17 2013, 22:04






Korepetytorka

Niestety, nie dane mi za sprawą genu wili przekonywać nauczycieli by dali mi lepszą ocenę, ani bajerować połowy zamku. Muszę sobie radzić bez pokrewieństwa z tymi istotami!
Nigdy nie wiadomo, może za sprawą spotkania z tobą stanę się pasjonatem pogody, tak przygotowując się i czytając tomiszcze jej poświęcone. Na pewno wszyscy dookoła się ucieszą jak będę im później nieustannie serwować ciekawostki dotyczące huraganów!
No oczywiście, jak wymienimy się swoimi imionami to być może pozytywnie się zaskoczymy, o ile nie okaże się, że dajmy na to w piątej klasie przypadkiem podbiłem Ci oko i od tego czasu mnie nienawidzisz! Będę jednak liczyć, że nasze spotkanie na piwie nie będzie dramatyczne i przepełnione próbą zemsty na drugiej osobie.
Skąd wiesz? Może udzielając mi korepetycji, gdzie ja na pewno będę wymarzonym uczniem, zrozumiesz, że to coś co chcesz robić przez całe życie? Tak się wkręcisz, że porzucisz marzenia o byciu piosenkarką, aktorką czy jakąś gwiazdą objazdowego cyrku, że postanowisz uczyć niebyt rozgarniętych uczniów?
Nigdy nic nie wiadomo! Ja kiedyś chciałem być operatorem mugolskiej koparki, ale później odkryłem, że może jednak wolę tą koparkę popychać czarami. A dziś? No nie wiem, może zostanę wróżbitą? Czarodzieje mogliby mi wysyłać sowy z pytaniami czy brunet z naprzeciwka rzeczywiście ich kocha, czy odwiedza ich tylko dlatego, że za współlokatorkę mają cytatą blondynę.
Stabilny, niestabilny, nie wiem. Chyba się nad tym nie zastanawiam! Ale możesz mi trochę opowiedzieć o swoich rozważaniach.

Pan z koparki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 1    

Powrót do góry Go down
 

Korespondencja nr 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: Tajna Korespondencja-