IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Korespondencja nr 7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Korespondencja nr 7   Pon Maj 13 2013, 18:16


Korespondencja nr 7

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Sob Maj 18 2013, 14:29






Mój tajemniczy korespondencie!

Kazali mi zacząć, a ja nie wiem, co tu napisać, dlatego tyle to trwało, sorki. I tak nie udało mi się wymyślić, ale piszę, żeby nie było, że olewam sprawę. To może na początek, nie wiem, opowiedz coś o sobie?

Ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Nie Maj 19 2013, 16:45






Ty,

Wcale mi nie pomogłeś/aś. Ktokolwiek wymyślił tę całą zabawę w pisaniu listów, powinien na początku napisać jakieś standardowe pytania, które sobie zadajemy, to by z pewnością wszystkim ułatwiło życie! Gdyby ludzie częściej mnie słuchali, wszystko wyszłoby na lepsze wszystkim.
W każdym razie, ponieważ nie mamy żadnego perfekcyjnego zestawu pytań, musimy sobie poradzić bez niego. Może najpierw ustalmy co chcemy sobie powiedzieć, a co ma pozostać w tajemnicy? Myślę, że spokojnie mogę napisać, że jestem płci męskiej i jestem już na studiach! Dalej nie wiem. Może zróbmy, że możesz mnie zapytać o tylko jedną rzecz z wyglądu, a potem ja ciebie?

Pozdrowionka,
Twój niesamowity korespondent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Pon Maj 20 2013, 00:32






Mój niesamowity korespondencie!

Jasne, jasne, piękne słowa, ale należałoby założyć, że ludzie są chociaż trochę inteligentni, a to się mija z prawdą. Nie mają w zwyczaju słuchać mądrzejszych od siebie. O ile jesteś mądrzejszy, niż przeciętna osoba. Bez urazy.
Ja jestem dziewczyną i jeszcze nie jestem na studiach. Chyba zachowamy domy w tajemnicy, co? Byłoby za łatwo zgadywać. Może w ogóle zadawajmy sobie po jednym pytaniu, jakimkowliek, a odpowiedzi można odmówić, jeśli przy odpowiadaniu nie da się nie wyjawić zbyt wiele o swojej tożsamości? Pytanie o wygląd to dobry start. W takim razie: czy jesteś wysoki?

Jedyna taka ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Czw Maj 23 2013, 02:04






Jedyna taka ty!

Nie jestem pewnie. Miewam za to niesamowite pomysły, które sprawiłby, że ta cała korespondencja byłaby lepsza! To chyba się nie wyklucza.
Okej, więc domy w tajemnicy. Twoje zasady brzmią rozsądnie. Widzisz, może ty jesteś mądrzejsza niż przeciętna osoba?
Mam jakoś ponad 180cm wzrostu, więc chyba normalnie. Moje pytanie o wygląd: czy jesteś bardzo chuda? Po prostu zauważyłem, że dziewczyny często nie są zwyczajnie szczupłe, tylko wyjątkowo.
Mogę też zadać drugie pytanie od razu, żeby szło jakoś szybciej. Może powiedz mi na co zwracasz uwagę, kiedy kogo poznajesz i jak ty sama zachowujesz się mniej więcej przy obcych ludziach?


Twój niesamowity korespondent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Czw Maj 23 2013, 23:54






Mój niesamowity korespondencie!

Sama chętnie bym to zweryfikowała, ale zapewne jestem tą mądrzejszą.
Głupio pytasz, jakbyś nie wiedział, że kobieta i tak zawsze powie, że jest gruba w cholerę. Ja natomiast odpowiem, że nie, nie jestem jakość szczególnie chuda, drobna, no tak, ale bez przesady. A w związku z Twoją słabą orientacją w temacie psychiki kobiety, moje pytanie brzmi: jesteś gejem?
Zazwyczaj poznaję ludzi, którzy czymś się wyróżniają, więc chcąc nie chcąc, najbardziej zwracam uwagę na ten rzucający się w oczy czynnik. A jeśli idzie o to, co doceniam w nowopoznanych ludziach, to stawiam na siłę charakteru. Nie lubię nijakich. Przy poznawaniu nowych ludzi często dużo mówię. W sumie często zachowuję się, jakbym znała ich już wcześniej. Swobodnie.
Skoro ma szybciej iść, to ja podbiję do trzech pytań. Więc: określiłbyś się bardziej jako artystę czy intelektualistę? I drugie: osiągnąłeś już coś szczególnego w swoim krótkim życiu?

Jedyna taka ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Pią Maj 24 2013, 00:47






Jedyna taka ty,

No na pewno nie jesteś tą skromniejszą.
Faktycznie, zawsze zapominam stałych narzekań kobiet, chyba nie jestem za dobrym słuchaczem. Haha i rozbawiły mnie twoje wnioski. Może chodzi o to, że ty wolisz dziewczyny? Powiedzmy, że ja nie lubię ograniczać się jakkolwiek.
Poza tym jakbym był gejem chyba lepiej rozumiałbym kobiety, nie?
To świetnie, miejmy nadzieję, że nie uznasz mnie za nijakiego.
Co do pierwszego pytania, nie mam pojęcia jak na nie odpowiedzieć. Świetnie by było gdybym był dobry w jakiejkolwiek dziedzinie artystycznej, ale wciąż nie dotarłem co to może być. Ale wierzę, że znajdę coś! Jestem niesamowitym intelektualistą, bo po prostu znam się na rzeczy!
Zależy co zaliczasz do osiągnięć. Ale raczej nie. Nawet zdecydowanie nie.
Może teraz co najbardziej irytuje cię w innych ludziach? I czy jesteś bardziej rozrywkowa, typ samotnika, czy jesteś gwiazdą w swojej grupce znajomych czy coś jeszcze innego.

Twój niesamowity korespondent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Sob Maj 25 2013, 01:40






Mój niesamowity korespondencie!

Fałszywa skromność też dobrą cechą nie jest. Ale specjalnie dla ciebie mogę poudawać, że wcale nie jestem mądra.
Akurat nie, kiedyś eksperymentowałam i wniosek był taki, że jednak wolę płeć brzydką. No, może i tak by było z gejem, chyba nawet nie znam żadnego, najwyżej takich niezdecydowanych jak Ty. W sumie tak czy siak, homo czy hetero, faceci i tak nigdy nie rozumieją nas, kobiet.
Ja sukcesem bym nazwała szczególne osiągnięcie wsparte ciężką pracą, z którego czerpie się satysfakcję. Na pewno chociaż raz coś takiego miałeś. Serio nie?
Najbardziej denerwuje mnie ciapowatość. To znaczy pół biedy, kiedy ktoś się potyka o własne nogi, gorzej, jeśli po prostu nie wie co że sobą zrobić i zwyczajnie jest idiotą.
Jestem... trudno powiedzieć. Trochę rozrywowa to jestem, czasami mniej, kiedy trzeba się wziąć za siebie; na pewno jestem indywidualistką i nie lubię być ograniczana grupą. Najlepiej jest, kiedy jakieś zasady ewentualnie podyktuję ja.
Twoje najlepsze wspomnienie z dzieciństwa? I co najbardziej podoba ci się u dziewczyn? To znaczy, raczej może u potencjalnego partnera czy coś, skoro nie lubisz się ograniczać.




Jedyna taka ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Sob Maj 25 2013, 02:14






Jedyna taka ty,

Możesz też po prostu zostawić mnie ocenę czy jesteś mądra czy nie!
A szkoda! I nie zgadzam się z tobą. To wy same nigdy nie wiecie czego chcecie i potrzebujecie czasu, żeby się zorientować. Puszczacie nam sygnały dymne, które mamy zrozumieć, chociaż wy same nie wiecie czy to aby na pewno dobry pomysł. A czasem głupio udajemy, że nic nie ogarniamy, chociaż doskonale wiemy kiedy dziewczyna wyraża chęć bycia w związku, a my wolimy zachować aktualny stan rzeczy.
Nie. Mam słomiany zapał. Przykro mi, bo widzę, że zależy ci na odpowiedzi w której powiedziałbym o jakimś swoim wyczynie, ale nic z tego co przychodzi mi na myśl nie było poparte ciężką pracą, tylko przychodziło mi bardzo naturalnie.
Zakładam więc póki co, że jesteś despotką, która ceni sobie ciężką pracę i osiąganie celów!
Łatwiej mi odpowiedzieć na drugie pytanie. Zwracam uwagą na osoby charakterystyczne. Nigdy nie jest powiedziane dokładnie co to oznacza. Raz to nietypowy wygląd, ale bardzo często po prostu jak najbardziej inne niż ja.
Jak miałem jakieś sześć, czy siedem lat spakowałem rzeczy, jedzenie i śpiwór i nic nie mówiąc rodzicom wyszedłem z domu i przez tydzień mieszkałem na polu, tuż obok lasu. Niestety w końcu znalazła mnie ekipa poszukiwawcza.
To ty mi powiedz coś interesującego na temat twojej rodziny? I jesteś typem osoby, która żeruje na stałych związkach, czy wręcz przeciwnie?

Twój niesamowity korespondent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Sob Maj 25 2013, 20:53






Mój niesamowity korespondencie!

Mogę. Ale i tak wiem swoje.
Szkoda? Co szkoda? I nie powiedziałabym, żebyś miał rację. Może i się zdarza, że faktycznie się nie możemy zdecydować, ale wy, mężczyźni, wcale nic nie ułatwiacie, bo nawet nie wiecie jak, kobieca psychika jest wam absolutnie obca i nie wiecie jak się z nami obchodzić, żeby obeszło się bez niedopowiedzeń i żeby wszystko było jasne. Potrzebna wam jakaś instrukcja obsługi, dla was będąca jakimś mistycznym artefaktem nie do zdobycia, w czasie kiedy wystarczy być uważnym słuchaczem i wyciągać wnioski. Nawet największy mózgowiec wymięka w tej dziedzinie.
Ojtam zależy. Po prostu ciekawiło mnie to. I ojtam despotką, osiąganie celów - jasne, trzeba coś zrobić teraz, żeby w przyszłości nie trzęść tyłka o swój los, ale to nie znaczy, że tylko i wyłącznie pracuję, lubię się przecież zabawić.
Dlaczego tak uciekłeś?
Interesujące rzeczy o mojej rodzinie...? W sumie tylko ja z nas wszystkich jestem choć trochę interesująca. Chyba, że za interesujący uznamy fakt, że nie znam swojego ojca.
Nie, raczej nie żeruję, ale też nie gustuję w krótkotrwałych przygodach. W sumie nie mam czasu na takie pierdoły. Ze dwa razy byłam w związku i źle się to skończyło. Może powinnam rozważyć jeszcze kwestię swojej orientacji, bo wychodzi na to, że z facetem conajwyżej mogę się zaprzyjaźnić.
A ty może planujesz już, jak ma wyglądać twoje życie w przyszłości? Nie mówię o zawodzie, ale może zaplanowałeś sobie, ile będziesz miał dzieci, jaką żonkę, domek i w ogóle? Znam takich, którzy że szczegółami takie swoje plany opowiadają każdemu, kto chcę słuchać. I jeśli chcesz odciąć się od świata i odpocząć, to co wtedy robisz?

Jedyna taka ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Nie Maj 26 2013, 02:39






Jedyna taka ty!

Że się ograniczasz co do płci. Oczywiście, że umiemy się z wami obchodzić to wy nie umiecie z nami. My musimy was podrywać, a wy tylko musicie mówić tak, albo nie. I to właśnie wam nie wychodzi, bo nie wiecie co, gdzie kiedy, jak chcecie. Macie najłatwiejszą rolę w tym wszystkim, a i tak nie umiecie sobie poradzić.
Więc jesteś TROCHĘ despotką.
Dlaczego uciekłem do lasu? Pewnie, bo irytowała mnie matka, albo siostra.
Zdecydowanie to interesujący fakt.
Czyli ani to ani to? Fajnie. Mam coraz większe wrażenie, że wprost nie moglibyśmy się różnić jeszcze bardziej.
Nie planuję żonki, dzieci, domku na wsi. Jestem raczej niereformowalny i niestały we wszelkich rzeczach, w tym związkach. Ty za to zakładam masz już plany jeśli chodzi o przyszłość? A na pewno karierę?
Kiedy chcę się odciąć od świata po prostu leżę na łóżku i palę papierosy. Nie idę do lasu tak jak kiedyś!
Gdybyś miała zmienić w sobie po jednej rzeczy z charakteru i wyglądu co to by było?

Twój niesamowity korespondent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Nie Maj 26 2013, 14:36






Mój niesamowity korespondencie!

To nieprawda, że kobiety muszą tylko dać się poderwać. Strasznie generalizujesz, pewnie chodzi ci po głowie tylko to, jak wygląda to w twoim przypadku, kiedy chcesz wyrwać jakąś dziewczynę na jedną noc. Jeśli kiedyś przestawisz się na stałe związi albo nawet niestałe, ale jednak związki, to zobaczysz, o co mi chodziło i wspomnisz moje słowa.
Despotka to jednak wciąż za duże słowo na mnie. Ja nikogo do niczego nie zmuszam ani niczego nie narzucam. Wolna wola, najwyżej jeśli różnice światopoglądowe się rozbiegają zbyt znacząco, to ignoruję, tyle. Nie jestem despotką!
Może trochę przesadziłam akurat w tej kwestii. Bo głównie to zależy od tego, co facet ma do zaoferowania i czasami reflektuję na przygody, czasami też się wiążę, ale to akurat już gorzej wypada.
Tak, jakieśtam plany mam. Obejmują one głównie karierę. Bo raczej nie zamierzam mieć żadnego domku, męża i radosnej dziatwy. Ale nawet ja nie wiem, jak to z tą przyszłością będzie. Na pewno jednak nie będę przez całe życie bezczynnie siedzieć i wchodzić na głowę rodzicom, to znaczy w moim przypadku rodzicowi.
Jeśli chodzi o charakter, chyba chciałabym mieć więcej empatii. Swój wygląd lubię. Zrobiłabym tylko coś z tym, żeby nie robić się czerwonym, skwierczącym czymś po zbyt długim przebywaniu na słońcu.
Po co w ogóle zgłosiłeś się do tego tajnego korespondowania?
I co najgłupszego w życiu zrobiłeś?

Jedyna taka ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Nie Maj 26 2013, 15:26






Jedyna taka ty!

Może masz rację. Kiedy bywałem w związku kończyło się to zazwyczaj (zawsze) źle przeze mnie. Nigdy nie było to też zbyt długie i takie tam. Chociaż z drugiej strony, ty też chyba nie jesteś specjalnym specem w takich sprawach!
Ale z pewnością jesteś wyjątkowo ironiczną osobą wobec ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej niż w jakiś regułach, które ty sobie ustaliłaś.
Oprócz tego, że moje plany na temat kariery, wciąż są dla mnie zagadką, to myślimy więc podobnie jeśli chodzi o dzieci, wesołej rodzinki i siedzeniu u rodziców, pokrywają się.
Wobec tego teraz wiem też o tobie, że jesteś blada.
Uznałem, że to naprawdę świetny plan kiedy to robiłem. No wiesz poznaję kogoś przez korespondencję, nie wiem kto jest po drugiej stronie i nikt nie wie jak kto wygląda. Czyli najpierw kogoś poznajesz, a dopiero potem możesz ocenić przez wygląd.
Trudne pytanie, często robię głupie rzeczy. Może kiedyś uznałem, że zostanę złodziejem i próbowałem wyjść ze sklepu z jakimiś rzeczami bez zapłacenia. Od razu mnie złapali, posłali do jakiegoś aresztu i takie tam. Ledwo się z tego wymigałem.
Gdyby ktoś mógł spełnić twoje tylko jedno życzenie co to by było. I czego się najbardziej boisz?

Twój niesamowity korespondent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Nie Maj 26 2013, 17:10






Mój niesamowity korespondencie!

No nie, w związkach też zazwyczaj nawalam ja. Takie życie.
Może i trochę jestem, ale to nie są cechy dewotki, no halo.
A normalnie oceniasz po wyglądzie? Ciekawe, co o mnie byś pomyślał.
Jeżeli to naprawdę najgłupsza z najgłupszych rzeczy, jakie zrobiłeś, to chyba ci zazdroszczę.
Chyba już nawet wiesz, jaka będzie moja odpowiedź na pierwsze pytanie. Sukces i takie tam. Taka kariera, jaką sobie zaplanowałam. Ewentualnie poprosiłabym o coś dla brata.
Najbardziej się boję, że kiedy już skończę szołę, z niczym sobie nie poradzę i, dajmy na to, ucieknę w świat, dam się zapłodnić jakiemuś typkowi i wrócę do domu, żeby moja rodzina wychowywała bachora, a ja przeleżę resztę życia półprzytomna. Czy coś takiego.
Masz jakieś słabe punkty? I jaki przedmiot wskazałbyś jako ten, bez którego nie mógłbyś żyć? No, oprócz różdżki.

Jedyna taka ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Nie Maj 26 2013, 20:43






Jedyna taka ty!

Każdy chcąc nie chcąc ocenia po wyglądzie, to jasne. Póki co wyobrażam sobie ciebie jako bladą, średniego wzrostu dziewczynę. Masz brązowe włosy, jesteś szczupła i masz duże oczy. I niezadowoloną minę, heh. A ty mnie jak.
Robię nieustannie rzeczy idiotyczne, nie masz mi czego zazdrościć. A co ty zrobiłaś znacznie gorszą głupią rzecz?
Dlaczego o coś dla brata?
Nie sądzę, żeby był przedmiot bez którego bym nie mógł żyć. Nawet różdżka się do tego średnio zalicza.
No jasne, mam mnóstwo słabych punktów. Nie jestem też nawet szczególnie dobrym czarodziejem. Chyba najgorzej zachowuję się po odrzuceniu przez kogokolwiek.
Wobec tego może jeszcze czy wierzysz w miłość?

Twój niesamowity korespondent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Nie Maj 26 2013, 23:02






Mój niesamowity korespondencie!

Dopiero teraz się nad tym zastanawiam, kiedy spytałeś, wcześniej jakoś tego nie robiłam, ale kiedy już sobie ciebie wyobraziłam, to jako dosyć wysokiego, tak jak mówiłeś, z nieokiełznanymi, ciemnymi włosami, brązowymi oczami i zdecydowanymi rysami twarzy. I z tatuażem. A wyraz twarzy masz w tych wyobrażeniach obojętny, znudzony. Jestem choć trochę bliska prawdy w moich wyobrażeniach?
Cały czas robię głupie rzeczy. Zrobiłam trylion. I wiem, że są głupie, ale nie mogę przestać.
Skoro już pytasz o mojego brata, to ci odpowiem. On nie żyje. Więc chyba nawet możesz się domyślić, co to by było za życzenie. Ale od dawna, więc nie musisz wysilać się na wyrazy współczucia. W ogóle możesz udać, że nie wiesz. Kiedy ludzie dowiadują się takich rzeczy, jak ta, zaczynają się głupio zachowywać.
Czy wierzę? Chyba tak. To raczej w ludzi nie wierzę. Zwłaszcza, że od zawsze mam tuż pod nosem kilka takich okazów, które skutecznie tę wiarę odbierają.
Zdradziłbyś mi coś, czego nikt inny o tobie nie wie?

Jedyna taka ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Pon Maj 27 2013, 00:31






Jedyna taka ty!

Zupełnie nie masz dobrego wyobrażenia. Mam wrażenie, że wiem doskonale o kim myślisz, kiedy mnie opisujesz. I mylisz się całkowicie. Strasznie się czuję, gdy ogarniam do kogo mogę być podobny!
Nie powiedziałaś która rzeczy była najgłupsza.
Nigdy nie wiadomo co powiedzieć, kiedy ktoś mówi takie rzeczy, więc nie dziwne. Więc i tak napiszę, że przykro mi.
Nie mam problemów z mówieniem co robiłem, raczej muszę pomyśleć o czym z tych rzeczy nie powiedziałbym innym ludziom. Raczej to, że przez jakiś czas podobały mi się kobiety, które miały 50+. Nigdy z żadną nic nie zrobiłem, ale nawet szczególnie o mojej babci myślałem w bardzo zły jak na normalnego człowieka sposób. To raczej jest bardzo niemoralne. A ty byś coś zdradziła?
Przy tym co mówisz zastanawiam się też czy czujesz się często samotna?

Twój niesamowity korespondent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Pon Maj 27 2013, 15:15






Mój niesamowity korespondencie!

Zapewne więc się mylisz, bo na pewno nie myślę o nikim, kogo znasz.
Najgłupsze chyba jest to, że czasami znajduję w swoich rzeczach przedmioty, których inni gdzieś szukają, bo się zawieruszyły. A potem czasami okazuje się, że to ktoś, kogo nie lubię albo kto mi przeszkadza, jest za to odpowiedzialny.
Chyba teraz będziesz za dużo o mnie wiedział.
I to trochę wyczerpuje też odpowiedź na pytanie o coś, czego nikomu nie mówię.
To naprawdę dziwne, że piszę ci bezwstydnie o takich rzeczach i nawet nie mam zbytnich oporów. Gorzej, jeśli okaże się, że jesteś kimś, kto będzie mógł to wykorzystać przeciwko mnie. Ryzyk fizyk.
Chyba nie myślę o tym na tyle często, by ta samotność aż tak mi doskwierała. Kiedy jestem zdeterminowana do dążenia do swoich celów, nie zaprzątam sobie tym głowy i żyje się łatwo.
Ty chyba też jesteś trochę samotny?
I kto jest najważniejszą osobą w twoim życiu? Możesz ją opisać.

Jedyna taka ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Pon Maj 27 2013, 17:53






Jedyna taka ty!

No okej, więc mam nadzieję, że się mylę!
Poczekaj, bo trochę nie ogarniam. Jesteś kleptomanką, o to chodzi?
No wiem, to całkiem fajne pisać o sobie takie rzeczy komuś obcemu! Faktycznie będzie gorzej jeśli się znamy, ale póki co podoba mi się to.
No, chyba jestem samotny. I też toksyczny, wszystko zawsze z mojej winy. Ale też staram się o tym nie myśleć, ale mam chyba odrobinę różniące się sposoby od twoich, żeby odwlec te ponure rozważania.
Trudne pytanie! Chyba mój ojciec? Nie trawię ogólnie swojej rodziny ze strony matki, włącznie z nią. Nie przywiązuje się też do swoich przyjaciół, jak już wiesz nie mam swojej ukochanej. Więc raczej on. Dużo milczy, rzadko komentuje moje zachowanie, nie mam pojęcia dlaczego wciąż jest z moją matką.
No dobra w sumie to wiem.
Czy jest ktoś/coś co zawsze może cię rozśmieszyć? Gdybyś miała do wyboru cały świat i wszystkich ludzi do wyboru gdzie byś chciała zamieszkać i z kim?

Twój niesamowity korespondent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Pon Maj 27 2013, 19:05






Mój niesamowity korespondencie!

Taa, tak się to chyba nazywa. Albo się tylo tak usprawiedliwiam.
Mi też. To idealnie zaspokaja potrzebę zdradzenia swojej tajemnicy. Bez zobowiązań, bez niebezpieczeństwa, że później będzie się czuło zagrożonym w towarzystwie osoby, która ją pozna.
Ciekawe jak to będzie, jak się już kiedyś poznamy.
Coś czuję, że za tym, co mówisz o swojej rodzinie, kryje się chyba jakaś ciekawa historia.
Głupie miny. Jak sama nazwa wskazuje, to głupie, ale jeśli ktoś, po kim się tego nie spodziewam, zrobi jakąś, to wymiękam. Przejęzyczenia też mnie śmieszą, zwłaszcza jeśli ktoś coś mówi absolutnie poważnym tonem. I nie wiedząc czemu zawsze mam atak śmiechu, kiedy wiszę do góry nogami. Krew mi chyba wtedy uciska jakieś nieodpowiednie partie mózgu albo coś w tym rodzaju.
Chciałabym zamieszkać w jakimś ciekawym miejscu. Ale chyba bardziej bym chciała całe życie podróżować, nie siedzieć długo w jednym domu, jednym mieście. Chciałabym zobaczyć świat, zaczynając od Kolorado. Z kim? Chyba nie spotkałam jeszcze kogoś, kogo chciałabym zabrać w swoją podróż. Zwłaszcza, że podróżowanie wydaje mi się dosyć intymnym przeżyciem, tak to odbieram.
Masz jakieś miejsce, do którego zawsze będziesz wracał, jeśli nie dosłownie, to przynajmniej wspomnieniami? Jaka jest twoja ulubiona sztuka i dlaczego właśnie ta?

Jedyna taka ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Pon Maj 27 2013, 20:15






Jedyna taka ty!

Ciekawe. Założyłbym, że niezręcznie, ale w sumie niekoniecznie. W każdym razie możemy się już chyba przekonać?
Nie, to wcale nie jest ciekawa historia, wytłumaczę ci jak się spotkamy akurat to.
Nie spodziewałem się, że akurat głupie miny, hah.
Chyba do Rzymu. Nie byłem w zbyt wielu miejsca, ale tam zdecydowanie było najbardziej klimatycznie. I będę tam wracał i tak i tak raczej. A moja ulubiona sztuka to raczej Oczarowani. Nie jestem koneserem sztuk, ale zazwyczaj oglądam właśnie takie bzdety.
Kiepsko już mi idzie wymyślanie pytań. Może powiedz jaki alkohol najbardziej lubisz (oczywiście o ile pijesz)! I jakie jest twoje najmilsze wspomnienie?

Twój niesamowity korespondent
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 3263
  Liczba postów : 2431




Specjalny






PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   Pon Maj 27 2013, 20:53






Mój niesamowity korespondencie!

Nie piję za często, ale piję, a jeśli już piję, to najchętniej jakieś śmieszne drinki, martini, rum, ale klasyczną czystą też nie gardzę. Ale chyba nie chciałbyś uświadczyć mnie pijanej.
Moje najmilsze wspomnienie to chyba to, kiedy pierwszy raz odważyłam się polecieć na miotle wyżej, niż dwa metry nad ziemią.
Jakoś nie czułam tego upływu czasu, sądziłam, że jeszcze dużo czasu zostało do tego finałowego spotkania. Skoro to już, to pozostawię pytania na ten czas. Ciekawe, jak to wypadnie. Ciekawe, czy nie poznasz nagle kogoś zupełnie innego.
Do zobaczenia!

Jedyna taka ja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Korespondencja nr 7   

Powrót do góry Go down
 

Korespondencja nr 7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: Tajna Korespondencja-