IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Łazienka dziewczyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 34
Skąd : Hogsmeade/Nicea
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 107
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5298-xavier-phillipe-debrau#154849
http://czarodzieje.my-rpg.com/f164-powiazania-postaci




Gracz






PisanieTemat: Łazienka dziewczyn   Nie 19 Maj 2013 - 1:18


Lazienka dziewczyn
W praktyce przeznaczona wyłącznie dla dziewcząt, przestronna łazienka, w której unosi się miły zapach różnorakich kwiatów. Idealne miejsce do odświeżenia się czy poprawy makijażu!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Bangladesz, Dhaka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4
  Liczba postów : 146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8088-odetta-de-cardonnel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8090-piegowate-love
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8091-super-inteligentna-sowa-pani-uzdrowicielki#225182




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie 20 Kwi 2014 - 19:13

Dobrze, że przez ten miesiąc dziewczyny zdążyły się poznać na tyle, że każda już wiedziała czym się interesują nawzajem i czy przede wszystkim – mają jakiekolwiek wspólne pasje, no i jak się okazało… Smoczki łączyły niektóre panny, z kilku stron świata, a to że po drodze wyszły z tego jakieś zawiłe relacje, a Odett była bardzo poukładaną personą, to trzeba było zorganizować małą naradę. Oczywiście po ostatnim spotkaniu z siostrą czuła się fatalnie, a co za tym idzie nie miała pojęcia czy sytuacja stała się nieco bardziej stabilna, czy po prostu wszystko się zaraz sypnie… Wszak były ze sobą blisko, a nagle taki cios? Jednak po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić, że dziewczyny miały matkę, która prowadziła rozwiązły tryb życia i nie słynęła raczej z tego, że trzymała uda razem. Ciekawe czy Derek też jest z innego ojca… Zabawne, prawda? Jednak teraz nie ma sensu myśleć o tak wyimaginowanych problemach, wszak Odett po raz kolejny podjęła się próby wędrowania po szkole, w której tak naprawdę gubiła się na każdym zakręcie, ciekawe czy Malakias też miał ten problem, albo Nuka, albo ta głupia Zilya… Jak ona jej nie lubiła! Ale dobrze, z pewnością wydrapią sobie oczy jak przyjdzie co do czego, to żadna nie wygra. Smutna prawda, bo bez oczu to będzie naprawdę ciężko. W każdym razie – właśnie w tej chwili Odetta przemierzała kolejne korytarze, aczkolwiek wiecie nad czym się zastanawiała? No bo jak jest sowiarnia, prawda… I jak stamtąd trzeba wysyłać listy, to do jasnej Anielki dlaczego nie mogły się spotkać w tym obsranym miejscu? Dziwna sprawa, ale kiedyś ją z pewnością odgadnie, i to na pewno będzie osom, jeśli jej się uda - byłaby takim czarodziejskim Sherlockiem, nie?
W każdym razie właśnie teraz była na drugim piętrze i zupełnym przypadkiem znalazła łazienkę dziewczyn. Wyglądała zacnie, a i od razu wydało jej się to idealnym miejscem do odprawienia sabatu czarownic. Wystarczyło jeszcze tylko napisać listy do dziewczyn, a potem ich oczekiwać, wszak kto wie… Może wszystko się udać, a one jeszcze dodatkowo do większego tajniaczenia wezmą sobie przydomki ulubionych smoków. Na przykład Odetta to chciałaby zostać Chińskim Ogniomiotem!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Buenos Aires, Argentyna
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 242
Dodatkowo : rezerwowy pałkarz
  Liczba postów : 257
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8066-m-alva-cabrera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8068-smocza-ospa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8069-alva
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8070-m-alva-cabrera




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie 20 Kwi 2014 - 19:29

Ubrana w brązowe szarawary i granatowy sweter, co było dość komicznym połączeniem, Alva wpadła do łazienki dziewczyn. Szukała tego pomieszczenia przez dobrą godzinę, bo przecież w tym zamczysku była setka toalet! A na dodatek głupie ruchome schody zrobiły jej obrzydliwy dowcip i wyniosły ją z powrotem na siódme piętro, tuż pod dormitorium Gryfów.
Mimo wszystko w końcu odnalazła pomieszczenie, zachwycona pomysłem Odetty. Ciekawiło ją też, czy miały się spotkać tylko we dwie, czy też dziewczyna napisała do większej ilość osób. Smoki, toć to prawdziwe marzenie, by chociażby zobaczyć któregokolwiek na żywo. A gdyby jeszcze Cabrera w końcu dowiodła swojej tezy. Tak, to zdecydowanie dobrze prezentowałoby się na jej wyimaginowanym, niezwykle bogatym cv.
- Cześć, królewno – przywitała się. Właśnie z taką postacią kojarzyła jej się Odetta. Nie tylko przez swoje nazwisko, ale również delikatność i niewinność. Alva z pewnością byłaby w tej bajce złym smokiem, skoro już teraz brat przezywał ją smoczą ospą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Göteborg, Szwecja
Galeony : 337
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8037-astrid-wendy-audrey-aurelia-westerberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8046-masz-cos-w-oku
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8047-sowka-astki-gerda#224870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8043-astrid-wendy-westerberg




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie 20 Kwi 2014 - 19:45

Im dalej tym lepiej? Wcale nie. Astrid była dziś bardzo zmęczona i wciąż miała problem z trafieniem w wyznaczone miejsca, a jak na złość nie trafiał się nikt do pomocy. Mamrotała zdenerwowana pod nosem, ludzie schodzili jej z drogi, co tylko przysparzało więcej nerwów. Najwyraźniej ludzie byli wszędzie tacy sami. Rozłąka z Ingrid, choć wcale nie taka ogromna i ostateczna, działała na nią paskudnie. Była w stanie zatrzymać się na korytarzu i w natłoku myśli zgubić wątek, zapomnieć o całej reszcie. Poddawała się rozpaczy, która przypominała jej tą najgorszą, po śmierci matki. Nawet list od Odetty nie podniósł jej na duchu - dosnuła się do łazienki niezbyt przekonana do zabawy w smoki.
- Cześć, Dettie, cześć, Alva - przywitała się, opierając o zlew. - Kto będzie? - zapytała, patrząc na nie przez chwilę. Nigdy nie udawała na siłę, więc dziś nie przybierała żadnego uśmiechu. - Czemu smoki? Słyszałam, że w jeziorze są trytony - dodała, zupełnie nie na temat, ale tak już miała!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Göteborg, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 716
Dodatkowo : ścigająca, UWAGA! Oszukana orientacja :||||
  Liczba postów : 387
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8030-ingrid-westerberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8042-ingrid
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8045-gulfryda#224864
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8044-ingrid-westerberg#224862




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie 20 Kwi 2014 - 20:17

Sabat smoczych czarownic z Odettą na czele. Gorszego wydarzenia dla Hogwartu nie było w całej historii świata. Ingrid dziękowała nordyckiemu panteonowi czarodziejów za to, że sprowadzili na wspomnianą Ods chęć zaproszenia jej do tej konspiracji, bo inaczej szanse na zapanowanie ogromnego chaosu byłyby niebywale duże. Cóż, siedemnastolatka nie sądziła na początku, że smocze zapędy jej znajomej mogą być w jakikolwiek sposób groźne, ale czytając o walkach dziewczyn z tymi najniebezpieczniejszymi istotami na świecie, straciła wiarę w jej zdrowy rozsądek. Szła więc korytarzem, wypytawszy wcześniej jakąś kumpelę o drogę do łazienki, śpiewając sobie pod nosem jedną z fińskich pieśni, która nie miała z jej kulturą prawie nic wspólnego, ale która dzięki Lodowym Gigantom bardzo przypadła do gustu Rudej.
- Terve, metsä, terve, vuori, terve, metsän ruhtinas... Täs on poikas uljas, nuori, esiin käy hän, voimaa täys, kuin tuima tunturin tuuli... - i wtedy weszła do środka. Przywitała się radośnie ze wszystkimi dziewczynami, aby zaraz spojrzeć ze zdziwieniem na Astkę. Już miała pytać, jakim cudem Odetta ją tu ściągnęła, ale potem przypomniała sobie, że Astrid to przecież Astrid. Nic więc dziwnego, że blondyneczka przyszła wcześniej od swojej siostry. Stanęła sobie obok niej i czekała na jakieś wprowadzenie. Sabat to sabat, tak? Musi być parę słów wstępu!



/Witaj, lesie, witaj, góro, witaj, księciu lasu... Oto szlachetny chłopak, młody, przybywa naprzód, pełen siły, jako srogi wiatr w polu.../
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Bukareszt
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 264
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5579-daenerys-nymira-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5581-dna-is-ready
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5580-dela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7923-dna




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie 20 Kwi 2014 - 20:33

No jeśli szło o smoki to nie mogło i jej tu zabraknąć prawda? co prawda sowa od Odetty był trochę niespodziewany. Miły, ale kompletnie się go nie spodziewała. Pewnie normalnie wrodzona w człowieka nieśmiałość nie pozwoliłaby jej na to by wyszła w nocy i poszła spotkać się w łazience z ledwo znaną jej dziewczyną. No ale chodziło SMOKI. A jeśli szło o nie, to nic nie miało znaczenia.
Tak więc Dany szybko przemknęła korytarzami, w końcu już potrafiła się po nich poruszać bez gubienia się na każdym zakręcie. Mogła sobie tylko wyobrazić jaki koszmar teraz przeżywają osobyb któe przyjechały na projekt.
Weszła do łazienki, w której zjawiła się jako ostatnia. Cóz, znając ją to nie było się co dziwić. Zawsze się spóźniała i była ostatnia. Gdy tylko weszła spojrzenia skierowały się na nią. Kojarzyła dziewczyny, z dwiema trenowała do sfinksa z OPMS. Dwie pozostałe kojarzyła z wyglądu. Czuła się trochę nieswojo, gdyż miała wrażenie, że dziewczęta znają się już doskonale.
-Cześć. - powiedziała tylko, bo w sumie nie miała pojęcia co innego mogłaby powiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Bangladesz, Dhaka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4
  Liczba postów : 146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8088-odetta-de-cardonnel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8090-piegowate-love
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8091-super-inteligentna-sowa-pani-uzdrowicielki#225182




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pon 21 Kwi 2014 - 0:18

Odetta była napalona. Czekała na dziewczyny. Ona po prostu chciała żeby jak najszybciej przyszły, i po prostu zaczęły obgadywać cały super pomysł ze smokami. Jarało ją też to, że Alva sama stwierdziła, że Od ma coś z wikinga. To niesamowite. Może naprawdę coś w tym było? W sumie z drugiej strony… Nie chciałaby być wikingiem w futrze, te małe zwierzątka pozbawione sierści czy czegoś? To takie smutne, ale w sumie nie miałaby problemu z uśmierceniem, któregokolwiek ze stworzeń, o ile chodziłoby o jej życie, a może tak jej się tylko wydawało?
Zobaczyła najpierw Alvę, zaraz potem Astrid, Ingrid i na koniec nowy nabytek Deanerys. Całkiem niezły zjazd czarownic. Odetta uśmiechnęła się szeroko, a po chwili odgarnęła rude pukle na plecy. Uśmiechnęła się szeroko, a po chwili wbiła wzrok w jasnowłosą Westerbergówne.
-Skarbie, bo trytony nas nie interesują. Nas interesują smooooki. Takie z prawdziwego zdarzenia. Wiesz… Walijski zielony, rogogon węgierski, chiński ogniomiot i w ogóle! – Pokiwała w aprobacie dla siebie głową, a po chwili przeniosła spojrzenie intensywnie niebieskich tęczówek na Ingrid. Pokręciła przecząco głową w rozbawieni, bo oczywiście była debilem i nie zrozumiała kompletnie nic, ale to tak jakby Od mówiła po belgijsku. Zabawna sprawa, że w magiczny sposób wszyscy się rozumieli z tej wymiany, prawda?
-Słuchajcie, jak dobrze wiemy to smoki są bardzo zmyślnymi stworzeniami, a z racji, że je uwielbiamy to musimy zorganizować małe kółko dla tych, którzy chcieliby udowodnić prawdziwość teorii iż wszyscy są w stanie ujarzmić smoki, wszak nasz sabat opierać się będzie głównie o wszelkiej maści spiski dotyczące ujarzmienia tych dzikich zwierząt, no ewentualnie się mylę, dlatego śmiało możecie mnie poprawiać. Ale wiecie co? Smoki naprawdę są zmyślę, ja na przykład mogłabym być chińskim ogniomiotem… - Wyszczerzyła się szeroko, a po chwili wzruszyła ramionami, doprawdy nie miała pojęcia co ona robi ze swoim życiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Buenos Aires, Argentyna
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 242
Dodatkowo : rezerwowy pałkarz
  Liczba postów : 257
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8066-m-alva-cabrera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8068-smocza-ospa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8069-alva
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8070-m-alva-cabrera




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pon 21 Kwi 2014 - 15:07

Tyle czarownic w jednej toalecie. To prawdziwy, tajemny sabat jak w książkach, które czasem czytała. Najwyraźniej miały teraz zostać smoczymi siostrami, co bardzo podekscytowało Alvę, bo przed projektem Złoty Sfinks nie sądziła, że zdoła zaprzyjaźnić się z kimkolwiek więcej, poza ludźmi z Hechiceros. Ba, bała się wręcz, że się nie zrozumieją, bo miewała problemy z językiem angielskim. Lecz przez ten miesiąc spędzony na południu Wielkiej Brytanii zdołała się nieco podszkolić z języka, choć nadal wyczuwało się w nim obcy akcent, brzmiący trochę jak mieszanina twardego szwedzkiego ze śpiewnym hiszpańskim. Cała Alva – smoczyca w ludzkiej postaci.
- Astrid, możemy potem popływać w jeziorze, żeby poszukać syren! – Zaproponowała jej, podekscytowana również tym pomysłem. Zawsze chciała usłyszeć ich śpiew na żywo, a nie tylko z nagrania podczas opieki nad magicznymi stworzeniami.
Gdy wszyscy się pojawili, Alva uświadomiła sobie, że kojarzy każdą z tych osób, choć ostatnią jedynie z twarzy. Podeszła więc do nowoprzybyłej i przestawiła się jej z szerokim uśmiechem na twarzy. Wypadało być przecież uprzejmym dla gospodarzy projektu, czyż nie?
- Odetko, skarbie, przecież to oczywiste, że każdy jest w stanie je ujarzmić, skoro wikingowie nawet na nich latali – odparła po przemowie dziewczyny z Bangladeszu, nadal uczepiając się swojej własnej teorii. – Chiński ogniomiot? Dla mnie będziesz odeckim cardonelem, naprawdę. Taki nowy smok, wyglądający niewinnie, ale wewnątrz kryjący ognisty temperament. Ja sobie zgarniam zębacza chilijskiego, jeśli nikomu to nie przeszkadza.
Po raz kolejny odpaliła jej się funkcja paplania natężonego. Ale większość już się chyba do tego przyzwyczaiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Göteborg, Szwecja
Galeony : 337
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8037-astrid-wendy-audrey-aurelia-westerberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8046-masz-cos-w-oku
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8047-sowka-astki-gerda#224870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8043-astrid-wendy-westerberg




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pon 21 Kwi 2014 - 15:46

Astka uśmiechnęła się blado, gdy dostrzegła siostrę. Wciąż miała dziwne przeczucie, że Hogwart zmusi je do rozłąki. Doskonale wiedziała, że ambicje potrafią przerosnąć absolutnie wszystko, a z taką konkurencją na pewno w końcu musiał nadejść czas ślepej gonitwy za wygraną. Wendy nie zależało na tym aż tak bardzo, mogłaby nawet dopingować siostrę, jednak świadomość, że to ważne i że może pomóc jej w przyszłości (a ta w jej przypadku była bardzo wątpliwa), napędzała ją i dawała motywację. Teraz jednak jej głowę zaprzątały głównie sprawy związane z ich rozdzieleniem.
- Rid - przywitała się, weselejąc momentalnie. - Lew działa mi na nerwy - powiedziała, chcąc dać jej znać, że niesamowicie nie podoba jej się sytuacja, w jakiej się znalazły. - Mieszkam w wieży, możemy wysyłać sobie listy jak księżniczki - podsunęła pomysł, ale zaraz musiała wrócić do rozmowy.
Przedstawiła się przybyłej Puchonce jako Audrey, a potem odezwała się do niej.
- Wyglądasz mi na Opalookiego Antypodzkiego - oceniła, stwierdzając, że ta rasa nie jest tak agresywna jak inne. - Ja jestem rogogonem - wtrąciła, żeby nikt nie miał żadnych wątpliwości.
- Mnie interesują. Popływamy - odpowiedziała równocześnie Odetce i Alvie, kiwając krótko głową.
- Odecki Cardonel na pewno ziałby ogniem z oczu, ale to taki karmelkowy ogień - stwierdziła. - Ja mogę ziać z uszu, Rid z pyska, bo jest najlepszym wikingiem. Dany, skąd chcesz ziać? Alva, ty będziesz ziać najweselej - oceniła, nie komentując już skąd, bo każdy wiedział skąd zieje się najweselej.
- Skoro wszyscy mogą ujeżdżać smoki, to trytony też mogą. Zaprośmy je - podsumowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Göteborg, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 716
Dodatkowo : ścigająca, UWAGA! Oszukana orientacja :||||
  Liczba postów : 387
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8030-ingrid-westerberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8042-ingrid
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8045-gulfryda#224864
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8044-ingrid-westerberg#224862




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pon 21 Kwi 2014 - 16:14

Ingrid doskonale zdawała sobie sprawę z tej wymuszonej rozłąki, którą siostry prędzej czy później będą musiały przeżyć, dlatego też od samego początku ich pobytu w Hogwarcie robiła wszystko, co się dało, żeby jakoś to wszystko łagodniej rozstrzygnąć. Zdążyła się już nawet dogadać z Mandy, że uwarzą niedługo eliksir wielosokowy, a Ings pożyczy sobie wygląd ukochanej Saunders, aby którejś nocy wkraść się do krukońskiego dormitorium i sprawić Astrid najpiękniejszą niespodziankę, jaką mogła póki co zorganizować. Ale właśnie! Niespodzianka, to niespodzianka, dlatego niech nikt ani słowem jej o tym nie piśnie! Na wzmiankę o lwie Ing zaśmiała się ciepło, czyli tak, jak zawsze przy kochanym Jelonku. Inaczej po prostu nie umiała.
- A mi właśnie dlatego lew się podoba. Niedługo coś ci przyślę, Gulfryda uwielbia cię odwiedzać - odparła krótko, rzeczowo i radośnie, puszczając kolejne oczko do siostry. Cieszyła się z tego, że temat pomylonego nazwiska po prostu spłynął po nich, jak gdyby wcale nie istniał. Przecież nie powinien istnieć. Na przybycie Daenerys Ruda zareagowała entuzjastycznie, witając się żywo i po cichu ostrzegając przed nadmiernym entuzjazmem Od. Oczywiście zrobiła to bardzo dyskretnie, mrugnęła do niej okiem, przedstawiła się, a potem wróciła na swoje miejsce, aby tam już samą bliskością pozytywnie działać na siostrzyczkę. Malva i Ast nie otrzymały żadnego ostrzeżenia, bowiem Inga doskonale wiedziała, że obie podzielą chęci Cardonnel, tym samym tracąc bezpowrotnie zdrowy rozsądek. No i co, myliła się? Ods nie owijała w bawełnę, momentalnie zaczęła prawić o ujarzmianiu smoków, Alva bez zająknięcia nadmieniła o lataniu na nich (tym samym zainteresowawszy Ingę, w końcu była potomkinią Wikingów, dobrze byłoby kultywować tradycję), zaś Aurelka nadała im wszystkim prawa do ziania ogniem z różnych części ciała. Śmiech rudowłosej nie został opanowany, kiedy padło "ty będziesz ziać najweselej", ale chwilę potem ucichł.
- Cóż, w takim razie ja nazwę się den Stora Västra Draken - co znaczyło, w luźnym tłumaczeniu, Wielki, Zachodni Smok. Westerberg? Zachodnia góra? Nikt nie załapał? - Ale z tymi trytonami to się wstrzymajmy, co, Rid?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Bukareszt
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 264
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5579-daenerys-nymira-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5581-dna-is-ready
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5580-dela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7923-dna




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pon 21 Kwi 2014 - 18:18

Daenerys już po chwili wiedziała, że polubi te dziewczyny bardziej niż bardzo. Każda była inna, całkowicie różniąca się od drugiej jednocześnie każda była tak genialna w byciu sobą, że wątpiła, by ktoś mógł ich nie lubić. Została miło przywitana przez każdą z nich, a nawet ostrzeżona co wywowała tylko na jej ustach lekki uśmiech. Mówiąc szczerze, z początku obawiała się trochę, że długo jej zajmie zaprzyjaźnienie się z dziewczynami i będzie na uboczu nie wiedząc o czym mówić. Była tu jednak niecałe pięć minut a zdawało jej się, jakby spotkania w łazience odbywały się już regularnie od kilku miesięcy, jeśli nie lat.
-Słuchajcie, jak dobrze wiemy to smoki są bardzo zmyślnymi stworzeniami, a z racji, że je uwielbiamy to musimy zorganizować małe kółko dla tych, którzy chcieliby udowodnić prawdziwość teorii iż wszyscy są w stanie ujarzmić smoki, wszak nasz sabat opierać się będzie głównie o wszelkiej maści spiski dotyczące ujarzmienia tych dzikich zwierząt, no ewentualnie się mylę, dlatego śmiało możecie mnie poprawiać. Ale wiecie co? Smoki naprawdę są zmyślę, ja na przykład mogłabym być chińskim ogniomiotem… - przemówiła Odetta, na te słowa Dany aż klasnęła w dłonie z entuzjazmem. W końcu znalazł się ktoś, kto podzielał jej miłość do smoków, a nawet chciał się z nimi zabawić. Perspektywa ujarzmiania tych niebezpiecznych zwierząt sprawiła, że Dany dostała dreszczyku na samą myśl o tym. Chwilę potem zaś Astrid określiła ją jako Opalookiego Antypodzkiego.
-Ojej. - powiedziała, zaraz po usłyszeniu swojego przydziału. Nie miała pojęcia skąd, ale Astrid wybrała jej ulubionego smoka i chyba najpiękniejszego, jakiego widziała w życiu. W sumie złe określenie, wszystkie smoki były najpiękniejsze na świecie, ten jednak dla Dany był królem urody smokowej. - Może z nosa? - zaproponowała niepewnie, zaś słowa o tym skąd Alva ziać będzie rozbawiły ją niebywale i wprowadziły uśmiech jeszcze większy na jej usta. Tak, czuła, że ten rok będzie ciekawym rokiem.
-Na te Hogwarckie bym uważała, szczycą się szczególną wrednością. - powiedziała, by poinformować i przestrzec o tym, czego sama się dowiedziała swoje koleżanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Bangladesz, Dhaka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4
  Liczba postów : 146
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8088-odetta-de-cardonnel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8090-piegowate-love
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8091-super-inteligentna-sowa-pani-uzdrowicielki#225182




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Sro 23 Kwi 2014 - 17:59

Odetta miała ostatnio bardzo dużo na głowie, i nie wynikało to z kwestii jakiegoś ogromnego ogarniania wielu spraw. O, nie, nie. Po prostu pannica de Cardonnel musiała być w wielu miejscach na raz. Nie potrafiła usiedzieć na miejscu, a co za tym idzie chciała być wszędzie, a zarazem w sumie nigdzie, bo wiecie… To trochę skomplikowane wszystko było. Ona potrafiła egzystować gdzieś pomiędzy ludźmi, pragnąc kontaktu z nimi, a zaraz mogła im uciekać, bo czuła na sobie zbyt duży obowiązek dbania o kogoś. Nie potrzebowała tego, pomimo że uwielbiała pomagać ludziom, ale teraz? No cóż, to nieco skomplikowane. Najbardziej martwiła się o Ellę, zwłaszcza że się ostatnio nieco pokłóciły, a przecież nie o to chodzi w rodzeństwie, które jeszcze ma ze sobą spędzić kilka najbliższych miesięcy w jednym miejscu, w Bangladeszu było zupełnie inaczej.
-Odecki cardonel? Mhm, bardzo podobnie się nazywam, czy to jakiś ukryty podtekst, który zupełnie przypadkiem dostrzegłam? – Uśmiechnęła się bardzo szeroko, a po chwili parsknęła śmiechem, wszak nie spodziewała się, że Alva w tak dobitnie zabawny sposób przekształci jej imię i nazwisko, ale to nawet urocze, i ten temperament pasował!
-Karmelkowy ogień? Podoba mi się! Od dziś będę się w listach podpisać Odecki Cardonel! Aczkolwiek Karmelek też ładnie… Ale nie pasuje chyba, a może jednak? – Spojrzała na Astrid, wlepiając w nią niebieskie tęczówki, nigdy nie podchodziła do tego tak, że z jej ślicznych oczu mógłby wylatywać karmelkowy ogień, pewnie wszyscy porzygaliby się tęczą.
-Oj… Nie mów tak, smoki są bardzo zmyślne, wszyscy dobrze o tym wiedzą, a mało tego mogę Wam ze spokojem powiedzieć, że chciałabym otworzyć kółko naukowe dla zafascynowanych tymi genialnymi stworzeniami i wiecie co? Mam tutaj wujka w Londynie, może mógłby zorganizować dla takiego kółka wycieczkę do Rezerwatu Smoków? Wtedy mogłybyśmy przeprowadzić dogłębne badania oraz analizę tego czy wikingowie latali na smokach, a co za tym idzie, miałybyśmy potwierdzenie co do tego zjawiska! – Mówiła z ekscytacją, a zaraz potem spojrzała na Alvę, bo doprawdy wierzyła, że ten jakże genialny pomysł przypadnie Argentynce do gustu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Buenos Aires, Argentyna
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 242
Dodatkowo : rezerwowy pałkarz
  Liczba postów : 257
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8066-m-alva-cabrera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8068-smocza-ospa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8069-alva
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8070-m-alva-cabrera




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Czw 24 Kwi 2014 - 21:06

Alva nie mogła przestać się śmiać, począwszy od ognistych bąków, jakie miałaby puszczać, a skończywszy na karmelu w oczach. Tak, to z pewnością byłby odjechany widok. Aż szkoda, że niemożliwy do spełnienia w rzeczywistości.
- Coś Ty, żaden podtekst – wyksztusiła, nie przestając się śmiać. Aż jej się gorąco zrobiła, a przecież miała na sobie sweter! Astrid doprowadzała ją do szaleństwa i za to ją uwielbiała. Nie rozumiała tego, że ktoś mógłby jej nie lubić, skoro była tak zabawna. – Trytonom byłoby ciężko ze względu na ogony.
Jakoś nie wyobrażała sobie, żeby syreny mogły utrzymać się na smoku. Zwłaszcza że były dość obślizgłe i mogłyby się z łatwością zsunąć na łuskach.
- Dany, widzę, że gustujesz w ognistych smarkach – zwróciła się do Puchonki, nadal rechocząc jak oszalała. Była w tej grupce najstarsza i chyba zdecydowanie najgłupsza. – Wujek powiązany ze smokami?! Ja się na to piszę! – Dodała, usłyszawszy rewelację Odetty. Tak, to zdecydowanie byłoby genialne. A może udałoby się im dosiąść takie smoki? Choć ze względów bezpieczeństwa pewnie nie pozwolą im się zbliżyć, a szkoda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Grenoble, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 128
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 106
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8035-cayenne-dianne-neveu#224835
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8054-ciag-dalszy-nastapi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8056-milord
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8051-cayenne-d-neveu#224898




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pią 25 Kwi 2014 - 18:18

No tak. Teoretycznie nikt prócz Ingrid się jej tam nie spodziewał, na pewno była już spóźniona i na dodatek totalnie nie wiedziała, jak trafić do tej łazienki. Wychodząc z dorminorium spodziewała się ujrzeć jakieś długie schody, którymi musiałaby przejść na kolejne piętro, a potem już by było łatwiej. Ale nie, bo to Hogwart z jego czarodziejskimi stopniami, gdzie można było się potknąć, albo powędrować wraz ze schodami na zupełnie inną część zamku. Szlag! To właśnie się biednej Cay przytrafiło, na szczęście jakiś cudowny Hogwartczyk pokazał jej drogę, uśmiechając się przy tym lekko, bo, no cóż, skojarzenia z łazienką są bardzo proste, czyż nie? A ona przecież nie szła tam za potrzebą, ale na superowy smoczy sabat! No tak, tylko to było tajne, więc się nie tłumaczyła chłopakowi, tylko go pozostawiła w tej względnej niewiedzy. Tajemnica to tajemnica, no nie?
Tak więc, gdy już trafiła do drzwi od łazienki, była naprawdę przeszczęśliwa. Poprawiła nieco ubranie i włosy, które podczas szybszego kroku zdążyły jej się ułożyć w bardzo interesujący sposób. Nacisnęła na klamkę i weszła do środka, a jej oczom ukazała się grupka roześmianych dziewczyn, za to niestety, żadnych smoków.
-Hej wam!- powiedziała i trochę niepewnie pomachała im ręką, bo przecież przerwała tą żartobliwą dyskusję a wszystkie oczy były zwrócone na nią. -Mogę dołączyć do smoczego sabatu?- zapytała, żeby nie było, że przychodzi, chociaż nikt jej tu nie chce, czy coś. Chociaż w sumie... wszystkie dziewczyny znała, więc raczej nie miałyby powodu, by ją stąd wypraszać.
- A tak w ogóle to będą smoki, czy gadamy tak raczej teoretycznie? - zadała kolejne pytanie, rozglądając się wokoło. Nigdzie nie widziała ani ogonów, ani skrzydeł i nie miała pojęcia, czy taki smok by się w ogóle tutaj zmieścił. No, chyba że grzecznie czekał za oknem. Ale czy smoki są grzeczne? Raczej nie... musiałby być ewentualnie przywiązany... Takie właśnie snuła rozważania, nie mając pojęcia, że w pomieszczeniu są smoki takie jak Odecki Cardonel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Göteborg, Szwecja
Galeony : 337
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8037-astrid-wendy-audrey-aurelia-westerberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8046-masz-cos-w-oku
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8047-sowka-astki-gerda#224870
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8043-astrid-wendy-westerberg




Moderator






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie 27 Kwi 2014 - 15:34

Audrey nie chciała się kłócić, więc zrobiła smutną minkę, która oznaczała, że dalej nie lubi lwa, zabierającego jej siostrę. Sądziła, że kiedyś ryknie na nią tak mocno, że wystraszy się nie na żarty. Lew był zły, i już.
- Przygotuję dla niej jakieś przysmaki - odpowiedziała tylko, pomijając wszelkie kwestie Godryka Gryffindora i jego grzywiastych pupilków.
Astka najwyraźniej miała dryg do zgadywania! Ochoczo pokiwała głową, gdy Dany zaproponowała zianiem z nosa, świetny pomysł! Takim cudem każdy ział czym innym, a do tego mieli bogactwo gatunków. Prawdziwy rezerwat w łazience dziewczyn.
- Karmelek będzie okej - stwierdziła po chwili namysłu. - Nawet włosy ci pasują - dodała.
- Trytony można zaczarować żeby im było wygodnie, ale skoro nie chcemy ich na smokach, to nie. Zapytam je, co chciałyby ujeżdżać, może właśnie tego potrzebują? Na pewno nikt z nimi nie rozmawiał i dlatego są nieuprzejme - powiedziała, zwracając się do kilku osób na raz, i zawierając w jednej odpowiedzi kilka kwestii.
Na słowa o rezerwacie nic nie odpowiedziała, ale pomysł bardzo jej się podobał. Nigdy nie widziała smoka na żywo, ale było to jedno z tych marzeń, o których nie myśli się zbyt często, a za to z ogromnym przejęciem. Kółko naukowe też brzmiało ładnie, więc bardzo chętnie by to takiego dołączyła.
- Cześć, Yennne - zwróciła się do rudzielca. - Jakim chcesz być smokiem i skąd będziesz ziać? - zapytała, odchylając się nieco od zlewu, tym razem opierając się o niego koniuszkami palców, tak, że wychylała się w stronę dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Göteborg, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 716
Dodatkowo : ścigająca, UWAGA! Oszukana orientacja :||||
  Liczba postów : 387
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8030-ingrid-westerberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8042-ingrid
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8045-gulfryda#224864
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8044-ingrid-westerberg#224862




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Czw 1 Maj 2014 - 10:52

Na smutną minkę siostry, Ingrid odpowiedziała tylko poklepaniem jej po łepetynie. Tak jak już zdążyła powiedzieć, lew wcale nie był dla niej taki zły, wręcz przeciwnie - wyglądał tak dumnie, jak powinien prawdziwy król. Albo Minister Magii. Nie żeby Ings chciała nim kiedyś zostać, no ale nie byłoby to wcale jakieś złe, prawda? Ruda była z siebie bardzo zadowolona. Gryffindor miał w szkole opinię najlepszego z domów, a fakt, że tam trafiła, dawał jej malutki powód do myślenia, że może sama będzie jednym z najlepszych zawodników Sfinksa. Miło by było, wszak nie po to spędziła tak dużo czasu nad książkami i na ćwiczeniach, aby odpadać w pierwszych etapach! W każdym razie - kwestia przysmaków dla Gulfrydy została zwieńczona delikatnym, aprobującym uśmiechem. Dalsza zaś dyskusja dziewczyn była dosyć mało porywająca dla Rudej, bowiem interesowały ją tylko konkretne sprawy, a nie ustalanie przezwisk oraz miejsc, z których miały ziać ogniem. Wchodzącej CayCay dziewczę odmachało radośnie, a resztę formalności zostawiło Astce, która bez zwłoki zaczęła ją wypytywać o te średnio interesujące rzeczy. Szwedkę bardziej pochłonęło zakładanie kółka naukowego, takiego pod patronatem jakiegoś wujka Odetty. To już było o wiele bardziej konkretne.
- O, piszę się na to! - powiedziała z nieudawanym nawet zapałem - Zawsze chciałam zobaczyć smoczy rezerwat, kurczę, tylko musimy to jakoś zestawić ze Sfinksem, żeby nie wypadło coś takiego, że my jesteśmy sobie na wycieczce, a tu organizatorzy rozdają już zadania, nie? - typowa Ingrid, zawsze zwracała wszystkim uwagę na przyziemne problemy, mniejsze lub większe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Hrabstwo Somerset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 585
  Liczba postów : 199
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9928-saphona-tisiphone-greengrass
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9970-uszyje-ci-zaslonke#277983
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9969-safona-pisze-listy#277954
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9971-saphona-tisiphone-greengrass#277986




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Czw 7 Maj 2015 - 22:31

Krążenie po zamku dawno nie znalazło się w grafiku zajęć panny Greengrass. Była dość bojowo nastawiona względem wszystkich otaczających ją osób, bowiem nigdy nie musiała udowadniać czegoś, co dla niej istniało jak oczywista oczywistość. Dlatego traktowała to jako idealną wymówkę, aby zniknąć z oczu pozostałych, żeby tylko zostać przez chwilę sam na sam z własnymi myślami, które szalały w każdym możliwym kierunku, przy okazji siejąc spustoszenie w poukładanej świadomości Ślizgonki.
W wielkiej, czarnej torbie miała wszystkie odpowiednie przedmioty oraz rodzinną księgę, jednak korzystanie z niej w pojedynkę było bardzo dziwne dla Saphony. Zwykle korzystała z towarzystwa brata, kiedy szło o rodzinne tajemnice, lecz dzisiaj stała sama w łazience dla dziewcząt na drugim piętrze i patrzyła ślepo w okna, zastanawiając nad tym, co rzeczywiście chciała zrobić. Nie umiała podjąć stosownej decyzji, co oczywiście w jej przypadku trafiało się niezmiernie rzadko, jednakże ta jedna myśl decydowała o dalszym kroku, a nie chciała przecież popełnić błędu. Musiała zaprowadzić porządki. Nikt inny tego za niej nie zrobi, a już na pewno nie Arcellus. Nie, on miał gdzieś wszystko, co wiązało się ze Slytherinem i za dwa miesiące opuści mury Hogwartu, zostawiając ją tu samą. Jak miała przetrwać kolejne lata bez niego? Idealne pytanie, jeśli spojrzeć na całokształt działalności Greengrassów. Zawsze mieli do towarzystwa jeszcze jedną osobę i może nadeszła właśnie ta chwila, kiedy i ona powinna to uczynić. Tylko z kim? Kto spełniłby jej wygórowane oczekiwania? Miała co prawda kilka względnie zaufanych osób, jednak nie mogła podjąć pochopnej decyzji. Nie teraz. Nie tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Glasgow, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 174
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10801-lara-a-lavey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10802-jestem-jajkiem-hau-hau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10803-bo-nietoperzy-juz-nie-mieli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10804-lara-lavey




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Czw 7 Maj 2015 - 22:49

- Wracaj tu, ty mała ruda bestio! - mówiła podirytowana do niesłuchającego jej kota. - Chodź, bo jak cię złapię za ten kudłaty ogon... - przyspieszyła kroku, aby dogonić zwierzę, które niespostrzeżenie chwyciło ząbkami za czarną kokardkę zawiązaną na przegubie ręki i zaczęło z nią uciekać.
W końcu zatrzymała się i głęboko odetchnęła: - Dobra. Dobra! Weź ją sobie, ale w nocy lepiej nie zasypiaj... - zrobiła pauzę i spojrzała na sklepienie. - Boże, czy ja naprawdę rozmawiam z kotem?
Rudzielec przechylił łebek, nadal dzierżąc ozdobę w pyszczku, odwrócił się i zniknął za drzwiami toalety. Lara, myśląc, że to może być jej szansa, wślizgnęła się za nim.
Jak się okazało, nie była sama. I nie mam tu na myśli tego niegodziwego zwierzęcia. Tyłem do wejścia stała Saphona. Ślizgonka zakradła się od tyłu i w ułamku sekundy pojawiła się przed nosem koleżanki. - Dzień dobry! - powiedziała prędko. - Sama? W łazience? Oszalałaś? - zrobiła najbardziej zagubioną minę na jaką było ją stać. - Łamiesz babski kodeks! - uśmiechnęła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Hrabstwo Somerset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 585
  Liczba postów : 199
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9928-saphona-tisiphone-greengrass
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9970-uszyje-ci-zaslonke#277983
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9969-safona-pisze-listy#277954
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9971-saphona-tisiphone-greengrass#277986




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pią 8 Maj 2015 - 17:42

Nie bardzo rozumiała całe to zamieszanie wokół. Nic specjalnego, przynajmniej dla niej, ale inni nie byli nią, więc nic dziwnego, że świrowali. Ale nie Saphona. Swoją wyjątkowość zawsze podkreślała w odpowiedni sposób, choć nie zawsze okazywała ją całemu światu. Nawet tym, którzy w mniemaniu dziewczyny byli jej bliscy. Nie szukała przecież nikogo, kto zaburzyłby z trudem osiągniętą równowagę. Gdyby ktoś spróbował, z pewnością skończyłby marnie. Najlepiej z wywarem gęstniejącym w gardle.
Westchnęła cicho, słysząc jakieś krzyki na korytarzu. Nigdy nie dadzą jej spokoju. Właśnie wtedy usłyszała też ciche skrzypienie drzwi, gotowa wrzasnąć z całych sił na wstrętnego intruza, którym okazał się kot. Rudy kot. Obrzydlistwo - nienawidziła rudych kotów. Wszystkie były takie krzykliwe i robiły niepotrzebny burdel w świecie poukładanym przez pannę Greengrass. Nawet jedna z jej koleżanek nie pojmowała tego stanu rzeczy, dosłownie wyrastając przed Ślizgonką. W odpowiedzi na powitanie wydęła nieco wargi, szybko musnęła powietrze obok policzka Lary, wydając przy tym ciche cmoknięcie i wróciła do poprzedniej pozycji, nieszczególnie zadowolona z jakiegokolwiek towarzystwa.
- Ten babski kodeks jest kategorycznie niewskazany. - wymamrotała, stukając obcasem buta w podłogę. - Znowu uganiasz się za tym wstrętnym kotem? - Pytanie na pewno zabrzmiało cynicznie, ale kto zna Saphonę, ten wie, że inaczej nie mogła go sformułować. To całkowicie nie w stylu Greengrassów i wszyscy zdołali się o tym przekonać.
- Nie wiem, dlaczego przejmujesz się moją solową wizytą w toalecie. Jakby miało mnie napaść stado Gryfonek tylko dlatego, że nie stać ich na nową parę butów. - Wygięła wargi w cynicznym uśmiechu, wyciągając nogę przed siebie, aby i koleżanka mogła podziwiać nowy nabytek dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Glasgow, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 174
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10801-lara-a-lavey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10802-jestem-jajkiem-hau-hau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10803-bo-nietoperzy-juz-nie-mieli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10804-lara-lavey




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pią 8 Maj 2015 - 21:02

- O kurdebele - uniosła brew. - Widzę nowe śmigadła. No, no - uśmiechnęła się wyrażając aprobatę dla zakupu koleżanki. - Obawiam się, jeśli mowa o Gryfonach, że nie zostawiliby ci nawet majtek - wykrzywiła twarz w litościwym grymasie.
W jednej chwili kot, o którym Lara już zdążyła zapomnieć, znalazł się na parapecie, jakby celowo próbując przywrócić o sobie pamięć. Na jego nieszczęście. Ślizgonka szybkim ruchem wyrwała z jego pyska swoją własność i lekko szturchnęła kota, wyraźnie dając mu do zrozumienia, żeby spieprzał.
Zapadła cisza. LaVey rozejrzała się w poszukiwaniu ewentualnych intruzów-podsłuchiwaczy. W tej szkole nie brakło uszu, chcących wiedzieć wszystko o wszystkich za wszelką cenę. Mimo, iż sama Lara lubiła plotki, życie zwykłych nic nieznaczących uczniów Hogwartu interesowało ją średnio na jeża.
Ostatecznie dziewczyna postanowiła postać chwilę w milczeniu. Jeśli jej koleżanka będzie miała ochotę o czymś opowiedzieć, zrobi to.

//możesz powiedzieć mi, o co chodzi z tym podkreślaniem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Hrabstwo Somerset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 585
  Liczba postów : 199
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9928-saphona-tisiphone-greengrass
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9970-uszyje-ci-zaslonke#277983
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9969-safona-pisze-listy#277954
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9971-saphona-tisiphone-greengrass#277986




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Czw 14 Maj 2015 - 22:45

Greengrass z trudem powstrzymała się od wykrzywienia miny w bardziej ostentacyjny sposób, gdy usłyszała specyfikę wypowiedzi jednej z bliższych koleżanek. Przynajmniej tak sądziła do dziś, bowiem poważnie zastanawiała się nad ukróceniem tej znajomości - głównie na sposób wysławiania się. Prawda, Saphona miała ogromnego fioła na punkcie prawdziwej, czarodziejskiej poprawności. Dlatego też z wielką uwagą dobierała sobie znajomych. Prowadziła prywatną grę pozorów i złudzeń, szukając w ludziach tego, co mogła wykorzystać. Nigdy nie ofiarowała nikomu prawdziwych uczuć, no może z wyjątkiem brata, ale Arcellus potrafił przejrzeć jej zamiary w parę sekund. Niestety, powoli zaczynała ubolewać nad jego brakiem czasu dla niej i stopniowo wypełniała go własnymi zajęciami. Na przykład: stukaniem butem w podłogę łazienki, gdy oczekiwała na naprawdę ciekawą odpowiedź, a niuanse związane z gryfońskimi majtkami raczej do nich nie należały.
Ostentacyjnie westchnęła, zaplatając ramiona tuż pod biustem, po czym zmierzyła Larę wzrokiem mówiącym nie mniej, nie więcej, że robiło się niebezpiecznie.
- Jeśli sugerujesz mi, że bardzo dogłębnie przeglądałaś bieliznę jednego z nich, to najwyraźniej będę zmuszona zrewidować moje zdanie co do twojej osoby, LaVey. - Celowo użyła nazwiska dziewczyny. Nie zamierzała szafować imieniem na wszystkie strony, a jedynie pragnęła podkreślić to, co w istocie było najważniejsze. Konkretnie jedno:
- Nie wiem, czy znane ci są najświeższe plotki, ale ktoś postanowił nadwyrężyć dobre imię naszego Domu. Zatem, jeśli pokazujesz się publicznie, bądź tak dumna, jak tylko się da i używaj języka, jakiego powinna używać prawdziwa arystokratka. Prywatnie, rób co tylko ze chcesz, ale niech inni nie myślą, że mogą nas łajdaczyć, bo mają za długie jęzory.
Najwyraźniej trochę ją poniosło, ale nie zamierzała przepraszać. Całość podsumowała jedynie krótkim uśmiechem.

//och, to podkreślenie to takie urozmaicenie xd

Jeśli chcesz, możesz rzucić sobie kostką w odpowiednim temacie i sprawdzić, o jakich plotkach mówiła Saphona:
Kostki:
 
//Dołączy do nas ktoś, bo chcę urozmaicić wątek xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 887
  Liczba postów : 695
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7043-laura-blaise#200970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7046-laura#200988
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7047-laurowe-listy#200989
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7166-laura-blaise#204304




Administrator






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pią 15 Maj 2015 - 0:04

Ona też krążyła po zamku, jednak miała w zwyczaju robić to całkiem często. Był to idealny sposób na nudę, z cichych podczas lekcji korytarzy można było dosłyszeć niemal każdy szmer. Echo jej kroków niosło się daleko, a kiedy przystanęła, doskonale słyszała inne dźwięki. Czasem były to rozmowy w jednej z sal. Wtedy, zaciekawiona, przykładała ucho do drzwi i nasłuchiwała. Zdarzało się, że trafiała na bardzo interesujące rzeczy, ale zazwyczaj były to tylko głupie rozmowy dzieciaków.
Do łazienki poszła jednak nie w celu znalezienia sensacji, ale po to, po co chodzi tam każda normalna dziewczyna - żeby pogapić się na siebie w lustrze i poprawić włosy, upewniając się, że każdy kosmyk jest dokładnie na tym miejscu na którym powinien.
Nie wparowała jedna od razu do środka tylko, jak to miała w zwyczaju, przystanęła na chwilę przy uchylonych drzwiach. Poznała znajomy głos. Nie wiem, czy znane ci są najświeższe plotki, ale ktoś postanowił nadwyrężyć dobre imię naszego Domu. Och, plotki. Bardzo chcąc dowiedzieć się kim była druga osoba, popchnęła wreszcie drzwi. Uśmiechnęła się do Saphony i nawet nie próbowała udawać, że nie słyszała co przed chwilą mówiła, a tym, bardziej, że jej to nie zaciekawiło.
- Cześć, Saph. Co za plotki? - zapytała więc na powitanie. - Koleżanka jest arystokratką? - Spojrzała na drugą dziewczynę. Wiedziała, że jest ślizgonką, doskonale ją kojarzyła, jednak nie miały okazji zawrzeć bliższej znajomości. Zmierzyła ją nieodgadnionym spojrzeniem, nie wyjaśniając co ma na myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Glasgow, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 174
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10801-lara-a-lavey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10802-jestem-jajkiem-hau-hau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10803-bo-nietoperzy-juz-nie-mieli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10804-lara-lavey




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Pią 15 Maj 2015 - 17:22

I tak się właśnie dzieje, gdy w jednym miejscu spotykają się dwie księżniczki i każda z nich pragnie być królową. Lara w jednej chwili zmieniła wyraz twarzy na coś pomiędzy "o czym ty do mnie rozmawiasz" a "chyba się nie zrozumiałyśmy". Choć cała sytuacja stała się nawet zabawna. Biorąc pod uwagę jak zdanie wypowiedziane przez LaVey wpłynęło na koleżankę. Oczywiście chodziło o to, że w sprawie Gryfonów, a także biorąc pod uwagę stan majątkowy przeważającej części z nich, zabraliby dziewczynie wszystko nie oszczędzając skarpetek i GACI, co nie miało w żaden sposób sugerować żadnej bliższej znajomości z nimi... a już szczególnie seksualnej. - Musisz mnie uważniej słuchać - uśmiechnęła się promiennie, ale z nutką złośliwości. Machnęła ręką na całą tę sytuację, choć dogłębnie była bardzo urażona. Ona z G r y f o n e m? Dobry żart.
Ostatnią uwagę Saphony zignorowała nie racząc jej żadnymi słowami. Wtedy do łazienki weszła jeszcze jedna dziewczyna. Ślizgonka. Kojarzyła ją. Od razu przeszła do rzeczy:
- Wiem o kim mówisz - założyła ręce na piersi. - Ta szuja z drugiego roku... - zrobiła zniesmaczoną minę. - To tylko kwestia czasu, kiedy zda sobie sprawę, że był to zdecydowanie najgorszy pomysł ku chęci zwrócenia na siebie uwagi - uniosła brodę. - Podobno mści się na jakimś chłopaku ze Slytherinu za to, że ją zdradził - miała bardzo głęboko w poważaniu z jakiego powodu dziewczyna dopuściła się tak niegodziwego czynu jakim było rozprzestrzenianie plotek na ich temat. - W każdym razie, mam dziwne przeczucie, że niedługo spotka ją coś przykrego. Na koniec spojrzała na nowoprzybyłą i obdarzyła ją ciepłym, choć mimo wszystko nieco zdystansowanym uśmiechem. Nie wyciągnęła ręki, gdyż nie miała tego w zwyczaju i wcale nie traktowała tego jako objaw niewychowania. - Jestem Lara - zrobiła pauzę, jakby w jakiś sposób miało to olśnić brunetkę. - Tak, arystokratka - powiedziała wyraźnie akcentując, jakby sama przed sobą chcąc się tym pochwalić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Hrabstwo Somerset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 585
  Liczba postów : 199
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9928-saphona-tisiphone-greengrass
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9970-uszyje-ci-zaslonke#277983
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9969-safona-pisze-listy#277954
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9971-saphona-tisiphone-greengrass#277986




Gracz






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Sob 16 Maj 2015 - 17:26

O tak, znajomość na linii LaVey - Greengrass dosłownie ociekała złośliwościami. Obie zachowywały się w tak sprzeczny sposób, iż Saphona powinna nienawidzić koleżankę, jednak tak się nie stało. Oczywiście nie warto pytać którąkolwiek z nich o powody tej znajomości lub jej teoretycznego końca, zatem najlepiej będzie przejść do właśnie trwającej sytuacji.
- Jeśli sugerujesz, że jestem głucha... - wymamrotała z perfidnym uśmiechem na twarzy, wkładając dłoń do czarnej, skórzanej torebki. Z jej bezdennych czeluści wyciągnęła maleńką buteleczką mętnej cieczy, obdarzając wywar całą swoją uwagą. Jednym, delikatnym ruchem wyciągnęła korek i rozlała kilka kropel na nadgarstki, wcierając substancję w skórę. Uwielbiała ten delikatny zapach towarzyszący każdemu postawionemu w zamku krokowi, jednak nie zamierzała dzielić się swoim małym cudem z kimś innym.
- Jak myślisz... - zaczęła, robiąc stosowną pauzę, podczas której przesunęła palcem po wargach, aby zaraz wygiąć je w dość jednoznacznym uśmiechu - że powinna zostać ukarana?
Właściwie nie oczekiwała odpowiedzi na to pytanie, a nawet nie miała chwili, by przemyśleć cel zawieszenia go między nimi, ponieważ widok Laury dołączającej do małego kółka ucieszył Saphonę dużo bardziej niż Blaise mogłaby tego oczekiwać.
- Lauro! - W podskokach znalazła się przy koleżance, delikatnie muskając ustami jej policzek, po czym równie szybko wróciła na swoje miejsce i zmierzyła ją wzrokiem.
- Tylko nie mów tak do mnie przy moim bracie. Zabiłby cię wzrokiem. - Tajemnicą poliszynela było, że Arcellus traktował swoją młodszą siostrę w wyjątkowy sposób. Nic też dziwnego, iż bronił Saphony w każdy możliwe sposób, ewidentnie roszcząc sobie wyłączność do zdrabniania jej greckich imion.
- Lara, nie możemy tego tak zostawić. Ktoś powinien pokazać jej, co znaczy zadzieranie ze Ślizgonami. Lauro, piszesz się?

//pomysł na fabułę: zrobimy wjazd na jakąś wymyśloną lasię(CzD się przyda), zarobimy szlaban i będziemy dalej knuć! Cool pasi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 887
  Liczba postów : 695
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7043-laura-blaise#200970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7046-laura#200988
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7047-laurowe-listy#200989
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7166-laura-blaise#204304




Administrator






PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   Nie 17 Maj 2015 - 16:23

Laura z radością wsłuchała się w słowa koleżanki. Oczywiście, że o tym słyszała, jej uwadze przecież nie mogłoby umknąć coś takiego... Jednak nigdy nie pomyślałaby, że może jej się w związku z tym coś stać. Było to trochę głupotą z jej strony, bo przecież każdy wie, że ślizgoni prędzej czy później odpłacą się za wszelkie zniewagi.
- Laura - odparła, kiedy Lara jej się przedstawiła. Zabawne, pomyślała, że ich imiona są tak bardzo podobne. Mówiąc szybko można by ich nawet nie rozróżnić. Uśmiechnęła się do niej, kiedy stwierdziła, że tak, jest arystokratką. Cóż, teraz już nieco bardziej zachowywała się w ten sposób. Laura nigdy nie starała się zachowywać jak Blaise'ówna, po prostu miała to już wystarczając wpojone. Czasem oczekiwano od niej, że będzie nieco bardziej wygadana.
- Nie śmiałabym, nie chcę umierać w męczarniach - odparła z uśmiechem. Nieraz już przebywała w ich ślizgońskim gronie i wiedziała jaki potrafi być Arcellus. Lepiej było mu nie podpadać, szczególnie jeśli było się Laurą, którą zawstydzały takie typy ludzi.
Jak jeszcze Saphona mówiła, to wciąż nie zdawała sobie sprawy, że to one mają jej to pokazać. Co prawda Laura wolała odkrywać sekrety niż wyciągać z tych sekretów konsekwencje, ale... chyba zapowiadała się dobra zabawa?
- Pewnie, że tak - powiedziała, może z nieco małym entuzjazmem, ale jakoś ciężko było go w jednej chwili wyzwolić. Może nie była do końca ślizgonką, skoro nie odczuwała aż tak wielkiej potrzeby mszczenia się. - Gdzie powinnyśmy zacząć jej szukać? Czy dobrze kojarzę, że jest z Ravenclawu?

//Cool
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Łazienka dziewczyn   

Powrót do góry Go down
 

Łazienka dziewczyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» Łazienka dziewczyn
» Łazienka Chłopców
» Łazienka Prefektów
» Łazienka Jęczącej Marty
» Duża Łazienka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
drugie pietro
-