IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Gabinet Garetha Hampsona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4606
  Liczba postów : 4406
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Gabinet Garetha Hampsona   Pią 11 Cze - 18:36


Gabinet Garetha Hampsona


Dość jasny, przestronny. Na ścianach są portrety byłych dyrektorów, którzy naturalnie śledzą nowo przybyłych swym przenikliwym wzrokiem.
Nie porządny, zawalony wieloma papierami. Pod ścianą jest też kanapa, która jednak rzadko jest użytkowana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Skąd : Paryż
Galeony : 102
  Liczba postów : 87




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sro 22 Wrz - 18:11

Amelia zapukała do drzwi dyrektora, po czym otworzyła je rozgladajac się. Zostawiła otwarte czekajc na niesforną uczennicę i zaczęła rozglądać się po pokoju. Raz po raz wzdrygała się na widok jednego z byłych dyrektorów. Czekała jednak na decyzję obecnego odnośnie tej buntowniczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Skąd : Szkocja
Galeony : 3
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 607




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Nie 10 Paź - 21:12

W końcu udało mu się doczłapać z marudzącym Davidem aż do gabinetu dyrektora. Zapukał do drzwi i szybko wszedł do środka. Dyrektor siedział na swoim stałym miejscu z poczciwym wyrazem twarzy, jak to on. Jay uśmiechnął się do niego.
- Finite- mruknął i sznury opadły z puchona.- Mam tutaj ciekawy przypadek panie dyrektorze, mała rozróba na balu.
Murrey opowiedział dyrektorowi o bijatyce, odzywkch Davida oraz stanie w jakim znajdował się teraz pobity chłopak.
- Stwierdziłem, że to wymaga interwencji u pana- dodał ze swoim miłym uśmiechem., zerkając co chwilę podejrzliwie na chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 27
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Nie 10 Paź - 21:16

-O nie nie było żadnych odzywek, tak pobiłem go.
Oznajmił wolał powiedzieć prawdę może upiecze się mu.
-Wyzywał mnie wiec dostał w dodatku coś knuje z tym Simsonem czy jak on tam ma chcą mnie pobić też więc i tak będę musiał się bronić.
-Dzięki Panie Murrey za uwolnienie.
Wolał mówić po nazwisku niż po imieniu znowu by się czepił.
-Chłopakowi nic nie jest nie ma tylko kości pomyliłem zaklęcia. Przepraszam.
David zamknął drzwi od gabinetu by nikt nie słyszał rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28620
  Liczba postów : 31696
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Pon 11 Paź - 13:16

Gareth Hampson odłożył stos dokumentów na bok, kiedy tylko do pomieszczenia wszedł jeden z nauczycieli wraz z uczniem. Na jego biurku piętrzyło się tyle papierów, że zapowiadały godziny pracy. Gdyby dodatkowo nie fakt, że asystent się gdzieś spóźniał, być może szło by to sprawniej. Spojrzał na nich badawczo, po czym skierował się ku nauczycielowi Quidditcha.
- Co takiego właściwie zaszło? Od początku do końca - Zapytał nieco zmartwionym głosem. Jeśli uczeń trafił, aż do jego gabinetu, sprawa ewidentnie musiała być poważna. Ach ta dzisiejsza młodzież! Czyżby zapominali, że każdy czyn ponosi swoje konsekwencje? Usłyszał jakieś słowa chłopaka o pobiciu. Zmartwiony nieco się zamyślił. Pobicia? W szkole magii spodziewałby się pojedynków na czary, ale przemoc fizyczna?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 27
Skąd : Anglia Londyn
Galeony : 212
  Liczba postów : 438




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Pon 11 Paź - 13:28

-No podszedłem do niego i uderzyłem go.
Już miałem odchodzić gdy zaczął mnie wyzywać a ja po sobie nie dam jeździć zapanował hmm... spokój gdy nauczyciel wbił na akcję ale to nie koniec.
Powiedział jeszcze kiedyś się z nim zmierzy.
-Czary tak to piękna rzecz lecz wolę użyć przemocy na nim nie chciałbym mu zrobić większej krzywdy. W dodatku ten Simson czy jak on tam ma też chce zemną walczyć we dwóch a dwa na jeden to nie sprawiedliwe więc i tak wrócę do tego gabinetu.
Sam albo z nimi.
Powiedział i przemyślał na jego twarzy ciągle widniał smutek.
-A teraz jakbym mógł chce iść go przeprosić chyba że to nie wskazane wole przeprosić niż mieć większe kłopoty.
-On pierwszy zaczął.
Można przynajmniej tak powiedzieć taki mały kozak najlepszy myślał że jest tu góra.
Przeszła przez głowę myśl.
-Znaczy się zaczął pierwszy wyzwał mnie a potem po tym wszystkim użył na mnie czaru.
Po czym ja też użyłem różdżki i użyłem czaru który zabiera kość.
-Pomyliłem zaklęcie to był czysty przypadek, chciałbym tak jak mówiłem iść go przeprosić i otrzymać swoją różdżkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 26
Galeony : 188
  Liczba postów : 175




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Wto 19 Paź - 22:16

Czuła się tak, jakby szła na stracenie.
Miała dziś zakończyć jak do tej pory jeden z najlepszych etapów swego życia. Ale musiała, musiała, wyjścia innego nie miała. Musiała wyjechać z Brytanii i wracać, do Ojczyzny. Ktoś jakoś ją tu namierzył. I wysłał jej list. Że jej rodzice mieli wypadek, że są w ciężkim stanie. A ona nie mogła nie sprawdzić tego. Zresztą, Hogwart, od kiedy dostała ten list, nie był dla niej już azylem, którym był przez te pół roku. Dorosła już do pewnych decyzji i postanowiła rozprawić się z demonami przeszłości.
Ubrała się więc w uroczystą szatę i przyszła pod gabinet dyrektora, po czym zapukała do drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28620
  Liczba postów : 31696
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Wto 19 Paź - 22:21

Gareth Hampson uniósł głowę znad grubego pliku dokumentów. Czuł, że pukanie do drzwi, nie będzie dla niego żadnym odpoczynkiem czy też poczęstunkiem herbaty i słodkimi ciasteczkami. Należał do ludzi bardzo zapracowany, więc też zdziwiłby się niezmiernie, gdyby przyszedł ktoś do Dyrektora Szkoły Magii i Czarodziejstwa z błahostką. Odłożył plik dokumentów na bok, na którym było widać kilka pieczątek.
- Proszę wejść - rozległ się niski głos dyrektora, zapraszający do środka pomieszczenia. Był też ciekawy, co też się stało, a na dodatek posiadał nikłą nadzieję, że nie będzie musiał wychowywać niesfornego ucznia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 26
Galeony : 188
  Liczba postów : 175




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Wto 19 Paź - 22:34

Nadszedł czas.
Gdy tylko usłyszała zapraszający głos dyrektora, nacisnęła klamkę, otworzyła drzwi i weszła do środka. Stukot jej obcasów rozległ się po pomieszczeniu.
- Dzień dobry, panie dyrektorze - powiedziała poważnie, zasiadając na krześle petenta. - Mam do pana sprawę nie cierpiącą zwłoki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28620
  Liczba postów : 31696
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sro 20 Paź - 15:01

Chrząknął, czując lekki ból gardła. Angielska pogoda zaczynała mu dokuczać, sam już nie wiedział, czy też ubrać ten szalik, czy też nie. Poczekał chwilkę aż się drzwi otworzą.
- Och, Pani Profesor, zapraszam - rzekł bardzo uprzejmie, pokazując gestem dłoni na fotel naprzeciw siebie. Był też ciekawy, co sprowadza szkolną bibliotekarkę do jego gabinetu. - Może coś na rozgrzanie? - wskazał dzbanek herbaty, stojący praktycznie na krawędzi biurka. Splótł ze sobą dłonie, spoglądając ciekawie na bibliotekarkę. - Moja droga, czy brakuje jakiś ksiąg?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 26
Galeony : 188
  Liczba postów : 175




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sro 20 Paź - 18:56

Była w dużym stresie, ledwo powstrzymywała drżenie rąk. Nie wiedziała tak naprawdę, od czego zacząć tę ostatnią rozmowę. Musiała jednak wziąć się w garść, inaczej nigdy tego nie zrobi.
- Nie, dziękuję - odparła uprzejmie na pytanie dyrektora. W końcu miała to zakończyć szybko, a nie rozwlekać to w nieskończoność.
Czas zacząć.
- Nie, ksiąg jak na razie nie brakuje... Wiem, że postawi pana w bardzo niezręcznej sytuacji, bo rok szkolny trwa i może być panu trudno znaleźć kogoś na moje miejsce... Jestem zmuszona odejść z pracy - powiedziała bardzo poważnie i jakby niechętnie. No ale cóż, powiedziała to, nie cofnie już tego. Ma to za sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Częstochowa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 47
  Liczba postów : 103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t117-sebstian-mop
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2202-relacje-sebastiana-charliego




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sro 20 Paź - 19:30

Sebastian spokojnie siedział w swoim gabinecie, kiedy na jego biurko wskoczył Charlie, wyraźnie chcąc przekazać jakąś ważna wiadomość. Czym prędzej podał kogutowi kawałek pergaminu i pióro, by ten mógł napisać o co chodzi. Nie bardzo mu wychodziło, ale wkrótce po szeregu przytakiwań i zaprzeczeń, Mop dowiedział się o co chodzi. Zszokowało go to. Przecież... to straszna! Nie może na to pozwolić! Czym prędzej się zebrał i z Charliem pod pachą popędził do gabinetu dyrektora, bowiem to właśnie tam znajdowała się jego ukochana. Wpadł do środka bez pukania. Jak mógł w obecnej chwili myśleć o czymś tak mało ważnym?!
- Constance! Nie rób mi tego! - dopadł do jej krzesła. Uklęknął przy nim na jedym kolanie i złapał bibliotekarkę za kolano. Spoglądał z nadzieją w jej cudowne oczęta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28620
  Liczba postów : 31696
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sro 20 Paź - 19:51

Gareth Hampson podrapał się mimowolnie po ogolonej brodzie. Wszak wydatki były zbyt wielkie, aby bilans szkoły obciążać drogimi księgami. Och, jeszcze sprawa Halloween. To był naprawdę złoty człowiek, dbał o młodzież jak o własne dzieci.
- To dobrze - wtrącił się w jej wypowiedź. Skrzaty bardzo lubiły odwiedzać sklepy, aby dbać o rozwój uczniów oraz studentów. Ton w jakim mówiła pani Pernelle był bardzo niepokojący. Zmarszczył brwi. - Znam Pani profesjonalizm i tez rozumiem, że nie odchodzi Pani z byle błahostki. - rzekł niskim tonem, wyciągając z szuflady kolejny pliczek dokumentów, tym razem były ściśle związane z Constance - Też mam na uwadze, iż na decyzja jest przemyślana, lecz proszę pamiętać: tu jest pani miejsce. - uśmiechnął się jakoś blado, podając jej pióro. - Podpis czytelny. - dodał bardzo formalnie. Tak oto przed Constance widniały dokumenty, które świadczyły o tym, że nie pracuje już w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Wtem do gabinetu, niczym jak do siebie, wpadł woźny. Dyrektor wstał zza biurka. - Panie Mop, co to za przedstawienie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 26
Galeony : 188
  Liczba postów : 175




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sro 20 Paź - 21:13

Poniekąd cieszyła się, że dyrektor podszedł do sprawy bardzo profesjonalnie i nie robił żadnych problemów, nie próbował jakoś jednoznacznie jej zatrzymywać. Wiedział, że nie odchodziła z powodu drobnostki. Ukłuło ją tylko coś w sercu, gdy usłyszała słowa tu jest pani miejsce. Ale zdusiła to w sobie i wzięła pióro, by podpisać dokument. Już miała to zrobić, kiedy do gabinetu wbiegł... Sebastian? Co on tu robił, skąd się dowiedział? Robiła przecież tak, by nikt nie próbował jej powstrzymywać. Musiała postawić wszystkich przed faktem dokonanym. Nawet jego. Bo inaczej nie podjęłaby tej decyzji, nigdy.
- Muszę - szepnęła, patrząc mu w oczy, po czym strąciła jego rękę z jej kolana.
Przysunęła do siebie dokument i złożyła na nim czytelny podpis, jak prosił o to dyrektor.
I tak oto nie była już bibliotekarką w Hogwarcie.
- Coś jeszcze mam podpisać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Częstochowa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 47
  Liczba postów : 103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t117-sebstian-mop
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2202-relacje-sebastiana-charliego




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sro 20 Paź - 21:29

Czy pan Hampson naprawdę tego nie widział? Nie widział, że Constance po prostu nie może odejść... zniknąć...? Nie zobaczyłby jej już nigdy!
- Pani dyrektorze, ja... ja... - nie wiedział co powiedzieć. Serce dyktowało mu czyny, a on bez wątpliwości się mu poddawał.
- Constance! - szepnął, tak samo jak ona. Położył głowę na jej nogach i zamknął oczy. Wiedział, że dłużej może już nie wytrzymać. - Jeśli musisz opuścić Hogwart... pojadę z tobą! - zdecydował dosłownie w tej chwili. Zdążył pokochać tę szkołę, ale dla tej kobiety zrobiłby wszystko. Tylko, żeby co dzień móc ją podziwiać, wpatrywać się w jej piękne oczy i figurę.
Charlie zapiał gniewnie, niezadowolony z czynów bibliotekarki. Ciągle bacznie obserwował sytuację. Przysiadł teraz na oparciu krzesła dyrektora i lekko podskakiwał, przez co całym mebel prawie niezauważanie się trząsł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28620
  Liczba postów : 31696
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sob 23 Paź - 11:18

On nie będzie wchodził między wódkę a zakąskę. To była sprawa Constance i taką miała pozostać. Obserwował całe zamieszanie z niemałym zmieszaniem. Skrzywił się, gdy nagle Woźny zaczął odgrywać przedstawienie, co zirytowało go lekko. Gabinet dyrektora nie był miejscem do prezentowania swoich uczuć i robienia scen.
- Panno Constance, to są wszystkie dokumenty. Nie jest już Pani pracownicą Hogwartu - nie uśmiechnął się. Była zbyt dobrą pracownicą, aby mógł wykrzywić usta w uśmiechu. Co jak co, ale gdzież znajdzie tak przykładną bibliotekarkę?
I nagle z niewyjaśnionych mu bliżej powodów, krzesło zatrzęsło się. Uniósł głowę, a gdy ujrzał pana Mopa aż zaczerwienił się ze złości.
- Proszę natychmiast stąd wyjść i tam kontynuować swoje przedstawienie. - rzekł do mężczyzny i po raz ostatni spojrzał na kobietę - Życzę Pani wszystkiego najlepszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 26
Galeony : 188
  Liczba postów : 175




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Nie 24 Paź - 18:50

Czy Sebastian naprawdę musiał to robić? I to jeszcze przy dyrektorze? Nie widział, że ona się i tak nie cofnie? I że już jest za późno, by cokolwiek zmienić, bo złożyła już podpis na wypowiedzeniu? Chyba tak zapamiętał się w swojej beznadziejnej próbie, że tego nie widział.
- Nie zrobisz tego - powiedziała cicho, ale stanowczo, odsuwając woźnego od siebie. Wstała z krzesła i skierowała się ku drzwiom.
- Dziękuję, nawzajem. I... do widzenia - powiedziała, zatrzymując się jeszcze na chwilę, po czym wyszła z gabinetu.
A więc mogła już się pakować i ruszać w kolejną podróż.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Częstochowa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 47
  Liczba postów : 103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t117-sebstian-mop
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2202-relacje-sebastiana-charliego




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Nie 31 Paź - 2:26

Niby jak miał nie odgrywać scen, jak to nazwał dyrektor, skoro to wszystko tak go bolało? Dlaczego nikt zdawał się nie zwracać uwagi na jego uczucia, które były doprawdy... tak głębokie.
- Nie panie dyrektorze. Nie wyjdę póki Constance tutaj jest - rzekł z zadziwiającą pewnością w głosie. Wstał z klęczek, wciąż wpatrując się kobietę, uważnie śledząc każdy jej ruchu.
Usta wygięły się w podkówkę a broda mu zadrżała, kiedy wyszła. Nie nie nie nie nie! Wybiegł za nią. Chciał ją znaleźć i zatrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 29
Galeony : 92
  Liczba postów : 82




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sob 11 Gru - 20:14

Zapukał w drzwi i usłyszał prosze.
Razem z Davidem wnieśli tych którzy byli zamrożeni.
Martin szepnął coś i odmroził dwójkę.
-Więc tak Koni,David i Brian byli w zakazanym lesie, bawiąc się zaklęciami. W dodatku David uciekał.
-Lecz szybko wrócił, zamroziłem ich bo by pouciekali.
-Cisza ma być.
Powiedział szeptem do dzieciaków.
-Należy im się kara punktowa lub może mycie lazienek wiem że Koni to lubie nie raz myła.
Czekał na werdyk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sob 11 Gru - 20:19

-Connie z łaski swojej- Poprawiła nauczyciela wkurzona na maksa. Niezła akcja właściwie, to też jednocześnie jej się śmiać chciało. Rozglądała się po gabinecie. Zapewne jeszcze nie raz tu trafi.
-Myśmy nic nie zrobili. Bycie w zakazanym lesie to nie jest aż tak wielkie wykroczenie, żeby pana w to mieszać- Miała spokojny głos. Krzyki pewnie nic by tu nie dało. Spojrzała na Davida.
-Dzięki, że się tak starałeś pomóc...- Szepnęła do niego tak bardzo ostrym tonem, że sama się go wystraszyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 29
Galeony : 92
  Liczba postów : 82




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sob 11 Gru - 20:21

-Cisza mówiłem.Nic nie zrobiliście więc tak. Nie wolno przebywać w zakazanym lesie w dzień a co dopiero w noc? Stosowanie zaklęc na zwierzętach owadach i tym podobnym to też.
Usiadł na krześle które stało.
-Można tak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28620
  Liczba postów : 31696
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sob 11 Gru - 20:26

[zaklęcie odmrożenia?]

Gareth jak zwykle był niesamowicie zajęty. Wymiana zagraniczna z uczniami sprawiła, że jego idealny nieład jest jeszcze w większym nieładzie, a on gubił się w wszelakich dokumentach. Nie dość, że nie rozróżniał tych wszystkich uczniów, to Ministerstwo Magii organizowało Turniej Trójmagiczny. Idealnie zapięte na ostatni guzik, silnie strzeżona tajemnica wymykała mu się słodko spod kontroli. Dlatego był zajęty. Prosił, aby nikt mu nie przeszkadzał, wszak czas wymyka się między palcami.
- Profesorze, zdanie od więc? - uniósł sceptycznie brew, słysząc jak z hukiem otwierają się drzwi. Ujrzał trzech uczniów oraz pana Blacka, wskazał im miejsca, aby usiedli, co jak co, ale miał zamiar zachować reszty kultury.
- O jakie zaklęcia Panu dokładnie chodzi? - spytał, splatając ze sobą dłonie. Często w książkach psychologicznych było to uważane za gest władzy nad kimś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Galeony : 204
  Liczba postów : 198




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sob 11 Gru - 20:29

Został odmrożony i usłyszał ostatnie słowa.
- Panie dyrektorze, dobry wieczór, czy ja mógłbym powiedzieć jedną rzecz?
- Czy rzucać zaklęcia na uczniów, zamrażać ich można? Dobrze dla pana że nie ustały nam płyny ustrojowe bo by miał pan jednym słowem przechlapane. Atakowanie uczniów i zamrażanie ich. Z tego co wiem to nawet atak na ucznia jest karany, a co dopiero to drugie. Po trzecie Connie nic nie zrobiła. Ja tylko testowałem zaklęcie Engorgio i Orbis. Przyznaję się do winy i poniosę konsekwencję. Ale również składam oficjalna skargę na Pana Profesora który nas tu przyprowadził. Proszę o retrospekcję jego i mojej różdżki. To wszystko. Dziękuję za wysłuchanie mnie. - powiedział prawie jednym tchem stojąc dostojnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 29
Galeony : 92
  Liczba postów : 82




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sob 11 Gru - 20:35

-Tak nie rób z siebie bohatera i zachowaj się smarku. Bo siedzisz tu a nie na korytarzu.
-Już tu powiedział ale Connie też była w lesie i używała czy nie była tam. Gdybym szybciej nie przyszedł mogli by się pozabijać.
-Atakowanie ucznia czy ja Ciebie kiedyś zaatakowałem? Tak byś uciekał więc użyłem stosownego zaklęcia. Nigdy byś nie umarł mamy dobrą pielęgniarkę.
-Różdżka kupisz sobie nową dostaniesz tylko karę która nie boli i to tyle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Gabinet Garetha Hampsona   Sob 11 Gru - 20:38

-Za pobyt w lesie się nie prowadzi do bardzo zajętego pana dyrektora...- Powiedziała, po czym spojrzała na Briana. Nie powinien brać wszystkiego na siebie. Może powinna zaprzeczyć? Ale retrospekcja jej różdżki by tylko potwierdziła jego zeznania. Więc co ona mogła? Lepiej dać chłopakowi działać. Powinno mu się udać skazać Martina na karę.
- Mogliśmy umrzeć! Ja nie mam zamiaru w tak młodym wieku mieć problemów ze zdrowiem, bo niedoświadczony nauczyciel użył złego zaklęcia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Gabinet Garetha Hampsona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 9Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Gabinet Pielęgniarski
» Gabinet Ministra Magii
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wieze
 :: 
gabinety w wieżach
-