IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater




Gracz






PisanieTemat: Fontanna   Wto Maj 21 2013, 19:55

First topic message reminder :


Fontanna

W sercu parku znajduje się ogromna fontanna, mająca postać monumentalnej i trochę złośliwej rzeźby, bo oto nieostrożny spacerowicz, który przysiądzie na jej skraju, może zostać opryskany wcale nie małą ilością wody!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 30
  Liczba postów : 48
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10745-antoinette-apsley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15259-relacje-antosi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15258-poczta-antosi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15250-antoinette-apsley




Gracz






PisanieTemat: Re: Fontanna   Sob Gru 30 2017, 18:04

Dziewczyna nie chciała pomocy, a Antoinette uśmiechnęła się ku niej pokrzepiająco, by dodać jej nieco otuchy. Odsunęła się nieznacznie, pozwalając Ophelie samej strzepnąć z siebie śnieg. Gdyby ruda była teraz w pełni taka, jaka jest na co dzień, z całą pewnością by ją wyśmiała za nieudane zaklęcie. Ale tu i teraz wcale taka nie była. Wiemy przecież, że Antoinette bardzo lubi Ophelie, dlatego ukazuje jej zupełnie inną odsłonę samej siebie. W sumie to dobrze. Przynajmniej jej nie odstraszy, przynajmniej nie wywoła zbędnej sprzeczki, a zamiast tego Ophelie poczuje, że ślizgonka lubi ją. Naprawdę ją lubi.
Była ciekawa, czy kiedykolwiek pokazała jej swoją prawdziwą naturę, ale finalnie uznała, że raczej do tego nigdy nie doszło, chociaż?… pamięć ludzka bywa zwodnicza, mogło tak być, ale nawet jeśli, Antoinette od dawna wyrzuciła to nikłe wspomnienie ze swojego umysłu, umysłu osoby, która zazwyczaj zachowuje  się niczym wredna suka. No ale nic, spotkanie trwało, miłe usposobienie Antoinette również, więc to temu należy się w pełni poddać.
Ucieszyła się z reakcji Ophelie. I już miała proponować miejsce, gdzie miały się ogrzać i wypić gorącą herbatę, a tu nagle z ust koleżanki Antoinette wydobyły się kolejne słowa, które wprowadziły tę ostatnią w stan zastanawiania się, czy wybranie się w podobne miejsce od razu było dobrym pomysłem.
- Skoro tak mówisz.. – podrapała się znacząco po przedziałku – No to może trochę pochodzimy jeszcze wokoło fontanny, byś… byś wyschła jeszcze trochę, potem trochę wyschniesz po drodze do jakiejś kawiarenki, a jak dojdziemy w jakiejś miejsce, by się ogrzać, będziesz mokra już w naprawdę niewielkim stopniu. – posłała jej ponownie pokrzepiający uśmiech – No, co ty na to? – bacznie przyglądała się jej oczom oraz ogólnej mimice twarzy, oczekując odpowiedzi.
Z drugiej strony, teraz to ona mogła spróbować zaklęcia. Jednak bała się, że nie wyjdzie jej, jak to nie wyszło Ophelie. A Antoinette nie uznawała swoich porażek, nie potrafiła przegrywać, uważając się przecież wszędzie i zawsze za osobę nad wyraz wyjątkową. To jedna z jej paskudnych cech – taki jakby narcyzm, ot co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Cannes, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 94
  Liczba postów : 64
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15512-ophelie-e-zakrzewski#416665
http://czarodzieje.my-rpg.com/f164-powiazania-postaci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15516-poczta-ophelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15513-ophelie-zakrzewski#416669




Gracz






PisanieTemat: Re: Fontanna   Czw Sty 04 2018, 20:42

Schnięcie w taką pogodę nie wydawało się być mądrym pomysłem, ale to jedyne, co mogła zrobić w tej sytuacji. No, może nie do końca, bo zawsze mogła na upartego zgodzić się, żeby iść teraz do knajpki. Przeszkoda była jednak znajoma - mokre na czterech literach spodnie. Nie za bardzo mogła sobie wyobrazić, jak siada na krześle... Zamiast lepiej, to by mogło być gorzej, a tego za wszelką cenę wolała uniknąć. Proszę, kto chciałby klapnąć po przewrotce na ziemię pokrytą lodem na ten wygodny stołek? Swoją drogą dziwne, że nie bolał ją tyłek. Dość solidnie przecież rypnęła, ale prócz normalnego bólu po takim upadku, nie odczuwała nic więcej. A chyba wolała by to, niż plamę spowodowaną przez nieudane zaklęcie.
- Myślę, że to bardzo dobry pomysł. - również się uśmiechnęła. Myślami tak naprawdę błądziła już po jakiejś kawiarence i herbacie czy innym ciepłym napoju. Serio, jakikolwiek - byleby tylko był ciepły. W duchu dziękowała też, że ma tak wspaniałą koleżankę jak Antoinette. Jak na Ślizgonkę była naprawdę bardzo miła i przyjazna, przynajmniej w stosunku do niej. Fakt, ruda była dość specyficzna, ale każdy ma coś takiego w sobie, co go odróżnia od innych, dzięki czemu ludzie nie są tacy sami. I całe szczęście! Jakie to by było okropne, gdyby wszyscy mieli takie same cechy charakteru i zachowania. O zgrozo, jak żyć w takim świecie? Dobrze, że tak nie było.
- Ty też uważaj, żebyś nie zaliczyła gleby. - przestrzegła Ophelie, aczkolwiek miała przeczucie graniczące z pewnością, że jej towarzyszka sama już na to wpadła. W każdym bądź razie wolała powiedzieć to jeszcze raz, tak na wszelki wypadek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 30
  Liczba postów : 48
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10745-antoinette-apsley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15259-relacje-antosi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15258-poczta-antosi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15250-antoinette-apsley




Gracz






PisanieTemat: Re: Fontanna   Nie Sty 07 2018, 15:18

Antoinette uśmiechnęła się na wieść o tym, że Ophelie podziela jej zdanie. Wiedziała, że ma rację, rację absolutną, no ale… ona tak o sobie myślała chyba zawsze, nie? Tyle że Ophelie raczej nie mogła o tym wiedzieć, bo nie zna najprawdopodobniej prawdziwej natury Antoinette.  Ale czy kiedykolwiek ją odkryje? A może już odkryła, tyle że w dość nikłym stopniu? No nieważne, fakt faktem, że tu i teraz aktualna towarzyszka Antosi  ma o niej raczej pozytywne zdanie.
Tak, jak powiedziała, na co tamta się zgodziła, co zostało już ustalone, zaczęły wędrować wokół fontanny. Antoinette zdążyła zapomnieć, co ta potrafi zrobić z przechodniami, a mimo tego i tak utworzyła między nimi a marmurowym tworem pewien dystans. I chodziły tak, a że cisza po jakimś czasie zaczęła rudej zawadzać, postanowiła ją przerwać.
- No więc… jak ci idzie nauka? – i ukradkiem schyliła się i obróciła jednocześnie, by sprawdzić, w jakim stanie jest tyłek koleżanki. Niezbyt dobrze, pomyślała ze smutkiem (podświadomie zbierało jej się na śmiech, ale tego nie wiedziała nawet ona sama), ale nie powiedziała jej o tym. Jeśli będzie chciała wiedzieć, sama spyta się o to Antoinette… O ile Ophelie zauważy, co tamta zrobiła i pojmie, w jakim celu.
Na jej kolejne słowa, ruda roześmiała się – serdecznie, nie sarkastycznie, jak to miała w zwyczaju. Odpowiedziała, że jest uważna i że w jej przypadku sytuacja się nie powtórzy. W rzeczywistości nie mogła mieć jednak pewności, po prostu miała taką nadzieję. No bo zdecydowanie nie chciałaby być tu i teraz ani w ogóle w skórze koleżanki, która ma przemoczony tyłek. Nikt chyba by nie chciał. No, może jakieś pojedyncze przypadki, ale w mniemaniu rudej to byli ludzie niepoczytalni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Cannes, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 94
  Liczba postów : 64
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15512-ophelie-e-zakrzewski#416665
http://czarodzieje.my-rpg.com/f164-powiazania-postaci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15516-poczta-ophelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15513-ophelie-zakrzewski#416669




Gracz






PisanieTemat: Re: Fontanna   Pon Sty 08 2018, 17:07

To wyjście było dobrym pomysłem. Przede wszystkim mogła spędzić czas z Antoinette, a w zamku nie zawsze była okazja, żeby się umówić na spotkanie gdzieś na jego terenie. Zawsze pozostawały jeszcze sowy, o ile się nie zapomniało. No i po lekcjach zazwyczaj się odpoczywało i nic nie robiło, więc nawet chęci czasem brakowało. To nie tak, że nie chciało jej się spotykać ze znajomymi. Po prostu bywały chwile, w których nie miała nawet na nie siły. Tym razem na przykład też tak było, jednak postanowiła zwlec się z wygodnego łóżka, na którym leżała i wyjść na świeże powietrze. Zdecydowanie nie chciała przegapić spotkania ze Ślizgonką, skoro już nadarzyła się okazja.
- Całkiem dobrze, nie narzekam. Z jednych przedmiotów lepiej, z drugich gorzej... Ale ogólnie rzecz biorąc, nie jest źle. - powiedziała. Zauważyła, jak Antoinette schyliła się i spojrzała na jej tyłek, ale nic nie powiedziała. Sama zdawała sobie sprawę z tego, że najlepiej się nie prezentuje i to jej wystarczało. Usłyszenie słów potwierdzających to spowodowałoby zapewne powrót do zamku, a ona jeszcze nie chciała tam wracać. Mimo nieszczęsnego wypadku i rozmowie, która teraz nie do końca się kleiła, przyjemnie spędzała czas z koleżanką. Nawet cisza, która momentami zalegała między nimi jej nie przeszkadzała. To był ten rodzaj ciszy, który był przyjemny. Taka chwila na swoje własne przemyślenia, gdzie w tle słychać plusk wody spadającej z fontanny i ciche kroki. - A Ty jak sobie radzisz? - spytała po dobrej chwili, powracając myślami na ziemię. Mimowolnie odsunęła się jeszcze bardziej od fontanny, żeby nie zmoknąć jeszcze bardziej. Stan, w jakim się znajdował jej wystarczał i nie chciała go pogarszać przez nieuwagę. Przecież zawsze los mógł sprawić, że znów by się poślizgnęła... Merlinie, chroń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 30
  Liczba postów : 48
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10745-antoinette-apsley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15259-relacje-antosi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15258-poczta-antosi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15250-antoinette-apsley




Gracz






PisanieTemat: Re: Fontanna   Wto Sty 09 2018, 19:08

A dziewczęta chodziły dalej wokół fontanny. Fakt faktem, nie rozmawiały ciągle, cisza zalegała między nimi dość często, ale rudej niezbyt to przeszkadzało.  Przez ten miły klimat (bo nie wliczając w to zimna), który pojawił się tu i teraz, między dwoma dobrymi koleżankami Antoinette zdążyła nawet chwilowo zapomnieć o wielkim problemie Ophelie, jakim jest równie wielka plama na tyłku. I jakże się cieszyła, że ów problem nie dotyczy jej, a znajomej, z którą aktualnie mile spędza czas! I do głosu tu nie doszedł tylko egoizm, tak typowy dla osoby Antoinette. No bo pewnie wiele osób pomyślałoby tak, jak pomyślała teraz pewna ślizgonka, rude, wredne babsko, które od początku tego spotkania (a może nawet początku ich znajomości, znajomości dwóch dziewcząt które spędzają teraz mile czas, chodząc wokół fontanny) nie pokazała jeszcze swojej natury. To chyba dobrze.
Po jakimś czasie (a było to raczej długo od chwili, kiedy Antoinette sprawdziła stan tyłka koleżanki) znów spojrzała ponownie na wiadome miejsce i uznała, że jest już lepiej i jeśli Ophelie wyraziłaby na to zgodę, mogłyby już powoli ruszać w kierunku jakiejś kawiarenki, albo innego miejsca, gdzie można się ogrzać przy herbacie bądź innym gorącym, smacznym napoju. No bo plama była mniejsza, a jak będą szły w wiadome miejsce, wyschnie jeszcze bardziej. I już otwierała usta, by jej to powiedzieć i zasugerować to, co oczywiste, a tu nagle Ophelie odezwała się ponownie, na co Antoinette odpowiedziała jej automatycznie, ale nie do końca mówiąc prawdę, bo do głosu dostała się tu jej mitomania.
- Ja? A wiesz, że bardzo dobrze? Radzę sobie doskonale i to na każdym przedmiocie. – uśmiechnęła się do niej niewinnie, nie zdając sobie w pełni sprawy, że łże jak z nut. No ale jej mitomania była silna, naprawdę silna, wręcz chorobliwa...- I dlatego mój dom ostatnio zarobił dzięki mnie sporo punktów. Wszystko przez moje błyskawiczne odpowiedzi. Ale ludzie bardziej powiadają, że są po prostu mądre. – Ponownie spojrzała na jej tyłek i dowiedziała się dzięki temu, że teraz było jeszcze lepiej, niż te parę chwil wcześniej. - Słuchaj, plama jest mniejsza. Może ruszymy powoli do jakiejś kawiarenki, a po drodze na pewno lepiej ci wyschną? – Nie zważyła, że może mówiła tak już wcześniej. I zrobiła krótką pauzę, po czym zaczęła ponownie – A nawet jak usiądziesz na naprawdę znikomej plamie, no to… no to nic się nie stanie. – i wyszczerzyła się ku niej ponownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Fontanna   

Powrót do góry Go down
 

Fontanna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

 Similar topics

-
» Zamarznięta fontanna na środku parku
» Fontanna
» Fontanna Życia
» Fontanna Kupidyna
» Fontanna życzeń (MG:Nauru)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
 :: 
Park
-