IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pub Morskie Oko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Bentham
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta




Gracz






PisanieTemat: Pub Morskie Oko   Czw Maj 23 2013, 11:02

First topic message reminder :


Pub Morskie Oko

Pub przyciągający wszystkich swoim nietypowym wystrojem, którego głównym elementem jest przezroczysty bar wykonany z zaczarowanego, nietłukącego się szkła, wypełniony morską wodą, wodnymi roślinami i uroczymi rybkami i żyjątkami spotykanymi w oceanach świata. Interesuje Cię podwodny świat, ale zamiast biblioteki wolisz wyjście na piwo? Upiecz dwie pieczenie na jednym ogniu, przyjdź do Morskiego Oka!

Woda Goździkowa
Piwo kremowe
Kłębolot
Absynt
Boddingtons Pub Ale
Różowy Druzgotek
Ognista Whisky
Rdestowy Miód
Rum porzeczkowy
Stokrotkowy Haust

Plumpki duszone w sosie miodowym
Pokusa Syreny
Hopki - ukropki
Trytoni przysmak
Zapiekane paluszki

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brazylia, Brusque
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 77
  Liczba postów : 44
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13965-abbey-chapecoense
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13970-abbey#369495
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13982-zombie#369681
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13983-abbey-chapecoense#369683




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Wto Sty 24 2017, 11:38

Nie ważne, że chłopak nie miał pojęcia jak mógłby jej w razie potrzeby pomóc. Liczy się to, że w ogóle ma do tego chęci, a jeżeli chęci są to i wtedy wszystko samo przyjdzie. Jednak na pewno znajdzie się jakiś przedmiot z którego Warner był od niej lepszy i to o wiele. Przecież ona ze wszystkich przedmiotów nie była olśniewająca, każdy ma jakieś problemy z nauką, ona też ma. Nie wszystkie przedmioty jej leżą, a to, że ona mówi tak o sobie to nie znaczy, że tak jest. Nie potrafi się przyznać do błędu dlatego też gdy dostanie słabszą ocenę potrafi zwalić to nawet na koleżankę siedzącą przed nią, że nie dała jej się skupić.
- Wszędzie jest praktycznie tak samo. Soletrar jest jedynie małą szkołą. Hogwart jest co najmniej z trzy razy większy. Ale wiesz, mniej uczniów, mniejszy tłok, a tutaj nie kiedy nie idzie przejść spokojnie przez korytarz. - powiedziała kiwając z przerażeniem głową. Tak jakby rzucili jakieś darmowe pączki, bądź rozdawali pieniądze. Wiadomo każdy się gdzieś śpieszył, ale ona właśnie tego chciała zawsze unikać, a tutaj nie da się. W Soletrar ważniejsza była nauka, tam każdy siedział w kącie i nie wygłupiali się aż tak jak tutaj. Chociaż siostry Chapecoense z pewnością odbiegały tym od reszty. - Być może... Chociaż nie zawsze się to sprawca w naszym przypadku. - mruknęła do niego i pokiwała głową tak, ażeby dalej nie poruszał tego tematu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 286
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Wto Sty 24 2017, 23:21

Warner nie bywał z natury człowiekiem zbyt pomocnym, ale ta dziewczyna przypominała mu jego własne początki w tej szkole. Hogwart był fajnym miejscem, to prawda. Jednak dla kogoś z innego kraju ciężko było przestawić się na panujące tu zwyczaje. Ciężko było przyzwyczaić się też do tego, że szkoła niekiedy żyje własnym życiem. Bo jak inaczej można nazwać ruchome schody, jak nie swoistym elementem żywym?
- Fakt, bywa tu tłoczno - zgodził się, przypominając sobie tłumy w Wielkiej Sali czy Pokoju Wspólnym. Starała się ich zazwyczaj unikać, ale nie zawsze było to możliwe. - Ale dzięki temu można poczuć się anonimowo - dodał, mając nadzieję, że to będzie swoiste pocieszenie dla Krukonki.
Z przyzwyczajenia znów poustawiał od nowa szklanki i butelki. Wszystko musiało stać w idealnym porządku. Nic nie mógł poradzić na swoistą manię porządku.
- Rozumiem. Różnie to w życiu bywa - skwitował tylko, kiwając głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brazylia, Brusque
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 77
  Liczba postów : 44
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13965-abbey-chapecoense
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13970-abbey#369495
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13982-zombie#369681
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13983-abbey-chapecoense#369683




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Sro Sty 25 2017, 15:12

Rozejrzała się po barze w którym pracuje Warnen, ależeby określić czy lokal jej się zwyczajnie podoba czy też nie. I owszem. Był naprawdę bardzo przyciągający do siebie. Z pewnością Abbey tutaj przyjdzie kolejny raz pewnie już nie sama, a z drugą krukonką. Chociaż jak zawsze to było chodziły zawsze razem, a teraz? Teraz jakoś się to zaczyna skracać. No przecież każdy powinien mieć trochę czasu dla siebie, niby nie mają żadnych tajemnic przed sobą, ale jednak gdy trochę zostaną same ze sobą będą czuły się lepiej. Bliskość jest dobra, ale też nie najlepsza.
Wróciła wzrokiem na ślizgona.
- No nie raz widziałam, że wieczorami, a zwłaszcza w weekend ludzie rezygnują wejścia tutaj, bo i tak by nie było miejsca dla nich. - mruknęła. Sama nie raz chciała wejść, ale zrezygnowała. Ona na pewno nie lubi takiego tłoku. Czułaby się okropnie w tak zaludnionym miejscu. - A Ty Warner masz jakieś rodzeństwo? - zapytała z ciekawością w głosie. No co, chciała o nim jak najwięcej wiedzieć. Ile tylko zdoła jej się od niego wyciągnąć tyle będzie sie starała. Jak na razie Warner był skory do rozmowy i miała nadzieję, że tak zostanie do samego końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 286
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Sro Sty 25 2017, 16:24

Pokiwał głową słysząc słowa dziewczyny. Tłoczno bywało nie tylko na hogwardzkich korytarzach, ale też często w Hogsmeade. Młodzież, która tyle czasu musiała spędzać w jednym miejscu, szukała wszelakich rozrywek, a magiczna wioska była dla uczniów jedynym miejsce ucieczki poza terytoria zamku. Studenci mogli podróżować gdzie chcieli, ale nie zwykli uczniowie.
Pytanie o rodzeństwo wytrąciło go z równowagi, ale nie dał tego po sobie poznać. Po dwóch latach przyzwyczaił się wreszcie do tych niemiłych myśli.
- Mam - powiedział tylko, bez zagłębiania się w temat. Najchętniej odpowiedziałby przecząco, ale nie tolerował takich kłamstw.
Starał się nie dopuszczać do siebie myśli o przyrodnim rodzeństwie. Praktycznie ich nie znał i miał nadzieję, że tak pozostanie. Byli jego rodziną, ale nie zamierzał marnować czasu na myślenie o nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brazylia, Brusque
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 77
  Liczba postów : 44
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13965-abbey-chapecoense
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13970-abbey#369495
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13982-zombie#369681
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13983-abbey-chapecoense#369683




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Sro Sty 25 2017, 18:52

No właśnie uczniowie nie mogli chodzić ot tak po Hogsmeade. Jednak Abbey się tego kompletnie nie obawiała, przecież ona taka jest. Ona lubi łamać reguły. I takimi uczniami gardziła Rowena Ravenclaw, więc dlaczego dostała się do tego domu? Akurat do krukonów? No być może akurat na to zostało przymknięte oko, bo w reszcie charakteru zgadzała się z tym domem całkowicie. Była zdolną, pilną uczennicą, a to jest chyba jedna z najważniejszych cech Ravenclaw.
Zauważyła, że ślizgon nieco się speszył kiedy usłyszał pytanie na temat swojego rodzeństwa. Ale co ona coś źle powiedziała, czy jak? Sama nie wiedziała jak to zabrzmiało, ale uznała, że musiało jakoś głupio skoro on tak się zachował. A może stracił rodzeństwo? Jakiś powód takiego zachowania musiał być, ale widząc minę Warnera postanowiła całkowicie zmienić temat.
- A poza tym... Właśnie kiedy kończysz pracę? - kompletnie nie wiedziała o co się zapytać dlatego palnęła pytanie które kompletnie ją nie interesowało, bo co ją to miało obchodzić? Chociaż może i by spędzili nieco więcej czasu? Ona i tak nie miała co ciekawego do roboty, a przecież nauka mogła poczekać, tak? Bez przesady, mimo iż jest w ostatniej klasie i czekają ją egzaminy to jednak to mogło trochę poczekać, bo jednak będą ją uważać za zwykłą kujonkę, a ona do takich nie należy. Po prostu lubi się uczyć, a nauka przychodzi jej z łatwością dlatego też ma takie oceny co nie znaczy, że non stop siedzi z nosem w książkach i nie ma czasu na znajomych i przyjaciół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 286
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Sob Sty 28 2017, 21:22

Tematy rodzinne go nie peszyły. Po prostu nie miał w nich nic do powiedzenia i dlatego wolał ich unikać. Lepsze było niepowiedzenie niczego, niż rozpowiadanie wszystkim, że zanim dowiedzieli się o łączącym ich pokrewieństwie, nienawidzili się z bratem bardziej, niż można sobie to wyobrazić. To, że niewiele brakowało, by niektóre ich spotkania skończyły się krwawą jatką, również nie było czymś, co można ot tak opowiadać innym.
Ponownie zajął się przecieraniem baru, choć wypolerował go tego dnia już kilkukrotnie. Musiał znaleźć zajęcie dla rąk. Pytanie Krukonki wyrwało go z zamyślenia.
- Hm... Chyba niedługo - odparł po chwili. Tak się skupił na pracy, że nawet nie zauważył upływającego czasu. Faktycznie, powoli zbliżał się koniec jego zmiany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brazylia, Brusque
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 77
  Liczba postów : 44
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13965-abbey-chapecoense
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13970-abbey#369495
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13982-zombie#369681
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13983-abbey-chapecoense#369683




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Nie Sty 29 2017, 11:30

Abbey też od jakiegoś czasu wolała po prostu nie rozmawiać o rodzinie. Jej rodzinna historia nie jest szczęśliwa, a ona nie miała ochoty do tego wracać. To jest naprawdę niesamowita tragedia dla dzieci, gdy stracą rodziców i to jeszcze z małym bratem, który pewnie również by wylądował w szkole magii Soletrar. Chociaż, rodzice mieli nadzieję, że jednak go to nie spotka. Dziewczyny zresztą też miały taką nadzieję. One dostały to szczęście od losu, ale brata chciały chronić, a pójście do szkoły magii na pewno temu nie służyło. Jednak nie zdążył się dowiedzieć, że ma siostry czarownice. Był za mały, ażeby cokolwiek zrozumieć, ale musiał zrozumieć, że śmierć jest jego przeznaczeniem. Dlaczego to było takie niesprawiedliwe? Dlaczego życie płatało takie figle? Co one takiego złego zrobiły? Wiele takich pytań bez odpowiedzi. Może kiedyś się tego dowiedzą, ale na pewno nie za życia. Nieco się zamyśliła, kiedy Warner przypomniał o swoim istnieniu. - To jak chcesz to mogę na Ciebie poczekać, chyba, że masz w planach iść gdzieś jeszcze? - spojrzała na niego. Chciała być po prostu miła, na pewno nie chciała się wtrącać i go prześladować, ażeby nie mógł się od niej oderwać. Ale można powiedzieć, że to jest jedna z tych osób z którą Abbey się jakkolwiek dogadywała i na pewno chciałaby mieć jeszcze lepszy kontakt z tym ślizgonem. Z wieloma uczniami w tej szkole nie miała styczności i kto wie czy w ogóle będzie miała. Raczej trzymała się na uboczu i nie szukała przyjaciół na siłę. Prawdziwy przyjaciel znajdzie się sam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 286
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Sro Lut 01 2017, 11:26

Zastanowił się chwilę. W sumie to nie miał przecież żadnych większych planów. Jak zawsze wróciłby do zamku i połaził trochę po korytarzach, aby jak najpóźniej wrócić do dormitorium i ominąć największe tłumy. Nie lubił przebywać w pomieszczeniach, w których było pełno ludzi. I chociaż w barze często bywało wielu gości, to głośna muzyka pomagała rozproszyć myśli inie skupiać uwagi na większość tego typu bodźców. Z czasem może nawet się przyzwyczai.
- Nie nie mam żadnych planów. Od razu po pracy wracam do zamku - powiedział, rozglądając się po wnętrzu. Niedługo powinien przyjść właściciel, a wtedy on będzie mógł wyjść. - A ty? Masz jeszcze jakieś plany? - zapytał, ponownie ustawiając szkło za barem.
Dziewczyna była nowa, więc raczej nie miała tu jeszcze zbyt wielu znajomych, a co dopiero przyjaciół. On nowy już nie był, a nadal pozostał swoistym odludkiem, którego nawet większość mieszkańców jego Domu nie kojarzyła. Jeśli Abbey miała choć w części podobny charakter i też stroniła od ludzi, nie było jej łatwo. Zwłaszcza w pełnym tłumów zamku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Brazylia, Brusque
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 77
  Liczba postów : 44
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13965-abbey-chapecoense
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13970-abbey#369495
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13982-zombie#369681
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13983-abbey-chapecoense#369683




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Pią Lut 03 2017, 10:42

Wiele osób którzy znali krukonkę mogliby stwierdzić, że jest rozrywkowa i lubi się bawić. Jednakże pozory mylą. To najczęściej zależy od dyspozycji dnia. Jeżeli czuła, że ma ochotę się zabawić w gruncie rzeczy nie potrzebowała do tego kompletnie nikogo. Sama potrafiła o siebie zadbać. Jednakże jeżeli chodzi o tłumy i coś na pozór balu czy dyskoteki to z pewnością nie dla niej. Ona wolała samotność. Owszem, tłum jedynie w sferze przyjacielskiej nic poza tym. Przyjaciołom nigdy nie odmówi dobrego piwa kremowego, czy też drobnej zabawy. Ale pajacować przed kimkolwiek to zupełnie nie dla niej. - Jeszcze chwilę temu nie miałam, ale jak pozwolisz to wróciłabym z Tobą do zamku. - powiedziała do niego nieco unosząc kąciki ust ku górze. Nie chciała się narzucać, ale przecież skoro wraca do szkoły to nie może ona mu potowarzyszyć? Przecież ona nic od niego nie oczekuje, a zawsze to raźniej wracać razem. Co prawda droga była banalnie prosta i jeżeli chodzi o to, że mogłaby się zgubić to nie wchodziło w rachubę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 21
Skąd : Dawniej NY, obecnie Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 286
  Liczba postów : 82
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13679-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13682-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13683-warner-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13681-warner-anderson




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Pią Lut 03 2017, 11:46

Porządkując wszystko za barem przypomniał sobie swoje początki w Hogwarcie. Nigdy wcześniej nie był w szkole, bo wszystkiego uczył go ojciec, a nagle został wrzucony w taki tłum. Wszystkie docierające do niego zewsząd emocje kołowały go jeszcze bardziej. Nie wiedział wtedy, że taka wrażliwość na emocje i uczucia innych nie jest częsta, więc zakładał, że inni rozumieją jego odczucia tak samo łatwo jak on ich. Dopiero później zrozumiał, że jest empatą i to, jak odczytuje uczucia i emocje innych nie jest normalnym zjawiskiem.
- Jasne. Tylko muszę zaczekać na szefa - odpowiedział, rozglądając się po sali. Akurat wtedy do pubu wszedł jego przełożony.
Podszedł do mężczyzny i zdał mu krótkie sprawozdanie z dnia, po czym podszedł do Krukonki.
- Idziemy? - zapytał.
Chwilę później ruszyli już do wyjścia. Przytrzymał otwarte drzwi i przepuścił dziewczynę przodem.

z/tx2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28895
  Liczba postów : 36448
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Wto Paź 31 2017, 15:39

@Evedlyn Nevina Dear przechadzała się uliczkami Hogsmeade bez konkretnego celu. Postanowiła wejść do pubu ”Morskie Oko”.  Chyba wszyscy o nim słyszeli, a na pewno słyszeli o jego nietypowym wystroju. W środku siedział @Daniel Bergmann popijając  zakupionego wcześniej drinka. Trzeba było przyznać, że przeźroczysty bar robił wrażenie. Niestety, nikt nie spodziewał się, że zakłócenia magii zadziałają także na rzucone dawniej zaklęcia. Urok chroniący bar przed potłuczeniem jakby zniknął, a w dodatku jeszcze osłabił powierzchnię baru. Pewna czarownica uderzyła kolanem w szkło. Taflę przyozdobiła pajęczyna pęknięć, która stawała się coraz większa z każdą chwilą.  W ułamku sekundy woda wylała się strumieniami do środka pomieszczenia zwalając z nóg Evedlyn. Niemal wszystko znalazło się pod wodą, a siła uderzenia sprawiła, że powietrze uleciało z płuc niejednej osobie.

Kostki dla Was:
 
+ krótka informacja:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 682
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Wto Paź 31 2017, 23:47

Wbrew zachowaniom większości ludzi dążących do odrzucenia, osobiście popadał w samotność niezwykle chętnie - nie przeszkadzało mu, ba, wręcz potrzebował niekiedy osnucia milczeniem oraz zamknięcia się w szczelnym światku własnych rozmyślań. W wolnych chwilach zdarzało mu się przyjść w pojedynkę - w jego odczuciu było to całkowicie normalne - usiąść przy którymś z ustronnych, możliwie oddalonych od epicentrum gwaru stolików oraz powoli sączyć zamówiony przez siebie trunek, obejmując palcami cały czas gładką powierzchnię naczynia. Morskie Oko niewątpliwie wyróżniało się estetyką wielobarwnych okazów zazwyczaj skrytych poniżej pagórków fal stworzeń - tutaj, wręcz przeciwnie, wydawały znajdować się niemal na wyciągnięcie ręki, w doskonałym zasięgu posyłanego ku ścianom wzroku.
Zignorował wpierw początkowy dysonans trzasku - dopiero później jego świadomość zerwała się niczym spostrzegająca drapieżnika zwierzyna, niestety, kiedy jest już za późno. Kaskada nieszczęść spływała bez najmniejszego strudzenia, ciągle biczując go kolejnymi, chłodnymi strugami epizodów wyglądających na niefortunne wypadki.
K u r w a.
Zaklął w myślach, odrzucony przez siłę wylewającej się wody. Wszystko nagle przemieniło się w katastrofę; jego bezwładne ciało jak tępa masa zmiażdżyło mu prawą rękę - przeszył go ból, zmuszający do złowrogiego syknięcia.
- Jasna… - wymamrotał ponadto, spomiędzy ledwie rozchylających się warg, które pomimo wilgoci wydawały się przeraźliwie suche - …cholera.
Zerknął ukradkiem na poszkodowaną kończynę - zgrubienie, nienaturalna poza przy nawróconym układzie nie zwiastowały absolutnie niczego dobrego. Już drugi raz - podobny, aczkolwiek (szczęście w nieszczęściu) mniejszy niż wcześniej zamęt. Rozbiegane spojrzenie zatrzymało się na majaczącym kształcie jednego ze stołów - który najwyraźniej zdołał przygnieść równie nieostrą postać. Bez zastanowienia - wystarczył ledwie wzrokowy bodziec - tłumiąc dyskomfort uderzającą w krwiobieg adrenaliną, pochwycił zdrową (na szczęście dominującą) ręką, usiłując odsunąć go zdecydowanym szarpnięciem. Całe szczęście - pływanie było jedyną dziedziną sportu (której skądinąd opanowanie mógł w zupełności zawdzięczać wujowi) uznawaną przez Bergmanna za znośną, o której miał jakiekolwiek pojęcie w praktyce.
Nie zostawiłby tego przecież.

Kostka: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 1076
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Sro Lis 01 2017, 01:37

Kostka: 5 (pechowa Evedlyn ._.)

Ev, jak to ostatnio miała w zwyczaju, chodziła po czarodziejskiej wiosce bez celu. Odkąd jej współlokator jakby wyparował, coraz częściej przebywała poza mieszkaniem. Uwielbiała wieczory spędzane przy dobrej książce i ukochanych przez nią tanich, mugolskich winach, ale dobijająca cisza, wylewająca się z wcześniej pełnego muzyki pokoju, potrafiła zepsuć humor nawet tak radosnej osóbce jak ona. Ale Nev zbyt wielu powodów do narzekania nie widziała. Dzięki takim spacerom poprawiła swoją, dotąd żałośnie słabą, orientację w terenie. Poznała też kilku ciekawych, choć posiadających mocno wątpliwą reputację, czarodziejów, a także odwiedziła co ciekawsze miejsca rozrywki, które oferowało Hogsmeade.
Tego dnia nogi zaprowadziły ją do "Morskiego Oka". Lubiła ten pub. Jego wystrój, a w szczególności różnobarwne rybki, które kryły się pod szklanym barem, przypominały jej czasy dzieciństwa, gdy jeszcze wszędzie podróżowała z zespołem. Ev urodziła się na statku i to właśnie podróże wodne lubiła najbardziej. W najbliższym czasie jednak nie planowała żadnej takiej wyprawy, więc chociaż w ten sposób zaspokajała w sobie pragnienie egzotyki.
Nie nacieszyła się jednak długo pięknem lokalu. Zakłócenia magii, które już od jakiegoś czasu dawały się jej we znaki przy magicznym krawiectwie, zaatakowały ponownie. Nie zdążyła nawet zająć miejsca przy wypatrzonym stoliku, gdy głośny trzask zwrócił jej uwagę. Zdołała jedynie spojrzeć na bar, skąd dobiegł niepokojący odgłos, a w następnej sekundzie leżała już na podłodze, gdzie uderzające w nią strumienie wody wycisnęły z jej płuc powietrze. Ledwie powstrzymała odruch wzięcia oddechu. W obecnej sytuacji tylko zakrztusiłaby się wodą.
Nim zdążyła zrobić cokolwiek, poczuła przygniatający jej ciało ciężar. Fale wylewającej się cieczy przewróciły na nią stolik, który, na jej nieszczęście, przewyższał ją i rozmiarami, i masą. Szarpnęła się, jednak nie przyniosło to żadnego skutku, a ręce i nogi miała uwięzione.
Gdy już zaczęła w myślach żegnać się z tym światem i Castielem, przygniatający ją mebel poruszył się. Ponownie spróbowała uwolnić się ze swoistego więzienia, mając nadzieję, że poruszenie to było wywołane jakąś akcją ratunkową, a nie dołożeniem do sterty następnego, przyniesionego przez wodę stolika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 682
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Sro Lis 01 2017, 19:07

Powietrze stłamszone we wnętrzach delikatnych gron pęcherzyków płucnych jedynie potęgowało napięcie - przypominające zajadle walczące postronki, utrzymujące ogromny ciężar na swoich masywnych włóknach. Początkowa panika, nieład, opadały powoli - ich bielmo rozrzedzało się w oczach, zachęcając osoby wobec podjęcia wspólnych, ratujących ten rozpaczliwy bałagan działań. Pierwsze jego szarpnięcie przyniosło zaledwie połowiczność efektu; dopiero po następnych ruchach oraz kontroli utrzymywania się na powierzchni, udało mu się odegnać przeszkodę oraz uwolnić od niej nieznajomą poszkodowaną. Nie przyglądał się kobiecie dokładnie - zdołał jedynie spostrzec, że była młoda, z pewnością nie dosięgnęła trzech dekad; zamiast tego od razu wyciągnął ku niej zdrową rękę, aby mogła bez najmniejszych problemów się podnieść. Dopiero po chwili mógł wyodrębnić jej obraz z pola widzenia - kiedy powoli opanowano już sytuację, a sami ledwie brodzili w wodzie. Oddychał szybciej niż zwykle - echo wcześniejszych wydarzeń oraz nieustająca (wzmagana teraz wysiłkiem) bolesność ciągle rezonowała wewnątrz wzburzeniem dróg neuronowych. Posklejane przez wilgoć włosy uwidaczniały się w znacznym nieładzie, a wciąż zaniepokojone spojrzenie wodziło uważnie, pragnąc wyłapać działania tłumu. Potrzebował czasu, aby całkowicie ochłonąć (oraz zrobić w przyszłości coś z uszkodzoną kończyną - mimo nienawidzenia uzdrowicielskiej profesji nie miał zamiaru czekać, aż kość sama - i niekoniecznie prawidłowo - zdoła się zrosnąć).
- Nareszcie - mruknął, a jego klatka piersiowa wracała już do dawnego rytmu unoszenia się, to opadania w jednej z niezbędnych do podtrzymania życia czynności. - Nic się pani nie stało? - przełamał po raz kolejny własne milczenie; nie był to głos - co prawda - przepełniony przesadnie troską, ale na pewno również nieobojętny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 1076
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Czw Lis 02 2017, 21:35

Gdy stolik przygniatający ją do podłogi poruszył się ponownie, a ona sama poczuła, że nareszcie może się poruszyć, dotarło do niej, że to naprawdę akcja ratunkowa. Wkrótce przeszkoda zniknęła, a w polu widzenia Ev pojawiła się niewyraźna sylwetka oraz skierowana w jej stronę dłoń. Chwyciła ją bez chwili wahania. Może nie była przygnieciona zbyt długo, ale towarzyszące temu uwięzieniu gwałtowne odcięcie tlenu nieco zamieszało jej w głowie i przyprawiło o miękkość w kolanach. Przy pomocy swojego wybawcy stanęła na nogach i nareszcie pozwoliła sobie na oddech. Jedną dłonią przytrzymała się dodatkowo pobliskiej ściany, nie mając nadal zaufania do swoich kończyn.
Gdy jej płuca przestały desperacko domagać się tlenu, a nogi nie trzęsły się już jak galaretka, odgarnęła z twarzy obecnie niebieskie włosy i rozejrzała się po wnętrzu pubu. Pracownicy lokalu i obecni w chwili katastrofy goście powoli opanowywali sytuację. Mężczyzna, który uratował ją przez utonięciem, również rozglądał się wokoło oceniając sytuację. Nie rozpoznała go, więc nie mógł być stałym bywalcem klubów.Nawet wyglądał jakoś poważnie. Jak lekarz, urzędnik czy nauczyciel.
- Nie, poza kilkoma siniakami nic mi nie jest - odpowiedziała, przeprowadzając wewnętrzny bilans. Rozchwianie emocjonalne nie było w jej przypadku niczym nowym, więc nawet świadomość rychłej śmierci nie mogła go pogłębić. - Dziękuję za pomoc - dodała, wykręcając wodę z włosów.
Nareszcie mogła lepiej wszystko zobaczyć. Mimo zakłóceń magii, Morskie Oko nie dało ponieść się histerii. Woda została usunięta, a meble powoli wracały na swoje miejsca. Ev przyjrzała się stojącemu przed nią czarodziejowi. Na pierwszy rzut oka poza przyspieszonym oddechem nic mu nie dolegało, jednak gdy Nev przyjrzała się mu dokładniej dostrzegła, że jedną rękę trzyma dziwnie sztywno, niemalże nienaturalnie.
- Mi nic nie jest, ale pan chyba jest ranny - powiedziała z wyczuwalnym w głosie współczuciem i przejęciem, jak na empatyczną osobę przystało.
- Załatwić jakiś transport do Munga? - zapytała, nawet nie proponując pomocy w czarach, ponieważ zdawała sobie sprawę ze swoich słabych zdolności w dziedzinie magii leczniczej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 682
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Nie Lis 05 2017, 00:02

Emocje oscylowały w rytm irytacji - kiedy napięcie opadło, pozostawała wyłącznie bezsilność wobec własnego stanu; cóż, przynajmniej kobieta wyszła z tego zdarzenia bez żadnych większych uszczerbków. Swoją rękę trzymał już nieruchomo - spuchła bardziej niż na początku, zaczerwieniona oraz bolesna w standardowej definicji kontuzji przerwanych kości; świadomość kolejnych, w krótkim czasie następujących urazów (stosunkowo niedawno uszkodził razem z dłonią nadgarstek - na festiwalu, podczas wybuchu paniki) nie była niczym przyjemnym, co jednak - prześladowało mężczyznę z namolną powtarzalnością. Starał się mimo wszystko nie zwracać na ów dyskomfort większej niż minimalna uwagi, odpowiadając nieznajomej lekkim uśmiechem, kiedy podziękowała za udzieloną pomoc - nie było to nic wielkiego; nawet ludzie po części tak źli (?) jak on posiadali typowo ludzkie, instynktowne odruchy.
- To nic niecierpiącego zwłoki - zbagatelizował złamanie, stwierdzając, że szpital będzie (jak zawsze) ostatecznością. - Zobaczę, czy nie ma w pobliżu kogoś znającego magię leczniczą. - W końcu prawdopodobnie ucierpieli nie tylko oni - rozejrzał się w poszukiwaniu bardziej skumulowanej grupy, zdolnej do udzielenia jakichkolwiek wskazówek. Nie znosił kwestii leczenia, choć znowu był postawiony pod przysłowiowym murem, bez możliwości wymsknięcia się przed wybraniem zaledwie jednej z dostępnych, adekwatnej decyzji.
- Zakłócenia magii stają się coraz bardziej uciążliwe - rzucił jeszcze, jak zawsze niezadowolony z ich obecności - pomijając już zawód, przeszkadzały mu nawet w codziennym życiu; ostatnio miał problem z głupim Wingardium Leviosa, które pomimo kilku prób najzwyczajniej w świecie nie było w stanie zadziałać.
Chciał się poniekąd przekonać - z ciekawości, jak zawsze - czy nieznajoma chciałaby kontynuować niezobowiązującą rozmowę, zdolną kierować się w absolutnie dowolnym kierunku, czy może - pragnie oddalić się jak najszybciej i zniknąć pośród spraw własnych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 1076
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Pią Lis 10 2017, 22:20

Nie potrafiła od tak rozgryźć ludzi, ale widziała, że ta ręka to jednak coś poważniejszego. Sama, wiodąc życie artystki, była przez długi czas tancerką, co wiązało się z wiedzą o urazach. W pewnych przypadkach szybka interwencja była niezbędna, jeśli chciało się uniknąć powikłań w przyszłości. Ev jednak była słaba  z magii leczniczej, a zakłócenia zniechęcały ją dodatkowo do podjęcia prób pomocy.
- Mam nadzieję, że ktoś taki się znajdzie. Potrafiłabym od ręki coś namalować czy uszyć, ale z  magii leczniczej jestem beznadziejna - powiedziała, rozglądając się za kimś wyglądającym na medyka. Oczywiście nie zobaczyła nikogo w kitlu. Co nie zgasiło w niej nadziei.
- O tak. Są naprawdę uciążliwe. Ostatnio przeszkodziły mi podczas szycia szaty. Nie dość, że szew wyszedł mi zupełnie inny, niż powinien, to do tego zamiast klasycznej czerni, płaszcz wyszedł mi kanarkowo żółty. Chyba z godzinę tłumaczyłam się klientce, dlaczego zamówienie opóźni się o trzy godziny. Oj, znów się rozgadałam - zająknęła się Evedlyn, gdy uświadomiła sobie, że znów zalała jakąś nieznajomą osobę swoją paplaniną. - A ty czym się zajmujesz? - zagadała, nie mogąc powstrzymać ciekawości.


Ostatnio zmieniony przez Evedlyn Nevina Dear dnia Pon Lis 13 2017, 15:10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 682
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Pon Lis 13 2017, 00:13

- Również nie jestem w tym dobry - mruknął, aczkolwiek nie z żalem; magia lecznicza wliczała się w obszar gałęzi, które nie wykupiły choć krztyny zaciekawienia mężczyzny. Nie zgłębiał oraz nawet nie usiłował nabywać podstaw, omijając ją, podobnie jak zresztą eliksiry czy też zielarstwo.
W tej chwili musiał polegać na podzielności uwagi - którą skądinąd wypracował na poziomie zaskakująco wysokim, wzmaganym poprzez ostatnie lata nauczycielskich doświadczeń; uczniów, którzy za wszelką cenę usiłowali oszukać podczas organizowanych sprawdzianów, także pilnowania ich działań na najzwyklejszych zajęciach. Musiał odnaleźć kogoś, kto byłby w stanie odwrócić efekt.
Odnalazł.
- Mam szczęście - oznajmił wkrótce z nieudawanym zadowoleniem na twarzy oraz rozlewającym się wewnątrz poczuciem ulgi, gdy jedna z osób uczestniczących w zatamowaniu (w dosłownym znaczeniu) skutków, okazała się dysponować wiedzą w zastosowaniu konkretnych wobec urazu zaklęć. Ręka wyglądała obecnie zdecydowanie lepiej; zgrubienie nadane niewłaściwym ustawieniem się kości zanikło.
- Malujesz wyłącznie z pasji - zainteresował się wzmianką kobiety - czy może istnieje sposobność obejrzeć gdzieś twoje dzieła? - Zawsze wolał zapytać niż milczeć, z prostej przyczyny - nigdy nie było wiadome, k t o dokładnie znajdował się właśnie w pobliżu. A kwestia sztuki, samoistnie powodowała w nim zainteresowanie.
- Nic nie szkodzi. - Chciał rozwiać jej wątpliwości; lubił, kiedy ludzie mówili (o ile mieli cokolwiek do powiedzenia) oraz cierpliwie słuchał. Żadne ze słów nie uchodziło na marne - Bergmann miał tendencję do rozważania ich, wyłuskiwania sensu oraz spostrzeżeń w zdarzeniach z występowaniem nowo poznanych osób. - Rzeczywiście dają o sobie znać w każdej dziedzinie życia. - Wszędzie, jak nieproszeni goście, tak zakłócenia - powodowały paraliż pracy i codziennego życia. Niektórzy narzekali, mówili - niczym mugole i było w tym sporo prawdy, kiedy różdżka odmawiała posłuszeństwa przy nawet prozaicznych zaklęciach.
- Transmutacją - odpowiedział. - Jestem nauczycielem - pozwolił sobie doprecyzować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 1076
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Pon Lis 13 2017, 15:59

Ev, mimo szczerej chęci pomocy, nie wykazała się tym razem. Mężczyzna na własną rękę odnalazł w tłumie obecnych kogoś, kto, mimo wszechobecnych zakłóceń, zdołał poskładać jego połamaną kość w całość. Gdy jej wybawca poddał się procesowi leczenia, Evedlyn przeprowadziła dokładniejszy bilans strat. Poza kilkoma siniakami, które przewidywała na rękach i plecach, i mocniejszym stłuczeniem, które czuła na poniżej pleców, fizycznie nic jej nie dolegało. Różdżka również przeżyła ten kataklizm. Niestety, nowy zestaw pędzli nie miał tego szczęścia. Nev jednak cieszyła się, że nie odniosła większych strat. Pędzli i tak miała w mieszkaniu zapas, więc nowe kupi sobie kiedy indziej.
- Cóż... Wystawiać swoje dzieła to marzenie chyba każdego artysty, lecz marzeniami płacić nie można, więc na chwilę obecną dorabiam sobie jako malarka na zlecenie. Chociaż nie ukrywam, że malowanie i rysowanie sprawia mi największą radość, więc może kiedyś zawalczę o to marzenie - powiedziała, chwilowo odpływając myślami w odległe miejsca. Może kiedyś uda jej się zapisać w historii jako sławna malarka?
Przemilczała taktownie temat zakłóceń, ponieważ związanie z nimi problemy miała ochotę opisać kilkoma, niezbyt subtelnymi zwrotami. Nie chciała jednak popisywać się znajomością tak haniebnych i plugawych zwrotów, więc nie powiedziała nic. Za to zainteresowała się zawodem czarodzieja.
- O Merlinie. Ja nie miałabym chyba cierpliwości do uczniów - powiedziała, mierzwiąc sobie włosy na wspomnienie tego, jakim ona była niezbyt przykładnym uczniem. - Zazdroszczę determinacji, naprawdę. I podziwiam zdolności. Transmutacja jest szatańsko trudna - dodała, przypominając sobie szkolne czasy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 682
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Pią Lis 17 2017, 18:00

wybacz, ale już wróciłam z nieobecności! <3

Z uczuciem nieopisanej ulgi wyprostował uprzednio sztywną jak bryła lodu kończynę. Palce, pozbawione dostatecznego tlenu, mrowiły jeszcze przez krótki moment w niekomfortowym odczuciu - odległe, niechętne do wykonania ruchów. Wkrótce, jednakże, wszystko uległo zmianom.
- …a wtedy na pewno się zjawię - dodał ze swojej strony, obiecując tym samym - miał wyborną pamięć do ludzi, w szczególności do twarzy oraz z własnej inicjatywy nie odpuściłby tej wystawy. Z czystej ciekawości, z kaprysu (ulegał im bardzo często). Nie potrzebował wytłumaczenia oraz zażyłej relacji, podejrzewał, że nie zmarnowałby swego czasu.  
- Wszystko przebiega dobrze - wyjaśnił półżartobliwie - jeśli nie pozwolisz im wejść na głowę. - Na końcu języka tkwiło mu słowo o niepowołaniu faktycznym w kierunku strzeżenia edukacji; i rzeczywiście, nigdy się nie krył z tym - był bardziej uczonym aniżeli nauczycielem, chcącym jak najlepiej przekazać podstawy uczniom. Nie posiadał również obsesji jedynego słusznego przedmiotu - wiedział, że transmutacja jest specyficzna.
- Równa, o ile nie większa precyzja - ośmielił się stwierdzić - jest na pewno potrzebna w krawiectwie oraz malarstwie. - Nie tylko transmutacja, jego zdaniem, wymagała perfekcyjnego skupienia. W pewnym sensie, niektóre aspekty twórczości zakrawały nawet nieznacznie na jej dziedzinę.
- Mam rację? - dopytał, z wciąż błąkającym się uśmiechem, aby uczynić swoje oblicze bardziej przekonującym, miłym - zazwyczaj w neutralnym wyrazie prezentował się dosyć oschle.
- Daniel. Tak przy okazji - postanowił się oprócz tego przedstawić. Nie sądził, aby musieli wobec siebie pozostać twarzami bez przypisania imienia - nawet, jeśli o ich spotkaniu zadecydował najzwyklejszy przypadek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 1076
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Pią Lis 17 2017, 19:45

Uśmiechnęła się słysząc swoistą obietnicę mężczyzny. Takie słowa podnosiły na duchu i potrafiły dać porządnego kopa motywacyjnego. Póki co jednak taka wystawa nadal pozostawała w sferze marzeń. Musiała jeszcze sporo się nauczyć, więc malowanie pozostawało dodatkowym zajęciem, a zawodowo skupiała się na krawiectwie.
- Co nie zawsze jest takie łatwe - powiedziała, wspominając dalej swoje czasy szkolne. Nauczyciele często mieli pod górkę. O ile Ev była z reguły spokojnym uczniem, to jej koledzy zachowywali się jakby mieli ADHD i dodatkowo byli po solidnej dawce kofeiny.
- Coś w tym jest - zgodziła się. - Zwłaszcza przy malowaniu portretów czy wykonywaniu skomplikowanego projektu. Przy malowaniu kompozycji własnych jest już trochę lepiej, na przykład przy abstrakcji - dodała, kiwając głową. Czasem nie zdawała sobie sprawy, ile skupienia wymagają jej zajęcia. Z reguły przychodziły jej dosyć łatwo, dlatego nie zauważała takich aspektów.
- Evedlyn. Miło mi cię poznać - odpowiedziała wesoło, uśmiechając się przy tym szeroko. - Myślę, że ze względu na twoją dzisiejszą kontuję lepiej odpuścić sobie uścisk dłoni - dodała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 36
Skąd : Berlin/Oakham
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 682
Dodatkowo : animag (kruk)
  Liczba postów : 599
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15091-daniel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15099-krebs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15076-daniel-bergmann




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Sob Lis 18 2017, 23:04

- To prawda - zgodził się z już-mniej-nieznajomą - całe szczęście, mogę liczyć na względny spokój. - Udało mu się wypracować go w czas prowadzonych zajęć; nie lękał się - w uzasadnionych przypadkach - karać szlabanem albo odjęciem punktów. Niektórzy, nawet studenci (o zgrozo) potrafili jednakże uparcie dawać popisy. Granica niemniej istniała i dzięki niej Bergmann jeszcze nie zdołał oszaleć. Za młodszymi uczniami akurat niezbyt przepadał, również przez wzgląd na prostotę poruszanych tematów.
- A ty, co najczęściej malujesz? - zaciekawił się. Osobiście najbardziej lubił obrazy, które zawierały w sobie mnóstwo emocji, które poniekąd okrywały się tajemnicą - niemniej do każdego dzieła podchodził indywidualnie, nie uzbrajając się w uprzedzenia.
- Dobrze, że już po wszystkim - przyznał zadowolony. - Mnie również. - Nie kłamał. Kobieta wydawała się sympatyczna i chętnie zobaczyłby ją raz jeszcze - nawet przypadkiem albo, kto wie, odwiedzając ją w swojej pracy?
- Pracujesz w Hogsmeade? - zdecydował się wobec tego dopytać. Specjalnie nie precyzował; po pierwsze, by niepotrzebnie nie niepokoić Evedlyn - stwarzając furtkę do ocenienia tego jako zachowanie nachalne, po drugie, aby zarazem dać jej możliwość dokładnego odpowiedzenia albo urwania tematu.

możesz wystawić zt bo byndzie po 6 postów c:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś Stany, obecnie Hogsmeade
Galeony : 1076
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14019-evedlyn-nevina-deep
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14028-evedlyn-nevina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14027-pocztowy-kot-castiel-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14026-evedlyn-deep




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   Pon Lis 20 2017, 13:06

- Najczęściej maluje krajobrazy, które pamiętam z podróży. Uwielbiałam obserwować otoczenie, a potem przenosić to wszystko na płótno. Czasem maluję tez wspomnienia z dzieciństwa, zapamiętane fragmenty przedstawień czy występów. Ogółem to, co w danej chwili chce malować moje serce - odpowiedziała, nie przejmując się tym, jak śmiesznie mogą brzmieć jej słowa. Malarstwo było jej pasją i nie kryła się z uwielbieniem do niego.
Polubiła Daniela. Mało kto od tak sobie rozmawiał z nią o sztuce, malowaniu. Z reguły większość nowo poznanych osób odpuszczała sobie szybko ten temat, gdy Ev zaczynała się zbytnio rozgadywać. Doceniała każdego, kto chciał porozmawiać z nią o malarstwie.
- Nie, pracuję w Londynie u Madame Malkin. Oficjalnie jestem krawcową i to jest moje etatowe zajęcie - powiedziała rozbawiona. Nigdy nie przypuszczała, że dziecięce pasje staną się dla niej źródłem utrzymania, a tak w pewnym sensie było. - Tutaj tylko wynajmuję mieszkanie ze współlokatorem. Bardzo urokliwa miejscowość, muszę przyznać - dodała. Widziała wiele wiosek i miast czarodziejskich i mugolskich, ale Hogsmeade miało coś w sobie.
- Chyba będę się już zbierać, dzisiaj już i tak nici z zabawy - powiedziała, patrząc wymownie na rozbity bar i nadal poprzewracane stoliki. - Chyba przełożę wizytę tu na kiedy indziej. Miło było cię poznać - dodała jeszcze, kierując się w stronę drzwi i uśmiechając się szeroko do czarodzieja.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Pub Morskie Oko   

Powrót do góry Go down
 

Pub Morskie Oko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

 Similar topics

-
» Stara latarnia morska
» Pub Morskie Oko

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-