IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pub Zimowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Bentham
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta




Gracz






PisanieTemat: Pub Zimowy   Czw 23 Maj - 11:08

First topic message reminder :


Pub Zimowy

Lokal dobry na każdą porę roku, nie tylko zimę! Przyjdź i zajmij miejsce przy ogromnym kominku, w którym wesoło skaczą magiczne płomienie i który zimą wytwarza przyjemne ciepło, a latem, o dziwo, działa niczym najlepsza klimatyzacja i chłodzi wnętrze. W pubie obowiązuje zakaz palenia, nie kupisz tu również wyrobów tytoniowych.

Grzane wino z korzeniami i koglem−moglem
Ognista Whisky
”Najlepsza Stara Whiskey Campbell'a”
Wino skrzatów
Wino z czarnego bzu
Sherry
Piwo kremowe
Miętowy Memortek
Absynt
Rum porzeczkowy
Malinowy Znikacz
Rdestowy Miód
Łzy Morgany le Fay
Papa Vodka  

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 317
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13864-remus-pringsheim
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13879-awanturnik-bez-rozdzki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13880-pad#367019
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13875-remus-pringsheim




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Wto 3 Sty - 4:25

Przywykłem do barowego towarzystwa i nie przeszkadzają mi już żadne zakapiory. Jestem wręcz znudzony zwykłymi bójkami. Są dla mnie przereklamowane. Lubię jak ktoś zaczyna grać nieczysto, wtedy trzeba sobie radzić. Poza tym taka bójka to jest adrenalina, której mi potrzeba. Poza burdami są oczywiście inne sposoby, żeby się rozerwać. Lubię wsiadać na miotłę i zrobić sobie trasę Dolina Godryka - Hogsmeade, żeby wypić parę głębszych w którymś z tutejszych pubów i wrócić nad ranem do swojego mieszkania, ale na miotle mogę polecieć WSZĘDZIE. Nie czuję się ograniczony - robię sobie wycieczki po całym kraju. Ktoś mi mówił, że powinienem kupić motocykl, bo wyglądałbym bardziej efektownie - chrzanić go! Jasne, że tak i jasne, że sobie taki kupiłem, jak dostałem pierwszą premię za wygrany mecz, ale to i tak nie zmieniło faktu, że więcej czasu stoi pod domem, a ja i tak wolę swojego klubowego Nimbusa.
Lubię też ciekawych ludzi, a ty zdecydowanie jesteś ciekawa, bo jesteś inna. Mylisz się, że traktuję cię jako jedyną możliwość, jako jedyną alternatywę dla spijania się w trupa i przesiadywania z nimi przy stoliku, żeby znów orżnąć ich w karty lub przegrać część swoich oszczędności. Ja po prostu potrzebuję oddechu, świeżości, a ty możesz mi go dać. Nie ta dziewczyna, która siedzi cztery hokery dalej i co chwilę rzuca mi pełne zainteresowania spojrzenia. Takich już spotkałem milion. Ty jesteś inna. Nie jesteś rubaszną barmanką, kelnerkną czy cholera wie... jak zwał, tak zwał. Chcę, żebyś mi powiedziała coś więcej.
To nie jest mój pierwszy klub tego wieczoru, pierwsze piwo też nie. Mimo tego trzymam fason - nie jestem pijany, nie widać po mnie, że piłem, ale z drugiej strony nieco się rozmiękczyłem, nieco nabrałem śmiałości. Nie, żeby brakowało mi jej na co dzień, ale dzisiaj mam jej wyjątkowo dużo. Tylko z elokwencją gorzej mi szło.
Akurat wiem gdzie leży Seul, ale nie uraziło mnie to, że skomentowałaś to dodatkowo. Zaciekawiło mnie jednak Twoje ostatnie zdanie. Właściwie sugestia? Propozycja? Czy mógłbym nie pociągnąć tego tematu.
- Nie byłem jeszcze aż tak daleko. od Anglii. - Powiedziałbym o Międzynarodowych Turniejach Quidditcha, ale nie chcę wyjść na narcyza, bo nim nie jestem. Zresztą podoba mi się to, że mnie nie kojarzysz, to że mogłem się wreszcie komuś normalnie przedstawić. Może właśnie to mnie w tobie pociąga? - A ja jeszcze nie zamierzam stąd wychodzić, więc może zrobimy tak, że zaczekam aż skończysz pracę i skoczymy gdzieś razem? Co Ty na to? Byle nie do knajpy! - Uśmiecham się do niej. Nie spieszę się więc z dopijaniem piwa. Nie zamierzam zaczynać kolejnego, a ona pewnie jeszcze chwilę tu spędzi. Mam tylko nadzieję, że faktycznie ruszymy gdzieś na świeże powietrze, żebym mógł odetchnąć i nieco oderwać się od barowego życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 22
Skąd : Seul, Korea Południowa.
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 570
  Liczba postów : 88
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8322-lee-hae-yung#234071
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8326-annjong-hasejo#234249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8327-sowiasta-haeyung#234258
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8328-kufer-haeyung#234265




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Wto 3 Sty - 17:17

Zawsze ją zastanawiało co ludzie widzą takiego wspaniałego w bójkach. Takie są przyjemne? Lubią dostawać po nosie? Co to jacyś masochiści? Jedno jest pewne - na Koreance nie robią większego wrażenie. Jedyną przemocą jaką jest w stanie ewentualnie zaakceptować, to obrona słabszej osoby, kobiety przed napastnikiem czy coś w tym stylu. Taki bohaterski czyn sprawia, że jej serce może przyśpieszyć swoje bicie. Zupełnie jak książę na białym koniu! Neh, neh. Takie rzeczy bardzo rzadko się zdarzają. Przynajmniej w tych czasach. Teraz zamiar bronić kobietę, to znajdują się śmiałkowi którzy podnoszą na nie rękę. Doprawdy.. prawdziwi mężczyźni.
Więc Haeyung zainteresowała nowego znajomego swoim bardzo różnym podejściem do życia? Jak się okazuje, typ mężczyzn całkowicie się zmienia. Kiedyś lubili łobuzerskie dziewuchy, alkoholizujące się na każdym kroku i wpadające po trzecim, czwartym czy pierwszym razie. To miłe, naprawdę.
- Jinjja? - zapytała swoim rodzimym językiem, sam ton wypowiedzenia mógł wskazywać na to, że powiedziała zwyczajne "naprawdę?" posyłając mu nieco zaskoczone spojrzenie. Ostatnio na świecie zjawiło się wiele osób zainteresowanych azjatycką kulturą z jakiegoś powodu. Z dnia na dzień robiło się ich coraz więcej, więcej aż ilość turystów drastycznie podskoczyła. Każdy jest inny, nie powinno jej to tak bardzo dziwić. Rzeczywiście Haeyung go nie rozpoznała. Dlaczego? Nie zaprzątała sobie głowy grami miotlarskimi.
Pomyślała chwilę. - W porządku. - zgodziła się z lekkim uśmiechem, po czym wróciła do pracy. Tam posiedziała jeszcze jakąś.. godzinę, może mniej. W końcu zeszła na zaplecze, przebrała się i wzięła torbę. Podeszła do mężczyzny. - Skończyłam już swoją pracę. Gdzie chcesz iść? - zapytała wpatrując się w niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 317
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13864-remus-pringsheim
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13879-awanturnik-bez-rozdzki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13880-pad#367019
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13875-remus-pringsheim




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Sro 4 Sty - 16:12

Ależ ja nie epatuję brutalnością w obliczu kobiet. Nie afiszuję się też ze swoimi awanturniczymi skłonnościami. No chyba, że mnie ktoś do tego zmusza, a że taka moja karma, iż zdarza się to nader często... czy to moja wina, że jestem prowokowany? Są ludzie, którzy tylko proszą się o wpierdol, a ja mam taką słabość, że nie potrafię odmawiać. Zwłaszcza w tych kwestiach.
Myślę, że nadal lubią. Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie lubię buntowniczek, ale prawda jest taka, że przerażają mnie skłonności obecnych uczniów do spożywania alkoholu, choć sam od niego nie stronę, co zresztą widać po piwie, które trzymam w dłoni.
Kolejną godzinę dokańczam swoje piwo, żegnam i witam się z kilkoma osobami, które kojarzę mniej lub bardziej albo takimi, których nie kojarzę w ogóle. Takie życie zawodnika. Warto też wziąć pod uwagę to, że niektórzy byli już mocno wstawieni i było im wszystko jedno do kogo podchodzą, byle podać rękę każdemu w knajpie. Jeden nawet zrobił dwie rundki dookoła pubu, żegnając się dwukrotnie z wszystkimi, a następnie wrócił do stolika i zasnął.
Usłyszałem w końcu twój głos. Odwróciłem się i zauważyłem, że wyglądasz jeszcze lepiej. To zabawne, jak wiele zmienia strój. - Wow... - Przytakuję. - Świetnie wyglądasz! - Narzucam na siebie płaszcz i zapinam się szczelnie na wypadek wiatru, po czym podaję Ci ramię. - Może skoczymy do parku? O tej godzinie powinno być całkiem ładnie. - Mam ochotę na spacer... Chcę się dotlenić. Park co prawda może być jeszcze pełen ludzi, zwłaszcza młodzieży, ale postanowiłem mimo wszystko zaryzykować.
Przez głowę przemyka mi tylko myśl, że jak ktoś nas przyuważy, to znów się sypną plotki. Chociaż prorok codzienny już od dłuższego czasu nie pisał nic na mój temat - widocznie czytelnikom znudziły się historie o moich rzekomych miłostkach i prawdziwych awanturach. Mnie to cieszy, bo przedstawiali mnie jako nieokrzesanego i niebezpiecznego alkoholika, który na dodatek pieprzy wszystko, co mu wpadnie w ręce. Cóż... media mają tendencje do wyolbrzymiania faktów. Nie jest ze mną aż tak źle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Lille (France)
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1570
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8601-sunny-oriana-saltzman#242812
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8623-chcesz-ze-mna-relacji#243345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8622-marudz-az-ci-sie-znudzi#243339
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8624-sunny-oriana-saltzman#243354




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Wto 17 Sty - 0:10

Stala w milczeniu wpatrujac sie w oczy Thomasa. Wiec lyzwy jednak mu nie odpowiadaly? No coz. Szkoda. Sposcila wzrok i wbila go w podloge zastanawiajac sie co moglo by go jeszcze uszczesliwic. Zlapala go za reke by pociagnac korytarzem. Ten jednak mial inne plany. Przyciagnal ja do siebie i zmusil do kontaktu wzrokowego. Znow byl niebezpiecznie blisko, jej cialem wstrzasnal pojedynczy dreszcz. Nie odwrocila jednak wzroku. Slyszac jego slowa skinela delikatnie glowa i zagryzla zabkami dolna warge.
-Dobrze. -odpowiedziala po czym niechetnie udala sie do swojego starego pokoju. Trzymala tu jeszcze sporo rzeczy. Czasami tutaj pomieszkiwala gdy nie chcialo wracac jej sie do pustego domu. Zrobila to co jej "rozkazal". Zalozyla na siebie czarna koronkowa bielizne, obcisle ciemne spodnie,  do tego czarna bluzke z dosc duzym dekoltem. Rozczesala wlosy, ktore opadly na jej ramiona. Nalozyla na ramiona plaszczyk, owinela sie szalikiem i wyszla z pokoju. Dotarla do Thomasa i stanela przed nim usmiechajac sie zadziornie.
-Planujesz cos nieprzyzwoitego?-wyszeptala nachylajac sie nad uchem. Teraz kiedy mial nad nia calkowita kontrole, nie przeszkadzalo jej to. Wiedzial dokladnie jak wykorzystac swoj dar i umial to zrobic. Dlatego tez Sunny w ogole sie nie opierala.


Znalezli sie w Pubie Zimowym po kilkunastu minutach spaceru. Zmarzla niemilosiernie, jej kasztanowe wlosy pokryte byly platkami sniegu. Weszlla wraz z Thomasem do srodka i palcami zaczela strzepywac snieg z wlosow. Spojrzala na swojego towarzysza z zaciekawieniem czekajac na jego jakakolwiek reakcje. Jej policzki byly zarozowione od mrozu wiec zakryla je dlonmi probujac sie ogrzac. Mial zamiar ja tu upic a pozniej wykorzystac? Przeciez i bez alkoholu mogl to zrobic. W koncu calkowicie ja kontrolowal.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 148
Dodatkowo : hipnoza
  Liczba postów : 214
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13867-thomas-ecclestone?nid=19#367403
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13900-thomas-ecclestone#367426
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13898-thomas-ecclestone#367421
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13896-thomas-ecclestone#367419




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Wto 17 Sty - 1:14

Dalsza część komend została rzucona a Sunny posłusznie je wykonała. Kiedy Thomas zazwyczaj był opanowany i dobrze maskował swoje plany czy uczucia, teraz odkrył, że jeżeli nie będzie ostrożny, będzie łatwiejszy w odczytaniu. Nie mógł jednak nic na to poradzić, umiejętność jaką posiadł była odurzająca. Oczywiście w grę wchodziło również parę innych czynników. Po pierwsze, przynależność kobiety do niezbyt lubianego przez siebie domu. To opuszczało jego bariery i był gotów zdziałać więcej, niż miałby w zwyczaju. Po drugie, jej uroda osobista. Była mimo wszystko piękną kobietą a Ślizgon był w stanie to docenić. Po trzecie, posiadany przez nią charakter. Od samego początku wydawała się być nim zainteresowana. Pewna uległość jeszcze przez hipnozą także pomagała a Sunny wydawała się lubić, kiedy to Ecclestone przejmował inicjatywę. Zielonooki natomiast lubił mieć kontrolę, więc można by rzecz, że dobrali się całkiem dobrze pod tym względem.

Kiedy Sunny powróciła, zadała mu pytanie, szepcząc do ucha. Przechylił delikatnie głowę w lewą stronę i wynagrodził ją ledwo zauważalnym uśmiechem.
-Nie lubię zdradzać niespodzianek.. - teraz nadszedł moment, by wspólnie wybrali się do wybranej przez niego knajpki.
Podróż sama w sobie długa nie była, lecz wystarczyła by mieli we włosach pełno śniegu. Na ich szczęście po otwarciu drzwi i wejściu do środka uderzyła ich fala gorącego powietrza. Zaraz zapomną o wcześniejszych niedogodnościach i będą mogli się skupić na sobie. Widząc zbliżająca się kelnerkę złożył zamówienie -Najlepsza Stara Whiskey Campbell'a oraz Rum porzeczkowy. - dlaczego postanowił zamówić alkohol? Mały relaks się przyda, zwłaszcza uderzenie endorfin w momencie rozpoczęcia jego wpływu na ich organizm. Jako hedonista, nie mógł sobie tego odmówić.

A pro po tego.. podsunął się do niej bliżej i w praktyce siedzieli obok siebie. Zajęli miejsca tuż za jedną ze ścian, także mieli zapewnioną pewną formę prywatności i skryci byli przez wzrokiem innych możliwych gości. Wpatrywał się w jej brązowe oczy, by wpłynąć na nią raz jeszcze.
-Powiedz mi droga Sunny, co powoduje u Ciebie ekscytację? Jakie fantazje skryte są w Twojej głowie? Jakie myśli sprawiają, że rozszerzają Ci się źrenice, rozchylają się wargi, ręce stają się cieplejsze a klatka piersiowa faluje na wskutek nabieranego powietrza? - oczywiście wraz ze słowem szedł dotyk. Położył swoją lewą dłoń na jej własnej a prawą przejechał dwoma palcami jej policzek, następnie zjechał w kierunku szyi by zatrzymać się na samym mostku..

____

Sunny oczywiście jeżeli czujesz potrzebę, możesz oznaczyć swój kolejny post właściwym znaczkiem bądź wykorzystać hide a jakąś treść wysłać chociażby prywatną wiadomością ;D.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Lille (France)
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1570
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8601-sunny-oriana-saltzman#242812
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8623-chcesz-ze-mna-relacji#243345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8622-marudz-az-ci-sie-znudzi#243339
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8624-sunny-oriana-saltzman#243354




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Wto 17 Sty - 1:33

Thomas zlozyl zamowienie u kelnerki i udal sie w najbardziej ustronne miejsce w calym pubie. Podazyla za nim i zajela miejsce przy stole. Chlopak usiadl tuz obok niej, byli blisko. Zbyt blisko w dodatku patrzy prosto w jej oczka. Nie mogla oderwac od niego wzroku. To bylo strasznie wkurzajace, ale i dosc przyjemne. Slyszac jego slowa drgnela i przechylila glowke delikatnie w bok.  Polozyl swoja dlon na jej, opuszkami palcow drugie dloni musnal jej policzek i zjechal po jej szyi zatrzymujac sie na mostku. Rozchylila wargi by odpowiedziec.
Dla Tomcia:
 

-A Ty?-zadala nagle pytanie. Bardzo ja ciekawila jego odpowiedz. Oczka zaczely jej blyszczec z podekscytowania. W  pewnym sensie jej fantazje juz sie spelnialy, przeciez Thomas mial nad nia calkowita kontrole i mogl zrobic z biednym sloneczkiem co tylko zechcial.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 148
Dodatkowo : hipnoza
  Liczba postów : 214
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13867-thomas-ecclestone?nid=19#367403
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13900-thomas-ecclestone#367426
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13898-thomas-ecclestone#367421
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13896-thomas-ecclestone#367419




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Wto 17 Sty - 23:38

Kiedy ich rozmowa się zaczynała rozkręcać, kelnerka podeszła i pozostawiła dwa zamówione trunki na stole. Oczywiście z własnej ciekawości zerknęła raz na niego a raz na nią, wszystko po to by rzecz jasna dojść do własnego wniosku i przemyśleń związanych z tą parą. Nie podejrzewając jednak niczego złego, uśmiechnęła się lekko i odeszła szybko, pozostawiając ich samych sobie. Mieli dużo szczęścia, nie było dzisiaj tłumów a jeszcze trochę czasu upłynie, nim knajpa będzie zamykana. Czy więc mogli liczyć na prywatność? Najwyraźniej tak.

Thomas wysłuchał wyznania Sunny i jego twarz została ozdobiona wyraźnym zadowoleniem. Sprawdziło się to co podejrzewał wcześniej względem panny Saltzman. Jej charakter i ciche fantazje ułatwiały mu kontrolę i wypływanie na niej. Czy było to szczere wyznanie? Jak najbardziej, wymagał w końcu takiego. Przeżywał więc gamę wielu emocji i odczuć, zresztą jak jego towarzyszka. Uwielbiał mieć kontrolę nad sytuacją czy samymi ludźmi a ta chętnie chciała oddać mu się w jego ręce. Ślizgon nie podejrzewał, że jego dzisiejszy wieczór może być tak interesujący. Im dłużej pozostawał bezkarny, tym więcej odwagi w nim rosło a w głowie zaczynały rodzić się coraz to ciekawsze pomysły. Nie narzekał na brak wyobraźni a będąc osobą, której głównym poglądem jest dążenie do szczęścia i przyjemności, był gotów wprowadzić wszystko w życie..

Usłyszawszy pytanie odparł:
-Był czas na rozmowy i nadeszła pora na czyny... - spojrzał jej w oczy, przypominając jej cel i rolę w tym wszystkim -Zależy Ci na moim dobru i zrobisz wszystko, byleby mnie zadowolić... - w tym momencie prawa dłoń powędrowała za jej szyję, łapiąc za kark. Nie za mocno ale nadal stanowczo. Nie rzucił jednak żadnym już słowem i nie pytał również o pozwolenie. Pocałował ją a lewą rękę położył na jej udzie.. na razie zaczynał powoli, wiedząc doskonale jakie tempo w danej chwili utrzymywać. Był również ciekaw jej reakcji i temperamentu, który w niej siedział..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Lille (France)
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1570
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8601-sunny-oriana-saltzman#242812
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8623-chcesz-ze-mna-relacji#243345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8622-marudz-az-ci-sie-znudzi#243339
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8624-sunny-oriana-saltzman#243354




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Wto 17 Sty - 23:57

Czy jej wyznania były szczere? Oczywiście. W końcu Thomas żądał od niej szczerości. Czy żałowała swoich słów? W pewnym sensie tak, ale jednak nie do końca. Była ciekawa dalszego rozwoju tego spotkania. Nie wiedziała czego ma się spodziewać.
Jedynymi teraz myślami krążącymi po jej głowie była chęć uszczęśliwienia Thomasa. Pragnęła zrobić dla niego wszystko, byle by był szczęśliwi nawet odrobinkę. Nie znała go na tyle by wiedzieć czego tak na prawdę pragnął. Jednak zawsze mogła się przekonać metodą prób i błędów.
Po swoich słowach złapał ją za kark, przysunął się i złożył na jej ustach pocałunek. Sunny poczuła jego drugą dłoń na swoim udzie. Zadrżała delikatnie, ale nie odsunęła się. Chciała dać mu szczęście, a jeśli tego pragnął ona mu to da. Odwzajemniła jego pocałunek oplatając dłonie wokół jego szyi.
Czy powinni robić to tutaj? Powinni się obściskiwać w pubie? W sumie za dużo ludzi to tu nie było no i siedzieli w dość odludnym miejscu. Jednak dość blisko Sunny miała swoje mieszkanko. Tam również mogli pójść. Nikt by im nie przeszkadzał.
Powoli przysunęła się jeszcze bliżej niego, chciała być jeszcze bliżej. Poczuła coś..coś. Czy to było podekscytowanie, które rosło z każdą sekundą? Jej delikatne pocałunki zmieniły się w pełne pożądania. Przymknęła powieki oddając się tej słodkiej rozkoszy jaką były pocałunki Thomasa. Chciała więcej, z każdą sekundą jeszcze więcej.
Czy to jego wpływ wywoływał te uczucie pożądania? Może to uczucie przyszło samo a on nie musiał nawet na nią wpływać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 148
Dodatkowo : hipnoza
  Liczba postów : 214
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13867-thomas-ecclestone?nid=19#367403
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13900-thomas-ecclestone#367426
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13898-thomas-ecclestone#367421
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13896-thomas-ecclestone#367419




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Sro 18 Sty - 0:36

Cele i rola Sunny zostały określone i w zasadzie narzucone przez Thomasa. On sam jednak wiedział, że nie był w stanie kreować prawdziwych uczuć a jedynie ich projekcje. Także jeżeli panna Saltzman łapała się na czymś, zapewne były to jej własne naturalne reakcje. Dziewczyna jednak była idealna dla niego, chociażby przez sam fakt podatności. Nie była to jednak chwila na rozmyślanie, gdyż był wystarczająco skupiony na swojej towarzyszce. Nie zaprotestował gdy oplotła swoje dłonie na jego szyi. Oddawał się tej przyjemności z wielką ochotą. Jedną dłoń nadal trzymał na karku, druga jednak powoli przesuwał w dół po jej udzie, by zaraz tym samym tempem kierować się ku górze po wewnętrznej stronie. Ugryzł ją delikatnie w wargę i nagrodził uśmiechem.. przerwał na jednak by wymusić na niej otwarcie oczu. Było ciężej niż zwykle ale widział czego chciał a to pozwoliło wprawić się w odpowiednie skupienie:
-Nie mam ochoty wracać do zamku... mieszkasz gdzieś w pobliżu? - zapytał, domagając się odpowiedzi. Nie było to pytanie wzięte znikąd. Nie jeden student wolał się wyprowadzić i zamieszkać na własnym, ciesząc się większą swobodą i prywatnością -A jeżeli tak, to będziemy tam sami.. czy jednak ktoś może nam przeszkodzić? - kontynuował, uwalniając jej szyję i przejeżdżając kciukiem prawej dłoni wolno bo dolnej wardze.

Dał jej oczywiście czas na odpowiedź ale również moment ten wykorzystał, przywołując kelnerkę. Miłym tonem odparł, że jednak mogą zaraz opuścić lokum. W takim wypadku chcieliby zabrać napoje na wynos, gdyż nie mógł sobie im tego odmówić. Pozostawiwszy należne pieniądze, ubiorą znowu kurtki -Prowadź do siebie.. - objął ją przy biodrze, nie wypuszczając ze swojego zasięgu.

[z/t] x2, Słoneczko może pisać już w swoim mieszkaniu ;D.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 65
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Nie 22 Sty - 20:09

Kolejny dzień mroźny jak cholera, ale nie dla Willa, chłopaka ze Skandynawii. Gdy skończy szkołę chciałby wrócić do rodzinnego kraju, chociaż na chwilę.
William przybył do tego uroczego lokalu, ponieważ umówił się tutaj ze swoją najlepszą przyjaciółką, panną Vittorią Findabair. Tori i Olii są nawet do siebie podobni. Oboje rozrabiali, sprawiali problemy wychowawcze. Są tak samo leniwi. Oboje lubią spotykać się w tym lokalu. Czasami zdarzy się, że siedzą razem w ławce na lekcji. Wtedy Will zabiera podręcznik dziewczyny i bazgrze w nim jakieś rysunki. Dogadują się. Dogryzają sobie nawzajem. Przyjaciele idealni można powiedzieć.
Po wejściu do środka, chłopak rozejrzał się po pomieszczeniu. Nie zauważył dziewczyny. Czyżby jeszcze nie przyszła? A ponoć to William zawsze się spóźnia. No nic. Szwed zdjął szalik, płaszcz i odwiesił je na wieszak. Podszedł do wolnej kanapy w rogu. Rozsiadł się wygodnie. Po paru chwilach podeszła do niego kelnerka. Zmierzył ją wzrokiem. Nawet ładna - pomyślał, uśmiechając się delikatnie.
- Na razie dziękuję. Czekam na kogoś. - odparł. Trochę zniecierpliwiony przyglądał się ludziom w lokalu. Spóźnialski Will nie lubił czekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Nie 22 Sty - 20:32

Faceci to największe zło świata. Wszystkie problemy w jej życiu dotyczyły właśnie ich. Związki przyszłe obecne, niedoszłe. Ciągle było się czym martwić. Wyjątkiem od tego wszystkiego był Oluś! Chłopak, w stosunku do którego wszystkie jej myśli były zawsze pozytywne i którego po prostu uwielbiała! Dlaczego? Był pozytywnie popieprzony, niemal tak jak ona. Tacy ludzie od razu wzbudzali sympatię Titi. Nic więc dziwnego, że dogadywali się świetnie i spotykali bardzo często - nie ważne czy o 6 rano czy w środku nocy. Nigdy się razem nie nudzili, bo zawsze któreś miało jakiś ciekawy pomysł na spędzenie kilku godzin razem (np. rysowanie sobie po podręcznikach).
Gdy umówili się w zimowym pubie stwierdziła, że to bardzo dobry pomysł. Alkohol to ostatnio jej drugi najlepszy przyjaciel. Kilka kieliszków nie zaszkodzi szczególnie, że ostatnio nie miała ochoty myśleć o niczym. Za dużo głupot kołatało jej się po czaszce przyprawiając o migrenę. Dlatego sprawnie ubrała się w jednej ze swoich ulubionych zestwów - czarne leginsy i ciepły sweter. Zaraz po tym opuściła Dolinę Godryka i przeniosła się na miejsce spotkania. Jak zwykle spóźniła się kilka minut, ale było to całkiem normalne. Gdyby dziewczyna zaczęła przychodzić punktualnie, to pewne by było, że nadchodzi apokalipsa.
-Oluś!- Rzuciła od wejścia by dać mu znać o swoim przyjść. Z wesołym uśmiechem podeszła do stolika, który dla nich zajął i cmoknęła go na powitanie w policzek. Kurcze. Właściwie, to nie wiedzieli się kilka dni, była ciekawa, czy w tym czasie wydarzyło się coś, o czym powinna wiedzieć.
-Dziś odprowadzisz mnie wysoce nietrzeźwą do domu. Co ty na to? - Szczera Tori, jak zwykle prosto z mostu mówi to, co akurat przyszło jej do głowy. Choć i tak była zdecydowanie spokojniejsza, niż jeszcze jakiś miesiąc temu. W końcu niedawno nauczyła się ogarniać swoją szaloną głowę za pomocą zaklęcia Acie Mentis. Ono pozwalało mieć trzy myśli na raz zamiast stu. Dlatego zaczęła ogarniać to, co się dzieje wokół niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 65
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Nie 22 Sty - 20:54

Na szczęście dziewczyna nie kazała długo na siebie czekać. Od razu zrobiło się raźniej, gdy Tori zaszczyciła chłopaka swoją obecnością i tym swoim pięknym uśmiechem. Do zakochania jeden krok.
- Witam Panno Tori - odparł z uśmiechem. Przesunął się, by zrobić miejsce dla jej (wielkiego) tyłka. - Tym uroczym cmoknięciem zamroziłaś mi policzek, Królowo Śniegu. Swojemu przyszłemu, życiowemu partnerowi pewnie zamrozisz coś więcej, niż tylko policzek - rzucił z lekkim przekąsem. Takie miłe teksy już na przywitanie. To będzie wspaniałe spotkanie po kilku dniach niewidywania się.
- Wporzo, jeżeli ty stawiasz - odparł z szyderczym uśmiechem. Uważnie przyglądał się przyjaciółce. Pomimo tego, że nie spotykali się tylko przez kilka dni, to zdążył się za nią stęsknić. Cierpiał za każdym razem, gdy podczas przerwy świątecznej i wakacji musieli się rozstawać. W tamtym czasie pisali do siebie prawie codziennie.
- Gdzie zginęłaś na te kilka dni? Czyżby kolejny romans, o którym nie raczyłaś mi powiedzieć? - spytał, obracając się przodem do dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Nie 22 Sty - 21:36

Titi już była takim typem osoby - albo się ją kochało, albo nienawidziło. Uwielbiali ją Ci, którzy uwielbiali żartować i mieli dużą dozę dystansu do siebie. Nienawidzili Ci, którzy nie chcieli słyszeć prawdy prosto w oczy od prawie obcej osoby. Jej szczerość miała zarówno zalety jak i wady. Całe szczęście, że Will sobie z nią radził. No tak, Will - rzadko kiedy nazywała go po imieniu. Dla niej to nie był też Olii jak ludzie często go nazywali. Dziewczyna zawsze miała swoją ksywę, dla każdego. On już od pierwszego ich spotkania został Olusiem.
-Ile razy Ci powtarzać, że jestem diabełkiem, a nie królową śniegu. To są dwie różne sprawy. No, ale rozumiem, że brak mózgu może trochę spowalniać ogarnięcie przez Ciebie takiego drobiazgu - Odszczeknęła się od razu i wystawiła język w jego stronę. Też sobie wymyślił. Ją porównywać do kogoś zimnego! Doskonale wiedział, jak skrajnie różne jest to z jej ognistym temperamentem i nic tylko musiał ją denerwować. Co za facet!
-Wydałeś na dziwki? - Zapytała unosząc charakterystycznie brewki, po czym sama zawołała kelnerkę i poprosiła ją o dwie ogniste whisky tak na sam początek. Gdy kobieta odeszła po ich zamówienie przyjrzała jej się od tyłu i rzuciła niby to w przestrzeń - Fajna dupa, mógłbyś sobie ją poderwać - No cóż. Szczerość zawsze na pierwszym miejscu. Miała nadzieję, że kelnerka tego nie słyszała, bo będzie bała się podchodzić do ich stolika. Ale spokojnie! Titi była jak najbardziej heteroseksualna. Z podkreśleniem słowa seksualna, bo jakieś tam doświadczenie w swoim życiu miała. Aczkolwiek nigdy nie spała z nikim kogo nie znała bardzo dobrze LUB z kim nie byłaby w związku. Więc to odsuwało od niej podejrzenia, że jest puszczalska.
-A co? Zazdrosny? - Zapytała uśmiechając się do niego szeroko i wpatrując się prosto w oczy chłopaka tymi swoimi ciemnymi tęczówkami. Jak zwykle emanowała z niej pewność siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 65
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Pon 23 Sty - 0:14

Nie wiedzieć czemu, William nigdy nie potrafił poprawnie wymówić imienia dziewczyny. Głosy w głowie szeptały mu Viktoria, Viktorai, Viktoria... A przecież ma na imię Vittoria! Dlatego Szwed nazywa przyjaciółkę Panna Tori. Jedynie, jak wypisuje dla niej kartkę urodzinową i na święta to pisze ''Dla Vittorii''.
- Lepszy brak mózgu, niż wielki tyłek, który ledwo mieści się na połowie kanapy. Jak ty go wcisnęłaś w te leginsy? - odparł ze zdumieniem, po chili parskając śmiechem. Złośliwości ciąg dalszy. W obcowaniu z Williamem też potrzeby jest spory zapas dystansu do siebie. Bez tego ani rusz.
- Niestety, za obrażanie ich zażądały więcej niż za pieprzenie. Ty mnie kosztujesz o wiele taniej. Poza tym to twoja wina. Nie miałem komu docinać przez ostatnie dni. - odparł, trochę jak naburmuszone dziecko. Zerknął na kelnerkę, która podeszła do ich stolika. Ta sama co wcześniej.
- Mam już kogoś na oku. - odrzekł, przeczesując włosy. Will miał odrobinę nadziei, że kelnerka słyszała to co powiedziała Tori. Byłoby śmiesznie obserwując dziewczynę podczas podawania drinków, które zamówiła przyjaciółka Szweda.
- Tak. Jestem cholernie zazdrosny, gdy nie mówisz mi gdzie znikasz, a potem dowiaduję się od jakiś dziewczyn, że przez tydzień byłaś w Hiszpanii z jakimś gościem - odrzekł, robiąc naburmuszoną minę - Tyle razy ci mówiłem, żebyś mnie ze sobą zabierała - dodał. A wisienką na torcie byłoby tupnięcie nóżką i foch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Pon 23 Sty - 11:26

Vittoria Sánchez-Findabair dla ścisłości. Włoskie nazwisko. Hiszpańskie pierwsze nazwisko, a to drugie francuskie. I weź tu się nie pogub w tym wszystkim! Dlatego skrócenie do Tori lub Titi było zdecydowanie lepszym pomysłem. Po co się męczyć? Wystarczająco się człowiek już męczył kumplując się z tym tu o Panem! Kto normalny robił to z własnej woli?! Oh, z dziewczyny jest na prawdę niezła masochistka.
-Ja mam od Ciebie większy tyłek, a ty ode mnie większe cycki. Powiedz, jesteś w trakcie operacji zmiany płci? - Riposta goniła ripostę, ale najważniejsze było to, że żadne z nich się nie obrażało z tego powodu. Rzadko kiedy swoimi żartami ruszali sprawy, które mogły na prawdę zaboleć drugą osobę, bo dobrze się znali. On nigdy nie żartował z jej strachu przed ciemnością, ona nigdy na temat jego leku wysokości. Dystans dystansem, ale na niektóre tematy się nie żartuje i oboje dobrze wiedzieli które to są tematy.
-Widzisz! Mówiłam Ci! Nikt z Tobą nie potrafi wytrzymać. Beze mnie byś był sam jak palec! - Zarzuciła mu to uśmiechając się tryumfalnie. Oczywiście wiedziała, że Oluś nie dla wszystkich jest taki, ale między nimi chyba nigdy nie było innej relacji. Nie było dnia, by choć raz sobie nie docięli!
-A ona o tym wie? - Zapytała chcąc wiedzieć, na kogo spłynęło to wielkie nieszczęście bycia jego obiektem zainteresowania. Biedna dziewczyna. Jeśli Oluś już ją wziął w obroty, to przecież trzeba ją jakoś ratować! Ostrzec!
Kelnerka chyba faktycznie słyszała ich rozmowę, bo do stolika podeszła z lekkim rumieńcem na buzi. Podając drinki uśmiechnęła się do chłopaka, a potem bardzo szybko zwiała za bar.
-Mam Cię zabierać jak wyjeżdżam z kimś na dzikie seksy za granicę? Co ty chcesz kurcze, trójkącik?- Nie mogła się nie uśmiechać gdy obserwowała jego wielkiego focha. Ze wszystkich sił powstrzymywała się, by się nie roześmiać na głos. Widząc jak robi kolejne miny utopiła salwę rozbawienia pijąc kilka łyków napoju. Przyjemnie rozpalił jej usta i gardło, aż zamruczała cicho z zadowolenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 65
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Pon 23 Sty - 13:43

Włoski, hiszpański, francuski....może jeszcze mongolski i mowę plemienia Konga? Olii porozumiewa się aż w dwóch językach i jemu to w zupełność wystarcza.
- Brawo. Pojechałaś po mnie i po sobie - zaśmiał się cicho - Gdybym zmienił płeć to z pewnością byłbym ładniejszą dziewczyną od ciebie - dodał. I tak wygląda cała ich znajomość. Jedno dogryza drugiemu, ale nigdy nie naśmiewają się ze swoich lęków. Dziewczyna na szczęście jest bardzo dobra z zakręć i przed każdymi zajęciami na wierzy astronomicznej, przyjaciółka czaruje Willa by ten nie bał się wleźć na górę.
- I wzajemnie, diable w dziewczęcej skórze - odrzekł z uśmiechem. No i jak tu jej nie kochać? Taka dobra i miła dziewczyna. Takiej to tylko ze świecą szukać.
- On. Nie zapominaj, że gram w obu drużynach, siostro - odpowiedział, sięgając po szklankę z trunkiem. Kelnerka jednak przylazła z burakiem na twarzy. Pewnie już zdążyła poplotkować z koleżankami z pracy o tym, że ten przystojniak siedzący na kanapie w rogu zwrócił na nią uwagę.
- Z tobą? W życiu! - zaśmiał się - Przecież wiesz, że bym wam nie przeszkadzał. Znalazłbym sobie towarzystwo - dodał, przykładając szkło do ust po czym upił kilka łyków alkoholu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Pon 23 Sty - 14:28

Tori też nie jest jakąś wielką poliglotką. W stopniu zaawansowanym zna jedynie hiszpański i angielski. Francuski i Norweski w takim bardzo podstawowym, bo zdarzało jej się słyszeć go w domu - w końcu siostry są różnych narodowości. Faktycznie brakowało w ich domu Azjatki albo Afrykanki. Wtedy byłby już cały komplet!
-Za to gdybym ja była facetem, to już dawno bym miała dziewczynę. A ciebie żadna nie chce - Wytknęła pełna przekory język w jego stronę -Już to widzę! - To mówiąc dziewczyna oparła się leniwie o siedzenie, rozkraczyła nogi i spojrzała zalotnie na Willa po czym w pełni powagi wypaliła jedno zdanie, które jej zdaniem mogłoby wyrwać każda laskę.
-Bejbe, bolało Cię jak spadłaś z nieba? - Trzeba było przyznać, ze wyglądała po prostu komicznie. Niestety kiepski był z niej facet choćby dlatego, że jej niewielka postura w żaden sposób nie przypominała męskiej. Wręcz przeciwnie. Dopóki nie uciekło jej siarczyste przekleństwo, to wyglądała na słodką i uroczą dziewczynkę. Potem dopiero niszczyła ten obraz swoim diabelskim charakterkiem.
Jakie tam zaklęcia. Wystarczył urok osobisty i Will lazł wszędzie tam, gdzie chciała go zaciągnąć. Zresztą on również potrafił zabrać ją w ciemniejsze zakamarki lochów, gdy zmierzali na zajęcia z eliksirów. Mieli na siebie dobry wpływ.
-I właśnie dlatego Cię nigdzie nie zabieram. Jeszcze byś moich facetów przeciągnął na swoją stronę mocy - Nigdy nie przeszkadzało jej to, że Will również interesuje się mężczyznami. Mogli przynajmniej wymienić się poglądami na temat niektórych dobrych towarów, albo kłócić się, że kto pierwszy zobaczył ten zaklepuje. No i co najważniejsze, w myśl przyjaźni nie odbijali sobie partnerów.
-Taaaa, jasne. Wyrzuciłbyś go przy pierwszej lepszej okazji i sam mi wlazł do łóżka. Przecież wiem, że na mnie lecisz - Zaraz po tym dwukrotnie uniosła brwi w bardzo sugestywny sposób i ponownie upiła alkohol ze szklanki. Miała nadzieję, że trochę się go dzisiaj poleje. Tak sobie żartowali na temat partnerów, a ona faktycznie ostatnio miała z jednym problem. Nie widziała jednak potrzeby by żalić się całemu światu na ten temat. Już Alice się wystarczająco nasłuchała. Ze ślizgonem miała zdecydowanie fajniejsze rzeczy do roboty!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 65
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Pon 23 Sty - 15:01

No proszę, jeszcze przedstawicielka Skandynawii, rodzinnych stron Willa. Szkoda, że Olii nie jest Azjatą, albo Afrykańczykiem. Wpasowałby się w ten obrazek.
- Jak to? Oślepłaś na chwilę? Nie widziałaś jak ta kelnerka na mnie patrzyła? - odparł zdumiony - Bardzo dobrze wiesz, że jestem MEGA przystojny i żadna mi się nie oprze - dodał, przeczesując włosy i puszczając oczko do przyjaciółki. Jeszcze brakowało mu tylko lusterka i narcyz pełną gębą.
Przyglądał się pozycji jaką przybrała Tori. William ledwo powstrzymywał się od śmiechu.
- Aż mi nogi połamało - odpowiedział, wybuchając śmiechem. Gdyby Tori była płci męskie to byłaby uroczym, niskim chłopcem. Nic tylko przywiązać do łóżka, torturować i gwałcić.
Jej czarowanie urokiem osobistym dowodzi tylko tego, że Tori jest świetną czarownicą, nawet bez różdżki.
- Twoich facetów bym nie ruszał - odparł, unosząc ręce w obronnym geście - Ale jeżeli byłby brzydszy od ciebie to z pewnością bym go wyrzucił. Lubię mieć ładnych ludzi w łóżku - dodał, po czym wypił porządny łyk ognistej whisky i postawił szklankę na stoliku.
- Tak swoją drogą, masz jakieś plany na weekend? - spytał, patrząc na dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Pon 23 Sty - 15:33

I tak pasował. Bezsprzecznie był ważną częścią życia Titi, a więc i częścią tego idealnego obrazka, który chciałaby stworzyć. I choć czasem miała ochotę Will'a udusić, to nie wyobrażała sobie innego życia niż to, w którym ślizgon miał jedno z najważniejszych miejsc.
- Oj no takim śliczniutkim Olusiem jesteś, takim śliczniusim - Powiedziała do niego niemal tak, jakby rozmawiała z kilkumiesięcznym dzieckiem, które to jej właśnie słodko gaworzy przed oczami. Albo z jakimś malutkim szczeniaczkiem, który się doprasza o jakiekolwiek pieszczoty. Zaraz po tym wyszczerzyła się do niego co by się nie poczuł urażony i jak zwykle wiedział, że to tylko żart.
Niezły fetysz Will. Związać Tori i torturować, to by było niezłe. Jednakże nieważne czy jest kobietą, czy mężczyzną - było to nieosiągalne. Nie wiem jakim trzeba by było być facetem, by być w stanie zdominować ten mały wulkan energii. A tylko w ten sposób ktoś byłby w stanie ją w jakikolwiek sposób gdziekolwiek przywiązać.
-KAŻDY facet jest brzydszy ode mnie - Odpowiedziała mu od razu fukając pod nosem z niezadowolenia, że śmiał zasugerować, że ktokolwiek mógłby ją przewyższać urodą. Oczywiście nie była narcyzem, miała swoje kompleksy. Jedak nie pokazywała ich na co dzień, więc i innym trudno było w jej wyglądzie zauważyć wady.
-Nie wiem. Marzy mi się  szalony wypad za granicę - Powiedziała z zastanowieniem. Dopiero po chwili zorientowała się, że nawiązała do ich poprzedniej rozmowy na temat wypadów z innymi facetami. Dlatego od razu dodała -Może wybierzemy się gdzieś we dwójkę? Do jakichś cieplejszych krajów - Brakowało jej słońca, wysokich temperatur. Gdyby jeszcze do tego dodać piasek i morze, to byłaby w niebie! Aczkolwiek jakiekolwiek wyrwanie się z codziennej rutyny będzie mile widziane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 65
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Pon 23 Sty - 17:14

- Mów mi jeszcze - odparł ze śmiechem. Już dawno nie usłyszał od gryffonki tak miłych i uroczych słów. Dziewczyna brzmiała trochę jak mama mówiąca do swojego małego dziecka. Nigdy by nie przypuszczał, że dziewczyna mówiąc takim tonem głosu, może być tak przekonująca. Gdyby jej nie znał, to stwierdziłby, że Tori byłaby idealnym materiałem na matkę.
- Dla mnie faceci i kobiety są tak samo brzydcy i ładni - odrzekł z delikatnym uśmiechem - Moja nowa ofiara, niestety, jest od ciebie przystojniejsza - dodał, automatycznie robiąc smutną minę. Will uważał, że diablica jest najładniejszą dziewczyną jaką znał, niestety nie w jego typie. Szwed gustował w takich potulnych i wstydliwych, a gryffonka jest tego zupełnym przeciwieństwem.
- Pewnie. Z tobą choćby i do piekła. Rodzinka przywita nas u bram? Tak dawno ich nie widziałem. Pewnie zdążyli zatęsknić za przyszłym zięciem - zażartował z szerokim uśmiechem. William od dzieciaka gadał w kółko, że zmusi Tori do małżeństwa z nim i będą żyli razem długo i wesoło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Wto 24 Sty - 18:33

Fuj, nie zamierzała mu dalej tak słodziakować. To nie jest w jej stylu, bo zdecydowanie matka byłaby z niej fatalna! To nie tak, że nie lubiła dzieci - wręcz przeciwnie. Jej zdaniem były słodkie i kochane, takie do wyściskania. Jednak w swoim życiu nie znosiła żadnych poważnych zobowiązań. Nie przywiązywała się zbyt mocno. Nie nadawała się do związków, a co dopiero do bycia matką.
-Nowa ofiara? Kto to? Znam go? Opowiadaj! - Zainteresowała się od razu. Zawsze chciała wiedzieć na kogo akurat poluje Oluś! Mogła wtedy nabijać się z niego za każdym razem, gdy ów osobnik pojawiał się w ich towarzystwie. Ah, no i oczywiście mogła zawsze doradzić czy jakoś pomóc.
Vittoria również uważała Willa za przystojnego. Czy jego charakter jej odpowiadał? Raczej tak. W przeciwieństwie do niego nieśmiałe i delikatne osoby nie podobały jej się. Wolała tych ostrych facetów, którzy od wejścia przybijają kobietę do ściany i wciągają w namiętny pocałunek. Choć czasem chodziła z takimi potulnymi słodziakami, tak dla odmiany. Były to jednak krótkie związki. Oni za szybko się angażowali.
-Nadal Cię nie lubią - Zaczęła, po czym szybko się poprawiła - Poza tym nie będziesz moim mężem, zasługuje na kogoś lepszego - Wytknęła język w jego stronę. Szczerze mówiąc wizja ślubu z kimkolwiek była bardziej przerażająca dla niej niż piekielni krewni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 65
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Sro 25 Sty - 1:42

Skoro dziewczyna tak bardzo zapiera się przed macierzyństwem, to może rola cioci byłaby dla niej idealna? Może Will kiedyś dorośnie, ustatkuje się, założy rodzinę i chciałby, żeby Tori była jej częścią. Była tą fajną ciocią, która nie zapomni wysłać karki z życzeniami urodzinowymi.
- Nie wiem czy znasz, ale na pewno kojarzysz - odparł. Na razie nie chciał zdradzać kim jest osoba, na którą poluje. Kręcą ze sobą od dłuższego czasu i nawet mu zależy na tej relacji, co jest do niego strasznie niepodobne. Czyżby ślizgon się zabujał?
- Nadal mają mi za złe wysadzenie doniczek z kwiatkami, wybicie szyby w oknie i lukrecjowe gryzki? - spytał zasmucony. Szwed tak strasznie lubił uprzykrzać życia jej rodzinie. Taka dziecięca zabawa. Koniec końców nikomu nie stała się krzywda, więc dlaczego nadal go nie lubią?
- Jestem NAJLEPSZYM co cię w życiu spotkało - odrzekł, pewny swoich słów i napuszony jak paw. Z boku musiało wyglądać to przekomicznie.
- A wracając na odpowiednie tory, to gdzie miałabyś ochotę się udać? - spytał, sięgając po szklankę i wypijając resztę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Sro 25 Sty - 18:40

Ciocia? No dobra. Mogłaby być całkiem niezłą ciocią. Tą, która nie tylko wysyła kartki, ale też najbardziej rozpieszcza! Taką, do której dzieci uciekają jak rodzice im nie chcą na coś pozwolić. Choć akurat Will raczej nie był surowy, więc pewnie też by na wszystko pozwalał swoim szkrabom. Biedna będzie ta jego żona. Albo mąż. Choć wtedy trudniej będzie o dzieci.
-No powiedz. Obiecuję, że nie wydam Cię nikomu. To jakiś uczeń Hogwartu? Uczennica? - Jak na razie nie chciała dać za wygraną, aczkolwiek jeśli Will powie jej otwarcie, że nie chce o tym mówić, to na pewno nie będzie dopytywać dalej. Nie zmienia to jednak faktu, że obecnie była strasznie ciekawa! Z kim Willa ostatnio widywała częściej... Chyba nie było nikogo takiego. Albo nie zwróciła na to odpowiedniej uwagi.
-Oczywiście, że tak - Odpowiedziała śmiejąc się cicho. Rodzina to ładne słowo. Szkoda, że u Titi wyglądało to średnio. Will miał okazję poznać Alice, czyli jej adopcyjną siostrę, oraz Chloe czyli kobietę, która ją zaadoptowała. Jej biologicznych rodziców sama nie znała i raczej nigdy nie pozna.
-Mylisz słowa najlepszym i najgorszym - Nie da sobie wmówić tego, co to, to nie! Choć szczerze mówiąc uważała, że faktycznie poznanie Olusia było świetną sprawą i strasznie się cieszyła, że tak się stało. Życie bez niego byłoby puste.
-Nie myślałam o tym, ale... Może Malediwy? Japonia? Jakieś ciekawsze miejsca! - Zaproponowała, a jej mina wskazywała na to, że ma dużo więcej pomysłów!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Tyresö, Szwecja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 65
  Liczba postów : 98
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14020-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14030-relascje-szweda-williama#371017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14029-william-olii-olsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14032-william-olii-olsson#371035




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Sro 25 Sty - 21:11

Jaka biedna żona? Z Willem miałaby jak w raju. A gdyby miał męża to wtedy adopcja, albo surykatka.
A ta dalej swoje. Jak już się dowiedziała, to cholera nie odpuści. Uparciuch jeden. Szwed w dalszym ciągu zastanawia się czemu zadaje się z tą kobietą. A trzeba było trzymać język za zębami. Teraz mam za swoje - burknął w myślach.
- To nie jest nikt z uczniów - odpowiedział. Może to naprowadzi dziewczynę na trop, że to ktoś z innej półki oraz, że to skomplikowana sprawa. Gdyby chodziło o kogoś innego, to Will sam z siebie by się rozgadał, a nie krył się z tym po kątach. Tak w zasadzie to Will chciałby to zachować w tajemnicy. Wie, że u Tori może liczyć na dyskrecję, ale mimo wszytko to nadaj dziewczyna, a dziewczyny plotkują i często o tych rzeczach, o których nie powinny.
- Szlag, a ja ich tak strasznie luuuuubię - odparł, prychając śmiechem. Wszyscy domownicy zawsze robili kwaśne miny, gdy przychodził do Tori. Will nie musial potrafić czytać w myślach, by wiedzieć co o nim myślą, pewnie coś w rodzaju ''boże, to znowu on''.
- Ale przyznaj, że życie beze mnie byłoby nudne - odparł z szerokim uśmiechem - Malediwy brzmią świetnie, ale tam leżelibyśmy tylko plackiem na plaży, albo pływali. Więc Japonia będzie lepszym pomysłem - odrzekł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Argentyna/Dolina Godryka
Galeony : 438
  Liczba postów : 381
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13824-vittoria-sanchez-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13829-diabelek-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13831-fafel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13833-vittoria-findabir




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Zimowy   Sro 25 Sty - 21:40

Surykatka mówisz? Połączenie surykatki z Willem wyglądałoby na prawdę uroczo! Aczkolwiek seks z nią mógłby być dość kłopotliwy, ze względu na to iż mieszka w ziemi i jest bardzo malutka. Ewentualnie mogli by sobie załatwić surogatkę, ale to inna kwestia (ad. Ing face).
Will zadaje się z Tori, bo Tori jest zajebista. Proszę bardzo, do widzenia, kropka. Po co wyciągać z tego jakieś inne ideologie? Zresztą, z tego samego powodu to ona zakumplowała się z Olusiem. On też był całkiem spoko!
-NAUCZYCIEL?! - Zareagowała chyba trochę zbyt entuzjastycznie, więc szybko postarała się uspokoić. Ich kelnerka dziwnie się na nich spojrzała, a raczej to nie była jej sprawa z kim widuje się ślizgon - To nie fer. Realizujesz moje marzenia seksu z nauczycielem? - Mruknęła niezadowolona. Alice się spotyka z Nicholasem. Ten pewnie sobie Ramireza wyrwał, czy coś. A ona to co? Nie ma wolnych nauczycieli na tym świecie?
-Musisz lubić Chloe, bo to wila przecież. Nie masz wyboru - Chyba do końca życia będzie mu wypominać, jak za pierwszym razem robił maślane oczy do jej adopcyjnej matki. Z czasem uodpornił się chyba na działanie jej czaru, bo w trakcie wizyt w domu reagował coraz słabiej, a ostatecznie nie widziała żadnej różnicy. Jakby Chloe wcale nie była zadziwiająco piękna.
-Jak cholera nudne - Przyznała. No niech ma - Byłeś kiedyś w Japonii i będziesz potrafił się tam teleportować? - Zagaiła z ciekawością. W ten sposób mogliby przenieść się tam nawet teraz. Ona niestety nigdy nie miała okazji odwiedzić kraju kwitnącej wiśni, więc jedyna nadzieja w Olusiu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pub Zimowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 11Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Next

 Similar topics

-
» Pub Zimowy
» Bal Zimowy
» Zimowy pałac.
» Pałac zimowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-