IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pub Trzech Króli

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Bentham
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta




Gracz






PisanieTemat: Pub Trzech Króli   Czw 23 Maj - 11:16


Pub Trzech Króli

Nikt do końca nie jest pewien, skąd właściwie wzięła się nazwa tego lokalu, którego właściciel niezmiennie twierdzi, że właśnie w tym miejscu Trzej Królowie, a przynajmniej jeden z nich, zrobili przerwę w trakcie podróży do Betlejem. Mało prawdopodobne? A jakie to ma znaczenie, skoro wnętrze jest wyjątkowo przyjemne, a trunki w dobrych cenach!

Jagodowy jabol
Miętowy Memortek
Smocza Krew
Absynt
Boddingtons Pub Ale
Grzane wino z korzeniami i koglem−moglem
Stokrotkowy Haust
Jagodowy jabol
Rdestowy Miód
Papa Vodka  
Uścisk Merlina

Feniksowe
Magia 69
Morgana Le Fay
Błękitne Gryfy
Boginy

Dyniowe paszteciki
Zapiekane paluszki

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Gijón
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 71
  Liczba postów : 63
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5435-alma-de-wade-van-allen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5441-relacje-almy-de-wade-van-allen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5440-alma-de-wade-van-allen-xd




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Wto 4 Cze - 17:51

Wstała i od razu na wstępie spadła z łóżka, gdyż zdążyła zaplątać się w pościel... Nie ma to jak rozpocząć dzień z wielkim wejściem,a raczej wyjściem. No, ale kto mówił.,że życie jest łatwe? Zgramoliła się z podłogi i podreptała do szafy. Wyjęła z niej czarną sukienkę do kolan i rozpinany sweterek. Do tego z komody wyciągnęła parę skarpetek, a raczej to co wydawało jej się parą, gdyż jedna z ich była w kolorze granatowym, druga natomiast była zielona w błękitne krowy. Trudno, nie miała zamiaru szukać identycznych.Szybko się ubrała do tego wciągnęła na swe zgrabne stópki czarne szpilki i jazda z dormitorium, wszak już rano! Szła korytarzami mijana zdziwionymi spojrzeniami uczniów, gdyż zapomniała się uczesać i z tego powodu jej fryzura przypominała dosyć niesforne ognisko. Peszek. Minęła Wielką Salę i postanowiła na chwilę wstąpić do niej, by zabrać coś do jedzenia. Wybór padł na kawałek ciasta. Porwała go i z premedytacją zaczęła zjadać. Następnie wyszła z sali, a następnie z zamku. Oczywiście już po paru krokach jakaś banda drugoklasistów dla zabawy oblała ją wodą. Wzruszyła ramionami i ruszyła dalej uprzednio wysyłając im jadowite spojrzenie.Minęła Bramę Hogwartu i szła drogą do wioski czarodziei. A co! W końcu nie będzie ciągle siedziała w zamku, trza czasem gdzieś wyskoczyć i się napić. Przez chwilę szła pogrążona w rozmyślaniach,, po jakiś paru minutach zatrzymała się i rozejrzała dookoła. Była pod jakimś Pubem o dźwięcznej nazwie "Trzech Króli" Postanowiła wejść do niego. Rozejrzała się po wnętrzu i usiadła na stoliku przy oknie. Zaczęła się zastanawiać co, by tu zamówić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Nantes, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5178-relacje-kajtka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Wto 4 Cze - 18:06

Kolejny męczący dzień... Jak zawsze wtorek zaszczycił ją jej ukochaną historią magii. Marzyła już o studiach, ale niestety przed nią jeszcze trochę ponad rok siedzenia na beznadziejnych, nic nie wnoszących zajęciach... Eh, smuteczek
Wpadła do dormitorium, jak zawsze ciche i puste. Przebrała się w biegu z szat w swój miętowy komplet z brązową torbą i butami. Dzień zapowiada się cudownie, w końcu poprawiła ONMS na zadowalający, może więc się zabawić! A gdzie by to zrobić? No oczywiście, że w trzech królach!
Brama, leśna ścieżka, parę ciemnych uliczek i już jest na miejscu! Otworzyła masywne drzwi z wesołym skrzypnięciem, po czym z lekkim smutkiem przekonała się, że nie jest sama... Tak zachwiać harmonię tego miejsca, to takie niegodne! Jednak... Trzeba przeżyć, przynajmniej wystrój jak zawsze szary i smutny, barman przystojny i pełne alkoholu półki. Skorzystać? Na to wychodzi... Chyba od Faleroya przyjmują jej się pewnie, złe nawyki.
Podeszła pewnym krokiem do baru, siadając przy blacie. Skinęła na barmana, zrezygnowanie ręką pokazała mu butelkę z whisky, po czym ręką niewerbalnie rzekła "jednego drinka poproszę przystojniaczku". Zerknęła potem na dziewczynę przy innym stoliku... Skądś ją kojarzyła. Pewnie kolejna zdziwaczała uczennica tej pokręconej szkoły!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Gijón
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 71
  Liczba postów : 63
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5435-alma-de-wade-van-allen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5441-relacje-almy-de-wade-van-allen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5440-alma-de-wade-van-allen-xd




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Wto 4 Cze - 18:15

O i już nie jest sama! Pomyślała, gdy poczuła na sobie spojrzenie ciemnoskórej dziewczyny, którą kojarzyła z lekcji. Cóż, nigdy z nią nie rozmawiała, wiec możne teraz czas to nadrobić, co nie? Postanowiła do niej podejść, a co kto nie ryzykuje ten nie wygrywa, czy jakoś tak to leciało. Z resztą nie ważne. Wstała i nieśpiesznie ruszyła w kierunku dziewczyny. -Witaj Powiedziała z szerokim uśmiechem siadając na stołku obok. Zwróciła wzrok na barmana, który jej się przyglądał z wyczekiwanie. Z czarującym uśmiechem poprosiła o szklaneczkę ognistej.Już po chwili zamówiony drink stał przed nią zachęcając, by go wypiła. Upiła łyk, który przyjemnie rozpalił jej gardło. Lubiła to uczucie. Przeniosła wzrok na dziewczę. Czekała na jej reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Nantes, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5178-relacje-kajtka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Pią 7 Cze - 16:12

No tak, tylko się spojrzeć i już dziwadło w dwóch różnych skarpetkach idzie w stronę panny Pierre. Ludzie... Jak można z takim brakiem szacunku traktować swój wygląd? Cait rozumie nieogarnięty wygląd tak do 3 klasy, ale potem to już by się przydało jakoś wyglądać...Eh, ona nigdy nie nawyknie do różnorodności poglądów!
W ogóle jak to się dzieje, że najwięcej nowych znajomości Cait nawiązuje w jakiś barach czy pubach? Pójdzie do takiej herbaciarni, to tam nikogo,a tu jakoś wszyscy do wszystkich lgną. Przypadek? Nie sadzę...
Nieznajoma usiadła na stołku obok, przywitała się, po czym zamówiła... Ognistą? I w dodatku piła ją łykami? Zdecydowanie, dziewczynka miała chyba zamiar na skrzydłach wrócić do szkoły... No, ale nie wypada komentować, w końcu to jej wybór. Jak się będzie turlać, to Cait nie będzie jej zbierać z podłogi.
- Bonjour - Odpowiedziała z wyraźnym, francuskim akcentem.
Gdzieś tam w środku dziewczyna zastanawiała się, czy to "spotkanie" będzie długie... Niby nie była tu z nikim umówiona, ale wiadomo jakie ona miała do większości ludzi podejście... Choć podobno nie szata czyni... No i te sprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Gijón
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 71
  Liczba postów : 63
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5435-alma-de-wade-van-allen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5441-relacje-almy-de-wade-van-allen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5440-alma-de-wade-van-allen-xd




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Nie 9 Cze - 22:06

Uf.. Przynajmniej jej jeszcze nie przegoniła. Alma cieszyła się z tego powodu co ujawniła szerokim uśmiechem. Za to ta francuska nie wyglądała na zbyt zachwyconą jej towarzystwem, ale jak to chyba większość ludzi. - Alma - Wyciągneła do niej ręke. Samo imie wystarczy, nie będzie przecież mówiła jej swojego okropnie długiego nazwiska, bo i tak pewno dziewczyna go nie spamięta. Jej postawa mówiła, ze z bez kija nie podchodz. Almena nie wiedzac co dalej zrobić to zaczeła robić to co zwykle gapić się na kogoś z szerokim uśmiechem. No i dopiła swoją ognistą. Smuteczek. Trzeba będzie znowu coś zamówić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Nantes, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5178-relacje-kajtka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Pon 10 Cze - 17:33

Czemu miałaby ją przegonić? Co ona jakiś pies czy jak? Rozumiem, Cait nie należy do najprzyjemniejszych uczniów w tej szkole, zwłaszcza teraz, gdy są ciągłe dramy, no ale... BEZ PRZESADY! Cait gdzieś tam w środku jest ciepła, o czym miało okazję cię parę osób przekonać. Wszystkie były płci męskiej? Przypadek? Nie sądzę...
Nie ma to ja szczerzyć się do wszystkich, wszędzie... Cait zastanawiała się nawet, czy niektóre osoby to czasem nie śpią ciągle uśmiechnięte. Oczywiście ściskoszczęk... Znaczy szczękościsk się leczy! W każdym razie gdyby nie to, że Pierre trafiła do Hoga, to na pewno zostałaby stomatologiem, by albo takie osoby leczyć albo rozwalić im zęby, by nie mogły się uśmiechać od ucha do ucha. Choć w sumie jakby została dresem to też mogłaby "leczyć uśmiechy"
- Miło mi- Oczywiście nie było tak w rzeczywistości, ale wiecie kobieta... Jedno robi, drugie myśli, trzecie planowała i tego typu. By nie było akcencik dalej został, jakoś taka spina czy coś... Kurcze, nawet już pisze jak dres! Cait na pewno nadawałaby się, widzę to, jestem tego pewna!
- Cait- Widzicie? Nie zagryzła tej zdziwaczałej dziewczynki już przy pierwszym słowie! Brawo!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Z daleka...
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 114




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Wto 5 Lis - 14:33

No właśnie, to był ten moment, w którym słodka, urocza  blondyneczka, mająca wszystko gdzieś, zaczęła się przejmować – wszystkim. Totalnie wszystkim, nawet tym, że… Kogoś zraniła, a przecież do tej pory jak większość wie, martwiła się jedynie o to w co ma się ubrać, o to czy dobrze wygląda i czy ma odpowiedni błyszczyk. Jednak czasy się zmieniają nawet w życiu tak – teoretycznie – pustej istoty jaką jest Tatiana. Jednak może to maska, jak już ktoś kiedyś pisał… Tak, jest takie prawdopodobieństwo.
I mimo, że Ambroge otwarcie powiedział gdzie Tai może go znaleźć i kiedy, ona nie czekała aż do wieczora. Musiała się jak najszybciej dostać do Hogs, a raczej okolic, w których był ten pub, o którym wspominał Piątek. Szkoda tylko, że Tai tak mało piła, a raczej w ogóle – to dotarcie do niektórych miejsc sprawiało jej problemy i to niemałe, o dziwo…
Ubrana w szarą, dość rozciągniętą bluzę, na tyle szeroką, że pozbawiła ją kobiecych kształtów, wytarte, czarne jeansy, które miały lekkie rozcięcia na wysokości kolan. No i trampki, w kolorze dość mocnej czerwieni. I nic nie byłoby w tym wyglądzie dziwnego gdyby nie fakt, że Tai nie mała grama tapety na twarzy, a przecież zazwyczaj używała błyszczyków czy tuszu, tak teraz – kompletnie nic. No i włosy, zamiast rozpuszczone spięte w wysoki kucyk. No i te denne hipsterskie okulary, dla wady ‘0’, z czarnymi oprawkami. Ale one były przynajmniej funkcjonalne… Musiały ukryć te zapłakane oczęta Mellow.
Zaszyła się przy jakimś wolnym stoliku licząc, że wybór alkoholu przy oczekiwaniu na Friday’a nie będzie taki skomplikowany. No ale przecież to Tatka, jej się z reguły wiele wydaje, no ale do konkretów rzadko kiedy dochodzi… Szkoda tylko, że w wypadku P.L. było inaczej. Ta tęsknota musiała zostać zapity przez litry alkoholu, no byleby nie odpadła po kilku kieliszkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Wto 5 Lis - 20:32

Dziwnie. Tak ni stąd ni zowąd dostać list od, w sumie obcej sobie, dziewczyny. Znali się, znali, ale tylko z widzenia, na szczęście. Byli co prawda z różnych Domów, wszak on Krukon, ona Ślizgonka, ale byli w końcu z tego samego rocznika. No, przynajmniej do rozpoczęcia studiów. Gdyby Ambroge koniec końców nie wybrałby się na ową wspaniałą wycieczkę po świecie, może teraz razem byliby na II roku? Zapewne. No, ale pozostawmy gdybanie ekspertom.
Jak już mówiłem, to było bardzo dziwne. Zwłaszcza, że sowa w dodatku zamiast zostawić list w Sowiarni, przyleciała z wiadomością wprost do niego. Spokojnie odpakował kopertę. Przeczytał list, po czym długo dochodził, kto też może być adresatem. Szczęśliwie koperta zawierała nazwisko adresata. Okej. Zatem odpisał. Odpisał, bo..? Bo lubił pomagać ludziom, być potrzebnym? Prawdopodobnie. A może po prostu dawno jej nie widział, chciał pogadać? Oj nie. Co to, to nie. Ona nie należała do osób, o których Piątek miał dobre mniemanie. Prawda, jakoś wybitnie dobrze się nie znali, ale zbyt mocny jego zdaniem, makijaż na twarzy panny Mellow skutecznie go od niej odstraszał. Nie można mieć wszystkiego. Podobnie, jak lubić i znać wszystkich, choć były w tym Zamku takie osoby, które nie miały z tym większego problemu. Szczęśliwie on do nich nie należał.
Do Pubu zawitał jakoś koło późnego popołudnia. Była może 17? 18? Coś koło. W każdym razie, jak gdyby nigdy nic, przyszedł, po czym rozejrzał się. Nie widział jej. Tak też sądził. Że nie przyjdzie.
Nie, nie przyszedł tu tylko dla niej. W każdym razie nie tylko. Zwyczajnie i po prostu lubił to miejsce. A fakt, że ostatnio dość często tam przebywał, o czymś chyba świadczył?
Postanowił raz jeszcze poszukać wzrokiem dziewczyny. Była. Chociaż.. tak, to ona. Ruszył zatem swoje ubrane w zwykłe, czarne, nieco rurkowate spodnie, koszulkę jednego ze znanych mugolskich zespołów muzycznych (grali coś, co nazywało się Death Corem. Strasznie mu się spodobało!), a także czarne, choć nieco wyblaknięte, trampki i obowiązkowy o tej porze płaszcz do połowy uda, cielsko w kierunku stolika, przy którym siedziała Tatiana.
- Cześć. – powiedział z lekkim uśmiechem. – Długo czekasz? – dodał, dosiadając się spokojnie do stolika. Zajął w spokoju swoje miejsce, po czym nieco oniemiał. Coś było w niej innego. Wyglądała tak.. inaczej. Znaczy, nie do takiej Mellow przywykł. Pierwsze, co się rzucało to brak makijażu. Coś z nią było nie tak. Ciekawy był tylko co..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Z daleka...
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 114




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Wto 5 Lis - 21:00

Właśnie. Tai była inna i zmieniło się w niej wszystko… I już nie przesadzaj, że się tak mocno malowała! Dla facetów eyeliner, albo tusz do rzęs to czarna magia. Jednak przecież nie nakładała na siebie tapety niczym jakaś wylaszczona picza. Serio – przesadzasz! Czasami za bardzo używała błyszczyku, maltretując swoje usta niemal non stop miękką szczoteczką, no ale…
I to był ten moment, w którym Tatiana nie miała pojęcia co odpowiedzieć, jakby słyszała Jego. Ileż on się jej razy pytał - czy długo czeka. Jednak nie da nikomu satysfakcji i będzie się naprawdę dzielnie trzymać, podobnie jak wtedy gdy pisała sowę do Friday’a. Nawet nie wiedziała dlaczego wybrała jego, zawsze wydawał jej się taki lumpowały. O, tak. Zdecydowanie… Ale no ponoć artyści już tak mają, że wyglądają jakby chcieli, a nie mogli, a że Tai… Większość swojego życia hejciła wszystko i wszystkich to bam! Teraz było inaczej. Nie cierpiała momentu, w którym musiała przyznawać się do swoich słabości, dlatego jak na razie robiła to tylko w głębi siebie. Nie miała ochoty przed światem opowiadać o swoich pomyłkach, które bądź co bądź nie były pomyłkami, bo przecież to kobieta i ona zawsze ma rację, bez względu na to czy tak jest czy też nie.

-Właściwie to… Cały czas jak tu tkwię próbuje rozgryźć co najlepiej smakuje, ale chyba jednak mi nie idzie… - Burknęła pod nosem, podnosząc wzrok na niego dopiero po chwili. Fakt, głupio się czuła bez makijażu, no ale to był ten czas piekielnych zmian, których ona i tak nie chciała ogarniać, ale musiała. No gdyby ktoś jej nawet teraz wmówił, że coś jest super-extra modne, to by olała, bo najważniejsze było to, że miała inny priorytet w życiu, i bynajmniej tym priorytetem nie była szkoła. Choć kogo to dziwi? Ciebie? Nie, daj spokój – ona miała tak wywalone na szkołę, jak jej starzy na nią samą. Trzeba to było jakoś połączyć i iść na kompromis, a to idealnie pasowało!
-Wiem, że… To głupie, że do Ciebie pisałam, ale serio… Jakoś tak.. Ostatnio się za bardzo odcinam od ludzi, a to nie jest dobre, no i po za tym, słyszałam że jesteś alkoholikiem, więc możesz mi doradzić, czym się upić byleby nie być pijaną i byleby nie mieć kaca…- Wydukała w taki sposób jakby miała zejść z tego świata, no ale wierzyła w teorię, że alkohol otwiera na ludzi i ona chciała się otworzyć, aczkolwiek robienie z siebie ofiary to żałosne, dlatego… W zamiarze mała zamiar przekonać się do tego by nie hejcić krukonów. A może ona po prostu dojrzała? Merlinie Słodki! Cóż za obraz… Dojrzała Tatiana, próbująca wkroczyć w dorosłość i nie umrzeć na pierwszym zakręcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Wto 5 Lis - 21:44

Ambroge lumpowały? Tego jeszcze nie słyszał. No zgoda, może nie ubierał się jakoś przesadnie schludnie i w ogóle schludnie. Ale.. Przecież nie śmierdziało od niego alkoholem, ulicą, czy czymś w tym rodzaju. Taki styl po prostu. A jeśli nie był zgodny z panującymi trendami, to cóż.. Problem tych, którzy się tego czepiają. On sam, najlepiej czuł się właśnie w takich spodniach, z nieco luźniejszymi koszulkami i w ogóle. Często to ludziom przeszkadzało, podobnie, jak długie włosy. Zawsze jednak, tłumaczył ten fakt, pewnym znakiem charakterystycznym. W końcu nie dość, że długie, to jeszcze rude w dodatku. Cóż jednak, to nie jego wina, że taki urodził się. Był dziełem swojej matki i swojego ojca. Reklamację prosimy składać przy kasie, więc może to tam należało wszelakie hejty kierować?
A co do jej makijażu. Zgoda, może nie był aż tak mocny. Jednak, on w ogóle go nie preferował. Według Piątka, jakikolwiek makijaż, który nie podkreślał naturalnego piękna, był zły. Tyczyło się to między innymi błyszczyka, czy właśnie tuszu do rzęs. I tak, dla niego używanie go, było czystą abstrakcją. Choć kiedyś, ukradł jeden swojej mamie i począł nim coś rysować. Powstała całkiem fajna mozaika.
- Ja jestem alkoholikiem? Kto Ci takich głupot naopowiadał? – zapytał, szczerze zdziwiony. I to zdziwiony nie na żarty. Ciekawe famy po szkole chodzą.. – Prędzej powiedziałbym, że jestem palaczem, ale nie alkoholikiem. Nie piję dużo. W zasadzie, nie więcej niż przeciętny uczeń naszej Szkoły. No i.. pije bardziej wyrafinowane trunki? – nie wiedział czemu się tłumaczył . W sumie, miał na to totalnie wywalone, ale skoro już taki fejm za nim poszedł, to fajnie byłoby coś z nim zrobić. Zwłaszcza, że siedziała tu naprzeciw niego, osoba, która była w stanie i miała taką moc, by te plotki zdementować. Problem mógł stanowić jednak fakt kiepskiego wysławiania – strasznie dukała. Nienajlepiej z nią było, wnioskował. – Spokojnie. Nie wiem dokładnie, czemu chcesz się spić, ale to chyba nie jest dobry pomysł. Jeśli masz problem. To chyba lepiej poszukać jego rozwiązania, niż spijać się na umór. – podzielił się z nią swoją opinią. Bo tak naprawdę, co mógł jej dać fakt, że by się napiła dzisiejszego wieczora za dużo? Nic. I jeszcze mogłaby zrobić coś głupiego. Dopiero by żałowała…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Z daleka...
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 114




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Wto 5 Lis - 23:48

Oj daj spokój, tak mi się napisało. Nie musimy roztrząsać chorych myśli, do tego pewnie połowicznie wyimaginowanych przez osobę Tai. Lepiej doceń, że w ogóle wyszła ze swojej szarej nory, w której umierałaby przepłakując kolejny dzień. Ale nie o to chodzi.
Tatiana też miałaś jakieś tam uczucia wyższe, nie była chodzącą maszyną, która potrafi zmieniać opinię, no bo i w jaki sposób miałaby to zrobić? Chyba wywiesić w Wielkiej Sali transparent, w którym opisze to, że Friday nie jest alkoholikiem, ćpunem itd. Itd. A może to tylko prowokacja Mellow, żeby pomógł jej zniszczyć podły stan? Jej o nic nie chodziło, nie chciała się wygadywać, ona nie umiała gadać. Nie o sobie i nie swoich problemach. Potrafiła napieprzać o tym, że gryffoni znów w nią wpadli, że szlamy są wredne dla zasady, że są żałosne i ich nie toleruje w Hogwarcie, a co dopiero w świecie ogólnie pojętej magii, ale nie potrafiła gadać o uczuciach, o tym co boli. O tym co przeżywa, co myśli i dlaczego właśnie tak jest.

-Trzeba było jakąś zacząć temat… - Wzruszyła ramionami, a jej głos przy tym mógł się wydawać totalnie beznamiętny, bez grama jakiejkolwiek emocji, która mogłaby oznaczać stan radości, smutku czy też złości. To kwestia przyzwyczajenia i zakładania odpowiedniej maski, o czasie, w którym ciężko było się odnaleźć, w życiu kogoś takiego jak Tai.
- Palisz, a co… Jeśli coś mocniejszego niż fajki to nawet noc zarwę byleby uciec z tego świata, choć na chwilę… - O Merlinie słodki! Ona naprawdę była w rozsypce! Nigdy wcześniej jej takiej nie widziałam, ale skoro przeżywała to co się stało między nią, a Philippem, to naprawdę musiało ją piekielnie boleć, ale… Poboli, poboli i przestanie. Wszyscy zapomną, a ona wróci do swojej naturalnej postaci wrednej suki, która nie liczy się z nikim.
-Tylko muzyka mnie ratuje, i nie patrz tak dziwnie… Mimo tego co o mnie myślisz, też potrafię coś więcej niż tylko ładnie wyglądać… - Parsknęła śmiechem, opuszczając głowę, która kręciła się tak delikatnie na boki jakby się z kimś próbowała nie zgodzić, w końcu to było bez celowe, że opowiadała takie rzeczy komuś obcemu.
-A mówienie o mojej własnej głupocie będzie upokarzające, więc wolę albo się naćpać, albo urżnąć w trupą, którą opcję polecasz? Tylko pamiętaj, w tej którą wybierzesz, musisz mi pomóc…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 6 Lis - 23:04

Chłopak nic tylko się uśmiechnął, na słowa o swoim alkoholizmie. Więc jednak nie chodziła plotka, że był uzależniony. W sumie.. to mogłaby, w końcu może nie pił tak dużo, ale dość często. Niemalże codziennie. Ale kieliszek dobrego wina do obiadu, czy szklaneczka whisky podczas pracy, to chyba nie jakieś objawy uzależnienia od trunków? Miał taką nadzieję, przynajmniej..
- Od jutra, zmniejszamy picie! – postanowił w duchu. Merlinie i sam z siebie robi pijaka. Trudno, podobno każdy artysta ma jakieś swoje małe słabości, nazwijmy to tak. A czemu od jutra? Od jutra, bo przecież dziś miał tutaj słodką, małą Ślizgonkę, która chyba stała przed problemem, z którym nie do końca umiała sobie poradzić. Co to było? Nie bardzo miał pojęcie. Nie bardzo też chciał wiedzieć. Nie wróć, może i chciał, ale nie miał jakiegoś większego zamiaru wyciągać od niej tych informacji. W sumie mógłby się pewnie bez nich obejść. Poza tym, nie chciał wyjść na kogoś, kto żeruje na cudzym nieszczęściu, czy innej tragedii. W sumie, sam do końca nie miał pojęcia, po co ludzie to robią?
Jego osobiście średnio pociągały plotki, gadanie o tym kto z kim, kiedy, jak i dlaczego. Miał swój świat. Własny, kolorowy, wymalowany farbami, pastelami, pełen papierosów, literatury, obrazów. Cóż mu więcej było potrzebne do szczęścia? Niewiele.
- Niestety, mam tylko fajki. Jeśli reflektujesz.. – powiedział spokojnie, kładąc paczkę na stole. Jak będzie chciała, to się poczęstuje. Tak będzie wygodniej. No i ominą te bardzo krępujące pytania o to, czy mógłby ją jeszcze poczęstować. Świetna zasada, której kiedyś nauczył go jakiś facet, możliwe nawet, że w tym miejscu – „Jeśli leżą na stole, to nie pytaj, tylko pal”. Od tamtego czasu dość często ją stosował. No i była w pewien sposób miła. I przyjemna. Przede wszystkim jednak, wygodna.
- Nic więcej nie mam. Takich specyfików nie używam. – dodał smutno, komentując słowa o czymś „mocniejszym” do palenia. Pechowo, Piątek nie był zbyt dużym zwolennikiem marihuany. Preferował mocniejsze, silniejsze, albo jak mówią mugole twardsze, narkotyki.
- Wiesz, ostatnio zachwycam się Opium. Ale to zostawmy na inne okazje. Pijmy więc! – zarządził, wstając od stolika. – Zaraz wracam. – rzucił na odchodne, po czym ruszył spokojnym krokiem w stronę baru. Co by tu zamówić? Chciała się spić. No, ale chyba nie tak od razu? Był w końcu tym wstrętnym Krukonem, ale chyba nie aż tak wstrętnym, żeby być pijanym po niespełna godzinie. – Proszę bardzo. – rzekł, wracając do stolika. W ręku trzymał coś w rodzaju palety, na której umieszczone było kilka kieliszków. – To miejscowy trunek na bazie spirytusu. Genialny drink. Idealny na dzisiejszą okazję. – wyjaśnił krótko, rozkładając kieliszki, równo po pięć dla każdego. – No to. Za co pijemy? – zapytał, unosząc delikatnie w górę kieliszek. Nie był pewien, jakie będzie mieć zdanie na temat drinka, ale. Był mocny. Jeden z najmocniejszych tutaj. Więc chyba idealny?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Z daleka...
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 114




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 6 Lis - 23:56

Ach, Tatiana… Tatiana.
Cóż to za niepokorne stworzenie, o nadprzeciętnej wrażliwości, której jedyną pasją było docinanie wszystkim, a w szczególności krukom. Właściwie to miała inne pasje, no ale co… Ma powiedzieć tak otwarcie jakie? Spójrz na nią, to Tai. Nie jakaś durna gryffonka, która wyśpiewa jak leci wszystko. To maska. Albo jak ktoś już powiedział dziś… To Tatiana Mellow – tego nie ogarniesz.
No i ona też z reguły przekładała wszystko „na jutro”. Jutro posprząta. Jutro się wyśpi. Jutro napiszę prace domową. Jutro go przeprosi. Jutro pogada z Sophie. Jutro pojedzie do domu. Jutro odwiedzi Cait. Jutro pogada z Villiersem… No i właśnie – cały czas jutro, na które czas nigdy nie przychodził.
No i może tym razem za szybko przyszedł czas „na dziś”, ewentualnie na wczoraj, czy na dwa dni temu… No bo właściwie, mając tą wiedzę co ma teraz, mogłaby się nawet pokusić o zmieniacz czasu. Nie siedziałaby w knajpie z Piątkiem i nie rozpaczałaby po słowach Lorraina, ale kopniak w dupę od Cait pomógł. Konkretnie pomógł.

-Opium…? Zmarszczyła brwi, cóż jaka żałosna sytuacja, nie? Nigdy, przenigdy nie ćpała. Nigdy przenigdy nie paliła fajek. Nigdy przenigdy nie piła alkoholu. Pewnie musiał o niej myśleć jakieś niestworzone historie, którym i tak Tai nie zaprzeczy. W jego główce nie siedziała i dobrze, bo gdyby siedziała to pewnie miałaby taką sieczkę jak u siebie. W końcu przecież nikt jej jeszcze w pełni nie rozgryzł. A zwłaszcza tych piekielnych tajemnic, których miała aż zanadto.
-Wiesz, to głupie, no ale trzymałam się w ryzach przyzwoitości, i tak mi już powiedzieli, że jestem żelazną dziewicą, a to nie kwestia tego. Jakoś tak, no nie wiem. Stroniłam od alkoholu…? No dobra, czasem zajarałam trawkę, ale wiesz… Młoda byłam.Taaak, bo jesteś teraz stara kretynko. Nie wiem co miałam w głowie gdy Cię tworzyłam, ale dobre prochy miałam i powinnam brać je częściej, przynajmniej wtedy nie robiłaś z siebie ciepłej kluchy, tak jak teraz. Żałosne.
No i właśnie, moment w którym zniknął był przełomowy, zwłaszcza, że Tai nie była do końca przekonana. Miała wrażenie jakby ten wieczór miał odmienić całe jej życie, i nie, nie chodziło o Piątka. Chodziło o coś w rodzaju przeczucia, że cokolwiek się Wydrzy, coś co będzie nieodwracalne w skutkach.

-No wiesz… Zdaje się na Ciebie, nie? A pić możemy zaaaaaaaaa…… - Pff, no właśnie, za co się napić? Za życie? Tandetne. Za przyszłość? Zbyt oczywiste. Za spotkanie? Wybornie.
-To słuchaj, zawieszenie broni, pijemy za ślizgonów i krukonów, by więcej nie wchodzili sobie w drogę, aczkolwiek mnie się może odwidzieć za parę dni. Mnie się nie liczy. Inny kosmos, system i te sprawy. – I przyszedł moment, w którym alkohol powinien przelać się przez jej gardło, przełyk i do żołądka, wypalić przed tym wszystkie ścianki, których się dotknie i przyczynić się do nagłej i piekielnie strasznej śmierci Mellow, no ale zanim tak się stanie, to trzeba chociaż strzelić ze dwie banie, co nie?
-No, to do dna! – I poleciało, a krzywienia się przy tym było naprawdę niemało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sob 9 Lis - 10:17

- Tak Opium.. Taki.. dopalacz, że tak to ujmę. Nieważne.. – uśmiechnął się do niej. Czemu żałosna? W końcu on też kiedyś nie pił i nie palił. No, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz, prawda? A owych pierwszych razy w życiu jest cholernie dużo. Merlinie, przypuszczalnie nikt ich nie zliczy. No bo, pierwszy dzień w szkole, pierwsza wizyta w kawiarni, pierwszy pocałunek, pierwszy alkohol, pierwszy papieros, pierwsze wagary.. Można by wymieniać w nieskończoność. A czy on w jakikolwiek sposób źle pomyślał o siedzącej naprzeciw niego Tatce? Raczej wątpliwe. Bardziej by go chyba zdziwił fakt, wcześniejszej abstynencji, bo przecież wyglądała na taką, co to lubi się zabawić w sobotnie wieczory. Tylko, że nie każda impreza musi być zakrapiana alkoholem, prawda?
Inna sprawa – nie każda używka musi być każdemu znana. Szczególnie czarodziejom, którzy jakoś bardziej wolą spożywać wszelakie eliksiry, zamiast mugolskich specyfików. No, a Mleczko Makowe było naprawdę całkiem, całkiem. No, ale to temat na Inną rozmowę.
- A przynajmniej młodsza. – rzucił jej krótki, aczkolwiek szeroki uśmiech. Młoda była.. Matko. Jak to zabrzmiało. Czyżby była aż tak dojrzała, że wydarzenia sprzed dwóch, trzech, maksymalnie czterech lat nazywa swoją młodością? Być może. W końcu każdy na tym świecie był inny. Każdy był swoistą indywidualnością. – Ale trawkę.. Marihuana, chyba najstarszy narkotyk na świecie. I najbardziej rozpowszechniony.. – dodał po chwili zamyślenia. W sumie, chyba tak. Z resztą, nawet teraz, w ciągu kilku ostatnich lat, jak relacjonowała jego matka, w świecie mugoli pełno było ruchów, organizacji, stowarzyszeń i innych, które w swoim programie politycznym miały na celu legalizację w wielu krajach tego właśnie specyfiku, który jego zdaniem niewiele dawał człowiekowi. Owszem kilka razy zajarał. Nawet było fajnie. Jednak jeśli już brać, to coś większego, lepszego. Łykać tabletki, wciągać proszki i tak dalej.
- Inny kosmos? Istny raj. No, ale niech będzie. Za Krukonów i Ślizgonów mieszkających na dwóch różnych biegunach, planetach, w całkowicie innych układach słonecznych – z entuzjazmem rozwinął jej wypowiedź, przechylając kieliszek. Jego twarz, w przeciwieństwie do jej, wcale się nie skrzywiła. Czyżby naprawdę był alkoholikiem? Nonsens, wielu jego znajomych pije, a na ich twarzach nie pojawia się żaden grymas. – I jak Ci smakuje? – zapytał, śmiejąc się pod nosem, potem jednak coraz głośniej. Naprawdę, to było zabawne. Nawet bardzo zabawne. – Przepraszam – rzucił, nieco spokojniejszy, widząc jej spojrzenie. – Bardzo dobre. Przywykniesz, spokojnie. Dopiero zaczynamy.. – mówił, wyciągając i odpalając kolejnego papierosa. To będzie wspaniała noc. I bardzo długa. Przede wszystkim jednak nakrapiana..

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Z daleka...
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 114




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Wto 12 Lis - 14:31

Tai nie wiedziała, że ten wieczór skończy się tak, że będzie próbowała się upijać w towarzystwie krukona, z którym znając życie i tak Philippe znał. Zresztą, co to za różnica? Dopiero na trzeźwo do niej dojdzie, to że… Zrobiła coś głupiego i upijać się nie powinna, zwłaszcza, że on się o tym dowie i zostawi ją w cholerę. Może nawet tak by było lepiej, że właśnie tak by się to skończyło? Przynajmniej nie wymyślałby kolejnych cudownych argumentów, takich jak ‘nie wiem co czuje, muszę to przemyśleć…’. Tai z pewnością za to zapłaci, ale jeszcze nie teraz, przecież prawda wyjdzie na jaw, dopiero za jakiś czas. I może nawet powinna wyjść?
Nie, nie… Ona powinna napisać do Philippa. Powinna to zrobić. Ale nie zrobiła, nie widziała w tym sensu, bo to on potrzebował czasu, nie ona. No ale jasne, winnych zawsze trzeba znaleźć, więc nawet wystawi mu się jak na widelcu.

-Haha, taaak… Istotnie. Dwa różne bieguny, które kompletnie do siebie nie pasują.Puściła mu oczko, a chwilę później sięgnęła po kolejny kieliszek zwłaszcza, że jej wiele nie trzeba było. Była świeżaczkiem, który nie potrafił pić. Była kimś kto po prostu szukał rozrywki, a jak to niektórzy twierdzili alkohol w najlepszy sposób zabijał wszelkie uczucia.
-Wiem, że przywyknę, to kwestia wprawy i podejścia… - Uśmiechnęła się niemrawo, a kiedy już wiedziała, że może się upić, to przynajmniej nie folgowała z podejściem do tych jakże cudownych trunków. Tak było po prostu lepiej, teraz to czuła i teraz miała pojęcie dlaczego, niektóre osóbki tak rozkosznie opowiadają o tym stanie upojenia alkoholowego. To było cholernie przyjemne. No a nasza cnotka, przynajmniej w końcu mogła porzucić maskę tej jakże uroczej dziewczynki, dla własnego pragnienia, a nie pragnienia rodziców, bądź dobrej opinii.
Noc młoda, a kieliszki szły coraz szybciej… Dlaczego mam przeczucie, że to wszystko się dziwnei skończy…?


/zt x2 – wybacz, ale mi uciekła sesja, a w dodatku nie mam kompletnie weny na T. Przepraszam. ;*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Wiek : 26
Skąd : Obecnie Londyn...dawniej Tokyo Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 903
Dodatkowo : teleportacja, wężoustość
  Liczba postów : 881
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4177-kamenashi-seo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6949-kamenashi-seo




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 27 Lis - 16:05

Kame przyszedł tutaj z nowo poznaną koleżanką. Od razu pokazał jej wolne miejsce. Kiedy zasiadła i on zajął swoje miejsce.
-Co chcesz do picia?- Zapytał się oblizując delikatnie wargi. Cieszył się, że nareszcie dostał możliwość zmiany miejsca. W szkole zaczynało być już powoli nudno. Codziennie te same miejsca i w sumie ci sami ludzie. Tutaj jakaś odskocznia przynajmniej była.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Cambridge, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 399
  Liczba postów : 443
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6942-faye-grey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8001-ale-ze-jak-to-nie-chcesz#223967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8018-napisz-do-mnie-chociaz-ty-3#224585
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8002-faye-grey#224012




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 27 Lis - 16:10

Przyszła z nowo poznanym kolegą do Pubu w Hogsmeade. Zajęli miejsca na przeciwko siebie przy wolnym stoliku w kącie sali.
-Ja poproszę Piwo Kremowe z odrobiną Cynamonu. -powiedziała zerkając na chłopaka. Uśmiechnęła się delikatnie. Powoli rozejrzała się po pubie. Było tu dość dużo ludzi, ale nikogo nie znała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Wiek : 26
Skąd : Obecnie Londyn...dawniej Tokyo Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 903
Dodatkowo : teleportacja, wężoustość
  Liczba postów : 881
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4177-kamenashi-seo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6949-kamenashi-seo




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 27 Lis - 16:13

Kame wstał ze swojego miejsca i podszedł do lady. Postał tam trochę, i po chwili wrócił z zamówieniem Faye i ze swoją szklanką w której lekko kołysała się ognista. Postawił przed dziewczyną kufel z piwem, a sam zajął swoje poprzednie miejsce.
-Lubię takie miejsca jak to. Chociaż w sumie zawsze kojarzą mi się z moją pracą- Mruknął i wziął łyka ze swojej szklanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Cambridge, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 399
  Liczba postów : 443
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6942-faye-grey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8001-ale-ze-jak-to-nie-chcesz#223967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8018-napisz-do-mnie-chociaz-ty-3#224585
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8002-faye-grey#224012




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 27 Lis - 16:24

Siedziała w milczeniu wpatrując się w drewniany stolik gdy chłopak poszedł po piwo i ognistą. Kiedy wrócił spojrzała na Niego.
-Dzięki. -powiedziała i uśmiechnęła się delikatnie. Gdy wspomniał o pracy zmrużyła delikatnie powieki.
-Pracujesz w barze? -spytała zaciekawiona a uśmiech nie znikał z Jej porcelanowej twarzyczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Wiek : 26
Skąd : Obecnie Londyn...dawniej Tokyo Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 903
Dodatkowo : teleportacja, wężoustość
  Liczba postów : 881
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4177-kamenashi-seo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6949-kamenashi-seo




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 27 Lis - 16:27

-Tak jak by, ale tylko we wakacje- Powiedział i uśmiechnął się delikatnie.
-Śpiewam tam od czasu do czasu- Nie lubił się chwalić swoimi umiejętnościami. Z drugiej jednak strony nie widział powodu aby to ukrywać. Niektórzy ludzie uważali, że taka praca jest uwłaczająca, ale Kame było wszystko jedno. Pieniądze to pieniądze.
-A ty, robisz coś po za tym, że się uczysz ?- Zapytał się zaciekawiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Cambridge, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 399
  Liczba postów : 443
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6942-faye-grey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8001-ale-ze-jak-to-nie-chcesz#223967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8018-napisz-do-mnie-chociaz-ty-3#224585
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8002-faye-grey#224012




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 27 Lis - 16:38

-Oo, śpiewasz. Fajnie. -powiedziała a na jej twarzy pojawił się uśmiech.
-Ja rysuję, ale to nic wielkiego. -odpowiedziała na Jego pytanie. Upiła maleńki łyczek piwa kremowego i uśmiechnęła się uroczo.
-I nigdzie nie pracuje. -dodała i westchnęła cichutko. Spojrzała na Kame z uśmiechem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Wiek : 26
Skąd : Obecnie Londyn...dawniej Tokyo Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 903
Dodatkowo : teleportacja, wężoustość
  Liczba postów : 881
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4177-kamenashi-seo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6949-kamenashi-seo




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 27 Lis - 19:37

-Boże, ja jeżeli chodzi o rysowanie, jestem kompletnym beztalenciem, ale cóż jednym dano talent do śpiewania innym do rysowania- Powiedział i wziął większego łyka ze swojej szklanki. Po chwili wyciągnął paczkę papierosów i wyciągnął sobie jednego.
-Chcesz?- Zapytał się i podsunął dziewczynie paczkę. Chyba nikt już się nie dziwił, że w tej szkole sporo osób paliło i piło. Niektórzy nawet chwilami za bardzo przesadzali z tym alkoholem. Oczywiście Kame taki święty też nie był. Nie raz kac na drugi dzień był straszny, ale na pewno nie balował cały czas jak niektórzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Cambridge, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 399
  Liczba postów : 443
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6942-faye-grey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8001-ale-ze-jak-to-nie-chcesz#223967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8018-napisz-do-mnie-chociaz-ty-3#224585
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8002-faye-grey#224012




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 27 Lis - 19:43

Zaśmiała się cichutko słysząc Jego słowa.
-Przesadzasz. Każdy ma talent do rysowania, ale na swój sposób. -powiedziała spokojnie i upiła kolejny łyczek piwa kremowego. Pokręciła główką na boki.
-Nie dziękuję, jeszcze nie palę. -dodała rozbawiona i zachichotała cichutko. Popatrzyła na chłopaka nie przestając się uroczo uśmiechać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Wiek : 26
Skąd : Obecnie Londyn...dawniej Tokyo Japonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 903
Dodatkowo : teleportacja, wężoustość
  Liczba postów : 881
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4177-kamenashi-seo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6949-kamenashi-seo




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   Sro 27 Lis - 19:58

-W sumie to jeszcze wszystko przed tobą- Powiedział i dopił spokojnie resztkę swojego trunku, ale na jednym się nie skończyło.
-Poczekaj chwilę- Mruknął i podszedł ponownie do baru i ponownie wrócił po chwili z szklanką ognistej. Zasiadł ponownie na swoim miejscu odgarniając sobie włosy z oczu.
-Każdy ma talent do wszystkiego, na swój sposób- Powiedział i wciągnął sobie trochę nikotyny do płuc i wypuścił z ust zgrabne kółeczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Pub Trzech Króli   

Powrót do góry Go down
 

Pub Trzech Króli

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 8Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

 Similar topics

-
» Pub Trzech Króli
» Dolina Trzech Jezior

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-