IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Punkt widokowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość




Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater




Gracz






PisanieTemat: Punkt widokowy   Czw Cze 13 2013, 00:34

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28895
  Liczba postów : 36466
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sob Lip 06 2013, 17:20

Tubylcy głoszą, że można tu dziś wiele zobaczyć! Podobno w nocy góra Fudżi jawi się nieznanym blaskiem, acz potwierdzają to tylko Ci urzeczeni jej pięknem za dnia. Czyżby to była po prostu metafora? Tak czy owak z pewnością można obserwować stąd przepiękny widok, a w momencie, kiedy jeszcze mamy przy sobie kogoś godnego uwagi to aż serce skacze z radości, że możemy tu być.
Daenerys Nymira Anderson musiała chyba właśnie o tym myśleć, kiedy wybrała się na spacer w te strony. W końcu to całkiem ładny dzień i nie opłaca się siedzieć w domku. A czasem można nawet spotkać kogoś godnego uwagi! Od momentu, w którym tu przybyła wciąż się jej przyglądał Aaron Lawyers. I choć Daenerys mogło się wydawać, że jest to podryw to... Huh. Zaraz się przekonamy. Aaron zdecydował się przecież podejść do naszej Puchoneczki!

Aaron, przed Tobą rzut kostkami:
Podchodzisz do dziewczyny i mówisz:
kostka parzysta - przypominasz mi paproć w domu mojej ciotki
kostka nieparzysta - wydaje mi się, że Otelius chciał Ci powiedzieć, że wyglądasz jak wilkołak w trakcie przemiany. Oczywiście w pozytywnym sensie!

Miłej gry!

Aaron zaczynasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 285
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6053-aaron-lawyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6092-sekrety-aarona
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6074-magnus
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8314-aaron-lawyers




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Lip 07 2013, 02:41

Faktycznie. Rozciągał się stąd przecudny widok. Chłopak bywał tu dość często, szczególnie, kiedy miał dość siły, żeby leźć po schodach. Niekoniecznie dlatego, że potrzebował świeżego powietrza - w końcu mógł wyjść na błonia. Znacznie mniej problematycznie i przede wszystkim: bliżej. Tutaj za to miał to poczucie, że jest władcą świata, że widzi wszystko, absolutnie wszystko.
Daenerys zdecydowanie perspektywy nie zaburzała, choć była dość niespodziewanym gościem.
Zdecydował się w końcu przerwać milczenie i przede wszystkim przestać udawać, że nie widzą się wzajemnie. Czy to ze zwykłej grzeczności, czy to może...
- Wiesz co... mam wrażenie, że Otelius chciał Ci powiedzieć, iż wyglądasz jak wilkołak w trakcie przemiany. - Powiedział marszcząc brwi. - Oczywiście - w pozytywnym tego zdania znaczeniu! - Dodał po krótkiej chwili, niejako odcinając się od wcześniejszej sentencji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Bukareszt
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 264
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5579-daenerys-nymira-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5581-dna-is-ready
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5580-dela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7923-dna




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Nie Lip 07 2013, 23:43

Co robiła gu Daenerys? Bóg jeden wie, coś ją przyciągnęło właśnie w to miejsce i tutaj zwędrowały jej stopy/ Przyznać musiała, że widok był stąd nieziemski. Rozciągała się przed nią piękna panorama. Nie była tu wcześniej i strasznie tego żałowała. Wszak chętnie zobaczyłaby ten widoczek już wcześniej. Ale nie ma nad czym rozpaczać, ważne, że w ogóle udało jej sie tutaj trafić. Czy uda jej się trafić z powrotem? To już kompletnie inna sprawa i nie nalezy się nią teraz przejmować. W tej jednej chwili stała i po prostu podziwiała widok, który rozpościerał się przed jej oczyma.
W pewnej chwili jej rozmyślania o różnych rzeczach i spokój zaburzył czyjś głos. W trakcie gdy mówił Deny zdążyła się do niego odwrócić i stać już z przybyszem twarzą w twarz.
Słuchając tego co mówił, na jej twarzy, wraz z ilością słów wypowiadanych przez chłopaka, rosło zaskoczenie. Gdy tak na niego patrzyła, jedna brew powędrowała do góry. Zaś na ustach wykwitł półuśmiech. Wyglądała w pozytywnym znaczeniu jak wilkołak w trakcie przemiany?
-A cóż w tym pozytywnego? - spytała nie spuszczając spojrzenia ze swojego nowego towarzysza i czekając na jego odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 285
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6053-aaron-lawyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6092-sekrety-aarona
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6074-magnus
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8314-aaron-lawyers




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Pon Lip 08 2013, 14:41

Uśmiechnął się nieco skonfundowany, wciąż otępiony pięknem tej okolicy. Cieszył się, że zadecydował o wyjeździe na wakacje właśnie w to miejsce. Coraz częściej odkrywał kolejne cudowne miejsca, na podobieństwo tego, w którym się teraz znajdowali. Mógłby już wcale się stąd nie ruszać, gdyby nie fakt, że znał się zbyt dobrze. Wszak wszystko powszednieje, a on lubił zmiany, rozwój, poznawać nowe sekrety, tajemnice, zadziwiać samego siebie, odkrywać granice i przekraczać je.
Tak jak teraz. Nie miał problemów z nawiązywaniem rozmowy, miał za to ochotę rozerwać się - w końcu byli tutaj na wakacjach, prawda? Czemu by nie pójść na szczyt Fudżi? Spędzić tam noc, pośród rozrzedzonego, mroźnego powietrza. Pośród wiecznej zmarzliny, wielkich zasp śniegu i lodowych czap, pokrywających tego sędziwego Króla Japonii. Wydawał się być tak potężny, tak łagodny i pełen niezgłębionych tajemnic. Widok z jego szczytu musiał być niepowtarzalny. Lepszy nawet niż z miejsca, w którym się znajdowali.
- Nie wiem. Zapytaj się Oteliusa. - Wyszczerzył się do niej w szczerym uśmiechu. - Po prostu ładnie się komponujesz z krajobrazem, coś takiego... sam nie wiem. Wilkołaki są spoko. - Wzruszył ramionami. - Widzę Cię tu pierwszy raz, ale cieszę się, że też znalazłaś to miejsce. Normalnie wolę w samotności kontemplować takie widoki, ale dzisiaj to miła odmiana. - Wpatrywał się w jakiś punkt na horyzoncie, wydawał się być nieco nieobecny, chociaż jego głos był stanowczy i pełen zwyczajnej dla Aarona pewności siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Bukareszt
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 264
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5579-daenerys-nymira-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5581-dna-is-ready
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5580-dela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7923-dna




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Wto Lip 09 2013, 15:35

Deny była raczej osobnikiem społeczniaka. Lubiła kontakt z ludźmi i przebywanie wśród nich. Nie wiadomo więc, czemu była dzisiaj sama tutaj. Tak jakoś wyszło zrządzenie losu, czy coś w ten deseń. W swoim życiu zwiedziła już wiele ciekawych miejsc, ale przyznać musiała, że to miało jednak jeden, jedyny niepowtarzalny klimat, którego nie mogła przyrównać do żadnego z miejsc w których już była. Cieszyła się, że chłopak odezwał się do niej, bo nie musiała stać teraz w ciszy i samotności. Choć i to jej nie przeszkadzało. Kazdy czasem potrzebował chwili dla siebie. By w spokoju odpocząć i pomyśleć o wszystkim.
-Och, gdybym tylko wiedziała, gdzie go znaleźć.
Odpowiedziała, odpowiadając uśmiechem na jego wyszczerz. Wydawał się sympatycznym człowiekiem, a z takimi zawsze miało spędzało się czas.
-Zdecydowanie bardziej wolę smoki-odpowiedziała, nie spuszczając z przybysza wzroku i wyrażając po prostu swoje skromne zdanie. Wszak smoki były miłością jej życia.
Oczywistym było, że nie mógł jej tu widzieć drugi raz, bo Deny dopiero co znalazła to miejsce, więc odpowiedziała.
-Tak jakoś zaprowadził mnie tu nogi i w sumie nie żałuję tego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 285
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6053-aaron-lawyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6092-sekrety-aarona
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6074-magnus
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8314-aaron-lawyers




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sro Lip 10 2013, 01:27

Aaron potrzebował ludzi. Potrzebował ich tak samo jak powietrza, jak wody. Niekoniecznie oznaczało to jednak, że lubił ich ustawiczne towarzystwo. Częściej wybierał samotność, chociaż nie uważał się przy tym za ponuraka, a raczej za marzyciela. Nie cierpiał ukutego przez tępą młodzież określenia: "poeta", ale poniekąd wpasowywał się w ten kanon. Zdecydowanie bardziej wolał myśleć o sobie, jako o jednostce niepowtarzalnej i wyjątkowej, nawet jeśli miało się to wiązać z faktem, że nie mógł zaprzeczyć stwierdzeniu, iż przemawia przez niego pewna doza arogancji i egocentryzmu. Czy jednak można było mu zarzucić narcyzm? Raczej nie. Zachowywał się dość skromnie, starając się albo okazywać swoją wyższość w żartach, przez co inni odbierali je raczej jako specyficzne poczucie humoru, albo - co częściej - uważał na swoje gesty i słowa, by nie odbierano go, jako skończonego palanta, który próbuje imponować otoczeniu w wulgarny i obleśny sposób. Nie był też wobec siebie zupełnie bezkrytyczny.
Znali się z Daenerys już parę lat. Parę długich lat, które jednak zaważyło na tym, że wiedzieli o sobie już trochę więcej, niż reszta uczniów. Wynikało to szczególnie z faktu, że urodzili się w tym samym roku, a tym samym: uczęszczali na ten sam rok studiów w Hogwarcie i chociaż ich relacje nie były tak zażyłe, jak Lawyersa z krukonami, czy Anderson z puchonami, to jednak mogli spokojnie powiedzieć, że wiedzą o sobie całkiem sporo. Przynajmniej o swojej powierzchowności.
Potrzeba złapania oddechu, odseparowania się od gwaru tłumu, by w samotności przetrawić swoje radości. Uśmiechnąć się, zamknąć oczy i wdychać świeże powietrze, którego podmuchy nadchodziły znad jeziora - to ich łączyło. Gdyby tak nie było - pewnie by się tutaj nie spotkali.
- Prawdę mówiąc... - zaczął z nieco ponurą miną - ja też niekoniecznie wiem, gdzie go szukać. - Odwrócił się w jej stronę i uśmiechnął pogodnie. Radosne ogniki zapłonęły w jego oczach.
Smoki. Ciekawe, czy któregoś spotkała? Nigdy jej o to przecież nie zapytał...
- Widziałaś jakieś? Na żywo? - rzucił w jej stronę z zainteresowaniem.
- Oooo, tak! Jak już pierwszy raz tutaj trafiłem, to nie mogę się powstrzymać, żeby tutaj nie wracać, nawet jeśli muszę poświęcić pół dnia na drogę! - przyznał jej rację. - Jak myślisz - jak jest tam na górze? - Wskazał skinieniem głowy, w stronę majaczącej w oddali, monumentalnej góry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Bukareszt
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 264
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 441
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5579-daenerys-nymira-anderson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5581-dna-is-ready
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5580-dela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7923-dna




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sro Lip 10 2013, 15:28

Z Deanerys znów miała tak, że lubiła przebywać z ludźmi, ale równie dobrze mogła wytrzymać bez nich. Nie umiała w sumie sama okreslić czy bardziej wolała przebywać wśród ludzi czy nie. Można by powiedzieć, że radziła sobie w obu sytuacjach dobrze i żadna z nich jej nie przeszkadzała. Aarona poznała już wcześniej wszak puchoni i krukoni mieli większość zajęć razem, a że łączył ich ten sam wiek, mieli razem zajęcia.
-To lipa, chętnie bym poznała Oteliusa. - powiedziała udając rozmarzenie i opierając dłonie na barierkach. Rozejrzała się, jeszcze raz pozwalając, by jej oczy nacieszył się widokiem.
-Żeby to raz - odpowiedziała, a na jej ustach pojawił się uśmiech, graniczący z lekkim rozmarzeniem, zazwyczaj jej twarz tak wyglądała, gdy myślała o smokach. - Jeszcze w Rumunii pomagałam przy nich ojcu i wujowi. Ten to zdecydowanie mój faworyt.
Powiedziała, po czym sięgnęła po różdżkę i machnęła nią, przywołując swojego patronusa. Zaraz to chwilę później im oczom ukazał się smok czarny hebrydzki.
-Pewnie równie ciekawie jak i tutaj, kto wie, czy nie lepiej! - powiedziała wzruszając ramionami i chowając różdżkę z powrotem do długiego kozaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 285
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6053-aaron-lawyers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6092-sekrety-aarona
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6074-magnus
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8314-aaron-lawyers




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Czw Lip 11 2013, 02:46

Wzruszył tylko ramionami. Kto by chętnie nie poznał?
Przyjrzał się jej patronusowi, przez lekko zmrużone oczy. Smok, którego gatunku nie był w stanie odgadnąć. No cóż - nie interesował się tymi stworzeniami, nawet jeśli marzył kiedyś o ognistej salamandrze, czy jakiejś magicznej odmianie boa.
Z resztą on raczej eksperymentowałby na swoich zwierzątkach, zamiast się nimi opiekować; zdecydowanie nie nadawał się na dobrego hodowce. Chyba, że byłby to jakiś karaczan, czy skolopendra, które nie wymagały zbyt wiele ingerencji, a wręcz nie było to wskazane, bo jeszcze mogłyby wyleźć z terrarium i nieźle namieszać w okolicznym ekosystemie, a jeszcze bardziej w głowach ludzi świadomych ich obecności na wolności. Karaluchy, to jeszcze, ale takie jadowite byty jak choćby subspinipes czy cingulata, mogłyby być nieco niebezpieczne.
- Może kiedyś nadarzy się okazja, żeby sprawdzić, czy jest w tym choć krztyna prawdy? Szkoda byłoby się zawieść. - Spojrzał na dziewczynę ze spokojem i powagą. - Nie boisz się czasem swoich marzeń? - Pytanie, które wydawało się być tak niepowiązane z tematem, rzucone mimochodem, a jednak była w nim szczerość i prawdziwa zagadka. - Gdyby któreś z nich spełniło... pomyśl - czy byłoby takie, którego bałabyś się? - zapytał jeszcze raz, tym razem lepiej precyzując swoje myśli. Przecież i tak nigdy nie uda mu się wypowiedzieć ich dosłownie. Tak, jakby tego chciał. Zawsze pozostanie mu ułomność ludzkiego języka i nadzieja, że druga strona zrozumie jego myśli w taki sposób, w jaki tego oczekiwał. Z drugiej strony - ludzka mowa miała tą zaletę, że była gotowa na kłamstwa, umożliwiała kreowanie takich zdań, które pod pozorem nic nie znaczących stwierdzeń, mogły stymulować pewne zachowania, mogły wyciągać wiedzę, której inaczej nikt nie byłby w stanie odkryć. Była też najważniejszym środkiem komunikacji i wyrazu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Galihan, Francja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 695
  Liczba postów : 952
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6249-philippe-dominique-lorrain
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6250-filipowy-natlok-ludzi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6251-zrobie-sobie-poczte-stac-mnie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7181-philippe-dominique-lorrain#204379




Gracz






PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   Sro Lip 24 2013, 13:38

Wszyscy tak mu doradzali, by w końcu poszedł pozwiedzać to 'cudowne' państwo, że aż wstał przed świtem (czyli przed czternastą), by rozprostować kości, udać się na spacer do parku, na zakupy, czy gdzieś tam indziej jeszcze. Nie, żeby nie lubił Japonii lub by nie wyczaił tu już jakiś fajnych miejscówek, jednak kto normalny żyje przez czternastą? To nawet z czasie roku szkolnego Filipkowi wydawało się jakieś takie... Niedorzeczne? Nauka sobie, a spanie sobie. Zawsze można nauczyć się spać na zajęciach, przez co łączy się przyjemne z pożytecznym. On jednak wolał nie robić nikomu nadziei, że w czasie zajęć choć trochę zainteresuje się tematem, więc wolał zostać w dormitorium. Potem wysłuchiwał jakiś pierdół o tym, jak to źle zaliczy rok, nie zda i zmarnuje sobie życie. Jednak wszyscy zapominali w takich momentach, że jego drugim ukochanym zajęciem po spaniu jest czytanie, więc braki w wiedz były raczej mało prawdopodobne.
Tak więc, po z tych wszystkich ciekawych miejsc, jakie Japonia miała mu do zaoferowania Lorrain wybrał akurat punkt widokowy. Czemu? To bardzo proste. W barach jest za dużo ludzi, gdzie na pewno jakiś wpół przytomny człowiek postanowiłby, że to właśnie do Filipa powinien się przysiąść, w parkach zdążył się już przekonać, że wszystko się może zdarzyć, za sklepami specjalnie nie przepadał. To miejsce było dość naturalne, rzadko ktoś przyszedł sobie popatrzeć na górę. Filipek czasem zastanawiał się po co ludziom oczy, skoro nie widzą tak oczywistego, otaczającego ich piękna. Wolą zaglądać w puste kieliszki i wypatrywać kolejnej butelki czystej. Oczywiście Filipek nie jest abstynentem, ale z drugiej strony z jego charakterkiem to rzadko bywa na imprezach. Choć... Ostatnio coraz częściej przychodzi go ktoś, gdzieś wyciągnąć. Jakby nie mogli raz oni się dostosować do niego i razem z nim po prostu poleżeć i pogapić się w sufit... Lorrain jednak propozycje najczęściej przyjmuje, w końcu nic mu to nie szkodzi.
Teraz leżał, jak zawsze, gdy nie wiedział co ze sobą zrobić. Książkę o kulturze Japońskiej położył pod głową, jakby w ten sposób wiedza w niej zawarta sama miała do mózgu napłynąć. Obserwował chmury, które leniwie przesuwały się za tle wielkiej góry. Na pewno gdyby choć trochę umiał rysować, teraz wziąłby się za paletę i farby, a tak to może tylko pod nosem marudzić o niesprawiedliwości świata. Niestety, nie został obdarzony żadnym artystycznym talentem. Ani mu ballad śpiewać, ani uwieczniać piękna na płótnie. Eh... Tak los, jedni są piękni a drudzy zdolni, smuteczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Punkt widokowy   

Powrót do góry Go down
 

Punkt widokowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Punkt widokowy
» Punkt widokowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
japonia
 :: 
Jezioro Kawaguchi
-