IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sklep z ubraniami Gladraga

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Sklep z ubraniami Gladraga   Pią Cze 11 2010, 22:52


Sklep z ubraniami Gladraga

W tym eleganckim sklepie kupisz rozmaite i dobrej jakości ubrania. Właściciel ma do zaoferowania szeroki wybór szat wyjściowych, codziennych, szkolnych i roboczych. Można tu także dostać inne części garderoby, jak choćby rękawice ze smoczej skóry, czy tiary.

Szata robocza – 34g
Szata codzienna – 37g
Szata szkolna – 40g
Tradycyjna szata wyjściowa – 55g
Nowoczesna szata wyjściowa – 60g
Rękawice ochronne ze smoczej skóry - 40g
Rękawice ochronne ze skórki cielęcej - 35g
Rękawice ochronne z tworzywa sztucznego - 28g
Rękawice ochronne jednorazowego użytku, zaczarowane - 10g
Kapelusz – 20g
Inne nakrycie głowy - 15g
Okulary ochronne – 20g
Fartuch roboczy – 25g
Peleryna – 30g
Elegancki płaszcz – 60g

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Skąd : Japonia
Galeony : 163
  Liczba postów : 246




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Sob Lip 03 2010, 14:11

Wchodzi do sklepu i rozgląda się. Znalazła odpowiedni towar i mówi do kasjerki swoim miłym głosem.- Kupuję szatę szkolną i wejściową. -Płaci 13s 10k i 56g. Wychodzi ze sklepu mówiąc krótko - Do widzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Epping
Galeony : 6
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 214




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 07 2010, 19:35

- A może do Gladraga wystarczy? - zapytał i mrugnął do dziewczyny. Właściwie do Madame Malkin musieliby jechać aż do Londynu, a przecież sklep Gladraga był w Hogsmeade. Tam więc się udali. Marvolo całą drogę nawijał zapewne o tym, iż kurtyny muszą być czerwone, i takie też powinny być obicia siedzeń. Wspomniał też coś o karaniu za łaskotki, które według niego było na prawdę okrutne, gdyż sprzątanie całego zamku wydały mu się katuszami wręcz nieziemskimi.
Wreszcie dotarli do sklepu. Marvolo jak na wychowanego chłopaka przystało otworzył Cass drzwi i puścił ją przodem. Gdy oboje znaleźli się już w sklepie, rozejrzał się dookoła. Nie widział tu materiałów, a same ubrania, przez chwilę patrzył na jakąś dziwną, staroświecką szatę wyjściową z szerokim uśmiechem na twarzy, kiedyś ją sobie kupi. Zaraz jednak zwrócił się do Cass.
- Czego szukamy? W sumie odpowiada Ci kolor szkarłatny? Bo chyba nawet nie zapytałem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 620
Dodatkowo : metamorfomag
  Liczba postów : 1718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t171-cassandra-villiers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6690-thanks-for-loving-me#189323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4274-cass




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Wto Lis 09 2010, 14:11

Cała droga wcale jej się nie dłużyła, musiała przyznać, że owy młody człowiek był doskonałym kompanem do rozmów! Nawet nie mogła rozkoszować się cudowną jesienią, była tak porwana do konwersacji. Najważniejsze w tym wszystkim było to, że obydwoje posiadali jakiś nadrzędny cel - zmienić szkolną społeczność, a dokładniej zapoznać ich ze sztuką. Gdy dotarli do sklepu, tarła o siebie dłonie, aby je ogrzać. Co za paskudna pogoda! Musiała się zdecydowanie za lekko ubrać. Pociągnęła nosem, rozkoszując się przyjemnym ciepłem, będącym w sklepie. Wow, Marvolo był dobrze wychowany, ach, teoria o wymierających dżentelmenach wcale nie jest prawdziwa.
- Och, jak dobrze - rozpięła delikatnie bluzę, rozglądając się po wnętrzu. - Tak, tak, zdecydowania taka czerwień będzie nam odpowiadała, jeśli jej nie będzie można pomyśleć o szmaragdzie. - swoją wypowiedź kierowała do Parkera, fascynując się jego lokami. Jak uroczo w nich wyglądał! Następnie przeszła parę kroków w głąb sklepu, krzywiąc się raz po raz. Zdecydowanie bardziej gustowała w projektach... hm... nowoczesnych. Dlatego też w ostateczności poprosiłaby swoją matkę o zaprojektowanie takich kurtyn.
- Przepraszam! - krzyknęła, czekając, aż zjawi się ktoś z obsługi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Epping
Galeony : 6
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 214




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Czw Lis 11 2010, 16:48

Uwadze chłopaka nie uszło to, iż Cass wyglądała na zmarzniętą, w sumie chyba byli za chłodno ubrani jak na takie wyjście. Jednak nie miał kurtki, którą mógłby wspomóc dziewczynę, a tylko sweter, a pod nim już nic. W sumie gorąco to mu nie było, ale jak stwierdził w tej chwili bywało gorzej. W myślach obiecał sobie, że gdy tylko zakupią to czego potrzebują zabierze Cassandre na ciepłą herbatę, jeśli ta oczywiście się zgodzi, bo kto wie czy nie ma go już dość. W tym momencie dotarło też do niego, że nie zna imienia swej ślicznej towarzyszki, ależ z niego gapa, będzie musiał to nadrobić... gdy tylko nadarzy się okazja. Powiódł wzrokiem za dziewczyną, gdy ta przeszła się po sklepie. Na jego twarzy mimowolnie wykwitł delikatny uśmiech. Zaraz jednak Marvolo odwrócił wzrok i spojrzenie zawiesił na jakiś strojach, które wyglądały jak nie z tej epoki. W głowie chłopaka zaczęła tworzyć się wizja przedstawienia i aktorów ubranych w takie właśnie ubrania. Dopiero po chwili odwrócił się i spokojnym krokiem ruszył za Cass, zatrzymał się obok niej czekając na obsługę. Katem oka zerknął na Cassandrę i ponownie uśmiechnął się sam do siebie. Była śliczna, a ponadto chłopakowi bardzo odpowiadało jej towarzystwo. W końcu pojawił się właściciel sklepu. Chłopak skinął głową na pzywitanie. Nie odezwał się jednak, gdyż wolał zaczekać aż dziewczyna wyjaśni mu czego szukają, ona zapewne jako kobieta zobrazuje to lepiej niż on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 620
Dodatkowo : metamorfomag
  Liczba postów : 1718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t171-cassandra-villiers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6690-thanks-for-loving-me#189323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4274-cass




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pią Lis 12 2010, 10:34

E tam! Zmarznięta czy niezmarznięta! Co za różnica! Ważne, że byli tu po coś tak istotnego! Lada chwila ruszy teatr! Pełna gama przedstawień, spotkań inauguracyjnych, balów, przyjęć, a wszystko po to, aby przedstawić własną duszę światu. Oczywiście miała teraz ochotę na ciepłą kąpiel, kubek herbaty (rzecz jasna owocowej) i towarzysza, z którym na spokojnie by porozmawiała. Ot tak. O świecie, życiu. A takim towarzyszem, idealną odskocznią od rzeczywistości, był nie kto inny jak Marv. Dlaczego? Nie znali się, więc nie mógł jej ocenić. Wiedział okropnie mało i to jej się ogromnie podobało. Z nim wszystkie problemy odeszły na bok.
- W czym mogę pani pomóc? - spytała niziutka kobieta. Dla Cass była niesamowicie urocza. Może dlatego, że miała rude włosy? Ach ten sentyment. Uśmiechnęła się ciepło.
- Szukamy kurtyn do amatorskiego teatru, jednakże widzę, że u pani są tylko średniowieczne stroje - rzekła mało zadowolona. Bo jeśli nie tu to gdzie znajdą kurtyny? Cassandra sama nie pojedzie do Londynu i pstryknie palcami targają ogromny zwój materiału. Chrząknęła, widząc jak kobieta zamyślona patrzy w okno, na którym pojawiało się coraz więcej kropli deszczu.
- Tak, tak, mamy tylko stroje, lecz jedyne co mogę zaproponować to materiał. - powiedziała, dudniąc długimi paznokciami w ladę. Cassandra uniosła brew. Ach, tak, teraz będą się bawić z igłą i nitką? - Dostarczono by go do Państwa domu.
Cass odwróciła się do Marvola, czekając na jego reakcje. Pasował mu taki układ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Epping
Galeony : 6
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 214




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Sob Lis 13 2010, 19:04

A jednak ważne było by nie zmarzli, bo przecież jakby się poprzeziębiali musieli by zaczekać z teatrem, wszak oni to wymyślili i oni postanowili się tym zająć i nikt by ich nie wyręczył, o nie. Marvolo również uśmiechnął się na widok uroczej, niziutkiej kobiety. Odruchowo, wydawała się sympatyczną osobą, a rude włosy tylko to podkreślały, ponadto chłopak uwielbiał ten kolor. Marv stał nieco za plecami Cass, jednak gdy ta wspomniała o średniowiecznych strojach wyszedł nieco do przodu stając z dziewczyną ramię w ramię i wtrącił.
- Na razie kurtyn, ale stroje też będą potrzebne, a te tutaj nadają się idealnie... - zamilkł jednak widząc minę Cass i zerknął na kobietę, a po chwili w okno. Padało... Niedobrze. Marvolo zamyślił się na dłuższą chwilę i dopiero z tego stanu wyrwał go głos kobiety. Zerknął na nią. Do Państwa domu... te słowa dotarły do niego dopiero po chwili i wywołały uśmiech na jego twarzy. Po pierwsze nie byli Państwem, a dwójką właściwie nieznajomych sobie osób. Po drugie dom Marva znajdował się kawałek stąd, zapewne mieszkanie Cass również. Przez chwilę chłopak patrzył na Cassandrę z tym dziwnym uśmiechem, a zaraz przeniósł wzrok na sprzedawczynię. Do głowy mu przyszło, że takie uszycie kurtyny nie może być takie trudne, więc delikatnie skinął głową.
- Potrzebujemy, żeby dostarczono go do Hogwartu - sprostował - do tego materiał ma być czerwony, może nam Pani pokazać, co mogłaby nam zaproponować? - zapytał, gdyż uważał, iż czerwień musi być odpowiednio intensywna, a i materiał powinien być gruby i nieprześwitujący.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 620
Dodatkowo : metamorfomag
  Liczba postów : 1718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t171-cassandra-villiers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6690-thanks-for-loving-me#189323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4274-cass




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Sob Lis 13 2010, 20:38

Zdecydowanie po zakupie owego materiału będą musieli się jakoś ogrzać i łyknąć paskudny eliksir na przeziębienie. Nawet jakby miała zapalenie oskrzeli poszłaby na owe kółko. Przecież nie zrzuciłaby wszystko na biednego Parkera!
Uważnie się przysłuchiwała, jak przejął pałeczkę. Ten moment wykorzystała na przyjrzeniu się uważnemu wnętrzu. Te stroje miały własną historię, dlatego też podeszła do męskiego smokingu i pogładziła dłonią coś na kształt żabotu. Zachichotała cichutko, próbując sobie w nim wyobrazić dyrektora Hogwartu.
- Tak, dokładnie. Musi służyć jako kurtyna. - dodała Cassandra, obracając się w ich stronę. Sprzedawczyni momentalnie podeszła do szkarłatnej sukni, chwytając ją od spodu.
- Materiał jest w takim kolorze, jednak nie mam innej próbki materiału, musiałabym jutro zamówić. Na jakie nazwisko? - spytała, podchodząc do lady i wyjmując pergamin wraz z piórem. I tajemnica pójdzie.... a fruuu daleko.
- Cassandra Phersu. - odpowiedziała, zawieszając spojrzenie na koledze - I...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Galeony : 115
  Liczba postów : 105




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 17:44

Chichocząc, Pat wtoczyła się do sklepu, a za nią Colin. Skinęła tylko głową innym klientom, a potem już udawała, że ich nie widzi.
-Nieeeee maaaaa lakieeeeeeróówww... -jęknęła niepocieszona, ledwo utrzymując torebkę. Świętą torebkę, bo miała tam ukrytą whisky!
Za to coś innego przykuło jej uwagę. Tiary!
Nasadziła sobie na głowę największą i najczarniejszą.
Mmmm.
-Jestem mroczna. -szepnęła do Colina tonem zdradzającym najskrytsze tajemnice.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Liverpool
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 31
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1248-colin-fitzgerald#33270




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 17:50

Tak, rzeczywiście, był powód do śmiechu; przecież droga z pubu do sklepu to takie zabawne wydarzenie! Hehe. Niemniej jednak on też dał się ponieść radosnej beztrosce i chichotał wraz z nią.
- Fatalnie - odparł ze smutkiem zupełnie wyraźnie (ha! takietrudnesłowo, yeah), po czym ruszył za nią w stronę tiar. Znalazł jakąś wściekle pomarańczową, w dziwne wzroki (kto oprócz niego chciałby to kupić?) i włożył ją na głowę.
Hehehe.
- A jaaa wyg-lądam idiocztnie - odparł dziarsko, poszukując lustra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Galeony : 115
  Liczba postów : 105




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 18:30

-Racja. -skwitowała z przykrym uśmiechem. -Bo wybierasz idiotyczne rzeczy, co to za gust? -jęknęła. HAHAHA, MIAŁA ZRESZTĄ PODSTAWY ABY OCENIAĆ INNYCH, PUNKOWA CZARNA SZMINKA WZBUDZAJĄCA POLITOWANIE BLOND ŚLIZGONEK. Hiohio.
-Chodź. -pociągnęła go zarówno w stronę lustra, jak i innych wieszaków. -Trzeba znaleźć Ci coś odpowiedniego.
I znalazła. Czarną pelerynę ze stojącym kołnierzem, jak dla wampiiiiira!
-Mierz!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Liverpool
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 31
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1248-colin-fitzgerald#33270




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 19:13

- Cicho siedź, ta tjara jest naaprawdę fajna - odparł z oburzeniem, mimo tego ją zdjął i powoli odłożył na swoje miejsce. Wampirza peleryna?
Przywdział ją dość sprawnie i parsknął śmiechem, bowiem wyglądał jeszcze zabawniej niż w tamtej czapce.
- Taaak, brakjuje mi jesz-cze wampirzych zębów, haha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Galeony : 115
  Liczba postów : 105




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 19:21

-Kupimy. I przefarbujesz włosy na czarno. I też będziesz mroczny. -uznała z całą pewnością, i zaczęła grzebać w swej torebce.
Po chwili wyjęła triumfalnie czarną szminkę. No!
-Mrocznymrocznymroczny!- zaświergotała, i zanim Colin zdążył się obejrzeć, maźnęła mu kreskocienie pod oczami. Wyglądał wedle uznania, jak blondpanda, albo blondćpun!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Liverpool
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 31
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1248-colin-fitzgerald#33270




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 19:32

- Doo-obra - oświadczył - Bę... będę chodził nocami po tym, nooo, po b-błoniach i straszył ppier... pierwa... pierwszaków, no! - dodał triumfalnie.
- AAAAAA! - zakrzyknął, gdy został ucharakteryzowany na blondćpuna (to brzmi bardziej mrocznie niż blondpanda). Bynajmniej mu się to nie spodobało; w ramach zemsty wyrwał Pat szminkę i ozdobił ją dość koślawym wąsem, który zaczynał się pod nosem, a kończył gdzieś obok ucha. Ups.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Galeony : 115
  Liczba postów : 105




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 19:51

-Nie ma to jak zdolności plastyczne. -burknęła, rozcierając sobie wąs i osiągając efekt przeciwny do zamierzonego. Wcale nie pozbyła się "ozdoby", lecz po prostu wyglądała jakby jej lewy policzek został umaziany w sadzy.
-Patrz co narobiłeś, ja chociaż roboboboię cienie róóówno! -pożaliła się, chowając szminkę do torebki.
-Pooo....kochająa....Cię! -uznała w odpowiedzi na straszenie pierwszaków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Liverpool
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 31
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1248-colin-fitzgerald#33270




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 20:10

Zaśmiał się posępnie i mrocznie - tak posępnie i mrocznie, jak tylko było go stać; następnie z rozbawieniem obserwował ewoulującego wąsa Pat. Rozkosznie, mwahahaha.
- Ciiicho, noo-no, jasię dopie... ero uczę! - odparł z oburzeniem - Wieeeeeeeeeem, wiem, mnje fszycy kochajom!
Co za wrodzona skromność, no ale taka była prawda.
Jakkolwiek dwuznacznie to brzmi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Galeony : 115
  Liczba postów : 105




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 20:37

To był śmiech Teletubisia, no ale pomińmy.
-Taaaak, Cooolin, szyscy Cie kochajom, z Tobom na szele! -odparła z lekką ironią, ale z szerookim uśmiechem.
Chociaż w sumie coś w tym było.
Był mugolskim frajerem, a ona była dla niego miła i chciała mu kupić peleryne i postawiła mu dwie butelki ognistej i sherry!
Swiat stanął na głowie, choleraaaa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Liverpool
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 31
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1248-colin-fitzgerald#33270




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 20:56

Cicho. Śmiech był cholernie mroczny, i tego się trzymajmy.
- Eeeeej Patriszja, a ty? Ko-oo-oochasz mnje? - spytał, patrząc na nią wyczekująco swoim wzrokiem dziecka-blondćpuna-pandy.
Tak, racja; doceniał jej poświęcenie, naprawdę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Galeony : 115
  Liczba postów : 105




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 14 2010, 21:06

Na chwilę spoważniała.
-Ej, wiesz, powinnam Cię nie lubić. -uznała filozoficznie, trąc umaziany sadzą policzek. No, nie że tylko za ten grzech, w ogóle że nie lubić! Miała wszelkie powody, błękitnooki cherubinkowaty blondasek, jeszcze do bólu naiwny i mugol.
A tymczasem.
-A ja Cię, cholera jasna, lubię, dziwne, nie? Możesz nawet uznać że kofciam, jak chszesz. -dodała.
Kurde, chyba tylko po whisky nachodziło ją na takie szczere wyznania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Epping
Galeony : 6
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 214




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pon Lis 15 2010, 19:30

Kątem oka zerkał za Cass, to chyba oczywiste, że przyciągała jego uwagę bardziej niż niziutka sprzedawczyni. Dopiero gdy kobieta ruszyła do sukni by pokazać im materiał spojrzał w jej kierunku, po czym powoli ruszył do niej. Dotknął wskazanego materiału, chociaż właściwie nie wiedział po co. Możliwe, że zrobił to tylko dlatego by wyglądać bardziej profesjonalnie, gdyż nie chciał, żeby kobieta sobie pomyślała, że się na tym nie zna, a siedział z Cassandrą w teatrze i nagle zerwali się i popędzili po materiał na kurtyny. Chociaż właściwie tak było. Kolor mu odpowiadał, więc pokiwał delikatnie głową, po czym wzrok przeniósł na dziewczynę.
- Chyba będzie dobry, nie uważasz... - tu chciał użyć jej imienia, jednak przecież go nie znał, nieco zakłopotany zerknął na swe buty - tak, odpowiada nam - zakończył w końcu. Również zbliżył się do lady, kiedy kobieta to uczyniła. Usłyszał imię i nazwisko swej tajemniczej towarzyszki i spojrzał na nią, już otworzył usta by coś powiedzieć, a nasunęło mu się tylko tyle, iż dziewczyna posiada piękne imię i wspaniale ono do niej pasuje.
- Cassandra... - mruknął pod nosem, pewnie chciał zanotować to imię w pamięci - ładnie... - dodał ponownie mrucząc nieco niezrozumiale. Sprzedawczyni musiała pomyśleć, że jest jakiś upośledzony. W końcu pokręciła głową jakby chciał od siebie odpędzić te myśli i odezwał się głośno i wyraźnie.
- I Marvolo Parker.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 620
Dodatkowo : metamorfomag
  Liczba postów : 1718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t171-cassandra-villiers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6690-thanks-for-loving-me#189323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4274-cass




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pon Lis 15 2010, 19:46

Doprawdy dziwnie się czuła, robiąc zakupy w takim sklepie. Z resztą przez ową sprzedawczynię szlag trafił tajemniczość. Miała tylko nadzieję, że nieprędko skojarzy jej nazwisko z innym pracownikiem Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Podążała tylko wzrokiem po sprzedawczyni i jak każda kobieta musiała zacząć zazdrościć jej tych cudnych rudych włosów. Dlatego też prędko postanowiła, że gdy tylko wyjdzie sklepu zmieni je na tak owy kolor. Miał tyle w sobie magii! Nie bez kozery jej pierwszym tatuażem było chińskie określenie płomiennych włosów.
- Dokładnie, Marvolo - powiedziała jakby delektując się jego imieniem. Czy on też niczym Czarny Pan posiadał wewnętrzny dar? Wszak urok już poznała. Była ciekawa czy dzięki temu imieniu będzie zdolny poprowadzić tłumu w kółku teatralnym(bo co jak co, ale bardzo dużo ludzi się zapisało!). Zaśmiała się cichutko, gdy i on usłyszał imię pani Phersu. Jego reakcja była obłędna!
- To nic tu po nas, z niecierpliwością oczekujemy od Pani paczki. - rzekła, kierując się do drzwi. Sprzedawczyni grzecznie ich pożegnała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Epping
Galeony : 6
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 214




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 21 2010, 02:09

Dla niego było ważne jej imię, tak na pewno je zapamięta i to na długo. Zjawiskowo piękna Cassandra, którą poznał w łazience studenckiej, chyba musi tam częściej chadzać... Nazwiska nie skojarzył z nimi, może dlatego, że nie znał Pana Phersu, ale w sumie to może i dobrze. Zapewne byłby nieco rozczarowany, gdyby dowiedział się, że dziewczyna jest mężatką. Kiedy wypowiedziała jego imię odruchowo spojrzał jej w oczy. Tak, zdecydowanie mógłby słuchać tego cały czas. Jej głos, na który wcześniej nie zwrócił większej uwagi wydał mu się strasznie pociągający, miał ochotę poprosić, żeby powtórzyła, jednak pożegnał się tylko ze sprzedawczynią skinieniem głowy, po czym ruszył do drzwi by otworzyć je przed Cass. Kiedy znaleźli się przed sklepem, całe szczęście stali jeszcze pod jakimś zadaszeniem, gdyż deszcz nadal padał. Marvolo spojrzał w niebo i skrzywił się nieco, zaraz jednak zwrócił spojrzenie na Cassandrę i odezwał się.
- Może... poszlibyśmy gdzieś na herbatę, albo coś innego, jak wolisz, najlepiej gdzieś blisko, chyba, że nie przeszkadza Ci spacer w deszczu, to możemy wracać do Hogwartu, albo... ja Cię odprowadzę gdzieś, gdzie chcesz - nieco zamieszał, ale właściwie chciał powiedzieć, że odpowiada mu jej towarzystwo i chciałby jeszcze gdzieś z nią iść, ale jeśli jej nie pasuje, albo ma coś innego do roboty, to chociaż niech pozwoli mu siebie odprowadzić. Tak, właśnie to powiedział jednak nieco innymi słowami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 26
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 620
Dodatkowo : metamorfomag
  Liczba postów : 1718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t171-cassandra-villiers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6690-thanks-for-loving-me#189323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4274-cass




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pon Lis 22 2010, 16:41

Czy aż takie ważne? Cassandra na pewno nie znała jego opinii na ten temat, a szkoda. Pewnie zarumieniłaby się wdzięcznie. Ich spotkanie, te pierwsze, najważniejsze, było kontrowersyjne, a już na pewno śmieszne. Łazienka była taka... romantyczna? Niezapomniana. Po tym, jak się dowiedziała, że ze studenckiego pomieszczenia korzysta Caerell od razu zdecydowała, że będzie paliła gdzie indziej, stąd wycieczki Parkera powinny być zbędne.
To było doprawdy abstrakcyjne... Od lat panował pogląd, że obrączka przyciąga, a nie odstrasza. Cóż, może świat magiczny jest inny? Na pewno nie chciała, aby uciekał. W Marvie pragnęła ujrzeć niesamowitego przyjaciela, z którym po tylu godzinach wiedziała, że działa na tych samych falach. Chwyciła go pod rękę, czując niesamowite zimno przechodzące po jej ciało.
- Herbata to dobra opcja. - odpowiedziała, marszcząc nosek, gdy tylko weszli na deszcz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Epping
Galeony : 6
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 214




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Lis 28 2010, 18:36

Może i obrączka nie odstrasza, jednak na pewno Marvolo zawiódłby się, gdyby ją ujrzał. Cassandra niezmiernie mu się podobała i wcale nie jako przyjaciółka, a jako kobieta, wspaniała kobieta, z którą mógłby spędzić więcej czasu, którą mógłby gdzieś zaprosić. Chociaż nie był pewien, czy dziewczyna by się zgodziła, w końcu była studentką, a on jeszcze uczniakiem. No, ale nic, nie myślał już nad tym, gdyż Cass zgodziła się z nim iść na herbatę, uśmiechnął się do niej ciepło. Kiedy złapała go pod ramię, ujął jej dłoń by chociaż nieco ogrzać ją swoją ręką. Nie wybrali najlepszej pogody na spacery do Hogsmeade, no ale cóż, zdarza się.
- Chodźmy - odezwał się i pociągnął ją delikatnie za sobą. Kiedy poczuł deszcz na twarzy skrzywił się, krople były wyjątkowo zimne. Spojrzał na dziewczynę, a zaraz uśmiechnął się i tym razem chwycił ją za rękę.
- Mniej zmokniemy jak... pobiegniemy - oznajmił czekając na jej reakcję.

//Jak wolisz, albo piszemy od razu w herbaciarni, albo biegamy po deszczu. Wink//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : York
Galeony : 106
  Liczba postów : 101




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Sty 30 2011, 01:10

-Brrr, ale zimno! Weszła do sklepu rozcierając zmarznięte ręce, chociaż były w rękawiczkach, jednak temperatura na dworze i śnieg nie pozostawiały wyboru co do wybrania jak najcieplejszej odzieży.
-Witam panienkę, w czym mogę pomóc?- pracownik sklepu podszedł do dziewczyny i zachęcającym gestem wskazał jej wygodny fotel i pomógł zdjąć płaszczyk.
Widząc fotel przy kominku i ciepłą herbatę na stoliku obok, nie wahając się dłużej usiadła wygodnie.
-Chciałabym kupić szatę studencką, nie zdążyłam tego zrobić na Pokątnej, ale sądzę że tu wynagrodzi mi pan tę ,,stratę" odparła uśmiechając się do ekspedienta.
- Ależ naturalnie! Będzie panienka bardzo zadowolona! Czy mogę prosić na podest? - wskazał mały okrągły podest stojący pośrodku sklepu. Spojrzała na jeszcze niedopitą, zachęcająco gorącą herbatę i z trudem odstawiła ją. Weszła na podest i już w ciągu kilku minut była zmierzona od samego czubka głowy do nóg.
-Bardzo dziękujemy, proszę zostawić adres na który mamy przysłać szatę. Myślę że będzie gotowa już za dwa dni.
- Och, bardzo się cieszę! I dziękuję!
Napisawszy na karteczce adres szkoły i komnaty, zapłaciła i z uśmiechem na ustach, który zwykle gościł po udanych zakupach wyszła na zimną i ośnieżoną ulicę miasteczka.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Sklep z ubraniami Gladraga

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Ollivandera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-