IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Miodowe Królestwo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14
AutorWiadomość




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Miodowe Królestwo   Pią Cze 11 2010, 22:56

First topic message reminder :


Miodowe Królestwo

Jest to najbardziej oblegany przez uczniów sklep w Hogsmeade. Cały to obszerne i przytulne pomieszczenie jest bardzo kolorowe i pełne regałów wypchanych po brzegi niezwykłymi i bardzo smakowitymi słodyczami. Mając taki wybór zawsze trudno zdecydować się co najlepiej kupić. A można tu dostać Gumy do żucia Drooblesa, Lodowe myszy, Czekoladowe żaby, Cukrowe pióra, Fasolki Wszystkich Smaków Bertiego Botta i wiele innych pysznych słodyczy.

Likworowa pałeczka
Lizaki o wszelakich smakach
Balonowa guma Drooblego
Dyniowy pasztecik
Miętowa ropucha
Pieprzny diabełek
Blok orzechowy
Ślimak-gumiak
Cukrowa mysz
Czekoladowa żaba
Miodowe Toffi
Lodowa kulka umożliwiająca lewitację
Musy-świrusy
Kociołkowe pieguski
Paczka fasolek Bertiego Botta
Cukrowe pióro
Kwachy
Kanarkowe kremówki
Eksplodujące cukierki
Słoik waniliowo-czekoladowych karaluchów


   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2284
Dodatkowo : szukający, kapitan, prefekt fabularny
  Liczba postów : 742
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Moderator






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Wto Gru 08 2015, 19:41

Uśmiechał się, słuchając jej słowotoku. Z jakiegoś powodu miał wrażenie, że fakt posiadania rodzeństwa jest kolejną rzeczą, która ich do siebie zbliża, nawet jeśli Winnie była najstarszą siostrą, podczas gdy Deven był prawie najmłodszym bratem, a różnica wieku między bandą Quayle'ów była stosunkowo niewielka.
Joshua i Savannah... Bardzo kowbojskie imiona, pomyślał sobie Indianin, myśląc z rozbawieniem o sobie i swoich braciach, w których imionach uparcie powtarzała się litera "v". Joven, River, Deven, Travor. Słuchał jej z przyjemnością, widząc, że dziewczyna żywi bardzo ciepłe uczucia w stosunku do swojego rodzeństwa, zdecydowanie za małego, by móc być partnerem do rozmów, ale wystarczająco dużego, by móc uprzykrzyć życie. Kiedy teraz myślał o nieszczęsnym, spokojnym Jovenie, który musiał znosić ich trójkę, naprawdę się zastanawiał, jak to możliwe, że nie wisieli przez pół dnia pod sufitem, tak dla otrzeźwienia.
- Jakbym słyszał o mniejszej wersji Rivera... - mruknął Deven, kręcąc z rozbawieniem głową. - Joven był w... domu niebieskich krawatów, jak ich nazywasz, a River i ja w Gryffindorze... czyli czerwone krawaty - w jego tonie pobrzmiewało coś w rodzaju wątpliwości, jakby wcale nie był pewien, czy tiara przydziału dobrze zrobiła, przydzielając go do najbardziej energicznego z domów, ale pewnie miała jakiś swój zamysł. - Travor pewnie by trafił do Raveclawu, jak Joven, ale tego nigdy się nie dowiem - wzruszył ramionami, a po jego minie widać było, że nieszczególnie tego żałuje. Brakowało mu Jovena, Rivera zresztą też, ale gdyby miał mieć na głowie Travora... byliby siłą rzeczy skazani tylko na siebie, a to z całą pewnością nie pasowałoby Devenowi, który już jako tako się odnalazł w nowej sytuacji.
Uśmiechnął się, widząc, że dziewczynie przypadła do gustu wystawa Miodowego Królestwa. Już po chwili znaleźli się w środku, a Deven ze stoickim spokojem obserwował kręcącą się po sklepie Winnie, lekko zaróżowioną i tak uroczą, że czuł irracjonalną dumę, że to właśnie on jest jej towarzyszem.
- Obawiam się, że ich tutaj nie mają... hm, no wiesz, brytyjska duma i wieczne... spory z Ameryką - powiedział z pewnym wahaniem, patrząc dziewczynie w oczy, czując, że jego serce znów przyspiesza, mimo że rozmawiają o rzeczach kompletnie nieważnych. - Spróbuj miodowego toffi. Albo czekoladowych żab, tylko uważaj, żeby... żeby ci nie uciekły - mruknął cicho, jakby od niechcenia, wciąż na nią patrząc, urzeczony jej bliskością i zarumienionymi policzkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Czw Gru 10 2015, 23:22


Z kolei Winnie powoli zaczynała myśleć, że posiadanie rodzeństwa odrobinę ich od siebie oddala. Kiedy zaczyna wspominać znowu o braciach, patrzy na niego lekko podejrzliwie. Nie może teraz pozbyć się wrażenia, że przyszła na randkę z całą indiańską rodziną. Aż nie jest pewna czy powinna dalej opowiadać o swoim młodszym rodzeństwie, bo ten jeszcze się rozochoci i zacznie dalej opowiadać o Jovenie, Riverze i Travorze. Winona jeszcze nigdy tak szybko nie znała większości imion osób z rodziny osoby, z którą jest na pierwszej randce.
- Jak myślisz gdzie ja bym trafiła? – pyta zainteresowana tymi całymi domami. – Na pewno nie jestem wystarczająco mądra do niebieskich– stwierdza szczerze i beztrosko, macha luzacko ręką. Po chwili marszczy z zastanowieniem brwi. – Wiem, że zieloni nie lubią mugoli. Też nie jestem ich fanką. U mnie w domu jest na to spory nacisk. Ale w życiu bym nie zamknęła wszystkich ludzi nienawidzących mugoli w jednym miejscu. Nie dziwne, że mieli tego całego Czarnego Pana, dziwne, że tak późno. Też bym zaczęła latać w ciemnej pelerynie i straszyć wszystkich, po siedmiu latach w ciemnej piwnicy z szemranymi typami – kontynuuje niepoważnie Winona, zanim jeszcze wchodzą do Miodowego Królestwa.
Hensley biega po całym miejscu i w końcu w jej koszyku jest wypełniony dosłownie wszystkiego po trochu. Najwyraźniej od dzisiaj będą dwoma, amerykańskimi grubasami. Idzie do kasy i czeka cierpliwie aż sprzedawczyni zapakuje jej wszystko do torebki. Nie przejmując się nią zupełnie, dalej zaczyna paplać do Devena.
- Od teraz masz zakaz mówienia o swoich braciach. Wiem o nich dosłownie wszystko, a o tobie prawie nic – zauważa, patrząc na indiańskiego towarzysza i lekko dźgając go w pierś. – A teraz chodźmy w jakieś fajne miejsce. Albo straszne. Nie jakieś trzy miotły. Coś super, gdzie usiądziemy i to zjemy – mówi pokazując pełną siatkę i idąc powoli w stronę wyjścia. Tym razem kiedy są na ulicy łapie go za rękę i czeka aż gdzieś ją poprowadzi.
Jej poprzednie problemy z utrzymaniem dobrego humoru w pewnym sensie były związane z ciężkim czarnomagicznym naszyjnikiem. Odkąd zaczął się rozwijać od czasu do czasu wysysał z niej dobrą energię i tworzył z niej jakąś niestabilną osobę. Oczywiście Winnie nie miała jeszcze o tym pojęcia. Tym bardziej Deven.

zt?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2284
Dodatkowo : szukający, kapitan, prefekt fabularny
  Liczba postów : 742
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Moderator






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Wto Gru 15 2015, 21:36

Uśmiechnął się do niej i przekrzywił lekko głowę, przez co koraliki wplecione w jego włosy zagrzechotały wesoło.
- Myślę, że byłabyś w Gryffindorze - powiedział po prostu, nie uzasadniając tego w żaden sposób. Była zbyt żywiołowa na jakikolwiek inny dom, ale nie znał jej wystarczająco dobrze, by móc jej wyjaśnić, dlaczego widziałby ją w Domu Lwa. Cóż, na pewno byłoby fajnie, bo w końcu mieliby ten sam pokój wspólny! Pokręcił tylko głową na wzmiankę o Ślizgonach i Voldemorcie. Nie był pewien, czy żartowanie z tego było najwłaściwsze, ale nie podzielił się swoimi wątpliwościami. Wiedział, że to wspomnienie jest wciąż żywe w pamięci Brytyjczyków, że wielu ich hogwarckich kolegów straciło członków rodziny za czasów Czarnego Pana i... no po prostu wolał tego nie tykać, czując, że jest to rana, która jeszcze przez długi czas się nie zabliźni.
Deven stał sobie na uboczy, pozwalając Winnie robić zakupy. Chciał zapłacić, ale dziewczyna zorganizowała wszystko tak szybko, że nawet nie miał okazji. No cóż, zrobi to następnym razem, chociaż gdy patrzył na rozmiary torby ze słodyczami, czuł pewną ulgę, że to nie on za to płaci, bo pewnie przez najbliższy miesiąc musiałby bardzo, ale to bardzo zaciskać pasa, żeby jakoś przeżyć. Trafiła mu się luksusowa dziewczyna, chwała Merlinowi, że zamożna i przyzwyczajona do płacenia za własne zachcianki.
Spojrzał na nią speszony, a jego uśmiech gwałtownie przybladł. Cholera. Zdawał sobie sprawę, że jest beznadziejnie niezręczny, a kiedy się denerwuje zaczyna gadać od rzeczy. Naprawdę nie rozumiał, dlaczego cały czas gadał o swoich braciach. River chyba umarłby ze śmiechu, widząc jak jego młodszy brat zarzyna randkę. Indianin umknął spojrzeniem w bok i skinął głową, zły na siebie tak bardzo, że miał ochotę zostawić Winnie na chwilę i wyżyć się na jakimś przedmiocie czy Bogu ducha winnym drzewie. Starczyło mu jednak opanowania, by tylko zacisnąć pięści schowane w kieszeniach i zagryźć usta.
- To powiedz mi, co chciałabyś wiedzieć - powiedział z trudem kryjąc zdenerwowanie. Nie miał pomysłu, gdzie mógłby ją zabrać, aż w końcu odrobinę się rozchmurzył, zwłaszcza że poczuł jej drobną dłoń w swojej dłoni. Jego serce łomotało głośno, ale starał się nie zwracać na to uwagi. - Okej, pokażę ci coś fajnego - obiecał, ciągnąc ją w sobie tylko znanym kierunku. Szybko wyszli z Hogsmeade i ruszyli nierówną, bitą drogą smagani podmuchami wiatru.

z/t x 2 (zaczniesz tu?)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 152
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12296-katja-beelund?highlight=Katja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12457-znajdz-sobie-przyjaciolke
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12312-sowka-katji#328160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12311-katja-beelund




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Wto Mar 01 2016, 23:05

Powlokła się do sklepu, ale gdy znalazła się już w środka od razu była bardziej zadowolona. Podeszła do półki i wzięła Balonówkę Drooblego i Cukrowe Pióro, szybko zapłaciła i wyszła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Skąd : UK, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 28
  Liczba postów : 20
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13641-summer-richardson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13643-summer-to-ja#363007
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13644-poczta-summer#363009
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13642-summer-richardson#363006




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Czw Lis 17 2016, 14:17

Weekend!

Robiło się coraz chłodniej. Wiatr poruszał gałęziami i uderzał o szyby raz, za razem, jakby chciał wedrzeć się do środka dormitorium. Summer oglądała tą scenerie z powagą, a jednocześnie widocznym zaciekawieniem, jakby czegoś, albo kogoś oczekiwała. Uśmiechnęła się do siebie, sugerując wszystkim na około, że poznała już wszystkie sekrety Hogwartu. Taki uśmiech pojawiał się tylko w jednej sytuacji, kiedy miała zamiar coś zrobić - czyli wpadła na genialny pomysł, który bez chwili zastanowienia miała zaraz zrealizować. Podeszła podekscytowana do kufra i wyjęła z niego czarną kurtkę z futrzakiem przy kapturze. Założyła ją na bluzę tunikę, również o tej samej barwie, ale za to z dużymi, białymi cyframi "84". Cokolwiek to oznaczało nie miało znaczenia, ważne że lubiła to ubranie. Pomimo chłodu, który otoczył jej nogi zaraz, kiedy wyszła z zamku, miała na sobie czarne rajstopy i krótkie dżinsowe spodenki. Na nogach zaś spoczywały trampki w kwiaty. Ten strój nie był jednak najdziwniejszy w jej wyglądzie, a mianowicie najbardziej uwagę przyciągała twarz dziewczyny, która mieniła się różowym blaskiem - od brokatu, rzecz jasna. W końcu był weekend, a ona zamierzała zrobić sobie małą przyjemność. Ruszyła w stronę Hogsmeade. Droga nie sprawiała żadnych zmartwień Summer, więc zaraz znalazła się przy swoim ulubionym sklepem lecz zanim weszła do środka, przyglądała się słodyczą, które znajdowały się za szybą.
- Mniam... - Otworzyła czym prędzej drzwi i zamknęła za sobą, a wiatr przestał już wiać i straszyć chłodem, ale ona tego nie zauważyła. Myślami błądziła po półkach, pełnych magicznych słodyczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 530
  Liczba postów : 437
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12988-dulce-reina-miramon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13011-relacje-dulci#349359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13012-poczta-dulce#349360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13013-dulciowy-kuferek-magicznosci#349367




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Nie Lis 27 2016, 22:38

Dulce od dłuższej chwili kręciła się w pomieszczeniu pełnym pralinek, batonów orzechowych, rodzynek w czekoladzie, orzeszków na słono, karmelu z piankami, pistacjami w soli i białej czekoladzie, żurawinie kandyzowanej, grubych i puchatych pączków z lukrem migdałowym, czekoladowym. Blach uginających się pod naporem cias świątecznych, strudli, makowców, keksów, pierniczków. Wszystko to intrygowało, zapachem, wyglądem. Wszędzie mnóstwo słodyczy, które wręcz prosiły się o spróbowanie. Odwróciła się zamaszyście w stronę drzwi, z których dobiegł dźwięk dzwonka zawieszonego na futrynie i nagle coś ją zwaliło z nóg. Puchatego, miękkiego. Nie wiedziała jak jej nogi się ugięły pod nią, a że się ugięły zaświadczył tyłek, który zabolał niemiłosiernie.
- Ała- rozmasowała kość ogonową mamrocząc wszystkie znane jej przekleństwa w języku hiszpańskim. Zadarła głowę do góry by spojrzeć na sprawcę tego zamieszania. Zawiodła się. Ni był to mężczyzna, na którego mogła nawrzeszczeć i wyładować od dawna skrywaną niemoc. Była to ni mniej ni więcej dziewczyna wgapiona w nią zdziwionym spojrzeniem. Złość szybko zeszła z twarzy Krukonki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Skąd : UK, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 28
  Liczba postów : 20
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13641-summer-richardson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13643-summer-to-ja#363007
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13644-poczta-summer#363009
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13642-summer-richardson#363006




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Pon Lis 28 2016, 22:12

Miodowe Królestwo to najfajniejszy sklep w całym Hogsmeade. Barwne, przytulne pomieszczenie, pełne bajecznych słodkości, aż próchnica robi się na samą myśl o zjedzeniu tego wszystkiego. Summer zawsze miała słabość do takich kolorowych rzeczy. Musy-świrusy, miodowe toffi, czekoladowe żaby... Czekoladowe żaby! O! Zawsze jej się podobały bo miały w sobie niespodziankę w postaci kart słynnych czarodziei. No, ale żaby musiały poczekać, pewnie, jakby je otworzyła to by wszystkie uciekły, słysząc te przekleństwa po hiszpańsku, które zaczęły dobiegać od pewnej dziewczyny. Oczywiście, Richardson nie miała zielonego pojęcia, co ona powiedziała, ale można ostatecznie było się domyślić. Ciekawe, czy czekoladowe żaby rozumiały po hiszpańsku? Gryffonka patrzyła zaskoczona na krukonke, podobnie, jak ciekawski szczeniak, przechylając głowę na prawą stronę. Zamrugała zdekoncentrowana, po czym obdarzyła Miramon szerokim uśmiechem.
- Przepraszam. - Wyciągnęła dłoń w stronę poszkodowanej. - Nie zauważyłam cię, tyle tu tego wszystkiego, że nie ogarnia się co się dzieje wkoło. - Obiegła spojrzeniem cały sklep, pokazując w ten sposób o co jej chodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 530
  Liczba postów : 437
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12988-dulce-reina-miramon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13011-relacje-dulci#349359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13012-poczta-dulce#349360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13013-dulciowy-kuferek-magicznosci#349367




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Wto Lis 29 2016, 11:41

Ogarniać, ogarniać, ogarniać. Cholera co to znaczyło? Jednak, gdy Gryfonka rzuciła wzrokiem po wszelakich ladach i pułkach, Reina szybko zrozumiała co może mieć na myśli. Uśmiechnęła się pod nosem, podała jej dłoń i pozwoliła pomóc sobie wstać.
- Nie szkodzi, to ja łażę jak pokraka wszędzie i nie patrzę co jest za mną, przede mną. Łamaga ze mnie, wybacz - odparła bez akcentu hiszpańskiego. Otrzepała kurtkę z kurzu, który zalegał na podłodze. Znowu spojrzała na dziewczynę, a to patrzenie sprawiało, że młoda Krukona czuła znowu kłucie w podbrzuszu, wyrywanie środka jej człowieczeństwa, drażnienie. Ból i nieznaną przyjemność.
- Jestem Reina - dorzuciła po dłuższej chwili i jako, że nie puściła jej dłoni to potrząsnęła nią. Przymknęła oczy zbliżając usta do jej chłodnych od mrozu policzków. Raz, dwa. Ucałowała Gryfonkę na powitanie i znowu znalazła się w poprzedniej odległości, puściła jej dłoń, uśmiechnęła się nieznacznie.
- Może napijemy się razem czekolady, skoro już na siebie wpadłyśmy? - zaproponowała zupełnie neutralnie Dulce, a jej trzewia znowu zaczęły się wyrywać gdzieś w dół, rozgrzewać i piec. Blondynka była tylko nieznacznie wyższa od niej, zaledwie kilka centymetrów, błękitne oczy, jasna cera. Nigdy wcześniej nie poznała nikogo o tak egzotycznej urodzie, nawet Naerisa Sourwolf nie odznaczała się tak bladą cerą i intensywnie niebieskimi oczami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Skąd : UK, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 28
  Liczba postów : 20
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13641-summer-richardson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13643-summer-to-ja#363007
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13644-poczta-summer#363009
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13642-summer-richardson#363006




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Wto Lis 29 2016, 21:13

Summer też było ciężko ogarnąć. Wpatrywała się w nowo poznaną dziewczynę, jak zaczarowana. Jej zwyczajne, niebieskie oczy lśniły radosnym blaskiem. Wiecie taki charakterystyczny błysk w oku. Chwyciła dłoń krukonki, która najwyraźniej wyraziła zgodę na przyjęcie pomocy od Richardson, co bardzo ją ucieszyło.
- Daj spokój. Tutaj nie da się patrzeć przed siebie, za siebie, a tym bardziej nie łazić, jak łamaga. Tu wszyscy tak chodzą. Każdy o każdego się potyka, kiedy chce dostać coś słodkiego. - Zaśmiała się i wskazała na jakiegoś chłopca, który położył się niemal na podłodze i szukał pieniędzy, które wypadły mu z rąk i poleciały pod regał z kolorowymi słodyczami. Oj chyba nie sięgnie. Gryffonka pamiętała, jak była w pierwszej klasie i nie raz monety wypadły jej z dłoni wędrując pod kolorowe szafki. Zazwyczaj wpadała na kogoś i tak to się kończyło, a że była jeszcze nie doświadczona i nie wiedziała, że forsę najlepiej trzymać w kieszeni, a nie w rękach, jak pięciolatka.
- Reina. Fajne imię! Wcześniej mówiłaś coś w jakimś języku... Nie jesteś z Anglii? - Do Hogwartu chodziło wiele osób z przeróżnych krajów, dlatego ta szkoła była przez to jeszcze fajniejsza. Zresztą Summer nie zamierzała siedzieć cicho. Lubiła sobie porozmawiać, zwłaszcza w dobrym towarzystwie.
Na powitalne całusy Richardson rozpromieniła się jeszcze bardziej.
- Czekolada! Jestem za! - Propozycja Dulce była pyszna, więc od razu ujęła młodą gryffonke.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 530
  Liczba postów : 437
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12988-dulce-reina-miramon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13011-relacje-dulci#349359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13012-poczta-dulce#349360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13013-dulciowy-kuferek-magicznosci#349367




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Wto Lis 29 2016, 22:17

Uśmiechnęła się nieznacznie, kiedy dziewczyna zaczęła usprawiedliwiać niezdarność młodej Miramon. W końcu nie wiele spotkała osób o pogodnym nastawieniu do życia, większość była... obojętna. Kompletnie obojętna na wszystko, czasami czuła się przez to jak na najgorszej stypie, gdzie nawet nie ma poczęstunku dla rodziny zmarłego. Ludzie niechętnie rozmawiali, byli zdawkowi, przynajmniej ci, których poznała do tej pory.
- Nie, nie pochodzę z Anglii, przyleciałam samolotem w te wakacje dopiero i od tego roku zaczęłam się uczyć w Hogwarcie - wyjaśniła nieco dziewczynie. - Pochodzę z Hiszpanii, wcześniej uczyłam się na wyspie, w szkole Calpiatto, nie wiem czy o niej słyszałaś - zagaiła i podeszła razem z nową znajomą do stolik by zamówić coś i wypić wygodnie. Wsparła ręce na blacie, a na nich głowę bawiąc się palcami płatkiem ucha podziurawionym aż trzy razy lewy oraz pięć prawy. Nie licząc innych kolczyków, które zrobiła sobie podczas pobytu w tej dziwacznej szkole.
- Ty pewnie pochodzisz z Wielkiej Brytanii, masz ładny akcent - pochwaliła ją Reina i szybko sobie przypomniała, że nie rozmówczyni się jej nie przedstawiła. - Przepraszam, jak masz na imię? - zapytała i zaczęła przeglądać menu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Skąd : UK, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 28
  Liczba postów : 20
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13641-summer-richardson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13643-summer-to-ja#363007
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13644-poczta-summer#363009
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13642-summer-richardson#363006




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Pon Gru 05 2016, 12:33

Summer już była taka. Taka radosna, nieokrzesana, wręcz rozgadana głównie lubiła zadawać dużo pytań. Dzięki temu dowiadywała się wiele ciekawych rzeczy. Mogłoby się wydawać, że nie jest typem obserwatora, jednakże słuchała każdego wypowiedzianego słowa przez Miramon z przejęciem i nie małą ciekawością. Zwłaszcza, gdy usłyszała o innej szkole magii. Szczerze to nie słyszała o Calpiatto. Oczywiście zdawała sobie sprawę, że muszą być inne szkoły magii na świecie, ale nie wiedziała zbytnio o nich wiele. Znała tylko Hogwart i to bardzo dobrze. W końcu uczyła się tu już piąty rok.
Zresztą Dulce przyleciała tu z Hiszpanii. Niesamowite! Richardson zawsze chciała podróżować. Zwiedzić cały świat. Miała szczęście, że trafiła na krukonke. Mogłaby się jej zapytać, jak tam jest.
- Ekstra! - W oczach gryffonki znowu pojawił się ten charakterystyczny błysk podekscytowania. - Jak tam jest w Hiszpanii? A ta szkoła Calp...iatto... - Starała się wymówić nowe co usłyszane słowo. - Jest podobna do Hogwartu? Czy jest inna na maksa? - Zapytała o to z tak wielkim entuzjazmem, jakby rozmawiała z cywilizacją pozaziemską.
Usiadła obok dziewczyny, kiedy ta zajęła pierwsza miejsce. Nie zdążyła jeszcze dać odpowiedzieć na swoje pytania Miramon i już po chwili z jej ust popłynęły kolejne słowa.
- To co zamawiamy? Czekolada? - Uśmiechnęła się, a raczej wyszczerzyła swoje białe zęby.
- Dzięki. Również dobrze mówisz po angielsku, będąc z całkiem innego świata. - Zaśmiała się i zaczęła bawić się blond kosmykiem włosów, który niesfornie dotykał jej policzka.
- Opowiadaj. - Zamilkła, po czym przedstawiła się. - Summer. Mam na imię Summer. - Znowu ten uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 530
  Liczba postów : 437
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12988-dulce-reina-miramon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13011-relacje-dulci#349359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13012-poczta-dulce#349360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13013-dulciowy-kuferek-magicznosci#349367




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Czw Gru 08 2016, 12:02

Dziewczyna niemal natychmiast zasypała Dulce gradem pytań o szkołę. W jej głosie była wyraźna nuta ekscytacji, co nieco zdziwiło dziewczynę, ale po części rozumiała tą fascynację. Zanim się przeniosła do Hogwartu podpytywała znajomych jak w niej jest.
-Cóż, prawie wszystko jest pod wodą - wymamrotała na wspomnienie o łódkach, które są jedynym transportem w niektórych częściach szkoły. - Cały kompleks Calpiatto znajduje się na wyspie, dormitoria, czy wieże obserwacyjne, pokoje nauczycielskie, gabinet dyrektora są wyciosane w magicznej górze, często sztorm przeciska się przez szczeliny i zalewa schody. Wtedy zawsze musieliśmy lecieć na miotłach na zajęcia- nienawidziła mioteł, nie lubiła, nie rozumiała po co, dlaczego. Była chyba zbyt mugolska na to, a większość ludzi co uwielbiali gry miotlarskie traktowała z przymrużeniem oka.
- Szkoła słynie z zajęć w kierunku gotowania, ja ich nigdy nie lubiłam, są dla mnie bezużyteczne jak transmutacja, czy latanie na miotle -miała tylko nadzieję, że nie urazi swoimi poglądami rozmówczyni.
- Tak napijmy się czekolady, to dobry pomysł - uśmiechnęła się do dziewczyny i poszła zamówić dwie gorące czekolady. Wróciła do stolika.
- Ty od zawsze w Hogwarcie? - spytała się dla pewności. Egzotyczne rysy twarzy raczej mówiły, że pochodzi z jakiejś Skandynawii niż z Anglii.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Trondheim. Norwegia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 53
  Liczba postów : 53
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13963-siri-parker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14043-siri-parker#371302
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14042-siri-parker#371299
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14041-siri-parker#371296




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Sro Lut 08 2017, 20:51

Kilka chwil wolnego postanowiła przeznaczyć na wypad do najlepszego jej zdaniem miejsca. Miodowe Królestwo było spełnieniem marzeń wszystkich łakomczuchów. Do takich zaliczała się Siri i gdyby nie sport z pewnością wyglądałaby jak mały pączek.
Czekoladowa żaba z pewnością się teraz do niej uśmiechała.
Wyglądała bardzo apetycznie, ale zawsze do czasu.

Póki co Gryfonka przechadzała się wolno po sklepie oglądając towar i kalkulując. Miała nieco czasu, by zapoznać się z asortymentem, czekała na Willa.
Obiecał jej coś pysznego, coś czego jeszcze nie jadła. Sama myśl napawała ją ekscytacją i ciekawością. Zastanawiała się co to takiego, w sumie...nie spórbowała wszystkiego co Królestwo oferuje. Swoją drogą, mieli tego tyle, że nie w sposób zliczyć, ani pewnie zobaczyć. Ciekawe co mają za ladą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 56
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11562-william-arveen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11572-willy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11573-poczta-arveen-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11574-william-arveen




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Czw Lut 09 2017, 23:26

Pewnego razu obiecał kupić Siri coś specjalnego. Udzieliła mu kilku korepetycji z ONMS więc rekompensata była wymagana. Dał dziewczynie wolną rękę kiedy mają się spotkać i czekał. List informujący, że ta wiekopomna chwila nastała wywołała u Williama uśmieszek. Bardzo dobrze się wszystko złożyło, miał sprawę do gryfonki i zaczarowana słodkościami raczej nie będzie skora mu odmówić. Ubrał się ładnie by dodatkowo być wzrokowo pociągający i ruszył do wioski przedzierając się przez zaspy śniegu. Kiedy dotarł na miejsce podskoczył dwa razy i tupnął butami parę razy by zrzucić z siebie śnieg i wszedł do środka. Jak się spodziewał Siri była już wewnątrz i przyglądała się słodyczom. Podszedł do niej cicho, niemal się skradając.
-Bu.-szepnął dziewczynie do ucha i szybko cofnął głowę gdyby przestraszona zamierzała go trzepnąć w głowę. Wyszczerzył zęby w uśmiechu i w tym samym momencie jeszcze dorzucił:
-Jak tam, wybrałaś sobie już coś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Trondheim. Norwegia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 53
  Liczba postów : 53
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13963-siri-parker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14043-siri-parker#371302
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14042-siri-parker#371299
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14041-siri-parker#371296




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Pon Lut 13 2017, 04:19

Pochłonięta rozmyślaniem o tym, która ze słodkości jest tak wyjątkowa nie liczyła czasu, ba nawet nie zerkała na zegarek. Pojawienie sie Willa tak szybko było nieoczekiwane. Usłyszawszy szept w uchu zamarła, dostała dreszczy, by zaraz sie szeroko uśmiechnąć i odwrócić energicznie, sprawdzić źródło tego i tak znajomego głosu.
- Wiiiiill, prawie zmieniłeś sie w głos mojego sumienia. - Klepnela go w ramie i zaraz przytuliła na powitanie. Czyżby głos jej sumienia brzmiał jak stojący właśnie przed nią Puchon? Bynajmniej.
- Jeszczenie, mam dosłownie oczopląs od tej ilości, ale do sklepu trafiło świeżutkie ciacho i teraz juz zupełnie nie wiem. - Mrugnęła okiem do niego. - Dobrze wyglądasz drogi Willu. - Uśmiechała sie szeroko, od ostatniej korepetycji troszkę minęło. Chociaz ten niewiele sie zmienił, nadal przystojny i zabawny odwracał wzrok wielu dziewczyn od witryn, ząb którymi piętrzyły sie słodkości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 56
  Liczba postów : 84
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11562-william-arveen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11572-willy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11573-poczta-arveen-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11574-william-arveen




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Czw Lut 16 2017, 00:28

Spodziewał się, że dziewczyna wrzaśnie przerażona, ale ta ewidentnie potwierdzała przynależność do Gryffindoru. Odwróciła się szybko niczym pantera, przywaliła mu i obdarzyła niedźwiedzim uściskiem. Nie spodziewał się takiego powitania, było bardzo przyjemne i na pograniczu przyjaźni i czegoś więcej. Znał Siri przelotnie i nie wiedział czy wita tak każdego więc nie wysuwał jakichś wniosków. Zaśmiał się jedynie i też ją przytulił.
-Czyżby Twoje sumienie Cie straszyło na powitanie? Czyli mam Ci pomóc, tak? No dobrze, zobaczmy.-zaczął się rozglądać po słodkościach i zastanawiać co by mogło podpaść gryfonce. Minęła chwila zanim dotarł do niego jej komentarz. Zakrztusił się aż śliną i zaczął kaszleć. Łzy napłynęły mu do oczy i wyglądał komicznie. Jeszcze ten wykrzywiony wyraz twarzy...normalnie uciekł z kabaretu.
-Dz-dziękuje Siri, Ty również ładnie wyglądasz. Wiem, że jestem łakomym kąskiem, ale mnie nie da się kupić.- zażartował z sytuacji i wrócił do przeglądania. Dwa nieco zbyt spouchwalające momenty w ciągu 5 minut...ciekawe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Trondheim. Norwegia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 53
  Liczba postów : 53
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13963-siri-parker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14043-siri-parker#371302
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14042-siri-parker#371299
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14041-siri-parker#371296




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Czw Lut 16 2017, 05:31

Być może jej entuzjazm na widok Puchona był nieco zbyt wyrazisty, mimo to lubiła go w pewien magiczny sposób i tym bardziej lubiła jego towarzystwo. To, że dokarmiał ją słodkościami było urocze, żadne z jej znajomych i przyjaciół tak dobrze nie wyczuło jej smaku jak Will. Sytuacja jaką stworzyła przed momentem wywołała na jej buzi lekkie rumieńce co wyraziście odczuła i mimowolnie gładziła policzki chłodniejszą stroną dłoni.
- Sumienie zawsze mnie straszy, kiedy jestem w pobliżu samych słodkości. - Zaśmiała się wychodząc z uścisku i puściła mu oczko, by za chwilę energicznie pokiwać głową na pytanie o pomoc. Oj juz on sie znał dobrze, a Parker polegała na nim w tej kwestii wyboru.
Kiedy zaczął sie krztusić przejęta poklepała go po plecach, czyżby jej słowa go zaskoczyły? Mówiła prawdę przecież.
Znów się zaśmiała widząc jego minę, z pewnością zostałaby jego fanką, gdyby tylko wystawiał jakieś komedie na scenie. Jego mimika była do tego wręcz stworzona.
- Ito właśnie w Tobie lubię, dziękuje. - Tymi słowami zakończyła swój popis urokliwego śmiechu, by nachylić sie tuż obok niego. Patrząc w tę samą stronę co on próbowała odgadnąć co jej wybierze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 473
  Liczba postów : 304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Czw Kwi 20 2017, 03:59

Wszedł do Miodowego Królestwa, lecz w przeciwieństwie to większości ludzi i klientów on nie wszedł przez drzwi wejściowe lecz wyszedł za ścianki, która ledwo widocznie się uchyliła, po czym postać w płaszczu z głębokim kapturem z niej wyszła. Zamknęła szybko i wtopiła się w tłum klientów. I kiedy się wtopił zdjął kaptur i zajął się normalnymi zakupami jak każdy tam zebrany. Lecz w zasadzie mógł mieć to za darmo bo wystarczyło pójść po to do odpowiedniego miejsca w zamku.
Zakupił kilka łakoci po czym opuścił Miodowe Królestwo na powrót naciągając kaptur na głowę.
z/t

______________________

Serce! Wszystko zaczyna się od serca które wierzy,
Przepowiednie, wiara, modlitwa… to wszystko formy magii.
Cuda przytrafiają się tylko tym, którzy wierzą. To prawda.


Wierz w istnienie magii,
wierz w swoją własną siłę…
Tylko ci, którzy wierzą w te dwie rzeczy. mogą używać magii.

Czarodziejska czcionka Aleksandra do listów: Parisienne

king  Władca Klonów  farao
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Miodowe Królestwo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

 Similar topics

-
» Miodowe Królestwo
» Miodowe Królestwo
» Miodowe Królestwo
» Miodowe Królestwo

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-