IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Gospoda pod świńskim łbem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 17, 18, 19
AutorWiadomość




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Gospoda pod świńskim łbem   Pią Cze 11 2010, 23:02

First topic message reminder :


Gospoda pod Świńskim Łbem

Jest to niewielki, składający się tylko z jednego pomieszczenia, obskurny bar, zawsze przyciągający tajemnicze i niezbyt sympatyczne osoby. Wewnątrz panuje mroczna atmosfera, a w powietrzu czuć dziwną woń. Poprzez małe, brudne okna wdziera się mało światła, a i słabo palące się świece niewiele go dają. Od czasu zmiany właściciela, stan lokalu trochę się poprawił, część mebli wymieniono i podobno zatrudniono kogoś do sprzątania, jednak daleko jeszcze do ideału. Uczniowie Hogwartu raczej rzadko wybierają ten bar na spędzenie w nim swojego wolnego czasu.

Jagodowy jabol
Miętowy Memortek
Dymiące Piwo Simisona
Absynt
Boddingtons Pub Ale  
Beetle Berry Whiskey
Stokrotkowy Haust
Ognista Whisky
Sherry
Malinowy Znikacz
Kłębolot
Papa Vodka
Tuică
Zezowaty Iwan

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 473
  Liczba postów : 304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Pon Kwi 24 2017, 00:59

Uśmiechnął się jeszcze szerzej słysząc jej odpowiedź. Nagle udał zmartwionego wizją jaka mu się obrazowała przed oczyma, jeśli miałby na to pozwolić.
- No i co za kila lat znów się spotkamy tutaj i wejdziesz z nogami bardziej owłosionymi niż akromatula i szopą bardziej przetłuszczoną niż legendarne włosy Snape'a? Niee - tutaj teatralnie przeciągnął potrząsając głową.
- Nie wybaczyłbym sobie później tego czynu - dodał opierając się o blat zastanawiając się nad czymś.
- Dzięki wam Kobietą staramy się wyglądać jak cywilizowani ludzie, szkoda byłoby rezygnować z takiego postępu ludzkości i znów wracać do średniowiecza, gdzie to brano kąpiel raz na miesiąc by to uodpornić się na choroby - dopowiedział po chwili i powrócił do swojego Ivana.
Naprawdę ten trunek z Prosiego Łba wchodził jak wola... Cholerni właściciele kazali pewnie rozcieńczać trunek. Przez co kpiąco spojrzał na zawartość swojej szklanki.
- No niestety to ja, jakkolwiek sobie mnie wyobrażałaś - powiedział znów wracając do jej oczu i się zastanawiając ile mogła być starsza. Rok, dwa lata? Maksymalnie.
- To studia Cię tak bardzo zmęczyły - rzucił po czym zerwał kontakt wzrokowy, nie chciał być jakiś nachalny. Przez co znów spoglądał w dno szkła, które z każdą chwilą robiło bardziej puste.
- Poproszę to samo - powiedział wskazując delikatnie jej zamówienie. Może ono chociaż trochę zadowoli podniebienie Aleksandra, na tyle mocno by nie skomentować tego cichym prychnięciem.

______________________

Serce! Wszystko zaczyna się od serca które wierzy,
Przepowiednie, wiara, modlitwa… to wszystko formy magii.
Cuda przytrafiają się tylko tym, którzy wierzą. To prawda.


Wierz w istnienie magii,
wierz w swoją własną siłę…
Tylko ci, którzy wierzą w te dwie rzeczy. mogą używać magii.

Czarodziejska czcionka Aleksandra do listów: Parisienne

king  Władca Klonów  farao
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Mexico City
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 276
  Liczba postów : 269
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6246-karin-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6247-kto-kochanek-a-kto-wrog
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6248-poczta-karin




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Pon Kwi 24 2017, 14:36

Ona z owłosionymi nogami i tłustymi włosami? Boże święty! Tak źle to nawet z nią nie było za czasów sierocińca! Karin uśmiechnęła się rozbawiona słysząc jego wywód na temat znaczenia wyglądu kobiet dla ogółu ludzkości.
Gryfonka od dawna słyszała plotki o chłopaku, który nosił to samo nazwisko co ona. Często pytano ja, czy są spokrewnieni, ale sama Panna Cortez szczerze w to wątpiła. Chłopak należał do Slytherinu i był czystej krwi, a ona była mugolaczką, a jej rodzice nawet nie byli anglikami. Tak więc ich pokrewieństwo było raczej niemożliwe.
-Sporo słyszałam o zielonym Cortezie w Hogwarcie- powiedziała znów upijając łyk z brązowej butelki.
Tym razem przed połknięciem płynu delikatnie dmuchnęła przez nos, wypuszczając przy tym kłęby pary.
Chłopak zapytał o powód jej zmęczenia. Cholera, czyli jednak makijaż nie pomógł.
-Aż tak widać?- spytała marszcząc brwi.- Powiedzmy, ze przeszłość nie daje mi spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 473
  Liczba postów : 304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Pon Kwi 24 2017, 23:32

Ucieszył go fakt, że chociaż trochę mógł ją rozbawić. Nie lubił kiedy to jakaś dziewczyna siedziała smutna, czy zmęczona życiem. Wtedy pojawiał się on... Książę ciemności na testralu. Niestety miał tą przyjemność należeć do tego grona ludzi widzących te magiczne stworzenia, więc dlaczego miałby na nich nie ujeżdżać?
Karin z pewnością musiała słyszeć coś o jego rodzinie więcej, bowiem jego matka w końcu uczyła eliksirów w Hogwarcie. Chociaż studenci mieli ten przywilej wybierania sobie przedmiotów na który chcieli chodzić. Więc jeśli nie interesowała się miksturami to nawet nie musiała ani razu spotkać Beatrix.
- Nie wierz im! Wszystko co o mnie usłyszałaś to bzdury - rzucił od razu uśmiechając się na powrót bardzo szeroko.
- No chyba, że coś dobrego, to można ustalić, że tym razem nie kłamali - dodał i przyjrzał się kłębom dymu jakie wypuściła z nozdrzy.
- Na zdrowie - mruknął i uśmiechnął się udając, że nie miał pojęcia o efektach ubocznych tego trunku.
Co po chwili sam wykonał wydmuchując kłęby dymu, które rozwiał machnięciem ręki.
- Brzmi poważnie - skomentował jakże odkrywczo, szukając w głowie jednak jakiejś lepszej odpowiedzi. Bo może i wcześniej starał się ją jakoś rozśmieszyć to nie chciał przecież też podchodzić do jej problemu lekceważąco.
- Każdy ma takie chwile, czyn z przeszłości, który odbije się na teraźniejszości. Ale jeśli masz na tyle silny charakter, to dasz sobie radę Karin. Jakkolwiek by źle nie było. Brnij dalej w przyszłość, a nie rozżalaj się nad przeszłością. Tego raczej nie zmienisz... - dodał po krótkim namyśle, po czym naszła go jeszcze inna myśl jakże błyskotliwa.
- No chyba, że masz zmieniacz czasu, masz? - dopowiedział szybko posyłając ciekawskie spojrzenie.

______________________

Serce! Wszystko zaczyna się od serca które wierzy,
Przepowiednie, wiara, modlitwa… to wszystko formy magii.
Cuda przytrafiają się tylko tym, którzy wierzą. To prawda.


Wierz w istnienie magii,
wierz w swoją własną siłę…
Tylko ci, którzy wierzą w te dwie rzeczy. mogą używać magii.

Czarodziejska czcionka Aleksandra do listów: Parisienne

king  Władca Klonów  farao
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Mexico City
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 276
  Liczba postów : 269
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6246-karin-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6247-kto-kochanek-a-kto-wrog
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6248-poczta-karin




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Pon Kwi 24 2017, 23:51

Owszem, słyszała,ze jego matką jest nauczycielka, nawet kiedyś była u niej na lekcji. Kobieta wtedy nie zwróciła większej uwagi na jej nazwisko, więc sama Karin też się nie wychylała. Bardziej ją ciekawiło, czy Aleksander słyszał coś o niej i co to było. Dziewczyna spokojnie wysłuchała wszystkiego co miał jej do powiedzenia.
-Znasz moje imię, wiec też za pewne co nieco o mnie słyszałeś-stwierdziła przechylając butelkę przy ustach.
Gdy chłopak wspomniał o zmieniaczu czasu znów zachichotała.
-Nie, nie posiadam takich artefaktów.A nawet jakbym miała to nie wiem, czy by o użyła.
To prawda, miło by było znów spotkać rodziców, dowiedzieć się co dokładnie stało się tamtego dnia, może nawet zapobiec wypadkowi. Ale z drugiej strony... Gdyby wtedy nie zginęli gdzie by teraz była? Czy poznałaby Meksyk? Zapewne nie zostałaby prostytutką, ale kim w takim razie by była? Grzeczną kujonką? Czy załamaną grubą krową?
Drgnęła wyrywając się tym myślom i spojrzała na Corteza.
-A ty? Co ktoś taki jak ty robi w takim lokalu jak ten?- spytała da zmiany tematu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 473
  Liczba postów : 304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Wto Kwi 25 2017, 11:59

/Wybacz, już nie dałem rady wieczorem nic napisać.

Zastanowił się co wiedział o Karin, w sumie to też niewiele. Znał przeważnie jej imię o które pytał się wpierw matkę, a następnie dziadka, czy kojarzy kogoś takiego.
Za każdym razem padała jednak taka sama odpowiedź.
- Wiem tyle, że nie jesteśmy rodziną, a to tylko zbieżność nazwiska, które swoją drogą jest bardzo popularne. Nawet do końca nie wiem skąd Karin pochodzisz - odpowiedział, po czym odwrócił się plecami do baru by to mieć lepszy kontakt wzrokowy z dziewczyną.
- To prawda, z tym nie ma żartów i można nieźle namieszać w historii - powiedział Ślizgon starając sobie wyobrazić jaką byłby osobą jakby nie pewne czyny z przeszłości. Z pewnością byłby bardziej normalny, ale i o wiele słabszy, za słaby by z dumą nosić swoje nazwisko i brzemię jakie na nim spoczywało narzucane z pokolenia na pokolenie w tej rodzinie.
Słysząc jej pytanie przybliżył się do niej i konspiracyjnie wyszeptał:
- Bo widzisz... Ja jestem tutaj nielegalnie. No, a gdzie najlepiej iść pić jeśli chcesz ukryć swoją obecność w Hogs jeśli nie tutaj? Co prawda jest w tym miasteczku dużo więcej bardziej urokliwych miejsc, ale lubię ten lokal. Ma swoją niepowtarzalną atmosferę. O ile lubisz przebywać z wszelkimi mętami z tego miasta - Powiedział cały czas nachylając się w jej stronę i szepcząc by nikt inny nie usłyszał co mówi, a już zwłaszcza barman bo jeszcze się obrazi za taką ocenę swojego lokalu.
- A tak się składa, że ja lubię - dodał już normalnie prostując się ponownie i rozkładając ręce by to wskazać to miejsce, uśmiechając się przy tym kącikami ust.
- No a co tutaj robi taka kobieta jak ty? - Rzucił opierając się przedramieniem o szynkwas i nie ściągając z niej spojrzenia upił trochę zamówionego alkoholu.

______________________

Serce! Wszystko zaczyna się od serca które wierzy,
Przepowiednie, wiara, modlitwa… to wszystko formy magii.
Cuda przytrafiają się tylko tym, którzy wierzą. To prawda.


Wierz w istnienie magii,
wierz w swoją własną siłę…
Tylko ci, którzy wierzą w te dwie rzeczy. mogą używać magii.

Czarodziejska czcionka Aleksandra do listów: Parisienne

king  Władca Klonów  farao
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Mexico City
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 276
  Liczba postów : 269
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6246-karin-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6247-kto-kochanek-a-kto-wrog
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6248-poczta-karin




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Wto Kwi 25 2017, 12:32

Czyli w sumie wiedział o niej tyle co ona o nim. A co do pochodzenia... Karin sama nie była tego do końca pewna. Wie, że ojciec pochodził z Meksyku a matka z Włoch. Zawsze myślała, ze urodziła się w Anglii, ale w sumie nie ma takiej pewności, bo jedyne osoby, które mogłyby o potwierdzić już nie żyją. Jednak dy z Patriciem wyjechała do Meksyku od razu poczuła, ze to tam jest jej dom.
-Przyjmijmy, że nie pochodzę stąd.- powiedziała ogólnikowo i zlizała koniuszkiem języka zabłąkaną kroplę piwa z szyjki butelki.
-Taki z ciebie niegrzeczny chłopiec?- spytała rozbawiona, gdy wygłosił swoje poglądy na temat ów lokalu.
Oh, chciał wiedzieć co ona tu robiła. W sumie to... Sama nie wiedziała. Weszła u bo padało. Ale tak na prawdę jej to nie przeszkadzało.Więc w sumie co robiła? Dlaczego tu weszła?
- Co ja tu robię? Piję.- odpowiedziała znów upijając łyk z butelki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 473
  Liczba postów : 304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Wto Kwi 25 2017, 23:43

Przyjrzał się jej uważnie starając się jakoś telepatycznie wyciągnąć od niej co takiego ukrywała i do czego nie chciała się przyznać.
- Ależ tajemniczo. Mam wrażenie, że im dłużej z tobą przebywam tym mniej o tobie wiem - rzucił unosząc kąciki warg.
Oczywiście to co zrobiła nie umknęło jego uwadze, co skomentował tylko szybkim uśmiechem.
- Zdecydowanie jeden z najbardziej niegrzecznych w tej okolicy - odpowiedział i mrugnął rozbawiony. Chociaż wyglądało na to, że mocno wierzył w te słowa.
- Są dwa typy ludzi chodzący w takie miejsca. Ci którzy przychodzą tutaj w celach by sobie pogadać z nieznajomym, albo ci którzy przychodzą by się upić. Upić, a nie napić. Po tym zrobić coś głupiego, ale mieć na to tak bardzo wyrąbane bo wiesz, że swoje poczucie winy możesz wytłumaczyć tym, że było się tak bardzo pijanym, że nie byłaś w stanie tego kontrolować. Czyż nie wspaniała opcja i jak bardzo wygodna? - odpowiedział i wbił w nią spojrzenie niemo wręcz zadając pytanie.
No to jak? Do której kategorii należysz?

______________________

Serce! Wszystko zaczyna się od serca które wierzy,
Przepowiednie, wiara, modlitwa… to wszystko formy magii.
Cuda przytrafiają się tylko tym, którzy wierzą. To prawda.


Wierz w istnienie magii,
wierz w swoją własną siłę…
Tylko ci, którzy wierzą w te dwie rzeczy. mogą używać magii.

Czarodziejska czcionka Aleksandra do listów: Parisienne

king  Władca Klonów  farao
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Mexico City
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 276
  Liczba postów : 269
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6246-karin-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6247-kto-kochanek-a-kto-wrog
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6248-poczta-karin




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Sro Kwi 26 2017, 00:03

To nie tak, ze chciała coś ukryć. Po prostu nie miała ochoty wspominać szczęśliwego dzieciństwa, śmierci rodziców, sierocińca, kradzieży, pracy na ulicy, wyjazdu z kraju, pracy jako prostytutka i porzucenia przez opiekuna. Nie wszyscy musieli o tym wiedzieć, prawda?
-Może tak jest lepiej?- odpowiedziała tajemniczo.
Nie lubiła odkrywać wszystkich kart od razu, te gierki w odgadywanie siebie na wzajem bywały zabawne.
-Niegrzeczny i nieskromny. Jednym słowem Łobuz.- stwierdziła uśmiechając sie z przekąsem.
Hm, niby młodszy, a interesujący. Kto by pomyślał...
Hmm... jakby tu się określić? Karin lubiła się upić, porozmawiać z nieznajomym i robić rzeczy, które zazwyczaj robią ludzie nie myślący trzeźwo.
-A co z tymi, którzy po samym alkoholu kontroli nie tracą, a mimo to robią rzeczy, których inni na trzeźwo nie odważyliby się zrobić?- spytała z zadziornym błyskiem w oku i przyłożyła butelkę do ust. Zanim wypiła kolejny łyk jakby się zawahała, przejeżdżając krawędzią otworu po dolnej wardze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 473
  Liczba postów : 304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Sro Kwi 26 2017, 00:34

No oczywiście, to nie tak, że chciał na nią nalegać i wydusić nagle wszystkie informacje. W końcu to nie były lochy, lecz gospoda, a to nie było przesłuchani, a zwyczajna rozmowa.
A jedynie Cortez należał do ciekawskich osób, jeśli nie wścibskich, jak to określił go kuzyn.
- Poniekąd tak - mruknął cicho niechętnie przyznając jej rację. W końcu sam nie byłby w stanie wydusić z siebie ani słowa jeśli miałby opowiedzieć coś prawdziwego o swojej rodzinie. Nie pozwalałoby na to zaklęcie jakie na niego rzucono.
Na jej kolejne słowa roześmiał się i kiedy to się opanował, w miarę, powiedział:
- Tak szybko mnie rozgryzłaś... Chyba będę musiał sporo popracować nad swoją aurą tajemniczości. - Nie przestawał się jednak uśmiechać i przegryzł dolną wargę na moment.
- Tacy są jeszcze ciekawsi. Bowiem oznacza to, że mają w sobie jakąś cząstkę szaleństwa i w przeciwieństwie do tamtych przy następnym spotkaniu nie będziemy udawać, że się nie znamy, lecz znów się napijemy i bardzo chętnie powspominamy to wspólne szaleństwo - odpowiedział przenosząc wzrok z jej oczu ciut niżej, dosłownie na usta i z powrotem na oczy.
- A tak się składa, że Łobuzy lubią o wiele bardziej takie dziewczyny - dodał, akcentując łobuza po czym sam upił łyczka dymiącego piwa.

______________________

Serce! Wszystko zaczyna się od serca które wierzy,
Przepowiednie, wiara, modlitwa… to wszystko formy magii.
Cuda przytrafiają się tylko tym, którzy wierzą. To prawda.


Wierz w istnienie magii,
wierz w swoją własną siłę…
Tylko ci, którzy wierzą w te dwie rzeczy. mogą używać magii.

Czarodziejska czcionka Aleksandra do listów: Parisienne

king  Władca Klonów  farao
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Mexico City
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 276
  Liczba postów : 269
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6246-karin-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6247-kto-kochanek-a-kto-wrog
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6248-poczta-karin




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Sro Kwi 26 2017, 00:47

O proszę, nawet udało jej się go rozśmieszyć. Fajnie.
-Jak widać potrafię coś więcej niż tylko przyciągać uwagę nieznajomego w barze.- stwierdziła i puściła mu oczko.
Karin nie należała do ludzi, którzy udają, ze kogoś nie znają bez względu an charakter ich poprzednich spotkań.No chyba, ze był to klient spotkany w restauracji na kolacji z żoną. To już były kwestie zawodowe,czyli zupełnie inna sprawa.
-A jakie konkretnie szaleństwo masz na myśli?- spytała pół głosem pochylając się w jego stronę z tajemniczym uśmiechem.
-Tak się składa, ze jestem taką dziewczyną i bardzo lubię Łobuzów.- dodała jeszcze ciszej dalej pochylając się w jego stronę.
Oj chyba robiło się ciekawie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 473
  Liczba postów : 304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Sro Kwi 26 2017, 11:34

Dopił do końca piwo i odstawił za siebie butelkę na tyle daleko by jej nie przewrócić przez przypadek.
- W takim razie już nie mogę się doczekać, aby poznać twoje inne talenty - mruknął zalotnie i jego wzrok zszedł jeszcze niżej niż poprzednim razem, przez co znów przygryzł delikatnie wargę szybko coś analizując.
- A na ile szalona byłaby propozycja zabrania cię w jakieś ustronniejsze i przyjemniejsze miejsce? - rzucił poważnym tonem, ale w strasznie mrukliwy sposób. Niemalże dmuchając jej ciepłym oddechem na ucho.
Jego ręka na tą chwilę spoczęła na jej ramieniu, a następnie zjechała po przedramieniu i w końcu zatrzymała się pod jej ręką nie wypuszczając jej.
- Wtedy przekonasz się, że potrafię być jeszcze większym łobuzem - dodał i dopiero teraz odsunął się tak na prawdę na poprzednią odległość by znów mógł spojrzeć w jej oczy.
Chociaż jeśli nie odtrąciła jego ręki to nie wyciągnął jej spod jej dłoni.

______________________

Serce! Wszystko zaczyna się od serca które wierzy,
Przepowiednie, wiara, modlitwa… to wszystko formy magii.
Cuda przytrafiają się tylko tym, którzy wierzą. To prawda.


Wierz w istnienie magii,
wierz w swoją własną siłę…
Tylko ci, którzy wierzą w te dwie rzeczy. mogą używać magii.

Czarodziejska czcionka Aleksandra do listów: Parisienne

king  Władca Klonów  farao
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Mexico City
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 276
  Liczba postów : 269
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6246-karin-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6247-kto-kochanek-a-kto-wrog
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6248-poczta-karin




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Sro Kwi 26 2017, 12:09

Chłopak dokończył swoje piwo, a jej jeszcze trochę zostało. Nie lubiła pić szybko, wolała delektować się smakiem.
-Może kiedyś będziesz miał okazję...- odpowiedziała gdy stwierdził, ze chciałby poznać jej talenty.
Aleksander przedstawił jej ciekawą propozycję. Do ego ten gest ręką... To wszystko uświadomiło jej, ze wygląda dalej jak ubłocona zmokła kura.
-Przepraszam na chwilę.- powiedziała odstawiając trunek na ladę baru i poszła w kierunku łazienki.
Małe, obskurne pomieszczenie, które raczej rzadko widywało mopa i ścierkę. Bynajmniej nie chciała tu załatwiać swoich potrzeb fizjologicznych. Potrzebowała tylko jakiegoś miejsca, żeby doprowadzić się do ładu i składu.
Z małego pokrowca przy pasie wyjęła różdżkę i skierowała ją na swoje mokre dresy.
-Multicorfors- mruknęła stukając kijkiem w materiał.
Po chwili miała już na sobie czarne, obcisłe jeansy, czerwony top z odsłoniętym brzuchem i gołymi ramionami oraz czarne botki na niewysokim obcasie.
Przejrzała się jeszcze w lustrze. Potargane włosy spięte w niedbałą kitkę wyglądały całkiem nieźle, więc tylko poprawiła kilka wystających kosmyków i wyszła z toalety.
-Więc gdzie mnie chcesz zabrać?- spytała jakby nigdy nic siadając znów na stołku barowym i sięgając po swoja butelkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Wielka Brytania, Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 473
  Liczba postów : 304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13688-aleksander-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13704-aleksander-cortez




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Sob Kwi 29 2017, 06:07

On delektował się alkoholem tylko jeśli ten charakteryzował się czymś wyjątkowym. I były to raczej rzemieślnicze wytwory, które pojawiały się raz na jakiś czas, a nie były ogólnodostępne. Te pił wtedy raczej szybko nie przeciągając tego co miało po nich nadejść. A więc upojenie alkoholowe, tak pięknie dzisiaj nazywana - banią.
- Trzymam cię więc za słowo Karin - odpowiedział po czym spojrzał jak wstaje samemu lekko się podnosząc do góry.
- Nie ma sprawy - rzucił uspokajając się, ponieważ przez chwilę myślał, że chce już iść.
Nie było jej chwilę, ale kiedy wróciła nie rozpoznał jej. Lecz musiałbym skłamać jeśli napisałbym, że tak po prostu ominął ją wzrokiem. Dziewczyna była po prostu śliczna, a w tym stroju przyciągała wręcz spojrzenia facetów.
Cortez będąc przez chwilę oniemiały tym widokiem otrząsnął się i roześmiał krótko.
- Tak wyglądasz o wiele bardziej niebezpiecznie i ślicznie. A takie połączenie nie wróży niczego dobrego - powiedział do dziewczyny i pozwalając jej dopić piwo wstał z taboretu.
- A czy zabranie cię w jakieś ciche, ciepłe miejsce po tak niedługim spotkaniu byłoby nietaktowne? Nawet dla łobuza? - odezwał się znów przechodząc do konspiracyjnego tonu głosu i przybliżając się nieznacznie w jej stronę.

/Jak chcesz zrób nami z/t

______________________

Serce! Wszystko zaczyna się od serca które wierzy,
Przepowiednie, wiara, modlitwa… to wszystko formy magii.
Cuda przytrafiają się tylko tym, którzy wierzą. To prawda.


Wierz w istnienie magii,
wierz w swoją własną siłę…
Tylko ci, którzy wierzą w te dwie rzeczy. mogą używać magii.

Czarodziejska czcionka Aleksandra do listów: Parisienne

king  Władca Klonów  farao
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Mexico City
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 276
  Liczba postów : 269
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6246-karin-cortez
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6247-kto-kochanek-a-kto-wrog
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6248-poczta-karin




Gracz






PisanieTemat: Re: Gospoda pod świńskim łbem   Sob Kwi 29 2017, 22:21

Szczerze mówiąc nie spodziewała się, ze wywrze na chłopaku aż takie wrażenie. Dopiero gdy przyłożyła butelkę do ust zauważyła ten lekki szok na jego twarzy.
-Co, cos nie tak?- spytała patrząc na swój strój.
Jej zdaniem wyglądała w porządku, więc nie od razu zaskoczyła o co mu chodziło. Zajarzyła dopiero gdy wyraził swą opinię.
-Och, jakiś ty miły!- zawołała teatralnie udając zaskoczenie.-Przyznaj się, ze każdej to mówisz.- dodała puszczając mu oczko.
Z delikatnym uśmiechem na ustach przytknęła do nich butelkę z co raz mniej już dymiącym trunkiem. Dwoma łykami opróżniła butelkę i odstawiła ją na blat. Gdy to zrobiła chłopak wstał ze swojego stołka.
-To zależy, czy będzie tam dobry alkohol i jakie niecne pany masz względem mnie.- odpowiedziała tym samym konspiracyjnym głosem.
Również podniosła się z miejsca i machnęła różdżką przywołując do siebie swoją bluzę. Stuknął w nią magicznym kijkiem mamrocząc o samo zaklęcie co poprzednio i zmieniając ją w skórzaną kurtkę na zamek błyskawiczny w motocyklowym stylu.
-Więc prowadź.- powiedziała wychodząc razem z Aleksandrem na ulicę.

/zt x 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Gospoda pod świńskim łbem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 19 z 19Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 17, 18, 19

 Similar topics

-
» Gospoda pod świńskim łbem
» Gospoda pod Świńskim Łbem
» Gospoda Pod Świńskim Łbem
» Gospoda Pod Świńskim Łbem
» Gospoda Kirilija

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-