IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Małe boisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Dania, Kopenhaga
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 510
  Liczba postów : 1383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6313-mathilde-olivia-villadsen#177625
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6324-zagraj-ze-mna-na-pianinie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6376-poprosze-najladniejsza-pocztowke#179438
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7164-mathilde-olivia-villadsen#204301




Gracz






PisanieTemat: Małe boisko   Pią Gru 13 2013, 18:23

First topic message reminder :


Małe boisko

Znajduje się kilka kroków za głównym boiskiem, a prowadzi do niego wydeptana ścieżka, którą można odnaleźć bez problemów nawet w zimie! Powstało dla uczniów, którzy pragną uzewnętrznić swoje emocje w sposób fizyczny! Oczywiście nie tylko o takie kwiatki tutaj chodzi. Rozchodzi się tu również o liczne treningi, które czasem nakładały się na siebie i wymagały rezygnacji, którejś z grup młodzieży oraz przejściu na inny dzień. Nauczyciele quidditcha, zatem doszli zgodnie do porozumienia, że potrzebują trochę dodatkowego miejsca na mini boisko, gdzie można przeprowadzać rozgrzewkę i uczyć zawodników jakiś ciekawych manewrów! Zatem nie zastanawiając się długo poprosili dyrektora o zagospodarowanie części błoni. Tak też się stało.
Zatem to tutaj znajdziesz mniejsze boisko, które ogrodzone jest wysokim płotkiem, który zdobią herby czterech domu Hogwartu. Niestety boisko nie jest wyposażone we własne szatnie czy składzik, w którym przechowywane są kafle, zastępcze miotły czy ochraniacze i to jest główna niedogodność, z którą należy się uporać, czyli należy korzystać z dobudówek głównego boiska i tam pozostawiać swoje rzeczy.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 730
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 460
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 14:26

Przyjście Adrienne poprawiło jej humor. Teraz miała już ponad pół drużyny. Martwienie się resztą odłożyła na jutro. Nebbie podawała właśnie kafla Monte. Gemma przyśpieszyła w ich stronę, omijając po drodze tłuczka i śpewając na całe gardło:
- NANANANANANANANANANANANANA - wleciała między nich i przejęła piłkę - BATMAN! - mieli się dobrze bawić, nie? Nie zwalniając poleciała dalej unosząc kafel triumfalnie nad głową i śmiejąc się do pozostałych graczy - To pieśń mojego ludu! - doleciała bliżej pozostałych Puchonek i przekazała piłkę.

Kostki: 3,6
Liczba podań: 1

______________________



PMS MONSTER ALERT! 25-30 każdego miesiąca!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 15:24

Pojawiały się kolejne osoby, a widząc, jak Gumiś się rozpromienił i wszyscy zaczynali się dobrze bawić. Mała Alice uśmiechnęła się szeroko. Brakowało jej takiej atmosfery, brakowało jej takiej zabawy. Tak więc i ona będzie się bawić i postara się jak tylko się da!
Puchonka uważnie rozglądała się we wszystkie kierunki, próbując odnaleźć znicz. Latała w tę i z powrotem uważnie lustrując otoczenie. W końcu go dostrzegła. Przez ułamek sekundy nie była pewna, czy to on, ale w końcu pognała za zniczek ile sił w miotle, gdy nagle do uszu dotarła pieść ludu Twisleton, przez do panna Månen wybuchła śmiechem. WIĘCEJ TAKICH TRENINGÓW! Proszę! Szkoda tylko, że śmiejąc się zapomniała o zniczu, a tłuczek elegancko wykorzystał okazję i uderzył ją w rękę. Za nie długo to będzie panda, a nie człowiek. Albo dalmatyńczyk, cała w ciapki!

Kostki: 3, 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 346
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 547
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 16:45

Bridget postanowiła się jakoś zrehabilitować po poprzedniej porażce, więc mocno się spięła, by następnym razem przejąć kafla, uniknąć tłuczka i dodatkowo podać kafle do kogoś ze swojej drużyny. Uważnie obserwowała sytuację na boisku, chcąc wybrać jak najlepszy moment do tego, by uderzyć do ataku i w końcu doczekała się, gdy Nebraska chciała podać kafla do młodszego ślizgona. Wyleciała między nich, wyciągając rękę i z trudem dosięgając piłki, przejęła ją, co skwitowała okrzykiem tryumfu. Również tłuczek nie przeszkodził jej w przerzuceniu kafla do koleżanek z drużyny. Była z siebie dumna!

Kostki: 4, 5

______________________


   
   

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 730
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 460
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 17:20

Bridget złapała piłkę od niej i wymijając tłuczek odrzuciła go ją z powrotem do Gemmy.
- Dwa! - policzyła głośno podania - Świetnie, Bri.
Tak jak wierzyła, młodsza Hudson potrzebowała tylko czasu, żeby przypomnieć sobie jak się lata. I trzeba jej oddać, że przypomniała sobie całkiem szybko.
Gemma złapawszy kafla zanurkowała pod lecącym na bią tłuczkiem i podała do Adrienne, niestety nie zbyt dokładnia. Pilka znów była po stronie przeciwników.

Kostki: 3, 1
Bri, zgubiłaś mój post Wink

Wstawiam kostki jeszcze raz, bo ciągle zapominam, a nie chce mi się szulać na poprzednij stronie.
Kostki Alice:
 

Kostki reszty:
 

______________________



PMS MONSTER ALERT! 25-30 każdego miesiąca!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 17:25

Coś mi się wydaje, że ten mecz, to będzie porażka. Zwłaszcza z Alice na pozycji szukającego. Dziewczyny działały i grały bez opamiętania, a ona nie była w stanie nawet zbliżyć się w tym czasie do znicza. Rozglądała się z wielką uwagą i kiedy w końcu go zauważyła… Nawet nie zastanawiała się. Ruszyła przed siebie, zapomniała o świecie w tym pościgu za złotym ptakiem, przyspieszała, by tylko móc go dosięgnąć, musnąć, cokolwiek! Wydłużała się tak mocno, jak tylko się dało, kiedy już jej palce musnęły znicz, poczuła uderzenie na udzie. Złapała się mocniej miotły i zacisnęła powieki. To boli! Kiedy otworzyła oczy znicza już nie było, a ona wisiała w powietrzu zmarnowana. Ona zginie na tym treningu. PIEPRZONY TŁUCZEK! Chyba Alice się wściekła.

Kostki: 2, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 13
Skąd : Paryż, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 26
Dodatkowo : Pół-wil
  Liczba postów : 138
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14376-monte-noir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14377-monte-noir




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 18:22

Kakao był wystarczającą motywacją, by trzynastolatek dał z siebie nieco więcej niż na samym początku. Oczywiście rozumiał, że każda z dziewcząt w przeciwnych drużynach przygotuje mu co najmniej jeden kubeczek słodkiego napoju. Uśmiechnął się na widok kolejnej dziewczyny, bo oznaczało to nic innego, jak więcej dobroci dla chłopaka.
-Lubię mocno czekoladowe. – odparł, a raczej odkrzyknął w stronę rudowłosej. Właściwie to lubił wszystko co słodkie i jest pełne kakao czy innych potwornie tuczących mas.
Rozejrzał się dookoła za wrogo nastawionym do graczy tłuczkiem. Na szczęście był w miarę daleko i biedaków z przeciwnych drużyn. Najpierw ominął Gemmę, która trzymała kafel, a później uderzył w Alice. Biedna dziewczyna oberwała już kolejny raz. No trudno, to nie jego zmartwienie, przecież miałą tłuczek i jeśli tylko chciała, mogła sobie z nim łatwo poradzić. Monte pochylił się nieco do przodu i przeciął podanie, pomiędzy puchonkami, a później przytulił kafla do siebie.
Tłuczek leciał mu prosto w twarz, ale płynnie zanurkował tuż przed nim i uśmiechnął się lekko pod nosem. Szybko podleciał nieco bliżej Nebraski i bez większych problemów podał jej kafla. Jezu, ślizgoni by go zabili, gdyby zobaczyli go w jednej drużynie z gryfonką.
-Spoko, wygrajmy to szybko. – bo miał już potworną ochotę na to kakao.

Kostki: 6 i 5
Liczba podań: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
  Liczba postów : 118
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 18:53

Nebraska szybko wróciła do gry i ze zdwojoną siłą lawirowała między koleżankami i Monte, czekając na odpowiedni moment, by albo odebrać piłkę od przeciwniczek, albo złapać podanie od Ślizgona. Nie widziała nic złego w tym, że jej partner w drużynie był kilka lat młodszy i zielony (pod wzgledem domowych szat, nie umiejętności gry w Quidditcha, bo jak na to, że był w drugiej klasie, na miotle radził sobie wspaniale!). Teraz też się popisał i udało mu się odebrać kafel Puchonkom. Chwilę później Nebraska trzymała szkarłatną piłkę w swoich dłoniach. Okrążyła dziewczyny, które ruszyły do ataku, również bezproblemowo uniknęła lecącego w jej twarz tłuczka, a potem krzyknęła:
- Monte! - I kafel swobodnie przeleciał w powietrzu prosto w wyciągnięte ręce Ślizgona. - Dwa! - dodała jeszcze i wyminęła w locie Gemme.

Kostki: 6, 6
Podania: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 13
Skąd : Paryż, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 26
Dodatkowo : Pół-wil
  Liczba postów : 138
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14376-monte-noir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14377-monte-noir




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 19:14

Bez większych problemów udało mu się złapać podanie od Gryfonki. Biorąc pod uwagę liczebną przewagę Puchonek, to duet Monte-Nebraska radzili sobie doskonale. Jak do tej pory, chyba najlepiej ze wszystkich. W pewnym sensie było to bardzo budujące, bo dzięki temu zyskiwał ogromną pewność siebie, która była bardzo ważna na oficjalnych meczach, o których zresztą trzynastolatek marzył.
Wyminął jedną z dziewcząt, a zaraz za nią uchylił się przed tłuczkiem. Z każdym kolejnym przychodziło mu to chyba łatwiej, jakby stopniowo łapał rytm. Rozejrzał się szybko za koleżanką z drużyny. Była dosyć daleko, kryta przez wrogo nastawione dziewczyny. Ich przewaga chyba dawała o sobie znać.
Zatrzymał się na moment w powietrzu i wziął szeroki zamach. Z całej siły wyrzucił kafel nad dziewczynami, ale na niewiele się to zdało. O ile jego umiejętności latania, były na dobrym poziomie, tak brakowało mu nieco siły, a wątła budowa ciała niezbyt pomagała.
-Sory. – skrzywił się lekko, widząc jak kafel ląduje w dłoniach przeciwniczki.

Kostki: 6 i 1, przerzucone na 1
Wykorzystane przerzuty: 1/4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 346
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 547
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 19:25

Piłka przelatywała między rękami Gryfonki i Ślizgona, a Bridget latała między nimi, starając się utrzymać na swojej miotle przy nagłych zwrotach i próbując przejąć kafla. Spojrzała za siebie w poszukiwaniu Gemmy lub tej drugiej Puchonki, minęła Alice, która wypatrywała złotego znicza, po czym... Prawie spadła z miotły, wykonując coś w stylu korkociągu w celu uniknięcia lecącego w jej stronę tłuczka. Była święcie przekonana, że Gemma rzuciła na piłki jakieś zaklęcie, by agresywniej atakowały graczy, bo nie przypominała sobie, by podczas oglądania meczów Quidditcha była świadkiem takich akcji. Nabrała prędkości i wyleciała między Monte i Nebraskę akurat w momencie, gdy podawali między sobą kafla. Wpadł jej w ręce, lecz równie szybko z nich wypadł.
- Na gacie Merlina! - powiedziała ze złością i zwróciła, by ponownie ruszyć do ataku.

Kostki: 5,1

______________________


   
   

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 20:24

Tym razem nie miała zamiaru się dać trafić. Spojrzała na grę swojej drużyny i kilku gości, po czym wzleciała w górę rozglądając się uważnie za zniczem. Nim go dostrzegła wzdrygnęła się słysząc świst powietrza i zamachnęła się pałką w stronę dźwięku odbijając tłuczek. Na szczęście, albo nie szczęście, nie trafiła w nikogo, tylko obroniła się przed tym atakiem. Radość jaka spłynęła na pannę Månen była nie do opisania, ale nie miała czasu zbyt długo się radować. Złapała za miotłę i poszybowała w stronę błysku, który objawił się jej w oddali. W końcu go złapie. Nie ma najmniejszych szans, by tego nie zrobiła!

Kostki: 5, 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 13
Skąd : Paryż, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 26
Dodatkowo : Pół-wil
  Liczba postów : 138
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14376-monte-noir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14377-monte-noir




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sro Kwi 26 2017, 23:53

Pomimo że Monte nie miał zbyt wielkiego doświadczenia w samej grze, to szło mu całkiem dobrze. Szczególnie jeśli chodzi o przejęcia piłki. Zdecydowanie radził sobie w tej kwestii znacznie lepiej, niż rudowłosa koleżanka. Uśmiechnął się lekko pod nosem, gdy niedoświadczona Puchonka złapała kafel, a ten wypadł z jej rąk. Przez moment chciał się nawet zaśmiać, ale chyba nie wypadało. Pochylił się lekko do przodu i szybko wyminął wszystkie rywalki, dolatując tym samym do piłki jako pierwszy. Złapał ją pod ramię i odwrócił się twarzą do dziewcząt.
Tłuczek minął chłopaka o kilkadziesiąt centymetrów. Otworzył nieco szerzej oczy, lekko przestraszony. Mało brakowało, a przeżyłby czołowe zderzenie z wredną piłką. Ciężko powiedzieć czy faktycznie by je przeżył, ale z pewnością nie wyszedłby z tego w jednym kawałku. Bał się w ogóle pomyśleć, jak tragicznie mogło się to skończyć.
-Łap! – zawołał wykonując kolejny niecelny rzut w kierunku Nebraski.

Kostki: 6 i 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 346
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 547
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Czw Kwi 27 2017, 00:07

Bridget spróbowała swoich sił jeszcze raz i leciała tuż za Monte, mając nadzieję na to, że po raz kolejny uda jej się przejąć piłkę. Pech chciał, że owszem, przejęła, ale kiedy próbowała podać do swoich koleżanek z drużyny, jej ręce znów zawiodły, a ona sama prawie zleciała z miotły. Strasznie to było frustrujące, bo przecież nie latała na niej po raz pierwszy w życiu, a i w Quidditcha zdarzyło jej się grywać, więc czemu nagle tak okropnie jej szło? Może obrała złą pozycję i powinna bronić, bo te przechwyty naprawdę nieźle jej wychodziły. Hudson zaczęła to rozważać, wymijając lecący tłuczek, a gdy Gemma znalazła się bliżej, starała się krzyknąć do niej:
- Ej, wiesz co? Chyba byłabym dobrym obrońcą. A ścigająca to ze mnie jest marna - ale nie było czasu na więcej pogaduszek, więc zabrały się do roboty i spróbowały przejąć piłkę jeszcze raz.

kostki: 5, 1 -.-

Pisałam już Etce, ale tu też napiszę. Ogólnie mnie jutro prawie w ogóle nie ma, więc jakbym was bardzo blokowała to rzucajcie za mnie, pozwalam!

______________________


   
   

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
  Liczba postów : 118
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Czw Kwi 27 2017, 00:13

Bardzo ciężko się grało w tak mało osób, bo bardzo szybko okazywało się, że o kafel toczona jest tak zacięta walka, że ludzie się prawie kopią w powietrzu, tłamsząc się nawzajem w jakimś miotlarskim młynie. Nebraska prawie zderzyła się z lecącymi naprzeciw dziewczynami, ale zgrabnie je wyminęła, a także udało jej się odlecieć w odpowiednim momencie, by uniknąć też zderzenia z tłuczkiem, który tym razem chyba chciał zaatakować jej brzuch, a nie twarz - tak dla odmiany. W tej chwili kafel właściwie wpadał z rąk do rąk, raz był u Monte, a raz u tej laski z Hufflepuffu, co Nebraska obserwowała z lekkim politowaniem. Jak można mieć tak dziurawe ręce? Podleciała w tamtą stronę i akurat ta fajtłapa źle rzuciła kafel, który wylądował finalnie w wyciągniętej ręce Nebbie. Schowała go pod pachą i prawie że włożyła go Monte w ręce.
- Dawaj, szybciutko! - powiedziała, ponaglając go do podania. Może jak byli w bliższej odległości to szybciej coś zdziałają? Niestety na horyzoncie znów pojawiły się Puchonki, więc nie zostało im zbyt dużo czasu.

kostki: 6, 1 -> 4
wykorzystany 1/3 przerzuty
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 13
Skąd : Paryż, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 26
Dodatkowo : Pół-wil
  Liczba postów : 138
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14376-monte-noir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14377-monte-noir




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Czw Kwi 27 2017, 00:59

Podanie od Nebraski nie było trudne do przejęcia, bo właściwie dostał piłkę prosto do rąk. Może to był jakiś sposób na wygraną, chociaż wydawało mu się to trochę niesprawiedliwe. Równie dobrze mogli stać tuż obok siebie w odległości jednego metra i przerzucać kafel między sobą. Dziewczyny w życiu nie byłby w stanie odebrać im piłki, a chyba nie o to w tym chodziło. Liczyła się też dobra zabawa z samej gry.
Odleciał nieco dalej i rozejrzał się dookoła, by odnaleźć się w całej sytuacji. Szukająca latała w poszukiwaniu znicza z trudem radząc sobie z tłuczkiem, który zresztą teraz zmierzał w kierunku młodzieńca. Jedną ręką złapał za miotłę, drugą przycisnął kafel do ciała i płynnym ruchem wyminął nadlatującą agresywną piłkę i poszukał dogodnej okazji do podania. Płynne ruchy trzynastolatka były w pewnym stopniu niesamowite. Brakowało mu tylko kilku lat praktyki, by zostać jednym z najlepszych w zamku.
Idealnie rzucił kaflem, który wyminął trzy przeciwne dziewczyny i trafił prosto w ręce Nebraski.

Kostki: 6 i 6
Podania: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Czw Kwi 27 2017, 06:07

Leciała nawet nie rozglądała się dookoła siebie. Widziała go, był już nie daleko. Teraz tylko wypadało go złapać. Wyciągnęła rękę i… musiała się wycofać. Tłuczek przeleciał przez miejsce, w którym miała przed chwilą rękę. Złapała za pałkę i z całą siłą jaką posiadała, odbiła go. Na nieszczęście graczy, tłuczek poleciał w stronę @Nebraska Jones wybijając jej kafla z ręki. Drużyna przeciwna miała okazję go przejąć i nawet chyba to zrobiła, jednak Alice nie zwracała jak na razie na to uwagi. Wystartowała ponownie w pościg i już kilka chwil później, trzymała w ręce złoty znicz. Spojrzała na pięknego ptaszka i uśmiechnęła się do siebie. Zawsze, ale to zawsze sprawiał, że czuła się dobrze. Był po prostu piękny! No ale cóż. To nie mecz, tylko trening, chociaż nie chciała, wypuściła go i zamknęła oczy odczekując 10 sekund, jak nakazał kapitan.

Kostki: 6, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 346
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 547
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Czw Kwi 27 2017, 11:59

Gdyby nie tłuczek odbity przez Alice, ktory poleciał w kierunku Nebraski, Bridget nigdy by nie weszła w posiadanie kafla. Czuła się trochę jakby w tej chwili gra odbywała się między nią, Ślizgonem i Gryfonką, bo Gemma i ta druga prawie w ogóle nie pojawiały się w polu widzenia Bridget. Dziewczyna poczuła się bardzo zaskoczona tym, że w jej rękach znalazł się kafel, że nie wiedziała, co ze sobą zrobić i zawisła w powietrzu, mrużąc oczy i próbując rozpoznać graczy swojej drużyny. Tę sytuację wykorzystał tłuczek, uderzając w rękę Puchonki i tym samym ponownie wybijając jej kafel z ręki. Bridget westchnęła zrezygnowana i zaczęła rozmasowywać bolący łokieć.

Kostki 2, 1

______________________


   
   

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
  Liczba postów : 118
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Czw Kwi 27 2017, 12:12

Nebraska była strasznie wkurzona. Nie dość, że Monte nie wykorzystał jej pomysłu i okazał się być mniej przebiegły niż Gryfonka, to jeszcze oddalił się tak daleko, że Nebbie ledwo złapała od niego  kafla. I potem znowu niespodzianka, bo niepozorna Alice jakimś cudem odbiła tłuczka, zamiast nim oberwać, a dodatkowo zrobiła to tak celnie, że Nebraska mogła tylko patrzeć, jak szkarłatna piłka ląduje w dłoniach tej fajtłapy z Hufflepuffu. Ogarnęła ją taka wściekłość, że już nawet nie zwracała uwagi tępy ból w lewym ramieniu. Ruszyła do przodu i zaraz potem przejęła kafla, po czym chcąc podać do Monte, z tej całej złości cisnęła kafla zdecydowanie zbyt mocno.
- AAAARGH! - wydała z siebie coś na pograniczu jęku zawodu, a ryku wściekłości. Jakim cudem oni mają dojść do pięciu podań, jeśli albo mają dziurawe ręce, albo ten pieprzony tłuczek chce ich zabić co 10 sekund? - Ta gra jest do dupy - powiedziała pod nosem.

Kostki: 6,3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 730
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 460
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Czw Kwi 27 2017, 22:07

Prawie od początku zdawała sobie sprawę z tego, że zdobycie punktu w jej nowej grze, będzie graniczyło z niemożliwością, ale przecież częste punktowanie nie było najważniejsze w grze. Taka piłka nożna chociażby.
Porzucawszy trochę piłką, odsunęła się trochę na bok, żeby przyjrzeć się lepiej jak radzą sobie jej zawodnicy. Alice szło bardzo dobrze. Gemma nie spodziewała się, że będzie łapać ten znicz raz za razem, ani że okaże się wybitnym pałkarzem. Mimo atakującego ją co chwila tłuczka (którego swoją drogą, było strasznie dużo, jak na fakt, że był tylko jeden), dziewczyna nie dawała za wygraną, a to się pani kapitan podobało nawet bardziej, niż gdyby łapała łapała znicza bez żadnego problemu.
Bri z kolei fantastycznie przejmowała piłki, gorzej jednak wychodziło jej pozostanie przy niej na dłużej. Też w każdym razie była niesamowitą fajterką. Walczyła o kafla tak zacięcie, że właściwie nie dała szansy Adzie na przejęcie jej.
- Właśnie o tym myślałam! - odkrzyknęła Bridget - Na razie spróbuj się do niego mocniej przytulić, jak już go złapiesz!
Sama zastanawiała, jakby tu zmodyfikować grę, żeby było w niej miejsce dla obrońcy. W tym czasie Alice przeszła samą siebie i nie dość, że odbiła tłuczek w Nebbie, to jeszcze po chwili złapała znicza.
- WOOOW! To było zajebiste! - krzyknęła do niej pełna podziwu, przy okazji odwracając jej uwagę od znicza na te 10 sekund.
- W porządku? - spytała Nebraskę. Na szczęście Alice nie miała tyle krzepy, żeby zrobić jej swoim uderzeniem krzywdy.
Miała już pomysł na nowy zasady. Złapała kafla, który minął Monte i właściwie sam poleciał w jej ręce, podała go Bri i gwizdnęła na palcach, pokazując wszystkim, żeby wrócili na ziemię. Sama, po wylądowaniu, stoczyła krótką walkę z tłuczkiem, w efekcie której zamknęła piłkę z powrotem w skrzyni.
- Okej, teraz trochę zmienimy grę. Nadal 3 drużyny: w pierwszej zostaje Monte i Nebbie, w drugiej ja i Adrienne, a trzecia to Bri i Alice. Pierwsza i druga rzuca do jednej, tej samej pętli, z tym, że strzelać można po wykonaniu jednego podania. Gol równa się 10 punktów. Bridget będzie obrońcą. Alice, ty dalej szukasz, ale już bez pałki. Złapiesz, wypuszczasz, 10 punktów, 10 sekund i od nowa. Jeden tłuczek nadal będzie latał - to mówiąc pokazała im, żeby ustawili się na pozycje, po czym wypuściła piłki i dołączyła do nich.

------------------------------------------------
Nowe zasady:
Kostki Alice::
 

Kostki Bri::
 

Żeby móc rzucać do bramki, musicie rozegrać jedno podanie, np. Monte łapie piłkę i musi podać Nebbie, Nebbie może albo rzucać, albo podać jeszcze raz.
Kostki na wykonanie podania::
 

Kostki na rzut do pętli::
 

Przepraszam, że zaginęłam bez słowa, nie miałam pojęcia, że wczorajszy wieczór skończy mi się dopiero dzisiaj ;p
Jutro też prawdopodobnie mnie nie będzie, więc możecie za mnie rzucać, jak się będziecie nudzić.

______________________



PMS MONSTER ALERT! 25-30 każdego miesiąca!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 20
  Liczba postów : 118
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14383-nebraska-jones
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14388-nebbie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14398-nebbie#381340
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14384-nebraska-jones#380779




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Sob Kwi 29 2017, 01:15

Z Nebraską było wszystko w porządku poza tym, że nie była w stanie zdobyć żadnego punktu i strasznie ją to frustrowało. Miała ochotę powiedzieć Gemmie, co sądzi o tej grze, ale po raz pierwszy od bardzo dawna postanowiła, że jednak powstrzyma się, by przypadkiem nie urazić uczuć koleżanki. Widziała, że jeszcze niepewnie czuła się jako kapitan Puchonów, dodatkowo miała ciężko jako założyciel zespołu, a Nebbie naprawdę zdążyła ją polubić, więc nie chciała wprowadzać między nimi napiętej atmosfery. Skinęła tylko głową i odbiła w drugą stronę.
Gemma jednak postanowiła zmienić zasady gry i teraz mieli mniej podań i musieli atakować obręcze. Dziewczyna aż zaklaskała w ręce z zachwytu! W końcu coś, w czym czuła się dobrze! Ponadto na obręczy wylądowała ta fajtłapa, która ciągle wypuszczała piłki z rąk, toteż nie martwiła się zbytnio. Przejęła piłkę jako pierwsza i zamierzała podać ją do Monte, ale znienawidzony przez nią tłuczek postanowił pokrzyżować jej plany i z premedytacją uderzył w jej dłoń. Nebraska zobaczyła gwiazdki przed oczami i aż syknęła z bólu, zerkając uważnie na swoje palce, czy wszystkie były w miarę proste. Nic się na szczęście nie stało.

kostki: 2
źle zaznaczyłam przy rzucie liczbę kostek, ale kolejną nie rzucam, bo i tak nic by mi to nie dało xD
i mam jeszcze 2 przerzuty, chyba że starujemy od nowa z przerzutami Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 730
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 460
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Pon Maj 01 2017, 04:04

- O mój boże! Palce całe?! - wrzasnęła do Nebraski z autentycznym przejęciem, łapiąc kafla, którego upuściła. Pomijając już fakt, że lubiła Gryfonkę i w ogóle nie chciała, żeby coś jej się stało, to jej dłonie były bardzo ważną częścią jej ciała. Gemma rozumiała to doskonale. Gdyby sama miała niesprawne palce, skoczyłaby z wierzy astronomicznej.
Kiedy ona przejmowała się rękoma Nebbie, ten sam tłuczek (innego w sumie nie było) zawrócił i sieknął ją w potylicę. Zaskoczona Gemma wyrzuciła kafel, zupełnie nie patrząc do kogo. Pech chciał, że nie była to Adrianne.

Kostki: 1,1

Przerzuty liczą się na cały trening

______________________



PMS MONSTER ALERT! 25-30 każdego miesiąca!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Norwegia/Dolina Godryka
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 394
Dodatkowo : animagia
  Liczba postów : 454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13826-alice-manen-findabair
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13832-blekitny-plomien-eee-po-prostu-zapraszam#366382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13830-piru#366380
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13828-alice-manen-findabair#366376




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Wto Maj 02 2017, 17:49

Szybka zmiana zasad dała jej chwilę wytchnienia od tych wszystkich pościgów i walki z tłuczkiem. Miała nadzieję, że już więcej nie będzie musiała walczyć z tłuczkiem i jej pragnienia się spełniły. Wyzbyła się tej pałki i z radością na twarzy postanowiła wznowić grę. Wszyscy ruszyli na swoje pozycje, a dziewczyna rozglądała się dokładnie dookoła chcąc znaleźć swoją ofiarę. Bardzo szybko wpadła jej w oko. Nie zastanawiając się ruszyła za zniczem. Po drodze ominęła tłuczek, który wyraźnie się dzisiaj na nią uparł (a może tylko jej się tak wydawało? W końcu nie skupiała swojej uwagi na innych graczach. To był urok szukającego) i popędziła dalej. Złapała znicz i zatrzymała się z szerokim uśmiechem. To już jej drugi chwyt, jak super! Wypuściła znicz i zamknęła oczy odliczając dziesięć sekund przed kolejnymi poszukiwaniami.

Kostki: 6, 4
Znicz złapany: 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 13
Skąd : Paryż, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 26
Dodatkowo : Pół-wil
  Liczba postów : 138
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14376-monte-noir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14377-monte-noir




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Wto Maj 02 2017, 22:18

Kafel wypadł z rąk Gemmy, a Monte znów miał okazję by się nieco popisać. Uśmiechnął się lekko pod nosem, dłonie zacisnął na miotle i podleciał do spadającej piłki, którą przytulił do siebie. Zatrzymał się na moment w powietrzu, by odrobinę odetchnąć. Nie spodziewał się, że taka gra potrafi być aż tak męcząca. Najgorszy w tym wszystkim był szalony tłuczek, który bez przerwy kogoś atakował.
Rozejrzał się po wszystkich dookoła czy nikomu nie stała się krzywda. Nie żeby się jakoś przesadnie o wszystkich troszczył, po prostu ta gra była potwornie niebezpieczna. Wszyscy wciąż byli w jednym kawałku, ale dziewczyny miały zdecydowanie mniej szczęścia od trzynastolatka, który radził sobie w miarę dobrze z omijaniem tłuczka.
Zerknął kątem oka zerknął na dziewczynę, która złapała znicz. Wygrywała. Młody Ślizgon był nieco zły na siebie, że przegrywał z Puchonką. Liczył na kilka kubków ciepłego kakao, a nie samą nadzieję. Westchnął cicho, chyba bardziej zniechęcony, niż zdeterminowany do dalszej gry. Ruszył powoli, przygotowany do podania, gdy uderzył go tłuczek. Przynajmniej tak mu się wydawało, bo cały zachwiał się na miotle. Magiczna piłka trafiła prosto w kafel i przeleciała pod jego pachą. Kafel poszybował gdzieś do przodu, a chłopak chyba był w lekkim szoku.

Kostki: 1 przerzucone na 5 i 3
Przerzuty: 2/4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 730
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 460
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Czw Maj 04 2017, 18:00

Rzuconego przez nią kafla przejął Monte, ale i on zaraz go stracił. Gemma nie była pewna w jaki sposób, bo szczerze powiedziawszy, nie wiele już widziała. Nawet nie zauważyła kiedy uciekł im czas i na boisku zrobiło się szaro. Nie widziała już nawet, gdzie latał ten przeklęty tłuczek i czy przypadkiem zaraz nie sieknie jej w tył głowy.
Złapała kafla, który przeleciał obok niej i machnęła na pozostałych graczy.
- Kończymy! - krzyknęła lądując - Ja już gówno widzę. Dzięki za grę. Alice wygrałaś, zgłoś się do Monte po kakao - puściła oko do Ślizgona - Bri, Ada - witajcie w drużynie. Teraz pomóż mi ktoś złapać to cholerstwo - wskazała krążącego na nimi tłuczka - i spadamy zanim zacznie na serio pizgać.
Wspólnymi siłami pozbierali piłki i resztę sprzętu i wrócili do zamku.

//zt wszyscy

______________________



PMS MONSTER ALERT! 25-30 każdego miesiąca!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Galicja, Lugo
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 646
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12840-lope-feliciano-mondragon#345714
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12874-ten-od-wesela#346531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12864-buho#346290
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12875-lope-mondragon#346540




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Nie Maj 28 2017, 18:27

Kolejny trening odbyć miał się bardzo szybko po pierwszym, który był jednocześnie naborem do drużyny. Widać było, że Mondragón naprawdę wziął się do roboty i planuje jak najlepiej przygotować ekipę Ślizgonów. Lope rozesłał sowy z myślą, że tym razem także będzie taka sama frekwencja albo nawet wyższa. Poprzednim razem wszystkim poszło całkiem nieźle, oprócz paru pojedynczych przypadków. Z tego co wiedział, Oriane nie była w skrzydle szpitalnym dłużej niż dwa dni, więc nie zaliczał tego jako jakiegoś poważnego wypadku. Larissa także dobrze sobie poradziła z odniesioną kontuzją i z pewnością nie będzie jej to przeszkadzać w byciu pałkarką. Lope nie organizował spotkań tylko dla członków drużyny, ale wszystkich Ślizgonów, więc mógł przyjść każdy kto miał ochotę i nosił zielone barwy. Hiszpan liczył na to, że więcej osób zainteresuje się sportem, a dzięki temu będzie ktoś, kto może zająć miejsce po uczniach, którzy odejdą ze szkoły. Sam starał się nie myśleć o tym, że został mu tylko rok studiów.
Lope jak zwykle przygotował zapasowe miotły, żeby w razie czego każdy miał sprzęt. Bądź co bądź, szkolne modele ledwo nadawały się do latania i utrudniały sterowanie. Usiadł na skrzyni z zamkniętymi w niej piłkami i polerował ściereczką trzonek swojego zadbanego Nimbusa, którego ułożył sobie na kolanie. Myślał o tym, od kogo dostał tę miotłę, chociaż rzadko sobie na to pozwalał. Smukłe witki wiele razy śmigały już w powietrzu, ale nadal wyglądały na dopiero co zakupione. Raz tylko zaczepił nią dość porządnie o drzewo i na rączce zostały dwie podłużne szramy. Mimo to dalej była piękna według Mondragóna.
Chciał bardziej zintegrować się z graczami, bo znał lepiej tylko Vivien, odkąd Claire odeszła. Szkoda, że praktycznie nie zadawali pytań i jedynie wykonywali ćwiczenia. Na całe szczęście, parę osób zaczynał poznawać coraz lepiej. Pomysł ze wspólnym wyjściem do baru nie okazał się wcale niewypałem. Dzięki temu przynajmniej pamiętał już przynajmniej dokładnie wszystkie imiona i nazwiska.
Zsunął okulary przeciwsłoneczne na nos, mimo że słońce nie było na tyle mocne, żeby oślepiać. Po prostu Lope wiedział, że dzięki temu wygląda bardziej atrakcyjnie, a, jak niemalże każdy, lubił się podobać.


Jeśli macie ochotę, możecie zaznaczyć w poście kogo preferujecie na swoją parę. Wezmę to pod uwagę Cool To będzie tylko jeden etap, więc trening króciutki. Przychodzicie do 05.06, możemy pogadać, ale od razu ostrzegam, że mnóstwo czasu w tym okresie to ja mieć nie będę xD
OCZEKUJĘ, ŻE DRUŻYNA RUSZY TYŁECZKI, bo jak nie to w nie oberwiecie *groźny Lołp będzie bił, oczy podbijał*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Motherwell, Scotland
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 22
  Liczba postów : 744
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1625-lucas-kray
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12079-lucas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12239-wilk-lucas#326758
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12068-lucas-kray




Gracz






PisanieTemat: Re: Małe boisko   Nie Maj 28 2017, 19:11

Dużo czasu nie minęło od ostatniego treningu, w sumie wolałby żeby ten trening na małym boisku odbył się nieco później. Lope chyba się nieco napalił na drużynę i chce ją wyszlifować do perfekcji, no cóż.. zobaczymy jak to będzie wyglądało w takim razie. Nim zjawił się ubrał się w stój treningowy, dosyć dobrze na nim leżał swoją drogą. Dawno nie był w dormitorium, raczej pomieszkiwał u Alice więc wydawało się mu to nieco dziwne. Kiedyś mógłby spać w Hogwarcie dzień w dzień, teraz ma tak go dosyć że nie może tam wytrzymać pięciu minut.
Na ramieniu miał swoją miotłę, tego samego Nimbusa którego używał na poprzednim treningu. Uśmiechnął się pod nosem i ruszył w stronę boiska, był ciekaw kto się zjawi oraz czy przyjdzie jego luba @Oriane L. Carstairs. Oczywiście poszedł do niej zaraz po poprzednich ćwiczeniach kiedy to nieźle się poturbowała. Spóźnił się na opijaniu swojej pozycji, ale z drugiej strony zleżało mu bardziej na dziewczynie niż na miejscu w drużynie. Przeszedł przez połowę boiska, z daleka widział jedyną sylwetkę kapitana i to do niego ruszył w chwili obecnej. Na twarzy miał swój znany uśmieszek, który był jego nierozłączną częścią. - Jak widać, znów się raczyłem zjawić. To będzie już norma, więc nie martw się moją frekwencją. Będę przychodzić na treningi częściej niż na lekcje. - Zaśmiał się cicho i wystawił ku niego dłoń w geście przywitania, rozejrzał się po boisku i nie widząc nikogo dodał. - Mam nadzieję że zjawi się więcej osób, a tak poza tym.. jakie plany tortur przygotowałeś? - Ostatnio było ciężko, a skoro daliśmy sobie tak łatwo radę to oczywiste jest to że Lope przygotował dla nas coś znacznie cięższego jak można się domyślić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Małe boisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next

 Similar topics

-
» Małe boisko do koszykówki
» Małe boisko do siatkówki
» Małe boisko do koszykówki
» Boisko szkolne
» Boisko quidditch'a

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
boisko quidditcha
-