IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Bar i stoliki w Dziurawym Kotle

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9 ... 18  Next
AutorWiadomość




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Sob Cze 12 2010, 13:02


Bar i stoliki w Dziurawym Kotle

Dziurawy Kocioł mieszczący się przy ulicy Charing Cross Road jest jednym z najpopularniejszych czarodziejskich barów, wszystko za sprawą znajdującego się na jego zapleczu przejścia na ulicę Pokątną. Jest to spory bar mieszczący wiele stolików. Zawsze można tu spotkać dużo osób, a wśród nich zapewne trafi się ktoś znajomy. Na piętrze można wynająć tu niedrogo pokój. Natomiast znajdujące się na półkach różnorakie trunki od rumu po whisky, kuszą klientów.

Jagodowy jabol
Smocza Krew
Stokrotkowy Haust
Różowy Druzgotek
Ognista Whisky
Sherry
Malinowy Znikacz
Rum porzeczkowy
Papa Vodka
Tuică
Uścisk Merlina
Piwo kremowe
Dymiące Piwo Simisona
Boddingtons Pub Ale
Wino z czarnego bzu
Rdestowy Miód
Łzy Morgany le Fay

Boginy - 10g
Hogsy - 13g
Volde-Morty - 12g
Feniksowe – 13g
Lordki – 13g
Magia 69 – 14g
Pocałunek Dementora – 13g
Wynajęcie pokoju na dobę – 15g
Danie dnia (zapytaj obsługę)

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 18
Skąd : London
Galeony : 306
  Liczba postów : 299




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pią Cze 25 2010, 18:44

Przysiadł przy stoliku zagłębiając się w myślach. Czemu przysiadł właśnie tutaj i w dodatku samotnie? Cóż, właśnie może tego mu brak. Westchnął ciężko i wtopił wzrok w krzątającej się po kątach nielicznej klienteli i raz po raz spoglądał na najwyraźniej zanurzonego w myślach po uszy właściciela. Wzrokiem śmigał po ludzkich twarzach, a myślami zaś wędrował po londynie z perspektywy zwyczajnego mugola. Ileż to już czasu minęło gdy po raz ostatni wraz z Matthew kradli owoce z sadu u Pani McGregor chichocząc między sobą, że to najgorszy grzech jaki w życiu mogli popełnić i przysięgając sobie, że nigdy tego nikomu nie 'wygadają'. Obiecywali sobie również, że ta tajemnica pozostanie tylko u nich i tylko w nich. Ech, jak za tym tęskni. Błogo nieświadomy tajnego magicznego świata...
Po chwili jednak właściciel upewniwszy się, że nie może już dłużej czekać, podszedł do niego niechętnie.
- Co dla Ciebie, dziecko?
Spytał, patrząc na niego z wyższością, a w Nathanielu nagle zabłysła odraza. Nie dość, że mężczyzna wyraźnie śmierdział to jeszcze uśmiechał się do niego jak gdyby wygrał z nim właśnie w jakichś zawodach.
- Poproszę Piwo Kremowe.
Oświadczył odwracając od niego wzrok.
- Jasne.
Wymamrotał i ruszył przygotować zamówienie. Nie miał złota w sakiewce, ale w takiej chwili wypadało coś powiedzieć. Mężczyzna sprawiał wrażenie, że gdyby Nate nic nie zamówił, po prostu rzuciłby się na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pią Cze 25 2010, 19:01

Gabrielle weszła tu, bo chciała udać się na ulicę Pokątną, by kupić sobie zwierzątko. Myślała już od dłuższego czasu o sowie. Jednak najpierw musiała pójść do Gringotta, nie miała przy sobie wystarczającej ilości pieniędzy. Już miała przejść na ulicę, gdy ujrzała znajomą jej czuprynę.
- Nathanielu Flynn, co ty robisz w Dziurawym Kotle? - wykrzyknęła w tym czasie, gdy podchodziła do niego. Wszak Nathaniel był dzieckiem mugoli, dlatego Gabrielle nie mogła uwierzyć, że i on jest czarodziejem.
- Więc i ty uczysz się w Hogwarcie? - zapytała, mimo że to było oczywiste. Tylko czarodzieje widzieli Dziurawy Kocioł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 18
Skąd : London
Galeony : 306
  Liczba postów : 299




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pią Cze 25 2010, 19:09

Z początku dostrzegając z pozoru znajomą czarną czuprynę nie szepnął nawet słówka. Lecz gdy ów czupryna odezwała się do niego... Rozwiała wszelkie wątpliwości.
- Gab! Czy Cię nie uczyli, że nie wolno wchodzić do obskurnych barów, których nie widać?
Spytał nim zdążył ugryźć się w język. Co tutaj robi jego mugolska sąsiadka? Zawsze była szalona... Ale nigdy nie spodziewał się... Po prostu brak słów. Czy za nie powstrzymanie ciekawskich sąsiadek, od wchodzenia do Dziurawego Kotła wysyła się do Azkabanu? Chociaż po chwilowych refleksjach wydało mu się to wyjątkowo niedorzeczne, przez chwilę był tego absolutnie pewny. Westchnął ciężko, a z karku upłynęła stróżka potu. Zerknął na nią i z trudem przełknął wielką gulę, przez pewien czas formującą mu się w gardle.
- Hogwart?
Spojrzał na nią, jakby spadła z księżyca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pią Cze 25 2010, 19:27

- Och, nie udawaj, że nie wiesz, o czym mówię - udała oburzenie. Po czym zaśmiała się. Cieszyło ją to nieoczekiwane spotkanie.
- Nie, nie uczyli mnie nie wchodzić tam, gdzie nie powinnam - dodała przekornie. Wtedy barman przyniósł dla Nate'a piwo kremowe i postawił je przed nim.
- To samo poproszę - powiedziała do barmana.
- Och, no nie patrz tak na mnie, jakbyś zobaczył ducha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 18
Skąd : London
Galeony : 306
  Liczba postów : 299




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pią Cze 25 2010, 19:39

- Okej.
Powiedział otrząsnąwszy się z jakiegoś dziwnego transu.
- Gab. Czy ja się przewidziałem? Jak to w ogóle możliwe. Przecież... No wiesz...
Westchnął ciężko, po czym po ponownym przełknięciu śliny kontynuował.
- Ty jesteś CZARODZIEJKĄ?! Jak to możliwe. Gabriello! Przecież, codziennie widzieliśmy się na trawniku, graliśmy w siatkę przez płot. Jak to możliwe, że nigdy mi niczego nie powiedziałaś, a ja niczego nie zauważyłem.
To nie było pytanie, powiedział to jakby po prostu stwierdził jakiś fakt. Oszołomienie uleciało z niego, niczym z odwiązanego balona i ustąpiło miejsce rozdrażnieniu, które można było wręcz wymacać z jego tonu.
- Ty też o niczym nie wiedziałaś, czy jesteś czystej krwi?
Spytał z ewidentnym zainteresowaniem, które próbował zamaskować grzeczną ciekawością. Jego skok nastroju nie powinien być dla dziewczyny czymś nowym, czy dziwnym. Była to nieodłączna część jego osoby, gdy nic jeszcze nie wiedział o tym magicznym świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Sob Cze 26 2010, 07:27

- To jest bardzo możliwe - zaczęła - a uwierzyłbyś mi, gdybym ci powiedziała, że jestem czarownicą? - zapytała, niedowierzając, że ten zawsze radosny i pozytywnie nastawiony do życia chłopak był tak zdenerwowany.
- Ani to, ani to - odpowiedziała tajemniczo, jednak zgodnie z prawdą.
Wtedy barman przyniósł piwo kremowe również dla Gabrielle.
- Dziękuję - mruknęła, po czym upiła kilka łyków.
- No i ile razy mówiłam ci, żebyś nie wolał do mnie Gabriello! Moje imię się nie odmienia! - udała oburzenie. Tak po prawdzie to nie lubiła, gdy ktoś, jak sama uważała, kaleczył jej imię. Jednak nie miała siły ani ochoty gniewać się na Nate'a. Zbyt go lubiła, by się na niego złościć.
[jakbyś mógł, to przeczytaj moją kartę postaci. żeby nie było jakichś nieporozumień później. a jak bedziesz miał pytania, pisz na pw xD]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 18
Skąd : London
Galeony : 306
  Liczba postów : 299




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Sob Cze 26 2010, 11:01

- Czyli coś w stylu matka mugol, a ojciec czarodziej?
Spytał ewidentnie zainteresowany. Urazy to nie była jego specjalność, ponieważ pod tym względem był absurdalnie mało pamiętliwy... Było to wręcz dziwne, ale po pewnym czasie raczej nie trudno przyzwyczaić się do takowego stylu bycia. Po chwili jednak pożałował, że w odpowiednim czasie nie ugryzł się w język. Nigdy o tym nie rozmawiali, ale jej ojciec przecież umarł. Westchnął ciężko i zerknął na nią zza powiek, które nagle stały się wyjątkowo ciężkie.
- Przepraszam, Gabriello. Już nie będę.
Uśmiechnął się łobuzersko, po czym upił łyka piwa kremowego.
- Słuchaj, może masz ochotę wybrać się ze mną na pokątną? Muszę załatwić parę spraw... Gab.
Dodał, po czym spojrzał na nią błagalnie.
- Wiesz, w Gringocie nie jest zbyt przyjemnie i sam nie mam ochoty. No wiesz...
Skrzywił się teatralnie.

(naturalnie ;D a i nie jestem pewien; poprawnie jest 'zza' czy 'z za'? ;D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Sob Cze 26 2010, 13:24

- Moja mama jest czarownicą czystej krwi, a ojciec... - i tu zacięła się. Zawsze tak było, gdy poruszany był ten temat. Mimo że już tyle lat minęło od śmierci pana Papillon, to i to był zbyt bolesny temat dla Gabrielle. Tak chyba już miało być zawsze. Jednak nie płakała już na każdą wzmiankę o nim.
- Ojciec był czarodziejem półkrwi - dodała.
- Już wszystko w porządku - nie chowała urazy do Nathaniela. W końcu, gdy ona miała tyle lat, co on teraz, też zdarzało jej się mówić rzeczy, których nie powinno. I teraz nadal się zdarza.
- Oczywiście, że z tobą pójdę - odparła - i tak miałam tam iść.
[zza]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Nie Lip 25 2010, 14:07

Trzy postacie pojawiły się przed drzwiami Dziurawego Kotła. Jeden mężczyzna i dwie kobiety. Już na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, że jedna z nich to jego żona, a druga- córka.
Mężczyzna, miał krótkie czarne włosy, okulary na nosie zza których spoglądały bystre, niebieskie oczy. Był ubrany w spaniałą szatę w kolorze szkarłatu.
Kobieta, która była jego zoną miała długie brązowe włosy, zielone oczy i jasną cerę. Była ubrana w długą szatę koloru granatowego.
Druga kobieta, ich córka, miała długie blond włosy, niebieskie oczy i jasną cerę- jak matka. Ubrana była w zwykłe ubrania mugoli: jeansy, bluzka i jeansowa kurtka.
Cała trójka weszła do pubu.
-Tego chłopca chyba jeszcze nie ma...- powiedziała Lucy (Kobieta w granatowej szacie).
-Czekajcie, zapytam Toma.- powiedziała Lisa, córka Lucy i Syriusza, i podeszła do barmana.- Przepraszam, Tomie, czy nie ma tu gdzieś chłopaka imieniem...- spojrzała na list, który miała w ręce.- Mark White?
-Niestety nie...- odpowiedział barman kręcąc głową.
-Dziękuję.- wróciła do rodziców.- Jeszcze go nie ma.
-To co...-powiedział Syriusz wzdychając ciężko.- Wracamy do domu, czy wynajmujemy pokoje?
-Ja jestem za tym, żeby tu zostać... w razie gdyby ten chłopak się zjawił to będziemy na miejscu...- powiedziała Lisa.- A ty mamo?
Lusy westchnęła ciężko.
-No dobrze... Pójdę wynająć pokoje.- powiedziała i podeszłą do Barmana.-Poproszę dwa pokoje. Jeden małżeński i jeden jedno osobowy.
Barman podał jej klucze do pokoi i zapytał o płatność.
-Zapłacimy, jak będziemy wyjeżdżać.-powiedziała i wróciła do męża i córki.- My mamy pokój numer siedem, a ty numer trzy- podała córce kluczyk.- To co, idziemy do góry.
Całą trójka poszła do pokoi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pon Lip 26 2010, 08:53

Mark, z kufrem Diany w dłoni przeteleportował się do Dziurawego Kotła. Rozejrzał się po nim, i stwierdził, że nie ma tam mamy, taty, i siostry Diany. W takim razie pozostało mu tylko spytanie się barmana, czy byli tu takowi ludzie. Podszedł do lady, wymijając wiele ludzi, i zauważył łysego, szczerbatego czarodzieja.
-Coś podać? - Zapytał barman, nim zdążył zapytać.
-Nie, nie, tylko mam jedno pytanie. Czy widział pan tu ludzi, jedną dorosłą kobietę, dorosłego mężczyznę, i jedną dziewczynę? - Zapytał na jednym tchu.
-Tak, niedawno wynajęłi pokój. - Spojrzał na niego z ukosa. - Czy coś się stało?
-Nie, nic, i dziękuje za informację. Mógłby pan mi tylko podać jeszcze numery pokoi?
-Tak, to numery trzy i siedem. - Odpowiedział.
-Dziękuje - Zwrócił się grzecznościowo, i pobiegł na górę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Czw Lip 29 2010, 14:28

Całą czwórką weszli do Dziurawego Kotła.
-Syriuszu, kiedy masz iść do Knota na ten mecz?- spytała Lucy męża.
Syriusz spojrzał na zegarek i zastanowił się chwilę.
-Za jakieś 2 godziny...- powiedział siadając przy jednym ze stolików.
-Jestem głodna...- jęknęła Lisa.- Pójdę zamówić coś do jedzenia. Co chcecie?
-Ja jajecznicę.- powiedziała Lucy.
-Ja udko z kurczaka z ziemniakami.- powiedział Syriusz.
-A ty?- dziewczyna zwróciła się do Marka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Czw Lip 29 2010, 14:34

Mark uśmiechnął się do dziewczyny.
-Dzięki, ale nie jestem głodny. NIe dawno jadłem. - Powiedział. Był trochę głodny, bo wcale nie jadł nie dawno, ale nie miał przy sobie pieniędzy, a nie wypadało by żeby dziewczyna kupowała chłopakowi jedzenie. Spojrzał na Syriusza. Niezbyt go lubił, po tym co opowiadała Diana. Czekał, aż coś powiedzą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Czw Lip 29 2010, 14:39

Lisa wzruszyła ramionami i podeszła do baru. Zmówiła cztery piwa kremowe i jedzenie dla siebie i rodziców. Na wszelki wypadek, wzięła jeszcze po kawałku ciasta z jabłkami.
Za ten czas Syriusz chciał się dowiedzieć czegoś o chłopaku swojej najmłodszej córki.
-Siadaj chłopcze.- powiedział ciepło. - A więc jesteś chłopakiem Diany, zgadza się?- nie za bardzo wiedział co ma mówić. Zwykle takie rozmowy przeprowadzał z chłopakami starszych córek... no, ale skoro mus to mus. Patrzył wyczekująco na chłopca. Lucy się nie odzywała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Czw Lip 29 2010, 14:46

Mark popatrzył chwilę na Syriusza, ojca Diany. Więc to jedna z tych krępujących rozmów. - Pomyślał, i uśmiechnął się w duchu. On wcale się tym nie krępował, to było normalne, że ojciec, chce się dowiedzieć czegoś więcej o chłopaku jej córki. Uśmiechnął się szeroko.
-Tak, to ja. - Powiedział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Czw Lip 29 2010, 14:49

-I jesteś Gryfonem?- Syriusz był wyraźnie spięty. W końcu chodzi o jego najmłodszą córkę.
-Syriuszu.- syknęła Lucy.
W tym momencie wróciła Lisa.
-Tom zaraz wszystko przyniesie.- powiedziała siadając obok Marka.- O czym rozmawialiście?- spytała patrząc po wszystkich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Czw Lip 29 2010, 14:53

Mark spojrzał krzywo na Syriusza. Więc to co mówiła Diana, było prawdą. Dla ojca najważniejszy był dom w Hogwarcie. Nie liczyło się nic innego. Postanowił nie zdradzać swoich uczuć, dalej próbował urzymać uśmiech na twarzy.
-Tak, jestem Gryfon. - Powiedział przyjaźnie Mark, choć niezbyt mu to wyszło. Gdy usiadła obok nich Lisa, i zapytała o czym rozmawiają, Mark nic nie odpowiedział, czekając aż powie coś Syriusz lub Lucy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Czw Lip 29 2010, 14:58

-A... o takich tam...- odpowiedział Syriusz córce.
-Pewnie Diana mówiła ci, ze dla Syriusza najważniejszy jest dom w Hogwarcie.- odezwała się Lucy.- To nie prawda. Owszem, jest ważny, ale nie najważniejszy.
-No właśnie... A tak właściwie, to ja się poznaliście?- spytał mężczyzna.
Lisa zrobiła umęczoną minę ale nic nie powiedziała.
W tym momencie barman przyniósł zamówienie. Talerze z obiadami postawił przed Potterami, a resztę zostawił na tacy i odszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Czw Lip 29 2010, 18:39

Mark przypomniał sobie, jak to się poznali, ze szczegółami. Teaz nie wiedział czy dziękować czy wściekać się na Syriusza za to, że okrzyczał Dianę za to że dostała się do Huffelpuffu. Sformułował odpowiedź, i zaczął mówić:
-No więc tak. Na początku spotkałem Dianę, gdy była smutna, z pewnego powodu. To ją pocieszyłem. No i się zaprzyjaźniliśmy, a poetm sam wie pan co z tego wyszło. - Zakończył Mark, czekając na reakcję.


Ostatnio zmieniony przez Mark White dnia Pią Lip 30 2010, 08:34, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 23
Skąd : Japonia
Galeony : 163
  Liczba postów : 246




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Czw Lip 29 2010, 19:10

Do Baru przyszły dwie kobiety. Jedna była wysoka, miała rude, falowane włosy do ramion, miała liliowe oczy i była ubrana mugolskie jeansy, czarną koszulkę i trampki. Druga była niższa o głowę z szyją, miała błękitne oczy, rude kręcone włosy do ramion ale była ubrana w granatową szatę podróżną. Wyższa ciągła duży kufer. W mniejszej dziewczynie, łatwo było poznać Selenę Russo. W drugiej nie można było poznać nikogo. Selena skierowała wzrok na Dianę, Marka i rodzinę Diany. Najwyraźniej, nie spodziewała się ich tutaj. Wyższa podeszła do Toma.
- Tom, masz chyba kluczyki do pokoju Seleny?- Wyższa spytała o to Toma z nutą nadziei w głosie.
- Oczywiście Gabriel.- Tom, zdjął kluczyk z haka.- Proszę. Oto klucze.- Tom wziął jedną ze szklanek i zaczął ją polerować.
- Dobra Sel... Tu masz klucze i kufer i wszystko ok?- Wyższa kobieta zwana Gabrielą, Podała Selenie kufer i klucze.
- Tak Gab... Nie musisz się martwić...- Selena wzięła klucze i kufer od siostry.
- Idź do Twojego pokoju wypakować się. Ja pójdę do domu. Zobaczymy się nie długo.- To mówiąc chwyciła za klamkę i wyszła. Selena poszła w stronę schodów i poszła szukać Swojego pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pią Lip 30 2010, 11:47

Syriusz zaśmiał się lekko. Jednak zdziwiło go ostre spojrzenie chłopaka. Domyślał się dlaczego jego najmłodsza córka była smutna. Odpowiedź brzmiała: Severus.
-No tak... pewnie myślisz, że to przeze mnie... To przez mojego brata- Severusa. Jest ojcem chrzestnym Diany... gdy dowiedział się, ze trafiła do Hyfflepuffu zdenerwował się. Szczerze nienawidzi tego domu... urazy jeszcze z czasów szkolnych...- Syriusz za wszelką cenę próbował usprawiedliwić brata, ale chyba niezbyt mu to wychodziło.
Już miał zadać kolejne pytanie, gdy Lisa jęknęła:
-Tato, daj mu spokój...- postawiła przed każdym kufel kremowego piwa.
-No dobrze, już dobrze...- Syriusz spojrzał an zegarek wiszący na ścianie i aż się poderwał.- Na brodę Merlina! Jak już późno! muszę lecieć!- założył pelerynę wyjściową, ucałował żonę i córkę na pożegnanie, a Markowi podał rękę.-Na razie!- i już go nie było. Dziewczyny skończyły obiad, a właściwie kolację i postawiły przed sobą i Markiem po kawałku ciasta z jabłkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pią Lip 30 2010, 13:32

Mark spojrzał na ciasto z jabłkami, wziął je, i ugryzł. W sumie było niezłe. Gdy skończył jeść ciasto, wytarł sobie twarz serwetką, i wyrzucił ja do kosza. Poczekał, aż zjedzą też Lucy i Lisa zjedzą. Gdy skończyli, postanowił się coś ich zapytać:
-A wy nie macie nic przeciwko, żebym był z Dianą? W sumie jestem od niej o wiele starszy... - Powiedział, czekając na odpowiedź.


Ostatnio zmieniony przez Mark White dnia Pią Lip 30 2010, 13:42, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pią Lip 30 2010, 13:37

Popatrzyły na niego lekko zdziwiona.
-Nie...- odpowiedziały razem, a Lisa dokończyła.- Nam to nie przeszkadza. Tacie w sumie też nie, tylko nie może się pogodzić a faktem, ze Diana dorasta. Tak było z każdą z nas. Linda i Angela, nasze dwie siostry, przechodziły to samo. Ja też.- powiedziała z uśmiechem.
Nagle Lucy potężnie ziewnęła.
-No dzieci, nie wiem jak wy, ale ja idę spać. Dobranoc.- Wstała i powlokła się na górę.
Lisa i Mark zostali sami.
-A ty zostajesz tutaj, w Dziurawym Kotla, czy wracasz do domu, czy jak?- spytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 24
Galeony : 340
  Liczba postów : 337




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pią Lip 30 2010, 13:54

Poczuł ulgę, że jej rodzice mogą to zrozumieć, nie tak jak wszyscy inni ze szkoły. Sam chwilę zastanowił się, czy wrócić, czy zostać, ale jednak postanowił wrócić do domku na malediwach.
-Wiesz, ja chyba wracam na Malediwy. W końcu mam tam domek. - Rzekł z uśmiechem, i zapytał:
-Ty już idziesz spać? Jeśli tak, to już będe leciał... - Powiedział Lisie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
  Liczba postów : 432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t267-diana-potter?highlight=Diana+Potter
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5391-moe-kochane-ludki




Gracz






PisanieTemat: Re: Bar i stoliki w Dziurawym Kotle   Pią Lip 30 2010, 13:57

-Wiesz, tata jeszcze dzisiaj powinien wrócić z tą kartką od ministra... A rano byśmy poszli do Diany... ale jak chcesz to wracaj.- powiedziała z uśmiechem. Pociągnęła łyk piwa i odpowiedziała mu na pytanie:
-Ja... w sumie nie wiem... chyba jeszcze tu trochę posiedzę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Bar i stoliki w Dziurawym Kotle

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 18Idź do strony : 1, 2, 3 ... 9 ... 18  Next

 Similar topics

-
» Bar i stoliki w Dziurawym Kotle
» Kawiarnia Solace
» Stoliki
» Stoliki w głębi sali
» Stoliki na pierwszym piętrze [SW]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
dziurawy kociol
-