IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Most nad jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : animag (irbis), teleportacja
  Liczba postów : 1637
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5138-laila-howett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5139-laikowo-3
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5141-laikowe-papierki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7169-laila-howett#204311




Gracz






PisanieTemat: Most nad jeziorem   Pon Sty 20 2014, 16:08



Oto kolejna strona zadumania w Lynwood. Spokojnie możesz tu przyjść, żeby rozwikłać sens życia ludzkiego, albo po prostu porozmawiać. Piękny widok wręcz zmusza do otwarcia serca, a wtedy przecież nawet mróz jest niestraszny! Legendy głoszą, że jeśli chcesz sprawdzić czy coś Ci się uda musisz w głowie pomyśleć o tym, a następnie rzucić w ledwo, co zamarzniętą taflę jeziora. Jeśli pęknie i "połknie" kamyk to znaczy, że jasne, masz szanse na spełnienie tego celu. Jeśli nie stanie się nic, powinieneś to odłożyć na później, bo skutki będą opłakane. Jeśli natomiast tafla tylko lekko pęknie to chyba powinieneś pomyśleć czy rzeczywiście tego chcesz i rzucić jeszcze raz.

Kostki


1 - 2 - tafla tylko pękła.
3 - 4 - tafla pękła, a jezioro "połknęło kamyk".
5 - 6 - nic się nie stało!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Diego
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 84
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6201-elijah-lockwood#175612
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6264-takie-tam-znajomosci-lockwooda#207345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7371-sowka-elijaszka#207278




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Sro Sty 29 2014, 00:47

Śnieg padał i padał niesamowicie mocno. Elijah zastanawiał się, co go w ogóle podkusiło, by wychodzić z ciepłego pomieszczenia w taką pogodę. Mimo że miał grubą kurtkę , ciepłe buty, rękawiczki i szczelnie owinięty szalik w kolorach Slytherinu, było mu i tak niesamowicie zimno. Chłopak szedł szybko, a śnieg cicho skrzypiał mu pod podeszwami. Nie przepadał za zimą,lecz ten dźwięk praktycznie od zawsze wywoływał uśmiech na jego twarzy.
Po jakimś czasie dotarł w końcu nad jezioro. Było niesamowite ! Elijah stanął na moście i podziwiał ten wspaniały widok. Cisza, spokój... czego chcieć więcej.
Rozejrzał się wokół, ale niestety nie zauważył nikogo znajomego. Ba! On nikogo nie zauważył, nawet i nieznajomego. Przez moment zastanowił się dlaczego, ale szybko odpuścił. W sumie to było nieważne. Teraz skupiał się na mrozie, który coraz bardziej dawał mu w kość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Mugolskie miasteczko
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 100
  Liczba postów : 224
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5172-deidree-randall
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5604-deidree
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7336-sowa-deidree#206410
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7337-deidree-randall#206416




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Sro Sty 29 2014, 00:54

Strasznie padało. Deidree nie miała problemu z zimą czy z innymi porami roku. Wolała śnieg niż te ulewy, które nie kiedy na prawde ją bardzo irytowały. Gdy padało chociaż można było wyjść i pospacerować nic takiego się nie działo, ale gdy padało to jednak spacery były niewskazane chyba, że ktoś ma coś ze swoją głową.
W domku wytrzymać nie mogla. Pewnie później będzie musiala tłumaczyć się Ambroge'mu dlaczego wyszła, ale powiedziała, że jest umówiona a z kim to nie musiał o tym wiedzieć,prawda? Liczyła, że kogoś spotka, dlatego siadła na chwilę w salonie, ażeby trochę się jeszcze zagrzać, ale gdy nikt się nie zjawiał to postanowiła wyjść na dwór. Teraz to na pewno do domku nie wróci. Butelka. Co to jest za gra? Ona nie lubiła takich gier i na pewno nie miała zamiaru brać w tym udziału.
Wyszła z salonu i szła przed siebie chowając dłonie w kieszenie. Myślała o wszystkim i o niczym konretnie nie mogła skupić myśli na kimkolwiek, lub czymkolwiek. Wszystkie myśli błądziły po jej głowie całkowicie bez sensu.
Nagle doszła na most nad jeziorem. Tak bardzo śnieg dawał się we znaki, że tworzyła się niesamowita mgla przez którą miała dylemat w rozpoznaniu człowieka. Jedynie zauważyła, że to jest chłopak. Ruszyła przed siebie z zamiarem przejścia i pójścia dalej, ale gdy poznała, że to jest Elijah uśmiechnęła się pod nosem i podeszła do niego.
- Cześć... Dawno Cię nie widziałam. Jak tam? - zapytała. Trochę się za nim stęskniła za bardzo się nie znali, byli dobrymi znajomymi, ale jednak wiele rzeczy o sobie nie wiedzieli. Chłopak był na prawdę bardzo fajny, a dziewczyna starała się mieć jak najmniej wrogów, dlatego i Elijah zaliczał się do pozytywnej ściany płaczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Diego
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 84
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6201-elijah-lockwood#175612
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6264-takie-tam-znajomosci-lockwooda#207345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7371-sowka-elijaszka#207278




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Sro Sty 29 2014, 01:13

Stał na tym moście wpatrzony przed siebie i myślał praktycznie o niczym. Nie mógł skupić się na niczym konkretnym, oczywiście oprócz szaleńczo denerwującego mrozu. Szczerze mówiąc to już nie mógł się doczekać wiosny, kiedy ten okropny śnieg stopnieje, a przyroda na nowo będzie budzić się do życia. Nie to, żeby szczególnie interesowało go jak będzie rosła trawa, czy kwitły kwiatki, no ale no. Przynajmniej będzie ciepło. Nagle z zamyślenia wyrwał go czyjś głos. Na początku nie mógł go dopasować do znanej mu osoby, ale kiedy odwrócił głowę, by móc spojrzeć na ów postać, przypomniało mu się, że to Deidree. Dziewczyna była Gryfonką, co na początku ich znajomości nieco przeszkadzało chłopakowi. Jednak po kilku rozmowach z dziewczyną stwierdził, że jest całkiem fajna.
- Cześć... też Cię w sumie dawno nie widziałem. - obdarzył ją ciepłym uśmiechem. Odwrócił się przodem do niej, żeby nie stać tak tylko z odwróconą głową, bo po pierwsze mógłby dostać po dłuższej chwili jakiegoś skrętu karku, a po drugie trochę to dziwnie wyglądało. - W sumie to nic ciekawego. Zimno jak diabli, nawet nie można normalnie na spacer wyjść, bo od razu się człowiekowi wszystkiego odechciewa w taką pogodę - pokręcił głową i znów się uśmiechnął.
- A co tam u Ciebie ? - spytał po kilku sekundach ciszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Mugolskie miasteczko
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 100
  Liczba postów : 224
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5172-deidree-randall
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5604-deidree
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7336-sowa-deidree#206410
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7337-deidree-randall#206416




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Sro Sty 29 2014, 13:50

No tak, wiosna była na prawdę bardzo piękna i szczerze powiedziawszy trochę żalowała, że nie ma teraz wiosny, bo pewnie tutaj byłoby bardzo pięknie, no ale cóż. Nic się na to nie da poradzić. I tak tutaj było pięknie, zima tutaj była na prawdę cudowna. Więc w ogóle nie żałuję, że tutaj przyjechała. Być może będzie tego żałować, bo to dopiero pierwsze dni w tym miejscu, a kto wie co się będzie działo przez następne. Ale obiecała sobie, że na pewno je spędzi bardzo dobrze i nie będzie żalować że tutaj przyjechała. Ale jeszcze nie wiedziała co ją tutaj tak na prawdę czeka.
Cieszyła się, że chociaż Elijah ją w ogóle pamięta, bo już poznala to, że na prawdę się zmieniła i w oczach innych była bardziej doroślejsza, i wydoroślała z wyglądu. Charakter pewnie się nie zmienił, bo niby dlaczego miałby się zmienić? Dla nikogo nie będzie się zmieniać, bo to nie jest w jej stylu. Jest taka jaka jest i nikt nie ma prawa oczekiwać od niej, azeby zmieniła to czy owo w sobie. Jeśli ktokolwiek się taki znajdzie na pewno będzie u niej na straconej pozycji, bo tego po prostu nie mogła znieść.
- No co Ty... Przecież jest tutaj na prawdę świetnie. Przecież wiedziałeś na co się piszesz. Są ferie więc chyba nie oczekiwałeś dwudziestu stopni na plusie i prażącego słońca, nie? - spojrzała na niego z lekkim uśmiechem. Bardzo dużo uczniów wyjechało na te ferie z czego oczywiście się bardzo cieszyła. Bo po co mieli siedzieć w rodzinnym domach jak mogli tutaj spędzić czas na prawdę świetnie. Na razie nauczyciele w ogóle się nimi nie interesowali, znaczy sie nie mieli ich tak bardzo pod kontrolą, więc była taka bardziej samowolka.
- U mnie... Co ma być u mnie. Wszystko dobrze. Jak zwykle. - powiedziała. Raczej nie miała w zwyczaju chwalić się swoimi problemami, a takowych na razie nie miała. Żyła sobie całkiem bezstrosko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Diego
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 84
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6201-elijah-lockwood#175612
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6264-takie-tam-znajomosci-lockwooda#207345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7371-sowka-elijaszka#207278




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Sro Sty 29 2014, 23:18

- No niby tak... Ale przynajmniej mogłoby nie padać - odparł po chwili. Rozejrzał się ponownie. Chciał, aby ten cudowny obraz został w jego głowie na długo. Bo przecież ferie się kiedyś skończą i trzeba będzie wracać do szkoły, a nie wiadomo czy jeszcze kiedyś będzie miał okazję tu przyjechać. Znając jego szczęście, to nie.
Śnieg sypał i sypał, przyczepiał się do włosów i ubrań chlopaka, przez co stawał się on coraz bardziej biały. Elijah delikatnie wziął jeden z płatków śniegu, które w licznym gronie spoczywały na rękawie jego czarnej kurtki i przyjrzał mu się. Nastepnie znów zerknął w stronę towarzyszącej mu dziewczyny. W sumie to dobrze, że przyszła, przynajmniej nie był sam. Jednak trochę niepokoił go fakt, że więcej czasu spędzał z ludźmi z innych domów, a ze swojego praktycznie nie. Będzie musiał to zmienić.
- To dobrze, że dobrze - powiedział i uśmiechnął się ciepło do dziewczyny. W sumie to nie liczył na to, że powie mu więcej. Praktycznie się nie znali, przecież nie będzie mu opowiadać historii jej życia, problemów. Już nie wspominając o tym, że był Ślizgonem. A mało kto im ufa. Może za jakiś czas ich relacja stanie się bliższa, może uda im się zaprzyjaźnić? Któż to wie.
Nagle jego oczy zatrzymały się na tafli lodu dość mocno przysypanej śniegiem. Zastanawiał się też czy jezioro jest bardzo głębokie.
- Jak myślisz, mocny jest ten lód ? - spytał, cały czas wpatrując się w zamarzniętą powierzchnię jeziora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Mugolskie miasteczko
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 100
  Liczba postów : 224
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5172-deidree-randall
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5604-deidree
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7336-sowa-deidree#206410
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7337-deidree-randall#206416




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Czw Sty 30 2014, 00:12

No właśnie. Dziewczyne pewnie nigdy nie będzie stać na taki wyjazd. Jej rodzice jednak byli mugolami. Ojciec pracował jako nauczyciel więc pewnie dlatego był tak bardzo szczęśliwy, że jego córka będzie czarownicą. Że będzie sie uczyła w takiej szkole. Matce to nie odpowiadało, ale to była kobieta bez żadnych perspektyw. Nigdy nie pracowala, zajmowała się jedynie domem i dziećmi. Meg na pewno nigdy nie będzie taka jak ona. Nie wyobrażała sobie całe życie siedzieć w domu i każdemu usługiwać. Owszem, kiedy się ma małe dziecko jest mus siedzenia w domu i opiekowania sie nim, ale gryfonce jak na razie to nie grozi i szybko nie będzie. Gdyż nie chciała zostać bardzo wczesną matką. Dzieci lubiła, ale postanowiła dać sobie o wiele więcej czasu niż jej matka, bo ona już w jej wieku z brzuchem chodziła.
- Oj nie marudź Elijah, jest na prawdę pięknie gdy jest tak zasypane. Może nawet nie różniłoby się to od okolic Hogwartu a tak to będziemy mieli co wspominać. - powiedziała do niego. Wiadomo zima była dość nielubiana przez społeczeństwo, ale jednak widoki które sprawiala w tym miejscu były nie do zapomnienia. Dziewczyna jeszcze ani przez sekundę nie żałowała, że się tutaj zjawiła.
To, że się nie znali to żadna przeszkoda, bo Meg była dość otwartą osóbką, ba! Ona nie lubiła tych co się nad sobą użalają i tych co nie potrafią się odezwać ani słowem. Oczywiście były i takie momenty w życiu Meg, że również była cichą myszką, ale to dość szybko się zmieniało, gdyż sama takiej siebie nie lubiła.
- A co chcesz wypróbować? - zapytała się uśmiechając się do niego.
- Wiesz zawsze mogę Cię popchnąć i sprawdzimy to, ale trochę by mi Ciebie było szkoda. - mruknęła i zachichotała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Diego
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 84
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6201-elijah-lockwood#175612
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6264-takie-tam-znajomosci-lockwooda#207345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7371-sowka-elijaszka#207278




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Czw Sty 30 2014, 00:26

Kąpiel w lodowatej wodzie jakoś raczej nie przypadłaby chłopakowi do gustu. Na samą myśl aż przeszły go ciarki. Jednak kusił go ten lód.
- Nie, nie... obejdzie się bez wrzucania - wyszczerzył białe zęby w uśmiechu i znów spojrzał na taflę wody.
Elijah miał takie momenty w swoim życiu, że zachowywał się jak pięcioletnie dziecko. I ten moment właśnie chyba teraz nastąpił. Możliwość ślizgania się po lodzie była dla niego bardzo radosną rzeczą. W dzieciństwie niestety rzadko chodził na łyżwy bądź z kolegami na ślizgawki. Może właśnie dlatego było to dla niego aż takie ekscytujące ?
Elijah bardzo powoli podszedł do krawędzi mostu. Wychylił się, jakby z góry chciał sprawdzić stan lodu.
- Wydaje się mocny. W razie co mam nadzieję, że przybędziesz mi z pomocą, nie ? - spytał. Musiał się upewnić, zanim zrobi ten pierwszy krok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Mugolskie miasteczko
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 100
  Liczba postów : 224
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5172-deidree-randall
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5604-deidree
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7336-sowa-deidree#206410
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7337-deidree-randall#206416




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Czw Sty 30 2014, 11:07

Ona również nie miała zamiaru wchodzić do tej wody chyba, żeby znała jakieś zaklęcie co by jej to w ogóle nie przeszkadzało. Ale wolała nie ryzykować. Lubiła ryzyko, no ale nie aż takie które by hybiło na jej zdrowiu, a nawet życiu.
- Też tak właśnie myślałam. - mruknęła do niego oczywiście odwzajemniając jego uśmiech. Nigdy nikomu nie zrobiła krzywdy,przynajmniej fizycznie, bo psychicznie może i tak. Nie kiedy były takie osoby na których lubiła się wyżyć i to na prawdę nie było dla nich miłym doświadczeniem, a dla Deidree? Może i tak. Była jedynie gryfonką więc to leżało w jej naturze. Godryk Gryffindor również nie był taki święty.
- Elijah nie wygłupiaj się. Ja zazwyczaj panikuje więc zanim wymyśle coś sensownego Ty możesz już oglądać ten świat z innej perspektywy. - mruknęła do niego i zasmiała się. Nie wierzyła, żeby Elijah skoczył, ale kto go tam wie. Tak na prawdę go w ogóle nie znała.
Rozejrzała się w poszukiwaniu czegoś co może to sprawdzić i po poszuraniu nogą po grubej ścianie puchu kopnęła kamieć którego wzięła w dłoń i rzuciła. Kamień za pierwszym razem rozstrzaskał lód i zaczął samotną wędrówkę ku dnu.
- Nie radzę. - oznajmiła i spojrzała na niego z powagą. Miała nadzieję, że nie zrobi tego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Diego
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 84
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6201-elijah-lockwood#175612
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6264-takie-tam-znajomosci-lockwooda#207345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7371-sowka-elijaszka#207278




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Pią Sty 31 2014, 23:50

No to Deidree pokrzyżowała wszystkie jego plany. Już miał delikatnie zacząć schodzić na lód, kiedy zobaczył, że kamień przebił się przez taflę i zatonął. Chłopak cofnął się i westchnął. Jedyny plus tego był taki, że dziś jeszcze nie poszerzy grona Aniołków w niebie.
Zerknął w stronę dziewczyny. Wpatrywał się w nią kilka minut.
- W sumie to masz rację. - powiedział po chwili. Elijah zastanawiał się nad czymś głęboko.
Były ferie, i to w dodatku zimowe. Chłopak nie miał zamiaru spędzić ich, stojąc na moście i patrząc na zamarzniętą wodę, o nie. Aktualnie starał się wymyślić jakieś ciekawe i atrakcyjne zajęcie nie tylko dla niego, ale i również dla swojej towarzyszki. Nie mógł przecież pozwolić, żeby dziewczyna zanudziła się przy nim na śmierć.
- A może poszlibyśmy się gdzieś przejść? Może jest tu więcej takich miejsc jak to ? - spytał i delikatnie się uśmiechnął. Tak, uśmiech to podstawa. Niby zwykły grymas twarzy, a niekiedy potrafi zdziałać cuda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Mugolskie miasteczko
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 100
  Liczba postów : 224
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5172-deidree-randall
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5604-deidree
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7336-sowa-deidree#206410
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7337-deidree-randall#206416




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Sob Lut 01 2014, 11:42

No ona również nie miała zamiaru powiększyć grona tych aniołków w niebie. Chociaż czy ona w ogóle pójdzie do nieba? Cholera. Tyle już nakrzeszyła przez swoje życie, że na prawdę szczerze w to wątpiła. W mugolskim świecie jakby żyła to pewnie inaczej by to wyglądało, bo rodzice mieliby na nią większy wpływ, a w szkole robiła to co chciała.
- Mnie się zawsze słucha. - powiedziala do niego.
Czy tak właśnie było? Oczywiście to był żart, bo kto słuchał gryfonki na prawdę na tym bardzo źle kończył. Ona nie potrafiła dobrze doradzić, dlatego wolała nikomu swoich rad nie dawać, bo potem będzie wysłuchiwać pretensji.
Szczerze powiedziawszy to już trochę zmarzły jej ręce. Chętnie udałaby się gdzieś gdzie mogłaby się troche zagrzać, ale sama nie znała tutaj takowych miejsc prócz swojego domku, a na pewno nie miała ochoty tam teraz wracać. Czuła w kościach, że tam ładna afera się odbywa.
- Jasne... I tak miałaś zwiedzać te okolice. - mruknęła. Po to zresztą wyszła z domku, tak? A na pewno towarzystwo ślizgona będzie odpowiednie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Diego
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 84
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 100
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6201-elijah-lockwood#175612
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6264-takie-tam-znajomosci-lockwooda#207345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7371-sowka-elijaszka#207278




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Nie Lut 02 2014, 13:07

Ale jednak tym razem Gryfonka bardzo dobrze doradziła chłopakowi. Gdyby nie ona, Elijah na pewno spróbowałby wejść na taflę lodu, a to mogłoby się dla niego źle skończyć. Chłopak lubił ryzyko,ale nie tym razem.
Albo mu się wydawało, albo robiło się coraz zimnej. Śnieg cały czas mocno padał i nie zanosiło się na to, by choć trochę przestał. Elijah również nie znał miejsc,w których mogliby się ogrzać,napić czegoś ciepłego. Jednak w pobliżu musi być jakiś pub, kawiarnia czy coś w tym stylu, trzeba tylko dobrze poszukać.
Bardzo powoli zaczął iść w tym kierunku,z którego przyszedł. Po chwili jednak zatrzymał się i zaczekał na Deidree.
- Poszukamy jakiegoś ciepłego miejsca - rzucił obserwując dziewczynę. Ciaśniej otulił sobie szalik pod szyją i schował ręce do kieszeni kurtki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Mugolskie miasteczko
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 100
  Liczba postów : 224
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5172-deidree-randall
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5604-deidree
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7336-sowa-deidree#206410
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7337-deidree-randall#206416




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Nie Lut 02 2014, 23:54

Źle skończyć? To było malo powiedziane. To mogło się tragicznie skończyć. Bardzo dobrze, ze Deidree teraz była przy nim. Nie chciała go stracić. Ona była dość naiwna jeśli chodzi o kontakty z ludźmi, bardzo szybko się przywiązywała. Dlatego Elijaha traktowała jak początkującego przyjaciela i miała zamiar dalej drążyć tę przyjaźń na pewno nie chcialaby go stracić. Stracić przyjaciela to jest chyba najgorsze co mogłoby się przydarzyć. Już raz to przeżyła kiedy straciła swoją najlepszą przyjaciółkę. Dahlie. Nawet nie wiedziała czy ona tutaj w ogóle jest. Nie widziała jej do tej pory. Ona była dość rozrywkowa dlatego znając ją pewnie nie odpuściłaby sobie tego wyjazdu. Ale kto ją tam wie. Od kiedy się pokłóciły nie miały ze sobą większego kontaktu jak tylko cześć na korytarzu. Bardzo za nią tęskniła, za ich zwierzeniami, za rozmowami w dormitorium do białego rana i zarwane noce. Ehh. Czas leciał szybko i powoli goił rany, coraz to mniej o niej myślała, ale na pewno nie wróci to co było. Koleżanka owszem, ale czy na przyjaźń byłoby je jeszcze stać? Nie wydawało jej się. Zbyt wiele się stało, zbyt długo się do siebie nie odzywały, ażeby to wszystko naprawić.
- Jasne. - powiedziała do niego. Jak wcześniej było wspomniane nie miała ochoty wracać do pokoju więc pójście gdzieś z Elijahem byłoby chyba najlepszym rozwiązaniem w tym momencie. Tak jej się przynajmniej wydawało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 29
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 747
Dodatkowo : jasnowidz
  Liczba postów : 269
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7177-anastazja-m-mallory#204602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7219-witaj-u-panny-mallory
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7220-listy-anastazji
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7251-anastazja-melissa-mallory




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   Sob Lut 15 2014, 12:48

Wyznam że Anastazja nie miała ochoty na spotkanie się z chłopakiem. Nie miała ochoty spotykać się z kimkolwiek. Najlepiej zostawić ją na łące, w śniegu żeby zamarzła na kość. Chyba nikt o niej by nie myślał, ba zapomnieliby jak o starej skarpetce. Lecz spotkać się musiała, czy chciała czy nie. Byłoby nie uprzejmie jeśliby nie poszła. Ubrała się cieplutko i wyszła z Motelu. Na zewnątrz przekonała się jak było ciepło! Promienie słoneczne oświetlały jej twarz uwydatniając jej kości policzkowe, wiatr owiewał jej włosy. Czuła że niepotrzebnie założyła szalik, zdjęła go natychmiast i włożyła do kieszeni. Zapytała kogoś o drogę do Jeziora i ruszyła wskazaną ścieżką. Pogoda była tak piękna że aż się uśmiechnęła! A nie robiła tego od paru dobrych dni. Wyciągnęła papierosa i zapaliła go. Tak, nikotyna jej pomoże! Kiedy już znalazła się na mostku, nie zobaczyła Wilka. Jeszcze go nie było... Trudno. Wzięła kamyczek z ziemi i rzuciła jak najdalej umiała. PLUM wpadł. Wzięła głęboki oddech i przechyliła głowę w stronę słońca.
-Hej.. -Powiedziała kiedy usłyszała kroki chłopaka. Przynajmniej miała nadzieje że to jego kroki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Most nad jeziorem   

Powrót do góry Go down
 

Most nad jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Chatka nad jeziorem
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Nad Jeziorem
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
lynwood
 :: 
yellow lake
-