IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Igloo nr 16

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Galeony : 383
  Liczba postów : 192




Specjalny






PisanieTemat: Igloo nr 16   Pon Lut 17 2014, 19:10

Romantyczna kolacja we dwoje!


Słodka Swatka przygotowała specjalnie dla was przytulne igloo, abyście mogli po ciężkim dniu pełnym wrażeń odpocząć w tym przytulnym zaciszu.

By dostać się do środka, musicie zgodnie z eskimoskim zwyczajem potrzeć się noskami!


Gdyż tak jest napisane na wrotach do tego miejsca! Pomieszczenie jest duże, a specjalne zaklęcie sprawia, że jest tam bardzo ciepło, choć nic się nie topi. Lód i śnieg zachował swoją miłą fakturę, ale wcale nie sprawia wrażenia mroźnego!
Na środku stoi lodowy stolik z lodowymi krzesłami, a na blacie stoi gorący posiłek. Obok znajduje się misa z lodem, w którym zanurzony jest szampan. Na deser czekoladki w kształcie serc nasączone odrobiną amortencji. Ot tak, na rozluźnienie... oczywiście nie zabrakło też bukietu kwiatów.
Gdzieś dalej znajdziesz lodowe łóżko, abyście mogli odpocząć w nocy. I prowizoryczna łazienka, oddzielona od całości - magiczna, lodowa toaleta oraz stale płynąca woda, w której można się opłukać. Całość oświetlona jest lampionami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1477
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Igloo nr 16   Sro Lut 19 2014, 18:16

Teleportacja nie była przyjemna. Czuła jakby ją wessało i wyssało przez jakąś wyjątkowo wąską rurę. Musiała chwilę dojść do siebie gdy już wylądowali w innym miejscu. Dostrzegła śliczne igloo, które tutaj stało. Miało numer szesnaście. Czyli to było igloo specjalnie dla nich, jak miło. Nie odzywała się przez moment. Obejrzała swoje ciało. Okazało się, że sukienka na udzie odrobinę się jej rozdarła ukazując troszeczkę więcej niż powinna, ale uznała że puści to w niepamięć, mając nadzieję albo też łudząc się, że Jack nic nie zauważy. Starała się zachowywać teraz naturalnie, więc schwyciła go za rękę i podeszła bliżej igloo.
-Nie teleportowałam się nigdy wcześniej- powiedziała zgodnie z prawdą po czym spojrzała na napis przed wejściem do igloo.
-By dostać się do środka, musicie zgodnie z eskimoskim zwyczajem potrzeć się noskami! - przeczytała po czym spojrzała na chłopaka i uśmiechnęła się do niego szeroko. No dalej do dzieła Romeo. Jej duże roziskrzone oczy patrzyły się na chłopaka z zainteresowaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Skąd : Barcelona/Ottawa
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 582
Dodatkowo : legilimencja & oklumencja
  Liczba postów : 623
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7536-jack-reyes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7543-black-jack
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7537-big-jack
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7539-jack-reyes




Gracz






PisanieTemat: Re: Igloo nr 16   Sro Lut 26 2014, 00:34

Zdecydowanie nie była przyjemna. Nawet dla Jacka, który używał jej w sumie... sporadycznie. Wolał polegać na swoich nogach, mięśniach i sile, aniżeli na prostych sposobów przemieszczania się. Wiecie, to było tak cholernie leniwe! Nie znosił osób leniwych, Nie znosił życia, kiedy musiał z taką osobą gdzieś iść. Nie znosił marudzenia, nie znosił pierdolenia o tym, jak komuś ciężko. To trzeba ruszyć swoją tłustą dupę i zrobić coś ze swoim życiem. Katherine póki co nie wydawała się być osobą, która miałaby popełnić aż tak okropny nietakt. Sprawiała wrażenie pewnej siebie dziewczyny, choć zauważył, że to raczej tylko pozory. Nie odzywał się jednak. W milczeniu szedł w stronę igloo, które sprawiało wrażenie solidnego. Miał tylko nadzieję, że w środku będzie ciepło. Chociaż... może wtedy musieliby znaleźć jakiś ciekawy pomysł na rozgrzanie siebie nawzajem? HMMMM.
Kiedy Russeau wzięła go za rękę, obrócił głowę w jej stronę. Nie teleportowała się nigdy. Uśmiechnął się delikatnie, zastanawiając się, co on w ogóle robi z tak młodą siksą. I to jeszcze przed jakimś domkiem z lodu i śniegu. Pochylił się do przodu, aby przeczytać kartkę widniejącą na drzwiach. Noski? SERIO? Wywrócił oczami, ale mimo wszystko przybliżył swoją twarz do twarzy dziewczyny i zrobił to, co nakazywał ten dziwny zwyczaj. Drewniane wrota uchyliły się, a on przepuścił ślizgonkę przed sobą, bo taki z niego udawany gentleman był.
Potem? Potem to zasiedli do stołu, jedli, Reyes skusił się nawet lampkę szampana. A co się działo później? Później to... wielka tajemnica. Domyśl się, czytelniku!

z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Igloo nr 16

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Miasto Zakochanych
 :: 
Igloo Milosci
-