IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pub "Pusta Klata"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : paris/london/hogwart
Czystość Krwi : 10%
Galeony : -1
  Liczba postów : 294
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6728-georgina-oceane-de-nevers#190424
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6988-zostaniesz-moim-problemem-badawczym#199545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6989-straca-sie-osad-widzisz-to#199546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7182-georgina-oceane-de-nevers#204381




Gracz






PisanieTemat: Pub "Pusta Klata"   Sro Lut 19 2014, 22:17

First topic message reminder :


Pub "Pusta Klata"

Nikt nie wie czemu właściciel tego miejsca nadał mu taką specyficzną nazwę. Nijak to się odnosi do wnętrza, ani nie ima się to wielu innych spraw, które mogą Ci się kojarzyć z tym miejscem. Nie mniej jednak zaraz po wejściu do środka tego starego budynku nasuwa Ci się myśl, że panuje tu przyjemny półmrok.
Jest to miejsca dwupoziomowe. Na górze znajdują się zarezerwowane stoliki oraz te dla członków specjalnego klubu. Jeśli chciałbyś złożyć tu podanie o kartę stałego klienta, aby mieć wynajęty stolik na górze na zawsze musisz skontaktować się z właścicielem i przede wszystkim zasłużyć sobie.

Dolna sala jest przeznaczona dla wszystkich klientów i możesz ją z powodzeniem wynająć na swoje urodziny czy inne kameralne przyjęcie, które chciałbyś zorganizować dla ściśle określonego grona. Kto wie, może wy wszyscy chcecie zagrać w partyjkę tajemniczej gry, która obowiązuje tylko w tym barze?

Kłębolot
Dymiące Piwo Simisona
Smocza Krew
Ognista Whisky
Różowy Druzgotek
Rum porzeczkowy
Malinowy Znikacz
Łzy Morgany le Fay
Wino z czarnego bzu
Uścisk Merlina

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 28
  Liczba postów : 20
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13556-melanie-wood?nid=6#361362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13574-melcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13576-listy-do-mel#361403
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13575-melanie-wood#361401




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub "Pusta Klata"   Sob Lis 26 2016, 18:37

Ta sytuacja stała się nie zręczna dla dziewczyny. Sama nie wiedziała co ją opętało by całować faceta, którego nie zna. Ale można powiedzieć, że tego potrzebowała. Potrzebowała zrobić coś szalonego y odwrócić myśli od sytuacji, która zaszła dziś w jej rodzinnym domu.
Owszem czuła się skrępowana i nie pewna czy facet nie pomyśli o niej, że jest jakaś łatwa. W sumie tego się najbardziej bała. Ale co tam. Raz się żyję.
Jednak zdziwiła się gdy poczuła dłonie na jego ciele, które podniosły ją na jego kolana. Kobieta oczywiście starała się czuć jego każdy kawałek ciała. Była tak blisko niego. A swoje dłonie położyła na jego polikach. Całowała go namiętnie, aż jej ciało zaczęło wariować. Czuła ciarki, podniecenie i chciała więcej.
Gdy chłopak się od niej odsunął by wypowiedzieć parę słów, Mel  była lekko zdyszana. Jednak jedyne co mogła zrobić, to uśmiechnąć się. Jednak nie spodziewała się tego, że na jej polikach ukażą się rumieńce.
-Czasami odwaga najwięcej pokazuje o człowieku -uśmiechnęła się -chociaż to bardziej nazwałabym głupotą - zaśmiała się. Po czym od razu zeszła mu z kolan -Przepraszam Cię za to, nie powinnam -uśmiechnęła się delikatnie i wróciła na swoje krzesło. -Opowiesz mi coś o sobie? -zapytała -Czym się zajmujesz, co Cię interesuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub "Pusta Klata"   Nie Lis 27 2016, 20:12

Sama sytuacja była dość komiczna. Nie często się zdarza żeby kobieta wylądowała tak szybko twarzą w jego kroczu. Nie da się jednak ukryć że na pewno nie pogardził by taką integracją z Melanie. Może i starał się udawać dobrego gościa, ale w głębi duszy i tak był drapieżnikiem. Naraził by się na śmieszność gdyby odepchnął pocałunek kobiety. Tym bardziej że nie miał do tego żadnego powodu. Nie myślał o niej źle pod żadnym względem. Czasem nad potrzebami ciała nie ma możliwości zapanować. Ludzie już czasem ulegają pokusom i nie ma w tym nic dziwnego. Oczywiście nie uważał się za przesadnie przystojnego, więc samo zajście sprawiło mu ogromną radość. To wciągnięcie na kolana to czysty instynkt. Bał się że się wystraszy tego pocałunku. Ehh, kogo on tu oszukuje. W tym spotkaniu już dawno zatarły się role łowcy i ofiary. Gdy złapała go za twarz, on w rewanżu położył jej dłoń na karku. Namiętny taniec ich języków mógłby tak trwać w nieskończoność gdyby jej nie odciągnął. Nie da się ukryć. Trochę to spieprzył, skoro dziewczyna tak szybko uciekła z jego kolan.
-Dlaczego tak uważasz? Nie sądze żeby twój czyn był głupotą.-Rzucił gdy dziewczyna się zaśmiała.-Za co mnie przepraszasz, za to że zrobił bym to drugi raz?- Zadał kolejne pytanie retoryczne uważnie obserwując kobietę. W jej zachowaniu nie było strachu czy zaskoczenia. O ile to potknięcie mogło być przypadkiem to resztę mogła mieć już dokładnie obmyśloną. Cwana dziewczyna.
=Jestem zwykłym absolwentem. Szukam pracy, celuje w ministerstwo. Zupełnie nic ciekawego- Westchnął gdy dziewczyna spytała go o to czym się zajmuje. Wypadało by w końcu skończyć te przedłużone wakacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1105
  Liczba postów : 974
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub "Pusta Klata"   Pią Kwi 14 2017, 22:54

//z alei starych drzew

Nie planowała iść do miejsca w którym byłoby mnóstwo ludzi, bo po prostu wolała ciszę i spokój. Urocze kafejki jednak zbyt mocno kojarzyły się Naeris z zakochanymi parkami, których było w nich pełno. A Pustą Klatę lubiła za wystrój i atmosferę. Często podczas spacerów zatrzymywała się tutaj na herbatę i czytała książkę. Pomyślała, że może tu zabrać Rayenera, w końcu co stało na przeszkodzie? Kiedy na niego zerkała miała nadzieję, że mięśnie miał odrobinę bardziej spięte niż parę chwil temu. Nie był też aż taki rozmowny, a Krukonka nie za bardzo wiedziała o czym może z nim mówić. Bo tak naprawdę wcale się nie znali. Bez wytyczonych jasno granic dziwnie się czuła.
- Ja? Gram w Quidditcha w drużynie. - odparła, z chęcią podejmując temat swojej ukochanej gry. Co prawda, wyczyny na miotle nie wymagały nie wiadomo jakiej sprawności fizycznej. Ciało Naeris z pewnością była szczuplutkie i słabo umięśnione. Kiedyś miała na tym punkcie ogromne kompleksy, teraz zdążyła zaakceptować większość swoich niedoskonałości. - Czasami pływam, jeśli mam pewność, że nikt mnie nie podejrzy. - dodała, posyłając mu krótki uśmiech w odpowiedzi na jego urocze uniesienie kącików ust. Oczywiście nawiązywała do ich pierwszego spotkania, podczas którego miał okazję dostrzec tatuaż jasnowłosej... Szczęściarz. Nie wiedziała już co o nim sądzić, ale może zdążą się poznać bliżej. Chciałaby, żeby powiedział coś więcej, ale nie umiała tak dobrze prowadzić rozmowy przez swoją nieśmiałość. Poza tym weszli już do pubu, gdzie było bardzo mało osób. Naeris zajęła stolik gdzieś na uboczu, zdejmując kapelusz i odkładając delikatnie na stolik. Torebkę z rysunkami zawiesiła na oparcie
- Zamawiamy piwo kremowe czy masz ochotę na coś innego? - spytała, siedząc w dość wyprostowanej pozycji. Rayenera mierzyła nienachalnym wzrokiem, zastanawiając się kiedy ostatnio wyszła z jakimś prawie obcym chłopakiem do knajpy... Do tego tak przystojnym. Poważnie, Naeris czuła że powolutku usidla ją ten czarujący wzrok Ślizgona. Musiał mieć jakąś domieszkę wili w swojej krwi, bo normalnie mężczyźni nie działali tak na Sourwolf.
- Jestem wyjątkowo nierozsądna jak na Krukonkę... - stwierdziła ze śmiechem. - W końcu możesz się okazać niebezpieczny albo coś, a ja i tak nie zwracam uwagi na konsekwencje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 160
  Liczba postów : 72
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12813-rayener-arthas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12818-relacje-rayenera-wielkiego-wspanialego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14402-raju#381403
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12817-rayener-arthas




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub "Pusta Klata"   Sob Kwi 15 2017, 02:09

Rayener nie chciał wierzyć w to, że tak drobna dziewczyna gra w Quidditcha. Nawet nie zapytał, na jakiej pozycji gra. Ten sport nigdy go nie interesował, panicznie boi się wysokości i nigdy nie leciał na miotle z własnej woli. Gdy dziewczyna powiedziała mu o Quidditchu, przypomniało mu się, jak na pierwszym roku stracił przytomność ze stresu, gdy był już w powietrzu. Od tamtego czasu nie ciągnie go do latania i stara się stąpać twardo po ziemi. O pływanie nawet nie chciał jej wypytywać. Widział wystarczająco dużo. Przez chwilę przeszło mu przez myśl, żeby zaproponować Naeris wspólne pływanie, ale w porę zorientował się, że dziewczyna może na to źle zareagować. I tak pozwalał sobie na zbyt wiele żarcików dotyczących ich pierwszego spotkania. Cóż, może następnym razem?
Gdy byli już w środku, Ray przepuścił Naeris przodem i pozwolił jej wybrać stolik. Podobało mu się miejsce, które wybrała. Nigdy tutaj nie był, więc rozglądał się po całym wnętrzu.
-A co powiesz na Smoczą Krew?-Odpowiedział na jej propozycję, patrząc na kapelusz, który położyła na stoliku. Z głupkowatym uśmiechem ubrał go na swoją głowę i nachylił się nad dziewczyną siedzącą obok.-Ze mną się nie napijesz?
Nie czekając w ogóle na odpowiedź, wstał od stolika i ruszył do baru, zamówić to, co zaproponował. Oczywiście- tak jak obiecał- na własny koszt. Nawet sobie nie wyobrażał tego, że mógłby zaprosić gdzieś dziewczynę i kazać jej za siebie płacić. Może jest bardzo pewny siebie i pozwala sobie na zbyt wiele, ale nie jest chamem.
Gdy wrócił do stolika, postawił przed Naeris jednego drinka, a drugiego wciąż trzymał w ręce. Dziwnie się czuł, gdy tak przeszywała go wzrokiem. Tym bardziej, że niedawno unikała jakiegokolwiek kontaktu wzrokowego. Czuł się tak, jakby chciała go obnażyć ze wszystkich jego tajemnic. Ze wszystkiego, czego nigdy nie chciał nikomu powiedzieć. Ale on nie mógł się poddać, uśmiechnął się do niej tak, żeby nie mogła z niego nic wyczytać. Był rozbawiony tym, w co właśnie grają.
-Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że się mnie boisz? Nie ma czego. Nie jestem taki, na jakiego wyglądam. Ale rozumiem twoje obawy. Jeszcze przecież się dobrze nie znamy. Ale wiem co zrobić, żeby już nie było tak niezręcznie. Napijemy się?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1105
  Liczba postów : 974
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub "Pusta Klata"   Nie Kwi 16 2017, 20:09

Naeris natomiast kochała Quidditch całym sercem i pamiętała, jak niesamowitym było kupieniem jej pierwszej miotły - Nimbusa 2015, najlepszego jaki był na rynku sprzedaży. Do tej pory aktywnie uczestniczyła we wszystkich treningach i starała się, żeby Ravenclaw wygrywał każdy mecz. Większość ludzie ze szkoły już nawet trochę kojarzyła Sourwolf przez miejsce w drużynie, a przecież zawsze pozostawała szarą myszką. Ray zbył milczeniem jej słowa, o nic nawet nie pytając. Sama Naeris pewnie w takim wypadku zalałaby go różnymi pytaniami i uwagami. Co prawda, nadal odczuwała niepewność i nieśmiałość, więc wolała nie przesadzać z napędzaniem rozmowy. Mało brakowało, żeby zalała się rumieńcem, a wtedy pewnie ciężko byłoby jej cokolwiek wybąkać.
Była spostrzegawcza, dlatego zorientowała się, że Rayener najwyraźniej po raz pierwszy zawitał w tym pubie. Czy to możliwe, że sama była aż tak dobrze rozeznana w tych wszystkich miejscach? Co prawda, bardzo dużo czasu spędzała w Hogsmeade, nawet miała tutaj dobrą pracę.
- Smoczą krew? - spytała, zastanawiając się czemu akurat ten napój zaproponował. Kochała smoki i nie wiedziała już co sądzić o pomyśle dodawania ich krwi do alkoholu. Z drugiej strony dużo osób twierdziło, że tak już od dawna się nie robi i to jedynie pogłoski. - To drogie wino... - bąknęła, drapiąc się po nosie w drobnym zakłopotaniu. Chodziło tu też o to, żeby chłopak nie płacił dużo. Z natury Sourwolf nie lubiła szastania pieniędzmi. Jednocześnie obserwowała jak zakłada jej kapelusz.
- A myślisz, że jesteś jakiś wyjątkowy? - spytała, przewracając oczami. W sumie nie powinna zadawać takiego pytania, bo odpowiedź była oczywista. Od Ślizgona czuć było wielką pewność siebie i tupet, przez który pewnie nieraz oberwał. Jednak Ray najwyraźniej robił to co chciał. W myślach Naeris upominała się już, żeby bardzo ostrożnie podchodzić do alkoholu. Nie chciała nic wyczytywać z Rayenera ani domyślać się powodów dla których jest dla niej tak... powiedzmy, że miły. Po prostu spędzała czas ciekawiej niż zazwyczaj, przy książkach albo w dormitorium.
- Bać się? Oczywiście, że nie. Dopóki nie jesteśmy sam na sam, raczej mogę uważać się za w pełni bezpieczną. - stwierdziła spokojnie, przyjmując drink. Uniosła kieliszek, żeby zamoczyć w winie usta. Nie mogła powstrzymać odruchu delikatnego skrzywienia. Tak bardzo nieprzyzwyczajona do smaku alkoholu była. Upiła się raz w życiu i to na weselu w Hiszpanii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 160
  Liczba postów : 72
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12813-rayener-arthas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12818-relacje-rayenera-wielkiego-wspanialego
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14402-raju#381403
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12817-rayener-arthas




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub "Pusta Klata"   Pon Kwi 17 2017, 12:54

-Czyli się mnie boisz. -Spojrzał na nią podejrzliwie, był zdziwiony, że dziewczyna rzeczywiście się go bała. Ale jeszcze bardziej dziwiło go to, że się do tego przyznała. Nigdy czegoś takiego nie doświadczył i nie wiedział, co o tym myśleć i jak się zachować. Miał świadomość tego, jaki jest, ale to zawsze przyciągało do niego ludzi, nigdy nie odstraszało, a on sam wcale nie chciał nikogo odstraszać. Może kiedyś, gdy był bardzo aspołeczny i za wszelką cenę starał się trzymać jak najdalej od ludzi. Teraz potrzebuje ludzi tak, jak tlenu i nie wyobraża sobie, by ktoś mógłby mieć do niego negatywne emocje (poza zazdrością, której, w swoim przekonaniu, doświadczał każdy, kto go nienawidzi). -Nie chcę, żebyś się mnie bała, nawet, gdy jesteśmy sam na sam, Naeris. Nie jestem żadnym psycholem i moje serce krwawi, gdy mówisz mi, że się mnie boisz. -Uniósł w górę kąciki ust i starał się przez cały czas utrzymywać głęboki, ale spokojny kontakt wzrokowy. -Wiem co o mnie myślisz i musisz wiedzieć, że źle mi z tym, że ludzie postrzegają mnie za kogoś złego. Nie jestem aniołkiem i nie trafiłem do Slytherinu bez powodu, ale nie jestem też taki, na jakiego wyglądam. Mam mnóstwo problemów, ale nie lubię, gdy ludzie się nade mną litują, mój styl bycia jest dla mnie odskocznią. A ja znowu się zapędziłem i powiedziałem o wiele za dużo. Proszę, zachowaj to dla siebie.
W rzeczywistości Rayener wcale się nie zapędził, a wszystkie jego słowa były celowe. Chciał zdobyć zaufanie krukonki i pokazać się z innej strony. Chciał zobaczyć jej reakcję na wrażliwego Rayenera, któremu można współczuć tego, że nie potrafi wyrzucić z siebie swoich prawdziwych uczuć. Na obecną chwilę chciał się wykreować, zagrać chłopaka, który sobie nie radzi z problemami. Uśmiechnął się do niej z wyraźnym smutniem na twarzy, chociaż wcale nie był smutny, ani trochę. Może to na ciebie podziała, muszę zdobyć twoje zaufanie, Naeris. Gwałtownie spuścił wzrok w dół i schował twarz w dłonie, ale tylko na chwilę. Nie chciał przecież, żeby jego towarzyszka poczuła się niezręcznie. Przeczesał włosy i znów spojrzał jej w oczy, śmiejąc się cicho. -Napijmy się.
Wziął głębokiego łyka wina a później popatrzył na dziewczynę i zobaczył grymas na jej twarzy. Zaśmiał się jeszcze głośniej. Nie spodziewał się takiej reakcji na alkohol. W prawdzie wino było dosyć mocne, ale równie słodkie, widać było, że Naeris nie pije alkoholu zbyt często. Tak czy inaczej, to jak się skrzywiła rozśmieszyło go na tyle, że nie miał zamiaru dać jej spokoju.
-Noo wiem, że słabe i niedobre -mówił, nie umiejąc powstrzymać śmiechu - Ale nie krzyw się tak, bo z taką miną już mi się tak bardzo nie podobasz. Następnym razem pójdziemy na wódkę. Może tequila, co ty na to? Chyba, że masz ochotę na whiskey? Lubisz mugolski alkohol? Może Bruichladdich? Wybacz, tylko się droczę, nigdy nie piłem z nikim, kto... Kto nie pije. -Uniósł kieliszek, wciąż się do niej uśmiechając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pub "Pusta Klata"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

 Similar topics

-
» Pusta Klasa
» Stara, pusta klasa
» Pusta klasa
» Pusta klasa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-