IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój Muzyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 18 ... 30  Next
AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34306
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Pokój Muzyczny    Nie Sie 22 2010, 18:23

First topic message reminder :


Pokój muzyczny
Kierując się schodami na piąte piętro, następnie pokonując ten długi korytarz, można natrafić na dębowe drzwi opatrzone złotą tabliczką. Wygrawerowany jest na niej napis „Muzyka to największa magia”. Przekraczają próg tego pokoju, naszym oczom ukazuje się pastelowo błękitne wnętrze. Panuje tu spokojna aura, niemalże relaksacyjna. Znajdują się tu oczywiście wszelakie instrumenty. Od wiekowego, czarnego fortepianu, poprzez trąbki, gitary akustyczne, tamburyny czy skrzypce, kończąc na harfie. Choć to nie wszystkie, jakie można znaleźć tu porozstawiane na podłodze, czy też pochowane w wysokiej, czarnej szafce. Poza tym, jest tu wygodna beżowa sofa, kilka foteli oraz krzeseł w tym samym kolorze, aby przy ewentualnych próbach było można zając miejsca.



Stary pokój muzyczny

Zanim wszystkie instrumenty przeniesiono do właścwego teraz pokoju muzycznego (z powodu braku miejsca na coraz to nowe przedmioty) to to pomieszczenie mieściło w sobie caly sprzęt. Obecnie jest to graciarnio-zaplecze połączone drzwiami z pokojem muzycznym. Znajduje się tu mnóstwo mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy. Jedyną pozostałością po dawnej funkcji pomieszczenia jest stary, rozstrojony fortepian stojący na środku pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 14:36

Jane zarumieniła się po uszy.
- Wiesz.... niegdy nikomu nie mówiłam....ale....myślę, że z fortepianem też sobie poredzę.
Zaczęła sobie przypominać, jak w wieku 9lat chodziła z mamą i Caroline do piwnicy, gdzie mama ukryła fortepian, który był przekazywany w jej rodzinie od pokoleń. Musiała go ukrywać, bo ojciec dostałby szału, gdyby dowiedział się, że Jane interesuje się muzyką, takim mugolskim zajęciem. Za to mama....była zupełnym przeciwieństwem ojca. Uwielbiała patrzeć, jak twarz córki ropromienia się, gdy sieda przy instrumencie. A głos Jane też miała niczego sobie. Caroline zawsze jej tego głosu zazdrościła, ale za każdym razem, gdy schodziły z matką do piwnicy szła z nimi, by posłuchać gry i śpiewu Jane.
Dziewczyna uśmiechnęła się do własnych wspomnień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 14:57

Elliott, widząc skrępowanie na twarzy Jane, uśmiechnęła się. Dziewczyna była naprawdę urocza. Czuła, że przyjaciółka obdarzyła ją swoim zaufaniem, z czego była bardzo zadowolona.
-W takim razie wspaniale! Grałaś już kiedyś? Pamiętasz jakiś utwór? Masz ulubionego kompozytora? A może raczej jakieś nowsze piosenki, które są śpiewane przy akompaniamencie fortepianu? - Zasypała Jane pytaniami, jak zawsze, kiedy rozpierały ją pozytywne emocje. Cieszyła się jak szalona, że w końcu będzie miała z kim pograć. Jeśli grasz samotnie jest świetnie, ale kiedy możesz się z kimś dzielić tym czasem, jest jeszcze lepiej.
- Kiedyś przychodził do naszego domu jakiś chłopak. Znaczy nie jakiś, tylko mój kuzyn, ale to nieistotne. Siadał przy fortepianie i grał na nim smutne ballady. Chowałam się wtedy pod stołem i słuchałam jego głosu i dźwięków tego magicznego instrumentu. Miałam w tym czasie jakieś dziewięć lat. Pewnego dnia odważyłam się wyjść z ukrycia i usiadłam koło niego. Spojrzał mi wtedy w oczy i powiedział, że zawsze widział mnie, kiedy wchodziłam do swojej kryjówki i grał dla mnie ostatnią piosenkę, nie pamiętam jej tytułu, ale zawsze podnosiła mnie na duchu. W odróżnieniu od innych tamta była wesoła. Kuzyn był moim pierwszym i jedynym nauczycielem. Strasznie go podziwiałam. W sumie nadal tak jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 15:14

Jane zaśmiała się słysząc tysiące pytań.
- Zwolnij, zwolnij ! Ostatni raz grałam w wieku 9lat-zanim moja mama zmarała, dodała w myślach- Pozatym...ja.... raczej nie mogłam intersować się muzyką. Znaczy sie...-wzięła głęboki oddech- Ojciec dostał szału gdy odkrył fortepian. Powiedział, że jeśli kiedykolwiek zaintaresuje się jakimś mugolskim zajęciem, to wyrzuci mnie z domu....ale teraz, i tak u niego nie mieszkam.
Mówiła dość chaotycznie, mogląc się, by Elliott nie zadawała pytań.
- Moją jedyną nauczycielką była mama. Po jej śmierci przestałam grać-przyzła się, i czuła, że Elliott zozumie, jak dużo ją kosztuje to wyznanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 15:41

Elliott uśmiechnęła się delikatnie do przyjaciółki. Wiedziała, że każda wzmianka o jej rodzicach była jak nowo otwarta blizna i była jej wdzięczna, że jej o tym mówi. Zapewne nie każdy miał możliwość to słyszeć. Postanowiła nie zadawać więcej pytań, by jeszcze bardziej nie zasmucić Jane. Wstała z fotela i usiadła przy fortepianie. Po krótkiej chwili namysłu zaczęła grać znaną piosenkę Guns n' Roses - November Rain. Zakochała się w niej od pierwszej nuty i zawsze, kiedy miała okazję, dążyła do oryginału. Wiedziała, że prawdopodobnie nigdy tego nie osiągnie, ale nie była osobą, która łatwo rezygnowała. Spojrzała na Jane zachęcająco i zrobiła jej miejsce koło siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 16:02

Zajęła miejsce koło Elliott i wsłuchała się w jej grę. Wystarczyło kilka dźwięków, by Jane znów wróciła do beztroskiej krainy dzieciństwa. Piosenka była piękna, a co najważniejsze, Jane ją znała. Niegdy jej nie grała, ale uznała, że z pomocą Elliott jest w stanie zagrać ją z pamięci. Patrzyła jak palce dziewczyny przemykają po klawiszach i po chwili włączyła się do gry. Gdy Jane dotkęła klawiszów, muzyka którą grały stała się silniejsza, dźwięki wydawały się bardziej płynne. W oku Jane zakręciła się łza, która po chwili spływała po jej policzku. A gdy nadszadł moment w którym powinno zacząć się śpiewać, Jane głosem, którego nie powstydziłaby się zawodowa piosenkarka zanuciła.
- When I look into your eyes I can see a love restrained. But darlin' when I hold you.Don't you know I feel the same....
Tym razem bariery puściły i oczu Jane popłynęło więcej łez. Była bardzo szczęśliwa, a przed jej oczyma stanęła twarz dumnej matki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 16:20

Elliott patrzyła na twarz Jane, po której spłynęła właśnie samotna łza. Wracają wspomnienia. Wiedziała o tym, ponieważ zawsze, gdy dotykała klawiszy tego niesamowitego instrumentu, czuła to samo. Przed jej oczami przesuwały się chwile, które przywoływały pozytywne emocje, lecz gdy zdawała sobie sprawę, że te nigdy już nie wrócą, płakała. Teraz jednak nie mogła sobie pozwolić na chwilę słabości. Może później.
Nie musiała patrzeć na klawisze, by wiedzieć, że trafia w te odpowiednie. Znała kolejne ruchy na pamięć. Dzień w dzień ta sama melodia, przywoływała podobne, lecz nigdy te same wspomnienia.
Słysząc krystaliczny głos Jan, uśmiechnęła się zadowolona i upojona tą melodią. Melodią dwóch podobnych dusz, które postanowiły spotkać się i razem grać. Ostatnio czuła się tak dwa lata temu, kiedy to wykonała tą piosenkę z kuzynem po raz ostatni. Potem grała ją już tylko sama, ponieważ on był za daleko, by z nią być. Za daleko, by usłyszeć.
Widząc łzy przyjaciółki na początku się przestraszyła, gubiąc po drodze jedną, cenną nutkę, lecz po chwili zorientowała się, że to łzy szczęścia. Melodia złapała znów właściwą drogę, a przed jej oczami stanął jej ukochany kuzyn, mówiący jej, że tak właśnie powinno być.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 16:29

Jane grała tak, jak jeszcze nigdy. Czuła, że muzyka ją wypełnia. Że nic nie jest w stanie uspokoić jej tak, jak gra i śpiew (śpiewała dalej, czując, że z każdym kolejnym słowem, jej głos jest mocniejszy i bardziej pewny siebie). Zdała sobie sprawę, że jej płacz musiał zdezorientować Elliott, bo ta nie zagrała dość ważnej nutki. Spojrzała na przyjaciółkę i uśmiechnęła się. Nie pamiętała, kiedy ostatnio była tak szczęśliwa. Teraz nie liczyło się dla niej nic, prócz muzyki. Miała w nosie swoje czerwone włosy i to co powiedziałby jej ojciec gdyby ją teraz zobaczył. Liczyła się tylko piosenka którą tak czysto śpiewała. Po chcili szturchnęła Elliott ramieniem, zachęcając by zaśpiewała z nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 17:43

Gdy rudowłosa szturchnęła ją lekko ramieniem, Elliott wyrwała się z zamyślenia spowodowanego tą niezwykłą chwilą. Głos Jane był głośniejszy i bardziej pewny siebie, przez co brzmiał jeszcze cudowniej. Zdezorientowana spojrzała na przyjaciółkę i dostrzegła w jej oczach zachętę do przyłączenia się. Może i nie śpiewała najgorzej, ale czuła, że jej głos zepsuje cały efekt. Z łagodnym uśmiechem pokręciła delikatnie głową, próbując przekazać jej, że dobrze idzie jej samej, a ona nie nadaje się do tego. Co innego śpiewanie samemu, w ciszy albo przy swoim kuzynie, który też miał co prawda piękny głos, ale przynajmniej nie najgorzej komponował się z jej własnym. Ta magiczna chwila wymagała magicznego głosu. Głosu Jane. Tylko i wyłącznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 18:05

Gdy przyjaciółka pokręciła przecząco głową Jane lekko skrzywiła się. Zrobiła coś złego ? Ta piosenka była magiczna ale Jane chciała, by przyjaciółka jej pomogła. Nie pamiętała dalszych słów, więc w pewnym momencie przestała śpiewać. Docierało do niej, że zbliżały się do końca utworu. Zasmuciła się. A gdyby ktoś rano powiedział jej, że jeszcze dziś będzie grać na fortepianie, i to z przyjaciółką wyśmiała by go, albo uznała za świra.A jednak. Życie potrafi zaskoczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 18:31

Zdziwiła się, że Jane w pewnym momencie przestała śpiewać. Spojrzała na nią i zauważyła, że rudzielcowi zrobiło się smutno, gdy odmówiła. Uśmiechnęła się przepraszająco. Przypomniała sobie trzy ostatnie wersy, do których właśnie doszły i mruknęła do siebie coś o tym, że jest śmierdzącym tchórzem i bezdusznicą. Spięła się i dokończyła piosenkę za Jane:
-Everybody needs somebody
You're not the only one
You're not the only one

Uśmiechnęła się do przyjaciółki i zagrała ostatnie nuty.
- To było cudowne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Gru 31 2010, 18:42

Elliott skończyła piosenkę za nią. W oczach Jane znów stanęły łzy.
- Dziękuje. To było piękne.-powiedziała do dziewczyny.
Jane spojrzała na instrument...skoro przełamała się i zaczęła grać, może znów będzie w stanie malować ? Bardzo by tego chciała, bo brakowało jej rysunków prawie tak samo jak muzyki. Uśmiechnęła się przez łzy, które spływały jej po policzkach wbrew jej woli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Galeony : -6
  Liczba postów : 204




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 13:43

Dziewczyna szła po korytarzu z pakunkiem pod pachą. Włosy miał zaplecione w warkocz bo tak mniej rzucał w oczy się ich nowy kolor. Sinika pod nadal był widoczny a Carmen nic nie mogła na to poradzić. Co jakiś czas drżała w przerażeniu czy na pewno dobrze zrobiła malując prezent dla Matiasa. Takie wątpliwości napływały na nią co 10 minut ale dzięki słowom Morgan o jej obrazach zaraz jej zabiał i stawała się odrobinkę pewniejsza. Dziewczyna doszła do drzwi opisanych "Muzyka to prawdziwa magia" nacisneła klamkę i znalazła się w środku. Rozejrzał się wokół urzeczona pięknym kolorem ścian. Nigdy w życiu nie widziała tyle instrumentów za jednym razem. Przechadzał się po pokoju oglądając je wszystkie jednak niczego nie dotykała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 14:41

Uśmiechnęła się do Jane i przygarnęła ją do siebie ramieniem.
- To był wspaniały dzień, nie sądzisz? - Spytała po chwili milczenia. - Mogłybyśmy tu częściej przychodzić.
Spojrzała na fortepian i pogłaskała go z czułością. Czuła po palcami gładką powierzchnię fortepianu. W dniu wyjazdu z Australii, zostawiła na swoim fortepianie czarną różę. Nie wiedziała dlaczego akurat ten kwiat wybrała. Może ze względu na kolor, który przecież kojarzył się z rozpaczą. A może dlatego, że miał kolce, które wbijały się wtedy w duszę Elliott. Z tamtym instrumentem, tak jak z gitarą, się zespoliła. Tworzyła z nim jedną, spójną całość, którą rozbiła rozłąka. Ten szkolny też był magiczny i niesamowity, ale nie czuła z nim żadnej więzi. Przejechała ręką po klawiszach, zastanawiając się, co dalej.
- Następnym razem ty wymyślasz jakiś utwór. - Posłała Jane wymowne spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 17:06

Zaśmaiała się.
- Tak. To był zdecydowanie bardzo udany dzionek.
Jane spojrzała na instrument i powoli z rozmysłem zaczęła grać jakąś melodie, która kojarzyła jej się z dzieciństwem.
- Nie mam nic przeciwko temu abyśmy chodziły tu częściej.
Lekko skrzywiła się, gdy Elliott oznajmiła, że następną piosenke wybiera ona.
- Lepiej nie. Mówiłam ci już, nie znam za bardzo mugolskich utworów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 18:33

- Co to za melodia? - Spytała, słysząc utwór, który grała Jane. Kojarzył jej się z dzieciństwem, ale nie była pewna, czy aby na pewno. Jej wzrok padł na gitarę.
- Hmmm... No dobrze. Skoro nie chcesz nic wymyślić, to może... Słuchałaś kiedyś Beatlesów? Mają taką przepiękną piosenkę z fortepianem i gitarą w tle. - Sięgnęła po ukochany instrument i przejechała palcem po strunach. Co prawda, nie była to jej gitara, ta dopieszczana i idealnie nastrojona, ale zawsze. Uśmiechnęła się do Jane, czekając na odpowiedź rudowłosej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 18:45

Jane grała, nie wiedząc skond wie które klawisze naciskać. Poprostu wiedziała i już.
- Nie wiem-przyznała- Gram...tak jakby z pamięci...to musi byc jakaś melodia którą grałam jak byłam mała i siedzi mi w głowie do tego stopnia, że po czterech latch nadal umiem ją zagrać.
Jane zamyśliła się nad pytaniem Ellott. Przestała grać "Dziecięcą melodie" i zaczęła jakąś piosenkę tego zespołu, ale chyba nie o to chodziło, bo nie pamiętała, aby grała tam gitara.
- Może zacznij, to sobie przypomne -zasugerowała, przestając grać. Nawet jeśli jej nie znała, Jane szybko się uczyła i napewno zarazby załapała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 19:12

- Pewnie mama... - Zamarła. Przypomniała sobie, że lepiej nie mówić o jej mamie. - Pewnie masz rację.
Zapatrzyła się w przestrzeń.
- Zaraz, zaraz... jak to szło... A tak! Już wiem. - Zagrała pierwsze dźwięki ballady, a po chwili wróciły wszystkie pozostałe.
-Hey, Jude, don't make it bad. Take a sad song and make it better. Remember to let her into your heart. Then you can start to make it better. - Zaśpiewała drżącym z emocji głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 20:00

- Pewnie mama-przyznała.
Gdy dziewczyna zaczęła grać, Jane od razu przypomniała sobie piosenkę. Nie zaczęła jednak grać razem z Elliott. W pewnym momencie włączyła się do śpiewania, by przyjaciółka poczuła się pewniej. Miała naprawdę ładny głos, który tylko trochę jej drżał. Jane podejżejwała że ze zdenerwowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 20:24

Oh, jesteś cudowna. Zryłaś właśnie jedną z piękniejszych piosenek, które są wykonywane przez Beatlesów. . Usłyszałam Pana Wszystko Wiem Najlepiej w swojej głowie. Dzięki. Jesteś na prawdę miły. Nie ma co. Oho, rozmawiała sama ze sobą. To chyba nie świadczy najlepiej o jej zdrowiu psychicznym. Może powinna się udać do specjalisty?
W tym momencie do śpiewania przyłączyła się Jane, dzięki czemu Elliott przestała na chwilę myśleć o tym, że ma nierówno pod sufitem. Uśmiechnęła się z wdzięcznością do dziewczyny. Grała dalej, aż piosenka dobiegła końca.
-Da da da da-da-da-da, da-da-da-da, hey Jude - W miarę spójnym głosem zakończyła piosenkę.- Wiesz Jane... Doszłam do wniosku, że Pan Psycholog jednak nie jest czymś normalnym. Może jeśli walnę się o coś w głowę, to wszystko wróci na swoje miejsce. Albo nie wiem... spróbuję terapii szokowej czy coś w tym stylu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 21:03

Gdy piosenka dobiegła końca, Jane była z siebie dumna. Cały czas śpiewała ciocho i słabo, by to Elliott pokazała co potrafi. Dziewczyna naprawde miała talent.
- Etamm. -machnęła ręką- Może to nic takiego ? Może to tylko twoja podświadomość ?Jakoś nie chce mi się wierzyć że coś z tobą nie tak -zaśmiała sięi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 21:12

- Może... Ale z drugiej strony... gadanie z własną podświadomością nie jest ani trochę normalne. Chociaż., nienormalność jest nawet spoko. Taka nietuzinkowość. Ale, ale... gdzieś kiedyś słyszałam, że "wszyscy ludzie są nienormalni, ale niektórzy są zdiagnozowani, a inni nie". Trochę podnosi na duchu. - Zaśmiała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 21:23

Dziewczyna również się zaśmiała.
- Eli...-zaczęła, ale stchurzyła- To jak gramy ? Ja tu a ty na gitarze ? To może być fajne doświadczenie ! -powiedziała z entuzjazmem uśmiechając się do dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 21:42

Przyjrzała się dziewczynie z zaciekawieniem, badawczo patrząc jej w oczy. Coś jej podpowiadało, że Jane na początku chciała zapytać o coś innego, ale nie naciskała.
- No dobrze... Tylko moment... muszę wymyślić jakąś piosenkę, bo komuś się nie chce. - Spojrzała na rudzielca z udawanym wyrzutem. - Jane... a nie... jednak nie. Chciałam się o coś zapytać, ale zapomniałam o co chodziło. Co powiesz na... "Time" Chantal Kreviazuk?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IV
Wiek : 21
Skąd : Londyn.
Galeony : 516
  Liczba postów : 552




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 21:49

Jane spojrzała na Elliott z troską.
- Eli, coś nie tak ? Wiesz że możesz mi powiedzieć wszystko !
Zresztą po swoich zwierzeniach, Jane chciałaby, aby Eliott też jej zaufała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Sty 01 2011, 22:07

Spojrzała na przyjaciółkę.
- Ale ja naprawdę zapomniałam. - Uśmiechnęła się rozbrajająco. - Serio. Ostatnio z moją pamięcią coś nie teges. Grrr... nie cierpię tego słowa.
Skupiła się na chwilę próbując przypomnieć sobie cokolwiek. W końcu zrobiła naburmuszoną minę.
- Nic. Ale jeśli chcesz o coś zapytać, to się nie krępuj. - Zdobyła się na zachęcający uśmiech. Naprawdę chciała, żeby Jane się czegoś o niej dowiedziała, ale kompletnie nie miała pojęcia, co może ją interesować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pokój Muzyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 30Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 18 ... 30  Next

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-