IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój Muzyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 16 ... 30  Next
AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28649
  Liczba postów : 32376
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Pokój Muzyczny    Nie Sie 22 2010, 18:23

First topic message reminder :


Pokój muzyczny
Kierując się schodami na piąte piętro, następnie pokonując ten długi korytarz, można natrafić na dębowe drzwi opatrzone złotą tabliczką. Wygrawerowany jest na niej napis „Muzyka to największa magia”. Przekraczają próg tego pokoju, naszym oczom ukazuje się pastelowo błękitne wnętrze. Panuje tu spokojna aura, niemalże relaksacyjna. Znajdują się tu oczywiście wszelakie instrumenty. Od wiekowego, czarnego fortepianu, poprzez trąbki, gitary akustyczne, tamburyny czy skrzypce, kończąc na harfie. Choć to nie wszystkie, jakie można znaleźć tu porozstawiane na podłodze, czy też pochowane w wysokiej, czarnej szafce. Poza tym, jest tu wygodna beżowa sofa, kilka foteli oraz krzeseł w tym samym kolorze, aby przy ewentualnych próbach było można zając miejsca.



Stary pokój muzyczny

Zanim wszystkie instrumenty przeniesiono do właścwego teraz pokoju muzycznego (z powodu braku miejsca na coraz to nowe przedmioty) to to pomieszczenie mieściło w sobie caly sprzęt. Obecnie jest to graciarnio-zaplecze połączone drzwiami z pokojem muzycznym. Znajduje się tu mnóstwo mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy. Jedyną pozostałością po dawnej funkcji pomieszczenia jest stary, rozstrojony fortepian stojący na środku pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Wrz 25 2010, 18:17

-Erotyki? Rozumiem, że na własnych doświadczeniach- Podsumowała go. Powstrzymała się, od kpiącego uśmiechu, kiedy to się zburaczył. Akurat nie miała nic przeciwko, ładnie mu tak było, ale ironia to był jej chleb powszedni i robiła to odruchowo.
-Ja właściwie pisze książki- Szepnęla nie do końca pewna, czy chce o tym mówic. Własciwie wczesniej nie miał o tym pojęcia nikt, nawet ojciec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Wrz 25 2010, 18:27

- Naprawdę? Jakie? O czym? - wypytywał się, niesamowicie zaciekawiony. Nie pomyślałby, że Connie cokolwiek piszę, ale skoro grała na fortepianie, to mógł się domyśleć, że jest jeszcze szerzej uzdolniona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Wrz 25 2010, 18:46

Milczała przez chwilę. W pewnym momencie po prostu się zarumieniła i jak najciszej umiała, wypowiedziała słowo:
-Romanse...- Po czym dodała jeszcze- Głownie z fantastyką- Odwróciła twarz. No tak, straszna Connie Tenebres, która to nie potrzebuje mieć nikogo bliskiego nagle pisze historie miłosne. Może dlatego, że w głębi duszy doskwierała jej samotność, chociaż nigdy by się do tego nie przyznała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Wrz 25 2010, 18:54

- Oh... - spojrzał, nieco zdziwiony... i to nie dlatego, że Connie pisze romanse, ale że tak trudno było jej to powiedzieć.
- Pozwolisz mi coś przeczytać? - spytał ostrożnie. Wolał się upewnić, i nie naciskać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Wrz 25 2010, 19:06

-Tobie? Ty takie coś czytasz?- Spytała zdziwiona. Nie wyśmiał jej i zdecydowanie to doceniła. Raczej wszyscy patrzeli by na nią spod byka, kiedy tylko spróbowałaby o tym powiedzieć. Sama własciwie nie czytała takich rzeczy, nie podobały jej się określenia uczuć innych osób. A sama mogła dokłądnie opisać wszystko. W końcu była sama, a pojawiał się ktoś raz na jakiś czas. Najpierw Wilie na dłużej, potem Jaydon na jedną noc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Wrz 25 2010, 19:09

- Jasne, czemu nie! - powiedział od razu, uśmiechając się szczerze. Może nie gustował aż tak bardzo w romansach, chociaż sam lubił uprawiać ten "sport", to poczytać coś, co napisała Connie może być miło... Poza tym, cieszył się, że ufa mu na tyle, żeby rozmawiać na takie tematy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Wrz 25 2010, 19:15

-Myślałam, że takiej dawki "emocji"- Przy słowie emocji pokazała rękami cudzysłów i westchnęła- Potrzebóją tylko ci, bez szczęścia w miłości.
Przecież on mógł mieć każdą, to też naprawdę się zdziwiła, kiedy uznał, że chce to przeczytać. Przygryzła lekko wargę, nie spoglądając na niego przez cały czas. A nóż widelec poczuje się jeszcze bardziej zakłopotana?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Nie Wrz 26 2010, 11:36

- A co, wyglądam na takiego, który ma szczęście w tej kwestii? - spytał, śmiejąc się cicho... Namida nie uważał się za specjalnie jakiegoś przystojnego czy obleganego przez dziewczyny... to raczej on zawsze wychodził z inicjatywą, aż jakąś zdobył. Rzadziej zdarzało się, że to on był podrywany, chociaż jako osoba skrajnie narcystyczna nie pogardziłby czymś takim...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Nie Wrz 26 2010, 11:44

-No, jak się ma codziennie nową...aa.. miłosć? To chyba się musi mieć szczeście- Powiedziała pewnie, chociaż wiedziała, że to pewnie dla niego nie jest nic nadzwyczajnego. Sama do teraz przeżywała chłopaka na jedną noc, którego na dodatek teraz widywała, gdyż była nauczycielem w Hogwarcie, to pewnie nie potrafiłaby robić takich rzeczy stale i na trzeźwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Nie Wrz 26 2010, 11:55

- Czy ja wiem, czy to można nazwać szczęściem... - mruknął... Jasne, zawsze podobało mu się jego życie, latanie z kwiatka na kwiatek, jedno nocne przygody i tak dalej,... Ale jak tak dłużej o tym myślał, to fajnie by było mieć kogoś na stałe.
- Może tak, ale bardzo krótkotrwałe... - dodał, bardzo poważnie... - Mam swoje powody jednak, żeby chociaż tym się cieszyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Nie Wrz 26 2010, 16:15

-Fajnie byś wyglądał, przytulony dzień w dzień do tej samej osoby. Namida, wielki podrywacz obu płci nagle znajduje tą jedną, z która wytrzymuje dłużej niż miesiąc. Ale by były plotki- Powiedziała cicho, po czym w swoim niedawno nabytym nawyku, zaczęła się bawić włosami. Chociaż jakoś dziwnie robiła to tylko w jego obecności.
-A właśnie. Ile trwał twój najdłuższy związek?

/zaczełam tez we wspólnym. Heh dwa miejsca na raz xD opuszczamy to?/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Nie Wrz 26 2010, 18:26

- Dwa miesiące. - powiedział, ignorując wcześniejszą wypowiedź... On jakoś tego nie widział... - Ale w końcu dziewczynie zaczęło przeszkadzać, że nie jest jedyna, i musieliśmy się rozstać. - powiedział, choć nie do końca zgodnie z prawdą... dziewczyna go rzuciła, co trochę go ubodło i nie lubił tego wspominać.
- Ale póki co, niespieszno mi do związku. Póki mogę, chcę się wyszaleć. - dodał. Dobrze wiedział jaki los go czeka po skończeniu Hogwartu - ojciec znajdzie mu żonę, spłodzi syna i w mniemaniu innych ludzi będzie szczęśliwy... ale on dobrze wiedział, że tak wcale nie będzie...
- Moja przyszłość została już zaplanowana, więc staram się brać z teraźniejszości ile się da.




* No, wypadałoby xP Może przeniesiemy ich po prostu na lekcje Historii Magii, a później sie po prostu rozstaną?*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Skąd : Paris
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -34
  Liczba postów : 1457




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Nie Wrz 26 2010, 18:39

-Znam ją? -Spytała nie do konca myśląć o tym, czy przywoła jakieś jego bolesne wspomnienia. W koncu niewiedziała, że to akurat ona go zostawiła.
-Rozumiem- Powiedziała z lekkim uśmiechem podejrzewając, jak wyglądac będzie jego przyszłość- Moja własciwie też. Albo stara panna z mnóstwem kotów- Taka przyszłość wróżyła jej rodzian i znajomi.
-Albo mąż... trójka dzieci, a tym dwie dziewczynki, siedzenie w fotelu i rozwiązywanie krzyżówek- Tak. To zdecydowanie było najpiękniejsze co mogło jej się przydarzyć.
-Chodz na lekcje- Wstała. Za jakiś czas miało być HM, a ona zdecydowanie nie chciała się spóźnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Nie Wrz 26 2010, 18:45

Nami z lekkim uśmiechem na ustach słuchał planu na przyszłość Connie... cudem tylko nie wyrwało mu się "uroocze!" ...
Spojrzał na zegar pod ścianą... no tak, czas na lekcje... Odstawił gitarę na miejsce i wrócił do Connie
- No to chodźmy. - powiedział, nadal się uśmiechając. Wyszli z klasy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 94
Skąd : Walia, Dolina Godryka
Galeony : 1
  Liczba postów : 152




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Wto Wrz 28 2010, 22:32

Dym rozsnuł się ponad podłogą, wyłaniając się nagle z kamiennej ściany.
Dym oplótł samego siebie, skłębiając się w kształt wiotkich ramion.
Ingrith Fayre Nyx pojawiła się w pokoju pełnym instrumentów, z melancholią zauważając tu brak kogokolwiek.
Włosy, niegdyś barwy czekolady, dziś ciemnoszare ze względu na jej półprzezroczystość, upięte były w finezyjną, misternie plecioną fryzurę; ciało, podrujnowane ostatnimi tygodniami życia - nieco wychudłe, zbyt rachityczne, odziane było w przepiękną suknię z lat czterdziestych. Nabyła ją za fortunę tak wielką, że dawniejsi jej znajomi mogliby kupić za to niewielkie mieszkanie.
Skrzyła się srebrem, jak przesnuwały się przez nią niteczki chaotycznej energii.
Czekoladowe oczy wpadały teraz w pustą czerń. Rozejrzała się po pustym pomieszczeniu, w jednym z okien dostrzegając swoje odbicie. Kąciki ust uniosły się na chwilę w kokieteryjnym uśmiechu, mleczna twarz osiemnastolatki rozjaśniła się samozachwytem.
- Ach, Ingrith Fayre - rzekła sama do siebie, głosem cichym, perlistym, melodyjnym. Echo słów rozniosło się echem po pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 51
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 483
http://czarodzieje.my-rpg.com/-f46/melanie-thomason-t868.htm#21532
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6501-melanie-s-back-in-town-bitches#182432
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4045-melaska#120784




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sro Wrz 29 2010, 16:36

Sznurówki plątały się jej pod nogami, gdy przemierzała Zamek w poszukiwaniu spokojnego miejsca. Bo właściwie gdzie miała się udać? W kuchni przeszkadzałby jej zgiełk panujący pośród skrzatów, ich pytania o to, co by sobie zażyczyła. Sowiarnia była względnie dobra, gdyby nie to, że nie pachniało tam zbyt pięknie i gdyby siedziała tam zbyt długo, jej bluza mogłaby jeszcze nasiąknąć zapachem ptasich odchodów. Wieża Astronomiczna w ostatnim czasie stała się miejscem niemniej popularnym od błoni, więc też raczej się nie nadawała. Więc gdzie iść? Pokój wspólny, dormitorium, łazienka? Czy Pokój Życzeń, Salon Wspólny albo dziedziniec?
Krążyła z tym dylematem po Zamku, chcąc jak najszybciej oddać się swojej ulubionej czynności. I w końcu przypomniała sobie mały pokoik, w którym kiedyś miała okazję przez moment być. Wątpiła, by cieszył się dużą popularnością, skoro ona sama ledwo pamiętała o jego istnieniu. Wspięła się więc szybko po schodach i w mgnieniu oka odszukała właściwe drzwi. Otworzyła je powoli i weszła do środka, jednocześnie zamykając je za sobą dokładnie. Wymacała kanciasty, twardy przedmiot tkwiący pod jej bluzą. Odwróciła się, już mając go wyjmować, gdy zobaczyła mglistą postać.
- No masz - powiedziała z rezygnacją, patrząc na ducha wyzywająco. - Gdziekolwiek się nie pójdzie, i tak coś ci wypełznie i przeszkadza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 94
Skąd : Walia, Dolina Godryka
Galeony : 1
  Liczba postów : 152




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sro Wrz 29 2010, 16:55

Zatliło się w niej miłe oczekiwanie na kogoś, kto będzie mógł być jej towarzyszem przez jakiś czas, może nawet zdarzyłaby się osoba z talentem do gry na pianinie?
Ingrith Fayre miała dziś ochotę, by śpiewać jedynie przy czystych dźwiękach fortepianu.
Mleczna twarz zachmurzyła się jednak, gdy spostrzegła źródło dźwięku miękkich kroków, czyli...
- Melanie Thomason! - prychnęła cicho, krzyżując ręce na piersiach. Gdy zdarzyło jej się dotknąć samą siebie poprzez podobne gesty, nie odczuwała lodowatego dreszczu. To było przyjemne, elektryzujące łaskotanie pełne ciepła. Spojrzała na dziewczynę z wyższością, co nie było trudne ze względu na bezwolne unoszenie się kilka cali nad ziemią.
Nie przepadały za sobą; Melanie była jedną z niewielu osób, które przyprawiały ją o ból głowy. Urojony, oczywiście, Ingrith Fayre nie odczuwała bólu już od dziesiątek lat.
- Wyjątkowo trafnie się opisałaś, droga Melanie! - odparła kąśliwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Galeony : 13
  Liczba postów : 8




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pią Paź 01 2010, 13:22

Co tu robić w taki pochmurny, deszczowy dzień? Chris snuł się po szkole bez celu, usiłując znaleźć dla siebie miejsce. Nie znalazł jeszcze żadnych przyjaciół w Hogwarcie, a każda osoba, którą spotyka jest zajęta konwersacją z kimś innym, a nie zwykł wtrącać się i przeszkadzać.
Dotarłszy na 5 piętro doszedł pod drzwi pokoju muzycznego i uświadomił sobie jak dawno nie grał. Muzyka była nieodzowną częścią jego życia, którą to niestety ostatnio zaniedbał, mając na głowie ważniejsze sprawy. Jednak lepiej późno niż wcale. Wszedł do sali i bez zastanowienia, nie zwracając uwagi na obecnych, pomaszerował do pięknego czarnego fortepianu pod oknem. Usiadł, rozgrzał dłonie, przywołał w myślach znane mu na pamięć utwory i zaczął grać. Odcięty od świata zatapiał się w każdy dźwięk uchodzący z pod palców, niby część jego samego.
Melancholia unosząca się w powietrzu tego dnia jedynie sprzyjała grze, nie mógł się oderwać, mógłby siedzieć w tym pokoju i grać godzinami, nie koniecznie na pianinie, może udałoby mu się odkryć talent do gry na innym instrumencie?
Tymczasem obiecał komuś pomoc w szukaniu książek w bibliotece i musiał wrócić do codzienności. Wychodząc ujrzał jedynie kątem oka dwie postacie, rozmawiające ze sobą, już chciał podejść ale niestety musiał się spieszyć.
-Muszę częściej tu zaglądać.- pomyślał jeszcze po czym opuścił pokój muzyczny i udal sie do biblioteki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Greenwich
Galeony : 153
  Liczba postów : 162




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pon Paź 04 2010, 19:12

W niemożliwie flegmatycznym tempie Frances przemierzała szkolne korytarze. Nigdzie się jej nie śpieszyło, a i nie planowała owego dnia nic specjalnego. Miała zupełnie wolny dzień i brak specjalnych planów na jego spędzenie. Z paczką Pieguskowych Kociołków w ręku, doszła na jedno z niższych pięter. Z racji, iż wyglądały niemalże tak samo, a nie liczyła ile już minęła, początkowo nawet nie wiedziała na jakim się znajduje. Chcąc nabrać większego rozeznania, rozglądała się po drzwiach. Ku jej zaskoczeniu dotarła pod te z wyjątkowo charakterystyczną tabliczką. Przekroczyła zaraz próg i o to znalazła się w pokoju muzycznym. Rozejrzała się dookoła dostrzegając wszelakie instrumenty. Postanowiła więc, że poszuka jakiegoś interesującego. Nie umiała właściwie grać, kiedyś tylko brat nieco ją uczył grać na gitarze basowej. Przechodząc po pokoju, do kieszeni jednocześnie chowała paczkę swoich ciastek, oczywiście wcześniej jeszcze jedno sobie wzięła. Nie zwracając tak uwagi na to co mija, zajęta zamykaniem paczki, potknęła się o jakiś instrument. W całym pokoju narobiła paskudnego hałasu. Pierwsze co zrobiła to zatrzymała się, głośno przeklęła i skrzywiła się, czując fantastyczny ból w nodze. Powoli się odwróciła chcąc zobaczyć, który z instrumentów postanowił wyskoczyć na jej drodze. Jak się okazało, przewróciła jakaś dziwną, wysoką, srebrną tubę. Nie do końca pewna co to za instrument, zabrała się za podnoszenie go z ziemi, aby ponownie ustawić go na swoim miejscu, pod ścianą. Przez chwilę jeszcze jednak stała przy nim zastanawiając się, kto na tym gra. Parę razy uderzyła palcami o tubę, zastanawiając się, jak właściwie na tym się gra i jaki może mieć dźwięk. Taki jakiś frapujący instrument.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 389
  Liczba postów : 520




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pon Paź 04 2010, 20:50

- Oczywiście, droga pani - rzekł wytwornie, odchodząc od stołu, prowadząc Gabrielle za rękę. - Do widzenia, zgromadzeni! - rzucił jeszcze do obecnych w kuchni. - Żywię nadzieję, iż spotkamy się rychło! - mówiąc to opuścił kuchnię z poważną miną.
Na schodach stawiał stopy elegancko, niczym król, skupiając się równocześnie na przemiłej pogawędce z Krukonką. Oczywiście utrzymanej w dawnych klimatach. Nie będą rozmawiać o gitarach elektrycznych w nieodpowiednim wieku! W końcu doszli na odpowiednie piętro, gdzie Jared otworzył drzwi, zaglądając dyskretnie do pomieszczenia. Było pusto, super, nikt nie usłyszy jego braku talentu do tuby! Chociaż miał tu też dużo innych, ciekawych instrumentów do wyboru. Zaiste, wypróbuje wszystkie, o ile nie zabraknie mu powietrza w płucach.
- I żeśmy doszli do celu wędrówki - oznajmił, przepuszczając ciemnowłosą w drzwiach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Pon Paź 04 2010, 21:28

Och, wspinaczka z kuchni, z podziemi na piąte piętro, zazwyczaj nic trudnego. Jednak dziś okazała się być męczącą i Gabrielle była lekko zdyszana, mimo wszystko. Gdy tylko weszła do pomieszczenia, przystanęła na chwilę, aby uspokoić rytm serca, a przy tym rozejrzała się po pomieszczeniu. Tyle tu było instrumentów! Gitary, fortepian, klarnet, obój, fagot, flet proste i poprzeczne. A to nie było wszystko. A ona na żadnym nie umiała grać. Jaka szkoda!
- Tak, panie Shewmare, żeśmy doszli - odparła - a oto i tuba - oznajmiła, pokazując spory instrument oparty o ścianę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 389
  Liczba postów : 520




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Wto Paź 05 2010, 15:18

Łał. Nie spodziewał się, że będzie taka duża. Zdusił śmiech, wydając dziwny odgłos, przypominający prychnięcie. Podszedł do instrumentu i przejechał po nim palcem, zbierając trochę kurzu. Oczywiście z uśmiechem, nie mogąc się powstrzymać. Po chwili jednak nerwy zupełnie puściły i roześmiał się głośno.
- Okej, tuba - odrzekł, próbując naśladować dźwięk owego instrumentu. Chwycił kawał metalu i podniósł go. Po pierwszym dmuchnięciu nie wydobył się żaden dźwięk. Spojrzał karcąco na instrument, chcąc udzielić mu w ten sposób reprymendy. No, czemu nie brzmiał? Zrobił fochniętą minę i spróbował jeszcze kilka razy. Po pewnym czasie (i czterech wybuchach śmiechu) udało się! Sam był zaskoczony swoimi możliwościami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Wto Paź 05 2010, 15:36

Usiadła na wygodnej, jak się okazało, sofie. Założyła nogę na nogę i uważnie obserwowała poczynania chłopaka. Próbowała być poważna, jednak nie mogła powstrzymać się od śmiechu, widząc śmieszność tych wszystkich działań. Zresztą czemu miałaby się nie śmiać, skoro robił to także Jared?
Odpowiedź była oczywista.
Zatkała sobie machnalnie uszy, gdy tylko rozległy się dźwięki tuby. Jednak zaraz je odetkała.
- No brawo - pochwaliła Krukona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Birmingham
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 389
  Liczba postów : 520




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Wto Paź 05 2010, 15:41

Wyszczerzył się momentalnie do Gabrielle, za chwilę wracając do niezbyt udanych prób. Odstępy między dźwiękami były spore, ale nie przejął się tym za bardzo.
- Ha, mistrzostwo! - skomentował swoją grę, kiedy udało mu się wydobyć z tuby trzy dźwięki bez większych problemów. O ile można to było tak nazwać, bo dąć w instrument było trochę ciężko. W końcu odstawił go w pierwsze lepsze miejsce i chwycił flet. Podszedł do sofy, na której siedziała dziewczyna, siadając obok niej.
- Teraz ty! - oznajmił, nie chcąc słyszeć sprzeciwu. On już z siebie idiotę zrobił, teraz czas na Krukonkę. Podał jej flet, robiąc niewinną minkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1125
  Liczba postów : 2118




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Wto Paź 05 2010, 21:08

Skinęła tylko głową, słysząc słowa o rzekomym mistrzostwie. Już nie przeszkadzały jej dźwięki tuby, których to nie było wcale aż tak dużo.
Wzięła flet z jego dłoni i wstała z sofy.
Flet był zwykły i dla Gab nie sprawiał aż takich trudności. Bo trzeba było nadmienić, że kiedyś uczyła się trochę grać na tymże instrumencie i umiała niegdyś grać kilka prostych melodii. Niewiele.
Przyłożyła ustnik do ust i zagrała najprostszą melodię świata, czyli po prostu gamę C-dur. W jedną stronę i drugą.
- Hah! - wymsknęło jej się, gdy odciągnęła flet od ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pokój Muzyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 30Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 16 ... 30  Next

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-