IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pokój Muzyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 16 ... 28, 29, 30
AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28620
  Liczba postów : 31696
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Pokój Muzyczny    Nie Sie 22 2010, 18:23

First topic message reminder :


Pokój muzyczny
Kierując się schodami na piąte piętro, następnie pokonując ten długi korytarz, można natrafić na dębowe drzwi opatrzone złotą tabliczką. Wygrawerowany jest na niej napis „Muzyka to największa magia”. Przekraczają próg tego pokoju, naszym oczom ukazuje się pastelowo błękitne wnętrze. Panuje tu spokojna aura, niemalże relaksacyjna. Znajdują się tu oczywiście wszelakie instrumenty. Od wiekowego, czarnego fortepianu, poprzez trąbki, gitary akustyczne, tamburyny czy skrzypce, kończąc na harfie. Choć to nie wszystkie, jakie można znaleźć tu porozstawiane na podłodze, czy też pochowane w wysokiej, czarnej szafce. Poza tym, jest tu wygodna beżowa sofa, kilka foteli oraz krzeseł w tym samym kolorze, aby przy ewentualnych próbach było można zając miejsca.



Stary pokój muzyczny

Zanim wszystkie instrumenty przeniesiono do właścwego teraz pokoju muzycznego (z powodu braku miejsca na coraz to nowe przedmioty) to to pomieszczenie mieściło w sobie caly sprzęt. Obecnie jest to graciarnio-zaplecze połączone drzwiami z pokojem muzycznym. Znajduje się tu mnóstwo mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy. Jedyną pozostałością po dawnej funkcji pomieszczenia jest stary, rozstrojony fortepian stojący na środku pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Barnard Castle
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 415
Dodatkowo : prefekt fabularny, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 341
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12628-james-waters
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12630-james-waters#341246
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12631-elmer#341248
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12629-james-waters#341244




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Sob Kwi 15 2017, 22:29

Nieczęsto spotykał kogoś, kto miał jakiekolwiek pojęcie o sztuce czy kulturze. Ludzie, których zazwyczaj poznawał, jako swoje priorytety traktowali chociażby imprezy. Oczywiście, to zrozumiałe, że w tym wieku jest akurat czas na to, by się wyszaleć, zabawić, przesadzić z alkoholem czy spróbować innych używek, bo w dorosłym życiu, takie zachowania nie są traktowane już z przymrużeniem oka. Avrel jednak, ma artystyczną duszę i jakby nie patrzeć, to w pewien sposób wyjątkowe. Miał okazję rozmawiać z nią co najwyżej przez dwadzieścia minut, a w jak szybkim czasie, zdążyli obnażyć przed sobą swoje pasje. Owszem, James nie był aż tak zaangażowany w muzykę, ale jednak stanowiła ona znaczną część w jego życiu. Potrafiła naprawić mu humor, gdy był smutny lub zrelaksować po ciężkim dniu.
Nie wiedział, czy Avrel również zna to wyjątkowe miejsce, ale podświadomie liczył, że jednak będzie to dla niej nowa część Hogwartu. Był tutaj z raz, czy dwa, ale zdążył zapamiętać wyjątkowy klimat tego miejsca. Gdy tuż za Av wszedł do środka, na jego twarzy pojawił się szczery uśmiech. Pamiętał okoliczności, w jakich odkrył to miejsce, a oprócz tego dostrzegł promienny uśmiech u swojej towarzyszki. Grzechem byłoby tego nie odwzajemnić.
- Zobaczymy... - odpowiedział z nutą tajemniczości w głosie, po czym podszedł do instrumentu. Udał, że nie do końca wie, co miałby zrobić, źeby fortepian odzyskał swój dawny blask, jednak po chwili zmienił strategię i w końcu ujawnił, że jest inaczej. Nie był żadnym profesjonalistą, ale kiedyś obserwował cały proces strojenia. Poza tym, był czarodziejem, więc nie musiał mieć nawet do tego żadnych specjalnych narzędzi. Gdy zabrał się do pracy, czuł na sobie skupiony wzrok Avrel. Postanowił więc zagaić rozmowę.
- Módlmy się, żebym nic nie zepsuł - powiedział, śmiejąc się cicho. - Nie, ale serio, jakbym coś spieprzył, to wyszedłbym na totalnego palanta - dodał, cały czas z promiennym uśmiechem. Sam nie wiedział kto lub co, wprawiło go w taki nastrój, ale takie ogólne zadowolenie nawet mu się podobało. Ostatecznie, oderwał się od instrumentu i schował różdżkę do tylnej kieszeni spodni. Ręką przetarł lekko zakurzone miejsce na siedzeniu, po czym ustawił krzesło w ten sposób, by pokazać dziewczynie, że ma na nim usiąść. Nie był do końca pewien, czy cała procedura nastrajania fortepianu przebiegła pomyślnie, ale miał nadzieję, że właśnie tak jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 41
  Liczba postów : 35
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14245-avrel-elvendork
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14250-mile-slowa-avrel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14248-avrelka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14247-avrel-elvendork




Gracz






PisanieTemat: Re: Pokój Muzyczny    Wto Kwi 25 2017, 23:40

Avrel chyba nie mogła sobie lepiej wyobrazić tego wieczoru. Nie mogła przewidzieć tak przyjemnego dla niej przebiegu zdarzeń, no bo, cholercia, jasnowidztwo u niej nie zostało zauważone. Same lekcje wróżbiarstwa uznawała za jedynie ciekawy sposób rozrywki, aczkolwiek nie za coś prawdziwego i przydatnego.
Pomieszczenie, w którym się teraz znajdowali, pachniało starością i dało się wyczuć, że nie jest to pokój zbyt często odwiedzany. Zapewne kiedyś było tu więcej przedmiotów przydatnych, ale z jakichś powodów zostały może one przeniesione lub całkiem zlikwidowane. Nie starała się wnikać w to. Avrel odczuwała swoistego rodzaju enigmatyczną aurę, panującą w owej sali. Była pewna, że nawet jeśli niewiele osób odwiedza to miejsce, to kiedy już tak się dzieje, to odbywają się tu rzeczy niezwykłe. Czy to głębokie rozmowy czy granie na tym instrumencie, ale z pewnością niezwykłe. Przynajmniej takie wrażenie odnosiła, dość dziwna, Avrel.
Odwzajemniony uśmiech Jamesa sprawiał, że jej humor stawał się z minuty na minutę coraz lepszy. Całkiem zapomniała o poirytowaniu, które odczuwała jeszcze tak niedawno, będąc w dormitorium i przeciskając się przed zapełniony po brzegi Pokój Wspólny. Avrel zaraz miała zagrać na fortepianie z naprawdę miłym chłopakiem, a przynajmniej taką miała nadzieję. Nie była pewna, czy Jamesowi uda się nastroić instrument. Przygryzła wargę, obserwując poczynania Krukona. Nie widząc żadnych śladów grymasów niezadowolenia bądź zagubienia, uśmiechnęła się.
- Nie wyszedłbyś, ja kompletnie nie wiedziałabym jak się do tego zabrać. - odparła cicho chichocząc. Widząc, że chłopak chowa różdżkę, spojrzała na niego i podekscytowana usiadła na siedzeniu. Wzięła głęboki wdech i powoli wypuściła powietrze, po czym delikatnie ułożyła palce na klawiszach. Ostrożnie zaczęła grać melodię , a kiedy dźwięki wydawały jej się jak najbardziej spójne i prawidłowe, z większą pewnością siebie kontynuowała. Przymknęła oczy, a jej kąciki ust mimowolnie stopniowo unosiły się coraz wyżej. Sposób, w jaki czuła się podczas gry na fortepianie, pianinie bądź harfie, był nie do opisania. Myślami znajdowała się całkowicie gdzieś indziej, zależnie od wspomnień, które wiązała z daną melodią. Była teraz w swoim małym, przytulnym i bezpiecznym świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pokój Muzyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 30 z 30Idź do strony : Previous  1 ... 16 ... 28, 29, 30

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-