IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Klasa Artystyczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28895
  Liczba postów : 36455
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Klasa Artystyczna   Nie Sie 22 2010, 18:25

First topic message reminder :


Klasa Artystyczna

Na szóstym piętrze, poza mniej, bądź bardziej używanymi klasami, można natknąć się na pomieszczenie, w którym lata temu prowadzono zajęcia artystyczne. Obecnie uczniowie odwiedzają ją kiedy tylko mają ochotę coś potworzyć. Pomieszczenie jest spore, jednak zupełnie zagracone sztalugami, stolikami brudnymi od farb, bądź innych substancji, a także wysokimi regałami eksponującymi prace uczniów. Można tu znaleźć wiele pomysłowych dzieł. Także spora część uczniowskich malowideł zrobi kremowe ściany owego pokoju.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Wto Cze 14 2016, 02:43

Zajęcia artystyczne? Litości, ona w ogóle o nich nie słyszała. Ostatnio w pokoju wspólnym było tak cicho, jakby większość krukonów przeniosła się do innego domu albo skończyła szkołę w połowie roku. Nawet Saga nie wspominała niczego o zajęciach teatralnych, więc Candy siłą rzeczy nie mogła o nich wiedzieć. Dlatego gdy otrzymała sowę od @Nathaniel Cole, przez chwilę stała i wpatrywała się w treść listu. Ten chłopak wiedział o wszystkich zajęciach, wszyściutkich. I jeszcze dbał o to, żeby ona nie zaniedbywała edukacji. Uniosła oczy ku sufitowi i złożyła liścik. Nie pałała sympatią o zajęć artystycznych, ale nie miała serca odmawiać chłopakowi, a szczególnie zostawiać go na lodzie. Możliwe, że stałby na tym korytarzu do śmierci, a jeśli nie, to od razu poszedłby jej szukać.
Dowlokła się na szóste piętro i od razu wpadła na przyjaciela, który najpierw wspomniał coś o gotowaniu – phie, gotowanie przyrównane do teatru! – a potem złapał za rękę i zaciągnął do sali. Tym razem specjalnie nie protestowała, nawet przyspieszyła, żeby puchon nie musiał rzeczywiście jej ciągnąć.
Podążała za Nate’em, a że mineła profesora, przywitała się i dopiero potem zajęła wyznaczone przez chłopaka miejsce. Rozejrzała się, biorąc przykład z chłopaka, i od razu zrozumiała wyraz jego twarzy. Mogłaby go pocieszyć, ale zanim cokolwiek powiedziała, ludzie zaczęli się schodzić. To powinno pocieszyć puchona.
Jedną z nowo przybyłych była @Saga Demantur z inną dziewczyną, która, tak jak Nate Candy, ciągnęła ją na zajęcia. I o dziwno to ta nieznana dziewczyna postanowiła się do niej uśmiechnąć. Gdy Candida zobaczyła ten uśmiech, zaczęła powoli kojarzyć fakty. Tak, wróżbiarstwo, jak mogła zapomnieć? Jednak obie dziewczyny zaraz poszły dalej, aby zająć miejsca kawałek dalej.
Oczywiście, że będzie fajnie – przytaknęła dopiero teraz. Nie lubiła wystąpień publicznych, ale nie było też tak, że trema zjadała ją całkowicie. Jeżeli coś jej się podobało, starała się jak najbardziej. – Zabawne będzie patrzenie na ciebie, kiedy przyjdzie ci udawać kogoś z odmiennymi cechami charakteru – powiedziała przekornie. Nie zamierzała całkowicie marnować tej godziny.
Rozsiadła się wygodnie, torbę odłożyła gdzieś na bok i już miała się zwrócić ponownie do Puchona – dziwnie milczącego – gdy podszedł do nich (a może jednak do niej) wysoki, ciemnowłosy chłopak. Chociaż wydawał się zwracać uwagę jedynie na nią, szybko się zreflektował i przedstawił Nate’owi. Tylko jemu. Dziewczyna wywnioskowała, że musieli się już kiedyś spotkać. Popatrzyła na niego głupio, nawet nie starała się udawać zainteresowanej.
Przywitał się z nią strasznie formalnie, powiedziałaby, że sztywno. Poczuła się, jakby była starsza i zwykłe hej byłoby ujmą na jej honorze. @Misha Destiel pamiętał jej skróconą, potoczną formę imienia, która przyjęła się w Anglii, a jak się po chwili okazało – poznał ja prawdopodobnie na festiwalu.
Popatrzyła na niego krzywo, kiedy kończył i jednocześnie wpychał pomiędzy nią a przyjaciela. Zdecydowanie jej się to nie podobało.
Dzień dobry, Misho – odparła równie poważnie. – O którym cieście mówisz? – zapytała, żałując, że nie ma przy sobie jednej z festynowych mordoklejek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 222
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 290
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7138-rose-nelson#203959
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7140-relationships#203996
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7139-nelsonowna#203992
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7208-rose-nelson#204501




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Wto Cze 14 2016, 12:11

Te zajęcia mogą być na prawdę fajne. Z taką myślą Rose właśnie szła sobie spokojnym krokiem w miejsce, gdzie odbyć miały się zajęcia. Weszła z uśmiechem na ustach i zamknęła za sobą cicho drzwi. Od razu przeczesała wzrokiem całą klasę. Tak! Od razu w oczy rzuciła jej się jej kocha, rudowłosa główka. Jeszcze obok biurka nauczyciela stała jej @Charlotte Blanchett. Puchonka przyspieszyła kroku i w mig była przy jej boku.
- Dzień dobry, Panie Profesorze. - Zwróciła się grzecznie i szybko pociągnęła Lotkę za sobą gdzieś pod ścianę tak, żeby nie rzucały się tak mocno w oczy. Objęła ją w talii i przygarnęła do siebie, całując jej czoło.
- Jak się dziś czujesz, złotko? - Spytała wypuszczając ją z objęć. - Pewnie bardzo lubisz to miejsce. - Przeleciała wzrokiem wszystkie te sztalugi i przyrządy do malowania. - Pewnie też nie raz tu byłaś i nie jedno to dzieło jest twoje. Mam rację? - Teraz rozglądała się po obrazach na ścianach, jakby chcąc zgadnąć które z tych prac mogły wyjść spod ręki jej ukochanej .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 753
  Liczba postów : 165
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12664-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12678-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12677-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12679-nathaniel-cole




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Wto Cze 14 2016, 12:15

Nate zdecydowanie nie był żadnym kujonem. To, że wiedział praktycznie o wszystkich zajęciach świadczyło tylko o tym, że jest dobrze zorganizowany. Niektóre przedmioty zdarzało mu się jednak opuszczać, chociażby wspomniane wcześniej wróżbiarstwo. Akurat na teatrze nigdy jeszcze nie był, ale to, że odbywał się on tuż przed tańcami, a także, że był prowadzony przez Howarda, którego Cole darzył sympatią, zachęciło go do udziału w lekcji. Nie byłby jednak sobą, gdyby (nawet siłą) nie przyciągnął tutaj @Cándida Feliciana Miramon. A co, niech dziewczyna też spróbuje czegoś nowego. W końcu oboje będą teatralnymi świeżakami. Kto wie, może im się spodoba i będą uczęszczać na zajęcia teatralne częściej?
- Zabawne? No dzięki. Nie widziałaś jeszcze moich zdolności aktorskich. - Odpowiedział jej spokojnym tonem, chociaż trochę podkoloryzował prawdę. Raczej nie próbował udawać kogoś, kim nie jest, więc nie miał pojęcia czy ma talent w odgrywaniu innych postaci. No, może kiedyś jako dzieciak bawił się w imitowanie głosów bohaterów bajek, ale to było zupełnie coś innego, a poza tym na tyle dawno, że zdążył już zapomnieć o swoich umiejętnościach.
Zauważył, że w ich kierunku, a właściwie w kierunku Candy, zmierza naprawdę przystojny chłopak. Zdecydowanie heteryk, ale cóż... puchoński student przecież mógł go w myślach ocenić.
- Nate - Odwdzięczył się tym samym, kiedy nieznajomy chłopak przedstawił mu się swoim imieniem. Uścisnął także jego dłoń i praktycznie na tym geście zakończył się jakichkolwiek ich kontakt, a @Misha Destiel skoncentrował się na pannie z Calpiatto, w dodatku brutalnie wpychając się pomiędzy nich. Wbrew pozorom Nathanielowi zupełnie to nie przeszkadzało, ba, nawet uśmiechnął się pod nosem. Korzystając zaś z tego, że Krukon kompletnie nie zwracał na niego uwagi, puścił Candy oczko i uniósł do góry kciuka na znak tego, że trafiła jej się całkiem niezła partia i że nie powinna zbywać swojego adoratora. Myślał nawet czy nie przesiąść się gdzieś indziej, ale stwierdził, że jak rzuci coś w stylu "to zostawię Was samych", wywoła swoim zachowaniem tylko niepotrzebne zakłopotanie. Dlatego pozostał na swoim miejscu. Wyciągnął za to z torby jakąś książkę i zaczął jej przeglądać, pokazując tym samym, że wcale nie obchodzą go żadne flirty. Prawda była taka, że cieszył się, że do jego przyjaciółki zagadał taki przystojniak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 166
  Liczba postów : 1395
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Wto Cze 14 2016, 12:36

Dobra. To tylko jeszcze dopali tego papierosa i się zbierze. Bowiem tak. On pójdzie na te zajęcia. Oczywiście, że pójdzie! Dlaczego miałby nie iść?! Tylko najpierw dopali papierosa… Okej, dopalił. Teraz można było kierować się powoli do tej sali artystycznej. Dość zabawna sprawa, ale nie bardzo wiedział gdzie się znajdowała. W ogóle dość zabawna historia, ponieważ nie bardzo już orientował się w Hogwarcie. I tak miał mu minąć ostatni rok, tak? Bosko. Nie ma co, dobrze zapamięta tę szkołę. Żyć nie umierać normalnie. No, ale cóż. Widać tak musiało się zdarzyć. Tymczasem… A może skręcić tutaj? Nie, dobra pójdzie prosto. Przecież schody go jakoś zaprowadzą, co nie? I śmiejcie się, ale tak się stało! Bez większych numerów doprowadziły go na wskazane piętro, dalej zapytał jakieś napotkane Gryfonki o drogę, a te udzieliły mu pożądanych informacji. Tym sposobem „jakoś” Piątek dotarł na miejsce.
I akurat chłopak wchodził do klasy, kiedy pierwszą rzeczą, czy raczej osobą, rzucającą mu się w oczy była sama @Clarissa R. Grigori. Malarka? Chyba tak, pytanie tylko, czy dobra. Damn! Musiał to sprawdzić, no musiał. Cholera jasna musiał. Póki co jednak dobrze było wejść i dopełnić tych wszystkich konwenansów, zatem – Dzień dobry Panie Profesorze. – dość  wesoło i głośno powiedział na progu. W miarę zbliżania się do okręgu wyłapywał kolejne znajome twarze, albo nieznajome. Jedynie Candy była osobą, której wygląd jakkolwiek kojarzył. Była jednak teraz oblepiona przez jakiś mężczyzn, zatem postanowił nie stawać się kolejnym ogniwem tego magicznego łańcucha. Zwłaszcza gdy miał tutaj przed sobą tak zachwycająco zjawiskowe dziewczę. Dlatego też w iście gentlemańskim odruchu nadleciał z pomocą koleżance, męczącej się z całym tym malarskim stafem.
- Cześć! – powiedział po wszystkim, wyciągając w jej kierunku rękę na powitanie. – Jestem Ambroge, ale możesz mi mówić Piątek. A Ty poza tym, że śliczna i malująca jesteś….? – zapytał, dając w zasadzie minimalny czas na udzielenie odpowiedzi. – Fajnie! Miło mi Cię poznać! Widzę, że malujesz! Mógłbym zobaczyć, czym konkretnie się zajmujesz? Portrety, krajobrazy, martwe natury, akty? Z resztą nieistotne. Jesteś śliczna wiesz? Mógłbym Cię narysować? Albo namalować? Albo nie, lepiej narysować. Obiecuje nie zająć Ci dużo czasu. Może tak na przykład po zajęciach?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 209
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12715-misha-colin-destiel#343323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12718-come-on-baby-light-my-fire#343363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12717-crowley-the-king-of-hell#343354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12716-misha-destiel




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Sro Cze 15 2016, 01:42

Często witał się słowami „dzień dobry” i wcale nie uważał ich za zbyt formalne. Wszystko zależało od intonacji. Właściwie to chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło mu się zachowywać formalnie. Wyraźnie natomiast wyczuł chłód w powitaniu Krukonki. Trochę go to początkowo przestraszyło. Zaczął się zastanawiać czy już z nią przypadkiem nie spał, ale szybko odrzucił tę opcję. Pamiętałby. Nie przypominał też sobie żeby zrobił przy niej coś nie tak. Może prócz wpychania się pomiędzy nią, a jej przyjaciela. Zerknął przez ramię na chłopaka, ale on zdawał się zupełnie nimi nie przyjmować (Dzięki, stary!). W każdym razie entuzjazm trochę go opuścił i z miną zbitego psiaka cicho jej odpowiedział.
- O wszystkich… znaczy… nie próbowałem bloku czekoladowego, ale bazując na pozostałych, zakładam, że był świetny. Przepraszam, ale czy ja cię czymś obraziłem?
Pytał z nieudawanym żalem i modlił się przy tym żeby chodziło o to, że wlazł między ich dwoje. Sytuacja miałby się znacznie gorzej, gdyby na przykład słyszała od koleżanek jakejś plotki o nim. Nie chciał tego przyznać, ale w głębi duszy wiedział, że to najbardziej prawdopodobne. Był już w ten sposób parę razy witany i to zawsze było to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Ardmore, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 179
  Liczba postów : 266
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12368-charlotte-blanchett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12374-szarlotka-szuka-znajomych
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12376-poczta-szarlotki?nid=20#330968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12387-charlotte-blanchett#331140




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Sro Cze 15 2016, 01:55

- Cześć Clari! - Powiedziała nieco głośniej kiedy tylko ta przywitała się z nią, uściskała ją zaraz nachylając się nad jej ławką i wyszczerzyła swoją buźkę w szerokim łuku. Zaraz po tym poprawiła swoje stanowisko pracy i zostawiła większą część dla Roski. Zaczęła w notatniku bazgrać sobie różne wzorki, długo myślała czy nie zrobić sobie jakiegoś większego tatuażu i od dawna szkicowała jakieś własne wzory. Ciągle nie mogła dojść do tego co dokładnie chciała, ale czuła że była coraz bliżej dojścia do sedna.
W tym momencie do klasy weszła jej blondyneczka, oczywiście od razu do niej podeszła, a Lotte tylko odbiegła wraz z nią i pocałowała ją w policzek. Ciepło jej ust było tak przyjemne że to uczucie zostanie na dłużej. - Ja? Świetnie, to moje ulubione zajęcia kochana myślisz że może być dziś jeszcze lepiej? Mam nadzieję że pójdzie mi dobrze bo jeżeli coś spartaczę to nie wiem co sobie zrobię, bardzo mi zależy na tych zajęciach. - Nieco się przejęła że nie da sobie rady, niby malowała coraz częściej i wkładała w to wiele pracy ale nadal coś nie dawało jej spokoju. Rozejrzała się jeszcze kontrolnie po obrazach, parę z nich było rzeczywiście jej ale czy było trzeba się tym chwalić? Nie chciała, nie lubiła tego dlatego też rzekła nieco tajemniczo. - Może i są, może i nie.. wolę pokazać Ci swoje prace prywatnie, tu malowałam według schematu, a w domu co chciałam. - Pociągnęła ją za sobą do ławki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Sro Cze 15 2016, 16:40

Życie w Hogwarcie powoli zwalniało. Właściwie to były już wakacje, kto by teraz myślał o chodzeniu na jakiekolwiek zajęcia. I to jeszcze artystyczne. Saga miała zamiar o nich "zapomnieć" i porobić coś innego. Cokolwiek innego. Właśnie błąkała się po korytarzach w poszukiwaniu czegoś w miarę ciekawego, kiedy zobaczyła biegnącą na nią @Naeris Sourwolf. Nie ukrywała zdziwienia i rozbawienia. Kto normalny leciałby na złamanie karku, z wielką krechą na policzku, na głupie zajęcia artystyczne. Typowy, nadgorliwy krukon z tej Nany. Tak właśnie sobie myślała, kiedy ta ciągnęła ją po korytarzach. Nawet przez chwilę chciała zapytać, czy przypadkiem nie rysowała wcześniej czegoś, żeby zwrócić uwagę na ślad po ołówku na jej twarzy. Ale zrezygnowała, bo jeśli Nana znowu zmuszała ją do pójścia na zajęcia, to przynajmniej pocierpi, kiedyś ktoś obcy wytknie jej gapiostwo.
Przywitała się z profesorem, spoglądając na niego przelotnie. Nie kojarzyła gościa i jakoś specjalnie nie zależało jej na tym, żeby to zmienić. Wypuściła głośno powietrze rozglądając się po sali. Chaos. I burdel. Cudownie...
Dostrzegła @Cándida Feliciana Miramon, otoczoną wianuszkiem facetów. Pomachała do niej krótko i nachyliła się by powiedzieć coś Nanie, ale... jej już nie było. Odszukała ją wzrokiem przy obrazach innych uczniów. Krukonka była ewidentnie zafascynowana, więc nie będzie jej teraz przeszkadzać. Zresztą, pewnie zaczęłaby gadać o tych bazgrołach, może lepiej, że się rozdzieliły.
Usiadła w pierwszej lepszej ławce i wpatrzyła się w malowidła na ścianach, udając wielkie zainteresowanie. Teoretycznie mogłaby spokojnie stąd wyjść, panował tu taki tłok, że pewnie i tak nikt by nie zauważył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 779
  Liczba postów : 979
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Sro Cze 15 2016, 22:14

Ettie miała pewien życiowy problem. Mianowicie nie miała pojęcia jaki jest jej talent. Tak się jakoś składało, że wszyscy jej znajomi, a przynajmniej ona miała takie wrażenie, w jakichś dziedzinach wystawali ponad poziom. Ona tymczasem w najlepszym wypadku była z czegoś całkiem dobra. Mało to nadzwyczajne. Dlatego łapała się wszystkiego jak mogła, żeby tylko znaleźć jakąś dziedzinę, w której będzie się wyróżniać. Niestety dotychczas z marnym skutkiem. Zdolności plastyczne zatrzymały się u niej w rozwoju jakoś w piątym roku życia, gra na instrumentach szybko jej się nudziła, śpiewała i tańczyła przeciętnie, pisać nie umiała zupełnie, podobnie zresztą jak gotować. Nic nie wyszło też z szycia, ogrodnictwa, sklejania modeli, a nawet żonglowania. Można by bez końca wymieniać. Aż dziw bierze, że przez 16 lat nie zdążyła spróbować sił w aktorstwie. Okazja w końcu się nadarzyła i  Gryfonka nie zamierzała jej zmarnować.
Wparowała do klasy dosłownie w podskokach. Entuzjazm wylewał się z niej uszami, a przynajmniej wylewałby się, gdyby był płynny.
- Dzień dobry, profesorze – posłała starszemu mężczyźnie szeroki uśmiech. Zobaczyła @Cándida Feliciana Miramon i @Nathaniel Cole siedzących z jakimś chłopakiem. Pomachała wesoło w ich stronę. Początkowo chciała podejść do wyraźnie wyłączonego z rozmowy Puchona, ale stwierdziła, że chce poznać kogoś nowego. W oczy rzuciła jej się dziewczyna podziwiająca obrazy na ścianach. Lekko pohopsała w jej stronę.
- Cześć, jestem Ettie – przedstawiła się stając obok @Naeris Sourwolfpiękne, prawda? Chciałabym tak umieć… - podziwiała chwilę prace na wiszące na ścianach prawdziwie olśniona i nagle zmieniła temat - próbowałaś kiedyś aktorstwa? Ja nie. W sumie to myślę, że będę w to beznadziejna, ale pobawić się można, nie?
Szczerze mówiąc, nie łudziła się, że odkryje dziś swój talent. Wiedziała, że jest fatalnym kłamcą, a to było chyba trochę podobne. Nigdy jednak nic nie wiadomo. Poza tym chwytanie się wszystkich możliwych form aktywności weszło jej w nawyk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Sro Cze 15 2016, 22:59

Wcale nie twierdziła, że przyjaciel był kujonem. Mogłaby co najwyżej powiedzieć, że po prostu jest bardziej spostrzegawczy od niej i zdecydowanie lepiej rozeznany w życiu kulturalnym Hogwartu. Ona nie interesowała się wszystkimi plotkami, jakie słyszała. Bardzo starannie selekcjonowała informacje i zapamiętywała jedynie te, które czymś skupiły na sobie jej uwagę.
Oczywiście, że uważała to za zabawne. Całe te zajęcia oceniała w ten sam sposób. I jej opinia nie miała negatywnego wydźwięku. Przyszli tu, żeby się dobrze bawić, więc dużo śmiechu na pewno im nie zaszkodzi. Nie podważała zdolności aktorskich chłopaka. Uważała, że każdy w jakimś stopniu je ma, a to, czy kiedykolwiek się ujawnią publicznie, zależy od tego, jak bardzo zje kogoś stres.
Uchwyciła spojrzenie Nate’a, który nie omieszkał przyjrzeć się kruponowi i ocenić go według własnej skali. Jeszcze puścił jej oczko, czego nie mogła zinterpretować inaczej niż jako zachęty do rozmowy z nowo przybyłym. Gdy Misha, który chyba przestraszył się jej chłodnego przywitania, spoglądał na Nate, wywróciła oczami, dając przyjacielowi do zrozumienia, że pomysł za specjalnie jej się nie podoba, ale czego nie robi się do przyjaciół? Skoro Nate mówił, że powinna spróbować, to uznała, że powinna. Chłopakowi lepiej szło ocenianie innych facetów niż jej. Dotychczas w ogóle nie miała do nich szczęścia.
Żałuj.
Nie, skądże – zaprzeczyła – ni to powoli, ni zbyt szybko. Tak, żeby chłopak niczego sobie nie pomyślał. Nie potrafiła zmusić się do udawanej radości, ale starała się też ukryć niechęć do chłopaka. Coś jej w nim nie pasowało. Nie pomyślała jednak, że @Misha Destiel może być tym chłopakiem, który sypia ze sporą żeńską częścią Hogwartu. – To następnym razem zrobię więcej bloku czekoladowegoi mordoklejek, tym razem w cieścieżeby i dla ciebie starczyło – zapewniła. Machnęła do Puchona, żeby zagadał do @Saga Demantur (pokazała dziewczynę ręką), skoro i tak postanowił nie ingerować w rozmowę jej i Mishy.
Skupiła się teraz na krukonie, dlatego nie zwracała uwagi na otoczenie. Nawet nie podejrzewała, że wszyscy znajomi zwrócili uwagę na to, że zagadał do niej jakiś przystojny chłopak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Norwegia, Kristiansand
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 442
  Liczba postów : 156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12782-yngve-lsnedahl#344813
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12784-yngve-magnus#344824
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12783-sowka-hanne#344823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12785-yngve-magnus-lsnedahl#344826




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Czw Cze 16 2016, 17:09

Nie do końca wiedział, co tu robi. Obiecywał Ingrid, że będzie chodził na zajęcia, ale chyba nie powinien zaliczać do nich teatru. Wątpił, żeby profesor postanowił zorganizować lekcję pantomimy, aby on nie czuł się pominięty, jednak skoro poprosiła go o to siostra, to nie mógł teraz się wyprzeć. Uśmiechnął się krzywo, wyobrażając sobie swoje próby odnalezienia wśród recytujących ludzi. Może nauczyciel, gdy tylko zorientuje się, że Yngve jest niepełnosprawny, poradzi mu opuścić pomieszczenie i przyjść na zajęcia z rysunku?
Ale kto by się tym przejmował.
Gdy wszedł do pomieszczenia zobaczył już tłum chętnych, zainteresowanych i głodnych wiedzy. Patrzył na nich beznamiętnie, chociaż w głębi zazdrościł im tych uśmiechniętych twarzy. Jeszcze dwa lata temu sam byłby jednym z tych szczęśliwców, którzy mogliby bić się o główną rolę w przedstawieniu. Nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby spróbował. Teraz co najwyżej przydzielono by mu rolę drzewa albo kogoś w tłumie. Kogoś, kto mógłby tylko udawać, że z kimś rozmawia albo coś krzyczy. Odkrywałby rolę tła.
Wypatrzył wolne miejsce i podszedł tam natychmiast. Mimo że wciąż był blisko ludzi, nie musiał przejmować się ich głośnymi rozmowami. Tak, to zdecydowanie plus jego kalectwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Francja/Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 482
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 451
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12900-toralei-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12903-zombie-ruletka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12904-fire
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12905-toralei-lacroix




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Pią Cze 17 2016, 12:48

Dziewczyna weszła do klasy artystycznej z lekkim uśmiechem na twarzy. Rozejrzała się po klasie z lekkim zaciekawieniem. Jej zdaniem te zajęcia, to jeden z momentów odpoczynku. Każdy będzie zajmować się sobą i nie powinno być jakiś szczególnych nieprzyjemności. Jedyne, co ją przerażało to fakt iż prowadzącym jest nauczyciel. Będzie musiała się wyjątkowo skupiać, żeby na niego nie patrzeć. To ważne, bo jeśli trafi go hipnoza, to zdecydowanie otrzymanie jakiegoś wyższego wyniku spali ją w oczach dziewczyn. Te myśli trochę ostudziły jej entuzjazm, więc ostatecznie postanowiła stanąć sobie gdzieś na uboczu. Ze względu na ilość osób nie mogła być całkiem samotna, dlatego bez słowa obdarzyła swoją obecnością @Yngve Løsnedahl. Jednak jedynie zerknęła na niego przez kilka sekund. Nic poza tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1604
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1610
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Nie Cze 19 2016, 00:29

Nawet nie była pewna jakie zajęcia mają odbyć się w tej klasie. Na logikę, powinno być to jakieś rysowanie, bo kto to widział cokolwiek innego w klasie artystycznej? No ale z drugiej stron obiło jej się o uszy coś o teatrze. Wszystko jedno! Trochę nie mogła się zdecydować czym narobiłaby sobie mniej wstydu (gdyby tylko naprawdę przejmowała się takimi rzeczami), ale lubiła niespodzianki. Gdzieś na korytarzu przed sobą wypatrzyła Yngve. Normalnie by do niego krzyknęła, że "Yngve, czekaj, też idziesz na zajęcia?" ale w obecnej sytuacji było to trochę trudne.
Weszła do klasy i skierowała się od razu do ślizgona, który już siedział. Przytuliła się do jego ramienia, obdarzając go szerokim uśmiechem. Być może z impetem wkroczyła własnie w jego przestrzeń osobistą, którą to podobno ludzie z rejonu z którego pochodził, mieli całkiem obszerną, ale powinien już się chyba przyzwyczaić! Jej uwadze nie uszła dziewczyna która się na nich spojrzała. Nie była w stanie określić co to, ale czuć było od niej podejrzane coś. Jakby wypływające we wszystkie strony macki mrocznej energii, która miała za zadanie opętać wszystkich tu obecnych chłopców. Zmarszczyła brwi, kiedy przez chwilę na nią patrzyła a potem odwróciła się do Yngve i poruszyła sugestywnie brwi do góry i do dołu, szczerząc się do niego jak głupia i mrugając szybko rzęsami.
Fajna? napisała ołówkiem na zaplątanym kawałku kartki, który ktoś porzucił na podłodze.

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 209
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12715-misha-colin-destiel#343323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12718-come-on-baby-light-my-fire#343363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12717-crowley-the-king-of-hell#343354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12716-misha-destiel




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Wto Cze 21 2016, 15:12

Awersja Cándidy do niego najwyraźniej wynikała z kobiecej intuicji. A szkoda. Znacznie łatwiej podważać czyjąś opinię niż przeczucie. Nie okazywała mu niechęci otwarcie, ale absolutnie nie wyglądała, jakby cieszyła się z jego obecności.
- A jednak z jakiegoś powodu za mną nie przepadasz – zmarkotniał – mogę się przesiąść, jeżeli masz ochoty ze mną rozmawiać – nie chodziło o to żeby się jej uparcie narzucać – Ale gdybyś mogła dać nam szansę, żeby się lepiej poznać…
Spojrzał na nią błagalnie. Nic dziwnego, że ludzie zwracali na nich uwagę. Tworzyliby piękną (w znaczeniu estetyczną) parę. Gdyby Misha był oczywiście zainteresowany tworzeniem pary z kimkolwiek. W każdym razie pokazanie się gdzieś z panną Miramon przy boku było jego aktualnym marzeniem. Oczami wyobraźni widział ją siedzącą z nim przy pokerowym stole w uwodzicielskiej sukni, palącą cygaretkę. I zazdrosnych, olśnionych przeciwników, którym zgarniał z przed nosa żetony, by później kupować swojej Wenus biżuterię. No i seks. Dużo seksu. Bujną miał tę wyobraźnie, to mu trzeba oddać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Norwegia, Kristiansand
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 442
  Liczba postów : 156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12782-yngve-lsnedahl#344813
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12784-yngve-magnus#344824
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12783-sowka-hanne#344823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12785-yngve-magnus-lsnedahl#344826




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Czw Cze 23 2016, 02:09

Miał siedzieć sam, ale tłum zagęszczał się nieprzerwanie i siła rzeczy w końcu ktoś musiał zająć miejsce obok. Początkowo Yngve w ogóle go nie zauważył @Tori Lacroix. Zdążył wyciągnąć notes, ale zamiast rysować konkretne kształty – kreślił przypadkowe kreski, które w ostateczności nawet w jego oczach nie przypominały niczego. Westchnął nad zamazaną kartką, pochylił się i wsparł czoło na ręce, ale zaraz przesunął ją, aby zakryć oczy. Szło mu beznadziejne. Od dłuższego czasu nie zaobserwował żadnych postępów. Zawsze uważał, że jego prace są beznadziejne, ale teraz zabrakło mu jakiegokolwiek zapału, dlatego w ciszy – tej wewnętrznej – czekał na zajęcia.
Wyciszył się całkowicie, dlatego @Daisy Manese zaskoczyła go podwójnie. Tak bardzo, że w zwykłym odruchu chciał sięgnąć po różdżkę, wyciągnąć ją i dźgnąć na oślep. Jednak nauczył się, że mimo kalectwa wciąż może korzystać z reszty zmysłów. Bardziej zaczął zwracać uwagę na wszystkie odczucia – od wzrokowych po czuciowych kończąc. Początkowo się przestraszył, mimo że nie była pierwsza taka sytuacji, ale już po chwili skupił się na wrażeniach zmysłowych. W ten sposób witała go tylko Disy, bo tylko ona nie potrafiła zrozumieć, że witanie z zaskoczenia kiedyś się dla niej źle skończy.
Kiedy był pewien, że to palemka, ulga spłynęła na niego wielką walą. Rozluźnił się, chociaż może jedynie tylko on to odczuwał. Spiorunował Daisy spojrzeniem, ale natychmiast zorientował się, że to nic nie da.
Fajna?
Właściwie przepisał pytanie dziewczyny, jakby je powtarzał ze zdziwieniem. Zaraz też dopisał: Nigdy więcej tego nie rób. Stanowczo. Oczywiście chodziło o niespodziewane przywitanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Czw Cze 23 2016, 22:35

A jeśli Candy cokolwiek sobie ubzdura, ciężko nakłonić ją do zmiany zdania.
Nie chciała jednak, żeby chłopak aż tak wziął sobie jej niechęć do serca. Wydało jej się, że krukon jest z tych, którym najłatwiej zignorować takie sygnały. W końcu przede wszystkim liczy się cel. A cel podobno uświęca środki. Mając w pamięci gest Nate, uśmiechnęła się miło, wyraźnie do chłopaka.
Niezobowiązująca rozmowa, powtarzała sobie. Od tego się nie umiera.
Pozwoliła Mishy mówić, nawet nie przypuszczając, co on może sobie w tej chwili wyobrażać. Jasne, nie sądziła, żeby był bezinteresowny, ale żeby aż tak bardzo sprowadził ją do rangi przedmiotu, którym można się pochwalić i sprawić, że inni zaniemówią z podziwu.
Dobrze, że tego nie wiedziała, bo chłopak nie miałby łatwego życia przez najbliższe lata w Hogwarcie.
W takim razie co proponujesz?
Pominęła jakiekolwiek nieszczere przeprosiny, a także zapewnianie chłopaka, że wcale nie ma o nim złego mniemania. Jeśli @Misha Destiel będzie chciał – zapomni o jej pierwszym wrażeniu, a jeśli nie, wciąż będzie podchodził do ich znajomości sceptycznie. Jego wola, a Candida nie zamierzała ingerować w tę decyzję.
Pod wpływem błagalnego spojrzenia zrobiło jej się trochę głupio, ale nie na tyle, żeby łamać wcześniejsze postanowienia. Z lekkim zakłopotaniem odrzuciła włosy z ramienia na plecy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 209
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12715-misha-colin-destiel#343323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12718-come-on-baby-light-my-fire#343363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12717-crowley-the-king-of-hell#343354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12716-misha-destiel




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Pią Cze 24 2016, 01:41

Misha bardzo szybko zapominał. Z resztą wcale nie był aż tak przejęty tym, że go na razie nie lubi. "Na razie" jest tu kluczowym słowem. Z góry zakładał, że w końcu się do niego przekona. Odpowiedział na jej uśmiech tym samym. Znudziły mu się te podchody, a skoro Krukonka postanowiła dać mu szansę, skoczył na głęboką wodę.
- Chodź ze mną na bal - zaproponował swobodnie. Ot, tak jakby częstował ją frytkiem. Wiedział, że na pewno odmówi, ale nie zamierzał przyjąć sprzeciwu. Chciał wykorzystać element zaskoczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Pią Cze 24 2016, 14:20

Odchrząknęła. Pytanie wprawiło ją w lekkie osłupienie. Chłopakowi przeszło to przez gardło tak gładko, a przede wszystkim tak szybko… W ogóle skąd ten pomysł? Czy w Hogwarcie nie było żadnej innej wolnej dziewczyny w jego wieku? Albo chociaż w zbliżonym…
Nie – wymsknęło jej się, zanim pomyślała. Dać szansę, dać szansę, powtarzała sobie, ale to było tak szalenie trudne, że co rusz zaprzepaszczała wszystko. Misha wydawał się neutralny w swojej prośbie, ale Candy podejrzewała, że gdzieś czai się drugie dno. Wystarczy, że trochę porozmawiają i na pewno chłopakowi omskie się noga. – Muszę cię uprzedzić, że przyjaciel nie pozwoli mi iść z byle kim. – Początkowo miała w planach go trochę nastraszyć, w razie gdyby miał złe intencje, ale wreszcie rzuciła tylko uwagę o odpowiednim towarzystwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 209
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12715-misha-colin-destiel#343323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12718-come-on-baby-light-my-fire#343363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12717-crowley-the-king-of-hell#343354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12716-misha-destiel




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Sob Cze 25 2016, 20:56

Zwykle nie śpieszył się z szukaniem partnerki na tego typu imprezy. Wybór był tak duży, że nie mógł się zdecydować i zwyczajnie czekał na jakąś okazję.
Zrobił zawiedzioną minę, kiedy mu odmówiła. Nie zdążył wyjść z żadnym argumentem, kiedy poinformowała go swoim przyjacielu. Super! Następny bohater, który nie pozwoli dziewczynie spotykać się z kim chce. Pełno się takich po świecie ciągało - ojców, braci, przyjaciół. Jakby same nie umiały dobrać sobie towarzystwa. Czy im się zdawało, że one są jakieś upośledzone? A to Mishę nazywano szowinistą.
Nie dał po sobie znać co naprawdę myśli.
- Świetnie! - uśmiechną się i wyprostował, ciesząc się tak jak powinien się cieszyć z otrzymanej szansy - Więc musisz mnie z nim poznać!
Miał nadzieję, że przyjaciel Candidy już go nie zna. I że nie jest jakimś buraczanym obrońcą niewieścich cnót, który skreśli go z listy tylko za to, że ma penisa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1604
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1610
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Pon Cze 27 2016, 22:54

Chyba nie wiedziała, że Yngve tak zareaguje. To było trochę przerażające, podniosła ręce w geście poddania się, jak to robili bohaterowie w amerykańskich filmach i zrobiła przerażoną minę. Nie zabijaj! Rzeczywiście, nie potrafiła się przyzwyczaić, że ślizgon tego nie lubi. Nie wiem czy kiedyś już jej to tłumaczył, ale ona na pewno wciąż uważała, że przytulanie jest po prostu FAJNE.
Zaraz przestała się wygłupiać i robić dziwne miny, bo zaczęli pisać. W głowie jej się nie mieściło, że nie zauważył tamtej panienki!
Tamta blondi, patrzy się na ciebie jakby czytała ci w myślach - napisała szybko, zdecydowanie wyolbrzymiając to, co widziała.
Dlaczego? dodała, kiedy tylko dodał kolejne literki. Spojrzała na Yngve, uśmiechnęła się uroczo, po czym dorysowała obok swojego pytania wielką, smutną buźkę.

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Sro Cze 29 2016, 00:05

Zaniemówiła. Rozchyliła usta, które drgały, gdy próbowała cokolwiek powiedzieć. Żadna wersja nie wydawała się obojętna, a każda mijała się z prawdą na kilometr. Najlepiej, gdyby wykonała taktyczny odwrót i zniknęła z sali pod byle pretekstem, ale to wcale nie chroniło jej przed kruponem. Do balu pozostało kilka dni, więc mógł ją spotkać chociażby w pokoju wspólnym. To właściwie najbardziej prawdopodobne i przerażające. Candy, choćby chciała, nie wydostałaby się przez okno. Mogłaby wprawdzie wychodzić z pokoju bardzo wcześnie, ale podejrzewała, że @Misha Destiel to typ, który zrobi wszystko, aby dopiąć swego.
Żadne kłamstwo nie mogło przejść jej przez gardło, ale prawda wydawała się jeszcze gorsza. A, nie przejmuj się, ten przyjaciel już dawno cię zaakceptował? Brzmiało i głupio, i fatalnie, szczególnie wtedy, gdy wziąć pod uwagę poprzednią wypowiedź. To tak jakby mówiła on cię nie akceptuje… żartowałam.
A Misha już teraz cieszył się jak głupi, nawet nie przeszkadzał mu fakt, że owy przyjaciel może się tak naprawdę skrycie w krukonce kochać. On postanowił jak najszybciej zapoznać się z owym przyjacielem…
Odwróć się – poradziła. Może troszeczkę minąć się z prawdą albo unikać niekomfortowych odpowiedzi. To wcale nie będzie zły pomysł. Może w czasie rozmowy @Nathaniel Cole stwierdzi, że coś mu w krukonie nie pasuje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 209
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12715-misha-colin-destiel#343323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12718-come-on-baby-light-my-fire#343363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12717-crowley-the-king-of-hell#343354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12716-misha-destiel




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Czw Cze 30 2016, 00:28

Nie da się kłócić - znajdował się we właściwym miejscu. Gdyby zajęcia teatralne były oceniane, miałby Wybitny. Na szczęście nie miał problemów ze zrezygnowaniem z przekazania swoich prawdziwych myśli, nawet kiedy wydawało mu się, że ma stuprocentową rację, a kto twierdzi inaczej jest zwyczajnie idiotą. Mógł być tym idiotą, jeżeli tylko ktoś chciał tego słuchać. Skąd wiedział, co będzie najlepszą odpowiedzią? Lata praktyk. Mówi się, że kobiety nie da się zrozumieć, ale dla niego nie była to żadna filozofia. Większość chciała dokładnie tego samego, część po prostu sama nie zdawała sobie z tego sprawy. Mógłby napisać o tym podręcznik. Gdyby mu się chciało.
Właściwie nie wiedział co zrobiłby, gdyby przyjaciel Candy stanął mu na przeszkodzie. Z pewnością szybko by coś wymyślił. Jak się tak zastanowić, to nawet był bystry. Może jednak Tiara Przydziału wiedziała co robi.
Odwrócił się zaskoczony. Zupełnie zapomniał o istnieniu @Nathaniel Cole. Uśmiechnął się automatycznie, kiedy go zobaczył. Nie spodziewał się problemów. Nie znał chłopaka, ale wydawał się spoko.
- Hej - przywitał się z nim znowu chcąc zwrócić na siebie jego uwagę - nie będziesz miał nic przeciwko, jeśli zaproszę Candy na bal?
Serio? Prosił go właśnie o błogosławieństwo... Jakież to było głupie, szczególnie, że wyglądał na góra 18 lat. No ale cóż - jak trzeba, to trzeba. Przełknął dumę i zachowywał się jakby wcale nie było to dla niego nic nadzwyczajnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 753
  Liczba postów : 165
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12664-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12678-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12677-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12679-nathaniel-cole




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Nie Lip 03 2016, 22:19

Chyba dość mocno się zamyślił, bo zupełnie zapomniał o bożym świecie. Właściwie nawet się nie zorientował, że jego ręka samoistnie wodziła po kartce papieru, a Nate przez ostatnie parę minut narysował już kilka, nicnieznaczących wzorków. Z tego letargu wyrwał go dopiero głos Mishy.
-Hej? - Rzucił wyraźnie zdziwiony. Czuł się trochę tak, jakby ktoś właśnie rozbudził go z głębokiego snu. Nadal jeszcze nie do końca ogarniał, co ten Destiel od niego chce. Dopiero z opóźnieniem dotarły do niego jego słowa. Chciał zabrać Candy na bal? Zajebiście! Przystojny chłopak. Krukonka do tej pory nie miała partnera. Wszystko składało się idealnie. Puchon starał się jednak ostudzić swój entuzjazm, żeby nie wyjść na idiotę, który jara się, że ktoś zaprosił jego przyjaciółkę na bal. Jeszcze narobiłby tylko obciachu samej pannie Miramon.
- Ja? Oczywiście, że nie mam. Tylko niech spróbuje mi naskarżyć, że nie chciałeś z nią zatańczyć czy coś, to uwierz, że wtedy porozmawiamy inaczej. - Odpowiedział więc w końcu z uśmiechem na twarzy. Widać było, że mówi to pół żartem, pół serio. W sumie to liczył na to, że swoim komentarzem jakoś rozładuje atmosferę i tym samym przekona Cand, żeby zgodziła się na propozycję Mishy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 209
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12715-misha-colin-destiel#343323
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12718-come-on-baby-light-my-fire#343363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12717-crowley-the-king-of-hell#343354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12716-misha-destiel




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Pon Lip 04 2016, 02:47

Wyszczerzył zęby uradowany. Candy chyba troszeczkę ściemniała z tym jak bardzo Nate pilnował jej partnerów.
- O to się nie martw - puścił do Puchona oko. Zadowolony odwrócił się do Hiszpanki - Skoro już mamy błogosławieństwo: czy uczynisz mi ten zaszczyt mujer hermosa?
Oczywiście nie mówił po hiszpańsku, ale znał parę przydatnych fraz w wielu obcych językach, szczególnie w językach tych krajów, które słynęły z pięknych kobiet.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Seul, Korea Południowa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 171
  Liczba postów : 193
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13409-taehyung-min#357496
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13468-dont-wanna-be-lonely-just-wanna-be-yours#358775
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13469-sowka-poli#358777
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15210-min-taehyung




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Sro Paź 05 2016, 19:48

/przeniesione z lekcji astronomii/
Nie minął nawet miesiąc, od kiedy wrócił do Hogwartu, a on już zdążył wybuchnąć przez jakąś idiotkę. A jakby tego było mało prawdopodobnie zepsuł sobie opinię u nauczyciela i reszty uczniów. A co jeżeli plotki o jego dziwnych wybrykach rozniosą się po szkole? Wyjdzie na jeszcze większego kosmitę niż jest. W dodatku pokazał tą gorszą stronę Jungkookowi, a przecież zależało mu na tym, żeby dobrze o nim myślał. Skąd mógł wiedzieć, że jego reakcje wcale nie sprawiały, że zmieniał o nim zdanie?
Wyszedł z sali, strzelając focha na trzy czwarte szkoły. To na Faith, że wyprowadziła go z równowagi, to na tego ślizgona, który tylko go wkurzył, to na tą dziewczynę, którą właściwie widział pierwszy raz na oczy... Dzisiaj po prostu wszyscy mu podpadli! Ba, on sam sobie nawet podpadł i był na siebie zły; Tae od zawsze oceniał siebie surowo i wymagał więcej niż powinien. A takie zachowania - przynajmniej jego zdaniem - nie przystają na pilnego krukona, którym przecież był!
Kiedy blondyn wyszedł na korytarz, zaczął chodzić w tę i z powrotem. Zaczął odrobinę panikować - miał wrażenie, że będzie miał przechlapane przez to co powiedział na lekcji. Nigdy nie miał takich odjazdów w środku zajęć! Min zacisnął dłonie w pięści i oddychał powoli, skupiając się na swoim oddechu. Wyglądał jak kłębek nerwów. Jakby tego było mało to miał ochotę się rozpłakać i równocześnie zacząć krzyczeć. To zdecydowanie nie był jego dobry dzień.
Właśnie wtedy z sali wyszedł Kookie. TaeTae zatrzymał się w pół kroku i spojrzał z zaskoczeniem na kumpla, który złapał go za nadgarstek i pociągnął w stronę wolnej klasy. Blondyn poszedł z nim z naburmuszoną miną, bo nie wiedział, czy cokolwiek da radę poprawić mu humor. Szedł z nim przez całą długość korytarza, a potem wpadli do klasy artystycznej.
Taehyung od razu wydostał rękę z jego uścisku i kopnął nogą w jakąś ławkę. Był rozgniewany zaistniałą sytuacją.
- Jestem idiotą - warknął, nawet nie patrząc na swojego równolatka. - Jak mogłem pozwolić sobie na takie odzywki w klasie? - zaczął gadać do siebie, jak totalny kosmita. - Pozwoliłem sobie na wiele, ale to wszystko zaczęło się od tej całej Faith. Ach, gdybym tylko umiał nad sobą panować to wszystko byłoby dobrze - wypluwał z siebie słowa jak szalony.
Normalnie to dużo nie mówił, ale w takich wypadkach, kiedy był wściekły to paplał jak najęty i niejednokrotnie nie miało to ładu i składu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Busan, Korea Południowa
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 239
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13453-jeon-jungkook
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15169-you-made-my-day#404238
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15186-dollar-dollar#404823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15184-cheong-jungkook#404815




Gracz






PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   Sro Paź 05 2016, 20:15

Przez całą drogę do klasy artystycznej, starał się nie odezwać ani słowem, byleby tylko dać blondynowi trochę czasu do ogarnięcia swojego wewnętrznego chaosu. Zdawał sobie sprawę z tego, że Taehyung w pustej klasie, równie dobrze, może mu zademonstrować jakikolwiek atak paniki bądź totalnego wzburzenia, gdy tylko przypomni sobie jak się zachował w sali astronomicznej.
Wzdychając cicho, przesunął mu delikatnie kciukiem wzdłuż nadgarstka i przepuścił go w drzwiach do pustej klasy. I wbrew swoim oczekiwaniom, nie musiał długo czekać na pokaz złości blondyna.
W milczeniu obserwował jak zaczął kopać niewinną ławkę; a chwilę później zaczął się jego kosmiczny słowotok na który już z kolei, uśmiechnął się półgębkiem.
Spokojnie odstawił ich torby na ławkę i sam opierając się o jej drewniany blat, skrzyżował lekko ramiona na klatce piersiowej.
- Nie złość się księżniczko. Moim zdaniem, prawidłowo zareagowałeś - odezwał się cichym, wypranym z emocji głosem, aby go przypadkiem nie podjudzać dodatkową złością. Przesuwając wzrokiem po jego buzi, uśmiechnął się do niego delikatnie i po chwili przyciągnął do siebie swoją torbę, aby móc z niej wyjąć butelkę z wodą mineralną, jak i niemałą porcję czekolady.
Trzymając obydwa towary w jednej dłoni, wyciągnął umilacze w stronę blondyna, a drugą ręką zaczął rozwiązywać tą feralną chustę, która gościła na jego szyi.
W jego towarzystwie, naprawdę nie musiał niczego ukrywać; a po drugie naprawdę mu było zbyt gorąco w niej. Dlatego ściągając z siebie zbędny materiał, wygładził go długimi palcami i leniwie przywiązał do paska od swojej torby.
Wiedząc też, że już nie pojawią się na innych zajęciach, westchnął przeciągle i zajął się rozpinaniem swojej przepisowej koszuli, pod którą w końcu nadal miał swój ukochany czarny podkoszulek.
Między czwartym a piątym, rozpiętym guzikiem, ponownie na niego zerknął i obdarzył go łagodnym półuśmiechem.
- Chodź do mnie, naburmuszony starszaku - poprosił go cicho i przekrzywiając do boku głowę, poderwał jedną z brwi ku górze. - bo nie dam ci czekolady - zagroził mu w żartobliwym tonie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Klasa Artystyczna   

Powrót do góry Go down
 

Klasa Artystyczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next

 Similar topics

-
» Klasa Artystyczna
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Historii Magii
» Klasa Numerologii

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
szóste pietro
-