IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Boisko Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 37, 38, 39, 40  Next
AutorWiadomość




Nauczyciel
Wiek : 24
Skąd : Australia, Cairns
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 0
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 121




Gracz






PisanieTemat: Boisko Quidditcha   Czw Maj 30 2013, 13:42

First topic message reminder :


Boisko Quidditcha

Jest to duża powierzchnia o owalnym kształcie, rozmiarów około 55 na 152 metry. Po dwóch przeciwnych końcach, na polach bramkowych umieszczone są trzy tyczki, każda z obręczą na czubku, do których to wrzuca się kafla. Po środku znajduje się koło środkowe, skąd na początku meczu wypuszcza się piłki.
Odbywają się tu wszystkie rozgrywki Quidditcha między domami, a także treningi drużyn. Czasem uczniowie przychodzą sami, bądź większymi grupami by polatać sobie dla przyjemności.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 582
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 21:20

Tra la la la la... znowu się spóźniła. Ale to dlatego, že Chomik nasikał jej na łóżko, co w przypadku tej bidy znaczyło, że zatkała mu się cewka i boli go, gdy sika, więc robi to w jakimś bezpiecznym miejscu. Kocia loogika...W każdym razie musiała zabrać go do profesor Pober, wysłać mamie sowę, celem konsultacji i tak nie wiadomo kiedy zrobiło się strasznie późno.
Kiedy przyszła na boisko reszta wsiadała już na miotły. Co ciekawe wśród tej reszty nie było Xaviera. Co z nim ostatnio? Aż tak mu ten Max uderzył do głowy?
- Dzień dobry - przywitała się z trenerem bez zwyklego dla siebie entuzjazmu; nadal miała mu za złe odjęcie Xavowi punktów za nic - jest jeszcze miejsce w którejś drużynie?
Okazało się, że brakowało wszystkich  czterech pałkrzy, co Gemm średnio się Gemm podobało. Na szczęście, jeszcze zanim zdążyła się skrzywić, podbigło do niej jakieś dziewczę i skacząc jak królik na prochach, zaproponowało wymianę. W końcu obie usatysfakcjonowane dołączyły do drużyny.
Rozległ się gwizdek i po chwili zawodnik przeciwnej drużyny rzucał już do ich obręczy. Gemm poczuła uderzenie uderzenie gorąca, kiedy rozpoznała w nim Yngve. Jak wspaniale, że przyszla na ten trening. Żeby tylko dobrze jej poszło...

Pozycja: ścigający w drużynie 1. Zmieniam @Harriette Wykeham
Punkty: 4 pkt

@Xavier Whitegod wbijaj i zmień Candy. Będziemy z Heniem puchońskim dream teamem : D

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1573
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1504
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 22:01

Daisy nie wiedziała co się dzieje, ale niewątpliwie ustawili ją na pętlach, co oznaczała, że miała bronić. Co z tego, że obrońcą nie była i w zasadzie próbowała tej pozycji może parę razy na treningach. Czuła się trochę zbyt lekko bez pałki, którą mogłaby uderzać lecące w jej stronę cokolwiek. Założyła jednak rękawice z cielęcej skórki, wsiadła na Nimbusa 2015 i odbiła się od ziemi.
Dosyć szybko w pobliżu pojawił się Yngve, któremu wydawało się, że tak łatwo zdobędzie pierwsze punkty. No chyba nie z nią! Może i doświadczenia jako obrońca nie miała, ale łapanie kafla nie było takie znowu trudne. Szybko wystrzeliła w jego kierunku, trącając go trochę zbyt mocno łokciami co sprawiło, że z łatwością złapała piłkę. Powiedziała do niego bezgłośne przeprosiny, uśmiechając się lekko. Co poradzić, taka była gra. Niestety chwilę później rozległ się gwizd trenera, który wyłapał ten jej niewinny faulik, więc musiała oddać kafla @Léonore Rožmitál i czekać, aż będzie próbowała oddać rzut karny.

2 a potem faul - szturch
zauważenie przez trenera

RZUT KARNY

______________________



Oh, we are magnificent
The selfish I can't see itself
When it shoots across the fall
It can never be destroyed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : z Nibylandii!
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
Dodatkowo : Pałkarz w drużynie Quidditcha
  Liczba postów : 87
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14132-leonore-rozmital#373492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14168-take-my-life-and-set-me-free-again#373876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14169-cytrynowe-ciasteczko#373879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14170-leonore-rozmital#373880




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 22:10

RZUT KARNY


Leonore kojarzy Daisy z treningów ślizgońskiej drużyny. Obie znały się na trzymaniu pałek i uderzaniu we wszystko, co popadnie. Aktualnie każda z nich znalazła się na pozycji, która niekoniecznie do nich pasowała. Ale przecież Rožmitálowie się nie poddają!
Blondynka obserwowała lecącego w stronę pętli @Yngve Løsnedahl i mocno trzymała kciuki, żeby mu się udało. I prawie... prawie - rzucił wręcz doskonale: takiego zagrania nie powstydziłby się ścigający pierwszej klasy. Chwilę później jednak Dejzi zrobiła coś, czego robić nie powinna - a przynajmniej nie, kiedy widział trener. Faul wyglądał boleśnie i Yngve na pewno go odczuł, ale Leo przejęła kafla. Przynajmniej tyle dobrego.
Ustawiła się na odpowiedniej pozycji i na znak trenera wykonała rzut. Może teraz coś z tego będzie.

Zdobyte punkty: 10


Ostatnio zmieniony przez Léonore Rožmitál dnia Pon Lut 13 2017, 22:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1573
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1504
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 22:34

Daisy trochę przesadziła z pewnością siebie i była pewna, że jak trochę oszukańczo obroniła rzut Yngve, to i z karnym pójdzie jej równie łatwo. Trochę się przestraszyła groźnej miny Leonore ale to wcale nie było specjalnie!! Kto ko słyszał, żeby tak bić kolegę, którego przecież lubiła? Starała się skupić na bronieniu, ale tym razem nie wyszło. Piłka leciała dosyć daleko od Daisy, a ta zapomniała, że jak nie ma pałki w ręku, to zasięg jest mocno ograniczony i trochę bardziej trzeba wyciągnąć ręce, żeby cokolwiek złapać. Z niemałym zaskoczeniem odwróciła się, żeby zobaczyć jak przelatuje przez pętlę i leci dalej. Dopiero po chwili poleciała do niej, żeby ją złapać i rzucić któremuś ze swoich ścigajacych.

1 --> 1

______________________



Oh, we are magnificent
The selfish I can't see itself
When it shoots across the fall
It can never be destroyed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 22:35

Mecz zaczął się tak gwałtowanie, że zgubiła z oczu kafel. Cholera, to wszystko dlatego, że miała być pałkarzem, ale jakoś nikt nie kwapił się do gry na tej pozycji i profesor poprosił ją o zmianę. Nie odmówiła, bo wiedziała, że przecież bez ścigających to nie gra. Niestety zaczęła przeciwna drużyna i zdążyli rzucić do obręczy, ale Ślizgonka, która także była ścigającą, obroniła. W sumie Candy nie wiedziała, co się stało z ich obrońcą. Tyle tylko, że przy okazji sfaulowała przeciwnika i sędzia zarządził rzut karny, który okazał się perfekcyjny i nie było czego bronić.
Candy westchnęła. To początek, więc dadzą radę. Była z Natem i Ettie, a także Eanem, dadzą radę. Podleciała, żeby odebrać piłke od obrońcy i wyrwała się do przodu. Zaraz jednak ktoś ją zablokował i musiała oddać kafel do @Daisy Manese.

4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1573
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1504
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 22:42

Szybka niczym tygrys czy inne tego typu zwierzę, ledwo była obrońcą, już opuściła pętle, żeby stać się ścigającą. Kto wie, może sama mogłaby rozegrać cały mecz? Candy złapała kafla, a Daisy pomknęła z nim kawałek, ale szybko odkryła, że tak łatwo jednak nie będzie i jednak nie może sobie w pojedynkę poradzić, bo przeciwnicy skutecznie utrudniali jej dalszy lot. Wycofała się więc odrobinę i podała kafla z powrotem do Candy, już lecąc dalej, żeby móc jej się przesłużyć, gdyby takiej pomocy potrzebowała.

2

______________________



Oh, we are magnificent
The selfish I can't see itself
When it shoots across the fall
It can never be destroyed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 22:47

Gdy tylko oddała kafel, nagle zrobiło się przed nią puściutko. Nie miała praktycznie nikogo, kto stanowiłby niebezpieczeństwo. Postanowiła to wykorzystać i zniżyła lot, żeby inni gracze ją zignorowali. Zadziałało, bo wszyscy skupili się na Daisy, która widowiskowo obroniła pierwszy rzut, jednak dziewczyna teraz chyba bała się kolejnego, nieplanowanego faulu, więc nie szarżowała za bardzo i natychmiast oddała piłkę, gdy tylko manewrowanie z nią stało się niebezpieczne. Padło znowu na Krukonkę, reszta graczy strasznie się wlekła (albo byli lepsi, wiec przeciwnicy całkowicie się na nich skupili).
Candy złapała kafel i pomknęła do obręczy. Tak blisko, jak to możliwe, nie ufała swojej sile i precyzji, była pałkarzem przecież! Ale rzuciła w nadziei, że może jednak da radę.

6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Skąd : Swansea, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 368
  Liczba postów : 485
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13567-padme-a-naberrie?nid=1#361355
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13571-zapraszam-dzielny-padawanie#361359
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13572-padme-a-naberrie#361360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13573-padme-a-naberrie#361371




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 23:11

Oj, wszystko działo się tak szybko, że Padme nie wiedziała nawet w którym momencie znalazła się już na swoim stanowisku. Na szczęście jej drużyna zaczynała, a więc i miała chwilę czasu na ogarnięcie sytuacji. No i mecze z różnymi osobami z różnych drużyn... skoro nie kojarzyła tych ludzi, to skąd miała wiedzieć po imieniu kto jaką pozycję zajął?
W końcu jednak nadeszła jej kolej, jej pięć minut... kiedy po prostu spaprała. Nie wiedziała czy pochłonęła ją pewność siebie, zamyślania, czy może miłość do nowej miotełki, ale piłka idealnie prześlizgnęła jej się przez palce wpadając prosto w obręcz. Klnąc ze sporym impetem rzuciła piłkę do Summer a potem wróciła na swoje miejsce.


Obrona: 1, przerzut: 5
Gol dla przeciwnej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 92
Dodatkowo : ścigająca, jasnowidzenie
  Liczba postów : 110
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14114-sumayah-rennie-summer-rochelle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14116-summer#373126
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14117-iskra#373127
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14115-sumayah-rennie-summer-rochelle#373125




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 23:20

Mecz się zaczął. Jak ona dawno nie grała w tę grę. Bardzo się z tego cieszyła. Quidditch był od dziecka jej ulubionym sportem magicznym. Została przydzielona na pozycję ścigającą, na całe szczęście, bo w tej pozycji czuła się najlepiej. Dopiero teraz pierwszy raz rzucono do niej kafla. Złapała go, starała się pokazać z jak najlepszej strony. Dane jej było grać z dwoma ślizgonami, ale cóż dla niej to żadni dziwni ludzie po prostu ludzie, uczniowie. Podała więc do @Léonore Rožmitál.

Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : z Nibylandii!
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
Dodatkowo : Pałkarz w drużynie Quidditcha
  Liczba postów : 87
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14132-leonore-rozmital#373492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14168-take-my-life-and-set-me-free-again#373876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14169-cytrynowe-ciasteczko#373879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14170-leonore-rozmital#373880




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 23:26

Gra szła niesamowicie szybko. Leonore przez chwilę nie potrafiła odnaleźć się w otaczającym ją chaosie. Podświadomie chciała walić pałką w latające tłuczki i zgrabnie faulować przeciwników, ale... ale wciśnięto ją na miejsce ścigającego i nie taka była jej rola.
Patrzyła z zaciśniętymi zębami jak kafel wpada do pętli należącej do JEJ drużyny. Remis? Ale jak to remis? DLACZEGO SZUKAJĄCY JEST TAKĄ CIAPĄ?
Leonore pojawiła się w polu widzenia Summer i machnęła ręką na Gryfonkę. Wierzyła w siebie i czuła, że uda jej się trafić. Kiedy więc przejęła piłkę wykonała śliczny rzut prosto w stronę pętli.

Kostka: 6

Wyniki: 10:10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 753
  Liczba postów : 165
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12664-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12678-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12677-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12679-nathaniel-cole




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lut 13 2017, 23:57

Uśmiechnął się tylko, kiedy podszedł do niego Eanruig. Nie wiedział za bardzo, co mu odpowiedzieć, dlatego pojawienie się tuż obok Candy stało się dla niego zbawieniem. A co jeszcze lepsze, dziewczyna przyniosła ze sobą mnóstwo energii.
- A czemu nie? - Odparł, kiedy zapytała, czy mecz w taką pogodę, o tej porze roku, to dobry pomysł. Dla niego nie było takiej pogody, która zniechęciłaby go do latania. Chociaż w porządku, on był dość dziwny. On był miotlarskim narkomanem, nie potrafił żyć bez quidditcha.
- Damy radę! - Dodał jeszcze otuchę Krukonce, jak i Puchonowi, jako że okazało się, że będą razem w drużynie.
Następnie, kiedy nauczyciel wypuścił wszystkie piłki, Nate wzbił się w powietrze, swym bacznym spojrzenie wypatrując od razu złotego znicza. Wreszcie dostrzegł chyba jakiś złoty punkt, tak mu się wydawało. Przyśpieszył, ale niestety tajemnicza, mała kulka tak jak szybko się pojawiła, tak samo szybko zniknęła z jego pola widzenia. Cóż, chłopak miał nadzieję, że po prostu będzie szybszy od Devena.

Kostki: 3, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dortmund, Niemcy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8883-daniel-schweizer#248760
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9974-hmm#278109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8887-niemiecka-sowa-niemiecka-jakosc#248793
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8886-daniel-schweizer




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Wto Lut 14 2017, 17:14

Dobra, jego kolej. Na początku meczu Lazare uznał, że najpierw bronić będzie dziewczyna, która w rzeczywistości była pałkarzem. Wszystko spoko, gdyby nie to, że na rezerwowej siedzi Daniel, który jest obrońcą w reprezentacji domu. Nie do końca to rozumiał, lecz wolał nie wgłębiać się w szczegóły. Bywa i tak, że go zastępowali bez żadnego powodu, logicznego przede wszystkim.
Lecz jak przepuściła gola, wcześniej faulując inną osobę Limier chyba zrozumiał swój błąd zmieniając dziewczynę. Wchodził na boisko, rozgrzewka nie poszła na marne.
Niestety, w ciągu posiedzenia na ławeczce zdążył ogarnąć na kogo gra. Jego oponentem była Padme. Wspaniale. Przypomniał sobie ich ostatni trening, ich ostatnie spotkanie. Miło było. On złamał rękę? Tak to było? Już nie pamiętał. Ona chyba zemdlała, albo coś mu się pierdzieliło w głowie.
Wracając, gdy był już w powietrzu, czuł się dużo lepiej niż na ławce. Tyłek zaczynał go boleć od siedzenia, a pogoda wcale też nie była przyjemna.
Szybko się przeciwnicy wzięli do roboty. Myśleli, że skoro inny obrońca to będzie im lepiej? Chyba nie. Zauważył lecącą w jego stronę Léonore, która cisnęła w stronę jednego z pachołków kaflem. Nic prostszego, Dan złapał piłkę i odrzucił do swojego zawodnika, uśmiechając się do Ślizgonki. Łatwo.

2 - obrona
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Wto Lut 14 2017, 17:37

Nie wierzyła, że szło jej tak dobrze. Czy to za sprawa tych kilku treningów, na których wyciskała z siebie siódme poty? Naprawdę wystarczyło tylko tyle, żeby aż tak poprawić swoje wyniki? Wykonała nieporadny rzut, a jednak trafiła i przeciwna drużyna mogła się tylko wściekać. Przez chwilę Candy wisiała w powietrzu, kiedy reszta zdążyła się ogarnąć i natrzeć na ich obronę. Jako że Hiszpanka i tak bronić nie umiała i najpewniej skończyłaby zdjęta z boiska, po prostu krążyła w pobliżu, gotowa przejąć piłkę. I zaraz znowu ją otrzymała!
Daniel widowiskowo powstrzymał Ślizgonkę, która ostatnio trafiła do obręczy i natychmiast oddał piłkę. Unikanie spojrzeń graczy było wyjściem idealnym, bo teraz znowu miała okazję na zdobycie punktów. Rzuciła z całej siły wprost do lewej obręczy. Ciekawe, czy tym razem @Padme A. Naberrie obroni.

1 Cool

Drużyna 1: 10
Drużyna 2: 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 816
  Liczba postów : 772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Wto Lut 14 2017, 17:53

Ale lipa… przyszło za mało osób i mieli grać bez pałkarzy. To znaczy dobra, mogła być i ścigającym, ale bądźmy szczerzy – rzucanie piłką nie była nawet w połowie tak fajne jak naparzanie w agresywne, chcące zwalić cię z miotły piłki.
Już miała ustawić się na pozycji, kiedy doszła jeszcze jedna dziewczyna. Ettie postanowiła wykorzystać okazję i podbiegła do dziewczyny i trenera.
- A nie chcesz być ścigającym, co? Chciej być ścigającym – tak jej zależało, że nie mogła ustać spokojnie i podskakiwała lekko w miejscu. Puchonki nie trzeba było długo przekonywać, jej samej chyba ta wymiana była na rękę, tak więc w krótce z pałką w ręku Ette była już w powietrzu.
Dawała z siebie wszystko, choć może nie każdy to widział. Okej, stracili gola, które może i mogła powstrzymać  tłuczkiem, ale przecież jej rola nie polegała tylko na ataku. Czy kogoś z jej drużyny trafił jak dotąd tłuczek? Nie? Nie ma za co.
Ona sama bardziej była zainteresowana atakiem niż obroną. Tłuczki jednak miały to do siebie, że choć wdawało się, że latały wszędzie, kiedy potrzebowało się jednego do trafienia przeciwnika, nagle nigdzie ich nie było.
W końcu nadarzyła się okazja. Candy rzuciła kafla w obręcze, a Ette miała czysty strzał w obrońcę przeciwnej drużyny. Zamachnęła się i bez problemu trafiła @Padme A. Naberrie w bok. Zdobyli kolejny punkt.

6

Drużyna 1: 20
Drużyna 2: 10[/quote]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 92
Dodatkowo : ścigająca, jasnowidzenie
  Liczba postów : 110
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14114-sumayah-rennie-summer-rochelle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14116-summer#373126
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14117-iskra#373127
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14115-sumayah-rennie-summer-rochelle#373125




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Wto Lut 14 2017, 18:38

Oczywiście starała się jak najszybciej regenerować się po każdym punkcie. Obserwowała sytuację na boisku i okazja się nadarzyła. Dostała kafla do ręki przez co zaczęła lecieć jeszcze szybciej niż przedtem. Starała się sama coś ugrać, jednakże nie udało jej się to. Zauważyła lecących w swoją stronę ścigających z innej drużyny, dlatego za każdą cenę musiała się bronić przed utratą kafla. Podała więc do @Yngve Løsnedahl mając nadzieję, że ten albo trafi albo poradzi sobie tak, że nie stracą tego kafla i zarazem możliwość utraty kolejnego gola.

Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Norwegia, Kristiansand
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 442
  Liczba postów : 156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12782-yngve-lsnedahl#344813
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12784-yngve-magnus#344824
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12783-sowka-hanne#344823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12785-yngve-magnus-lsnedahl#344826




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Wto Lut 14 2017, 19:59

Porady Flory były jak najbardziej zrozumiałe i przydatne i pewnie Yngve zdobyłby punkty dla drużyny, ale obrońca przeciwnej drużyny brutalnie go sfaulował. Prawie wleciała w Norwega, ale ten wyhamował i siła zderzenia była mniejsza. Tylko dzięki temu nie spadł z miotły. Daisy jednak udało się na chwilę go oszołomić i zniechęcić do gry.
Wkrótce jednak wrócił do aktywnych graczy i nie załamywał różnicą punktów. Mógł się jeszcze wykazać. Okazja nadarzyła się chwilę potem, ścigająca z jego rodziny została zablokowana, więc podała do niego piłkę. Teraz on musiał chociaż zbliżyć się do obręczy. I udało się, jednak zaraz spanikował, zbyt dużo osób go otoczyło, i oddał kafla najbliższej osobie.

4, łap @Léonore Rožmitál lub @"Sumayah "Summer" Rochelle"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 92
Dodatkowo : ścigająca, jasnowidzenie
  Liczba postów : 110
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14114-sumayah-rennie-summer-rochelle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14116-summer#373126
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14117-iskra#373127
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14115-sumayah-rennie-summer-rochelle#373125




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Wto Lut 14 2017, 20:07

Na szczęście osoby z drużyny przeciwnej odleciały w stronę chłopaka do którego podała gryffonka. Nieco odetchnęła, jednak latała w pobliżu pętli drużyny przeciwnej. Można powiedzieć, że czekała na swoją szansę. Czuła się dzisiaj naprawdę cudownie na boisku. Dobrze wiedziała, że to jest gra dość brutalna i niekiedy czarodzieje nie wracają cali do swoich dormitoriów. Ale ona wierzyła w siebie, a jak to mówią wiara czyni cuda.
Yngve jednak również sobie nie poradził ze ścigającymi z przeciwnej drużyny była nieco zdziwiona ich determinacją. Dlatego też ślizgon odrzucił kafla do gryffonki. Na szczęście była dość blisko pętli, dlatego korzystając z okazji, że nikogo nie ma jedynie obrońca rzuciła. Miała nadzieję, że rzut będzie celny i trafny, naprawdę chciała choć raz strzelić gola i zdobyć punkt.

Kostka: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2613
Dodatkowo : szukający, kapitan, prefekt fabularny
  Liczba postów : 757
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Wto Lut 14 2017, 22:00

Kiedy ktoś wpadł na jego plecy, Deven zmarszczył lekko brwi, ale widząc Padme złagodniał i nawet posłał jej lekki uśmiech. W gruncie rzeczy był zadowolony, że trafili do jednej drużyny, choć znając go, niczym się z tym nie zdradził.
Devenowi trudno było zapomnieć, że nie jest to jego drużyna gryfonów, że nie jest kapitanem. Te ciągłe zmiany składów działały mu na nerwy, ale swoim zwyczajem milczał, zaciskając zęby. Kiedy Padme przepuściła bramkę, wydał z siebie jęk zawodu, ale tym uważniej rozglądał się za złotym zniczem, zacięty i zdeterminowany, by wygrać ten mecz. Był bardziej doświadczony niż drugi szukający i zdawał sobie z tego sprawę, ale bał się, że przemęczenie i noce spędzone nad podręcznikami zaszkodziły jego spostrzegawczości. I faktycznie. Znicz śmignął mu koło ucha, a Deven nie zdążył go złapać. Wykonał piękny obrót w miejscu, ale niczego to nie zmieniło. Złota piłeczka rozpłynęła się w powietrzu.

6 i 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 816
  Liczba postów : 772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sro Lut 15 2017, 23:24

Ledwie udało im się zdobyć gola, a kafel znów był przy ich bramkach. Uroki quidditcha. Ettie leciała za ścigającymi przeciwnej drużyny, chcąc złapać jakąś okazję na zatrzymanie ich. Bez skutku. Dziewczyna z jej domu już odprowadzała rękę, żeby przerzucić piłkę przez obręcz. Najgorsze, że nie było przy niej widać obrońcy. Może go zastąpić? Czy można odbić kafla pałką? Kurczę, czyli jednak znajomość teorii quidditcha jednak się przydaje.
Wtedy zobaczyła lecącego nieopodal tłuczka. Alleluja! Nie zdąży trafić ścigającej, ale mogłaby spróbować zbić piłkę. Pomknęła w stronę tłuczka i wychylając się jak najbardziej uderzyła. Trafiła owszem, ale tak beznadziejnie, że zamiast zmienić trajektorię kafla, nadała mu jeszcze prędkości w drodze do obręczy. O siet! Dawno niczego tak nie popsuła. Można ją było teraz oskarżyć o to, ze pomogła w zdobyciu tego gola. Na wypadek, gdyby ktoś chciał to zrobić, zawstydzona uciekła na drugą stronę boiska.


Wynik: 2:2
Kostka: 1
Po ChatBoxowych konsultacjach bronię, bo chcemy grać ;p Sorki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Elstow, Bedfordshire
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 461
Dodatkowo : kapitan drużyny Huffu
  Liczba postów : 582
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13545-gemma-harper-twisleton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13551-gemm-dobry-c#360801
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13552-najbardziej-poturbowana-sowa-w-hogu#360803
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13553-gemma-harper-twisleton#360808




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sro Lut 15 2017, 23:25

Zatrzymała się, oczekując w napięciu, gdy Yngve podleciał do ich obręczy zdobyć pierwszego gola. No, dawaj… TAK! Znaczy… o nie! Jaka szkoda…
Kiedy Daisy zaszarżowała w stronę Norwega, miała ochotę lecieć w ich stronę i zepchnąć ją z toru. Podleciała nawet dwie stopy, ale w porę się powstrzymała. Gdzie jest sędzia?! Przecież ona zwali go z miotły! Przyglądała się bezradnie całej scenie, zaciskając mocniej dłonie na miotle. Nic mu się nie stało. Jak dobrze. Ale gdyby sienie utrzymał? Siedziałaby i patrzyła jak spada w dół? Czemu się zatrzymała? Mógł spaść, a ona tylko się temu przyglądała ze strachu przed linczem ze strony drużyny. Pełna obrzydzenia do samej siebie, wróciła do gry. Bez entuzjazmu. Wiedziała, że nie powinna, ale zamiast skupić się na meczu obserwowała tylko tego jednego Ślizgona, trzymając za niego kciuki.
Było już 2:2, a ona wciąż jeszcze nie dotknęła nawet kafla. Wtedy właśnie ktoś (chyba obrońca) dosłownie wrzucił go w jej ręce. Otrząsnęła się i pomknęła w stronę przeciwnych pętli. I nagle przed nią pojawił się Yngve. Wyminąć go? A jeśli przewidzi jej ruch i jej się nie uda. O nie, nie będzie z nim walczyć o piłkę. Nie ma mowy. Na szczęście tuż przy niej pojawił się Eanruig i Gemma oddała mu kafla. Ten mecz był w jej wykonaniu kompletną porażką.


Kostka: 4

______________________



THE NAME'S TWISLETON... GEMMA TWISLETON.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Skąd : Nethy Bridge, Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 166
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 283
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14073-eanruig-chattan#371851
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14076-eanruig-chattan-familiok
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14075-poczta-jasnie-eanruiga-chattan#371872
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14074-eanruig-chattan




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sro Lut 15 2017, 23:45

Gra się rozpoczęła i już nie było czasu na rozmowy. Przyzwyczajony do kompletnie innej pozycji, z początku grał pasywnie, po prostu latając i asekurując towarzyszy. Nie podobało mu się, że musiał odnaleźć się w nowej roli. Jednakże asekurowanie się przydało, bowiem przypadkiem otrzymał kafel od swojej psiapsióły Gemmy. Przytulił go do siebie i zatańczył na miotle, wzbijając się wzwyż i wzwyż. Z doświadczenia wiedział, że czym wyżej się jest, tym niebezpieczniejszą sytuację się tworzy dla mniej doświadczonych przeciwników. Ale nie ryzykował, bo wynik był za równy, dlatego rzucił kaflem pod siebie, prosto do kolejnej kobiety z którą ma dobrą relację; @Cándida Feliciana Miramon

Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sro Lut 15 2017, 23:57

Znowu totalnie zagubiła się w meczu. Tłuczki latały (serio, jeszcze żadnym nie dostała?), kafel ciągle gdzieś przelatywał, a ona latała to w prawo, to w lewo. Nawet zobaczyła złoty znicz i szukającego przeciwnej drużyny, który za nim podążał, ale i jemu ciężko było dogonić małą piłeczkę.
Candy rzuciła okiem na swojego obrońcę akurat wtedy, kiedy kafel wpadał do obręczy. Daniel nie zdążył obronić, a do tego Ettie niechcący palnęła kafel tak, że strzeliła samobója.
Nic się nie stało! – krzyknęła do @Harriette Wykeham. – Odrobimy! – I rzeczywiście zaraz Gemma złapała kafel, podała do Enrique, a on do niej. I znowu Candy została sam na sam z obrońcą i mogła skupić się na strzale. Wybrała obręcz najwyżej, jako że znajdowała się prawie na tej samej wysokości. Zamachnęła się i, pewniejsza siebie, wyrzuciła kafel. Ha! Obserwowała piłkę z ogromną nadzieją.

6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 816
  Liczba postów : 772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Lut 16 2017, 00:11

Skinęła ręką Candy, która próbowała ją pocieszyć, ale nadal miała ochotę popełnić harakiri. Pałka na (nie)szczęście była do tego za tępa. Z resztą gdyby się zabiła, nie byłoby komu bronić reszty przed tłuczkami.
Kafel zgrabnie przemknął przez ręce wszystkich ścigających i znów trafił do Hiszpanki, która najwyraźniej miała dziś dobry dzień i mknęła po kolejnego gola. A po jej lewej mknął w jej stronę tłuczek. Ettie zrównała się z Candidą i odbiła wściekłą piłkę, celując przy okazji w obrońcę drugiej drużyny. Biedna dziewczyna. To wyglądało tak, jakby Ette się na nią uwzięła. Gryfonka w każdym razie teraz się tym nie przejmowała. Tłuczek uderzył Krukonkę oczyszczając drogę kaflowi.
- I goool! – zawyła, przybijając piątkę @Cándida Feliciana Miramon

Kostki: 6,5
Drużyna I 3:2 Drużyna II
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Norwegia, Kristiansand
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 442
  Liczba postów : 156
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12782-yngve-lsnedahl#344813
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12784-yngve-magnus#344824
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12783-sowka-hanne#344823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12785-yngve-magnus-lsnedahl#344826




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Lut 16 2017, 00:42

Nie wiedział, co ta Gryfonka chciała zrobić, więc patrzył z niemałym zdziwieniem na jej podniebne akrobacje i z zadowoleniem przyjął fakt, że przywaliła pałką w kafel pod takim kątem, że wpadł akurat do obręczy i tym samym jego drużyna zdobyła punkty. Za bardzo się na niej skupił, bo zaraz wszyscy zniknęli z jego pola widzenia i nim się zorientował… zdobyli punkt. Znowu w ten sam sposób – pozbyli się ich obrońcy. Pewnie by na nich nawrzeszczał, gdyby mógł, ale wtedy groziłoby mu oberwanie tłuczkiem, ta szalona pałkarka była niebezpieczna.
Żeby jakoś uratować honor drużyny, podleciał do obrońcy, żeby odebrać kafel i zdobyć jakieś punkty. Niestety po kilku całkiem prawnych manewrach musiał oddać piłkę @"Sumayah "Summer" Rochelle" albo @Léonore Rožmitál.

4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : z Nibylandii!
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
Dodatkowo : Pałkarz w drużynie Quidditcha
  Liczba postów : 87
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14132-leonore-rozmital#373492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14168-take-my-life-and-set-me-free-again#373876
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14169-cytrynowe-ciasteczko#373879
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14170-leonore-rozmital#373880




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Lut 16 2017, 00:52

Kostka: 2

Leonore przez jakiś czas nie do końca wiedziała, co dzieje się na boisku. Wszechobecny chaos sprawił, że nieco się pogubiła, a zanim zdążyła się w jakikolwiek sposób ruszyć - pewna Gryfonka wbiła im gola. Tak po prostu, bezkarnie.
Mała Rozmitalówna zacisnęła pięści i zagryzła dolną wargę, obiecując sobie w głowie, że żadna laseczka z drużyny przegrywów nie będzie ślizgonom pluć w twarz. Trzymała się więc niedaleko Yngve, powoli przyzwyczajając się do nowej roli w drużynie. Mimo wszystko bardzo brakowało jej pałki.
Kiedy chłopak został zamknięty w małej pułapce, zanurkowała w dół i przejęła kafel, lecąc prosto do pętli. Jak na złość przeszkodziło jej kilka latających tłuczków. PAŁKA. GDZIE PAŁKA?
Zrobiła dziwny obrót w powietrzu i chcąc czy nie, znowu rzuciła piłkę w stronę chłopaka, z głośnym i soczystym "kurwa" na ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Boisko Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 38 z 40Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 37, 38, 39, 40  Next

 Similar topics

-
» Boisko Quidditcha
» Boisko Quidditcha
» Małe boisko do koszykówki
» Małe boisko do siatkówki
» Małe boisko do koszykówki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
boisko quidditcha
-