IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Magiczny Pchli Targ

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Hogsmeade, Wielka Brytania /George Town, Cayman Islands
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 11
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7724-winter-teixeira
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7725-i-ll-be-your-winter#214705
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7727-pixiebella-masz-wiadomosc#214759
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7726-winter-teixeira#214719




Gracz






PisanieTemat: Magiczny Pchli Targ   Nie Mar 16 2014, 18:07

First topic message reminder :


Magiczny Pchli Targ


Targ, który jest ukryty za centrum Londynu zawiera wszystko co jest potrzebne młodym jak i dorosłym czarodziejom. Możesz się tu zaopatrzyć w przeróżne książki, ale także możesz zakupić tutaj przeróżne magiczne przedmioty. Niektórzy uwielbiają tu przychodzić po małe, urocze puffki, inni natomiast lubują się w perfumach z nutą amortencji.
W tym miejscu znajdzie się także coś zaskakującego, a mianowicie... Rusza targ magicznej motoryzacji. Spodziewałeś się, że już dziś możesz kupić samochód? Oczywiście, że nie! Jednak tutaj spełniają się marzenia! Samochody oraz motocykle, czy latające dywany są sprowadzane między innymi z Bułgarii, Maroko, Francji, Japonii, Belgii, Stanów Zjednoczonych, Niemiec oraz... Anglii.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Ecatepec, Meksyk
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 38
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 28
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12606-allegra-miriam-roseberry
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12841-umiem-twerkowac#345725
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12842-ambrozy#345726
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12843-allegra-miriam-roseberry#345728




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczny Pchli Targ   Nie Lip 31 2016, 21:53

Allegra patrzyła na twarz stojącego przed nią mężczyzny i nie wierzyła w to, co widzi. Wszystkie wspomnienia rozbudziły się w niej na nowo i oblicze dziewczęcia spłonęło czerwonym rumieńcem. Tamtego lata była taka młoda, taka urocza i jednocześnie taka przekonująca. Nic dziwnego, że Ivo uległ jej niemalże od razu. Nie musiała go długo namawiać, och, tak naprawdę to skusiła go samym wyglądem i cichym szeptem, na który odważyła się po kilku kieliszkach wina. Tamtego wieczoru miała tak wiele pierwszych razów! Pierwszy raz kochała się z mężczyzną, pierwszy raz piła alkohol, później pierwszy raz robiła komuś śniadanie do łóżka. Och, do tej pory pamięta, jak wiele przeróżnych pozycji zaprezentował jej Ivo w ciągu zaledwie tygodnia.
Tak bardzo zmieniła się od tamtego czasu: kruczoczarne włosy były sporo dłuższe, twarz jakby dojrzalsza, a i ciało nabrało kształtów. Szczególnie można było to zauważyć na jej tyłeczku, który dzielnie trenowała każdego dnia w ciągu ostatnich czterech lat, by zachwycać ludzi swoim tańcem. Będzie musiała pokazać Ivoszowi w wolnej chwili, czego się nauczyła.
Aktualnie jednak składała na jego wargach delikatny, powitalny pocałunek. Wyrobiła sobie ten zwyczaj i w ciągu ostatniego roku pocałowała więcej osób niż niejedna osoba w ciągu całego życia. Przyjemnie było czuć usta Ivo. Tak delikatne, znajome, nawet za nimi tęskniła. Uśmiechnęła się delikatnie, kiedy poczuła na talii męską, silną dłoń, po czym również się odsunęła, bynajmniej nie mając mu tego za złe. Dotyk mężczyzny jej się podobał. Zawsze jej się podobał.
I właśnie wtedy zaatakował ją serią niewygodnych pytań. Allegra próbowała odszukać w głowie wszystko, co mu kiedyś powiedziała. Przypomniała sobie, że przedstawiła się jako osiemnastoletnia czarownica. Chwila dodawania i szybko wyszło jej, że według tego, co wie o niej Ivo, aktualnie jest dwudziestodwuletnią kobietą świeżo po studiach, prawdopodobnie ze stażem w wymarzonej pracy. Jasny gwint, kłamanie czasem bywa ciężkie. Panna Roseberry postarała się jednak, aby uśmiech na jej twarzy ani drgnął – musiała przecież być wiarygodna. Bardzo by nie chciała, żeby piękny Czech się na nią obraził.
- Następnym razem wskaż mi tylko ofiarę, a ja postaram się, by mój miecz trafił do celu – oczy Allegry nieco się zmrużyły, kiedy uśmiech rozciągał się jeszcze szerzej na jej ślicznej buzi. Było ciemno, choć latem o tej godzinie jeszcze nie powinno. Chmury jednak przysłoniły budzący się księżyc, przez co Ally niemalże zmuszona była do stania blisko Ivosza, żeby tylko dobrze go widzieć. Czuła ciepło bijące od jego ciała i odbierała je z lubością. Kiedy już się pobawił, zabrała mu drewniany miecz i odłożyła na stoisko, kręcąc delikatnie głową. - Wyrosłam już z takich zabawek. Zdecydowanie wolę prawdziwą broń – wróciła spojrzeniem do Czecha, choć cały czas musiała zadzierać głowę, by dostrzec jego oczęta. Szczególnie, że tak bardzo nienaturalnie się wyprostował, mocno jej to utrudniając.
- Ja... – zaczęła jakby niepewnie, poprawiając opadające na twarz włosy. Uśmiechnęła się przepraszająco i zaczęła robić to, co zazwyczaj wychodzi jej całkiem dobrze… skłamała: - Przeprowadziłam się do Londynu na stałe. Przy okazji udało mi się załapać na staż u tresera smoków. Bardzo miły człowiek, choć zwierzątka ma nieco mniej przyjazne – Allegra przestała zadzierać głowę, wbijając spojrzenie w to, co znajdowało się przed nią – mianowicie w klatkę piersiową mężczyzny, by po chwili położyć palec na jej środku i sunąc nim powoli przez brzuch w stronę spodni. Ot, niewinna zabawa, bo zatrzymała się przy pasku i rozpoczęła podróż powrotną. Bardzo chciała odwrócić uwagę Ivosza od jej życia, a nakierować na sam fakt tego, że tu stoi, pełna wspomnień i młodzieńczego wigoru.
- Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy to aby na pewno zajęcie dla mnie. Wiesz, Ivoś, smoki to bardzo, bardzo duże stworzenia. Bywają niebezpieczne – palec Allegry znalazł się tuż nad spodniami Ivosza, gdzie zaczął kręcić kółeczka o różnej średnicy. Dziewczyna nie zdała sobie nawet sprawy, że źle wypowiedziała jego imię. Wszystko to przez ten egzotyczny, meksykański akcent, do którego trzeba się długo przyzwyczajać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Magiczny Pchli Targ

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Magiczny Pchli Targ
» Magiczny klub Rozing
» Magiczny kanał od wioski
» Magiczny Urząd Stanu Cywilnego Ministerstwa Magii
» Targ

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
-