IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Magiczne jezioro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 627
Dodatkowo : rezerwowy pałkarz, wężoustość
  Liczba postów : 1439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4683-scarlett-maya-saunders
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4686-masz-sms
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4687-sms
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7174-scarlett-maya-saunders




Gracz






PisanieTemat: Magiczne jezioro   Nie 16 Mar - 20:16

First topic message reminder :


Magiczne jezioro

To tutaj możesz się odprężyć, wspaniale się bawiąc. Woda jest tu zawsze czysta i ciepła. Uważaj jednak na magiczne, wodne stworzenia, których jest tu całkiem sporo! A nieopodal znajdują się liczne łowiska, gdzie hodowane są między innymi pumpki. I strzeż się demonów wodnych!

    Cena za wodną rybę/stworzenie - 40 g za sztukę

    Rozliczeń dokonuj w tym temacie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Sro 4 Lut - 19:04

Leżał na łóżku słuchając muzyki, gdy do głowy wpadł mu jakiś pomysł. Czemu miałby tak leżeć i się obijać, jeśli można porobić coś produktywnego, albo chociaż porobić cokolwiek. Leżenie było bardzo przyjemne jednak po kilku godzinach już może się zacząć nudzić. Sturlał się z łóżka wpadając prosto na poduszkę, którą tam podrzucił. Usiadł na podłodze i zawiązał buty, złapał jeszcze kurtkę i był gotowy do wyjścia. Dobrym miejscem na jakieś wygłupy na miotle będzie Magiczne jezioro, zawsze to lepiej wpaść do wody... zimnej wody, niż na asfalt lub twardy grunt. Z czasem zaczął się zastanawiać czy to faktycznie dobry pomysł, ale nie przeszkodziło mu to w jego realizacji. Gdy dotarł na miejsce odłożył miotłę i stanął chwilę wpatrując się w lustro wody. Nie interesowało go co się dzieje wokół, po prostu stał i patrzył. W słuchawkach oczywiście muzyka, która dodatkowo zagłuszała wszystkie dźwięki z zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : Pałkarz
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10279-grace-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10282-no-to-ten-tego-zapraszam
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10284-blake-grace




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Sro 4 Lut - 19:15

Grace niemal serfowała w powietrzu. Uwielbiała latać na miotle, bo wtedy czuła się taka wolna.
Zawsze gdy była w Hogwarcie, a boisko było wolne, kiedy tylko mogła starała się ćwiczyć.
Dziewczyna zamknęła oczy, czując jak wiatr uderza w jej ciało. Chciała zrobić jakąś trudniejsza sztuczkę. Nie wiedziała, że ktoś chciał również tu przyjść. Czując nagły przypływ adrenaliny stanęła na miotle, rozkładając ręce i starając się złapać równowagę. No, ale że u niej z nią ciężko to nie minęła chwila jak Grace poczuła, że miotła osuwa się z jej nóg. Zaczęła spadać. Szybko. Wiatr mocno uderzał w jej ciało, twarz. Czuła jak jej serce wali, a z jej gardła wyrwał się ostry jak brzytwa krzyk. Już miała spotkać się z ziemią i zapewne rozpryskałaby się na niej gdyby nie spadła z nieba na jakiegoś facet, zwalając go z nóg. Oboje upadli na ziemię. Wiadomo kto był bardziej poturbowany, ale i tak Grace czuła skutki spadania. Miała wrażenie jakby miała zaraz puścić pawia.
- Kurw... - nie dokończyła bo na jej twarz spadła miotła.
Ludzka kanapka się zrobiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Sro 4 Lut - 19:33

Szczęśliwy stał na brzegu i słuchał muzyki. Akurat zbliżał się jego ulubiony moment jednej z piosenek. Zamknął oczy i zagrał solówkę na niewidzialnej perkusji, po czym przeszedł na niewidzialną gitarę. Gdy już skończył "grać" przeciągnął się, wyciągając ręce raz do góry, raz przed siebie. I właśnie gdy był w tej drugiej pozycji, już zdecydowanie rozluźniony. Nagle zwalony z nóg upadł na ziemię. Na początku nie wiedział co się stało. Otworzył oczy i ku jego zdziwieniu to nie był meteoryt, a raczej gwiazdka z nieba. Po gwiazdce jeszcze upadł na nich ogon, długi drewniany ogon, którym też mu się oberwało w głowę.
-Nic Ci nie jest? -zapytał z wyraźnym przejęciem. Chciał zdjąć z nich miotłę, ale niestety obydwie ręce miał przygniecione. Nie był to jakiś specjalnie duży ciężar, ale nie chciał od razu się szarpać z nieznajomą. To chyba nie jej wina, że spadła na niego. Każdemu się czasem zdarzyło spaść na kogoś z wysokości kilkunastu metrów, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : Pałkarz
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10279-grace-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10282-no-to-ten-tego-zapraszam
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10284-blake-grace




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Sro 4 Lut - 19:47

Na pewno dziewczyny spadające z nieba nie są normalne. Nawet w Hogwarcie. Dziewczyna poczuła się dość dziwnie, w dodatku miała wrażenie jakby była sparaliżowana. Leżała na jakimś typku i nie mogła się podnieść. Świetnie.
- Nie wiem. - powiedziała, otwierając szeroko oczy i zwalając miotłę. - Chryste, nie mogę się podnieść.
Ciekawe rozpoczęcie znajomości, no nie? Zamiast napalonej dziewczyny która wylewa kawę na chłopaka i zaczyna go przepraszać, a potem idą razem na spacer...Ona spada z nieba, miażdży tego biedaka i nie może wstać.
- Przepraszam. - stęknęła.
Hmm, w sumie nie jest tak źle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Sro 4 Lut - 20:39

Wydawało się, że to nie jest najlepszy początek znajomości, ale chłopak lubił tak zaczynać z resztą sam nie raz na kogoś wpadł. Przejął się trochę, gdy powiedziała, że nie może wstać, mogło jej stać się coś poważnego. To nie był dobry znak, postanowił jednak jakoś temu zaradzić, by tak nie leżeli.
-Wiesz co, spróbuję się jakoś podnieść, a potem zabierzemy Cię do szpitala, dobrze? -chłopak wyciągnął delikatnie ręce spod nieznajomej, po czym przełożył je w taki sposób, by się podeprzeć.
-Nie ruszaj się tylko, może masz coś złamanego. -powiedział spokojnie w jej kierunku. Sam też był trochę obolały, ale się zdążył przyzwyczaić. W końcu odepchnął się rękami od ziemi i podniósł się do siadu. Gdy już czuł, że siedzi dość stabilnie znów włożył ręce pod dziewczynę i delikatnie przeskakując na jedno kolano podniósł ją, a następnie całkiem się podniósł z tą gwiazdką na rękach.
-Okej, to teraz możemy iść, tak? -spytał z uśmiechem na twarzy licząc na to, że nie stało jej się nic poważnego. Próbował jeszcze wyciągnąć różdżkę z tylnej kieszeni w myślach modląc się, by była cała, niestety nie mógł tego teraz sprawdzić, miał trochę jakby zajęte ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : Pałkarz
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10279-grace-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10282-no-to-ten-tego-zapraszam
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10284-blake-grace




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Sro 4 Lut - 20:49

Och, taki początek był o niebo lepszych od tych dziwnych i sztywnych początków znajomości.
Grace stęknęła, ale gdy chłopak wspomniał o szpitalu szybko zaprotestowała.
- Nie, nie! - powiedziała głośno. - Zaraz się ogarnę.
Chwilę potem poczuła jak znów się unosi. O nie! Teraz to ona woli stać płasko na stopach.
- Ugh, umiem chodzić. Poradzę sobie. - warknęła, a po chwili uspokoiła się. Pomógł jej, mogła choć na chwilę pokonać swoją złośliwą naturę. - Dziękuję.
Zeszła z jego rąk, choć gdyby mogła zostałaby dłużej i stanęła na przeciw niego. W plecach ją łupało, ale wiedziała, że chłopakowi oberwało się bardziej. Nie była lekka.
Spojrzała na niego nieprzeniknionym wzrokiem i dotknęła go w ramię.
- Nic Ci nie jest? - spytała. Och, czyżby w jej głosie pojawił się lekki przestrach? - Przepraszam, ćwiczyłam i ... No, spadłam. Gdyby nie było Ciebie, znając życie oderwałoby mi łeb. Skrzywiła się, wyobrażając sobie kiepski wypadek, który mógłby nastąpić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Sro 4 Lut - 21:45

Niespodziewanie dziewczyna zaprotestowała. Wyraźnie spanikowała, ta cała sytuacja była pewnie dla niej ciężkim przeżyciem i jeszcze do niej nie dotarło prawdopodobnie co się stało. Nie utrzymał jej długo, bo po tym jak się podniósł zaraz zeszła z jego rąk i stanęła naprzeciw. Nie mógł jej do niczego zmusić, a prawdopodobnie powinna się udać do szpitala choćby tylko po to, by lekarz się upewnił, że wszystko w porządku.
-Domyślam się. Jesteś już dużą dziewczynką i wiem, że umiesz chodzić, ale jednak wolałbym byś na chwilę usiadła i odpoczęła. -nie miał zamiaru pozostawać dłużny, jeśli nie potrafiła docenić tego co stara się dla niej zrobić. Na szczęście po chwili się ogarnęła i chociaż podziękowała.
-Nie ma za co. -odparł spokojnie w jej stronę.
-Nie, wszystko w porządku. Nie jesteś aż taka ciężka, zawsze mogło być gorzej. -oczywiście gdyby nawet ważyła tonę to by tak odpowiedział, na całe szczęście nie ważyła.
-Już daj spokój, nic takiego się nie stało. Chyba trochę przesadzasz. -uniósł prawą brew w geście zdziwienia. To było, aż tak wysoko? Jeśli nie wyolbrzymia, to faktycznie mieli szczęście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : Pałkarz
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10279-grace-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10282-no-to-ten-tego-zapraszam
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10284-blake-grace




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 5 Lut - 11:32

Grace wzruszyła ramionami. Gdy spadała jakoś nieszczególnie zastanawiała się ile metrów była nad ziemią. Spojrzała w jego stronę, jakby chcąc wybadać czy nie jest zły, że jakaś wariatka spadła na niego z nieba.
- Nie wiem, może. - mruknęła. - Nie było to ciekawe przeżycie, ale przynajmniej miałam miękkie i wygodne lądowanie. - kącik jej ust drgnął.
Dziewczynie spodobał się jego komentarz dotyczący tego, że jest dużą dziewczynką. To znaczy w ten sposób, że nie miał na to wszystko wylane, ale umiał się odgryźć.
Ogarnęło ją dziwne poczucie. Czy to naprawdę była wdzięczność? Grace kobieto, co się z Tobą dzieje!
Przyjrzała mu się z uwagą, chcąc rozgryźć czy nie jest uczniem Hogwartu albo w jakim jest domu.
Wyglądał jakby był w jej wieku. Po chwili zastanowienia postanowiła się, że przedstawić. Chyba nie odeszłaby w dal nie poznając swojego bohatera bez zbroi i bez białego konia. No, ale na takiego też nie narzeka.
- Jestem Grace. - powiedziała, starając się ładnie uśmiechnąć. Ciekawe czy jej wyszło. Rzadko miała wesołą twarz, czy coś w tym rodzaju. Poprawiła czapkę, czekając na reakcję chłopaka. - Jesteś w Gryffindorze? - spytała nagle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 5 Lut - 14:39

Widocznie nic jej się nie stało, wyglądała całkiem dobrze, a nawet bardzo dobrze. Już w miarę ogarnięta stała przed nim piękna szatynka, no to nieźle mu się trafiło. Czyżby to był spóźniony prezent świąteczny? No w każdym razie trochę się nawet ucieszył, że wszystko z nią w porządku, przynajmniej brak złamań otwartych.
-Przynajmniej będziesz miała o czym dzieciom odpowiadać. -uśmiechnął się delikatnie do dziewczyny. Stał na przeciwko i pilnował jej w razie gdyby miała się przewrócić lub zemdleć. W końcu postanowiła się przedstawić, całkiem miło z jej strony, że od razu nie uciekła.
-Aiden. Miło poznać, nawet w takich okolicznościach. -odpowiedział zaraz po tym jak usłyszał jej imię. Odruchowo szybko wyciągnął różdżkę z tylnej kieszeni, by sprawdzić czy jest cała. No i na szczęście była, a gdyby została złamana... pewnie by się zdenerwował.
-Tak, a skąd wiesz? -zapytał Grace ze zdziwieniem, nie miał chyba na sobie żadnych symboli, więc to było zaskakujące, że go tak szybko zdemaskowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : Pałkarz
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10279-grace-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10282-no-to-ten-tego-zapraszam
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10284-blake-grace




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 5 Lut - 15:06

Dziewczyna posłała mu uśmiech, rzadko kiedy na niego zasługiwał, więc trafiło mu się dobrze.
Gościu też był niczego sobie, ale Grace nie zamierzała o tym rozmyślać jak zafascynowana dziewczynka, która ujrzała spoko typka.
- Może kiedyś. - skomentowała jego wypowiedź o dzieciach.
Boże, o tym to ona jeszcze w ogóle nie myślała. Ściągnęła rękaw kurtki, by zakrywał całe jej dłonie i spojrzała na Aiden'a z nieukrywaną ciekawością.
- Przynajmniej jest ciekawiej. - wymamrotała.
Tak jak mówiła zdecydowanie wolała takie spotkania, niż takie nudne na ulicy. Kiedy spytał ją o to skąd wie w jakim domu jest Grace wzruszyła ramionami.
- Strzelałam. - uśmiechnęła się do niego. Znowu. Wow, dzień dobroci dla innych. - Teraz Twoja kolej. - uniosła brew, zakładając ramiona na piersi. - Zgaduj skąd ja jestem.
Nie chciała już wracać. Miała zamiar choć chwilę porozmawiać. W końcu nie puści gościa na którego parę minut temu zleciała z nieba.
- Lubisz latać? - spytała, wskazując na jego miotłę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 5 Lut - 19:48

Już wyraźnie było jej lepiej, zaczęła nawet się trochę uśmiechać. Odpowiedział jej tym samym poprawiając atmosferę. Przestali już chyba sobie dogryzać i zaczęli normalnie rozmawiać. Zapowiadało się bardzo sympatycznie.
-No to bardzo dobry strzał w takim razie. Strzelasz lepiej niż latasz! -zaśmiał się żartując oczywiście, nie miał zamiaru urazić nowej znajomej.
-I masz rację, tak jest ciekawiej niż gdybyś miała mnie zaczepić w szkole czy na ulicy i spytać o godzinę. -uśmiechnął się jeszcze raz do dziewczyny, gdy ta po chwili rzuciła mu wyzwanie. Nie miał pojęcia z jakiego domu mogła być. Może i nawet widział ją w szkole, ale nie specjalnie przywiązywał uwagę do kolorów jakie nosi. Chwilę popatrzył na dziewczynę zastanawiając się co odpowiedzieć. Kompletnie nic na sobie nie miała, co wskazywałoby na przynależność do któregoś z domów. Nagle wpadł mu do głowy pomysł, który pewnie nie miał sensu, ale postanowił spróbować.
-Ravenclaw! -odpowiedział już bez wahania.
-Oczywiście, że lubię. W przeciwieństwie do mojej siostrzyczki. Uwielbiam każdego rodzaju sporty ekstremalne! Jeśli czegoś jeszcze nie spróbowałem to tylko kwestia czasu. -zawołał z dumą w głosie, nie każdy przecież mógł się pochwalić takim doświadczeniem w tak młodym wieku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : Pałkarz
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10279-grace-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10282-no-to-ten-tego-zapraszam
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10284-blake-grace




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 5 Lut - 20:17

- Latam bardzo dobrze. - powiedziała dziewczyna, marszcząc czoło. - Po prostu chciałam spróbować jedną sztuczkę i sam widzisz jak się to skończyło.
Nie chciała, żeby zabrzmiało to jakby była zadufana w sobie. Po prostu lubiła latać i zdawała sobie sprawę, że całkiem jej to idzie. W końcu jest w drużynie i strasznie się z tego powodu cieszyła.
Gdy wspomniał o zaczepce w szkole, albo na ulicy, Grace automatycznie skrzywiła się i pokiwała głową. Uważała, że takie zapoznanie mogło być nudno, a tutaj proszę. Wyszło całkiem ciekawie.
- Bingo! - wykrzyknęła, unosząc zaciśniętą pięść w górę. - Nagrodą jest mój miły uśmiech, którym rzadko kogo darzę. - i jak na zawołanie uśmiechnęła się szeroko.
Nie wiedziała po czym to odgadł, ale może jak ona tak po prostu strzelał. Nieźle, nieźle.
- Och, tak. - pokiwała głową. - Fajnie. To musi być naprawdę interesujące. Co robisz? - dodała. - Znam może Twoją siostrę? - mruknęła, mając nadzieję, że powie jej imię i nazwisko, czy coś. Chciała wiedzieć jaką relację ma z tą dziewczyną...Jeśli w ogóle ją zna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 5 Lut - 21:35

-No dobrze, już dobrze. Ale nie próbuj więcej tej sztuczki, bo możesz nie trafić na mnie, a na twardą ziemię. -skrzywił się na samą myśl, mogłoby to być dość bolesne dla dziewczyny. Nie powinna się tak narażać, tym bardziej jeśli nie ma nikogo, kto może ją asekurować.
-Czuję się zaszczycony! -zawołał, gdy koleżanka obdarzyła go pięknym szerokim uśmiechem. Widocznie zasłużył i był z tego dumny! Skoro to rzadkość z jej strony to tym bardziej go to ucieszyło.
-Masz niebieskie oczy, więc tak mi się skojarzyło z Ravenclaw. Jak widać dobrze mi się skojarzyło. -uśmiechnął się do Grace, cieszył się, że ją poznał i dziwił się jednocześnie, że nie może sobie jej przypomnieć ze szkoły.
-Robię wszystko co tylko znajdę. Próbuję każdego możliwego sportu, szczególnie tych ekstremalnych. Nie zawsze kończy się to najlepiej, ale chyba się już uzależniłem. -wyszczerzył się do dziewczyny, zawsze się cieszył na samą myśl o kolejnym skoku ze spadochronem, wspinaczce górskiej albo rajdzie motocyklowym przez pustynię.
-Sheila Greene, moja młodsza kochana siostrzyczka, znasz? -spytał z zaciekawieniem i rozejrzał się w poszukiwaniu jakiejś ławki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : Pałkarz
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10279-grace-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10282-no-to-ten-tego-zapraszam
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10284-blake-grace




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Pią 6 Lut - 11:49

- Tak, to nie byłoby miłe spotkanie. - wyobraziła sobie jak bardzo uderzyłaby w ziemię, gdyby nie napotkała Aiden'a. Może rzeczywiście nie rozwaliłaby się na parę kawałków, ale uderzenie byłoby mocne. Za mocne.
Uśmiechnęła się jeszcze raz i dygnęła.
- No widzisz. - powiedziała. - Jesteś jednym z niewielu.
Gdy chłopak wspomniał o jej oczach, automatycznie zamrugała jakby z zaskoczeniem.
Dobry strzał i skojarzenie. Nie miała na sobie barw domu, bo nie myślała za bardzo o tym.
Kochała Ravenclaw i cieszyła się od samego początku, że to właśnie w nim się znalazła.
Zawsze z dumą nosiła jego barwy, ale dzisiaj postanowiła ubrać się w zwykły mugolski strój.
- Nieźle. - skomentowała, mając nadzieję, że nie słychać w jej szacunku albo podziwu. To nie byłoby w jej stylu. - Rozumiem coś o uzależnieniach. - zmarszczyła czoło.
Gdy odpowiedział jej o siostrze, dziewczyna starała się aby nie wybuchnąć śmiechem.
Co za ironia losu.
- Taaa, znam. - przeciągnęła lekko, a w jej głosie zapaliło się czerwone światełko, które zignorowałam. - Twoja siostra nie darzy mnie pozytywnym uczuciem. - skomentowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Sro 11 Lut - 19:28

-W każdym razie gdybyś miała następnym razem ćwiczyć to ja chętnie Cię poasekuruję, jeśli nie masz nic przeciwko. -uśmiechnął się do koleżanki, całkiem miło tak złapać czasem jakąś księżniczkę w ramiona.
-Zapiszę to sobie jako nowe osiągnięcie! -zaśmiał się, widocznie skoro dziewczyna tak twierdziła, że rzadko kogoś obdarowuje śmiechem, to faktycznie musiał to być dla niego niezły zaszczyt.
-Rozumiesz, powiadasz? A jakie uzależnienia? Może mi coś o tym opowiesz? -zapytał z zaciekawieniem, liczył na to, że jednak te uzależnienia to nie alkohol lub papierosy, nie znosił tego dymu. Zawsze uciekał od niego, lub wyganiał palących od siebie. Gdy usłyszała imię jego siostry, jej mina wyraźnie się zmieniła. Już nie była taka wesoła jak wcześniej.
-Znowu coś zrobiła? Przepraszam za nią jeśli była dla Ciebie nie miła, czy coś. To dobra dziewczyna, ale strasznie łatwo się denerwuje. -złapał się tylko za głowę, nie chciał by jego siostra ciągle wdawała się w kłótnie, a całkiem łatwo jej to wychodziło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : Pałkarz
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10279-grace-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10282-no-to-ten-tego-zapraszam
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10284-blake-grace




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Sro 11 Lut - 21:15

- Całkiem kusząca propozycja. - powiedziała, a kącik jej ust drgnął.
Księżniczką gburów to na pewno była. Gdy powiedział, że zapisze to jako nowe osiągnięcie, dziewczyna założyła ramiona na piersi. Pokiwała głową słysząc, że ma uzależnienia.
- Qudditch. - wymamrotała. - Kocham najbardziej na świecie. Ogólnie to palę, ale coraz rzadziej. - ostatnie zdanie powiedziała niemal z dumą. - I kawa.
Na wspomnienie jego siostry co prawda wyraz jej twarzy się zmienił, ale na razie miała to gdzieś, że nie miała najlepszej relacji z jego siostrą.
- Nie darzymy się po prostu miłością. - uśmiechnęła się lekko. - Ale to chyba raczej moja wina, nie jestem do świata przesadnie optymistycznie nastawiona. Masz z nią dobry kontakt?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 12 Lut - 1:09

-No widzisz! To dam Ci mój numer i się dogadamy, albo przez sowę, to już jak wolisz! -wyszczerzył się na samą myśl kolejnego spotkania, miło było poznać kogoś nowego, kto ma jakieś ciekawe zainteresowania, a tym bardziej takie, które i jemu się podobały. Latanie na miotle było jedną z jego pasji.
-No jasne! Wiedziałem, że Cię kojarzę! Jesteś pałkarzem w Ravenclaw! Już wszystko jasne, nie poznałem Cię z początku, bo raczej tylko z daleka mogłem widzieć Twoją twarz, ale muszę Ci powiedzieć, że nie przegapiłem żadnego meczu. Nie ważne czy grał Gryffindor czy nie, nawet raz uciekłem ze Skrzydła Szpitalnego, żeby obejrzeć mecz. -uśmiechnął się i westchnął -Sam niestety nie gram, a chciałbym. Dość dużo grałem w Quidditcha, ale to raczej były pozaszkolne mecze z różnymi ludźmi, czasem nawet nie do końca normalnymi. -wykrzywił się, gdy przypomniało mu się jak oberwał z bliska tłuczkiem w tył głowy od jakiegoś dryblasa, któremu coś nie pasowało.
-Bardzo dobry, nie mam więcej rodzeństwa. Sheila to takie moje oczko w głowie. -uniósł się lekko kącik jego ust. Długo nie myślał tym razem o siostrze, bo przecież Quidditch.
-Co powiesz na to, żebyśmy kiedyś tu potrenowali też może grę? Mam w domu sprzęt, więc nie będzie problemu. -zapytał z nadzieją na to, że Grace się zgodzi, chociaż poznali się dopiero co, to ciągle okazywało się, że mają coś wspólnego. Aiden spojrzał pod nogi, a tam leżały jego słuchawki, szybko złapał je i zaczął otrzepywać z kurzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : Pałkarz
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10279-grace-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10282-no-to-ten-tego-zapraszam
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10284-blake-grace




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 12 Lut - 11:48

- Okej. W razie czego do Ciebie napiszę, Aiden. - uśmiechnęła się szczerze. Znowu.
Świadomość, że mogłaby polatać z nim na miotle była cudowna. Nie miała nikogo z kim mogłaby poćwiczyć, bo chyba ona jedyna z dziewczyn w jej towarzystwie należała do drużyny. Gdy chłopak powiedział, że kojarzy ją z meczów, na jej twarzy znowu zakwitł uśmiech.
- Tak, kocham Qudditch'a i nic mnie nie powstrzymywało, żeby nie zgłosić się do drużyny. - powiedziała. - Auć. Jak się doczołgałeś tam z Skrzydła Szpitalnego? - spytała, a w jej głosie zabrzmiał podziw? Hoho. - Nie zastanawiałeś się, żeby zapisać się do drużyny w Gryffindorze?
Dziewczyna nie znała nikogo poza szkołą kto mógł z nią czasem pograć, więc cieszyła się, że znalazła osobę, która podzielała jej zachwyt tym sportem.
Słuchając o jego siostrze pokiwała lekko głowę.
- Och, tak. Byłoby mega! - niemal wykrzyknęła te słowa z radością. - Mogę się założyć, że jestem szybsza! - uniosła brew, jakby dając mu wyzwanie.
Gdy spostrzegła, że podnosi słuchawki, spytała go z nieukrywanym zaciekawieniem:
- Czego słuchasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Pią 13 Lut - 1:16

-Będę czekał. -uśmiechnął się znów i słuchał co dziewczyna ma jeszcze do powiedzenia o sobie. Może uda im się zaprzyjaźnić? Im więcej przyjaciół, tym chyba lepiej, ale może nie zawsze. Jednak nie myślał teraz o tym, a skupiał się raczej na chwili. O dziwo znów obdarzyła go pięknym uśmiechem, które tak podobno rzadko rozdaje.
-To nie było takie trudne, po prostu pożyczyłem sobie kule i gdy nikt nie patrzył powoli wymknąłem się ze Skrzydła, a potem to już jakoś poszło. Najgorzej jest przemknąć się niezauważonym, już nie raz złapali mnie przy próbie ucieczki. Tamtejsze pielęgniarki już mnie dobrze znają. -zaśmiał się na samą myśl o tym, że znów miałby tam wylądować na noszach i ujrzeć te same zażenowane miny.
-Mają aktualnie pełny skład, ale może się wcisnę na rezerwę, byłoby miło spotkać się na boisku, o ile nie chciałabyś mnie zbyt mocno potłuc. -puścił oczko do Grace jakby ją trochę podpuszczając, nie wiedział czy będą mieli okazję się zmierzyć.
-Szybsza? Ode mnie? Nie ma mowy! Mógłbym nawet teraz się ścigać, ale jesteś jeszcze pewnie trochę poturbowana, więc to nie najlepszy pomysł. -wymamrotał po czym spojrzał na swój odtwarzacz.
-Zanim na mnie spadłaś to słuchałem piosenki Supremacy, zespołu Muse, znasz może? Ogólnie bardzo przepadam za rockiem, słucham bardzo dużo, ale jakoś nigdy nie mogłem się zebrać do tego, by nauczyć się na czymś grać. -odpowiedział postukując nogą w rytm tamtej piosenki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 116
Dodatkowo : Pałkarz
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10279-grace-blake
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10282-no-to-ten-tego-zapraszam
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10284-blake-grace




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Pią 13 Lut - 13:38

Wizja wspólnego trenowania była całkiem ciekawa. Grace nareszcie znalazła osobę z którą mogłaby ścigać się na miotłach albo coś w tym rodzaju. Alleluja! Już myślała, że będzie musiała użerać się z jakimiś debilami, a tu proszę. Miła odmiana.
Nareszcie nie będzie musiała gadać z tymi panciami, które myślą, że umieją latać.
Brr!
Blakely wysłuchała go ze skupieniem i parsknęła śmiechem, gdy powiedział jej o kulach. W jej głowie pojawił się obraz Aiden'a próbującego wymknąć się ze Skrzydła Szpitalnego.
- Przynajmniej Ty i panie pielęgniarki macie miłe wspomnienia. - parsknęła. - Musiały organizować za Tobą pościg? Na ścianach w szkole listy gończe za Aiden'em. - pokręciła głową rozbawiona.
Ona rzadko trafiała do skrzydła szpitalnego. Na treningach starała się dawać z siebie sto procent, nie łamiąc sobie przy tym kości. Nie miała zamiaru wysyłać tam też innych, ale czasami nie miała wyboru. A szczególnie wtedy gdy grali ze Ślizgonami. Wtedy nie miała litości.
- Oj, na boisku zmieniam się w krwiożerczą bestię. - zaśmiała się cicho. - Nie wiem czy będę w stanie się opamiętać, ale spróbuję cię nie zabić. W razie czego pomogę Ci się wymknąć z Skrzydła.
Z tym to naprawdę nie przesadzała. Zajęłaby jej chwila wydostanie Aiden'a ze skrzydła szpitalnego. No proszę...Co to dla niej?
- Mogę się założyć. - wytknęła na niego język. - Jak przestanie mi łupać w plecach jak starej babie to możemy się pościgać.
Zabawnie musiało to brzmieć..."Zanim na mnie spadłaś". Pokręciła głową i westchnęła. Nie ma co. Jak gwiazda z nieba. Wyblakła...No ale nadal gwiazda.
- Oczywiście, że znam. - powiedziała, a jej twarz nagle się rozpromieniła. - Też słucham rocka. Głównie niego. Czego jeszcze słuchasz oprócz Muse? - spytała, robiąc krok w jego kierunku. Oj, tak. Coraz bardziej podobała jej się ta znajomość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10368-aiden-greene#286068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10372-przyjme-wszystko-w-kazdej-ilosci#286169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10373-aiden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10374-aiden-greene#286174




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Sob 14 Lut - 23:12

-Czy ja wiem, czy to takie miłe wspomnienia. Dość zabawne, ale one mają już mnie serdecznie dosyć. -przewrócił oczami -I cały Hogwart na nogach, bo jakiś frajer uciekł ze szpitala. Może nie do końca tak było, ale czasem mnie szukały. -uśmiechnął się delikatnie do Grace i słuchał opowiadań o jej wyczynach na boisku. Zapowiada się niezła rywalizacja, jeśli jej wypowiedź nie była podkoloryzowana to będzie bardzo, bardzo zacięty mecz, ale jemu to odpowiadało. Nie lubił, gdy ktoś dawał mu forów, tym bardziej jeśli to miałaby być dziewczyna.
-Nawet nie myśl, że dam Ci się trafić! -parsknął śmiechem. Co ona sobie wyobraża, że da radę go uderzyć, a tym bardziej wysłać do Skrzydła? Pffff... no poczuł się prawie oburzony, ale dość szybko mu to przeszło. Gdy wspomniała o zakładzie od razu zapaliła mu się czerwona lampka. Wyzwanie, zakład, rywalizacja. Te słowa po prostu budziły w nim bestię. Już nie mógł się doczekać następnego ich spotkania i treningu, zapowiadało się super. Szybko skończyli ten temat i wrócili do czegoś przyjemniejszego, a mianowicie muzyki.
-To świetnie! -uśmiechnął się -Trzymaj, zerknij w mój odtwarzacz i zobaczy czy coś znasz. -powiedział wyciągając dłoń z tym urządzeniem w jej kierunku, po czym złapał Grace pod rękę i zaprowadził w kierunku ławki. Siedzieli i rozmawiali jeszcze kilka dobrych godzin. Zleciało im to bardzo szybko, a może nawet za szybko. Gdy zaczęło robić się już ciemno musieli się niestety rozstać. Ale wykorzystując ostatnią chwilę chłopak odprowadził Grace do domu, a potem wrócił do siebie.


zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Yorkshire, wioska Halifax
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 92
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11142-willow-anabeth-smith
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11165-relacje-will
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11168-zaufaj-snowie-ona-wszystko-dostarczy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11167-kuferek-willow-a-smith




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 16 Lip - 16:23

Usiadła na brzegu jeziora. Otworzyła swoją torbę,( z którą nigdy się nie rozstawała) wyciągając plik kartek. Zgniotła w kulkę trzy rysunki z wierzchu i odrzuciła je jak najdalej. Dobrze, że rzuciła na nie zaklęcie, uniemożliwiające nieupoważnionym osobom, oglądać je. Oparła się o najbliższe drzewo, mając świetny widok na jezioro, wtedy naszła ją wena. Szybko wyciągnęła ołówek i zaczęła nim jeździć po papierze. Kiedy skończyła spojrzała na wynik swojej pracy. Rysunek przedstawiał zakochaną parę przy tym jeziorze. Obraz schowała do teczki, przymknęła oczy i poddała się relaksującemu szumowi wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11147-margaret-maggie-hughes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11177-maggs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11174-maggs-hughes




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 16 Lip - 17:27

Przemknęła w stronę wody niezauważona. W sumie to była jej specjalność, zdecydowanie wiele to ułatwiało. Oparła się o jedno z drzew tak, by w zasięgiem wzroku obejmować jezioro. Było tu tak spokojnie, jakby aura bijąca od tego miejsca odsyłała wszystkie negatywne emocje, gdzieś w najdalsze zakątki ziemi. Ukojenie - tak, właśnie tego na tą chwilę najbardziej potrzebowała. Przymknęła lekko powieki oddając się chwili. Powietrze było tak świeże, jak gdyby właśnie przed chwilą spadł wiosenny deszcz, oblewający to miejsce spokojem i czymś, czego nie potrafiła opisać.
Lekko osunęła się na ziemię spoczywając przy pniu drzewa. To miejsce było chyba jednym z jej ulubionych. Z rozważań wyrwał ją nagły szelest, rozglądając się nie do końca wiedziała skąd dochodzi. W tym właśnie momencie kilka centymetrów przed nią wylądowały zmięte kartki papieru. Mechanicznie podniosła wzrok zauważając dziewczynę, która zawzięcie szkicowała coś w swoim notatniku. Ona również uwielbiała to robić, nigdy nie chodziła na żadne lekcje rysunku, robiła to tylko i wyłącznie dla siebie. Zerwała się szybko kierując się w stronę dziewczyny. Bezszelestnie zaszła ją od tyłu chcąc zajrzeć co robi.
-BU! -wypaliła mając w zamiarze lekko wystraszyć dziewczynę.
Usiadła obok po czym szturchnęła ją w bok, pokazując tym, że nie ma złych zamiarów
.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Yorkshire, wioska Halifax
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 92
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11142-willow-anabeth-smith
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11165-relacje-will
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11168-zaufaj-snowie-ona-wszystko-dostarczy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11167-kuferek-willow-a-smith




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 16 Lip - 18:11

Spojrzała na dziewczynę - Na oko studentka, chyba ślizgonka, wydaje się miła. Była trochę zestresowana obecnością dziewczyny.
-Mam na imię Willow, lecz znajomi mówią mi w skrócie - Will. Chciałabyś obejrzeć moje prace? - wyjęła notatnik, otwierając na początku. Rysowała, głównie swoją rodzinę. Były tam obrazy taty, wracającego z Pokątnej, brata jeszcze w szacie aurorskiej zasiadającego do obiadu, mamy i siostry bawiące sie w ''Szpital", były również uroczystości rodzinne: dziesiąte urodziny Katherine, pasowanie Williama na aurora. Dla innych były to tylko zwyczajne rysunki, dla niej powrót w przeszłość, wspomnienia...
-Podobają ci się? Oj jaka ze mnie gapa! Nie zapytałam ci się o imię!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11147-margaret-maggie-hughes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11177-maggs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11174-maggs-hughes




Gracz






PisanieTemat: Re: Magiczne jezioro   Czw 16 Lip - 18:28

Sama nie wie co ją podkusiło by podejść do Will, bo tak właśnie przedstawiła się dziewczyna. Na pewno była od niej młodsza, po zachowaniu wnioskowała, że należy do Gryffindoru. Musiała przyznać, że przypominała jej dojrzalszy obraz Joy. Może właśnie dlatego w jej podświadomości zapaliła się zielona lampka, dzięki której postanowiła ją poznać.
-Chętnie, wiesz, sama czasem coś bazgrole. -wyciągnęła rękę na znak potwierdzenia. Spojrzała na dziewczynę po czym wlepiła wzrok w kartki papieru. Były zapełnione obrazami ludzi, zapewne najczęściej w taki sposób uwieczniała sceny rodzinne. Musiała przyznać, że skubana miała talent.
-Margaret, albo po prostu Maggie, Maggs. -uśmiechnęła się serdecznie do dziewczyny. -Długo zajmujesz się rysunkiem?
Przeglądała kolejno praca za pracą, po każdym kolejnym rysunku trochę gasła. Brakowało jej tego - rodziny, a kiedy patrzyła na sceny bawiących się dzieci, ojca wracającego z pracy pragnęła jedynie cofnąć czas i naprawić wszystkie błędy. Niestety, na to było zdecydowanie za późno. Podniosła wzrok, przyklejając 'uśmiech numer 7' po czym puściła oczko Willow.
-Nieźle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Magiczne jezioro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Magiczne choroby i urazy
» Zwykłe Jezioro
» Magiczne używki
» Magiczne zawody - rozwój, spis
» Znane postacie magiczne

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
za Londynem
-