IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Departament Magicznych Pojazdów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Cambridge
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 346
  Liczba postów : 542
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6136-arianne-rose-levittoux
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6149-relacje-a-zaryzykujesz
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6150-belzebub
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7179-arienne-levittoux#204370




Gracz






PisanieTemat: Departament Magicznych Pojazdów   Czw Mar 20 2014, 12:10

First topic message reminder :


Departament Magicznych Pojazdów
Wraz z nowymi postanowieniami ministerstwa powstał departament, którego zadaniem jest regulowanie prawne spraw motoryzacyjnych czarodziei, karanie osób nieprzestrzegających zasad prowadzenia pojazdem, ale także wydawanie odpowiednich dokumentów do prowadzenia magicznych pojazdów.






Kurs - uprawnienia do prowadzenia magicznymi pojazdami

Może je otrzymać czarodziej, który pozytywnie zaliczył specjalny magiczny egzamin. Prawo jazdy należy zdobywać po kolei, nie można zacząć od najbardziej zaawansowanego. Więcej o pojazdach i stopniach magicznego prawa jazdy można przeczytać w spisie pojazdów.

WYMAGANIA:
 

POZIOM PIERWSZY:

Kości:
 

POZIOM DRUGI

Kości:
 

POZIOM TRZECI

Kości:
 








Kurs - Instruktor nauki jazdy

Ten kurs pozwoli Ci opanować wszelkie potrzebne informacje do tego, aby móc nauczać innych, chętnych do nauki czarodziejów, jak powinno poruszać się w powietrzu, aby nie wzbudzać zainteresowania mugoli. Jeśli otrzymałeś licencję. zgłoś się po nią w tym temacie.

WYMAGANIA (poziom I, II):
 

WYMAGANIA (poziom III):
 

CZĘŚĆ PIERWSZA:
Po zapisaniu się na kurs miła pani w kasie wręczyła Ci stos ksiąg, które poleciła Ci przejrzeć. Masz teraz trzy dni, na nauczenie się teorii, nim przyjdzie Ci się zmierzyć z pisemnym testem. Rzucasz trzema kostkami. Jeśli dwie na trzy kostki będą pozytywne, udaje Ci się pomyślnie zdać test i przejść do II etapu. Jeśli jednak nie, musisz poprawić pierwszy etap kursu.

Kości:
 

CZĘŚĆ DRUGA
Zasiadasz za fotelem pasażera. Twoim zadaniem będzie zapobieganie groźnym sytuacjom na drodze. Fotel obok Ciebie zajmuje wyuczony w swym zawodzie, profesjonalny instruktor, który będzie sprawdzał Twoją skuteczność. Rzucasz trzema kostkami. Jeśli dwie na trzy kostki będą pozytywne, udaje Ci się pomyślnie zaliczyć egzamin praktyczny i otrzymujesz licencję, jeśli jednak nie, będziesz musiał podejść do tego etapu ponownie.

Kości:
 







Kurs - kierowca Blednego Rycerza

Błędny rycerz to jeden z tych pojazdów wymagających opanowania kierowcy, a także radzenia sobie w stresujących sytuacjach. Celem kursu będzie ocena czy kursant ma predyspozycje do prowadzenia pojazdów magicznych oraz przygotowanie go do prowadzenia magicznego autobusu. Podstawowym wymogiem podjęcia się kursu jest właśnie odporność na stres, zorganizowanie czasowe, komunikatywność oraz posiadanie najwyższego poziomu prawa jazda.

WYMAGANIA:
 

CZĘŚĆ PIERWSZA - test kwalifikacyjny:
Mężczyzna o wzroście prawie dwóch metrów, uśmiechając się nieprzyjemnie oznajmił test kwalifikacyjny. Dostałeś arkusz z pytaniami, na którego wypełnienie masz 20 minut. Rzuć kością aby poznać wynik testu, dopóki go nie ukończysz, nie możesz przejść do dalszej części kursu.


Kości do testu:
 

Poprawa testu kwalifikacyjnego (jeśli nie zdałeś za pierwszym razem):
 

CZĘŚĆ DRUGA - plac manewrowy
Wiedza teoretyczna, którą musieliście przyswoić pozwoli wam teraz ocenić jak radzicie sobie z pojazdem, z sytuacjami które mogą spotkać Was na drodze. W tym celu zasiadacie za kółko Błędnego Rycerza, manewrując nim na placu manewrowym. Rzucasz dwiema kośćmi.


Pierwsza Kostka:
 

Druga Kostka:
 


CZĘŚĆ TRZECIA - egzamin praktyczny
Przed Tobą egzamin praktyczny. Ta część egzaminu zadecyduje czy uzyskasz licencję kierowcy Błędnego Rycerza. Rzuć dwiema kośćmi.

Pierwsza kostka:
 

Druga kostka:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Londyn/Tokio
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 491
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8580-elishia-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8582-dziabagi-elci
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8581-pusia-elci#242490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8583-elishia-brockway#242495




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Czw Cze 12 2014, 00:03

Nie za bardzo miała kasę to raz. Dwa to wstyd... Ale by był wstyd, gdyby nie zdała za pierwszym razem. W końcu to ona! Od dziecka interesuje się pojazdami. No dobra, mugolskimi. Ale mimo wszystko to musiał być jej dzień. Po prostu musiał. Czuła się w pełni przygotowana. Mugolskie zdała za pierwszym razem i jeszcze zaproponowano jej pracę jako mechanik. Teraz nie zrobi sobie obciachu. I dlatego też podeszła do egzaminu spięta, ale mega zestresowana. Walka na śmierć i życie z samą sobą i z magicznym pojazdem rozpoczęła się. Trafiła jej się egzaminatorka! Cudownie. Druga kobieta w samochodzie to dobry znak. Niby się nie lubiła z babami, ale ta jakoś musiała zdać prawda? Więc pewnie usłuży damską solidarnością czy coś. No nie?!
Na szczęście nie trzeba było. Wynik pozytywny. Zero problemu. Jednak to jest jej szczęśliwy dzień i jednak nie zmarnowała długiego czasu przygotowań. No cóż... Teraz wystarczy uzbierać pieniążki na własny pojazd.

z/t (3)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : San Antonio, Teksas, USA
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 298
Dodatkowo : animagia (ocelot), pałkarz
  Liczba postów : 170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8923-robin-hunt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8926-przejedziemy-sie-motocyklem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8925-czarna-skrzynka-robin-hunt#250128
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8927-robin-hunt#250137




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pią Lip 18 2014, 12:27

Wiedziała, co robi, kiedy tu przychodziła. Od lat jeździła na mugolskim motocyklu po drogach San Antonio. Nie obawiała się więc czegoś tak banalnego, jak kurs na magiczne prawo jazdy. Wprawdzie nie miała forsy, żeby kupić coś sensownego. Prawko jednak mogło się przydać w każdej sytuacji. Może i prowadzenie magicznego pojazdu nie było tym samym, co prowadzenie mugolskiego. Wydawało się jednak wystarczając podobne, by Robin podeszła bez stresu do całego kursu już od samego początku. Przepisy były już jednak zupełnie inną bajką. Zdecydowaną różnicę robiło posługiwanie się znakami drogowymi, rozstawionymi na całej twojej docelowej trasie, a zasuwanie wśród chmur w niewidzialnej powłoce, gdzie jedynym twoim znakiem drogowym mogło być oślepiające cię słońce. Nie było jednak tak źle, a fotograficzna pamięć Robin sprawiła, że dziewczyna z łatwością zapamiętała wszystkie reguły rządzące światem magicznych pojazdów. Dlatego też na miejscu poszło jej znakomicie i zaliczyła cały egzamin już za pierwszym podejściem, dumna ze swojego osiągnięcia. Mogła wyjść z budynku z podniesioną głową i świeżym dokumentem w ręce. Teraz pozostawało tylko pouczyć się na kolejny etap i spróbować swoich sił w zdobywaniu prawka o dumnej nazwie First. Na razie jednak mogła rozkoszować się tym, co już miała.

z/t

Kostka etap I:
- udane (6)

Kostka etap II:
- nieudane (nie pamiętam D:)


Ostatnio zmieniony przez Robin Hunt dnia Sro Sie 06 2014, 13:54, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Galeony : 214
  Liczba postów : 183
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8692-avis-dakers#245357
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8694-zatanczymy#245388
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8693-visiowa-poczta#245386
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8695-avis-dakers#245391




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pią Lip 18 2014, 21:58

Vi od dawna marzyła o motocyklu. Swoim własnym, cudownym motocyklu, którym mogłaby pędzić ulicami, czuć ten wiatr we włosach (przysłowiowy, bo przecież bez kasku się ruszać nie będzie) i tę prędkość... Ale to najpierw wymagało prawka. Ba, najpierw musiała zdawać prawko na mniej wymagające pojazdy, co wcale jej się nie podobało, bo co, skuterem będzie zwiedzać okolice? Na jakimś komarku od razu, no już.
Prawdopodobnie to ta właśnie myśl rozkojarzyła ją na egzaminie. A przecież umiała to wszystko! Tyle że porobiła sporo drobnych błędów. Niby nic, ale wiadomo, że nie przez takie nic ludzie już ginęli. Także pierwsze podejście do poprawki. Wkurzała się na siebie, bo zależało jej na podejściu do następnego poziomu, co się znowu odsunęło w czasie, ale co zrobić...
Pożegnała grzecznie egzaminatora, uprzedzając, że jeszcze tu wróci. Niedługo. Musi i już.

Drugie podejście też jej nie poszło. Kiedy więc próbowała trzeci raz, była zawzięta chyba bardziej, niż kiedykolwiek przedtem. I się udało. Wreszcie. Egzaminator pogratulował jej postępów, ale już go nie słuchała. Liczyło się tylko to, że wreszcie się udało. To teraz jeszcze na drugi poziom. Postanowiła podejść od razu, może ma szczęśliwy dzień?
Tyle że nie. Najwyraźniej radość ze zdania pierwszego etapu przysłoniła jej wszystko inne, bo narobiła tyle błędów, że aż wstyd. No nic, jeszcze tu wróci. Mootooor...

Poziom I

kostka: 2
Podejście drugie:
kostka: 2 (dla odmiany. grr.)
Podejście trzecie:
kostka: 6 (wreszcie!)

Poziom II

kostka: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia, Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 405
Dodatkowo : ścigająca, kapitan
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8460-ivy-haden
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8482-przygarniesz-pufe#240070
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8480-ivy-haden-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8481-ivy-haden-kuferek#240059




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sro Sie 06 2014, 13:49

Cóż, nigdy nie była w tym zbyt dobra. Trudno więc dziwić się jej kompletnemu zdenerwowaniu, kiedy przekraczała próg ministerstwa. Czuła, że wszystko, czego zdążyła się nauczyć do tej pory, ulatuje z jej głowy z każdym kolejnym krokiem. Jak miała poprowadzić pojazd, jeśli nie pamiętała nawet, jak otworzyć jego drzwi?! Była pewna, że obleje i że już jutro wszyscy będą wiedzieć o jej porażce. Kiedy nadeszła jej kolej, na drżących nogach podeszła do jednego z egzaminatorów i zasiadła za kółkiem podejrzanie wyglądającego auta. Pot spływał jej po plecach. Dobrze, że przyszło jej do głowy założyć czarną koszulkę, która skutecznie kryła przejawy jej zdenerwowania. Miała zdrowo przerąbane. Już od pierwszego ruchu pojazdu coś głośno trzasnęło. Egzaminator patrzył na nią z politowaniem. I pewnie przymknąłby oko na ten mały błąd, gdyby nie trzy kolejne, których nie sposób było tak łatwo zignorować. Uznając porażkę, Ivy opuściła budynek, by wrócić tam na kolejną próbę… I jeszcze kolejną… Ostatecznie udało jej się opanować nerwy i ostatnia jazda poszła jej nad wyraz dobrze. Rodzice nie będą chyba jednak zadowoleni z czterdziestu wydanych galeonów.

z/t

Poziom I:
Pierwsze nieudane (nie pamiętam kostki D:),
drugie nieudane (5),
trzecie udane (6)

Poziom II:
Pierwsze nieudane (3)

KLIK
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Galeony : 2643
Dodatkowo : opiekun Slytherinu, legilimencja, oklumencja
  Liczba postów : 408
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9406-callisto-marquett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9410-sprobujesz-zaliczyc-na-wybitny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9408-callisto-marquett#261974
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9409-callisto-marquett#261980




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Sie 23 2014, 10:58

Callisto długo zastanawiała się nad przystąpieniem do tego egzaminu. Wydawało jej się to kompletną głupotą. Sukienki, które nosiła, zdawały jej się nieodpowiednie do fotela kierowcy, a już szczególnie do bardziej dzikich środków transportu, jak magiczne motocykle. Poza tym to całe męczenie się z kursem uważała za niewarte zachodu. Kiedy jednak zaczęła żyć na własny rachunek, zauważyła, że dodatkowy środek transportu znacznie ułatwia życie, kiedy nie masz możliwości do teleportacji, a już szczególnie by wsiąść na miotłę, jak zwykło robić się w Salem, i polecieć w wybrane miejsce. Auto o dziwo pomagało nawet poruszać się w mugolskim świecie. Wystarczyło wyłączyć kilka dodatkowych elementów i już można było poruszać się po zwyczajnych ulicach niczym zwykły człowiek. Marquett szybko przekonała się, że nie ma nic do stracenia poza dwudziestoma galeonami w przypadku porażki. Po odpowiednim przygotowaniu była jednak wystarczająco pewna swego, żeby porwać się na to wszystko. I miała rację. Chociaż nie była to najlepsza rzecz, jaka udała jej się w życiu, potrafiła docenić ją jako niezwykle przydatną.

Poziom I

Kostka: 3

Poziom II

Kostka: 2, 6

Poziom III

Kostka: 2

Link do kostek


Ostatnio zmieniony przez Callisto Marquett dnia Nie Paź 05 2014, 20:32, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 36
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : -832
Dodatkowo : hipnotyzer
  Liczba postów : 32
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9067-quentin-de-montrose
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9068-zaufasz-mi#253798
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9074-sowa-sowa#254058
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9107-quentin-de-montrose#255146




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Nie Sie 24 2014, 08:53

dawno temu…
egzamin na prawko
Quentin pojawił się w Ministerstwie jak tylko osiągnął wiek w którym mógł zdawać egzamin. Najchętniej od razu zdałby wszystkie egzaminy za jednym razem. Bo po co miał pojawiać się częściej z Ministerstwie. Był pewny swoich umiejętności tak bardzo, że nie widział możliwości, że może nie zdać. I ta pewność go zgubiła. Niemal od razu chciał pokazać swojemu egzaminatorowi gdzie jego miejsce, więc pierwsze wrażenie jakie na nim zrobił było fatalne, a później to już się za nim ciągło. Był pewien, że facet który siedział obok niego robi wszystko, aby wyłapać jakikolwiek jego błąd. Nie miał zamiaru się tym bucem długo przejmować, ani przez niego rezygnować z prawka. Udało mu się zdać w końcu pierwszy egzamin za drugim podejściem, kolejny za trzecim i dopiero na ostatnim udało mu się wyjść ze wszystkiego z twarzą.

ponad dziesięć lat wcześniej…
kurs na instruktora
Według ojca Quentin nie miał żadnych ambicji. Może i coś w tym było, ale on się tym nie przejmował. Prześlizgiwał się przez kolejne klasy i wiedział, że oceny nie są mu potrzebne do szczęścia. Wolał zgłębiać wiedzę na tematy, które go interesowały. Czytać o tym co chciał wiedzieć, a nie jak inni chłonąć wiedzę, która nie przyda im się w dorosłym życiu. Wyszedł ze szkoły i jeszcze tego samego lata zrobił kurs na instruktora. Podobnie jak w przypadku egzaminów myślał, że pójdzie mu fantastycznie, ale teoria okazała się okropniejsza niż mógł sobie to wyobrazić. Ślęczenie nad tymi książkami było nużące, bo większość z tych rzeczy wiedział. Czasem tylko doczytał jakąś ciekawostkę o której nie miał pojęcia. Tylko jak pojawiał się na egzaminie coś się z nim działo. I nie mógł tego przełamać. Niezadowolony dwa razy opuszczał Ministerstwo. Za trzecim było inaczej. Nie bez problemów, ale zdał. Zaliczył pierwszy etap i drugiego nie mógł się doczekać. Z o wiele bardziej pozytywnym nastawieniem podszedł do tej części kursu. Widać było, że to coś co mu się podoba. Od razu wszedł w rolę instruktora i ani na chwilę się w niczym nie zawahał. Tylko formalnością było, aż egzaminator powiedział mu, że zdał. Zdziwiłby się bardzo gdyby było inaczej.

Beginner - 3,1
First - 3,5,6
Advanced - 1

Kurs na instruktora
I etap - 5,3,2 ; 1,3,5 ; 3,1,4
II etap - 3,6,3

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Chelmsford, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1634
Dodatkowo : Prefekt Gryffindoru
  Liczba postów : 481
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9263-felix-lockwood
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9267-zapozujesz-mi-do-aktu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9268-moze-cos-do-mnie-skrobniesz#259170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9271-felix-lockwood#259263




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pią Sie 29 2014, 01:51

Był piękny dzień, więc naszło go, żeby zrobić prawo jazdy. Egzaminu na teleportację wciąż nie zdał, więc potrzebował uprawnień na jakiś transport. Ojciec go uczył jakiś czas temu jazdy mugolskim samochodem, uznał więc, że już umie. Trochę pouczył się teorii, po czym poszedł i zdał się na łut szczęścia. Taki dzień nie mógł przecież być pechowy.
Kiedy z marszu zaliczył pierwszy poziom, uśmiechnął się do siebie. Tylko chwilę zastanawiał się, czy na drugi poziom zdawać od razu, czy też poczekać. Spróbował od razu. Bezbłędnie. Mordka mu się cieszyła bardzo. Nie wiedział, czy to dobre, żeby kusić los i próbować jeszcze na trzeci poziom, tym bardziej, że nijak nie było mu to potrzebne. Ale co mu tam. Pierwsze podejście było darmowe, więc co mu szkodziło? Właśnie.
No i co? No i zdał. Tyle szczęścia, tak mało nauki. Piękne.

I - 1
II - 6
III - 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 245
Dodatkowo : jestę planetę
  Liczba postów : 182
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9518-jupiter-leighton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9520-i-like-it-loud
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9519-don-t-stop-the-music
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9521-jupiter-leighton




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pon Wrz 01 2014, 09:02

Nie, żeby Leighton nie miał co robić z forsą. Uznał raczej, że skoro pierwsza próba jest darmowa, to należy skorzystać ze sposobności. I tak nigdy nie będzie go stać na żaden magiczny (i niemagiczny) pojazd, ale może będzie mógł od kogoś pożyczać - to zawsze coś. Nie, żeby Jupiter był jakimś nadprogramowym optymistą - raczej do bólu realistą, nie mniej zdarza mu się mieć nadzieję taką, jaką mają rzygające tęczą osoby. Bez przeszkódł mógł więc udawać, że to prawo jazdy nic dla niego nie znaczy. W końcu niewiele osób widziało go podczas nauki, potrafił się więc z tym kryć. Tak samo było ze studiowaniem przepisów drogowych, instrukcji pojazdów, a nawet map drogowych. Nie ulega wątpliwościom, że nasz chłopaczek chciał się tego wszystkiego nauczyć, skoro poświęcał na to czas. Pomiędzy wyginaniem się z Charlie, wygłupianiem się z Chloe, nawalaniem pięścią podczas treningów, zabawą w klubie - naprawdę czytał te wszystkie broszurki dla młodych kierowców. Jako, że to go interesowało, miał całkiem dużą szansę, aby to wszystko przyswoić.
Pewnego dnia, po kursach, jakie odbył, wyznaczono mu termin egzaminu. Gryfon się lekko stresował, jednakże był to dobry stres - motywujący. Spiął się i dotarł do siedziby Ministerstwa, by odczekać kilkanaście minut na swoją kolej. Kiedy w końcu usiadł za kierownicą, poczuł, że przecież już jeździł, więc na pewno sobie poradzi. Włączył niewidzialność, wzbił się w powietrze i ewidentnie nie miał problemów z prowadzeniem pojazdu.
Wystarczy równo odddychać i skupić się na tym, co trzeba zrobić.
Oczywiście, że popełnił parę błędów, ale nie tak znaczących, aby nie umożliwić mu dostania prawa jazdy. Magicznego. I tego samego zdania był instruktor, który pogratulował Leightonowi, gdy już wylądowali przed siedzibą. Zadowolony z siebie chłopak odebrał wszystkie papiery, a potem wrócił do swoich zajęć.

6
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 526
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9638-autumn-rilla-raines
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9639-leaves-are-falling
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9641-super-sowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9640-autumn-rilla-raines




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Wto Wrz 16 2014, 08:32

3; 4, 5, 4, 6; 1

Zdobycie prawa jazdy było kolejnym, jarzącym się podpunktem na liście "do zrobienia po ukończeniu siedemnastu lat". Autumn wyznaczała sobie pewne cele, by potem je zrealizować. Nie lubiła kompromisów, przynajmniej nie w tej materii. Bo przecież była wrażliwym dziewczęciem, które pragnęło ciepła drugiego człowieka. Jednakże świat jedyne, co jej oferował to przemoc i wyłudzanie pieniędzy, co samo w sobie było na tyle puste, aby Rilla podchwyciła to bez zbytniego entuzjazmu. I czułości. Po prostu pracowała, zapominając o nauce gdziekolwiek i czegokolwiek. Podobno człowiek uczy się przez całe życie, ale czy ona chciała zostać rzucona na głęboką wodę? Zepchnięta w nieznane, w dorosły świat, który w wieku siedemnastu lat był dla niej tak bardzo odległy, nieprzewidywalny i zbyt brutalny? Otóż, mili państwo, nikt jej nie pytał o zgodę czy zachcianki. Los taki jest, że ma wszystko głęboko w dupie. Woli cię kopnąć i pomachać, by potem się z ciebie śmiać.
Raines nie było do śmiechu kiedy miała pobierać nauki jazdy magicznymi pojazdami. To było dla niej takie obce. Mimo, iż w jej rodzinie przeważali mężczyźni, to mieli lepsze zajęcia niż motoryzacja. Szczególnie, że cały hajs przepijali, ciężko było za to wyżyć, nie mówiąc o kupnie auta. To była jej pierwsza styczność z tymi maszynami i od razu rozbolała ją głowa od tych wszystkich przycisków, zasad ruchu drogowego i kierowania. Szło ciężko, choć pierwszy etap zdała za pierwszym razem.
Uwierzycie, że strasznie jej się to spodobało?
Na liście jarzył się więc podpunkt "prawo jazdy - poziom trzeci". Co było swoistym wyzwaniem, zważywszy na to, że już poziom drugi nadstręczał nie lada problemów. Wyłączenie silnika, wyłączenie niewidzialności, zbyt duża prędkość... to tylko kilka z powodów, przez które nie udało się zdać nawet za trzecim razem. Dopiero za czwartym przyszedł upragniony świstek. I dacie wiarę, że poziom trzeci zdany został bez trudu, za pierwszym razem?
Może Autumn minęła się z powołaniem.
Może powinna zostać kierowcą rajdowym.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Kiedyś - Kiszyniów, Mołdawia. Aktualnie - Hogsmeade, Wielka Brytania.
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2238
  Liczba postów : 869
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9492-eiv-cara-henley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9496-jestemeiv#264107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9493-sowawow#264093
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9495-eiv-c-hanley#264105




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sro Wrz 17 2014, 19:00

W porządku. Eiv nigdy nie planowała zdawać prawa jazdy, bo dla niej to było głupie i niepotrzebne. Miała wrażenie, że ta próba okażę się czymś zupełnie łatwym, bądź w ogóle pstryk palców i już ma, ale nie. Była przygotowana do egzaminu, a przynajmniej tak sądziła. Strach i nerwy mogły ją zeżreć w trybie natychmiastowym, ale na całe szczęście krótka rozmowa z egzaminatorem, a także następne przejście do "normalności" i próby tego, by zdać pierwszy poziom magicznego prawka.
Niby nic trudnego, prawda? Wszystko było do przewidzenia, albo przynajmniej tak jej się wydawało. Nie brała pod uwagę, że cokolwiek może się nie udać. Była obcykana. Zbyt zdolna. Zbyt przygotowana żeby znów poległa na całej linii, prawda? Niemniej jednak musiała to zrobić, by udowodnić sobie jak i zarówno Noelowi, że potrafi. Że da radę. Że może się cmoknąć w  dupę, bo jest od niego lepsza. Jakaś mania wyższości, co nie? I tak o to udało się! Zrobiła pierwszy poziom prawda jazdy i nawet nie zastanawiała się nad tym, czy chce od razu podejmować się drugiego poziomu. Oczywiście, że miała zamiar drugi level zaliczyć natychmiastowo i jak zamierzała - tak też się stało. Zdolna z niej dziewczynka, ale cóż... Jak widać jazdę ma we krwi.

pierwsza kostka na I poziom: 3
druga kostka na II poziom: 6

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Sankt Petersburg, Rosja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 145
Dodatkowo : rezerwowy pałkarz
  Liczba postów : 126
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9882-narcyza-volsen#275958
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9896-i-tak-was-wszystkich-nienawidze
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9898-i-hate-you-all
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9899-narcyza-volsen#276241




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pią Lis 14 2014, 16:16

A tak sobie wyrzucilam jedyneczke <3 na poziom pierwszy
Kostka za drugi poziom: 4 Buuu, nie stać mnie jeszcze na opłatę. Sad.
__________________________________________________

Pierwsze podejście do egzaminu na prawo jazdy zdawało się być z góry skazane na niepowodzenie. Narcyza tego dnia bardzo zaspała, a obiecała sobie, że wstanie wcześnie. W dodatku miała problem ze znalezieniem ubrania, które PRZECIEŻ SOBIE PRZYGOTOWAŁA. A może jej się tylko przyśniło? To przykre, jeżeli nie potrafi rozróżnić prawdy od sennej mary.
Kiedy już dotarła na miejsce egzaminu, była spocona i zdyszana. Tak to bywa, kiedy nie ma się czym przyjechać... Ale przecież to właśnie po to się tutaj zjawiła. Wypełnienie angielskich formularzy zajęło jej trochę czasu. Wysłała jakąś miłą panią po angielsko-rosyjski słownik i dopiero wtedy udało jej się uzupełnić papiery. Wstyd, Narcyziu, wstyd. Od kilku miesięcy mieszkasz w Anglii, a nie potrafisz poprawnie przeczytać kilku zdań...
Egzamin zdała z łatwością, wbrew temu, co sądziła. I wreszcie otrzymała do łapki swój wymarzony papierek...
Ciekawe tylko, jak wrócisz do Hogwartu, kochanie. Autem, którego nie masz?

- zmiana tematu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Manchester
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 30
  Liczba postów : 41
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9905-bianca-levine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9909-sowia-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9908-bianca-levine




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Wto Gru 09 2014, 14:32

Nie to, żeby Bianca przygotowywała się do tego egzaminu latami. Po prostu, podjęła spontaniczna decyzję, a że była inteligentna i szybko się uczyła, wierzyła w swoje możliwości. Mówią, że to podstawa. I co? I mają rację! To był wspaniały zwykły słoneczny deszczowy dzień jakich w Anglii pełno. W sumie, w USA nigdy nie chciała zdawać, bo tak. Bo nikt nie wiedział czemu, ale tak już sobie postanowiła i ubzdurała. Przyszła na egzamin, wyjątkowo pozytywna i co się okazało? Że najwyraźniej jest jakimś geniuszem, czy coś. Bo zdała. Za pierwszym razem. I to nie tylko na I poziom! I to nie tylko na II poziom! Wszystkie trzy, praktycznie bez żadnych błędów. I co, i co? Powinniście brać przykład z panny Levine nieuki! Ona nawet nie musiała poświęcać na to zbyt wiele czasu. Najwyraźniej Tiara się nie pomyliła, wrzucając ją w szeregi Krukonów.

kostka na I poziom: 3
kostka na II poziom: 6
kostka na III poziom: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 33
Skąd : Stonehaven w Szkocji
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 125
  Liczba postów : 53
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10137-lindsey-sheeran#281999
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10138-linds-i-jej-zarciki#282079
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10140-lisciki-do-lindsey#282082
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10139-lindsey-sheeran#282081




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Wto Sty 06 2015, 08:15

Linds też próbowała swoich sił. Aż trzy razy! Trzy razy moi drodzy! Za każdym razem nie potrafiła zdać poziomu pierwszego. Była wściekła niczym osa, ponieważ zawsze marzyła o jeżdżeniu na motocyklu… Którego nie miała oczywiście. Pociągnęła parę razy noskiem, kiedy usłyszała, że za trzecim razem nie zdała. Ale, ale… Jak to?! Przecież odpowiednio się przygotowywała! Wypchała kieszenie galeonami, wszystko było w porządku?
Mało brakowało, aby nie rozniosła egzaminatora i tego gracika, na którym zdawała egzamin. Postanowiła, że już nigdy tutaj nie wróci. Trzy razy się nie udało, więc niestety marzenia o wożeniu się motorem musiała sobie darować. Ważne, że zdobyła licencję na teleportację.

Próby:
I próba: 5, 3, 2
II próba: 2, 1, 5
III próba: 2, 1, 1
[Głópie kostki!]

[Z tematu]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 26
Skąd : Ennis, Irlandia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2253
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 215
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10504-pixie-alkyone-cheshire-budowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10523-pikselkowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10521-pacnij-sowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10522-pixie-alkyone-cheshire#289292




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Lut 28 2015, 12:48

I - 2, przerzucone na 3, czyli -20g, zdane za drugim razem
II - 4, przerzucone na 6, -20g, zdane za drugim razem
III - 1 - zdane za pierwszym razem


R E T R O S P E K C J A

Pixie, choć marzyła o warzeniu eliksirów i przyszłości związanej z tą dziedziną, nie potrafiła znaleźć sobie miejsca na świecie, które wspierałoby ją w tym celu. Praca związana z eliksirami zazwyczaj wymagała ukończenia studiów i mnóstwa papierów, certyfikatów, formalności, których nie posiadała. Ściągnięta na ziemię, nie pierwszy raz, musiała radzić sobie inaczej. Skoro więc nie mogła polegać na umiejętnościach związanych z magią, a nudna praca, niezwiązana z jej zainteresowaniami, nie wchodziła w grę, postanowiła spróbować szczęścia w transporcie. Zdobycie prawa jazdy, jak szybko się okazało, wymagało sporo nauki. Wszelkie przepisy i zakazy tłukły się po głowie Cheshire po nocach, lecz mimo tego nie czuła się przygotowana. W dniu pierwszego egzaminu nie czuła się ani trochę pewnie, a egzaminator nie miał problemu z wytknięciem jej błędów i oblaniem. Nie rozpaczała, z drugiej strony rzeczywiście lepiej było się przygotować odpowiednio. Kolejna próba poszła jej lepiej, jedynie nadszarpnęła nieco swój budżet, który w tym czasie malał intensywnie.
Następny etap wyraźnie musiał być taki sam, jak pierwszy. W tym miejscu popełniła karygodny błąd i wcale nie była z tego dumna - nie rezygnowała jednak, przy kolejnym egzaminie uważając bardziej na to, co dzieje się wokół. Doświadczenia, które wyniosła z obydwu etapów, musiały ją jakoś przygotować i rzeczywiście nauczyć prowadzić, choć wciąż robiła to w szalony, typowy dla siebie sposób.
Trzeci etap był, o dziwo, najprzyjemniejszy i zdała go za pierwszym razem, wysłuchując gratulacji, a nawet pochwał, bo udało jej się wybrnąć z nagłej sytuacji - trafiła na wypadek. Najwyraźniej kierownica była jej pisana!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Rumunia, Europa
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1147
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10037-rains-unique-nashword
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10041-co-powiesz-na-pakt-z-diablem#279660
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10040-rains-u-nash#279659
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10039-rains-u-nash#279655




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pon Mar 02 2015, 19:06

Prawko było niemal jak teleportacja. Rains od dziecka miała jednak bardzo niewiele wspólnego z magicznymi pojazdami. Właściwie rzadko podróżowali, a kiedy już to robili, stosowali raczej świstokliki. Kiedy z kolei znalazła się w Hogwarcie, nie miała właściwie możliwości potrenowania. Ostatecznie zdecydowała się więc iść na żywioł, nie do końca przekonana czy taki plan ma szansę powodzenia. Stawiła się w ministerstwie o umówionej porze i po raz pierwszy w życiu zasiadła za kółkiem pojazdu z instruktorem bacznie śledzącym każdy jej ruch. Jakim cudem jej się udało? Cóż... Wrodzony talent? Nadzwyczajne umiejętności? Albo dużo szczęścia, ale Nashword nigdy nie przyznałaby tego głośno. Dlatego też przyjęła swój certyfikat i licząc, że szczęście nie jest tak ulotne, jak je opisują, zdecydowała się na podejście do prawa jazdy drugiej kategorii. Najwyraźniej jednak było ulotne, bowiem potrzebowała dłuższej chwili, by namówić instruktora na kolejne podejście po wszystkich swoich błędach. A może dało radę dlatego, że zapłaciła? Cóż, najważniejsze, że kiedy opuszczała budynek, w dłoni miała dwa niezwykle cenne certyfikaty. Chociaż może wypadałoby się jeszcze podszkolić...

Poziom I - 6
Poziom II - 4, 4, 4, 5, 5, 5, 2, 6 (srogo za to zabulę...)
Poziom III - 4 cdn
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 29
Skąd : Saint Laurent du Maroni, Gujana Francuska
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 517
  Liczba postów : 90
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10732-astrid-d-devaux#294508
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10736-pomoge-ci-zapomniec#294511
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10735-astrid-d-devaux#294510
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10734-astrid-d-devaux#294509




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Kwi 11 2015, 19:18

Prowadzenie pojazdów nigdy nie było łatwe i Astrid doskonale o tym wiedziała. W swoim rodzinnym kraju poruszała się w szczególności na Tesnalach, podobnie jak inni tambylcy. Nie czuła zatem większej potrzeby, by bawić się w prowadzenie auta czy motocyklu. A już w szczególności nie widziała potrzeby w lataniu na miotle, co nawet po kilku lekcjach szło jej wyjątkowo miernie. Ot, nie była do tego stworzona. Kiedy jednak pojawiła się w Londynie i zaczęła pracę w ministerstwie, szybko zdała sobie sprawę, że mobilność będzie raczej wymagana. Zwłaszcza wtedy, kiedy Astrid musiała szybko pojawić się w konkretnym miejscu, a jednym dostępnym środkiem transportu okazywał się pożyczony od kolegi z biura latający czterokołowiec i nie chodziło tu o rowerek dla dzieci. O ile zwykle nie przejmowała się egzaminami, o tyle tym razem miała serce w gardle. Obawiała się, że może spowodować wypadek nawet z instruktorem siedzącym obok. A ten wydawał się naprawdę gburowaty, co tylko potęgowało jej nerwy. Dłonie cholernie jej się pociły, kiedy wsiadała do samochodu i, wysłuchując ostatnich wskazówek, wypowiadanych nieprzyjemnym tonem, ruszyła z miejsca. Nie miała pojęcia, kiedy zleciała godzina prowadzenia pojazdu. Zorientowała się dopiero wtedy, kiedy stała już na zewnątrz, a instruktor - ze swoją wciąż ponurą miną - klepał ją lekko po ramieniu, wciskając w dłoń nowiutkie dokumenty i to nie tylko upoważniające ją do prowadzenia najprostszych pojazdów, ale i tych nieco bardziej zaawansowanych. Choć do kierowania Błędnym Rycerzem było jej jeszcze daleko. Nie umniejszało to jednak tego, co zrobiła i mogła być z siebie niezmiernie dumna.

Etap I: 6
Etap II: 6
Etap III: 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pią Maj 15 2015, 02:33

Plan nie był skomplikowany i genialny w swej prostocie. Zakładał zrobienie prawka, drugiej kategorii zaraz po dwudziestych pierwszych urodzinach. Urodziny w kwietniu. Początek maja. To chyba był już wystarczający czas, nie? Według Piątka na pewno. Nie można powiedzieć- trochę się chłopak pospinał, bo koniec końców zdawanie prawa jazdy, to nie jest jakieś hop siup! No, ale w końcu pierwszy poziom – nawet mimo drobnych problemów – w końcu zdał. A teraz? Znał zasady ruchu, więc tutaj nie można było się do niego przyczepić. Dodatkowo, prowadzenie pojazdu nadal zostało mu „we krwi”, mimo iż w ostatnim czasie dawno nie był za kółkiem. No, ale samochód chciał kupić, a kto wie może i jakiś motocykl? W sumie jednośladowiec jakoś bardziej do niego przemawiał. Jakoś.. po prostu, stwierdził, że to może być dobry pomysł. No i na pewno w jakiś sposób posłużyłby kreacji jego wizerunku. Sam zainteresowany wielokrotnie oczyma wyobraźni widział siebie, zsiadającego ze swojego wspaniałego dwukołowca, budzącego zachwyt u dziewczyn oraz zazdrosne spojrzenia u panów. Motocykl był jednak przyszłością. I to przyszłością, o której póki co nie chciał myśleć, bo nie bardzo miał zamiar dekoncentrować się przed egzaminem. Teraz był na miejscu , w Ministerstwie Magii, na drugim piętrze pod drzwiami do Departamentu Magicznych Pojazdów, oczekując na swoją kolej. W końcu został tam wywołany. Poznał szanowną panią instruktor. Bardzo milo było mu ją poznać. Po tej wymianie serdeczności, a także przytoczeniu młodemu mężczyźnie zasad kierujących egzaminem, mogli wreszcie przystąpić do realizacji planu – zdania prawa jazdy.
Zaczęło się bardzo niewinnie. Ot, rozmowa na temat jakiś podstawowych informacji, przemycona między jazdę próbną Fridaya. Następnie kolejne pytania, w międzyczasie oczywiście dalej jazda, nawet kilka pochwał w stronę petenta. Także rozmowa o tym, czym się zajmuje chłopak w życiu, zachwyt nad Ravenclawem – zarówno on jak i jego instruktorka, Pani Ixels, należeli do Domu Roweny. Takie cuda. Potem wykład Ambrożego na temat co sądzi o segregacji rasowej względem mugoli, a także dlaczego to określenie w ogóle nie powinno istnieć, przy zwrocie na jego bardzo pejoratywny charakter. Nim się chłopak obejrzał egzamin dobiegł końca. Nieco pospinany Ambroge, oczekiwał na wyniki. Miał delikatne problemy z parkowaniem, z racji dość małej dyspozycji miejsca do pozostawienia pojazdu. Poradził sobie z tym problemem nawet zgrabnie, ale nieznacznie obił lewy zderzak. Dziękować Merlinowi, nie doszło do poważnej awarii, nawet lakier się nie zdarł, tak więc pan Friday wyszedł z Departamentu Magicznych Pojazdów i całego Ministerstwa Magii, a zapaliwszy papierosa przed wejściem do głównego gmachu miał w kieszeni papier, poświadczający o zdobyciu przezeń prawa jazdy kategorii First!

6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 22
Galeony : 319
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10776-upsilon-wild
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10979-poznaj-nas-wszystkich-skarbie#299000
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10980-upsilon-wild#299001
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10981-upsilon-wild#299002




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pią Cze 19 2015, 15:55

USA, marzec 2014

Początki nie były takie najgorsze, a Omicron zdawał się wiedzieć, co robi. O dziwo pojawiał się za każdym razem, kiedy Upsilon miała odbywać lekcję jazdy i pokornie znikał, gdy ją kończyła. Nie zmieniało to jednak faktu, że Upsilon nie była nawet świadoma tego, że wciąż uczestniczy w kursie. Jasne, zapisywała się na niego. A jednak jak zwykle coś poszło nie tak. Jak. Zwykle. I gdy tylko wracała do siebie wieczorami każdego dnia, w którym miała odbywać kolejną zaplanowaną lekcję, nie była w stanie stwierdzić, która osobowość i po co przejęła znowu kontrolę. Omicron robił w tym czasie swoje i chociaż problem stanowił kompletny brak reakcji na personalia, na które został założony kurs, jakoś dobrnął do samego końca, a także zdołał pojawić się na ostatecznym egzaminie i zaliczyć go bez najmniejszych przeszkód. Daleko było mu do kogoś, kto uważa, że faceci prowadzą lepiej, ale on po prostu czuł się dobrze w tej metalowej puszcze, wyobrażając sobie, że zabiera nią mężczyznę swojego życia na jakąś odległą, romantyczną plażę. Pomarzyć dobra rzecz. Zadowolony, odebrał podstawowy dokument i świstek z terminem podejścia do drugiego etapu. Dokładnie miesiąc później w tym samym miejscu pojawiła się Sigma. Bardzo rozwścieczona Sigma.

Pierwszy etap: 1
Drugi etap: 2,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Skąd : Brooklyn, Nowy Jork
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 333
Dodatkowo : animagia (wilk)
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11106-nathaniel-moore?nid=3#300301
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11107-who-the-hell-are-you#300303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11108-i-text-a-postcard-sent-to-you#300304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11109-nate-moore#300308




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sro Wrz 02 2015, 22:42

{2,3 + retrospekcja}

Moore miał już mugolskie prawo jazdy od paru lat, przydawało się w pracy dorywczej, gdzie jako dostawca pizzy szlajał się po ulicach Nowego Jorku. Już wtedy pęd powietrza we włosach i warkot maszyny pod nogami mało nie doprowadzały go do mentalnego orgazmu - a przecież nie mógł dawać ze swojej maszyny wszystkiego!

Później pracował, krótko bo krótko, ale jako pomoc u mechanika. I tam też ślina ciekła mu do coraz to piękniejszych modeli. Nie trzeba było długo czekać, aż w jego sercu zrodzi się szczere i namiętne pragnienie zdobycia takiej maszyny. Zupełnie nieoczekiwanie, z pomocą przyszedł mu Matthew Avery - mężczyzna zupełnie spokojnie oddał mu swoją zabawkę, wiedząc że młody muzyk zrobi z tego dużo lepszy użytek i nie pozwoli maszynie się kurzyć.

Tu jednak pojawiał się problem. Motocykl był magiczny, a Moore nie miał papierów. I tym razem kilka prostych zaklęć nie oszukałoby ewentualnych kontroli. Chcąc nie chcąc, a w sumie bardziej chcąc, mężczyzna skierował swoje kroki do Departamentu Magicznych Pojazdów, gdzie po odbyciu kursu, miał zaliczyć odpowiedni egzamin. Pierwsze podejście oblał, sukienka egzaminatorki była zbyt krótka, a biust zbyt kusząco wyeksponowany, no nie mógł się skupić! Drugie za to, z mężczyzną monitorującym jego poczynania, poszło o wiele lepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 27
Skąd : Salentil de Las Bodegas, Hiszpania / Hogsmeade, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1224
Dodatkowo : Legilimencja i Oklumencja,
  Liczba postów : 445
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7286-sapphire-t-sparks
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7288-szafirowe-love
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7290-pisz-mi-dobrze
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7598-sapphire-sparks#212191




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Nie Wrz 13 2015, 00:12

I poziom 1
II poziom 2, 5, 6 (pomyliły mi się konta, sorrkensik)


Nigdy nie przypuszczała, że będzie tkwiła w takim miejscu, by zrobić durny egzamin na prawo jazdy. Niby nie było jej to do niczego potrzebne, ale skoro już zdecydowała się podejść do całego kursu, a także testu, to nie pozostawało nic innego, jak zawziąć się w sobie i z łatwością się temu poddać. Próbowała skupić się na poleceniach, co przecież wbrew pozorom tak temperamentnej osobie przychodziło z niemałym trudem, ale czy nie powinna się trochę postarać? Oczywiście, że tak. Potrzebowała udowodnić sama sobie, że uległość nie jest uwłaczająca, a wręcz przeciwnie. Może to nawet dlatego była zaskoczona pierwszym etapem? Całkiem duże prawdopodobieństwo, bo nie przypuszczała, że cokolwiek mogłoby jej iść tak łatwo. Zdawała się być w tym lekka i naturalna, choć przecież nigdy wcześniej nie jeździła, a jednak… Pokora się opłaciła, ale jak wiadomo – woda sodowa czasami uderza do głowy i kiedy tylko zaczęło dziewczęciu dobrze iść, to spaprała drugi etap. Jakby tego było, to oczywiście skończył się okres promocyjny dla jej wyczynów i musiała spróbować raz jeszcze. Szkoda tylko, że nie wzięła pod uwagę prostego faktu. Tutaj niepotrzebna gwałtowności, szybkich ruchów i manewrów. Mogła do tego podejść jak najbardziej na spokojnie, a co za tym szło – niestety. Oblała dwukrotnie drugą część i była bliska rezygnacji, bo przecież Szafir nie znosiła przegrywać, a teraz ewidentnie to się działo. Miała nawet wrażenie, że jazda jakimkolwiek środkami transportu nie jest dla niej, ale czyż to niesamowite móc się przemieszczać niewidzialnym samochodem? Każdy by tak chciał i ona także, dlatego też podjęła się ostatniej próby, bo jak to się mówi… Do trzech razy sztuka. Tym razem okazała się trójeczka szczęśliwa dla rozwódki Sparks i dzięki temu bez trudu mogła poszczycić się zdaniem całego testu, który wbrew pozorom nie był trudny. To ona nie potrafiła się przyłożyć na takim poziomie, jakby chciała.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 425
  Liczba postów : 193
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8924-tom-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8932-mow-mi-tom
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8933-falk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8934-kufer-toma#250268




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Wto Gru 29 2015, 16:51

Tom słyszał wiele rzeczy o zdawaniu kursu. Od niemal zawsze marzył o tym by móc prowadzić auto. Albo chociaż mieć uprawnienia na prowadzenie pojazdu. Musiał przejść pierwszy etap, no po prostu musiał, bez niebo by nie mogło się odbyć. Przecież to nie mogło być takie trudne! Zwłaszcza kiedy pierwsza próba była darmowa! Czy się denerwował? O, i to jeszcze jak! Dzień przed ręce mu się telepały, chodził w kółko, nie mógł się na niczym skupić. Nawet jeść nie mógł. Jednak kiedy już poszedł na miejsce by zdać był pewny siebie, wręcz spokojny. Egzaminator wydawał mu różne polecenia, a on posłusznie wszystko robił, chociaż przecież tego nienawidził! Słuchanie innych było totalnym dnem, ale przeżył. Było to nawet fajnym doświadczeniem. Nawet jeśli mu się uda powtórzy to kiedyś. Chociaż nie przyzna się nikomu! A kurs? zdał za pierwszym razem!

Poziom I- 3

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1322
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pon Mar 07 2016, 14:29

Etap I i II

Zdała teleportacje. Inwidualną jak i łączną. To po co było jej jeszcze potrzebne prawo do poruszania się pojazdami magicznymi? Sama nie wiedziała ale z własnej chęci chciała je zrobić.
Może kiedyś uda się jej założyć rodzinę i będzie jej takowe potrzebne... Nikt tego nie wiedział, nawet ona sama. W końcu jak przewoziłaby swoją córkę czy syna? siecią Fiu? O nie, nie, nie. Zdecydowanie nie chciała aby przez przypadek wylądowały gdzieś poza jej zasięgiem. Ta opcja wydawała się najlepsza.
Egzamin nie trwał długo. Nawet po jego skończeniu nie mogła wyjść z podziwu, że się jej udało. Była z siebie naprawdę dumna. Egzaminator uścisnął jej dłoń i wrócił do swoich zajęć. Tak właśnie zaliczyła pierwszy etap. Teraz trzeba było czekać na drugi etap.
Po kilku dniach pojawiła się znów, tym razem zdając na drugi etap. Oczywiście i tym razem udało się jej zdać bez żadnych trudności.

Pierwszy etap: 3.
Drugi etap: 1

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 152
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12296-katja-beelund?highlight=Katja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12457-znajdz-sobie-przyjaciolke
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12312-sowka-katji#328160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12311-katja-beelund




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Czw Mar 10 2016, 11:10

Znalazła się w ministerstwie. Ehh... to jest ten dzień. Szybko się rozejrzała, w okolicy nie było nikogo z jej rodziny. Zresztą czego się spodziewała? Przyjęcia? Przez chwilę miała w głowie wyobrażenie biało-miętowego skutera na którym śmiga. Nie. To nie będzie tak wyglądać. Była zestresowana, jednak szybko poszła do egzaminatora. Dzień dobry, powiedziała tylko i dalej poszło jak po maśle. Zdała jak błyskawica, i wyszła z papierem uprawniającym do jazdy na podstawowych pojazdach. Fajnie by było zdać to drugie, ale o nim pomyśli potem. Teraz czekała aż zbierze odpowiednią ilość galeonów na skuter. Lub jakikolwiek inny pojazd.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 274
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 891
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Mar 12 2016, 14:50

Skończyła 18 lat już. Wypadałoby zrobić prawo jazdy, jednak nigdy nie mogła się zebrać do tego. Zawsze coś jej przeszkadzało bądź nie dawało możliwości nauki. Dopiero po odbyciu pierwszych wakacji z rodzicami pomyślała o nim. Ojciec wiele razy zbierał ją na przejażdżki aby nauczyła się obsługiwać tak skomplikowaną maszyną jak magiczny pojazd. Stawała wtedy z boku i obserwowała co robi jej ojciec. Zawsze ją to fascynowało. Z jaką łatwością udaje się mu powozić tym.
Sama dopiero podjęła się próby prowadzenia po skończeniu osiemnastu lat. Wcześniej bała się. Nie chciała skrzywdzić kogoś swoją nieodpowiedzialnością.
I oto stała, pod departamentem magicznych pojazdów. Spędziła godziny nad nauką i miała nadzieję, że nie pójdzie to na marne.
Pół godziny później, z uśmiechem na twarzy, mogła się udać po magiczne prawo jazdy.

kostki
etap I: 3 - zdane
etap II: 3 - niezdane

kolejne próby będą uzupełniane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 26
Skąd : Ennis, Irlandia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2253
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 215
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10504-pixie-alkyone-cheshire-budowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10523-pikselkowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10521-pacnij-sowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10522-pixie-alkyone-cheshire#289292




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sro Mar 23 2016, 02:01

Kości rzucone wieki temu, ale dupa leniwa i post dopiero teraz
I - 1
II - 6 i 4
III - 3 i 2; 6 - zaliczone za drugim razem
-100g za kurs i -20g za poprawę trzeciej części, czyli razem -120g


K I E R O W C A  B Ł Ę D N E G O  R Y C E R Z A

Nie mieli specjalnych wymagań poza odpowiednim prawem jazdy, a sama posada wydawała się być tak szalona, jak Pixie, dlatego dziewczyna nie wahała się długo i przeszła przez próg instytucji, udając się w odpowiednie miejsce i zdecydowanym tonem oznajmiając, że ma zamiar prowadzić tego busa. Wtórował jej wesoły brzęk ogromnych kolczyków i kilku nowych, testowych bransoletek. Kilka wizyt, kilka lekcji (tak się nazywały, ale średnio na nich uważała) i czas minął szybciej niż mogłaby się spodziewać. Siedząc nad swoją kartką z pytaniami egzaminacyjnymi myślała bardziej o tym, jakie fantazyjne odświeżacze powietrza będzie mogła wieszać na lusterku, które nie będzie jej aż tak potrzebne. Obojętnie zaznaczała odpowiedzi, skupiając się na co drugim pytaniu i w międzyczasie wpadając na pomysł życia - urządzenia rejestrujące. Niecna z niej była dziewoja, która chciała podsłuchiwać swoich pasażerów - rzecz jasna w dobrej intencji, nie myślcie sobie, że chciała zwyczajnie pośmiać się z ludzi albo wygrzebać tajne informacje, bo kto wpadłby na to, aby omawiać plan życia w Błędnym Rycerzu, przemierzającym właśnie jakieś pola, zwane powszechnie zadupiem? Egzamin chyba przystał na jej snute wewnętrznie plany, bo róg kartki zamigał wesoło na zielono, a Pixie z miną zwycięzcy opuściła salę.
Przy placu manewrowym musiała się już skupić. Pod koła podesłali jej jakiegoś debila, który na pewno miał u siebie nie taki odświeżacz, jak trzeba, a do tego brakowało mu z tyłu jakiegoś hipogryfa z plastiku, machającego skrzydłami i wydającego ostrzegawcze okrzyki przy niebezpiecznych odległościach. Zatrąbiła na pacana, jakimś cudem wydobywając wielkiego Błędnego Rycerza z opałów, popisując się manewrem i zdając mimo nielicznych błędów.
Trzeci etap był dziwnie spokojny, jakby wywiało jej wszystkich przechodniów i pojazdy sprzed nosa - aż zaczęła się zastanawiać nad tym, jak to możliwe i stwierdziła, że to podejrzane. Ktoś musiał to ukartować. Nigdy nie doszła do tego, czy miała rację, ale pierwsze podejście zakończyło się niepowodzeniem. Instruktor narzekał na brak manewrów i pokazania umiejętności, ale Cheshire patrzyła na niego tylko jak na idiotę, zastanawiając się, gdzie miała się manewrami popisać. Machnęła jednak ręką i wróciła po pewnym czasie, tym razem zdobywając swoją licencję. Brawo, Pix, świat zapachów i inwigilacji przed tobą!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   

Powrót do góry Go down
 

Departament Magicznych Pojazdów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Departament Magicznych Pojazdów
» Departament Magicznych Wypadków i Katastrof
» Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
» Departament Tajemnic
» Podręcznik do Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
ministerstwo magii
 :: 
Drugie Pietro
-