IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Departament Magicznych Pojazdów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 20
Skąd : Cambridge
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 346
  Liczba postów : 542
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6136-arianne-rose-levittoux
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6149-relacje-a-zaryzykujesz
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6150-belzebub
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7179-arienne-levittoux#204370




Gracz






PisanieTemat: Departament Magicznych Pojazdów   Czw Mar 20 2014, 12:10

First topic message reminder :


Departament Magicznych Pojazdów
Wraz z nowymi postanowieniami ministerstwa powstał departament, którego zadaniem jest regulowanie prawne spraw motoryzacyjnych czarodziei, karanie osób nieprzestrzegających zasad prowadzenia pojazdem, ale także wydawanie odpowiednich dokumentów do prowadzenia magicznych pojazdów.






Kurs - uprawnienia do prowadzenia magicznymi pojazdami

Może je otrzymać czarodziej, który pozytywnie zaliczył specjalny magiczny egzamin. Prawo jazdy należy zdobywać po kolei, nie można zacząć od najbardziej zaawansowanego. Więcej o pojazdach i stopniach magicznego prawa jazdy można przeczytać w spisie pojazdów.

WYMAGANIA:
 

POZIOM PIERWSZY:

Kości:
 

POZIOM DRUGI

Kości:
 

POZIOM TRZECI

Kości:
 








Kurs - Instruktor nauki jazdy

Ten kurs pozwoli Ci opanować wszelkie potrzebne informacje do tego, aby móc nauczać innych, chętnych do nauki czarodziejów, jak powinno poruszać się w powietrzu, aby nie wzbudzać zainteresowania mugoli. Jeśli otrzymałeś licencję. zgłoś się po nią w tym temacie.

WYMAGANIA (poziom I, II):
 

WYMAGANIA (poziom III):
 

CZĘŚĆ PIERWSZA:
Po zapisaniu się na kurs miła pani w kasie wręczyła Ci stos ksiąg, które poleciła Ci przejrzeć. Masz teraz trzy dni, na nauczenie się teorii, nim przyjdzie Ci się zmierzyć z pisemnym testem. Rzucasz trzema kostkami. Jeśli dwie na trzy kostki będą pozytywne, udaje Ci się pomyślnie zdać test i przejść do II etapu. Jeśli jednak nie, musisz poprawić pierwszy etap kursu.

Kości:
 

CZĘŚĆ DRUGA
Zasiadasz za fotelem pasażera. Twoim zadaniem będzie zapobieganie groźnym sytuacjom na drodze. Fotel obok Ciebie zajmuje wyuczony w swym zawodzie, profesjonalny instruktor, który będzie sprawdzał Twoją skuteczność. Rzucasz trzema kostkami. Jeśli dwie na trzy kostki będą pozytywne, udaje Ci się pomyślnie zaliczyć egzamin praktyczny i otrzymujesz licencję, jeśli jednak nie, będziesz musiał podejść do tego etapu ponownie.

Kości:
 







Kurs - kierowca Blednego Rycerza

Błędny rycerz to jeden z tych pojazdów wymagających opanowania kierowcy, a także radzenia sobie w stresujących sytuacjach. Celem kursu będzie ocena czy kursant ma predyspozycje do prowadzenia pojazdów magicznych oraz przygotowanie go do prowadzenia magicznego autobusu. Podstawowym wymogiem podjęcia się kursu jest właśnie odporność na stres, zorganizowanie czasowe, komunikatywność oraz posiadanie najwyższego poziomu prawa jazda.

WYMAGANIA:
 

CZĘŚĆ PIERWSZA - test kwalifikacyjny:
Mężczyzna o wzroście prawie dwóch metrów, uśmiechając się nieprzyjemnie oznajmił test kwalifikacyjny. Dostałeś arkusz z pytaniami, na którego wypełnienie masz 20 minut. Rzuć kością aby poznać wynik testu, dopóki go nie ukończysz, nie możesz przejść do dalszej części kursu.


Kości do testu:
 

Poprawa testu kwalifikacyjnego (jeśli nie zdałeś za pierwszym razem):
 

CZĘŚĆ DRUGA - plac manewrowy
Wiedza teoretyczna, którą musieliście przyswoić pozwoli wam teraz ocenić jak radzicie sobie z pojazdem, z sytuacjami które mogą spotkać Was na drodze. W tym celu zasiadacie za kółko Błędnego Rycerza, manewrując nim na placu manewrowym. Rzucasz dwiema kośćmi.


Pierwsza Kostka:
 

Druga Kostka:
 


CZĘŚĆ TRZECIA - egzamin praktyczny
Przed Tobą egzamin praktyczny. Ta część egzaminu zadecyduje czy uzyskasz licencję kierowcy Błędnego Rycerza. Rzuć dwiema kośćmi.

Pierwsza kostka:
 

Druga kostka:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 30
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 349
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1768-regis-sauveterre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1774-regis-sauveterre-relacyjki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12466-sowcia-regisa#334546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12465-regis-sauveterre#334545




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sro Mar 30 2016, 18:00

Regis zdawał wiele razy egzamin na prawo jazdy - zarówno poziom pierwszy jak i drugi. Miał już wcześniej zrobione mugolskie prawo jazdy, więc nie ćwiczył w ogóle, bo myślał, że będzie bardzo podobnie. I było, ale nie na tyle, żeby zdać.
Zdawał w różnych miejscach świata, raz w Anglii, raz w Kanadzie, w Stanach... w końcu zdał za piątym razem egzamin Nowej Zelandii i to tylko dlatego że spodobał się egzaminatorce i dała mu fory za obietnicę seksu.
Z drugim poziomem miał więcej szczęścia, bo zdał już za trzecim podejściem. W końcu będzie mógł sobie kupić jakiś zajebisty motor, jak uzbiera kasę.

kostki - I poziom: 4, 4, 4, 4, 1
II poziom: 4, 5, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 753
  Liczba postów : 167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12664-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12678-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12677-nathaniel-cole
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12679-nathaniel-cole




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Cze 11 2016, 12:20

Od dawna marzył o tym, żeby kupić sobie motor lub auto, mimo że nie zdał jeszcze nawet egzaminu na prawo jazdy. Nie śpieszyło mu się, bo wiedział, że i tak nie ma póki co pieniędzy na swój własny pojazd. Teraz miał jednak sporo czasu, dlatego odbył odpowiedni kurs i stawił się w Departamencie Magicznych Pojazdów, żeby sprawdzić swoje umiejętności. Na kursie prowadzący mówił mu, że jest bardzo zdolnym kierowcą, ale oczywiście i tak miał tremę przed egzaminem. Zawsze się stresował, kiedy miał być przez kogoś oceniany, chociaż na pewno tym razem czuł się o wiele bardziej pewny siebie niż chociażby w przypadku zdawania egzaminu z teleportacji indywidualnej.
Wreszcie dogadał się z egzaminatorem co do tego, że chciałby podejść zarówno do zdawania pierwszego, jak i drugiego poziomu prawa jazdy, po czym wsiadł na stojącego nieopodal Bravo, odpalając silnik. Kiedy tylko ruszył, zapomniał, że w ogóle zdaje egzamin. Naprawdę czuł się jak ryba w wodzie i miał dryg do prowadzenia dwu, czy czterokołowców. Po chwili jednak przypomniał sobie po co tu jest i zaczął się pilnować, by przypadkiem nie przekroczyć prędkości, czy nie złamać jakiegoś pomniejszego przepisu. W codziennym życiu kierowcy tak bardzo nie zwracali uwagi na niektóre drobiazgi, ale to był jednak egzamin, a Nate miał zamiar wypaść na nim idealnie. Przejechał więc całą trasę, wręcz wzorcowo, po czym odebrał wyrazy pochwały od swojego egzaminatora, a także dyplom prawa jazdy na poziomie pierwszym.
- Powodzenia, chłopcze. Oby poszło Ci tak samo jak przed chwilą. - Rzucił tylko niezwykle sympatyczny, wykwalifikowany kierowca, kiedy puchoński student przesiadał się za kółko Latającego Weasley'a. Chłopak bez żadnych problemów manewrował ruchem samochodu. W dodatku doskonale wzbił się w powietrze, utrzymując równowagę, a także wiedział dokładnie jak korzystać z włącznika niewidzialności. Znów bez większych rewelacji przebył wyznaczoną trasę, choć tym razem zastanawiał się czy aby w trakcie jazdy się nie zapomniał i nie przekroczył dozwolonej prędkości.
- Doskonale. Masz talent. Dlaczego nie próbujesz też podejść do egzaminu prawa jazdy trzeciej kategorii? - Zapytał egzaminator, który przekazywał mu już kolejny tego dnia dyplom. No no, Cole naprawdę miał dzisiaj szczęście. Chociaż, właściwie to nie szczęście, a smykałka do kierownicy, którą raz, że odziedziczył po swoim ojcu, dwa rozwijał sam na kursach. Puchon wyjaśnił jednak pracownikowi Departamentu Magicznych Pojazdów, że nie ma jeszcze ukończonych 20 lat i dlatego musi zakończyć swoją przygodę, przynajmniej na razie, na drugim poziomie prawa jazdy. Egzaminator skinął głową z uśmiechem, zapraszając go ponownie po jego dwudziestych urodzinach. Nate podziękował, po czym z niebywałym entuzjazmem opuścił Departament Magicznych Pojazdów, trzymając w ręku odebrane od egzaminatora dokumenty.

Kostka na Poziom I: 1
Kostka na Poziom II: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 444
  Liczba postów : 56




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Nie Cze 12 2016, 13:32

Brytyjski Departament Magicznych Pojazdów."

Poziom I

Yvette przed swoją eskapadą po świecie postanowiła wybrać się na kurs z prowadzenia magicznych pojazdów. Teleportacja nie wystarczy jej, gdyż planuje zabrać ze sobą kilka rzeczy. Dokładnie nie wiedziała ile jej te poszukiwania tego co szuka zajmie czasu. I oto znalazła się w Ministerstwie Magii, gdzie podeszła najpierw do kursu z pojazdów motocyklowy. Za pierwszym razem nie poszło jej zbyt dobrze, więc musiała następnego dnia udać się na następny. Przy drugim podejściu już było z górki, z magicznego placu poleciała w teren. Omijanie przeszkód w drodze obeszły się bez żadnej kraksy. Wracając na spowrotem na plac, otrzymała od egzaminatora certyfikat ukończenia pierwszego poziomu kursu.

Przy pierwszym podejściu kostka: 4
Przy drugim: 6

"Poziom II"

Po kilku dniach przygotowywania się do następnej części, wybrała się na zaliczenie kursu z magicznych samochodów. Tu to już nie było z górki, jeździła jak pirat drogowy. Jej przygoda skończyła się gdy zaliczyła za czwartym podejściem wydając kolejne 20 galeonów za ponowny kurs. Zbulwersowana tyloma wydanymi pieniędzmi odebrała certyfikat na poziom II i wróciła spowrotem do zamku.

Uno: 4
Dos: 2
Tres: 2
Ende: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 37
Skąd : Irlandia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 567
  Liczba postów : 209
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13194-nolan-torin-keane?nid=1#352819
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13197-nolan-torin-keane#352823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13199-poczta-nolana#352826
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13200-nolan-torin-keane#352827




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Wrz 17 2016, 21:05

Poziom 1

Nolan ze świeżą głową przystąpił pierwszy raz do egzaminu. Już dawno myślał o tym by stać się bardziej mobilnym czarodziejem, jednak głupie prawo najpierw nakazywało najpierw zdawać na kategorię 1 czyli motory, motocykle i inne tego typu rzeczy, zdecydowanie jednak wolał coś większego. Chciał posiadać auto, zawsze to było milsze podróżowanie niż teleportacja. Za pierwszym razem oczywiście nie zdał, ale kiedy przyszedł na następny dzień wszystko poszło po jego myśli i bez problemu otrzymał wymarzone prawo jazdy.

6

Poziom 2

Najwyraźniej Nolan o wiele gorzej radził sobie z pojazdami jednośladowymi, za to dość pewnie czuł się za kółkiem, kiedy usiadł na miejscu kierowcy. Przygotował się z teorii i trochę ćwiczył też samodzielnie w domu na wyimaginowanym samochodzie. Już nie mógł się doczekać kupna nowej bryki, by pojeździć sobie po Londynie i pozwiedzać wszystko z lotu ptaka. Mógł to też robić oczywiście robić na miotle, ale to mniej wygodna forma podróżowania, nie można nikogo zabrać. Było wiele więcej jeszcze argumentów na nie niż na tak. Cały egzamin wyszedł bardzo dobrze i zdał za 1 razem.

1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 45
Skąd : Dolina Godryka/Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 19
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13451-leofric-walker#358364
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13455-ciii-spokojnie-nie-gryze#358447
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13456-poczta-leo#358449
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13457-leo-walker#358456




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pon Wrz 19 2016, 21:46

Pech chyba prześladował Leofrica. Niby udało mu się za pierwszym razem zdać egzamin na mugolskie prawo jazdy, ale ciągle wisiało nad nim fatum teleportacji. Czy mu się uda? Stresował się... I chyba przez ten stres ciągle coś mu nie wychodziło. Z kobietami też mu nie wychodziło. Ciągle jakieś problemy. Przynajmniej w pracy było nieźle...
No cóż... Wsiadł do pojazdu i próbował swoich sił... Niestety nie poszło po jego myśli, więc egzaminu nie zdał.
Doszedł do wniosku, że mugolskie auto i teleportacja mu wystarczą. Woli się skupić a karierze...

/zt (dwa razy po 2)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Wiek : 21
Skąd : Uppsala, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1442
  Liczba postów : 845
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13356-ruth-wittenberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13361-relacje-ruth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13357-soho
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13358-ruth-wittenberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Czw Wrz 22 2016, 21:02

*kurs na uprawnienia do prowadzenia magicznych pojazdów - poziom I*

Na złość, wszystko na złość. Ruth miała się nauczyć teleportacji, żeby nie przynosić wstydu czarodziejskiej części rodziny pedałując na mugolskim rowerze, ale jak pełną sprzeczności jest osobą dowiedziała się (i przy okazji jej matka), kiedy pierwszy raz zobaczyła Bravo. Ten motocykl śnił jej się po nocach i Ruth doszła w końcu do wniosku, że jeśli ma się przemieszczać w magiczny sposób, to tylko na tym cudzie czarodziejskiej techniki, jakkolwiek dziwnie to nie brzmi. Och, jak ona chciała ten motor!
Pierwszą sprawą, nawet przed zarobieniem pieniędzy na jej ukochane Bravo było rozeznanie w temacie prowadzenia pojazdów i zapoznanie się ze światem zmotoryzowanych czarodziejów. Dobrze trafiła, bo aktualny "Prorok codzienny" wypuścił artykuł o domniemanych podwyżkach na paliwo. No serio?
To ma być jakiś ponury żart? Ona chce robić prawo jazdy, kupować motor a Ministerstwo wprowadza podwyżkę na eliksir napędowy? Rzecz jasna nie zostawiła tej sprawy samej sobie i pozwoliła sobie napisać, co ona myśli o tym poronionym pomyśle podwyżek, tłumaczonym rzekomym spadkiem populacji mandragor. Młoda Szwedka miała dopiero dwadzieścia lat i pewnie tyle samo pomysłów na ustabilizowanie ceny, ale przecież ona zajmowała się w swoim departamencie magicznymi pojazdami dopiero wtedy, kiedy ktoś przyładował nimi w stado mugoli, więc poza listem do gazety niewiele więcej mogła zrobić.
Przyszła jednak kolejna istotna kwestia. Aby jeździć, trzeba posiadać stosowne uprawnienia. Ruth dała się poznać rodzinie i znajomym (jak również z biegiem lat samej sobie) jako osoba, która nie do końca wczuwa się w coś, jeśli nie jest tym zainteresowana, ale jeśli coś ją zaciekawi to rozdziera niebo i ziemię, żeby poznać to coś od podszewki. Tak było z uprawnieniami pierwszego stopnia. Na kursie czuła się jak ryba w wodzie, a na motocyklu, jakby się w nim urodziła, więc kiedy przyszedł dzień egzaminu nie stresowała się w ogóle. Uwielbiała prowadzić, robiła to dobrze i wiedziała, że jeśli dostanie uprawnienia, wkrótce dostanie swoje upragnione Bravo.
Była przygotowana, opanowana i metodycznie podchodziła do każdego zlecanego zadania. Jak zawsze, kiedy chciała coś osiągnąć - skupiała się maksymalnie i nie rozglądała na boki, patrząc wyłącznie na cel. Nie szła po trupach, raczej po ścieżce, którą wyłożyła sobie wcześniejszą nauką i zaciętym charakterem.

Na egzamin weszła, przejechała zadany kurs dokładnie tak jak chciała i dostała na pożegnanie serdeczny uścisk egzaminatora. Zdała koncertowo i już zaczęła liczyć w głowie dni do zakupu wymarzonego motocykla.

zt

Kostki: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Skąd : Bukareszt - Rumunia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 691
  Liczba postów : 186
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12364-antoinette-anastasia-petru
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12519-welcome-in-my-world#337716
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12527-alexander#337903
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12518-antoinette-anastasia-petru#337712




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Paź 15 2016, 21:08

Praw jazdy. Magiczne prawo jazdy. Kto by pomyślał, że Antoinette będzie zdawała na coś tak trywialnego. Przecież wiadomym było iż będzie się albo teleportowała, alb... teleportowała. Po co jej ono. Otóż dla satysfakcji. Chciała je mieć dla samej siebie. Tak więc, gdy tylko skończyła siedemnaście lat udała się na pierwszy etap. Bez najmniejszego stresu podeszła do egzaminu Równie łatwo zdała. Oczywiście innej opcji nie było. Następny egzamin również pszedł jej śpiewająco. Zgłosiła się po niego zaraz po ukończeniu osiemnastu lat. Trzeci Etap już nie był jej potrzebny. Nie miała zamiaru prowadzić większych pojazdów.

Etap I: 6
Etap II: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Derbyshire
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 131
  Liczba postów : 49
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13771-eris-carew
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13772-kryptonim-c-e-r-b-e-r
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13774-cerberek#365372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13773-eris-carew#365371




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sro Gru 28 2016, 21:47

Magiczne prawo jazdy? Zawsze! Od małego nagabywała ojca na motor, a teraz, kiedy przestała się go tak bezwzględnie słuchać, uznała, że zrobi pierwszy poziom teraz póki może, a później? Później się zobaczy.
Odkąd miała większą swobodę miała wrażenie, że zaczęła odnosić więcej sukcesów. W Ministerstwie pojawiła się niemal o czasie. Nie zależało jej, żeby być dużo wcześniej. Wtedy miałaby więcej czasu na stresowanie się, a tak weszła niemal od razu. Pierwsze podejście i... udało się. Zdała bez problemu, egzaminator pękał niemal z dumny widząc postępy. Bez problemu otrzymała upragnione dokumenty.

Kostka: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 26
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 317
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13864-remus-pringsheim
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13879-awanturnik-bez-rozdzki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13880-pad#367019
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13875-remus-pringsheim




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Sty 07 2017, 22:43

Do egzaminu poziomu pierwszego podchodziłem dwukrotnie.
Za pierwszym razem byłem zestresowany. To ciekawe, bo denerwowałem się bardziej, niż przed meczem o mistrzostwo. Latanie mam we krwi, ale za dużo się nasłuchałem opowieści o surowym egzaminatorze, który nie wybacza najmniejszych błędów. Chyba nie chodziło o mojego, bo był całkiem w porządku, ale zanim się zorientowałem, popełniłem kilka karygodnych błędów. Na początku tylko się krzywił, ale dawał mi kolejne szanse, trudno mu było jednak odpuścić, kiedy wpadłem z rozpędem na środek skrzyżowania w centrum Londynu. Ministerstwo miało mnóstwo roboty z porządkowaniem bałaganu i wymazywaniu pamięci mugolom. Chcąc nie chcąc - nie zdałem. Wyszedłem z Ministerstwa upokorzony i zniesmaczony porażką, ale nie zamierzałem się poddawać.
Za drugim razem nikt nie chciał mnie egzaminować. Wszyscy bali się, że znów coś odpieprzę, bo poszła w eter na mój temat legenda. Teraz jednak czułem się mniej spięty. Jedyny egzaminator, który odważył się przeprowadzić test, okazał się być tym, którego obawiałem się za pierwszym razem. Koniecznie chciał mi udowodnić, że nie nadaję się do posiadania tego uprawnienia, ale ja nie byłem świadom, że jest złośliwy - robiłem swoje i dopiero po dłuższym czasie zapaliła mi się w głowie lampka informująca, że to jest ten człowiek. Tym bardziej pragnąłem udowodnić mu, że się myli.
Z niedowierzaniem wylądowaliśmy przed Ministerstwem. Pozostali egzaminatorzy patrzyli ze złośliwymi uśmieszkami w moją stronę, przekonani, że oblałem. Wyraz zaskoczenia na twarzy ich kolegi, który wpisywał mi pozytywną ocenę, był  dla nich szokiem. Kolejna legenda poszła w obieg. Jestem jednak niesamowity!

Kostki: 2 i 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 36
Skąd : Puerto la Cruz, Wenezuela
Czystość Krwi : 50%
Galeony : -641
  Liczba postów : 23
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14235-north-orion-tavora
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14240-unfair-we-re-not-somewhere-misbehaving-for-days#375856
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14241-ptys#375859
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14238-kuferek-northa#375852




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Lut 18 2017, 16:59

Pozwolenie na prowadzenie pojazdu poziomu I

Wakacje 1998 roku

Ależ mu się marzył motor! North o niczym tak nie gadał, jak o pięknym Bravo. Siedziało mu to w głowie i nawet miłość nie potrafiła przyćmić tego pragnienia. Nie była to wcale taka dziwna zachcianka - w Soletrar posiadanie takiego pojazdu było na porządku dziennym. North i tak już swoje odczekał, chciał bowiem sprawę załatwić w wakacje, a siedemnastkę miał dopiero w listopadzie... Tak więc wszystko nieubłagalnie się dłużyło. Chłopak wmawiał sobie, że dzięki temu uda mu się lepiej przyswoić materiał i będzie mu łatwiej.
W rzeczywistości po prostu naszarpnęło to jego cierpliwością. W końcu, kiedy już dotarł na ten kurs, narobił paru głupot - drobiazgów. Niestety sam był perfekcjonistą i wcale nie zdziwił się, gdy nie udało mu się zdobyć licencji na pojazd. Nie był pewny kiedy będzie mógł wrócić, ale nie zamierzał odpuścić i doskonale wiedział, że następnym razem pójdzie mu o niebo lepiej. Teraz jego ambicje nie pozwoliłyby mu na wynik słabszy od idealnego!

Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 29
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 156
  Liczba postów : 46
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14456-william-a-carstairs?nid=1#383051
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14469-hello-i-m-awkward#383376
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14470-will-carstairs#383377
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14473-william-a-carstairs#383406




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Kwi 29 2017, 23:43

Retrospekcja
2004


Poziom I
4
3


Nigdy nie uważał się za najbardziej męskiego mężczyznę na świecie, niech to będzie jasne! Przynajmniej nie w ten stereotypowy sposób, mówiący, że prawdziwy facet ma brodę po pas, pewien element anatomii po kolana, daje potem, nie gotuje, bo to zadanie dla baby i żyje w wiecznym bałaganie, czekając aż owa baba mu posprząta. Stereotypowa męskość była co najmniej idiotyczna. Posiadał jednak kilka takich sztampowych "męskich" przymiotów,z których jednym z nich na pewno była całkowita fiksacja na temat pojazdów. Od małego! Ciekawiła go ich budowa, najchętniej wszędzie dostawałby się przy pomocy samochodu, a magię i mechanizmy, które wprawiały je w ruch, uważał za majstersztyk. Dorastając, zamiast ekscytować się wizją egzaminu na teleportację, on wyczekiwał dnia, w którym skończy te upragnione siedemnaście lat i będzie mógł w końcu dostać papierek pozwalający prowadzić! Oczywiście, że za pierwszym razem mu się nie udało; rzadko cokolwiek udawało mu się za pierwszym razem, okay? Pamiętał swój pierwszy pocałunek. Starszy William pamiętał też pierwszą noc spędzoną z kobietą. Wszelkie "pierwsze próby" w czymkolwiek były całkowitą porażką, wywołującą później przez lata skrzywienie niechęci, na samo wspomnienie. W tym konkretnym przypadku, totalnie pomylił gaz z hamulcem i gdyby nie szybka reakcja egzaminatora, na pewno spowodowałby groźny wypadek.. Nic się nikomu nie stało, ale jednak, niesmak pozostał, a wstyd snuł się za nim jak jakiś groteskowy cień przez kolejne długie dni. Dramat! Dzięki Merlinowi, drugie próby zawsze są lepsze. Z poprawki, wyszedł z szerokim uśmiechem na ustach, mimo że trafił na dokładnie tego samego egzaminatora.. Może dał mu łatwiejszą trasę? Może chciał go już mieć z głowy, widząc, że ten gówniarz za nic nie odpuści? Może. Nie ważne. Liczyło się to, że teraz był już uprawniony do prowadzenia swoich ukochanych, mechanicznych zabaweczek!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 454
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 456
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Pią Cze 09 2017, 14:37

Kurs - kierowanie Magicznymi Pojazdami

Poziom 1

Marzec 2014, Kapsztad

Do egzaminu na pierwszy stopień prawa jazdy podszedłem krótko po moich siedemnastych urodzinach i zdaniu testu z teleportacji. Podczas całego kursu szło mi świetnie, więc tego samego spodziewałem się po egzaminie praktycznym. Tak jak przystało na pierwszy stopień zdawałem na motocyklu - cały egzamin trwał maksymalnie pół godziny, gdyż szło mi tak świetnie, że egzaminator bez wahania wręczył mi upragniony dokument.

Kostka: 1

Poziom 2

Czerwiec 2015, Berlin

Do egzaminu drugiego poziomu na prawo jazdy podszedłem kilka dni po zdobyciu licencji na teleportację łączną. Muszę przyznać, że nie podszedłem do tego egzaminu wystarczająco poważnie - bardzo chciałem jeździć samochodem, a wynik mojego egzaminu pierwszego stopnia przekonywał mnie, że pójdzie mi równie wyśmienicie. Niestety prawda okazała się zgoła odmienna - wprawdzie poruszanie się autem w powietrzu szło mi doskonale, ale gdy tylko zaczęliśmy poruszać się po mugolskiej jezdni okazało się, że nie jest tak łatwo jak się spodziewałem. Dotychczas jeździłem w krajach, które miały ruch lewostronny (pierwszy stopień zdawałem w RPA, poza tym jeździłem po Londynie w wakacje), więc nie do końca radziłem sobie z niemieckich prawostronnym. Zawaliłem sprawę i chociaż mało brakowało mi do zdania to niestety się nie udało.

Kostka: 5

Lipiec 2015, Sztokholm

Do poprawki egzaminu podszedłem znacznie poważniej niż do pierwszego terminu. Postanowiłem, że podejdę do egzaminu w Sztokholmie, w czasie pobytu u dziadków. Wcześniej wziąłem jazdy z instruktorem i przećwiczyłem wraz z dziadkiem jazdę po prawostronnych ulicach. Te starania dały bardzo pozytywny skutek - tym razem udało mi się zdać bez problemu.

Kostka: 1

Poziom 3

Czerwiec 2017, Londyn

Nigdy nie sądziłem, że będziemy potrzebny mi trzeci stopień prawa jazdy, więc po dwudziestych urodzinach nie podszedłem do egzaminu. Po kilku miesiącach zdałem sobie jednak sprawę, że aurorem będę dopiero za kilka lat, więc w międzyczasie warto byłoby chwycić się jakieś innej fuchy. Skoro lubiłem motoryzację, to dlaczego nie coś w tym kierunku? Potrzebowałem jednak trzeciego stopnia prawa jazdy. Do egzaminu przygotowywałem się kilka tygodni, a gdy nadszedł jego dzień zdałem śpiewająco!
Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 454
Dodatkowo : Ćwierć wil
  Liczba postów : 456
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14409-lyskowe-relki#381609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14410-krysia#381611
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Departament Magicznych Pojazdów   Sob Cze 17 2017, 22:53

Kurs na instruktora nauki jazdy - wrzucam, żeby nie zgubić kostek, potem napiszę posta

Zawsze bardzo lubiłem samochody dlatego wiedząc, że będę mógł zostać aurorem dopiero po zakończeniu szkoły dlatego zamierzałem podjąć pracę związaną z motoryzacją. Jako, że nie byłem zbyt pilnym uczniem i z uwagą traktowałem jedynie zajęcia potrzebne mi do podjęcia pracy aurora mogłem przeznaczyć swój wolny czas na dorabianie - postanowiłem dołączyć do grona kierowców Błędnego Rycerza, a w luźniejszych okresach demonstrować ludziom jak należy jeździć magicznymi pojazdami - stąd potrzebne były mi dwa kursy.

Kurs na Kierowcę Błędnego Rycerza

Etap 1 - test
Trudno ukryć, że z racji tego iż byłem naprawdę niezłym kierowcą to w ogóle nie obawiałem się egzaminu praktycznego, za to teoria spędzała mi sen z powiek. Nie lubiłem się uczyć na pamięć, a moje znośne oceny zawdzięczałem egzaminom praktycznym (zaklęcia rzucałem pierwszorzędnie!) i byciu szczęściarzem. Tym razem postanowiłem się jednak przyłożyć, bo było mi szkoda czasu (i pieniędzy) na poprawkę. Pytałem ludzi, którzy już zdawali egzamin, zakuwałem i robiłem wszystko by zapamiętać jak najwięcej informacji. Jakie było moje zdziwienie gdy na egzaminie okazało się, że większość pytań nie wymaga wiedzy, a jedynie kreatywności, a tej, biorąc pod uwagę wszystkie szkolne kary od których się wymigałem, zdecydowanie mi brakowało. Usprawiedliwienie na dwudziestotrzysekundowe spóźnienie? Nie ma sprawy, w szkole ciągle się spóźniałem. Było mnóstwo pytań tego typu, dlatego nie byłem szczególnie zaskoczony, gdy po udzieleniu przeze mnie odpowiedzi na ostatnie pytanie prawy róg mojej pracy zamigał na zielono - zdałem! Czekała mnie jeszcze dwa egzaminy praktyczne następnego dnia, a byłem pewny, ze pójdzie mi jak z płatka.

Kostka: 2

Etap 2 – plac
Następnego dnia z nieskrywanym entuzjazmem pojawiłem się na egzaminie praktycznym. Moja mina chyba rozzłościła egzaminatora, bo od początku był wobec mnie strasznie oschły. Zaczęliśmy od placu - wykonałem na nim wszystkie zalecone przez mężczyznę zadania, żadne nie sprawiło mi problemu, ale mimo to mężczyzna za wszelką cenę starał się udowodnić mi, że się do tego nie nadaję. W końcu nie mogąc znaleźć żadnego błędu, który by mnie wyeliminował zaliczył mi ten etap - byłem jednak pewien, że będzie się starał za wszelką cenę odegrać w czasie jazdy po mieście.

Kostki: 5,5,4 (parzysta, zdaję)

Etap 3 – miasto
Wszystko szło jak z płatka. Niemalże nigdzie nie pojawili się mugole, nie zobaczyłem ani jednego magicznego pojazdu. Bez problemu mknąłem ulicami Londynu ciesząc się, że wszystko idzie tak pomyślnie. Jedynym co powstrzymywało mój entuzjazm była skwaszona mina egzaminatora, który bardzo skrupulatnie robił notatki. Gdy wróciliśmy na plac manewrowy zaczął wytykać mi błędy - niemalże ze wszystkie były niedostrzegalne, wyjątkiem były dwa nie za dużo przewinienia, które w opinii egzaminatora były rażące. Po długich dywagacjach nad moją beznadziejnością mężczyzna postanowił mnie jednak przepuścić, chociaż odnosiłem wrażenie, że jedynym tego powodem była niechęć do ponownego egzaminowania mnie.
Nie posiadałem się z radości. Wyskoczyłem z pojazdu dumnie dzierżąc w dłoni zwitek potwierdzający zdanie egzaminu.

Kostki: 5, 5, 6 (zdaję)




Kurs na instruktora nauki jazdy

Etap 1
Spodziewałem się, że egzamin na instruktora nauki jazdy będzie dużo większym wyzwaniem niż ten na kierowcę i miałem rację - otrzymałem całą masę materiałów, które musiałem opanować w niecałe trzy dni. Nie było tutaj miejsca na kreatywność, liczyła się tylko i wyłącznie wiedza.
Bez problemu opanowałem wiedzę dotyczącą ukrywania pojazdu przed mugolami - na początku trzy główne sposoby (czyli przycisk ukrycia, proszek natychmiastowego zniknięcia oraz zaklęcie niewidzialności) odrobinę mi się myliły, jednakże po czasie udało mi się je opanować perfekcyjnie i wiedziałem, że na egzaminie nie przysporzą mi żadnego problemu. Byłem niemal pewien, że zdecydowanie gorzej pójdzie mi nauczenie się rozdziału o zachowaniach w sytuacjach stresowych - okazało się jednak, że bez problemu zapamiętałem sześć sposobów awaryjnego lądowania.
Ku mojemu zdziwieniu najwięcej problemów sprawiła mi nauka wypełniania kart egzaminowania - te wszystkie rubryczki były tak chore, że gdyby egzamin dotyczył tylko tego to najprawdopodobniej bym nie zdał. Na szczęście był to jedynie element i mimo, że popełniłem w nim błędy udało mi się zdać egzamin teoretyczny.

Kostki etap 1: 2,1,5


Etap 2
Egzamin praktyczny wydawał mi się dużo łatwiejszy niż teoria, ale mimo to piekielnie się stresowałem. Ja wcielałem się w rolę instruktora, który miał korygować błędy uczącego się jeździć.
Niestety trochę schrzaniłem sprawę - mieliśmy dostać się na drugi koniec miasta, a finalnie wylądowaliśmy w punkcie wyjścia. Na szczęście egzaminator przymknął na to oko ze względu na to, że inne aspekty poszły mi znacznie lepiej - zwracałem uwagę nawet na drobne niedociągnięcia "ucznia", a przy okazji udało mi się zaproponować kilka naprawdę niezłych manewrów, na co egzaminator zareagował z podziwem zupełnie zapominając o tym, że źle go pokierowałem.
Udało mi się zaliczyć!

Kostki etap 2: 5,4,3



Ostatnio zmieniony przez Lysander S. Zakrzewski dnia Wto Cze 20 2017, 13:33, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Departament Magicznych Pojazdów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Departament Magicznych Pojazdów
» Departament Magicznych Wypadków i Katastrof
» Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
» Departament Tajemnic
» Podręcznik do Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
ministerstwo magii
 :: 
Drugie Pietro
-