IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 New Magic Theatre

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Kornwalia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4302
  Liczba postów : 1823
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5500-isolde-bloodworth#159733
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5523-powiazania-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5520-isolde-bloodworth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7230-isolde-bloodworth#204739




Gracz






PisanieTemat: New Magic Theatre   Pią 21 Mar 2014 - 12:15


New Magic Theatre


To niezwykłe miejsce powstało dosłownie kilka lat temu jako opozycja do kostycznego (w mniemaniu wielu młodych artystów, aktorów, scenarzystów i reżyserów) Magic Royal Theatre. New Magic Theatre to scena awangardowa, promująca nowych artystów, ich świeże, często bardzo kontrowersyjne pomysły, eksperymenty twórcze. Tutaj możesz spodziewać się dokładnie wszystkiego, począwszy od aktorów biegających wśród widowni i mierzących ci obwód czaszki, poprzez przyczepione do baloników puszki pigmejskie kołyszące się pod sufitem, aż po milczące, nieruchome postaci oplecione złocistymi smugami światła będące metaforą... właściwie nie wiadomo czego, interpretacja zależy od ciebie!
Wewnątrz znajduje się mała kawiarnia, w której toczą się najdziwniejsze rozmowy, widzowie mogą porozmawiać z aktorami lub reżyserem, przedyskutować pewne aspekty sztuki, wyrazić swoje zdanie. Jak wygląda scena? To trudne pytanie, gdyż wystrój zmienia się zależnie od potrzeb - raz widownia znajduje się na scenie i chcąc nie chcąc, stajesz się częścią przedstawienia, kiedy indziej obserwujesz wszystko z góry albo siedzisz bezpośrednio na podłodze. To z pewnością ciekawe doświadczenie, choć nie wszystkim odpowiada.  

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 71
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 288
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 284
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3264-nauczyciele-fabularni
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3545-howard-forester




Specjalny






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Czw 5 Cze 2014 - 21:30

Czasem dobrze się trochę przewietrzyć, ucywilizować, bo jednak spójrzmy prawdzie w oczy – siedzenie w starym zamczysku i wkuwanie daty pozornego spalenia na stosie takiej i takiej czarownicy, ćwiczenie właściwego ruchu nadgarstka przy rzucaniu danego zaklęcia czy karmienie hipogryfów fretkami nie ma najlepszego wpływu na młodzież, która zwyczajnie dziczeje. Dlatego profesor Forester wykorzystał swoje rozległe kontakty, by zabrać młodych czarodziejów do teatru – New Magic Theatre, który słynął z niekonwencjonalnych rozwiązań, odważnych przestawień, które w równej mierze zachwycały, co gorszyły. Niektórzy mogli uważać, że to bardzo niedobry pomysł – po co pokazywać młodym takie rzeczy, które mogły tylko ich zdemoralizować albo zniechęcić do sztuki – ale Howard Forester uważał, że umiejętność krytycznego spojrzenia na to, co było sztuką albo zgłaszało pretensje do określania się tym mianem, jest konieczna.
W każdym razie wprowadził swoje stadko do środka i rozejrzał się po hallu w poszukiwaniu dyrektora teatru, który swego czasu był jego uczniem! Tak, tak, drodzy państwo, właśnie tak było! Jednak ten jakoś nie nadchodził, ale pojawiły się za to urocze dziewczyny, najwyraźniej wydelegowane, by przywitać młodych czarodziejów i ich profesora. Miały dla nich nawet drobne podarunki!

Rzut jedną kostką:
1 – ojej, otrzymujesz torebkę cytrynowych dropsów, które po rozgryzieniu sprawiają, że przez kwadrans mówisz wierszem! Zachowaj kilka na inną okazję, nie wiadomo, kiedy mogą się przydać!
2 – ha, na początku nie wiedziałeś, o co chodzi, ale po chwili zrozumiałeś – dziewczyna, która okazała się być też szatniarką, wręczyła ci śliczny breloczek z napisem „New Magic Theatre”, który świeci w ciemności, ilekroć powiesz „sztuka dla sztuki” i ogrzewa dłonie, kiedy jest ci zimno.
3 – dziewczyna uśmiechnęła się do ciebie uroczo i nałożyła ci na twarz maskę komiczną – od razu poczułeś przypływ dobrego humoru, choć sam nie wiedziałeś, co tak cię uradowało. Doskonała metoda na chandrę!
4 – na pierwszy rzut oka twój podarunek wyglądał na zwykły program teatralny, więc poczułeś się trochę zawiedziony, ale oto spotkała cię miła niespodzianka, bo kartonik zaczął sam recytować fragmenty sztuki – w dodatku głosami aktorów, więc będziesz mógł  nie tylko podzielić się wrażeniami z kimś, kto nie miał tyle szczęścia i nie mógł obejrzeć tej sztuki, ale również pozwolić mu jej wysłuchać!
5 – dostałeś... parasolkę! Tak, to parasolka, która nie wymaga trzymania w dłoni, tylko po prostu leci nad tobą, osłaniając od deszczu. Jest wyjątkowo elegancko wykonana i zmienia kolor zależnie od upodobań właściciela. Co to ma do teatru...? Nikt nie wie. Ale chyba powinieneś się cieszyć.
6 – otrzymujesz kalendarzyk – codziennie, tuż przed północą, pojawi się obok daty wierszyk, opisujący, co przyniósł ci los tego dnia. Po latach może być to wspaniała pamiątka!



Macie czas do soboty wieczór - tak plus minus 22:00 - potem pojawi się kolejny post. Będziecie mogli dołączać też później, jednak wtedy musicie uwzględnić wszystkie kostki w jednym poście. Ostatniego, trzeciego, możecie się spodziewać pewnie koło wtorku, ale zobaczymy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1304
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7393-katniss-johnson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7396-niezrozumiana-przez-nikogo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7406-tutaj-katniss-johnson-zostaw-wiadomosc
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7405-katniss-johnson




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Czw 5 Cze 2014 - 21:50

Katniss lubiła Hogwart. Zamek, otaczające go mury, błonia... Ale krajobraz ten był jednolity. Jej zdaniem powinni częściej wychodzić, mieć styczność z cywilizacją. Podobnie chyba uważał profesor Forester, który tym razem zabrał chętnych do teatru. Oczywiście, gdy Gryfonka o tym usłyszała, od razu się zapisała. Teatr był czymś głębszym. Odchamiaczem, czymś nowym i intrygującym. A dla lubiącej się ruszać po scenie dziewczyny była to wspaniała okazja, by zaobserwować grę aktorską i zachowania na scenie. Może czegoś się nauczy i zabłyśnie na kolejnych zajęciach teatralnych organizowanych w Hogwarcie?
Panna Johnson rozglądała się wokół, chłonąc wszystko łapczywie. Tyle świateł, ludzi, wiszących w powietrzu emocji! Jakby tego było mało, dostała pamiątkowy breloczek od pani szatniarki. Uśmiechnęła się z wdzięcznością, słuchając jego instrukcji. Ogrzewacz do łapek, cudownie! Dla takiego zmarźlucha jak ona upominek był dobrany idealnie. Grzecznie szła z grupką za profesorem, nie mogąc doczekać się dalszych wydarzeń i atrakcji.

2 - ogrzewający breloczek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 220
  Liczba postów : 372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8167-naya-valley
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8170-naya
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8173-napisz-do-nayi#226719
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8172-naya-valley




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Czw 5 Cze 2014 - 22:23

Perspektywa wyjścia do teatru była dla niej czymś, czego po prostu nie mogła przegapić. Kochała sztukę. Zaczynając od malarstwa, kończąc na właśnie teatrze. Dlatego gdy usłyszała o wycieczce ucieszyła się jak rzadko kiedy. W końcu nie często wychodzili gdziekolwiek. Pomijając Hogsmeade oczywiście, a jej się po prostu zaczynało nudzić. Jak każdy człowiek potrzebuje jakiegoś zróżnicowania. Widocznie profesor Forester też tak uważał. I bardzo dobrze zresztą!
Gdy weszli już do pomieszczenia, przy wejściu przywitały ich szatniarki, które każdemu z osobna wręczały drobny podarunek. Naya dostała breloczek z logiem teatru, który ponoć świeci w ciemności i ogrzewa ręce, gdy jest zimno. W sumie fajna sprawa. Bo dziewczyna miała prawie zawsze zimne ręce. Nawet, gdy było jej gorąco.
Tak więc, gdy już wszyscy podostawali upragnione podarunki, wraz z nauczycielem powoli skierowali się w stronę głównej sali.

2- breloczek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 74
  Liczba postów : 74
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8516-chantel-dwight
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8517-powiazania-chantel
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8519-sowka-cassie#241037
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8518-chantel-dwight




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 10:07

Kiedy Chantel dowiedziała się o dzisiejszym wyjściu do teatru, przypomniała sobie dawne czasy. Czasy dzieciństwa, gdy wraz z rodzicami byli na każdym ciekawszym, czy też ważniejszym przedstawieniu. Panna Dwight kochała teatr. Uwielbiała patrzeć, jak aktorzy przybierają najróżniejsze kreacje. Te piękne stroje, teatralne gesty... Coś wspaniałego. Jakże więc mogła przeoczyć możliwość odwiedzenia teatru? Chantel czuła niedobór sztuki. Rodzice przyzwyczaili ją, że to ważna część ludzkiego życia i czasami trzeba się przysłowiowo odchamić. W Hogwarcie panna Dwight czuła się dobrze, naprawdę dobrze. Lubiła to miejsce, jego atmosferę, uczyć się nowych rzeczy. Jednakże potrzebowała od czasu do czasu się od tego oderwać. Jak od wszystkiego.
Krukonka wraz z innymi entuzjastami przedstawień teatralnych, podążała za profesorem w stronę teatru. Na wejściu przywitały ich szatniarki, wręczając każdemu podarunek. Chantel dostała kalendarzyk z wierszami - trafiły idealnie.

kostka - 6. na przyszłość pamiętaj, że rzucamy w specjalnym temacie tutaj ^^


Ostatnio zmieniony przez Chantel Dwight dnia Pią 6 Cze 2014 - 10:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : czarodziejska wioska Frihet, Szwecja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 734
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 554
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8096-leonardo-taylor-bjorkson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8122-chodz-do-leosia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8123-sowka-leosia#225778
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8124-leonardo-taylor-bjorkson#225780




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 12:24

Leonardo nie był fanem teatru, to fakt. Jednak gdy dowiedział się, że to profesor Forester organizuje wyjście do teatru, nagle zechciał się tam znaleźć. W jakiś niewytłumaczalny sposób poprzez dwie lekcje magicznego gotowania polubił tego człowieka niesamowicie i w jego mniemaniu coś, co on organizuje nie może być ani trochę kiepskie. Tak więc gdy nastał dzień wyjścia do teatru, stawił się oczywiście jako jeden z pierwszych. Miał nadzieję na coś naprawdę ekstra! Podobno teatr ten nie był zwykłym, nudnym teatrem, a teatrem nowoczesnym, który rezygnował ze starych konwencji. Gdy weszli już do teatru, Leo nie bardzo wiedział co ma ze sobą zrobić. Po chwili jednak podeszła do niego dziewczyna, być może szatniarka, która wręczyła mu śliczny breloczek, z napisem "New Magic Theatre". Ciekawe. Po chwili dodała jeszcze, że świeci o w ciemności po wypowiedzeniu słów "sztuka dla sztuki" i rozgrzewa zmarznięte ręce. Idealny prezent dla chłopaka. Jego ręce zawsze są zimne jak lód - przyjemnie będzie móc chociaż od czasu do czasu jego sobie ogrzać, nawet jeśli tylko za pomocą breloczka, a nie dłoni tej dość ładnej pani szatniarki, która wydawała się zainteresowana Leonardo jako facetem. On też nie był bez winy, ponieważ dużo i często spoglądał na tą dziewczynę, nawet, gdy ona rozmawiała już z innymi zainteresowanymi przedstawieniem.

2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1486
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1356
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 12:40

Katherine wybrała się do teatru o zacnej nazwie "New Magic Theatre" tylko dlatego, że chciała jakoś odetchnąć od siedzenia w zimnych zamkowych murach. W dodatku jak tylko dowiedziała się, że Naya też idzie to tylko do niej dołączyła.
-Cześć kochanie- przywitała się z nią i dała jej całusa w policzek ściskając przy tym lekko. Coś dzisiaj miała wyjątkowo dobry nastrój, poza tym rodzinę trzeba było szanować. Jakby się uprzeć to były bardzo do siebie podobne, no ale przecież w końcu były rodziną prawda? Otóż to.
-Mam nadzieję, że będzie to coś ciekawego, nie jakiś nudny spektakl na którym się śpi- zażartowała do kuzynki po czym oddała swoją kurtkę do szatni. Przy wejściu otrzymała też paczkę cytrynowych dropsów, które rzekomo po zjedzeniu sprawiały, że mówiło się wierszem, wolała więc nie ryzykować i ich nie jeść. Może je komuś odsprzeda.

1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 493
Dodatkowo : wilkołactwo
  Liczba postów : 846
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2239-amelia-wotery?highlight=Amelia+Wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2243-amelia-wotery
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5271-sowka-amelii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7243-amelia-wotery




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 13:28

Amelia po ostatnich i właściwie jedynych zajęciach teatralnych prowadzonych przez Nikodema z Ravenclaw'u była bardzo zafascynowana teatrem. Gdy pojawiła się możliwość wyjścia na przedstawienie, to po prostu prawie pobiegła się zapisać na tą listę. Szczególnie, że organizował ją profesor Forester, którego ostatnio bardzo polubiła. Nie chciała sprawić mu zawodu i nie pojawić się na tym wyjściu. Poza tym, było to też niezłym usprawiedliwieniem na odpuszczenie sobie pracy zaliczeniowej z eliksirów, chociaż na jakiś czas. Mogła bez wyrzutów sumienia pojechać do Londynu, w końcu w jakiś sposób też się tutaj edukowała, prawda? Gdy weszli do teatru, jakaś dziewczyna, panna Wotery przypuszczała, że jest to z pewnością szatniarka, wręczyła jej parasolkę, informując przy tym, jaka jest ona niezwykła. Amelia nie musiała trzymać jej w dłoni, parasolka po prostu unosiła się w powietrzu, no a poza tym - zmieniała kolor zależnie od upodobań właściciela! Zatem Amelia mogła iść z różową parasolką. Jeśli uznała, że jest to zbyt rażący kolor, zmieniała go na czarny. Dla niej bomba! Chociaż niewiele miało to wspólnego z teatrem, panna Wotery wiedziała, że ten prezencik będzie jej bardzo przydatny w deszczowe dni, w które będzie musiała opuścić zamek lub swoje mieszkanie. Uśmiechnęła się lekko do siebie i stanęła gdzieś w pobliżu profesora Forestera coby słyszeć dokładnie, co do nich mówi.

5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 216
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 88
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8439-nadia-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8445-nadia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8446-salazar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8444-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 14:10

Kiedy dowiedziała się, że profesor Forester organizuje wypad do teatru po prostu nie mogła się nie zapisać. Nadia lubiła chodzić do teatru, doskonale pamiętała pierwszą sztukę, na którą poszła z dziadkami. Zdecydowanie nie był to spektakl dla dziecka w jej wieku, ale wrażenia i emocje, które wywołało przedstawienie było impulsem do dalszego i coraz częstszego odwiedzania teatru.
Kiedy całą grupką weszli do pomieszczenia Nadia uśmiechnęła się nieznacznie. Wspomnienia, które niosło to miejsce zaczęły powolutku napływać. Niechętnie je zatrzymała, kiedy dotarli do szatni. Oddała swój płaszcz. Osoby przed nią otrzymywały jakieś drobne upominki od pań szatniarek, ona również dostała drobiazg. Kalendarzyk, w który każdej nocy w okolicach północy pojawiał się krótki wierszyk, który mówił co przyniósł dzień. Jedna z koleżanek z dormitorium miała coś takiego, dostała go na początku roku od babci. Dziewczyna nieraz pokazywała jej wierszyki, które naprawdę trafnie mówiły o tym, co się działo. Zresztą fajna pamiątka, prawda?

6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Rumunia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 309
  Liczba postów : 200
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8135-karta-postaci-panny-vraught#226114
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8174-chcesz-poznac-ta-dziewczyne-z-adhd#226790
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8176-lenka-vraught#226813
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8177-lena-vraught#226815




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 16:10

Pojawiła się patrząc wokoło na teatr. Musiała przyjść na jedyną taką lekcję, która jest poza murami zamku. Było to takie nie spotykane, że Lena nie wiedziała jak się zachować. Patrząc wzrokiem większość nie znała, ale niektórych znała z widzenia na korytarzach. W ciągu tych ostatnich miesięcy dziewczyna przyswoiła się z Hogwartem. Ściągnęła kurtkę i spojrzała na jakieś panie, które przyniosły podarunki dla każdego ucznia. Sama dostała od pani z rudymi włosami. Ale nie dostała do ręki... Jakby inaczej! Przecież trzeba bezczelnie włożyć mi jakąś idiotyczną maskę na głowę. Już chciała na nią się wydrzeć, gdy w jej głowie zapanował dziwny dobry humor. Nie wiedziała co pomyśleć, pewnie ta maska właśnie to robi. Lena trochę się rozczarowała takim prezentem, ale po ściągnięciu maski podziękowała rudowłosej i cofnęła się o kilka kroków. Nigdy nie chciała być w centrum uwagi i to się dziś nie zmieniło. Czekając na dalsze polecenia nauczyciela rozejrzała się dokładniej.

(3)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1486
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1356
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 16:32

Katherine rozejrzała się po salce. Wszyscy praktycznie na razie dostawali jakieś prezenciki i pokazywali je sobie i cieszyli się z tego jak małe dzieci. A ona? Ona tylko czekała i liczyła na to, że będzie mogła się z kimś wymienić na te swoje całe dropsy bo nie miała nawet zamiaru ich jeść. Widząc swoją siostrę od razu wpadł jej do głowy pomysł, że może podłoży jej te dropsy. Wtedy tamta mogła sobie recytować wiersze, no bo do Katherine raczej takie coś nie pasowało. Ona raczej nie interesowała się nigdy sztuką, samo aktorstwo którym się posługiwała było wyuczone samoczynnie. Nie ćwiczyła nigdy, tylko jakoś samo to wszystko jej przychodziło. Widziała wielu znajomych tutaj, albo osób które po prostu kiedyś miały okazję z nią współpracować na zajęciach i to na przyjemnych warunkach, bo tak się składało że panna Russeau, ta starsza bliźniaczka miała tego dnia lepszy humor i była miła. Wiele osób myliło też ją z młodszą siostrą bliźniaczką o imieniu Nadia, a potem zaczynało się piekło. Bo Katherine zaczynała swoje małe piekło. Teraz na razie podeszła do Nadii i zabrała jej kalendarzyk przyglądając się mu, a potem jej go oddając.
-Nic ciekawego Nadio- powiedziała uśmiechając się lekko do niej i odchodząc tanecznym krokiem dalej. Dostrzegła Layę, ona była bodajże z wymiany, ale nie pamiętała tego do końca. Kiwnęła do niej ręką po czym podeszła bliżej.
-Stylowa maska skarbie- powiedziała słodkim głosikiem, uśmiechając się przy tym grzecznie, miała tylko nadzieję, że dziewczyna nie odbierze tego jako złośliwość tylko odpowie jej tym samym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kraków, Polska
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 244
  Liczba postów : 185
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8355-wojtek-zielinski
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8357-kloc-sie-ze-mna#235046
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8358-skoro-juz-musisz#235049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8356-wojtek-zielinski#235042




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 17:22

Nie wiedział Zieliński dlaczego się wybrał do teatru. Nie przepadał za takimi miejscami. Bardziej unikał niż się do nich rwał. Skoro już znalazł się w tej Anglii to postanowił jednak skorzystać z takiej możliwości. Z ciekawości się wybrał. Żeby zabić monotonnie, która się gdzieś powoli zaczynała wkradać. Wybrał się na wycieczkę. Do miejsca za którym nie przepadał. Co na Anglia robiła z ludźmi…
Na miejscu od początku zaczął kręcić nosem. Podeszła jeszcze do niego jakaś dziewczyna i wręczała mu prezent. Niby miłe. Cieszyć się może powinien. Tylko na co mu parasolka. Rzuci w kąt zaraz i zapomni o niej. To było pewne. Możliwie, że da komuś na prezent kiedy jak zawsze w ostatniej chwili dowie się o czyiś urodzinach. Albo ktoś mu przypomni. Niby zawsze starał się wcześniej o takich rzeczach Zieliński pamiętać, ale wiadomo jak było. Stanął gdzieś z boku, aby zacząć podpierać ścianę. Do prawdy nie wiedział co go podkusiło, aby tutaj przyjść. Taki już był, że zaczynał marudzić. Zawsze. Zawsze znalazł powód do tego, aby pokazać palcem coś co mu się nie podobało. Musi się ogarnąć ten Zieliński, bo zaczyna się robić gorszy niż starsze panie. Te, które wiecznie narzekają na swój nędzny los. A nie chciał taki być. Tylko co zrobić skoro wszystko pcha go do takich działań. Spojrzał po innych wyszukując w tłumie jakiś przyjaznych osób. Jednej. Kogokolwiek.


5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : I
Skąd : Mumbai, Indie
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 164
Dodatkowo : animag - wąż
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8469-anjali-narayana#240019
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8475-anjali-s-friends-and-foes#240026
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8476-sowka-anjali#240029
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8478-anjali-narayana#240034




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 17:28

Samo wyjście do teatru jakie takie nie było zbytnio ciekawe, Anjali nie interesowała się teatrem czy sztuką. Były jednak plusy takiego wyjścia. Przede wszystkim czas spędzony poza murami zamku na pewno dobrze wpłynie na każdego. W końcu ileż można było tam siedzieć? Pooglądanie po drodze Londynu dobrze wszystkim zrobiło. Zobaczyła Katherine ze swoją kuzynką, do której uśmiechnęła się i pomachała. Nie wiedziała, czy im przeszkadzać, w razie czego to Russeau ją zawoła.
Miała dużą nadzieję, że przedstawienie będzie krwiste, albo pełne seksu, albo najlepiej jedno i drugie naraz. W końcu ten teatr ponoć wystawiał jakieś bardziej interesujące sztuki niż większość, tak więc Anjali nie traciła nadziei. Szukała wzrokiem Anissy, Angven albo Rosemarie, ale nie mogła ich jakoś wyłapać w tym morzu ludzi. Potem stanęła przed dziewczyną, która miała dla niej drobny podarunek. Okazał się nim być program teatralny mówiący głosami aktorów. Serio, taki beznadziejny, nie pasujący do niej prezent? No serio? Popatrzyła z żalem na parasolkę, która jej w tym klimacie dużo bardziej by się przydała. Niezbyt zadowolona, stanęła w pobliżu Katherine i zaczęła rozglądać się za kimś naiwnym do wymiany. Zobaczyła, że Wojtek Zieliński ma właśnie upragnioną przez Hinduskę parasolkę. Podeszła do niego parę kroków i powiedziała uśmiechając się niezwykle miło.
-Ładna parasolka. Na pewno będzie Ci długo służyć. Zazdroszczę, sama bym chciała mieć taką, bo niestety nie wzięłam żadnej z domu. była prawie pewna, że chłopak w typie Zielińskiego nie będzie jej używać.

4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 887
  Liczba postów : 695
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7043-laura-blaise#200970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7046-laura#200988
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7047-laurowe-listy#200989
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7166-laura-blaise#204304




Administrator






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 18:08

Nie była może jakąś ogromną fanką przedstawień, ale i tak bardzo je lubiła. To było prawie jak książki, tylko zamiast czytać i samemu wyobrażać sobie co przedstawiają literki, wszystko już było zrobione a ciebie Trzeba było patrzeć... i tyle. To było bardzo odprężające i fajnie było wciągnąć się w historię kogoś innego.
Teatr do którego zabrał ich pan Howard był dość... dziwny. Prosto to ujmując. Miała małe wątpliwości czy to co zobaczy jej się spodoba. Czy przedstawienie nie będzie zbyt abstrakcyjne. Mogła tylko się przekonać.
Już na samym początku pojawiły się panie, które wszystkich miło przywitały, wręczając losowe prezenciki. Dostała kalendarzyk, co idealnie do niej pasowało, w końcu uwielbiała zapisywać wszystko, ale jeszcze nie wiedziała, że posiada jakieś magiczne właściwości. Wypatrzyła niedaleko Wojtka i Anjali, zaraz się do nich przepchała. Usłyszała, że ślizgonka mówi o parasolce. Ach, też by nie pogardziła takim prezentem.
- Cześć - przywitała się z obojgiem. - Bardzo ładna - przytaknęła. - I podobno zmienia kolory, super, prawda? Pasuje do wszystkiego co się na siebie założy - powiedziała z uśmiechem.
- Nie wyglądasz jakbyś miał ochotę tutaj być - zwróciła się do Wojtka.

6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kraków, Polska
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 244
  Liczba postów : 185
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8355-wojtek-zielinski
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8357-kloc-sie-ze-mna#235046
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8358-skoro-juz-musisz#235049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8356-wojtek-zielinski#235042




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 18:32

Zapomniał od razu Zieliński o tej parasolce. Nie był fanem takich podarunków. Niby fajnie, ale po co to w ogóle. Nie zdążył ogarnąć wzrokiem wszystkich zebranych. Przeszkodzono mu. Spojrzał na dziewczynę i zmarszczył brwi. Ostatnio coraz bardziej zaczynał się Zieliński gubić w tych wszystkich twarzach. Za dużo ich było. Nie starał się ich wszystkich zapamiętać. Dlatego w takich sytuacjach jak ta miał ochotę walnąć siebie w głowę. Uśmiechnął się do dziewczyny pogodnie. Starał się. Choć mogło wyjść marnie. Chęci jakieś jednak były.
- Ładna? Widać nie znam się na tym - popatrzył jeszcze Zieliński na parasolkę, ale nawet po jej słowach nie wydała mu się ładniejsza. Dalej była przedmiotem, który znajdował się w kręgu jego zainteresowania. Myślał, że wszyscy podostawali to samo, ale po słowach Narayany mógł wywnioskować, że tak nie było. Podarunek nie był, ani trochę dla niego trafiony. Nie potrzebna mu była parasolka - O, Laura - przez Narayanę przestał patrzeć po zebranych i został trochę zaskoczony. - Świetnie - skomentował, choć jakoś nie czuł, że i ta informacja przemówiła na korzyść parasolki. Już kalendarzyk wydał mu się lepszą opcją.
- Daj spokój. Gdybym nie chciał to by mnie tutaj nie było. Chyba. Nie wiem już sam. Fanka czy po szkole zamierzasz występować na deskach teatralnych? - spytał podpierając nadal ścianę, żeby się teatr nie zawalił. Taką misję sobie Zieliński znalazł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Szwajcaria/Argentyna
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1056
  Liczba postów : 410
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8405-freya-lethe-vacheron#237837
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8408-frejkowe#237862
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8407-poczta-frejki#237861
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8406-freya-vacheron#237859




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 18:37

Vacheron uwielbiała teatr, wszelkiego rodzaju przedstawienia, opery, balet, występy. Kiedy mieszkała jeszcze w Genewie, praktycznie odkąd była zaledwie małą dziewczynką ojciec bardzo często zabierał ją do teatru, początkowo na sztuki dedykowane młodszej widowni, z czasem coraz poważniejsze. Wiadomo, jak to jest, mieszkając w stolicy i to w stolicy państwa tak kulturalnego, dostępność wydarzeń kulturowych jest ogromna. Przeciwnie, gdy mieszka się na ranczu, na którym w granicach linii horyzontu nie mieści się nic, oprócz Twojej posiadłości i otaczającej ją pampy z postawnymi drzewami ombu. Jasne, Freya starała się chodzić na co ciekawsze przedstawienia odbywające się w Buenos Aires, ale jej frekwencja była o wiele niższa, niż w Genewie. Kiedy usłyszała o planowanej wycieczce do londyńskiego teatru, aż klasnęła w ręce z uciechy. W dzień przedstawienia ubrała sukienkę z dekoltem na plecach, ładnie się uczesała, delikatnie umalowała, wyciągnęła nawet z kufra szpilki! Gdy tylko razem z grupą profesora Forestera pojawiła się na miejscu, podeszła do niej jedna z hostess, by wylosować jakiś uroczy prezencik. Vacheron natrafiła na mały kalendarzyk, który podobno miał specjalne właściwości i pod koniec dnia przy odpowiedniej dacie sam wpisywał wyjątkowy wierszyk o wydarzeniach minionych 24h. Idealna rzecz dla kogoś, kto nie prowadzi żadnego pamiętnika, a chciałby po latach przypomnieć sobie czasy młodości! Freya uśmiechnęła się pogodnie, podziękowała dziewczynie i ruszyła dziarskim krokiem w stronę Leonarda, którego wypatrzyła w tłumie.
- Wiesz, powinieneś pójść do niej zagadać, zanim zrobi to ktoś inny. – oznajmiła wesolutkim tonem, wskazując głową dziewczynę, na którą Björkson dość niedyskretnie patrzył, a przy której kręcili się już jacyś ludzie.

6!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : I
Skąd : Mumbai, Indie
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 164
Dodatkowo : animag - wąż
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8469-anjali-narayana#240019
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8475-anjali-s-friends-and-foes#240026
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8476-sowka-anjali#240029
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8478-anjali-narayana#240034




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 20:04

Anjali zwróciła uwagę na przeciskającą się do nich Laurę i kiedy dziewczynie już się udało uśmiechnęła się do niej serdecznie i przytuliła całując w obydwa policzki.
-Witaj Lauro, kochana. pokiwała potakująco głową.
-Masz rację Lauro, parasolka jest po prostu świetna. I chyba nikt rozsądny nie ma zbytniej ochoty tutaj być rzuciła i wróciła spojrzeniem na Zielińskiego. Posłała mu bardzo słodki uśmiech. Wiedziała, że na niektóre osoby egzotyczna uroda taka jak jej działa całkiem mocno.
-Co powiesz na małą wymianę? Ja mam program który recytuje przedstawienie. Wiem, że Tobie się nie przyda, ale na pewno masz znajomych, którzy lubią teatr, a teraz ich tu nie ma i możesz im to sprzedać. Uszczęśliwisz biedną Hinduskę w te deszczowe dni. Co powiesz? rzuciła cały czas się ładnie uśmiechając. Żeby tylko uległ!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Rumunia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 309
  Liczba postów : 200
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8135-karta-postaci-panny-vraught#226114
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8174-chcesz-poznac-ta-dziewczyne-z-adhd#226790
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8176-lenka-vraught#226813
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8177-lena-vraught#226815




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 20:31

Spojrzała na jakąś ślizgonkę, którą jako tako kojarzyła. Po jej zachowaniu, gdy się przypatrywała na przerwach, Kat była dobrą koleżanką (xD). Uśmiechnęła się do niej i odpowiedziała:
- No ba! Przecież trzeba mieć coś na poprawę humoru... A jak tam twoja torebeczka? Podobno będziesz mówiła wierszami. - Puściła jej oczko i uśmiechnęła się. Mimo, że to była jej pierwsza rozmowa z tą kobietą trzeba rozpocząć konwersację miło, choć to nie w stylu Leny. To jednak mało dla niej znaczyła. Podeszła o mały krok bliżej by mogli się lepiej słyszeć, wśród tłumu. Zastanawiając się jak to jest mówiąc wierszami podsunęła jej się myśl.
- Daj jednego takiego cukierka. - Gdy Katherine dała jej cukierka rozpakowała go, a z torby wyciągnęła zwykłego miętusa. Pozmieniała papierki i zaklęciem szczelnie zamknęła by nie było widać, że zostały podmienione. Podeszła do pierwszej lepszej osoby (Anjali Narayana) i uśmiechnęła się promiennie.
- Chcesz miętusa? Są prosto z mojego kraju, najlepsze ze wszystkich, spróbuj a zobaczysz! - Podała jej cukierka i uśmiechnęła się. By jeszcze "udowodnić" dziewczynie, że to prawdziwy cukierek wyjęła z torby kolejnego, tym razem prawdziwego i zjadła go. Przytakując dziewczynie patrzyła jak dziewczyna rozpakowuje cukierka.



Ostatnio zmieniony przez Lena Vaught dnia Sob 7 Cze 2014 - 10:19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 887
  Liczba postów : 695
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7043-laura-blaise#200970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7046-laura#200988
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7047-laurowe-listy#200989
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7166-laura-blaise#204304




Administrator






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Pią 6 Cze 2014 - 21:17

Jej towarzysze wydawali się być wyjątkowo negatywnie nastawieni do pobytu tutaj. Rozumiała, że ludzie chodzili na lekcje za którymi niekoniecznie przepadali, bo wiadomo trzeba, ale teatr? To miała być rozrywka i chyba trochę niefajnie, jeśli wszyscy dookoła ciebie narzekają jak to tutaj okropnie. Ale i tak się uśmiechnęła.
- Bez przesady fanka, lubię po prostu taki rodzaj rozrywki... nie ogłupiający. Jak niektóre. - Miała tutaj oczywiście na myśli imprezy, szczególnie te mocno zakrapiane alkoholem. - Jak mam dać spokój, kiedy twoja mina mówi zupełnie co innego niż słowa. - Laura potrafiła być czasem naprawę upierdliwa. Tymczasem Anjali też stwierdziła, że nie ma ochoty tutaj być, ba, powiedziała nawet coś więcej, ale na to dziewczyna postanowiła już specjalnie nie zwracać uwagi, bo w zasadzie stwierdziła, że ona, Laura, nie jest rozsądna co oczywiście prawdą nie było. Uśmiechnęła się widząc jak próbuje wymienić się przedmiotami.
- Parasolkę też można sprzedać, pewnie nawet za więcej - podszepnęła.
Do ich trójki podeszła jakaś dziewczyna i zaproponowała Anjali cukierka. Laura spojrzała się na nią krzywo, kto normalny częstuje zupełnie przypadkowych ludzi słodyczami? A rodzice zawsze powtarzali - nie bierz cukierków od nieznajomych!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 22
Skąd : Kraków, Polska
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 244
  Liczba postów : 185
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8355-wojtek-zielinski
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8357-kloc-sie-ze-mna#235046
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8358-skoro-juz-musisz#235049
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8356-wojtek-zielinski#235042




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Sob 7 Cze 2014 - 7:31

Zieliński to nastawiony negatywnie był do wszystkiego. Dlatego wybrał się do teatru licząc na to, że dzięki temu jakiś zmieni się jego nastawienie. Fanem nie był. Przyszłości swojej z tym nie wiązał. Na razie. Nigdy bowiem nie wiadomo co przyniesie los.
- Przyszliśmy tutaj na jakieś przedstawienie czy zobaczyć wszystko od tej drugiej strony? - uświadomił sobie Zieliński, że tego nie wiedział. Niewiele to teraz zmieniało, ale może któraś z dziewczyn wiedziała. - Zawsze tak wyglądam. Może to dlatego, że nie wiem co będzie dalej - zaczął się bronić, choć Laura miała odrobinę racji. Nie umiał panować dobrze nad mimiką twarzy. Nigdy też nie widział sensu w maskowaniu wszystkich emocji. Niewykluczone, że za chwilę wszystko się zmieni. I jego mina zacznie mówić zupełnie co innego.
- Nikt rozsądny? Mnie tam nikt nie zmuszał do przyjścia tutaj - powiedział Zieliński nie rozumiejąc o co dziewczynie mogło chodzić. Może i miał minę taką jaką miał. Niezadowoloną. Niemniej gdyby nie chciał tutaj przyjść to siedziałby teraz w zamku na przykład. Nie zależało mu na parasolce. I bez wymiany mógł ją oddać. I zrobiłby to gdyby Anjali nie nazwała go nierozsądnym. Jeszcze Laura robiła za głos rozsądku. - Wybacz, nie tym razem - odpowiedział Zieliński spokojnie. Dodać miał coś jeszcze, ale zaraz zjawiła się przy nich dziewczyna z cukierkiem. Zmarszczył ponownie brwi i doszedł do wniosku, że nie wie o co w tym wszystkim chodzi. Spojrzał jeszcze na Laurę licząc na to, że może ona jakoś mu wytłumaczy wszystko. To częstowanie, z jego perspektywy, obcej osoby cukierkiem. Niewykluczone, że w Anglii były inne zwyczaje niż w Czechach czy Polsce. Liźnie Zieliński trochę świata dzięki projektowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Wielka Brytania, Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 394
  Liczba postów : 280
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7892-leah-aristow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7896-leah-aristow#220816
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7895-leah-aristow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7894-leah-aristow




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Sob 7 Cze 2014 - 11:06

Nigdy nie była w teatrze, a mimo to nie zrobił na niej żadnego wrażenie. Nie jej klimaty, zdecydowanie bardziej woli znajomą aurę zamku. Do tego dostała parasolkę, która mimo, że miała swój urok nijak ma się do miejsca w którym ją dostała. Chyba cały dzień będzie się zastanawiać dlaczego ją dostała i liczyć na to, że nikt o nic ją nie zapyta. Była by wtopa i to masakryczna. Zaczęła, więc rozglądać się dookoła siebie udając zainteresowanie wnętrzem. Nie jest za dobra w milutkich, przyjacielskich rozmówkach, więc nie próbowała z nikim takowej prowadzić. Jak ktoś będzie chciała to podejdzie i zagada, ona umywa ręcę. Wystarczająco często milczy przy ludziach żeby teraz jeszcze się tak podkładać. Choć nie da się ukryć, że jej uśmiech których pojawił się niezauważony na jej twarzy gdy oglądała parasolkę był rzeczywiście urokliwy. Mimo wszystko jest przyjacielska. To głupie, bo jest do tego zamknięta. Jakby dwie Leah przyszły do teatru i nie mogły się zdecydować, która dziś rządzi- wesoła, czy tajemnicza. Miały jednak cechę wspólną. Obie martwią się, że będą za głupie by cokolwiek zrozumieć.

5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Sofia, Bułgaria
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 765
Dodatkowo : szukający
  Liczba postów : 682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6588-tanner-chapman
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6591-tannerowe#185457
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6592-sowka-tannera#185458
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7242-tanner-chapman




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Sob 7 Cze 2014 - 12:03

Tanner Chapman w teatrze? Przecież to całe jego życie było jednym wielkim teatrem. Nie musiał tutaj przychodzić, żeby poczuć się jak aktor. Udawał cały czas, przed każdym. Tak samo jak udawał teraz, przychodząc tutaj. Niby go to interesuje, niby chce wynieść jak najwięcej z tej szkoły, niby zależy mu na tym, żeby ją skończyć. Tak naprawdę wszystko miał głęboko w nosie i tylko gdy ktoś przyjrzy mu się bardzo uważnie, musi dostrzec to coś w jego twarzy, co mówi "co ja tu kurwa właściwie robię?". Tak więc teatr. Co o nim wiedział pan Chapman? Nic, poza faktem, że jeżeli pójdzie na tą małą wycieczkę zorganizowaną przez profesora Forestera, to będzie mógł sobie odpocząć od tych nudnych murów zamku i zobaczyć kawałek Londynu. Całkiem ciekawa wizja. Pamiątka którą wręczyła mu szatniarka niemalże w tym samym momencie, w którym przekroczył próg teatru? Torebka cytrynowych dropsów. Chłopak bez zastanowienia wziął jednego i wrzucił go sobie do buzi, uśmiechając się lekko do dziewczyny. Podziękował jej jakimś ładnym wierszykiem, aż sam był zdziwiony. Wreszcie zorientował się, cóż to za dropsy, więc zapakował całą paczkę do kieszeni kurtki, notując sobie w głowie, że musi ją zostawić na inną okazję.

1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Skąd : Stany Zjednoczone, Nowy Orlean
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 142
  Liczba postów : 362
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7754-angelus-scorpion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7757-druzyna-aniola#215656
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7758-angelus#215658
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7786-angelus-scorpion#216618




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Sob 7 Cze 2014 - 12:14

Angelus był osobą która praktycznie całe swoje życie wiązała ze sztuką i muzyką. Nawet jeśli jego ojcu niezbyt się to podobało. Nic go to nie obchodziło, to był jego wybór a nie jego ojca. Starał się jak mógł, a w dodatku bardzo dobrze ogarniał transmutację. To był jego konik w całej magii. Uwielbiał zmieniać, modyfikować i kształtować coś z niczego. Dlatego też, gdy usłyszał, że mają iść do teatru to od razu postanowił skorzystać z okazji i tam pójść. Spektakle często są kontrowersyjne i wulgarne, ale on sam taki był więc nic a nic mu to nie przeszkadzało. Przy wejściu podeszły do niego dwie szatniarki, gdzie jedna odebrała od niego kurtkę, zaś druga podarowała mu z szerokim uśmiechem breloczek.
-W ciemności będzie świecił, powiedz "sztuka dla sztuki" i zobaczysz co się stanie słodziaku- powiedziała do niego po czym skierowała się do kolejnej osoby.
Angelus podziękował skinieniem głowy po czym udał się w stronę kanap gdzie można było usiąść i przeczesał palcami swoje i tak już elegancko i seksownie stojące włosy. Rozejrzał się po obecnych tutaj dziewczynach. Ciekawe czy któraś do niego podejdzie. Na razie jednak bawił się breloczkiem, podrzucając go i obracając w dłoni.

2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 50
  Liczba postów : 66
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8330-rosemarie-lindes#234466
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8342-roza-rozdaje-ciasteczka-zapraszam#234561
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8343-poczta-rozy#234565
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8344-rosemarie-lindes#234576




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Sob 7 Cze 2014 - 12:44

Rosemarie uwielbiała teatr. Więc nie trudno jest wyobrazić sobie z jakim podekscytowaniem przywitała budynek. Było w nim idealnie - oddana atmosfera, gracja, elegancja. Gdzieniegdzie plakaty ze spektakli, na których bardzo chciała być, ale niestety nie zawsze można było opuścić mury Hogwartu. Rose stała sobie grzecznie, blisko dyrektora, ale w rzeczywistości miała ochotę wykopać uczniów, którzy jej nie podpasowali. Stała tak na wpół naburmuszona, na wpół podekscytowana. Ucieszyła się jeszcze bardziej, kiedy to dostrzegła swoją przyjaciółkę wśród skromnej grupki. Chciała podejść, jednak drogę zatarasowała jej jedna pani, bezczelnie zakładając jej na głowę maskę. Już miała na nią naskoczyć, ale raptem zachciało jej się śmiać, rzucać żartami i skakać niemal z radości. Z trudem więc zdjęła ową maskę, podziękowała za nią i powędrowała do grupki, niosąc w dłoni swoją zdobycz. Pierwsze co, to wtuliła się do Anjali, od tyłu, witając wszystkich uśmiechem, choć połowę mogłaby zabić, gdyby miała taką możliwość. Ah, ta Rose.
- Anjali, no powiedz, czy tu nie jest pięknie?
Rozejrzała się... i zauważyła Tannera. Ten jednak chyba jej nie dostrzegł. A może to dobrze? Uśmiechnęła się sama do siebie i skierowała wzrok na Kath.

(3)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : I
Skąd : Mumbai, Indie
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 164
Dodatkowo : animag - wąż
  Liczba postów : 109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8469-anjali-narayana#240019
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8475-anjali-s-friends-and-foes#240026
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8476-sowka-anjali#240029
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8478-anjali-narayana#240034




Gracz






PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   Sob 7 Cze 2014 - 13:26

Czy to możliwe by tyle rzeczy poszło nie tak na raz? Najpierw Laura, która była fanką teatru, czego akurat Anjali nigdy nie rozumiała. Ścisnęła ją jednak za ramię lekko w geście przeprosin za swoje słowa. Nie będzie przepraszać na głos przy przedstawicielach innych domów. Jednak za podszepty Zielińskiemu o tym, że parasolkę można również sprzedać miała ochotę pacnąć ją mocno w głowę, jednak się jakoś powstrzymała.
Po odmownych słowach Zielińskiego była w lekkim szoku, który szczęśliwie nie odmalował się na jej twarzy, udało jej się również nie zacisnąć szczęk. Nie była przyzwyczajona do tego, że ktoś jej odmawia. Niemniej jednak na potrzeby przedstawienia, w końcu byli w teatrze, złożyła ręce przed sobą w hinduskim geście pozdrowienia i pochyliła lekko głowę w kierunku Zielińskiego. Chłopak nie wie, że mocno wkurzył dziewczynę i wkrótce stanie się tematem rozmowy z Katherine.
-Niech Rama ma Cię w swojej opiece
Potem został jej wciśnięty cukierek w dłoń. Popatrzyła na niego, potem na dziewczynę, która jej go dała. Puchonka i to z wymiany. Od kiedy to Puchoni dają coś Ślizgonom bez wcześniejszego szantażu? Dodatkowo dziewczyna trafiła na wściekłą Anjali, co nie pomogło sprawie. Miała ochotę zjechać Puchonkę, a nie coś od niej brać. Nie mogła pokazać swojej wściekłości, ale odrzekła.
-Wybacz, lubię tylko mięte z kardamonem, a to zwykła mięta. Ale może wy macie ochotę? powiedziała wyciągając rękę z cukierkiem i patrząc na Laurę i Wojtka.
Potem poczuła jak ktoś się w nią wtula i obróciła lekko twarz i zobaczyła Rosemarie.
-Witaj Rose, co dostałaś skarbie? powiedziała i pocałowała ją w policzek. Pominęła stwierdzenie jak tutaj jest cudownie. Miała wrażenie, mimo, że nie była religijna, że wszystkich opętała bogini Kali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: New Magic Theatre   

Powrót do góry Go down
 

New Magic Theatre

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» New Magic Theatre
» Studio Tatuażu "Magic Tattoo"
» Zaklęcia i uroki
» Magic Trade Center
» Brama Trzynasta-Fairy Tail Path Magic

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
-