IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Departament Transportu Magicznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4370
  Liczba postów : 966
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Moderator






PisanieTemat: Departament Transportu Magicznego   Pią 21 Mar - 21:14

First topic message reminder :


Departament Transportu Magicznego
Pomieszczenie jest dosyć duże, ale oprócz biurka nie znajdują się w nim żadne meble. Czujesz tremę? Drżą ci kolana? Nie przejmuj się, tu zupełnie normalne, zapytaj swoich rodziców czy starszych kolegów! Każdy się denerwuje przed swoim pierwszym egzaminem z teleportacji. Miejmy nadzieję, że ten będzie dla ciebie zarówno pierwszy, jak i ostatni!


kurs - teleportacja indywidualna

Egzaminator uśmiecha się przyjaźnie, choć wydaje się nieco znudzony kolejnym egzaminem. Okazujesz potwierdzenie odbycia kursu, egzaminator kiwa głową i życzy ci powodzenia, dodając, żebyś pamiętał o zasadzie ce- wu – en.

WYMAGANIA:
 

Teleportacja indywidualna
Rzucasz trzema kostkami.
Pierwsza kostka odpowiada za CEL.
Druga kostka odpowiada za WOLĘ.
Trzecia kostka odpowiada za NAMYSŁ.

Aby dowiedzieć się, jak Ci poszło, zsumuj oczka z trzech kostek:
18–14 – zdałeś w pięknym stylu, egzaminator pogratulował ci serdecznie, a ty nie wiedziałeś, jak mu dziękować. Nieprzytomny z radości wybiegłeś z sali, ściskając w dłoni papier, uprawniający cię do teleportowania się, gratulacje! Po dyplom zgłoś się tutaj.

13–9 – no cóż, może nie było idealnie, ale na tyle dobrze, że egzaminator machnął ręką i uznał, że coś z ciebie będzie. Może nawet nie rozszczepisz się gdzieś po drodze. Grunt, że się udało i zdałeś, ale nie masz prawa podejść do egzaminu z teleportacji łącznej.

8–3 – och, chyba nie poszło ci najlepiej... może za mało ćwiczyłeś, a może za bardzo się denerwowałeś, w każdym razie egzaminator potrząsnął ponuro głową i odprawił cię z kwitkiem, mówiąc, że miałeś dużo szczęścia, że się nie rozszczepiłeś.


Kurs - teleportacja laczna

Egzamin z teleportacji łącznej jest znacznie trudniejszy. Do sali weszła przelękniona urzędniczka z włosami zebranymi w chaotyczny kok. Właściwie trudno się dziwić jej zszarganym nerwom. W końcu każdego dnia ryzykuje rozszczepieniem teleportując się razem z niedoświadczonymi czarodziejami.

WYMAGANIA:
 

Znów rzucasz trzema kostkami i sumujesz liczbę oczek:
18–12 – zdałeś. Niebywałe, ale naprawdę ci się udało! Egzaminator kręci głową z niedowierzaniem. Dawno nie widział nikogo tak zdolnego, możesz czuć się wyróżniony! Po dyplom zgłoś się tutaj.

11–3 – niestety, teleportacja łączna to wyższa szkoła jazdy i nie powiodło ci się. Trudno, bywa!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Oklahoma, USA
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 61
Dodatkowo : naczelny plotkarz hogwartu, wilkołak
  Liczba postów : 46
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5919-marshall-lee
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10893-c-mon-don-t-need-to-be-shy#298037
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10894-liczer#298038
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10892-marshall-spencer#298035




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Wto 9 Cze - 18:47

Okay. Miotła, jakkolwiek, zupełnie nie była mu przeznaczona, więc uznał, że warto spróbować teleportacji. Ten sposób do najprzyjemniejszych również nie należał, ale w tym wypadku niedogodności nie trwały dłużej jak kilkanaście sekund i po sprawie. I cóż, owszem, istniało ryzyko rozszczepienia jeśli będzie próbował zrobić to nie do końca na trzeźwo, ale przynajmniej nie skręci karku w jakichś krzakach czy diabli wiedzą gdzie jeszcze. Wszystko lepsze od cholernych mioteł.

Egzaminator nie wyglądał na wybitnie zainteresowanego, z większym entuzjazmem analizował jakieś nierówności swojego biurka niźli poczynania nowego adepta. Zasada CEWNIKA - cel, wola i namysł. Here we go.
Poszło... no. Nie tak znowu najgorzej. Zdał, przynajmniej zdał. Papier zawsze się przyda, więc nie marudząc, zawinął rulonik w kieszeń i wyszedł z sali.


Kostki: 5+4+1=10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 43
Skąd : Montpellier, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 622
Dodatkowo : hipnoza, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10914-dev-levitt#298334
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10918-40-lat-minelo-v#298421
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10917-sowka-isa#298419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10915-dev-levitt#298383




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Wto 9 Cze - 18:49

Retrospekcja. Rok bliżej nieokreślony :v


Teleportacja indywidualna.


Któregoś dnia Dev postanowił w końcu zdać ten słynny egzamin na teleportację indywidualną. Kto wie, może pójdzie mu na tyle dobrze, że przy okazji zaliczy też teleportację łączną? Pełen nadziei stawił się więc w znienawidzonym przez niego ministerstwie magii, gdzie wysłano go na drugie piętro tegoż budynku. Tam odnalazł odpowiednie pomieszczenie i ustawił w kolejce do egzaminu. Spokojnie. Dużo o tym czytałem. To nie może być takie trudne. - powtarzał sobie różne pokrzepiające hasła w głowie, kiedy oczekiwał na swoją kolej.
- Dev Levitt! - odezwał się nieznajomy, damski głos. Niezdecydowany francuz w końcu przemógł się i podszedł do egzaminatorki. Kobieta miała ocenić, czy zdający poprawie wykonał teleportację.
- No dobra. A więc jak to było... Cel. Wola. Namysł. Ce, wu, en... Ce, wu, en... - mamrotał sobie Dev pod nosem, skupiając się przy tym na drugim końcu pokoju. Właśnie tam chciał się przemieścić. Był już pewien, że wszystko pójdzie po jego myśli, kiedy nagle... Łup, bum, trach. Levitt wylądował prosto w kącie, a raczej wyrżnął w niego z całym impetem, przetrącając przy tym jakieś elementy wyposażenia pomieszczenia. Kiedy w końcu wygrzebał się, jęcząc przy tym niejednokrotnie, jak obolały starzec, do którego swoją drogą niewiele mu brakowało.
- Udało się? Zaliczyłem? - spytał szybko, kiedy już stał na nogach. Egzaminatorka tylko pokiwała przecząco głową i wręczył kwitek zdającemu. Niezaliczone. - wyczytał Dev, a następnie pogniótł papierek i wcisnął do tylnej kieszeni. Następnie opuścił to miejsce w milczeniu. Może następnym razem mu wyjdzie.

FAIL

Kostki: 5 ( 1, 1, 3 )


Podejście drugie.

Niespełna miesiąc po pierwszej próbie zaliczenia egzaminu na teleportacje indywidualną ten sam czarodziej - Dev - pojawił się w ministerstwie magii. Długo i ciężko trenował, żeby w końcu zaliczyć i mieć to z głowy. W końcu tę umiejętność posiadał każdy szanujący się czarodziej, więc wstyd było nie umieć się teleportować. Sam egzamin wiele się nie różnił. Nawet ta sama pani go przeprowadzała, więc czarodziej mógł w tym samym otoczeniu już z mniejszym stresem przystąpić do demonstracji tego, czego się zdążył nauczyć. Wziął głęboki wdech, a następnie z jego ust wydobyły się następujące litery - C. W. N.
Bam! Dev z hukiem znalazł się na korytarzu, odbił się od ściany i przetrącił jakąś szafkę lądując na ziemi. Egzaminatorka wyszła z pokoju, pokręciła głową przecząco, jak ostatnio, ale tym razem postanowiła się odezwać - No, no. Gratulacje panie Levitt. Nie mogę powiedzieć, że był to idealny pokaz teleportacji, no ale udało się panu. Mam tylko nadzieję, że udoskonali pan swoją technikę i przestanie robić bałagan wszędzie tam, gdzie się pan pojawi.
Dev otrzymał papierek potwierdzający jego umiejętność, a następnie usatysfakcjonowany opuścił to przeklęte miejsce.

Kostki 12 ( 2, 6, 4 )

Kolejne próby: 13, 11, 10, 12


Ostatnio zmieniony przez Dev Levitt dnia Pią 18 Sie - 18:41, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Wiek : 22
Galeony : 319
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10776-upsilon-wild
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10979-poznaj-nas-wszystkich-skarbie#299000
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10980-upsilon-wild#299001
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10981-upsilon-wild#299002




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pią 19 Cze - 15:12

Ministerstwo w USA, styczeń 2014

Było nerwowo. Nie tylko dlatego, że w czasie egzaminu pojawiła się Ups, ale i dlatego, że kompletnie nie potrafiła się teleportować, bo... nie była dysponowana podczas wcześniejszych lekcji. I chociaż byłoby o wiele prościej, gdyby to Omicron zdecydował się dopełnić obowiązku po niesamowicie odbytym kursie, akurat tego jednego dnia zastrajkował. Na egzamin szła jeszcze jako Upsilon. Była całkiem opanowana i chociaż istotnie to Omicron uczestniczył w większości lekcji teleportacji, nieco dekoncentrując instruktora brakiem reakcji na "panno Wild", ostatecznie Upsilon miała swój wkład w ich dotychczasową naukę. Dostatecznie duży, by nie obawiać się tego, jak jej pójdzie. Wszystko istotnie szło dość gładko, gdy zajmowała stanowisko w pomieszczeniu i wyobrażała sobie moment, w którym stoi już bezpiecznie po drugiej stronie pomieszczenia. Była skupiona i święcie wierzyła, że w ciągu tych dwudziestu-trzydziestu sekund nie może zdarzyć się nic złego. Z pewnością nie wydarzyłoby się, gdyby nie różdżka wyjęta przez instruktora i wycelowana prosto między jej oczy. Znacznie później, wyjaśniając kilka spraw, które należało wyjaśnić, Upsilon dowiedziała się, że była to standardowa procedura, która miała zapewnić jej odpowiednio szybką reakcję prowadzącego. A jednak nikt jej o tym nie uprzedził. Wiedziona instynktem, zamarła na chwilę, by nagle pełne skupienie zamieniło się w krótki, dziwaczny chichot. A potem... już jej nie było. Chlasnęła na posadzkę kilka metrów dalej, czując nieprzyjemne pieczenie na policzku i patrząc na instruktora z wyrzutem.
- Mogłeś uprzedzić, leszczu - rzuciła mu na odchodne, kiedy wreszcie łaskawie wystawił jej dokument, chyba tylko po to, by więcej jej nie oglądać.

3,3,5 = 11
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Kalifornia, USA
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 426
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 446
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11002-ceres-o-shea
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11012-ultradelirium#299429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11011-nie-mam-sowy#299428
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11010-ceres-o-shea#299427




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro 24 Cze - 17:07

Podejście pierwsze: 2,1,1 = 4

USA, półtora roku wcześniej.

Zawsze dużo lepiej radziłaś sobie z tym rodzajem magii, który nie wymagał użycia różdżki. Ale nie skarżyłaś się, nie narzekałaś – zaciskałaś zęby i robiłaś wszystko, by nie ponieść porażki. Nie mogłaś być we wszystkim idealna, Luno. Nie ważne, jak bardzo byś chciała, pozostawałaś jedynie człowiekiem, któremu przyszło mierzyć się z rzeczywistością. Twoja wyglądała tak, iż zajęcia z teleportacji nie szły ci najlepiej. Może dlatego, że nie potrafiłaś na chwilę się wyciszyć, pozwolić twojemu umysłowi zajmować się tą jedyną chwilą. W twojej głowie nieustannie zachodziły procesy chemiczne, a trybiki pracowały na najwyższych obrotach, analizując ostatnio czytane księgi jak i najbliższe otoczenie. Chciałabyś za dużo, Luno. Za dużo naraz. Bo nie potrafisz sobie odpuścić, dać chwili wytchnienia.
Dlatego nie zdałaś.
Salę egzaminacyjną opuszczałaś jednak z uśmiechem, pewna, że jeszcze tu powrócisz. Nie poddajesz się tak łatwo. Nigdy.


Podejście drugie: 6,2,5 = 13 *

Miesiąc później.

Na drugi egzamin nie czekałaś długo. Nauczona poprzednimi doświadczeniami, tym razem nie dałaś się rozproszyć. I choć bardzo ci zależało, nie zdałaś w pięknym stylu. Nikt nie bił ci brawa. Nikt ci nie gratulował. Po prostu dostałaś papierek.
Najwyraźniej są inne, bardziej istotne dziedziny, w których musisz być najlepsza.

zt


Ostatnio zmieniony przez Ceres O'Shea dnia Sro 9 Wrz - 16:03, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Canterbury
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 525
Dodatkowo : legilimencja
  Liczba postów : 512
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5003-benj-potocky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5024-benjowe-no-nie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5007-benjowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11170-benj-potocky




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Czw 16 Lip - 22:38

6/6/4 ahahaha

Benj od zawsze był ambitny. Może nie był wzorem do naśladowania ale posiadał ambicję. Dlatego na egzamin z teleportacji przygotowywał się długo. Chciał to mieć za sobą. I chciał to zrobić jak najlepiej. Dlatego Cel, Wola i Namysł w jego głowie były opanowane do perfekcji.
Budynek zrobił na nim wrażenie, ale wiedział, że nie po to tu przyszedł. Nie miał podziwiać ozdobień wnętrza tylko zdać egzamin.
Sala egzaminacyjna nie zrobiła już na nim tak wielkiego wrażenia. Ot, zwykła sala. Może specjalnie tak wyglądała, żeby nie rozpraszać zdających.
Bez zastanowienia ustawił się na wskazanym miejscu, wysłuchał instrukcji i skupił się na trzech rzeczach.
Cel.
Wola.
Namysł.
Obrócił się na pięcie i już był we wskazanym miejscu. Zdziwił się, że tak łatwo mu poszło. Nie mógł się nasłuchać pochwał od instruktora, który swoją drogą zachęcił go do teleportacji łącznej.
5/5/5
Egzamin z teleportacji łącznej odbył się praktycznie od razu. Wydawało mu się, że dla egzaminatorów była to tylko formalność. Ale i to trzeba było potwierdzić.
Tym razem towarzyszył mu jeden z egzaminatorów. Po wysłuchaniu instrukcji Benj został zaproszony w miejsce, gdzie miał zaczął teleportację. Po rutynowych czynnościach poczuł, że egzaminator trzyma go pod rękę.
Cel.
Wola.
Namysł.
Benj obrócił się na pięcie i świat przed oczami mu zawirował. Nie spodziewał się, że to pójdzie tak łatwo!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11147-margaret-maggie-hughes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11177-maggs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11174-maggs-hughes




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Czw 16 Lip - 22:58

Weszła do pomieszczenia lekko zdenerwowana. Nie wiedziała w sumie jakiego wyniku się spodziewać, w sumie starała się o tym nie myśleć. Łatwiej było wyobrazić sobie jak będzie po pozytywnie zdanym egzaminie, a przecież chciała nabyć tą umiejętność. Przywitała się z zauważoną urzędniczką, teraz chciała tylko jak najszybciej podejść do testu. Poszło chyba łatwiej niż myślała, teleportacja indywidualna zdana w pięknym stylu. Zamierzała od razu podejść do egzaminu na teleportację łączną, niestety, tym razem się nie udało. Stres chyba wziął nad nią górę. Cóż, nie tym razem, to następnym. Spojrzała wyczekująco na nauczyciela, niech wreszcie podbije jej ten durny papierek, wtedy będzie mogła się stąd nawet teleportować!



Indywidualna - wynik 15 - kostki 6, 6 i 3.
Łączna - wynik 8 - kostki 1, 2 i 5
.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob 18 Lip - 21:18

Teleportacja indywidualna:
7 czerwca  - 5 lipca

Egzamin na teleportacje nie poszedł jej wcale dobrze. Jak się okazało, miała duże problemy z koncentracją. Nie potrafiła przyswoić sobie spokojnie takiej wiedzy. Ta sztuka magiczna wymagała skupienia. Brakowało jej go. Zbyt wiele myśli zajmowało jej głowę. Nie była w stanie odłączyć ich z umysłu. Cudem było, że przy pierwszym dwóch podejściach do egzaminu się nie rozszczepiła. Sama przed sobą nie potrafiła tego przyznać, ale nie miała do tego wrodzonego potencjału. Za kolejne próby, do których podchodziła, płaciła z własnej kieszeni, tym bardziej powinna była być przygotowana do testu. Jak się okazało, nie była. Zdała, co prawda, za trzecim razem. Jak to mówią, do trzech sztuka, czy jakoś tak. Nigdy nie rozumiała tego powiedzenia.
Zależało jej jednak na nabyciu kompetncji uprawniających ją do podchodzenia stopnia wyżej. Dla spełnienia własnych ambicji, być może, a  możliwe, ze po prostu dość miała ponoszenia dalszych porażek. To przeświadczenie wcale jej od nich nie uchroniło. W sumie podjęła się pięciu prób podejścia do egzaminu, zanim zdała go z wynikiem, który by ją zadowolił. Zajęło jej to cały długi miesiąc. A i kondycję w przedostatniej próbie miała nienajlepszą, ale w końcu wymęczyła samą siebie. Udało się. Chociaż nie obyło się bez zawodu i wkurwiania się na samą siebie.

Teleportacja laczna:
5 lipca – 19 lipca

Kolejny etap egzaminu poszedł jej znacznie sprawniej, choć wcale nie dużo. Tym razem w trzech próbach udało jej się ukończyć test praktyczny na teleportację łączną. I trzeba przyznać, że za każdym razem była o włos od zdania. Odczytując jednak jej myśli i wrażenia w tej kwestii, wyraźni dało się zauważyć, że teleportacja wcale nie miała być jej najlepszym środkiem transportu magicznego. Chyba w dalszym ciągu preferowała bardziej miotłę, czy sieć Fiuu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 21
Skąd : Luksemburg
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 626
Dodatkowo : ćwierć-wila
  Liczba postów : 383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8255-coccinelle-pensee-lepeltier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8259-zapoznaj-sie-z-biedroneczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8262-biedroneczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8258-coccinelle-lepeltier




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Czw 27 Sie - 15:12

Retrospekcja

Wiadomo, że na siedemnaste urodziny każdy normalny rodzic daje dziecku prezent. Jakieś kosmetyki, biżuterię, czy pieniądze na głupoty. W przypadku Coccinelle było inaczej, bo jej matka zirytowana ciągłymi wydatkami córki, by jeździć to tu, to tam na zakupy, postanowiła sprawić jej egzamin w Departamencie Transportu... Super, nie? To już dziewczyna poszalała. Zwłaszcza, ze zaklęcia nie były jej najmocniejszą stroną, a Mandy na dwudziestą miała być u niej, by wspólnie przygotowywać się na nocny wypad. Nic tylko zaśpiewać "Happy birthday to you" i czekać, aż to się jakimś cudem spełni.
Z nosem w książce pojechała, by stanąć oko w oko z jakimś przebrzydłym gnomem uznanym za egzaminatora. Dziewczyna niedawno składała trochę oszczędności w banku i była świecie przeświadczona, ze wszędzie pracują te pomarszczone gnomy czy jak im tam było... Nie pojmiecie wiec zdziwienia dziewczyny, gdy przywitał ją niewysoki brunet z wąsikiem, którego mógłby mu pozazdrościć nie jeden Włoch. Z chęcią zamiast egzaminu zaliczyłaby jego, ale... Czuje półwile oczy patrzą, a przynajmniej ciągle czuła ich błysk na sobie.
Uśmiechnął się do inej, choć wyraźnie wyglądał na znużonego swoją pracą, po czym życzył powodzenia. Jego aksamitny głos wystarczył, by Cinny potraktowała zaliczenie egzaminu jak wyzwanie rzucone jej przez los. Wypięła pierś do przodu, nałożyła na usta uśmiech nr 5 i juz była gotowa. Pełne skupienie przejawiało się delikatną mgiełką potu na jej jedwabistym czole, a silna wola w delikatnie wydętej górnej wardze.
Zdała tak, jakby urodziła się z różdżką w ręku, a największą nagrodą były serdeczne podziękowania bruneta. Oczywiście za pomocą swojego naturalnego uroku wręczyła mu kontakt do siebie, ale nie sądziła by kiedyś z niego skorzystał.Chyba ma jeszcze dużo pracy przed sobą, a szkoda.
Zadowolona wyszła z sali egzaminacyjnej i pomknęła na ulice Londynu, by kupić trochę ciuchów za pieniądze ojca. W końcu tego dnia wszyscy muszą wiedzieć kto błyszczy!

ilosć oczek: 15
link do rzutu: Klik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Skąd : Brooklyn, Nowy Jork
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 333
Dodatkowo : animagia (wilk)
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11106-nathaniel-moore?nid=3#300301
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11107-who-the-hell-are-you#300303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11108-i-text-a-postcard-sent-to-you#300304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11109-nate-moore#300308




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Wto 1 Wrz - 19:18

(9, na styk! http://czarodzieje.my-rpg.com/t10446p510-kostki#306872)

Siedemnaście lat, wizja ukończenia szkoły na horyzoncie... piękna sprawa, nie da się ukryć. A na pewno piękniejsza niż chłodny, wiosenny, deszczowy dzień, podczas którego Moore podszedł do egzaminu.

Młodziutki mężczyzna nie był zestresowany - nie takie rzeczy się już robiło. Został przez dyrekcję szkoły siłą ściągnięty ze sceny podczas konkursu talentów, bo popisał się niecenzuralnym słownictwem, za co jego dom został surowo ukarany. Co mogło stać się gorszego? Dobierał się do tyłka dziewięć lat starszemu magomedykowi - na co bardziej ryzykownego miał się pokusić? Wychował się na ulicach Brooklynu i miał się bać egzaminu? Dobre sobie!

I chyba właśnie to go zgubiło. Nie dręczył go motywujący stres, nie otworzył żadnej książki, nie trenował, choćby skupienia, nijak, poza przyjściem na kurs. Nie postarał się, ale... kiedy on się właściwie starał? Nie poszłoby, powtórzyłby. Ważne, żeby dostać papier, przecież wprawy nabierze później, prawda?

No i tak sobie beztrosko myślał, tak sobie przebimbał, że coś w jego wykonanej przecież w pięknym stylu (ha, chciałbyś Moore!) teleportacji coś mu nie odpowiadało i dopiero urok osobisty muzyka przeważył szalę. A przynajmniej tak twierdził sam egzaminowany, nie wiedząc, że mężczyzna który wręczył mu zezwolenie wczoraj szczęśliwie oświadczył się kobiecie swojego życia i przez cały dzień był w doskonałym humorze mimo zawieruchy na dworze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 27
Skąd : Liverpool/ Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 498
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9444-noel-payne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9445-darmowy-seks-fajki-i-terapia-hipnoza#262654
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9446-isowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9447-noel-payne#262687




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie 13 Wrz - 12:15

13 czerwca 2008r.
Departament Transportu Magicznego


To było coś czego potrzebował odkąd tylko skończył 18ste urodziny. Dziadek jeszcze żył, więc nie było problemu z tym, aby pojawił się w ministerstwie i zaryzykował, próbując zdać egzamin na teleportację. Nie ćwiczył zbyt długo, bo przecież to wszystko działo się tak piekielnie szybko - ale miał ogromną wolę do tego, by zdać.
Wraz z dziadkiem, który był jego prawdziwym autorytetem zjawił się w Departamencie Transportu Magicznego, gdzie stanął przed komisją egzaminacyjną i musiał udowodnić swoje umiejętności. Denerwował się i nie był pewien siebie i tego, czy mu się uda i to prawdopodobnie go zgubiło. Bo przecież w późniejszych czasach to zawsze jego pewność siebie doprowadzała go tam, gdzie chciał się znaleźć i dziadek zawsze powtarzał mu, że to jest środek do jego sukcesów. Stres, nerwy i rosnąca niepewność sprawiły, że nie udało się, a Noel musiał odejść z kwitkiem. Nigdy nie zapomniał zawodu w oczach dziadka, który nie odezwał się do niego słowem przez kolejny tydzień. Patrzył na niego z pewnego rodzaju zawodem, że jego wnuk nie podołał tak prostemu zadaniu.

21 września 2008r.
Departament Transportu Magicznego


Młody Payne był jednak cholernie wytrwały i nie rozumiał czegoś takiego jak porażka. Wiedział, że musi to zdać i będzie próbował do skutku. Poświęcił się treningom, przy których towarzyszyła mu Sonia, bo ona jako jedyna wspierała go i wierzyła w niego bezgranicznie. Widział w jej oczach tę magię, która sprawiała, że nie denerwował się, nie irytował, że coś idzie nie po jego myśli. Potrafił się zrelaksować i skupić na swoim celu, którym było zdanie egzaminu z teleportacji.
Trzy miesiące później pojawił się ponownie w departamencie, tym razem już bez dziadka. Nie dlatego, że bał się, iż po raz kolejny przyniesie mu wstyd. Nie obawiał się już niczego. Był sam i sam musiał to wszystko robić. I stojąc przed komisją egzaminacyjną emanował pewnością siebie i zdecydowaniem, dzięki czemu udało się bez problemów dokonać poprawnej teleportacji. I nie było istotne, że nie wyszła idealnie, nie liczyło się to, że sprawiła mu więcej trudu niż na ćwiczeniach - miał jeszcze sporo czasu aby opanować tę umiejętność do perfekcji.

05 września 2012r.
Departament Transportu Magicznego Dusmstrang


Wiele prób (hahaha) go kosztowało zdanie teleportacji łącznej. Z czego to wynikało? Zbyt małe skupienie? Zbyt duża determinacja a zbyt mało umiejętności? kto wie. Starał się jak mógł, byle tylko zdać to, co miał do zdania, ale dopiero w Durmstrang udało mu się zaliczyć. Szkoła miała na niego pozytywny wpływ. A może, wręcz przeciwnie. Zmieniała go, wpływała na sposób myślenia, na działanie. sprawiała, ze stawał się bezwzględny. Ale to rodziło większą determinację i wolę walki, a cóż więcej mu było teraz potrzebne?



Teleportacja indywidualna - za drugim razem, 13 później 16
Teleportacja łączna - za milionowym razem, 12

Zdane.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Skąd : Lucerna, Szwajcaria
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 383
  Liczba postów : 203
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11040-ignatz-arsene-deisinger#299853
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11090-you-love-me-you-hate-me#300069
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11099-bialy-kruk#300192
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11202-arsene-deisinger#301869




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pią 25 Wrz - 22:56

Retrospekcja.

To było tak odległe, że dziś prawie nie pamiętam tego, co wydarzyło się za drzwiami sali egzaminacyjnej. Na pewno był to Berlin, krótko po moich siedemnastych urodzinach. Wtedy jeszcze nie piłem tak dużo.
Nigdy nie wiodłem prymu w żadnej dziedzinie magii. To nie tak, że nie posiadałem do tego talentu, po prostu wolałem absorbować umysł muzyką. Niemniej jednak egzamin był wyłącznie formalnością. Nie pamiętam, bym był szczególnie zestresowany, nigdy nie czułem tremy przed testami maści wszelakiej.

3, 6, 3 - 12 - teleportacja indywidualna zaliczona

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Nowy Orlean, Luizjana
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 208
  Liczba postów : 126
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11480-zoell-e-wells#308547
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11481-sa-jacys-chetni-na-pojedynek#308550
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11483-nie-rozpisuj-sie-za-bardzo#308553
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11482-zoell-wells#308552




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Czw 1 Paź - 9:11

USA, dwa lata wcześniej...

Czekał na ten dzień, bo oznaczało to, że przynajmniej jedna rzecz okaże się prostsza. Owszem były inne możliwości przemieszczenia się z punktu A do punktu B, ale teleportacja wydawała się najodpowiedniejszą. Z góry założył, że będzie to najprostszy egzamin w życiu, dlatego niekoniecznie przygotowywał się do tego dnia. I tutaj popełnił błąd, bo jednak nie było tak fajnie jak mu się wydawało. Egzaminator okazał się starym gburem, który powiedział tylko na koniec ‘Nie zdane’ i pokazał drzwi. Co oczywiście nie spotkało się z entuzjazmem Zoella, ale łatwo nie rezygnował. Poza tym było to pierwsze podejście do którego podszedł bez żadnego przygotowania. Postanowił naprawić swój błąd i poświęcić czas na naukę. Tak też zrobił, a kiedy tydzień później ponownie stawił się na egzamin zdał elegancko. A jak tylko wyszedł z ministerstwa magii teleportował się daleko od tego miejsca. Skoro już mógł to robić, to nie zamierzał sobie odmawiać tej przyjemności.

Drugie podejście 14
zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 90
Dodatkowo : wężousty
  Liczba postów : 97
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11577-scipio-blaze
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11584-ktos-cos-gdzies#310469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11585-scipio-blaze#310470
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11586-scipio-blaze#310471




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Czw 1 Paź - 9:48

Długo zwlekał, żeby odbyć w końcu ten kurs i chociaż bardzo nie chciało mu się iść do Departamentu Transportu Magicznego w końcu się do tego przekonał uznając, że po skończeniu szkoły tym bardziej nie będzie chciał do tego podejść. W końcu teleportacja jest bardzo przydatna w wielu sytuacjach. Co prawda w szkole mu się nie przyda, bo musiałby być dyrektorem, aczkolwiek poza nią. Ile kilometrów oszczędzi dzięki temu. Tylko musi zdać egzamin.
Wszedł do sali i rozejrzał się. Przywitał się z egzaminatorem i wysłuchał wszystkiego co miał do powiedzenia i przygotował się.
Musiał mieć jasno określony cel, Silną wole oraz namysł. Te trzy czynniki wpłyną na to, czy uda mu się zdać ten egzamin czy też nie.
Spróbował się aportować w miejsce wskazane przez egzaminatora, jednak przez jego leniwe podejście do tematu miał zachwianą wolę. Oczywiście udało mu się teleportować, jednak wylądował nieco przed celem i bał się, że nie zaliczy egzaminu.
-Hmmmmm - Egzaminator pokręcił głową i machnął ręką.
-Idealnie nie było, jednak zdałeś egzamin... Ale o teleportacji łącznej proszę zapomnieć! - Dodał z wyższością mężczyzna i podpisał wszystkie możliwe papiery. Z niezadowoleniem Scipio wziął owe papiery i wrócił do szkoły tym razem teleportując się pod bramę Hogwartu, gdzie była granica teleportacji.

Kostki: 4+3+6 = 13

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 26
Skąd : Berlin
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 102
  Liczba postów : 27
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11728-christine-maier-panna-juz-nie-w-budowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11729-ta-ladna-niemka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11731-wenig
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11730-christine-maier#314045




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pią 16 Paź - 16:20

18 09 2007
Christine myślała, że zejdzie na zawał przed egzaminem na teleportację indywidualną. Najchętniej naćpałaby się przed nim Apapem czy innym mugolskim syfem, jak to robiły dziewczyny w jej podstawówce, zanim jeszcze zaczęła magiczną edukację. Nie żeby ona sama kiedykolwiek tak podstępowała, oczywiście. Niszczenie sobie życia i zdrowia niezbyt ją bawiło, nawet jeśli wychowywała się w towarzystwie tak patologicznej młodzieży.
No ale do rzeczy. Chris weszła do sali na miękkich nogach, mając wrażenie, że przypomina teraz rozgotowane spaghetti. Bardzo zależało jej na dobrym zdaniu egzaminu. Gdyby się udało, mogłaby z łatwością teleportować się do rodziców po zakończeniu szkoły, zamiast tłuc się tymi wszystkimi pociągami.
Po przejściu wszystkich konwenansów, Christine przystąpiła do egzaminu. Nabrała nagłej pewności siebie, próbując przyćmić wewnętrzny lęk przez zobaczeniem swojej ręki po drugiej strony sali. Zamknęła oczy, by skupić się intensywnie na kółku, do którego miała się teleportować.
Pyk.
Otworzyła oczy. Zrobiła to! Stała w tym cholernym kółku, I TO W CAŁOŚCI. Profesor rzucił jej spojrzenie pełne aprobaty, wypisując papier - jej osobistą przepustkę do wolności.

[kostki - 4 + 5 + 6 = 15] //zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 37
Skąd : Węgry
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1086
  Liczba postów : 190
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11690-laszlo-magyar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11736-wegierski-tajfun-8
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11735-laszlo-magyar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11734-laszlo-magyar




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob 17 Paź - 18:59

~Londyn, Rok temu

Zanim został aurorem, Laszlo musiał jeszcze zrobić jedną rzecz. Oczywiście nie bał się za bardzo wyniku, bo czuł, że ma dzisiaj dobry dzień. Od razu po przyjeździe do Londynu postanowił odwiedzić ministerstwo i zdać ten egzamin. Jak mu wyjdzie miał nadzieję, że da radę również zdać teleportację łączną, ponieważ nie raz przyda mu się w ratowaniu niemagicznych osób. Oczywiście powtórzył sobie kilka razy formułkę, która brzmiała "cel, wola, namysł" i była podstawą do wykonania tego kursu. Już sam fakt, że będzie to krok do bycia jeszcze większym dziwakiem niż zwykle mógł być powodem do ominięcia ministerstwa, jednak bez tego nie będzie mógł bronić niewinnych. Wszedł na salę egzaminacyjną i przywitał się grzecznie. Kiedy egzaminator powiedział co wiedział i Magyar mógł przystapić do praktycznej części. Cel, wola, namysł i obrót. Od razu znalazł się w kółku, które było celem i miał znudzoną minę. Od razu chciał wykonać teleportację łączną, jednak ta sztuka już mu nie wyszła. Nie był na tyle skupiony. Za tydzień i kolejny również mu nie wyszło więc dał sobie spokój. Zwykła teleportacja mu wystarczyła w zupełności.


Kostki: 15, 11, 11, 9. klik
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 42
Skąd : Naifaru, Malediwy
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 610
  Liczba postów : 149
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11446-berys-fairley?nid=1#307702
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11448-uzdrowie-ci-cialo#307705
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11447-listy-kartki-pocztowki-paczki#307704
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11449-berberys-fairley#307706




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie 18 Paź - 12:32

Koniec października, początek listopada 1991
Ministerstwo Magii gdzieś w Indiach

Zamiast od rana świętować osiągnięcie pełnoletności, pojawił się w ministerstwie z nietęgą miną. Egzamin był ostatnią rzeczą jakiej chciał dziś doświadczyć, ale z drugiej strony najlepiej było mieć to już za sobą. Chwila moment i po wszystkim. Tak to sobie wyobrażał i nie sądził, aby mogło mu pójść źle. Może gdyby był mniej pewny siebie i więcej czasu poświęcił na skupieniu się na teleportacji poszłoby mu lepiej. Nie zamierzał roztrząsać jednak tej porażki tylko podejść do egzaminu kolejny raz. Dopiero za trzecim razem udało mu się zrobić wrażenie na komisji. I dobrze, bo ile razy można próbować zdać coś tak prostego. Do egzaminu na teleportację łączoną przygotował się już lepiej albo może wprawienie w bojach dało efekty. Wszystko trwało coś koło miesiąca, a liczył na to, że w ciągu jednego dnia uda mu się wszystko pozdawać.

Indywidualna: 4, 7, 14
Łączona: 15
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Galeony : 616
  Liczba postów : 198
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9526-kato-arearos-thorn
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9527-bede-twoim-katem
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9528-kat
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9529-kato-arearos-thorn




Moderator






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie 25 Paź - 17:56

Kato był wkurzony swoim brakiem zapobiegania. Konieczność zdania egzaminu na teleportację zajaśniała w jego umyśle dopiero wtedy, kiedy kupę czasu spędził na powrocie ze szpitala po spotkaniu z pseudo tatuśkiem. Nie lubił ograniczeń, więc w sumie nic w tym dziwnego, że zdecydował się podejść do egzaminu tylko ze względu na praktyczne skutki tej decyzji. Miał sporo czasu na naukę, bo Fairley chyba lał ciepłym moczem na jego osobę, dając mu sporo czasu na przemyślenia, także kiedy ukończył kurs przygotowawczy, podszedł do egzaminu z jasną głową. Był zaskakująco spokojny, kiedy tak wiercił się w obręczy, starając się odpowiednio skupić i chyba to tak naprawdę zrobiło całą robotę. Obyło się bez cudów i okrzyków radości. Egzaminator trochę przymknął oko na pół sznurowadła, które zostawił za sobą, ostatecznie nadając mu uprawnienia. Brak możliwości zdawania na teleportację łączną? Pff, kto by się tym przejmował. Kogo miałby ze sobą ciągnąć? Pseudo super tatuśka? Proszę ja was.

[zt]

Teleportacja indywidualna: 6, 6, 1 > 9
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Italy ( Mediolan )
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1167
  Liczba postów : 115
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10996-anastasia-v-reina#299375
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11006-so-very-lonely#299399
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11004-long-time-ago#299395
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11005-anastasia-v-reina#299398




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pią 30 Paź - 22:11

Około 2 miesiące wcześniej..

Anastasia nigdy nie podjęła próby podejścia do egzaminu z teleportacji. Teraz jednak gdy potrzebowała tej umiejętności, niestety jej nie posiadała. Ze strachem w oczach pojawiła się w Departamencie Transportu Magicznego by podejść do testu z teleportacji indywidualnej. Egzaminator uśmiechał się znudzony kolejnym podchodzącym do testu.
Stała powtarzając w głowie: Cel, wola, namysł. Nie mogła o tym zapomnieć, musiała to pamiętać by dobrze zaliczyć test. Niby wydaje się to proste, jednak takie nie jest. Dla niej przynajmniej było to trudne. Zaliczyła, ale nie poszło jej jakoś super wybitnie! W sumie poszło jej kiepsko, ale egzaminator stwierdził ze jakoś sobie poradzi i się nie rozpadnie podczas teleportacji. Ana poczuła ulgę. W końcu miała ten egzamin za sobą, w dodatku zdany. Ledwo, ledwo ale jednak zdany! Podpisał jakiś papierek, podał jej go. Anastasia pożegnała sie z nim i wyszła.

( Teleportacja indywidualna 2+4+5=11 )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Australia, Sydney
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1083
  Liczba postów : 333
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11763-hope-h-crowe#315635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11768-miej-nadzieje-na#315740
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11770-nienawidz-mnie-a-zarazem-kochaj#315743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11769-hope-h-crowe#315742




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pią 30 Paź - 22:26

Rok temu, Londyn..

Każdy w wieku 17 lat może podejść do egzaminu z teleportacji, więc Hope postanowiła spróbować. Udałą się do Departamentu Transportu Magicznego i weszła na salę, w której odbywał się egzamin. Egzaminator siedział z uśmiechem. Hope zauważyła, ze był wyraźnie znudzony kolejnym egzaminem. Przez myśl przemykało jej Cel, wola, namysł. No tak nie mogła o tym zapomnieć bo bez tego ani rusz. Westchnęła cichutko wpatrując się w egzaminatora, który znudzony obserwował ją uważnie. "Okl, Hope dasz radę!" powtarzał jakiś głos w jej głowie, dodając jej tym samym otuchy. Cel, wola, namysł..wydaje się bardzo proste. Jednak w rzeczywistości takie nie było.
Kiedy skończyła okazało się, że zdała i to śpiewająca. Była tak szczęśliwa, ze nie wiedziała jak ma dziękować egzaminatorowi, który pogratulował jej zdanego egzaminu. Mężczyzna wręczył jej kartkę a ona wybiegła szczęśliwa z sali.

( Teleportacja indywidualna 6+4+6= 16 )


Około miesiąca temu..

Hope postanowiła zdać egzamin z teleportacji łącznej. A co jej tam, albo się uda albo nie. Teleportacje indywidualną zdała śpiewająco, może łączna też pójdzie jej dobrze. Jeśli nie, zawsze może poprawić egzamin. Weszła do Departamentu Transportu Magicznego i rozejrzała się. Przelękniona urzędniczka weszła do pomieszczenia i spojrzała na Hope. No cóż, nie ma co jej się dziwić. Każdego dnia ryzykowała rozszczepenie, pracując jako egzaminatorka teleportacji łącznej.
Podczas egzaminu Hope nie musiała się jednak obawiać. Egzaminatorka kręciła głową z niedowierzaniem, dawno nie widziała tak uzdolnionej osoby jak ona. Hope zdała śpiewająco bez żadnych problemów. Wzięła papier, który wręczyła jej egzaminatorka i wyszła dziękując.

( Teleportacja łączna  3+6+3= 12 )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 34
Skąd : anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 307
  Liczba postów : 30
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11825-bruno-c-satin
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11828-pohandluj-ze-mna#317891
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11827-sprawy-wazne-i-wazniejsze#317890
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11826-bruno-c-satin#317889




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon 9 Lis - 8:53

2000/05/13
Nie było z czym zwlekać, od razu chciał zdać egzamin i do szkoły wrócić samemu, a nie błędnym rycerzem. Wiedział co miał wiedzieć, naprawdę był przygotowany. Nie był, ale chwalić się tym nie zamierzał. Przed salą egzaminacyjną udawał, że jest zupełnie inaczej. Widać nieźle mu się udało, bo egzaminator był zachwycony. Prawie się popłakał, tak zajebiście mu poszło.
Z rozpędu chciał od razu zaliczyć teleportację łączoną, ale tylko po pierwszym pięknym występie się teraz wygłupił. Na szczęście nie działało to za zasadzie, że będzie musiał raz jeszcze podejść do egzaminu na teleportację łączoną. Nie sądził czy miałby tyle szczęścia za drugim razem. Na koniec zapowiedział, że jeszcze tutaj wróci i lepiej, aby kolejnym razem mu zaliczyli egzamin, bo chce zabrać jedną z młodszych koleżanek na wspaniałą wycieczkę. No na tyle.

2000/05/…
Nie raz, a jeszcze dwa razy pojawiał się w tej samej sali egzaminacyjnej. Co tydzień przybywał mu jakiś tatuaż, ale z tych, które były ukryte pod ubraniami. Trochę zapominał przygotowywać się do egzaminu, co nie podobał się jego sakiewce, bo musiał za to wszystko płacić! Spłukany był i nie miał co liczyć, że jak stary Sebastian w końcu opuści ten świat to to się zmieni. Przy takiej ilości rodzeństwa za nic nie dopcha się do jego wątpliwego majątku. Nie było też powiedziane, że wszystkie dzieła pana Bowen były mu znane. Najgorzej.
Tak więc płacił, bo wyjścia nie miał. Na szczęście za drugim razem poszło mu najlepiej. Wszyscy klaskali, a kobieta z którą się teleportował powiedziała, że to była najlepsza podróż jej życia. Bruno zdolny i zadowolony, bo w końcu mógł zabrać Galaxy na obiecaną wycieczkę. Nie odgrażał się, że znów się tutaj pojawi. W głowie tylko pojawiła mu się myśl czy jak kiedyś się rozszczepi to będzie musiał ponownie podchodzić do egzaminu?

Indywidualna: 6, 5, 5
Łączona (za trzecim razem): 5, 6, 3

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Guildford, Anglia.
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 427
  Liczba postów : 169
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11715-amalyn-vantarri#313527
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11721-amy-zaprasza
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11716-sowa-amalyn#313540
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11720-amalyn-vantarri#313550




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Czw 12 Lis - 0:30

5 październik 2013
kostki:12

Siedemnastoletnia wówczas Amy, krążyła nerwowo po korytarzu czekając na swoją kolej. Było to jej pierwsze podejście do egzaminu z teleportacji, nic więc dziwnego że tak się tym przejmowała. W myślach jak mantrę powtarzała zasadę ce-wu-en. Nagle drzwi z sali egzaminacyjnej otworzyły się, poprzedzający ją zdający wyszedł więc przyszła pora na nią. Wzięła głęboki oddech i weszła do środka zamykając za sobą drzwi.
-Dzień dobry. - Rzuciła w stronę egzaminatora, który najwyraźniej był już znużony swoim zadaniem bo machnął ręką kiedy chciała pokazać mu papier. No cóż..
Zamknęła oczy. CEL. WOLA. NAMYSŁ. Otworzyła je powoli rozglądając się po pomieszczeniu. Chyba jej się udało.. A przynajmniej była w jednym kawałku. Spojrzała w stronę mężczyzny, jego mina świadczyła o tym, że nie było to jakieś zachwycające wystąpienie lecz mimo to zaliczył jej egzamin. Zadowolona z siebie opuściła salę.


14 grudnia 2013
kostki:14

Tak, to był ten dzień. Po wielu, wielu nieudanych próbach poprawienia wyniku egzaminu teleportacji indywidualnej w końcu jej się udało zdobyć pozwolenie na podejście do egzaminu z teleportacji łącznej.

Ale od początku. Stała oparta o ścianę, czekając na swoją kolej. Tym razem nie denerwowała się ani trochę, właściwie przestała po piątej próbie.. ta była dziesiąta.. tak więc czuła się całkiem zrelaksowana jak na kogoś kto zaraz miał zdawać egzamin.
W momencie w którym przekroczyła próg, napotkała wzrok egzaminatora, który nie mówił nic innego jak "znowu Ty", no tak, znowu ona. Jakoś tak wyszło, że nie poddawała się łatwo i z ogromnym zawzięciem dążyła do osiągnięcia narzuconego sobie celu. Tym razem musiało jej się udać, w końcu wałkowała to tyle razy. Wzięła porządny oddech i zamknęła oczy. CEL. WOLA. NAMYSŁ. Otworzyła je i natychmiast zwróciła się w stronę mężczyzny. Wyglądał na zaskoczonego i.. wdzięcznego.. to znaczy, że w końcu osiągnęła upragniony wynik. Egzaminator pogratulował jej (był bardzo zadowolony, prawdopodobnie dlatego, że już jej nie zobaczy) po czym wręczył jej papier z wynikiem egzaminu. Teraz spokojnie mogła podejść do teleportacji łącznej, ale spokojnie, wszystko w swoim czasie!


z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Nowy Orlean
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 616
  Liczba postów : 230
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11832-freya-tulle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11867-relacyjki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11870-bird-s
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11869-kuferek-frey-i




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob 5 Gru - 13:57

Ministerstwo Magii w USA

12 Czerwca

Freya postanowiła udac się na kurs z teleportacji. Gdy dotarła pod salę egzaminatorską czekała na swoją kolej. Kiedy weszła była trochę zestresowana, ale jakoś sobie poradziła. Pamiętając o zasadzie ce wu en, udało się jej teleportować na wyznaczone miejsce w końcu sali. Zadowolony egzaminator że spotkał tak uzdolnioną czarownicę odprawił ją z papierem zaliczenia egzaminu. Freya wyszedła zadowolona teleportując się odrazu przy kominku do domu.

Kilka dni po egzaminie z teleportacji indywidualnej, Freya zrobiła kurs z teleportacji łącznej i zdała!

Z/t

Indywidualna - 15
Łączna - 13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 160
  Liczba postów : 124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11903-brandon-carter-filney
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11916-brandona
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11917-sowka-brandona
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11918-brandon-carter-filney#319921




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob 5 Gru - 15:05

Chłopak dostał pozwolenie z Hogwartu na zrobienie egzaminu z teleportacji. Pod opieką jednego z nauczycieli udał się do Ministerstwa Magii za pomocą proszku Fiuu gdzie poprowadzono go do sali egzaminacyjnej. Był nieco zdenerwowany, w końcu taki egzamin to nie byle co. Oczywiście wiedział, że jak mu się nie uda to będzie mógł liczyć na pomoc finansową rodziców, w końcu wspomagali oni swojego syna w nauce, uważali, że nauka jest niezwykle ważna. Poza tym Brandon był przecież ich jedynym synem, przybranym. Niestety jego rodzice nie mogli mieć swoich dzieci.
Wszedł do sali egzaminacyjnej gdzie okazał dokument poświadczający ukończenie odpowiedniego kursu a następnie pokazał oświadczenie o tym, że jest w Ministerstwie pod opieką jednego z nauczycieli. W końcu w czasie roku, uczniowie nie będący studentami nie mogli ot tak sobie wychodzić poza tereny zamku za wyjątkiem wioski Hogsmade gdzie prowadził ich jakiś opiekun. Mogli wychodzić jedynie w weekendy.
W końcu mógł zaprezentować swoje umiejętności przed egzaminatorem. Stanął w wyznaczonym miejscu, uniósł różdżkę, machnął nią i... nie udało się niestety. Cóż... będzie musiał poświęcić więcej czasu na ćwiczenia!

zt

Kostki: 2+1+5=8 (tak było blisko)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 20
Skąd : Sheffield
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 30
  Liczba postów : 25
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9006-gaia-mollison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9011-takin-care-of-business
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9012-sowa-gai
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9013-gaia-mollison




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Wto 29 Gru - 23:48

Kości - 4, 2, 2

Czułam się zmęczona ciągłym chodzeniem, a teleportacja wydawała mi się coraz bardziej kuszącą perspektywą. Plułam sobie w brodę, że nie zdałam egzaminów razem z moim rocznikiem, kiedy jeszcze chodziłam do szkoły. Cel, Wola, Namysł. Pf... Banał - myślałam. W szkole szło mi tak dobrze, że na egzamin przyszłam bez żadnego przygotowania. Myślę, że to było zgubne. Stanęłam przed egzaminatorem, szeroko się do niego uśmiechnęłam i zamknęłam oczy. Raz, dwa, trzy. CeWuEn i nic. Zacisnęłam oczy jeszcze mocniej i ściągnęłam brwi próbując mocniej się skupić - niestety, nic z tego. Moje ręce opadły, cicho podziękowałam mężczyźnie w komisji i opuściłam pomieszczenie.

Kości - 2, 4, 6

Za drugim razem przyszłam już przygotowana. Ćwiczyłam cały tydzień i stwierdziłam, że jak znowu tego nie zdam to daję sobie z tym spokój. Stres mnie zżerał z każdą sekundą czekania na egzamin. Kiedy przyszła już moja kolej byłam tak skupiona na tym żeby się przenieść, że pojawiłam się nie w tym miejscu gdzie powinnam. Spanikowana spojrzałam w oczy egzaminatora jednak on na mnie już nie patrzył i pisał coś w papierach. Ręce zaczęły mi się pocić jednak on podniósł głowę i z jego ust wyszły tak oczekiwane przeze mnie słowa: Zdałaś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro 17 Lut - 11:32

[5,1,6 = 12]
Dziewczyna już jakiś czas temu skończyła 17 lat. Była już na ostatnim roku więc stwierdziła, że warto będzie zainteresować się egzaminem z teleportacji. Nikomu nie mówiła o tym, że się przygotowuje. Właściwie nie miałaby nawet komu powiedzieć. Ale dzięki temu miała dużo czasu na naukę. Trzeba przyznać, że nie bardzo jej to wychodziło na samym początku. O ile zawsze dobrze potrafiła sobie zobrazować Cel, to ze skupieniem nie było już tak dobrze. Ale czas leciał i w końcu musiała podejść do egzaminu.
Weszła do sali z grobową miną i spojrzała na egzaminatora. Nie podobał jej się ten człowiek. Rozpraszał ją i peszył od samego początku. Jednak jej silny charakter nawet w takich chwilach sprawiał, że zawzięła się w sobie i spróbowała jednak zdać ten egzamin.
Cel i Namysł to aspekty, któe poszły jej całkiem nieźle. Z Wolą było tragicznie i to dlatego właśnie egzaminator patrzał na nią niepewnie, kiedy się z ociąganiem przeniosła. Machnął ręką i wypisał jej wynik „pozytywny”. Ale z adnotacją, że nie będzie dopuszczona do egzaminu teleportacji łącznej. Cóż – i tak jej to nie było do niczego potrzebne.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Departament Transportu Magicznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

 Similar topics

-
» Departament Transportu Magicznego
» Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
» Departament Tajemnic
» Departament Magicznych Wypadków i Katastrof
» Departament Magicznych Pojazdów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
ministerstwo magii
 :: 
Drugie Pietro
-