IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Departament Transportu Magicznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4358
  Liczba postów : 961
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Moderator






PisanieTemat: Departament Transportu Magicznego   Pią Mar 21 2014, 21:14

First topic message reminder :


Departament Transportu Magicznego
Pomieszczenie jest dosyć duże, ale oprócz biurka nie znajdują się w nim żadne meble. Czujesz tremę? Drżą ci kolana? Nie przejmuj się, tu zupełnie normalne, zapytaj swoich rodziców czy starszych kolegów! Każdy się denerwuje przed swoim pierwszym egzaminem z teleportacji. Miejmy nadzieję, że ten będzie dla ciebie zarówno pierwszy, jak i ostatni!


kurs - teleportacja indywidualna

Egzaminator uśmiecha się przyjaźnie, choć wydaje się nieco znudzony kolejnym egzaminem. Okazujesz potwierdzenie odbycia kursu, egzaminator kiwa głową i życzy ci powodzenia, dodając, żebyś pamiętał o zasadzie ce- wu – en.

WYMAGANIA:
 

Teleportacja indywidualna
Rzucasz trzema kostkami.
Pierwsza kostka odpowiada za CEL.
Druga kostka odpowiada za WOLĘ.
Trzecia kostka odpowiada za NAMYSŁ.

Aby dowiedzieć się, jak Ci poszło, zsumuj oczka z trzech kostek:
18–14 – zdałeś w pięknym stylu, egzaminator pogratulował ci serdecznie, a ty nie wiedziałeś, jak mu dziękować. Nieprzytomny z radości wybiegłeś z sali, ściskając w dłoni papier, uprawniający cię do teleportowania się, gratulacje! Po dyplom zgłoś się tutaj.

13–9 – no cóż, może nie było idealnie, ale na tyle dobrze, że egzaminator machnął ręką i uznał, że coś z ciebie będzie. Może nawet nie rozszczepisz się gdzieś po drodze. Grunt, że się udało i zdałeś, ale nie masz prawa podejść do egzaminu z teleportacji łącznej.

8–3 – och, chyba nie poszło ci najlepiej... może za mało ćwiczyłeś, a może za bardzo się denerwowałeś, w każdym razie egzaminator potrząsnął ponuro głową i odprawił cię z kwitkiem, mówiąc, że miałeś dużo szczęścia, że się nie rozszczepiłeś.


Kurs - teleportacja laczna

Egzamin z teleportacji łącznej jest znacznie trudniejszy. Do sali weszła przelękniona urzędniczka z włosami zebranymi w chaotyczny kok. Właściwie trudno się dziwić jej zszarganym nerwom. W końcu każdego dnia ryzykuje rozszczepieniem teleportując się razem z niedoświadczonymi czarodziejami.

WYMAGANIA:
 

Znów rzucasz trzema kostkami i sumujesz liczbę oczek:
18–12 – zdałeś. Niebywałe, ale naprawdę ci się udało! Egzaminator kręci głową z niedowierzaniem. Dawno nie widział nikogo tak zdolnego, możesz czuć się wyróżniony! Po dyplom zgłoś się tutaj.

11–3 – niestety, teleportacja łączna to wyższa szkoła jazdy i nie powiodło ci się. Trudno, bywa!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 108
  Liczba postów : 111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12233-crystal-white
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12249-krysztalowi-znajomi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12251-pohukiwacz-ze-szkoly#326993
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12250-crystal-white




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob Lut 20 2016, 11:40

To czekanie, aż się skończy siedemnaście lat, w końcu teleportacja to nie byle co. Szczerze to bała się cholernie nauki, a jeszcze bardziej samego egzaminu. Więc, kiedy była do tego sposobność zapisała się na zajęcia. Każdy mówił, że to trudna sztuka do opanowania, a w nocy w dormitorium opowiadano sobie straszne historie o rozszczepieniach, czy nagłych zniknięciach, które skończyły się śmiercią bo osoba lądowała kilka set mil pod wodą, albo bagnie... Niektórzy się tylko z tego śmiali, inni zrezygnowali od razu z nauki. Przecież została jeszcze miotła, świstoklik, czy też proszek Fiuu. Jednakże powiedzmy sobie szczerze, każda ta rzecz nosiła ze sobą pewne ryzyko. Z miotły można spać, a ze świstoklikiem nie będziemy chodzić, zwłaszcza że może on być starym butem, albo czymś gorszym... Zresztą powyższe metody transportu miały duże ograniczenia z porównaniu z teleportacją.
Teraz idąc na egzamin do Londynu, miała ochotę wcale się tam nie znaleźć. No, ale w końcu musiała wyrobić licencje. Powtórzyła sobie zasadę ce - wu - en. Zrobiła kilka głębokich wdechów i przekroczyła progi Departamentu Transportu Magicznego. Była tu pierwszy raz. Pomieszczenie było zupełnie puste, co ją zaskoczyło. Żadnych mebli, właściwie prawie żadnych. Niedaleko wejścia stało biurko, a zasiadał tam egzaminator. Niby się uśmiechnął do Crystal, jakby ją zachęcając do podejścia bliżej. Po okazaniu potwierdzenia odbycia kursu, ów pan życzył jej powodzenia. To już? Tak szybko? Oczywiście, o zasadzie ce - wu -en nie musi jej przypominać. White tylko kiwnęła głową na znak, że jest gotowa i przystąpiła do teleportacji.
I jak poszło? Może nie idealnie. Widać, że egzaminator macha ręką, ale uznaje, że z Chris jeszcze coś będzie. Krukona zdała za pierwszym razem, co do teleportacji łącznej to nawet o tym nie myśli. Teraz cieszy się tym, że po prostu się udało. Zdała. Ma licencje. Jest się czym chwalić. Wybiegła z sali cała w skowronkach, życząc przy okazji egzaminatorowi miłego dnia, w końcu jej nie oblał!

zt

kostki: 6 + 4 + 2 = 12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Moskwa - Rosja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 729
Dodatkowo : animagia (fenek)
  Liczba postów : 829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12265-clarissa-rowena-grigori
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12319-badz-czescia-mego-swiata#328231
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12321-asmodaj#328235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12320-clarissa-rowena-grigori#328234




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro Mar 02 2016, 00:03

Cel, namysł wola. Cel, namysł, wola. Powtarzała to non stop przed przystąpieniem do egzaminu. Tak bardzo się bała, że nie uda się jej go zdać, iż miała czasami ochotę zwymiotować. Nawet nie wiedziała co ją w ni przeraża. To był tylko kolejny krok ku dorosłości, który chciała wykonać. Właśnie, chciała. Nikt już nie kazał czegokolwiek robić i uczucie to uskrzydlało ją. Zanim weszła do pokoju w którym miał odbyć się cały cyrk załapała parę chwil dla siebie. Kilka wdechów pomogło uspokoić uczucie mdłości, a dodatkowy jeden uspokoił jej nerwy.
- Dzień dobry - pewnym krokiem przeszła koło egzaminatora rzucając w jego kierunku standardową formułkę grzecznościową.
Od razu ustawiła się w odpowiednim miejscu i przeszła do zadania. Cel, wola, namysł. Tylko te trzy słowa chodziły jej po głowie. Udało się jej zdać egzamin tylko jakimś fartem . Nie wszystko poszło po jej myśli i wolała o tym nikomu nie wspominać. Niestety dostała upomnienie od  egzaminatora, że na teleportację łączną nie ma co liczyć.


z/t
Kostki: 3, 4, 3 (zdana)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 257
Dodatkowo : prefekt, szukająca
  Liczba postów : 1287
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro Mar 02 2016, 00:26

Już dawno powinna przystąpić do tego egzaminu jednak nie miała nigdy na to czasu. Zresztą, powiedzmy sobie szczerze - czy to było aż tak ważne? Nie. Może gdyby nie to, że większość osób z jej rocznika jak i młodsze osobniki posiadały tę zdolność nigdy by nawet do niej nie podeszła.
Musiała jednak przyznać, że sama nauka nie była ciężka i szybko nawet ogarnęła tą całą teleportację. Nawet zdenerwowanie nie dawało się jej we znaki. Była pewna swoich zdolności i kiwnąwszy głową w stronę egzaminatora, na znak przywitania, przystąpiła do egzaminu.
Nie minęło może pięć minut, a ona zdała go z zadawalającym wynikiem.

Parę dni później poszła na egzamin z teleportacji łącznej jednak ten egzamin był zdecydowanie trudniejszy i niestety ale nie udało się jej go zdać

teleportacja inwidualna - 5, 5, 5
teleportacja łączna - 1, 2, 4

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 152
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12296-katja-beelund?highlight=Katja
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12457-znajdz-sobie-przyjaciolke
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12312-sowka-katji#328160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12311-katja-beelund




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro Mar 02 2016, 09:03

Kiedy znalazła się w Ministerstwie Magii, bardzo się stresowała i powtarzała cały czas zasadę Cel Wola Namysł. Czy jakoś tak. W końcu, gdy nadeszła jej kolej powoli weszła do sali i powiedziała egzaminatorowi ciche dzień dobry. Egzamin się zaczął. Cały czas powtarzała w głowie Cel Wola Namysł. Namysł Cel Wola. Z małym problemem zdała egzamin, jednak dostała upomnienie od egzaminatora że nie ma co myśleć o nauce teleportacji łącznej. Wcale jej to nie przeszkadzało. I tak by się jej nie przydała. Jak ktoś się chce teleportować, niech się nauczy sam. I tak nie teleportowała by osób poniżej 17 lat. Z uśmiechem na ustach wybiegła z sali, i zastanawiała się do czego jej przyda się teleportacja.

Kostki: 3+1+5=9
 (W tej sytuacji też zgłosić się po dyplom?)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 257
Dodatkowo : prefekt, szukająca
  Liczba postów : 1287
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob Mar 05 2016, 17:01

//Na teleportacje łączna


Był to już czwarty raz, gdy zmierzała do tego samego budynku. Za pierwszym razem szła tu w celu zaliczenia teleportacji inwidualnej. Dzięki Salazarowi, udało się. Cztery dni po tym sukcesie zdecydowała się na teleportacje łączną. Niestety, nie był to najlepszy pomysł. Chyba zbyt szybko porwała się na to. W końcu w cztery dni nie da się nauczyć tego. Niestety nie nauczyło jej to niczego. Po dwóch dniach poszła tam z powrotem i znów jej się nie udało. Była wkurzona na cały świat. Poświęciła, po tych dwóch nieudanych próbach, całe noce i dnie na naukę.
I tak oto stała po raz czwarty przed salą egzaminacyjną. Tym razem nie przyjmowała nawet do siebie świadomości, że może się jej nie udać. Z ironicznym uśmiechem spojrzała w stronę wystraszonej egzaminatorki.
- Witam Panią ponownie. - wiedziała, że wołałaby aby Ria nie pokazała się tutaj nigdy więcej jednak ona tak łatwo nie rezygnowała.
Stanęła w odpowiednim miejscu czekając na starszą od siebie kobietę. Gdy już się pojawiła Ria przystąpiła do egzaminu. Wol, Siła, Namysł. I puff. Udało się jej . Była tak bardzo z siebie dumna. Z uniesioną brwią spojrzała na egzaminatorkę i słysząc ciche zdałaś wyszła z sali.

kostki: podejście drugie (4, 4, 1) - niezdane
podejście trzecie (3, 5, 6) - zdane
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Indie,Amritsar
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 848
  Liczba postów : 418
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5991-nadish-narayanan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6613-indyjskie-relacje-hindusa#186167
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6073-sowa-brandy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7183-nadish-narayanan#204383




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob Mar 12 2016, 18:17

Po wyjaśnieniu wszystkiego powtórzył sobie jeszcze w głowie dokładnie formułki, żeby być pewnym, że o niczym nie zapomniał.
Wszedł zaraz do okręgu stając na środku po czym nabrał głębokiego oddechu.
Bardzo chciał, żeby się jej udało. Jeśli dobrze pójdzie to teleportuje się dokładnie za obręcz, ale do tego potrzebował też jak najwięcej skupienia czyli nie mógł pozwolić, żeby cokolwiek go rozpraszało. Puchon miał nadzieję, że uda się mu jak najlepiej zastosować wszystkie poznane zasady.
Trwał kilka minut w skupieniu licząc na to, że się powiedzie. Tak krok za obręczą, nie dalej, cel miał już sprecyzowany.
I naprawdę włożył w to ćwiczenie dużo silniej woli, bo chciał wypaść najlepiej.
Chciał się tylko teleportować, wiedział doskonale, że jest to trudne, ale był zdeterminowany. Wziął jeden głębszy oddech i nie przestawał kierować swoich myśli na tą czynność, którą miał jedyna do wykonania.
Bardzo liczył na to, że teraz będzie dobrze. Jeszcze trochę i może się powiedzie, tylko nie może rezygnować i się teraz poddawać.
Trzeba jak najlepiej się skupić na teleportacji i się uda.O ja cie kręce to jest niebywałe,naprawdę udało sie za pierwszym razem.
Jedynie Egzaminator pokręcił głową z niedowierzaniem.
Teraz, z dobrym nastrojem wyszedł kierując się pewnie jak inni w swoją strone.


zt  663 czyli 15
pierwsze podejście: darmowe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 159
  Liczba postów : 135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12157-elisabeth-wonderwood
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12161-beth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12160-sowa-beth
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12159-elisabeth-wonderwood




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Mar 14 2016, 20:36

Do egzaminu z teleportacji bardzo długo się przygotowywała. Cel, wola, namysł. Powtarzała to przez ostatni tydzień. Wyczytała z książek wszystko co się dało, ale jeśli chodzi o teleportację, najważniejsza jest technika, a to trzeba ćwiczyć. Właściwie nie była tak gotowa, jak chciała by być. Wiedziała, że coś na pewno pójdzie jej źle. Weszła do sali, gdzie czekał już na nią egzaminator. Wyglądał na dość znudzonego tymi ciągłymi egzaminami. W końcu komu by cię chciało testować dziennie dziesiątki uczniów. Przypomnienie o zasadzie ce- wu- enu tylko są bardziej zestresowało. Co prawda była bardzo skupiona i dobrze wiedziała, co ma robić. Jednak chyba nie zastosowała się do wszystkich wymagań, bo poszło jej bardzo średnio. Nauczyciel machnął ręką. Jak widać spełniła chociaż te minimum. Zdała egzamin, nie z wybitnym wynikiem, ale jednak. Udało się. I tyle wystarczyło. Jak na razie nie planowała zdawać egzaminu z teleportacji łącznej. Tyle jej wystarczało w zupełności. I tak nie lubiła tego robić, egzamin był jej tylko potrzebny do sytuacji tego wymagających. Plus, większość osób, które skończyły te 17 lat, od razu decydowały się na podjęcie testu, dlatego ona też musiała go zdać. Przynajmniej nie musiała tego powtarzać jak na razie. Jedyne co jej groziło to przecież ewentualne rozszczepienie…

zt
kosti: 3, 6, 1 = 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 37
Skąd : Węgry
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1086
  Liczba postów : 190
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11690-laszlo-magyar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11736-wegierski-tajfun-8
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11735-laszlo-magyar
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11734-laszlo-magyar




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro Mar 23 2016, 15:33

Laszlo, jako szef biura aurorów został zmuszony, żeby ponownie podejść do teleportacji łącznej. Ostatnim razem gdy próbował tego dokonać, tak mu zależało, że tylko stracił górę pieniędzy i nic z tego nie miał. Niestety, po tym razem musi wykonać polecenie, bo inaczej pożegna się z pracą, a za coś jeść musi mimo wszystko. Jakby tej pracy nie lubił, musiał się utrzymać na tym stanowisku. Do tego wszystkiego musiał tkwić w poczekalni z tymi wszystkimi małolatami, którzy ledwo skończyli odpowiedni wiek i już biorą się za teleportację, jakby to było coś, bez czego nie można żyć.
Prychając raz po raz i przewracając oczami, Węgier czekał na swoją kolej, a gdy ta w końcu nadeszła odetchnął.
- W końcu...
Kiedy wszedł do środka nie mógł się nadziwić spojrzeniom innych pracowników ministerstwa.
Popatrzył na nich tylko groźnie.
- Możemy mieć to za sobą? - Rzucił i przygotował się do egzaminu. Oczywiście chciał to mieć za sobą możliwie jak najszybciej, to też udało mu się wykonać teleportację bezbłędnie i czym prędzej opuścić salę egzaminacyjną. Czas wrócić do ważniejszych rzeczy, a nie zajmować się pierdołami.

kostki: 14 (6+6+2)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Norwegia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : -22
  Liczba postów : 250
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12002-azalia-aristow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12007-ktore-oblicze-chcesz-poznac#322907
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12005-sowa-freyr
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12006-azalia-aristow#322905




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro Mar 23 2016, 16:01

Cel, wola, namysł. Te trzy słowa sobie wbiła na dobre do głowy gdy przygotowywała się do egzaminu. Chciała się sama ukarać, że teraz się z tym męczy niż mieć to z głowy zaraz po ukończeniu 17 lat. Natomiast teraz nerwy bardziej na nią działały, chociaż z wiekiem powinna jakoś sobie z tym radzić. Do Ministerstwa Magii stawiła na styk, by nie zastanawiać się i od razu podejść do egzaminu. Mieć to z głowy jak najszybciej i podejść o tego z marszu. Najlepsza metoda.
Tak zrobiła i pierwsze co rzuciło jej się w oczy to znudzona mina egzaminatora. Dziennie pewnie sporo takich jak ona musi oglądać. Zaprawdę intrygująca praca. Przywitała się cicho bo czuła się przytłoczona tym otoczeniem i przyszłą oceną. Zabrała się do roboty i ponownie powtórzyła sobie formułkę podstawową w głowie. Do dzieła kochana! Raz, dwa, trzy, start! Udało się... powiedzmy no, była w jednym kawałku i to ją obchodziło. Co prawda nie liczyła na zaliczenie tego dzieła, ale egzaminator zlitował się i mogła byś szczęśliwa z tego udanego egzaminu. Naciągany, ale zawsze! Zadowolona, że ma to już za sobą podziękowała i uradowana wyszła z sali. Nawet nie przeszkodził jej fakt, że nie może podejść do egzaminu z teleportacji łącznej. Może jeszcze kiedyś uzna, że jej przyda.. kiedy dojrzeje do tego.

z/t

6+4+3=13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 37
Skąd : Wrington, Somerset
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1098
  Liczba postów : 218
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12102-haydn-thomas-locke
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12106-haydn-thomas-locke#325226
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12105-jolly-roger#325221
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12104-haydn-thomas-locke




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro Mar 23 2016, 16:36

(retrospekcja)

Roku pańskiego 1998 trudno było zdać kurs na teleportację w Hogwarcie. Wojna, nieustający strach, wcześniej tragiczna śmierć Dumbledore'a. Dopiero rok po tych wydarzeniach Haydn zdecydował się zrobić kurs, który zdecydowanie ułatwiłby mu życie. Sporo trenował, choć nie zawsze lądował w miejscu, w którym sobie życzył. Mimo wszystko nie chciał dłużej zwlekać, i, będąc świadomym możliwości porażki, udał się na egzamin. Nie poszło mu zbyt dobrze, ale chyba trafił na dobry humor egzaminatora. Zdał, choć ledwo. Najważniejsze, że zdał. Sam sobie obiecał, że będzie dużo ćwiczył, by poprawić tę umiejętność.

9.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 32
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 828
  Liczba postów : 268
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12352-saoirse-noelle-horan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12409-robisz-mi-nieporzadek-w-chaosie#332347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12412-swietlik#332395
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12413-saoirse-noelle-horan#332403




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro Mar 23 2016, 19:52

Kostki: Klik!


Saoirse zdawała egzamin z teleportacji dobre kilka lat temu. Nie czuła się wtedy tak dorosła, nie była odpowiedzialna i nie posiadała takich umiejętności, jak obecnie. Miała jednak silną wolę i ambicje, które pchały ją w stronę świetlanej przyszłości. Nauka teleportacji była tylko jednym z wielu schodków na szczyt. Mimo pewności siebie, Sirsza bała się wyniku egzaminu. Weszła do sali ze spuszczoną głową, wyobrażając sobie kolorowe, kwieciste łąki ze swoich obrazów - natura zawsze ją uspokajała. Uśmiechnęła się delikatnie, a kiedy otworzyła oczy, zauważyła ciekawskie spojrzenie egzaminatora. Panna Horan przez chwilę podejrzewała, że wziął ją za ułomną, bo najpierw gapiła się w podłogę, a potem uśmiechała sama do siebie, ale niespecjalnie ją to interesowało.
Po wypełnieniu wszystkich formalności, nadszedł czas na to, po co tu przybyła. Ponownie zamknęła oczy, koncentrując się najbardziej jak mogła, ale umysł spłatał jej figla i nie wyszło dokładnie tak, jak miało. Cóż - nie było najgorzej. Można by rzec - przeciętnie.
Egzaminator nie był do końca zachwycony, ale też nie karcił jej, ponieważ do perfekcji zabrakło jej dosłownie grama zdolności. Dziewczyna przyjęła więc wiadomość, że zdała egzamin teleportacji indywidualnej i gorzko przełknęła fakt, że nie może podejść do egzaminu teleportacji łącznej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 25
Skąd : Francja, Paryż
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 32
  Liczba postów : 48
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12418-florian-d-aumont#332686
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12419-chyba-znowu-sie-zgubilem#332693
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12428-chyba-nie-moge-sowy-nazwac-jak-zolwa#333011
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12420-florian-d-aumont#332697




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pią Mar 25 2016, 12:02

24.03.2016

Florek przyjechał do Londynu i pierwsze co musiał zrobić, to… pozwiedzać! Nawet nie wiedział kiedy, jak i gdzie trafił do Departamentu Transportu Magicznego i zapisał się na Egzamin z telepotacji. To nie był dobry pomysł. Jeżeli ten chłopak będzie umiał się teleportować, to albo się zabije, albo się jeszcze bardziej pogubi.
- Salut! – zawsze mnie zastanawiało, dlaczego nigdy wcześniej nie zdawał tego egzaminu? Kiedyś, raz w życiu próbował i nie wyszło to za dobrze,  później… najzwyczajniej w świecie zapomniał, a jak mu się przypomniało, to się gubił i tak jakoś wyszło.
Bez żadnego stresu, czy skupienia stanął w wyznaczonym miejscu. Jak to się skończyło? Nie było rewelacyjnie, ale nie było najgorzej, tak jak za młodu. Przynajmniej teraz było na tyle dobrze, że udało mu się zdać. Ewentualnie rozszczepi się gdzieś w najbliższym czasie! Ale co tam! Chłopak wziął walizkę i podążył w stronę domu ukochanego mon ami.

11
z\t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : East Kilbride
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 402
  Liczba postów : 115
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12429-adelaide-meredith-mccrimmon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12430-adelaide-ma-i-szuka-relacji
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12431-poczta-adelaide#333106
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12432-adelaide-meredith-mccrimmon#333139




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pią Mar 25 2016, 19:09

maj, 2011

Adelaide bardzo się denerwowała przed egzaminem. Właściwie to nie chciała do niego podchodzić, czuła, że jest w zbyt złym stanie, by to robić. Bała się rozszczepienia, chciała zostać w jednym kawałku. Wystarczyło, że jej ojciec zaginął kilka miesięcy wcześniej, nie chciała sama trafić nie wiadomo gdzie.
Cel, wola, namysł. Cel, wola, namysł.
Próbowała słuchać instrukcji egzaminatora, jednak nie potrafiła się skupić, cały czas myśląc o ojcu. I o matce, która przyprowadziła ją na egzamin. Wiedziała, że ją zawiedzie, że nie zda, jak Zoe, za pierwszym razem.
Próbowała się skupić, bardzo, cel, wola, namysł, ojciec i ostatnie słowa, matka za drzwiami, Zoe zawsze lepsza, ciągle to miała w głowie.
Nie ruszyła się nawet z miejsca. Nic.
Wyszła z sali zrezygnowana.

kostki - 3,1,1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 643
  Liczba postów : 751
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Moderator






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob Mar 26 2016, 22:03

klasa VII, Stavefjord

Zbliżał się koniec roku, więc jak zawsze uczniowie siódmej klasy otrzymali możliwość zdania egzaminu na teleportację. Mikkel podchodził do tego bardzo spokojnie, był pewny swoich umiejętności. Cel, wola, namysł. Nauczyciel powtarzał im to za każdym razem. Toteż chłopak bardzo się skupił na tych trzech rzeczach, bo od tego właśnie zależało, jak mu pójdzie na egzaminie. Widział innych uczniów, którzy wyglądali na bardzo zdenerwowanych i zestresowanych. Po nim nie było widać żadnych oznak stresu. To była według niego najlepsza taktyka. Nie dać po sobie poznać, że się stresuje. Chociaż właściwie nie miał uczucia stresu. Był raczej przekonany, że wszystko pójdzie po jego myśli, w końcu był bardzo dobrze przygotowany. No i zgodnie z jego oczekiwaniami, udało mu się! I to poszło mu znakomicie. Profesor był zachwycony, a Mikkel uśmiechnął się i wyszedł z sali z dyplomem.

Euforia tak dobrze zdanego egzaminu spowodowała, że Mikkel był zdeterminowany, żeby zdać też ten na teleportację łączną. Postanowił zrobić to jeszcze przed wyjazdem do Anglii, czyli niedługo po skończeniu Stavefjord. Do egzaminu ostatecznie podchodził cztery razy zanim go zdał. Ale to było oczywiste, że nie będzie tak łatwo jak z teleportacją indywidualną. Trzy razy niestety jedno z pary doświadczyło tego niemiłego rozszczepienia, ale ostatecznie za czwartym razem udało mu się zdać. Ledwo, ale udało. Zadowolony z siebie wrócił do domu z dyplomem w ręce. Był to chyba jedyny egzamin, który zdawał tak wyjątkowo długo.


teleportacja indywidualna: 6, 4, 6 (16)
teleportacja łączna: 1, 4, 6 (11)
powtórka: 3, 5, 2 (10)
i jeszcze raz: 1, 3, 5 (9)
i ostatni: 4, 3, 5 (12)

______________________

Gdzie był Mikkel?:
 


Mikkel Carlsson



Ostatnio zmieniony przez Mikkel Carlsson dnia Wto Mar 29 2016, 14:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 25
Skąd : Anglia, Bibury
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 199
  Liczba postów : 94
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12441-nicoline-west
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12446-i-m-back-baby
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12445-sowka-prof-nicoline
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12456-nicoline-west




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Wto Mar 29 2016, 13:27

Egzamin teleportacji był dla niej ciężką sprawą. Miała wrażenie, że ciągnął się w nieskończoność – tak długo trwało jego zdawanie. Gdy podeszła po raz pierwszy miała 17 lat i była bardzo zestresowana. Nie przygotowała się za dużo i zdanie graniczyło z cudem. Cel, wola, namysł... Zawsze miała problemy z dwojgiem z tych rzeczy. Dlatego też zdała dosłownie na styk i dyplom, który otrzymała był z określeniem jednej zasady – żadnej teleportacji łącznej.

Tym razem uznała, że wypadało by poprawić swój wynik. Prosta sprawa – nauczyciel przecież musi umieć się w razie czego przenieść z jakimś uczniem! Swoje pierwsze podejście do poprawy wyniku niestety nie było trafne. Owszem zdała, ale znów na zbyt niski poziom. Po raz kolejny problemem był cel. Musiałą podejść po raz drugi. I tym razem udało się! Tak! Mogła podejść do teleportacji łącznej a tą jakimś cudem zdała za pierwszym razem!

Kostki: 9, 11, 14, 15
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 30
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 363
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 349
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1768-regis-sauveterre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1774-regis-sauveterre-relacyjki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12466-sowcia-regisa#334546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12465-regis-sauveterre#334545




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro Mar 30 2016, 15:09

sierpień 2003

Cel. Wola. Namysł.
Regisowi wszystko jak do tej pory szło na tyle dobrze, że nie miał problemów ze zdawaniem do następnej klasy, rodzice byli czasem tylko niezadowoleni, ale oni byli kujonami, cóż, Regis nie wdał się w nich, Cir też nie wydawała się być materiałem na Krukonkę-kujonkę. W końcu, tuż po urodzinach chłopaka, przyszedł dzień egzaminu. Wszedł i starał się skupić całkowicie, jednak bardziej się martwił o Cir, jak sobie poradzi w Hogwarcie, do którego zaraz szła.
Skupił się jednak wystarczająco, by zdać. Po tym podziękował i wyszedł.

początek 2011

Regis wrócił po ośmiu latach do departamentu, na egzamin z teleportacji, by poprawić wynik egzaminu, bowiem potrzebował tego, by moc ubiegać się o teleportację łączną, której wymagał zrobienia dyrektor Hogwartu, by Ministerstwo się nie czepiało. Regis nie był zadowolony, ale cóż, wrócił, skupił się i zaliczył egzamin na lepszy wynik.

miesiąc później
Regis starał się trenować teleportację łączną tak często, jak tylko mógł, jednak obowiązki gajowego (i inne prywatne sprawy) uniemożliwiały mu to najczęściej, dlatego też Regis nie mógł zdać pierwszego podejścia do egzaminu z teleportacji łącznej. Natomiast drugie, do którego podszedł dwa tygodnie później, zdał celująco.


kostki - teleportacja zwykła:
I podejście: 5, 5, 2 = 12
II podejście: 6, 6, 2 = 14
teleportacja łączna:
I podejście: 3, 5, 1 = 9
II podejście: 6, 6, 6 = 18
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1477
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Czw Kwi 07 2016, 02:01

11 pkt - pierwsze podejście
(retrospekcja, 12 czerwiec 2015 r)

Katherine marzyła o tym by móc korzystać z teleportacji tak jak to robił jej brat. W domu praktycznie się już nie przemieszczał jak człowiek, tylko wszędzie się teleportował. Z kuchni do pokoju, z pokoju na podworze, nawet do toalety nie był w stanie przejść jak człowiek piechotą. To strasznie drażniło Katherine. Gdy tylko skończyła wymagane siedemnaście lat to egzamin na teleportację był praktycznie dla niej prezentem urodzinowym. Wcześniej odbyła kurs nauczenia się tej techniki a przede wszystkim wałkowanych od początku : Cel, Wola, Namysł. By w końcu móc udać się na pełne zaliczenie. Nie czuła się najlepiej idąc tutaj. Stres dziwnie zjadał ją od środka, a ona nie mogła nad nim zapanować. Pomieszczenie do którego weszła było puste i przez to jeszcze bardziej stresujące. Przywitała się z obecną tutaj kadrą, od której zależało to czy dziś wyjdzie z kwitem zaliczającym czy też odejdzie bez niczego. Przywitała się siląc nawet na delikatny uśmiech.
Mimo dużego stresu zaliczyła ten test, ale wiedziała, że udało się jej to praktycznie ogromnym fuksem, chcąc nie chcąc jednak do perfekcji było jej tutaj daleko, ale osiągnęła to co chciała. Z sali egzaminacyjnej w Departamencie Transportu Magicznego, wyszła z szerokim uśmiechem na twarzy.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Skąd : z twoich koszmarów..
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 455
  Liczba postów : 149
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12494-alexis-blackwood#336783
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12497-it-s-so-nice-to-meet-you-let-s-never-meet-again#336847
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12498-daredevil#336858
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12501-alexis-blackwood#336887




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie Kwi 10 2016, 00:42

Retrospekcja - jakieś 8 lat temu.

Podczas nauki w Hogwarcie Alexis postanowił nauczyć się teleportacji, uznawszy, że mu się to może w przyszłości przydać. Zwłaszcza, że nie miał problemów ze zdawaniem do kolejnych klas. Wybrał się do Departamentu Transportu Magicznego w chwili wolnej i tam pokazał na co go stać. Rzecz jasna wcześniej się do tego przygotowywał, bo trzeba było coś w tym kierunku zrobić, aby tego na wstępie nie zawalić, co nie? Zapamiętał sobie trzy najważniejsze słowa: Cel. Wola. Namysł. Niby wszystko było ze sobą zsynchronizowane, ale zabrakło mu któregoś aspektu, by móc zdać to śpiewająco... Chyba po prostu nie do końca potrafił się skupić, ale i tak ostatecznie egzaminator oświadczył, że zdał, może nie jest to mistrzostwo, ale dał radę! Z uśmiechem więc wybył z sali egzaminacyjnej, trzymając w łapkach dyplom, świadczący o powodzeniu. Chciał też nauczyć się teleprtacji łącznej, ale mu na to nie zezwolono, bynajmniej nie w tej chwili. Dobre i to, i tak był z siebie dumny, a jak!

Drugie podejście, jakiś miesiąc później.

Alexis zapragnął poprawić swój poprzedni wynik, bo co mu szkodziło? Wrócił więc w to samo miejsce i tam spróbował swych sił raz jeszcze. Ale niestety, wypadł dokładnie tak samo, jak miesiąc temu, nijak się nie poprawił. Nie był pewien, co mu w tym przeszkadzało.. może jego problemy z psychiką miały na to wszystko znaczniejszy wpływ, bo tym razem najgorzej wypadła akurat wola, więc mogło to być to.. Acz licho jedne to wie.. Koniec końców tę teleportację łączną sobie odpuścił, cieszył się, że w ogóle mu się udało chociaż tą zwykłą ogarnąć, grunt, że się nie rozszczepia, potrafi się teleportować i daje radę! Może kiedyś jeszcze będzie mu dane się nauczyć, bo przecież był naprawdę bardzo blisko i mógłby mieć szansę na ogarnięcie tej trudniejszej, no ale cóż nie można mieć wszystkiego!

[z.t]

Teleportacja indywidualna:
Kostki: I podejście - 5 + 4 + 4 = 13 [zdana]
II podejście - 6 + 5 + 2 = 13 [próba poprawy nieudana, ale i tak zdana]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 278
Dodatkowo : animagia (jaguar)
  Liczba postów : 107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12496-iridion-coma#336839
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12499-we-don-t-have-to-make-friends#336859
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12500-puszczyk-mszarny-iridiona#336861
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12507-iridion-coma#337073




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie Kwi 10 2016, 20:05

Retrospekcja – po ukończeniu nauki w Hogwarcie.

Iridion trzymał w ręku dyplom kończący jego magiczną edukację w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Cóż nie był może całkowicie zadowolony ze swoich wyników, ale to co chciał i tak osiągnął. Właśnie wracał pociągiem do domu zastanawiając się co jeszcze musi zrobić. Jednak choć myślał naprawdę intensywnie nic nie przychodziło mu do głowy. Poza tym emocje związane z OWTEM-ami jeszcze nie opadły i absolwent Hogwartu zapomniał całkowicie, że czeka go jeszcze jeden egzamin. Mianowicie miał iść zdawać egzamin z teleportacji. On sam podchodził do tego na luzie jednak jego rodzice powiedzieli, że ten egzamin musi zdać by móc używać owej zdolności. Po wielu namowach zgodził się i to właśnie na niego czekało po powrocie do Londynu. Następnego ranka udał się z ojcem do Ministerstwa Magii i poszedł do Departamentu Transportu Magicznego. Usiadł w kolejce i zaczął powtarzać sobie wszystko co poprzedniego dnia powiedzieli mu rodzice. Gdy przyszła jego kolej wstał z krzesła i wszedł do pokoju egzaminatora. Wysłuchał go uważnie i lekko się uśmiechnął. To samo słyszał od rodziców. Te trzy słowa były najważniejsze: Cel, Wola i Namysł. Starał się skoncentrować jednak coś mu nie wyszło i no właśnie stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. Iridion oblał pierwsze podejście do egzaminu z teleportacji.

Cztery miesiące później

Po ostrym opierdzielu od rodziców młody Coma obiecał sobie, że będzie zdawał do skutku i może wreszcie mu się uda. Jednak nie poszedł do Ministerstwa tak szybko jak sądził. Musiał poczekać gdyż czekały go jeszcze inne obowiązki no i musiał wybrać studia. Gdy wreszcie po czterech miesiącach pojawił się znów przed gabinetem egzaminatora czuł, że tym razem mu się powiedzie, lecz niestety pewności nie miał. Znów wysłuchał uważnie słów mężczyzny i po raz kolejny się skoncentrował by tym razem zrobić to dobrze. Tym razem jednak osiągnął sukces. Udało mu się zdać owy oblany wcześniej egzamin i cały rozemocjonowany wyszedł z gabinetu trzymając dyplom ukończenia kursu teleportacji w dłoni.

[z/t]

Teleportacja indywidualna:
Kostki
I podejście: 3 + 1 + 3 = 7 (podejście nie zdane)
II podejście: 5 + 6 + 4 = 15 (podejście zdane)

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Edynburg, Szkocja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 124
  Liczba postów : 155
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12292-dorian-bristen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12303-twarze-z-kamienia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12304-bialas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12300-dorian-bristen#327964




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob Kwi 16 2016, 17:02

(retrospekcja, 10 lipca 2014)
Większość znajomych Doriana egzamin na teleportację pozdawało odrazu po swoich 17 urodzinach, on natomiast poczekał do ukończenia szkoły. Otrzymawszy zgodę na miesięczne praktyki w Mungu i tak miał spędzić czas w Londynie. W wolnym czasie złożył wymagane dokumenty w Ministerstwie. Egzamin całe szczęsnie wyznaczono mu na godziny popołudniowe, mógł spokojnie skończyć swoje w szpitalu. Im bliżej było terminu, tym bardziej Dorian był zestresowany. A jeśli się rozszczepi, albo mimo jego starań nic się nie uda? Przed egzaminatorem stanął cały rozdygotany, zupełnie nie przypominający siebie w codzienności. Chłopie, jesteś gryfonem, ogarnij się!
-Cel, wola, namysł...
Mamrotał do siebie, próbując oczyścić umysł. Ukierunkował swój wzrok w wyznaczony obszar do którego miał się steleportować, zamknął oczy wyobrażając go sobie w głowie i...udało mu się! No dobra, nie zrobił tego perfekcyjnie, kompletnie zawalił namysł. Egzaminator machnął na niego ręką zwalając błęd na stres. Niestety, przy obecnej wiedzy Dorian nie mógł przystąpić do teleportacji łącznej. Zbyt ucieszony, że w ogóle zdał wziął od mężczyzny papier ze zgodą i wyszedł z sali. Ktoś tu dzisiaj się chyba spije jak świnia.

[z/t]
Teleportacja indywidualna:
6+6+1=13 zdane
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2472
Dodatkowo : szukający, kapitan, prefekt fabularny
  Liczba postów : 748
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Moderator






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob Kwi 16 2016, 19:24

Retrospekcja, tydzień po siedemnastych urodzinach

Deven był bardzo zestresowany swoim egzaminem na teleportację indywidualną. Nie należał do osób, które potrafią zdawać egzaminy - zawsze zjadały go nerwy i w ostatecznym rozrachunku nie udawało mu się pokazać z jak najlepszej strony.
Całą teorię miał w małym palcu, jednak wcale nie dawało to gwarancji, że uda mu się zdać za pierwszym razem. A wcale nie miał ochoty tracić pieniędzy na kolejne podejścia. Niby pięć galeonów to nie majątek, ale Devenowi nigdy się nie przelewało i miał sto lepszych pomysłów na wydanie nawet tak niewielkiej kwoty.
Nie poszło idealnie. Instruktor kręcił głową i coś mamrotał pod nosem, ale w końcu uznał, że przy odrobinie szczęścia chłopak nie rozszczepi się przy najbliższej okazji. Jednym słowem - zdał. Indianin przez chwilę stał w bezruchu, nie mogąc uwierzyć we własne szczęście. No cóż, od tego momentu jego życie stanie się znacznie łatwiejsze, a River przestanie tak namiętnie znikać mu sprzed nosa w środku rozmowy, kiedy Deven wróci do Kanady.


1, 6, 3 = 10

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 32
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 828
  Liczba postów : 268
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12352-saoirse-noelle-horan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12409-robisz-mi-nieporzadek-w-chaosie#332347
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12412-swietlik#332395
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12413-saoirse-noelle-horan#332403




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Kwi 18 2016, 18:40

Kostki na poprawę teleporacji indywidualnej: {klik}
Kostki z teleportacji łącznej: {klik}


Miesiąc po tym, jak Sirszy udało się zdać egzamin teleportacji indywidualnej, zapragnęła pójść o krok dalej i szarpnęła się na próbę poprawienia wyniku, aby uzyskać możliwość zdawania teleportacji łącznej. Wystroiła się specjalnie na tę okazję w śliczną, czarno-złotą sukienkę, włosy upięła w wielki kok i pojawiła się w Departamencie Transportu Magicznego pewna siebie i z nadzieją na zdanie egzaminu.
Pierwsza część poszła jej w miarę prosto. Sporo się teleportowała od ostatniego egzaminu i zdążyła poćwiczyć, przez co niemal od ręki uzyskała zgodę na podejście do teleportacji łącznej. W tym celu zaproszono ją do innej sali, gdzie przez chwilę czekała na egzaminatora. Ku jej zdziwieniu, przywitała ją bardzo młoda, rozproszona kobieta, której ręce trzęsły się bardziej niż Sirszy. Irlandka obiecała biednej istocie, że nie zrobi jej krzywdy, a jak rzekła - tak tę obietnicę spełniła, bo egzamin zdała na Wybitny! Patrzyła cierpliwie, kiedy kobieta wypisywała dyplom, a potem prawie wyrwała jej go z ręki i wybiegła, krzycząc tylko głośne "dziękuję".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 258
  Liczba postów : 9
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12410-troian-venett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12451-zuczki-troian-venett#333849
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12447-troian-venett




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Kwi 18 2016, 22:27

W końcu nadeszła pora na Troian. Tak jak każdy czarodziej, albo chociaż 3/4 magicznego społeczeństwa, dziewczyna postanowiła zdobyć uprawnienia teleportacji indywidualnej.
Na salę weszła bardzo pewnie, jakby chciała pokazać, że to wszystko jest poniżej jej godności. W rzeczywistości może trochę się stresowała, tym bardziej, że to jeden z najtrudniejszych egzaminów. Stanęła przed egzaminatorem, zamknęła oczy i zrobiła głęboki wdech.
Cel, wola, namysł.
Odliczyła do trzech i... stało się. Znajdowała się idealnie na białym iksie po drugiej stronie. Uśmiechnęła się szeroko, a egzaminator pogratulował jej opanowania sztuki teleportacji do perfekcji. Szczerze mówiąc, nie spodziewała się, że tak dobrze jej pójdzie. Owszem, podczas ćwiczeń udawało się jej teleportować i nigdy się przy tym nie rozszczepiła, ale co innego jest, kiedy stres ma tak ogromny wpływ na podejmowane działania. Wyszła z komnaty jeszcze pewniej, niż kiedy tam wchodziła. Tym razem na jej twarzy gościł szeroki uśmiech. Teleportacja zdana śpiewająco.

Kostki: 4+6+6=18
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pią Kwi 29 2016, 14:02

Postanowiła nauczyć się teleportacji łącznej. Kiedyś było jej to niepotrzebne, teraz jednak wyczuła, że wypadałoby się tego nauczyć. Jednak dowiedziała się, że nie może brać udziału w kursie tak długo, jak nie poprawi wyniku z normalnej teleportacji. Wprawdzie swego czasu ją zdała, ale wtedy miała inne podejście. Nie potrafiła się skupić, stresowała się i ostatecznie ledwo co uzyskała wynik pozytywny. Teraz powinno być lepiej...
JAK MOŻNA MIEC PROBLEM Z TELEPORTACJĄ 12 razy?! 12 egzaminów! Dokładnie tyle zajęło jej poprawianie tego cholernego wyniku. Zawsze coś było nie tak. To Wola, to namysł, to zaś kuźwa cel. Albo przenosiła się ledwo co, albo wcale! Do 13-stego egzaminu podeszła ze świadomością, że to ostatni. Nie miała zamiaru starać się więcej. I... Zdała. Egzaminator pochwalił ją i powiedział, że jest świetnie, udało się, może przystąpić do kursu z teleportacji łącznej. Tak myślę, że chciał odpocząć na jakiś czas od widoku jej twarzy.

Z/t

7,6,5,10,9,5,11,12,13,9,9,8 i 14!

Po kursie Teleportacji łącznej miała nadzieję, że zdecydowanie lepiej pójdzie jej egzamin. Czuła, że tym razem nie idzie na żywioł, ale naprawdę długo ćwiczyła. Z drugiej strony świadomość, że miała 13 poprawek trochę ją niepokoiła. Co, jeśli i tym razem nie będzie potrafiła się skupić i zawali? Przecież to chodzi o teleportowanie się z drugą osobą... Westchnęła głęboko. Nie może się poddawać. Nigdy tego nie robiła! Błędy rzecz ludzka, a stać ją na to by jeszcze kilka ich popełnić. Tym razem o dziwo poszło gładko. Może to kwestia podejścia? Najwyraźniej ten egzaminator jej nie kojarzył, bo powiedział jej, iż mało kiedy widuje kogoś tak utalentowanego. Eee... Taa.. Darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda, więc postanowiła po prostu odebrać dyplom i uciec.

Z/t
15
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 914
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Maj 02 2016, 01:37

rok 2014, Departament Transportu Magicznego

Podróże pociągiem z Hogsmeade do Londynu, a potem z Londynu do Hiszpanii kompletnie ją wykańczały. Potrzebowała więcej czasu niż weekend, żeby odwiedzić grób córki, a także odwiedzić Marche i rodziców, jeżeli oczywiście udało im się wrócić na czas do kraju. Skoro już i tak urywała się z zajęć – często nie pojawiała się przez kilka dni na zajęciach – to korzystała z okazji i odwiedzała znajomych, spędzała jeden dzień z rodzeństwem i starała się, żeby nigdy nie zapomnieć, jak to było, kiedy nie piętrzyły się przed nią problemy. Dlatego też, kiedy tylko ukończyła wszystkie kursy w Hogwarcie, z radością przyjęła fakt, że wreszcie można iść zdać egzamin i bez przeszkód teleportować się z miejsca w miejsce i znacznie zmniejszyć czas podróży.
W departamencie pojawiła się na długo przed czasem, a to wszystko za sprawą stresu. Zanim tu przyszła, zdążyła usłyszeć wiele porad, jak się nie rozczepić, ale jeszcze więcej, co zrobić, kiedy już się rozczepi. Te słowa w ogóle nie pomagały jej opanować myśli i przypomnieć sobie wszystkich zasad, od których zależało powodzenie na egzaminie. Przesiedziała pod salą kilkadziesiąt dobrych minut. Nie tylko ona planowała dzisiaj zdać część praktyczną i legalnie (a do tego bezpiecznie) korzystać z teleportacji. Dwójka mężczyzn i jedna kobieta, którzy byli przed nią, wyszli wyraźnie zadowoleni. Starsza kobieta wyszła tak radosna, jakby to była jej co najmniej dziesiąta próba, która wreszcie się powiodła. Hiszpanka uśmiechnęła się do czarownicy, która spojrzała na nią z takim szczęściem, że nie można było nie zareagować.
To już prawie kolej Cándidy, jeszcze tylko jedna osoba, młody chłopak, zaledwie kilka lat starszy od niej. Rozmawiał z kimś całkiem głośno, więc dziewczyna wiedziała, że to będzie jego pierwsza próba, bo wcześniej nie udało mu się nawet ukończyć kursu. Mężczyznę przepełniała pozytywna energia i zdecydowanie, kiedy wchodził do sali, dlatego Candidę zmroziło, kiedy usłyszała krzyk tego samego czarodzieja. Rozszczepił się? Aż tak bardzo? Poczuła, jak gula utyka jej w gardle i przez chwilę nie pozwala oddychać. Poprosili ją, zanim jej poprzednik wyszedł. Jak się okazało – musieli wyprowadzić go innym wyjściem, bo w sali już go nie było.
Candy nerwowo skubała rękaw koszuli, ale omiotła spojrzeniem pomieszczenie. Egzaminator siedział przed nią wyraźnie znudzony, jednak uśmiechał się delikatnie, uspokajająco. Chyba tylko po to, żeby ukryć fakt, że stało się tu coś niedobrego. Życzy jej powodzenia, oczywiście, to jego praca. Przypomina o głównych zasadach – doskonale, Cándida może skupić się na czymś innym. Kiedy odświeżała sobie główne zasady, egzaminator jeszcze wytłumaczył, na czym polega jej zadanie, i ponownie życzył powodzenia. Zapeszasz, pomyślała, ale szybko skupiła się na samym poleceniu. Po niej wciąż byli ludzie. Odetchnęła, ścisnęła rękę, żeby skupić moc i pomyślała o celu. Powinna pojawić się dwa metry dalej niż teraz. Natężyła wolę, jednak trwało o wiele dłużej niż na próbach, nim znalazła się w przestrzeni celu. Zestresowała się, że jednak nic z tego nie wyjdzie, dlatego niemal opadła w tym samym miejscu, nim na dobre zniknęła. Kiedy poczuła, że chyba – mimo braku odpowiedniego skupienia – wszystko szło dobrze, wykorzystała namysł, tak jak uczył ją instruktor, i opadła gwałtownie w wyznaczone miejsce. Zgięła się wpół, jakby nagle dostała choroby lokomocyjnej. Egzaminator pokręcił głową i wywrócił oczami. Westchnął, ale pogratulował Cándidzie zdania. Dziewczynie natychmiast się poprawiło. Spojrzała na mężczyznę. Mogłaby przysiąc, że daje jej pozytywną ocenę tylko dla świętego spokoju. Nie wyglądał na zadowolonego z jej wyników. Cóż, ona też nie.
Miała tylko nadzieję, podobnie jak mężczyzna, że przy najbliższej okazji się nie rozszczepi.
Uśmiechnęła się blado i wyszła z pomieszczenia, udostępniając je kolejnej osobie. Jakaś nastolatka uniosła kciuki do góry i się wyszczerzyła. Czyżby Candy powinna ją znać?

kostki: 5, 4, 3 = ZDANE!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Departament Transportu Magicznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

 Similar topics

-
» Departament Transportu Magicznego
» Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
» Departament Tajemnic
» Departament Magicznych Wypadków i Katastrof
» Departament Magicznych Pojazdów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
ministerstwo magii
 :: 
Drugie Pietro
-