IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Departament Transportu Magicznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Kanada
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4358
  Liczba postów : 961
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5587-percival-magnus-follett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5588-relacje-percivala#161773
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5589-plomykowka-percivala#161774
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7256-percival-m-follett#205227




Moderator






PisanieTemat: Departament Transportu Magicznego   Pią Mar 21 2014, 21:14

First topic message reminder :


Departament Transportu Magicznego
Pomieszczenie jest dosyć duże, ale oprócz biurka nie znajdują się w nim żadne meble. Czujesz tremę? Drżą ci kolana? Nie przejmuj się, tu zupełnie normalne, zapytaj swoich rodziców czy starszych kolegów! Każdy się denerwuje przed swoim pierwszym egzaminem z teleportacji. Miejmy nadzieję, że ten będzie dla ciebie zarówno pierwszy, jak i ostatni!


kurs - teleportacja indywidualna

Egzaminator uśmiecha się przyjaźnie, choć wydaje się nieco znudzony kolejnym egzaminem. Okazujesz potwierdzenie odbycia kursu, egzaminator kiwa głową i życzy ci powodzenia, dodając, żebyś pamiętał o zasadzie ce- wu – en.

WYMAGANIA:
 

Teleportacja indywidualna
Rzucasz trzema kostkami.
Pierwsza kostka odpowiada za CEL.
Druga kostka odpowiada za WOLĘ.
Trzecia kostka odpowiada za NAMYSŁ.

Aby dowiedzieć się, jak Ci poszło, zsumuj oczka z trzech kostek:
18–14 – zdałeś w pięknym stylu, egzaminator pogratulował ci serdecznie, a ty nie wiedziałeś, jak mu dziękować. Nieprzytomny z radości wybiegłeś z sali, ściskając w dłoni papier, uprawniający cię do teleportowania się, gratulacje! Po dyplom zgłoś się tutaj.

13–9 – no cóż, może nie było idealnie, ale na tyle dobrze, że egzaminator machnął ręką i uznał, że coś z ciebie będzie. Może nawet nie rozszczepisz się gdzieś po drodze. Grunt, że się udało i zdałeś, ale nie masz prawa podejść do egzaminu z teleportacji łącznej.

8–3 – och, chyba nie poszło ci najlepiej... może za mało ćwiczyłeś, a może za bardzo się denerwowałeś, w każdym razie egzaminator potrząsnął ponuro głową i odprawił cię z kwitkiem, mówiąc, że miałeś dużo szczęścia, że się nie rozszczepiłeś.


Kurs - teleportacja laczna

Egzamin z teleportacji łącznej jest znacznie trudniejszy. Do sali weszła przelękniona urzędniczka z włosami zebranymi w chaotyczny kok. Właściwie trudno się dziwić jej zszarganym nerwom. W końcu każdego dnia ryzykuje rozszczepieniem teleportując się razem z niedoświadczonymi czarodziejami.

WYMAGANIA:
 

Znów rzucasz trzema kostkami i sumujesz liczbę oczek:
18–12 – zdałeś. Niebywałe, ale naprawdę ci się udało! Egzaminator kręci głową z niedowierzaniem. Dawno nie widział nikogo tak zdolnego, możesz czuć się wyróżniony! Po dyplom zgłoś się tutaj.

11–3 – niestety, teleportacja łączna to wyższa szkoła jazdy i nie powiodło ci się. Trudno, bywa!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : St Monans, Szkocja
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 38
  Liczba postów : 41
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13822-gabrielle-sterling
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13901-gabby-i-nieprzyjaciele?nid=35
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13873-poczta-gabby
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13866-gabrielle-sterling




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie Sty 15 2017, 18:59

Retrospecja - Późna Wiosna - Lato 2016 roku

Egzamin na teleportację był dla każdego czarodzieja czymś w rodzaju wejścia w dorosłość, symbolem przekroczenia tej granicy. Chociaż nie dla Gabby, ona wolała... Oh nie, nie oszukujmy się. Nie ma dla niej żadnego usprawiedliwienia! Po prostu kilka zbiegów okoliczności sprawiło, że nie czuła się ani trochę na siłach, żeby w ogóle przystępować do egzaminu - no ale powiedzenie "Nie ma spiny, są drugie terminy" nie było tutaj zbytnio na miejscu. Znaczy... Było, ale akurat na ten zupełnie pierwszy musiała się zjawić właśnie teraz, nie było innego wyjścia. Tak więc stanęła przed przyjaźnie usposobionym egzaminatorem, również nerwowo się uśmiechając, chociaż już w tej chwili mógł zauważyć, że z jej ce-wu-en było coś nie ten teges. No bo prawda była taka, że dopiero on sam jej o tej zasadzie przypomniał. Wcześniej jedyne co miała w głowie to szum. I migrenę. Myślami wciąż była w tamtym barze, w którym przesiadywała dzień wcześniej. Cóż, trzeba było mieć to już za sobą. Stanęła w środku wyznaczonego okręgu, patrząc przy tym na swój oddalony o kilka metrów cel. A potem wszystko się posypało. Nie udało jej się kompletnie nic, co miałoby jej się udać. Porażka. Dno. Zero. Brakowało tylko, by egzaminator ją wyśmiał. Ale nie zrobił tego - po prostu z uśmiechem stwierdził, że przecież mogła się rozszczepić! W sumie prawda. Sama nie wiedziała, jak jej się udało tego nie zrobić. Chyba miała szczęście.

Wróciła kilka miesięcy później, tym razem rześka, świeża, gotowa do przystąpienia do egzaminu. Gdy wydała należne galeony, udała się do pamiętnego pomieszczenia, gdy przyszła jej kolej i znów stanęła w okręgu. Tym bardziej wiedziała przynajmniej, co należało zrobić. Skupiła się na celu. Widziała go bardzo wyraźnie, narysowane kredą koło nieopodal - jego obraz wyraźnie malował się w ciemności jej umysłu. Należało tylko tam trafić... Wola. Tak, musiała tam trafić, starała się na tym skoncentrować, lecz jedyne co przed sobą widziała, to był cel. Należało przecież tam wylądować, ale... Namysł. Obróciła się w miejscu, pogrążając się w nicości... A potem, po chwili która trwała raczej stanowczo zbyt długo, pojawiła się dokładnie w wyznaczonym miejscu. "Brakowało jej woli", mówił egzaminator. Ale udało jej się zdać. Z uśmiechem odebrała ładny papierek, z którym opuściła gmach Ministerstwa, wracając prosto do St. Monans.

Pierwsze podejście: 1 + 1 + 1 = 3 ( ;-; )
Drugie podejście: 6 + 2 + 5 = 13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 635
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 859
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13638-blaithin-astrid-dear#362967
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13646-not-a-bad-girl#363014
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13684-dziobek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13647-blaithin-astrid-dear#363019




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Czw Sty 19 2017, 22:16

Fire musiała w jakiś sposób podróżować, prawda? Skoro nie przepadała za proszkiem fiuu, który ciągle odkładał się na jej włosach, a na miotłę wsiadać nie zamierzała... pozostawała tylko teleportacja. Blaithin skończyła siedemnastkę w wakacje, ale tak się złożyło, że do egzaminu przystąpiła dopiero zimą. Nie miała ochoty uczyć się tych wszystkich pierdół, ale wypadało zdać teorię. Trochę się nawet stresowała, ale lubiła nowości, więc dała radę. Teraz będzie mogła w każdej chwili po prostu zniknąć, no oprócz terenu Hogwartu. Wystarczy wybiec z domu na wyspie Skye, zejść z terenu posesji i już może wylądować gdzie tylko zechce. Niesamowita moc.
Podeszła do tego na tyle sumiennie, że udało się za pierwszym razem. Co prawda, nie wyszło idealnie, bo jednak ćwiczyła mało, ale może w przyszłości to bardzo się przyda? Chociaż teleportację Fire będzie odbywać legalnie - sukces.

Kostki: 5, 3, 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 290
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 605
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13874-bridget-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13912-bridget#367825
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13915-bridget-hudson#367829
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie Sty 22 2017, 00:00

Bridget również skończyła 17 lat w wakacje, a podchodziła do egzaminu dopiero na przełomie jesieni i zimy. Początkowo w ogóle nie zamierzała próbować, nawet na organizowanych w szkole ćwiczeniach z teleportacji, bowiem martwiła się, że uczucie odczuwane podczas teleportacji jest takie samo jak podczas podróży świstoklikiem, których szczerze nienawidziła i zawsze traumatycznie wspominała. Po jakimś czasie przekonała się jednak, że nie jest tak źle i mimo że bardzo długo zajęło jej opanowanie podstaw i wszystkich zagadnień teoretycznych, czuła się w miarę pewnie przed samą podróżą do departamentu. Bała się, nawet bardzo, głównie tego, że się rozszczepi (do tej pory nie zdarzyło jej się, ale wiele o tym słyszała i uznała, że musi to być największy ból świata. A poza tym co by było, gdyby nagle teleportowało się tylko jej ciało bez głowy albo na odwrót?). Stres nie minął i nie skoncentrowała się wystarczająco dokładnie na swoim celu, przez co prawie wypadła z kółka, do którego miała się przeteleportować, ale ogólnie wypadła dobrze i egzaminator wystawił jej pozytywną notę.
Wychodząc z sali czuła, jak przepełnia ją ogromna radość! Już nigdy nie będzie musiała dotykać tych przeklętych świstoklików!

Kostki: 3, 5, 5

______________________


   
   
I know I said that I was doing good and that I'm happy now
I should've known that when things are going good thats when I get knocked down

   

   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 420
  Liczba postów : 41
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14033-aidan-armstrong#371037
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14031-aidan-armstrong#371019
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14033-aidan-armstrong#371037




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie Sty 22 2017, 22:09

Teleportacja była umiejętnością o tyle ciekawą, że na jej dźwięk osoby zbliżone do Aidana wiekiem reagowały zbyt przesadnie. Ich podniecenie można było porównać do pierwszego razu, a przecież błyskawiczne przemieszczanie się samo gały nie robiło. Przynajmniej w jego opinii z którą niekoniecznie ktokolwiek musiał się liczyć. I chyba na tym kończyła się lista niezwykłości, jakie miała do zaoferowania komuś, kto wolał podróżować konwencjonalnymi środkami transportu, a w przypadku dalszych lokacji wystarczał mu proszek Fiuu. Wiatr we włosach, widoki, czy sama przyjemność z latania na miotle była lepsza!
Ale nawet takiego marzyciela i indywidualista musiał w końcu ulec naciskowi i podjąć próbę zdania egzaminu. Ciotka nie dałaby mu żyć, albo mówiąc całą prawdę - odebrałaby mu kieszonkowe. Nie chodziło nawet o pozytywny wynik, a o samą próbę. "Zrób to dla sztuki. Uda się albo nie, a jak kiedyś najdzie cię ochota, to może będziesz miał to za sobą" - po takim dopingu trudno było odmówić khe, khe.
Nie czując jakiejkolwiek tremy, Aidan przekroczył próg drzwi, prowadzących do dużego pomieszczenia. W środku znajdowało się tylko biurko, a za nim zasiadała przyjazna persona. Takie było pierwsze wrażenie, nie wiedział, czy widoczny u niego brak nerwów tak wpływał na otoczenie, czy było to standardem. Zapytany o to, czy jest gotowy, oznajmił kiwnięciem głowy. Przed podjęciem próby zawahał się przez moment, przypominając sobie o bolesnych skutkach rozszczepienia i..
-Gratulacje. I to za pierwszym razem! Widać, że było ćwiczone, ale do teleportacji łączonej to za mało. - Odezwał się głos zza biurka. Armstrong jedynie zaklaskał sam sobie. Zwycięstwo zawsze miało słodki smak, a on lubił wygrywać, szczególnie gdy sukces przychodził niespodziewanie..


Zdane za pierwszym razem.
Kości: 2, 3, 5 = 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 148
Dodatkowo : hipnoza
  Liczba postów : 214
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13867-thomas-ecclestone?nid=19#367403
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13900-thomas-ecclestone#367426
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13898-thomas-ecclestone#367421
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13896-thomas-ecclestone#367419




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Sty 23 2017, 12:05

Nie był to pierwszy raz, kiedy nasz bohater zawitał w departamencie transportu magicznego. Pamiętał doskonale swój pierwszy raz i w zasadzie, kojarzył to z niezbyt dużym zadowoleniem. Oczywiście dyplom otrzymał, ale sam proces przychodził mu z trudnością.
Na widok egzaminatora przywitał się i uśmiechnął, będąc teraz zdecydowanie pewniejszym, niż w przeszłości.
-Poprawka, Thomas Ecclestone. - zarzucił egzaminatorowi by przejść zaraz do czynów. Wszystko się udało i treningi opłaciły. Wynik był na tyle obiecujący, że pozwolono mu spróbować sił w teleportacji łącznej. Wyszczerzył zęby w zadowoleniu.. ale też skupił się teraz wybitnie. Jedno miał za sobą ale drugie było zdecydowanie bardziej wymagające...

Co działo się później? Oczywiście ponowne poprawki i zostawianie tutaj posiadanych przez siebie pieniędzy... nie zamierzał jednak odpuścić i po którymś razie kobieta aż wstała z krzesła. Powód? Zaskoczenie, pozytywne zaskoczenie. Klasnęła brawami i odparła, że Ślizgon może się szykować po kolejny dyplom...

Kostki: 4, 5, 5 <- poprawa wyniku z teleportacji indywidualnej
5,4,5 <- wynik dla teleportacji łącznej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Szkocja, Peebles
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 510
  Liczba postów : 206
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14021-maddie-v-armstrong#370947
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14024-maddie-v-armstrong#370975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14025-madd-armstrong#370977
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14023-maddie-v-armstrong#370973




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Sty 23 2017, 16:14

Teleportacja była dla niej niczym najgorsze wyzwanie. Przede wszystkim sam prestiż tego zaklęcia, wydawał się nie z tego świata. Dla Maddie coś takiego było niemal nie osiągalne, lecz.. zapominamy o jednej, najważniejszej rzeczy. Bowiem czarodziejka miała talent do zaklęć. Tak, więc z podniesioną głową weszła do sali, gdzie sprawdzający ponaglał ją ruchem dłoni.
Stanęła, więc na środku, po czym w myślach zmówiła paciorek. W rzeczywistości, powtarzała sobie jaka to jest ona świetna oraz skupiła się na samym elemencie wykonania zadania. Za pierwszym razem w szoku i dezorientacji oblała egzamin. Człowiek z Ministerstwa popatrzył na nią niepewnie, jakby bojąc się, że się rozczepiła, ta jednak wybiegła z sali, nie odzywając się nawet słowem.
Przyszła, więc parę dni później, gdy oceniający wyglądał inaczej, również jego zachowanie było takie, no wiecie. Pełna profeska, powaga bijąca z oczu. Przełknęła ślinę, udając, że się stresuje, a następnie podeszła na środek. Po machnięciu różdżką pojawiła się w innym miejscu i choć miała lekkie zawroty głowy, to było lepiej, niż wcześniej. Z resztą, samo to, że zdała było dla niej, co najmniej pocieszające.
Po jednej poprawce przeszła do drugiego pokoju, gdzie napotkała starszą, dość schludnie ubraną panią. Wyglądała jak typowa kura domowa lub menda, która za jednym spojrzeniem, chcę udupić każdego, kto tutaj wejdzie. Panna Armstrong, jednak się jej nie lękała. Ambitnie podeszła do swojego sprawdzianu, pokazując umiejętności, którymi została obdarzona. Kobieta powstała i z uśmiechem na twarzy do niej podbiegła. Po poklepaniu jej po ramieniu oraz pozytywnym wyniku, mogła udać się po kolejny dyplom. Zostawiając w Ministerstwie tylko dwadzieścia galeonów. (._.)
Pierwszy rzut: 2,4,1
Poprawka teleportacji: 6, 2, 1
Poprawa: 6,3,5
Teleportacja łączna:
Pierwszy rzut: 1, 2, 1
Poprawa vel.2: 5, 2, 2
Poprawa: vel.3: 2, 6, 6


Ostatnio zmieniony przez Maddie Armstrong dnia Sro Sty 25 2017, 16:58, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Trondheim. Norwegia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 53
  Liczba postów : 53
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13963-siri-parker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14043-siri-parker#371302
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14042-siri-parker#371299
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14041-siri-parker#371296




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Sty 23 2017, 20:48

Pierwsze poważne wyzwanie przed Siri. Owszem, bo czemu nie? Jej przyjaciele mieli to już za sobą, nie mogła przecież zostać ostatnia. Głęboki wdech, uśmiech i głowa do góry. Z taką postawą wkroczyła na tereny Departamentu Transportu Magicznego i bez wahania ruszyła w stronę pokoju egzaminacyjnego. Przed nią widziała już z oddali kolejkę, zdenerwowanych czekających. Nie uległa temu napięciu, przecież nie mogło być tak źle. Ile razy jej ojciec powtarzał, że to nie powinno pójść jej źle, jest zdolna, potrafi. Chciała wierzyć i chciała pokazać nie tylko sobie i rodzicom, ale i reszcie, że wcale nie jest taka najgorsza.
Kolejka powoli się zmniejszała, w tym czasie dziewczyna oglądala się na boki podziwiając ściany i resztę zebranych. Nie minęło dużo czasu, kiedy to na nią padła kolej. Oderwała się od jakże zajmującego zajęcia patrzenia się tępo w przestrzeń i weszła do pomieszczenia zamykając za sobą drzwi. Lekki uśmieszek egzaminatora prawdopodobnie miał jej dodać otuchy, czy coś w tym stylu, aczkolwiek wiedziała, że ma to prawdopodobnie wyćwiczone i chyba mu tak zostanie. Przedstawiła się, ustawiła na odpowiednim miejscu i wyjęła różdżkę. Oto chwila prawdy.
I z pewnością nie spodziewała się takiego uczucia za pierwszym razem, coś jakby szarpnięcie w brzuchu, zawrót głowy i jest gdzie indziej. Trochę jej to przypomniało podróże świstoklikiem, jednak znacznie się różniło. Zdała, może nie celująco, ale zrobiła to poprawnie i z klasą. Liczyła na bezbłędny wynik, ale nie każdemu przecież się udaje za pierwszym razem. Poprosiła o poprawę, jednak, zbyt wielkiej różnicy, to nie zrobiło. Wyszło podobnie, Siri nie była kimś kto się poddawał tak łatwo. Do trzech razy sztuka? TAAAAAK! Udało się, celująco! Nie tylko ona była z siebie dumna, ale i kolejny egzaminator nadzorujący.
Szczęśliwa, niemal tanecznym krokiem i uśmiechem na twarzy wyszła za drzwi.

Pierwszy rzut kościami i zdane:
5,2,5 = 12
Poprawka:
2,5,4 =11
Teleportacja łączna:
6,6,2= 14

Teleportację łączną można zdawać, gdy suma kostek z teleportacji indywidualnej wynosiła 14-18 punktów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 204
  Liczba postów : 216
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14052-scorpius-alex-dear#371458
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14057-witam-z-otwartymi-rekoma#371582
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14058-scorpius-alex-dear#371584
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14056-scorpius-a-dear#371580




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Czw Sty 26 2017, 19:10

7.07.2012r.


Cel. Wola. Namysł. Scorpius miał gdzieś wszystkie egzaminy i takie tam, ale teleportację chciał umieć od zawsze. Ochoczo wybrał się do Ministerstwa, mimo tego, że pracował tam jego despotyczny ojciec, jednak liczył, że nie spotka go na swojej drodze. 
Egzaminator nawet się do niego uśmiechał, jednak Dear tego nie odwzajemniał. Spróbował... i udało mu się. Jednak nie na tyle, by egzaminator zezwolił zdawać mu również na teleportację łączną. Wkurzony, ale nadal zdeterminowany Scorpius spróbował swoich sił ponownie, ale... wyszło tak samo, jak przedtem. Ach, jebać kasę. Muszę to zdać. Podjął kolejną próbę, jednak tym razem wyszło mu fatalnie... Nadal się nie poddawał. I znów wyszło średnio. Ale ten nadal próbował. Kolejna próba zakończyła się takim samym rezultatem, co poprzednia. I kolejny raz, i znów średnio. Zaczął już się powoli poddawać, bo ewidentnie nie miał do tego szczęścia. Kolejna próba? Znów fatalna. I ponownie niezbyt wystarczająco. Ale... ostatnim razem było perfekcyjnie! Super, bo Scorpius mógł wreszcie zdawać na teleportację łączną. Teleportację łączną udało mu się zdać dopiero za szóstym razem. Ale przynajmniej zdał. 

salwa śmiechu 
Indywidualna: 5, 5, 1| 5, 4, 3| 4, 2, 2| 5, 3, 5| 2, 4, 5| 3, 5, 4| 6, 1, 1|4, 1, 4|3, 6, 5
Łączna: 3, 3, 1| 3, 4, 3| 1, 3, 3| 1, 1, 4| 3, 2, 1|6, 5, 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Nowy Jork, Stany Zjednoczone
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 127
  Liczba postów : 117
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14064-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14068-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14067-anthony-edison
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14066-anthony-edison




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob Sty 28 2017, 23:41

03.01.2015r.

Był to dosyć dziwny dzień, pod pewnym względem chyba można powiedzieć, że wyjątkowy. Od samego rana targały mną różne uczucia, które zmieniały się co chwilę. Z początku traktowałem to jak nic wyjątkowego. Przecież potrafię się teleportować, uczyłem się tego i zazwyczaj się udawało. To tylko formalność, jak dostanę swoje uprawnienia i będę mógł pochwalić się ojcu. Zrobię to bez problemu.
Czas bywa jednak okrutny. Im bliżej egzaminu, tym bardziej zaczynałem mieć wątpliwości. Siedziałem na korytarzu, a tuż obok mnie siedziały dwie dziewczyny. Chyba były w moim wieku, ale nie miałem okazji nigdy ich poznać. Widziałem je chyba pierwszy raz w życiu i przy okazji ostatni. Rozmawiały pomiędzy sobą, zdecydowanie zbyt głośno. Bały się i panikowały, jakby to był jakiś koszmar. Niesamowicie trudne wyzwanie, niemożliwe do zrealizowania, przecież wystarczy odrobina skupienia. Słuchając ich, powoli zacząłem się stresować. Co jeśli mi się nie uda, co jeśli nie dam rady. Jak powiem o tym ojcu, przecież będzie mocno zawiedziony. Ręce zaczęły mi lekko drżeć, a czoło błyszczeć od potu. W najgorszym możliwym momencie, usłyszałem swoje imię – moja kolej.
Wszedłem do niemalże pustego pomieszczenia. Przecież się rozszczepię! Cały zadrżałem i z przerażeniem spojrzałem na egzaminatora. Nie mogę tak stać, muszę cos zrobić. Z trudem przełknąłem ślinę i nabrałem powietrza przez nos.  Mocny wdech i  wydech przez usta. To zawsze pomaga. Negatywne emocje zbierają się w jednym miejscu i uchodzą.
Cel był prosty, nie mogłem tego zepsuć. To przecież tylko kilka metrów, dosłownie tuż przede mną. Zamknąłem powoli oczy i skupiłem się na jednym, jedynym takim miejscu na świecie To nie może by takie trudne, dam rade.
Nie, nie dam! Nie potrafię! Przecież się rozszczepię! Silne zwątpienie ogarnęło mój umysł. Zaraz stracę rękę albo inną kończynę. Chyba mogę nawet zginąć. Boję się, bo nie mogę zaliczyć takiej wpadki. Zagryzłem zęby na dolnej wardze. Nie ma odwrotu, muszę to zrobić.
Jakby nic innego dookoła nie istniało, obróciłem się swobodnie na pięcie. Czułem się wielki, jakbym w dłoniach mógł zmieścić całe uniwersum, a mimo to byłem leciutki jak piórko. Przez moment nawet zwątpiłem, że mam ciało. Wszystko zawirowało, błyskało się i szumiało. Sekunda, dwie i nagle było po wszystkim. Ciężko oddychałem, a pot spływał ze mnie strugami. Dlaczego to było takie trudne? Mniejsza bo przecież się udało. Bo się udało prawda? Spojrzałem na egzaminatora. Pokręcił głową nie do końca zadowolony. Panicznie spojrzałem w dół. Chyba nie straciłem jakiejś części ciała? Na szczęście byłem cały.
Zdałem.


Kości: 3+2+6=11
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 406
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Sty 30 2017, 17:19

Saga bawiła się wykręcaniem palców, co w jej przypadku świadczy o wielkim zdenerwowaniu. O kilka odcieni bledsza niż zazwyczaj czekała na swoją kolej. Z całych sił próbowała nie dać się przytłoczyć przerażeniu. W końcu każdy umiał się teleportować - każdy normalny, porządny czarodziej. Więc ona, będąc czarodziejką genialną i wybitną (w swoim mniemaniu oczywiście) nie powinna mieć z tym najmniejszych problemów. Więc dlaczego miała ochotę stąd uciekać? Wdech, wydech, dłonie w pięści - najwyżej się rozszczepi, nie będzie wtedy musiała tak panikować przy podobnych okazjach.
Zdeterminowana przystąpiła do akcji, powtarzając w myślach wszystko co kiedykolwiek przeczytała lub słyszała o teleportacji. Tuż przed faktem oczywiście wszystko wyparowało jej z głowy. Ostatecznie jednak, ku zdziwieniu jej i egzaminatora, udało się. Zdała. Ledwo. Dobrze, ale nie dość dobrze. Usłyszała, że z takim wynikiem nie dopuszczą jej do teleportacji łącznej. Po pierwszej próbie wstąpiły w nią nowe pokłady wiary w siebie, a teleportacja łączna wydawała jej się teraz jedną z tych najbardziej podstawowych umiejętności czarodziejskich. Musiała spróbować.
Podeszła do egzaminu jeszcze pięć razy, ze zmiennym szczęściem, za każdym razem stresując się coraz mniej. Oswajając się z otoczeniem, tutejszymi pracownikami i specyficznym uczuciem towarzyszącym teleportacji.
W końcu jej się udało - wynik zadowolił egzaminatora. Lekkim uśmiechem dała upust swojej nieopisanej radości, kotłującej się w środku.  
Osiągnęła swój upragniony cel, mogła przystąpić do egzaminu teleportacji łącznej.  
Ten okazał się trudniejszy niż myślała. Nie zdała za pierwszym razem. Luz jaki odczuwała przy poprzednich egzaminach zniknął jak różdżką odjął. Udzielało się to zresztą nieszczęsnej pani z kokiem, która na widok Sagi przed pierwszą i drugą poprawką dostawała gęsiej skórki i nerwowo spoglądała ku drzwiom. Islandki jednak to nie zrażało. Po prostu musiała to zdać i kropka. Finalnie dopięła swego i odetchnęła głęboko, ciesząc się, że już nie będzie musiała tu wracać i ma to wszystko za sobą. Teraz jej życie powinno być prostsze, a przynajmniej taką miała nadzieję. To, że po drodze straciła trochę galonów było bez znaczenia. Najważniejsze, że zdobyła papier, na nim nie wypisują ile poprawek musiała zaliczyć, więc nikt nie musiał wiedzieć.


Indywidualna
Pierwsze podejście ~1+5+6=12~
Piąta poprawka ~6+6+4=16~
Łączna
Pierwsze podejście ~4+2+2=8~
Druga poprawka ~6+2+4=12~

Jess na owcy  Jess na owcy  rainbow  rainbow  Jess na owcy  Jess na owcy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Detroit, USA
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 87
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14046-nero-cheney
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14048-relacje-nero
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14049-nero
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14047-nero-cheney




Moderator






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Sty 30 2017, 20:05

Posiadając siedemnaście lat, człowiek w czarodziejskim świecie staje się dorosły, przychodzą mu jednocześnie przywileje oraz obowiązki. W tym wieku również wszelka odpowiedzialność karna przypada na niego, gdyby zrobił coś niezgodnego z prawem. To akurat nie było jakąś szczególną zmianą, od śmierci Juliet musiał zajmować się samym sobą. Nie było zmiłuj.
Jednym z przywilejów było czarowanie poza szkołą, dzięki któremu Neró mógł poczuć się czarodziejem nie tylko w szkole. Mógł sobie w ten sposób bardzo pomóc, lecz nie o tym dzisiaj mowa. Cheney mógł się również teleportować, mógł, jednak dopiero po ukończeniu testów w Ministerstwie zdobywał licencję, pozwalającą mu przemieszczać się z jednego zakątka świata na drugi w ułamku sekundy.
Był jeszcze uczniem, który normalnie nie może sobie wyjść z Hogwartu. Musiał zdobyć pozwolenie dyrektora, wiele było tych formalności.
Kiedy przez nie wszystkie przeszedł, mógł przenieść się do Ministerstwa Magii za pomocą sieci Fiuu. Dość przydatna rzecz.
W tym miejscu był drugi raz. Pierwszy raz, kiedy się tu zjawił były niedokończone sprawy z jego przeprowadzką, ze śmiercią Juliet. Natomiast bardzo podobał mu się wystrój tego podziemnego świata, ciemne deski bardzo ładnie mieszały się z resztą elementów, tworząc naprawdę zadziwiający efekt.
Departament Transportu Magicznego znajdował się na drugim piętrze i gdyby nie wielkie tłumy czarodziei, znalazłby się tutaj z dwadzieścia minut temu. Coraz bardziej go irytowały ci przepychający się czarodzieje, które nie widzą dość wysokiego, lecz szczupłego jak patyk, Neró.
Pomieszczenie było duże, takie jak sobie wyobrażał. Wiedział także, że będzie puste, słyszał to od innych uczniów, podsłuchując ich rozmowy w bibliotece. Czasem nie miał co robić, a dowiadując się od innych ludzi różnych wiadomości, mógł być o krok dalej od swojego potencjalnego przeciwnika.
Cel.
Wola.
Namysł.
Te trzy rzeczy teoretycznie wydawały się proste. Aż zbyt proste. Dlatego Neró zaczął mieć wątpliwości co do poziomu trudności owego zadania, słuchając egzaminatora czuł, że w środku robiło mu się gorąco i jego cierpliwość powoli się kończyła.
Teleportacja indywidualna wydawała się łatwa tylko z pozorów. Egzamin bardzo źle wychodził Neró, znaczy kilka razy szło mu nieźle i egzaminator mówił, że może mu podpisać papierek o ukończonym pomyślnie egzaminie, jednakże nie mógłby przystąpić do teleportacji łącznej, która dla Neró była równie ważna jak indywidualna. Nigdy nie wiadomo czy nie będzie musiał przenieść kogoś z płonącego budynku.
Do indywidualnej podchodził dwanaście razy. Był już przemęczony, podkurwiony, miał wszystkiego dość. Złość dodała mu motywacji i pragnienie wyjścia stąd przyczyniła się, że udało mu się idealnie przeteleportować z punktu A do B.
Łączna poszła mu nieporównywalnie lepiej. Mimo że powinien być trudniejszym. Panienka, która przyszła towarzyszyć Neró w tym doświadczeniu była widocznie spięta, Cheney zastanawiał się ile razy w ciągu swojej kariery została rozczepiona przez zdających.
Chłopak nie chciał jej rozszczepić i na szczęście ponawiał próby tylko dwa razy, przy których ona ani razu nie została skrzywdzona. Za każdym razem cierpiał Neró i jak mu pomyślnie ukończył egzamin, wyszedł z pomieszczenie, trzymając w ręce dyplom.

Teleportacja Indywidualna9>10>11>10>11>13>10>5>7>8>7>16
Teleportacja Łączna7>12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dortmund, Niemcy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 416
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8883-daniel-schweizer#248760
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9974-hmm#278109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8887-niemiecka-sowa-niemiecka-jakosc#248793
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8886-daniel-schweizer




Moderator






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob Lut 04 2017, 01:25

Rok 2012…

Wszyscy z VII roczników zebrali się w Wielkiej Sali, w której na czas egzaminów zniknęły wszelkie stoły, a cała sala była pusta, jakby po jakimś wielkim i niedokończonym remoncie. W kącie było tylko biurko, za którym siedział nauczyciel, który zapisywał nazwiska tych, którzy przybyli. Nie zabrakło na liście nazwiska Schweizer, który również miał zamiar zdać na licencję teleportacji. Była to bardzo przydatna umiejętność, której warto, by każdy się nauczył. Większość magicznych miejsc oczekiwało, że czarodziej będzie znał sztukę teleportacji, więc tak czy siak, musiał się tego nauczyć.
Czekając w kolejce do egzaminu, cały czas powtarzał w głowie te trzy kluczowe hasła, które grały tutaj kluczową rolę: CEL, WOLA, NAMYSŁ. Będąc wysoki, mógł się przyglądać jak idzie reszcie egzamin na teleportację i nieraz zdarzało się, że ktoś się rozszczepił albo zrobił to towarzyszce w teleportacji łącznej.
Kiedy padło na niego, skupił się nad tym co miał zrobić, lecz mu się nie udawało, pierwsze podejścia oblał nawet się nie przemieszczając. Kto nie zdał, albo wychodził, albo wracał na koniec kolejki i płacił. Danielowi teleportacja indywidualna udała się za siódmym razem.
Teleportacja łączna nie była już taka straszna, tym bardziej, że miał już dopracowaną indywidualną. Uśmiechnął się do uroczej pani, która miała z nim się teleportować i już za trzecim razem im się udało. Dziewczyna pogratulowała mu ciepłym uśmiechem, by zaraz znów się teleportować z jakimś innym uczniem, który prawdopodobnie ją rozszczepi. W każdym razie Daniel miał to już za sobą i nie interesowała go ani urocza pani, której nigdy w życiu nie spotkał, ani też nikogo innego, kto by mu zapadł w pamięć w tamtym dniu. Odebrał dyplom i poszedł zapalić z tych emocji.

z/t
kostki (końcowe):
indywidualna: 15
łączna: 12
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 68
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 61
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14105-arthur-black
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14111-arthur-black#372980
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14110-arthur-black
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14109-arthur-black




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Lut 06 2017, 20:41

04.05.2015

W dniu moich siedemnastych urodzin postanowiłem zrobić pierwszy krok ku dorosłości. Między innymi był to kurs na teleportacje. Znałem całą formułkę: CEL, WOLA, NAMYSŁ. Przeczytałem także wiele książek na ten temat, a porad od starszych uczniów nasłuchałem się co nie miara. Tak czy inaczej nie denerwowałem się tym kursem... Przynajmniej nie pierwszą częścią. Co zaś się tyczy drugiej... Nie chciałem by przeze mnie ta miła pani straciła rączkę czy nóżkę. Zaczynając jednak od początku. Ustawiłem się grzecznie w kolejce czekając na swoją kolej. Miałem odpowiednio dużo czasu, by spojrzeć na osoby przede mną i przeanalizować ich błędy. Gdy już nadeszła moja kolej ustawiłem się w wyznaczonym miejscu, a następnie zamykając oczy przeniosłem swoje ciało o jakieś 3 metry. Nie było w sumie tak źle... Ciekawe odczucie. Niestety, nie pozwolili mi na teleportację łączną. Najwyraźniej coś poszło nie tak. Postanowiłem więc powtórzyć swój egzamin. Dopiero jednak za trzecim podejściem było niemal idealnie. Gdy mi pozwolono podejść do teleportacji łączonej zacząłem się delikatnie trząść. Nie chciałem zrobić nikomu większej krzywdy. Niestety moje imię zostało wyczytane szybciej niż się spodziewałem, przez co cały w nerwach podszedłem do miłej pani złapałem ją za rękę. Ta jedynie się uśmiechnęła, a ja zamknąłem oczy powtarzając teleportacje. Na nasze szczęście wszystko poszło pomyślnie. Podziękowałem za wszystko, odebrałem dyplom i szybciutko wyszedłem na dwór, by zapalić papierosa z tych nerwów. Dobrze, że już po wszystkim.

Z/t

Suma oczek końcowych indywidualna: 16

Suma oczek łączna: 13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 99
  Liczba postów : 546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14140-golum#373559
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14139-calum-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sro Lut 08 2017, 22:53

(retrospekcja)
Jako że jestem starszy o rok od ludzi z mojego roku, poszedłem na kurs transmutacji znacznie wcześniej niż oni i zdawać mi przyszło również wcześniej. Nie stresowałem się teleportacją indywidualną, bo czułem, że mam to w małym palcu i nie myliłem się - już za pierwszym podejściem przeteleportowałem się w całości i bez szwanku. Problemy zaczęły się mnożyć przy teleportacji z przemiłą panią w koku. Trzy razy nie udało się w ogóle, za czwartym przeteleportowałem się... razem z paznokciem miłej pani, której mina już nie była tak szczęśliwa jak na początku. Facet z komisji powiedział, żebym przyszedł innym razem i tak to się skończyło.


Kostki:
indywidualna: 4,6,4
łączna: 5,1,4 ; 1,4,1 ; 1,2,4 ; 6,3,1 (jeszcze tu wrócę...)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Skąd : Szkocja, Peebles
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 44
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14141-niklaus-hamilton#373776
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14189-niklaus-hamilton#374177
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14188-niklaus-hamilton#374176
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14187-niklaus-hamilton#374175




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob Lut 11 2017, 06:16

6 rok nauki...


Niklaus celowo kierował się do departamentu transportu magicznego. W jakim powodu? Oczywiście egzamin, który decydował o tym czy otrzyma dyplom lub nie z tejże sztuki. Czy liczył na coś? Jedynie na szybkie zaliczenie, by zaraz mieć to z głowy. Sztuka sama w sobie przydatna ale czy rzeczywiście aż tak niezbędna? Istnieją przecież jeszcze kominki czy magiczne transporty, także wybór był duży.
Wypełnił dokumenty, zgłosił się pod odpowiednią salę i czekał. Pierwsza próba była darmowa, czyli jak widać podatki nie szły na marne. Po wejściu do środka, przywitał się z egzaminatorem. Chwila skupienia i nadeszła chwila próby...

Chłopak przeniósł się z punktu A do punktu B. Po upływie kilku sekund czekał na opinię, która w sumie najlepsza nie była ale zawsze mogło być gorzej. Egzaminator machnął ręką, podpisując odpowiednie dokumenty. Starsza kobieta przyznała się, że nie każdy ma talent do tego a widziała o wiele gorsze próby.
-Marsz po dyplom! - tak zakończyła spotkanie.

Kostki: 6, 4, 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 599
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 361
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Lut 13 2017, 00:07

Retrospekcja - 15.01.2015

William był naiwny myśląc, że świeżo po siedemnastych urodzinach będzie gotowy na egzamin. Nie słuchał jednak Julesa mówiącego mu, by jeszcze zaczekał. Nie ćwiczył praktycznie w ogóle, ale nie przejmował się tym. Jak to się mówi? Był w gorącej wodzie kąpany.
Wszedł do klasy w świetnym nastroju, był przekonany, że pójdzie mu z górki. Mimo swojego charakteru, wiedział jak zrobić dobre wrażenie. Uprzejmie się przywitał, co w jego wykonaniu było niezwykłe. Mężczyzna wyglądał przyjaźnie, lecz Will dostrzegł wyraźne znudzenie na jego twarzy. Nie dziwił się, ile można egzaminować tę samą rzecz.
Chłopak zapomniał o głównej zasadzie, właściwie nawet nie zaprzątał sobie nią głowy.
Nie popełnił jednego błędu, popełnił ich naprawdę wiele.
Lądując upadł, kręciło mu się w głowie i miał mdłości. Egzaminator tylko pokręcił głową i odprawił go z niczym.
William miał szczęście, że się nie rozszczepił.

Kostki: 1 + 1 + 3 (to nawet blisko nie było)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 468
  Liczba postów : 704
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13936-relki-lotki#368318
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13932-lotta-hudson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Wto Lut 21 2017, 20:19

20.02.15

Moja styczniowa próba zdania teleportacji spełzła na niczym - egzaminator stwierdził, że miałam szczęście, że się nie rozczepiłam. Tym razem miało być inaczej - dużo ćwiczyłam, wzięłam dodatkowe lekcje. Weszłam do sali z uśmiechem na twarzy i przywitałam się z egzaminatorem. Gdy kazał mi zacząć skupiłam się na trzech czynnikach: celu, woli i namyśle. Nawet nie zauważyłam jak było już po wszystkim - bez problemu udało mi się teleportować. Egzaminator uśmiechnął się i pogratulował mi, a ja chwyciłam świstek uprawniający mnie do teleportacji i z radością wybiegłam z sali.

15.10.16

Do egzaminu z teleportacji łącznej podchodziłam dość mocno zniechęcona. Odkąd zdałam teleportację indywidualną już 5 razy podchodziłam do teleportacji łącznej i za każdym razem kończyło się fiaskiem. Z ponurą miną weszłam do sali gdzie odbywała się moja szósta próba. Urzędniczka przeprowadzająca egzamin podeszła do mnie z przelęknioną miną - nic dziwnego, to nie było zbyt bezpieczne zajęcia. Uśmiechnęłam się do niej i wyciągnęłam rękę w jej stronę. Skupiłam się na celu, a potem przeszłam do woli i namysłu. Było dużo trudniej niz przy teleportacji indywidualnej, ale jakimś cudem się udało. Urzędniczka uśmiechnęła się z ulgą, a egzaminator pogratulował mi. Nie mogłam uwierzyć, ze tym razem się udało.



Teleportacja indywidualna
1. 1,2,5 = 8 - niezdane
2. 6,5,3 = 14 - zdane

Teleportacja łączna
1. 3,4,4 = 11 - niezdane
2. 3,5,2 = 10 - niezdane
3. 2,4,3 = 9 - niezdane
4. 4,1,4 = 9 - niezdane
5. 3,5,1 = 9 - niezdane
6. 5,6,4 = 15 - zdane
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : East Kilbride
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 402
  Liczba postów : 115
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12429-adelaide-meredith-mccrimmon
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12430-adelaide-ma-i-szuka-relacji
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12431-poczta-adelaide#333106
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12432-adelaide-meredith-mccrimmon#333139




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Czw Mar 16 2017, 20:18

gdzieś pod koniec 2011

Adelaide nie czuła się na siłach, by zdawać kolejny raz egzamin z teleportacji. Terapia nie przynosiła jeszcze wielkich rezultatów, o ojcu nie było żadnych nowych wieści... nie ćwiczyła nawet teleportacji. Ale matka wyciągnęła ją na egzamin, zagroziła odcięciem o połowę środków pieniężnych. A na to dziewczyna sobie nie mogła pozwolić. Nie chciała też dostać kolejnego listu-reprymendy od Zoe. Toteż panna McCrimmon znalazła się przed egzaminatorem, którego miała ochotę zatłuc. Tak po prostu. Próbowała się skupić, ale znowu nic. Trzasnęła drzwiami.

w trakcie 2012

Terapia zaczęła przynosić widoczne rezultaty. A może to Adelaide lepiej udawała, że się ogarnia. Sprawa niezdanego egzaminu z teleportacji wracała raz po raz, toteż, żeby zamknąć na jakiś czas usta matce, poszła znowu na egzamin. Oczywiście, znowu nic.

2016

Po perturbacjach życiowych, skończeniu szkoły, wyprowadzeniu się wreszcie od matki, znalezieniu pracy i stabilizacji psychicznej Adelaide wreszcie była gotowa zdać ten cholerny egzamin na teleportację. Przygotowywała się uczciwie i miała nadzieję, że jej się to opłaci. Spotkała znowu tego samego egzaminatora (zastanawiała się, czy był jedynym).
Cel. Wola. Namysł.
...
Udało się! Zdała egzamin całkiem nieźle!



Podejścia poprawkowe, kostki:
I: 4, 1, 3
II: 2, 4, 2
III: 5, 5, 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 180
  Liczba postów : 10
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14381-lillian-reed
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14393-relacje-lilki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14394-lillian-i-jej-sowa#380939
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14392-lillian-reed#380935




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie Kwi 02 2017, 22:28

No tak, zachciało jej się teleportacji. A zaczęło się od myśli, czy nie spróbować się nauczyć. A skończyło na tym. Stała właśnie w dość krótkiej kolejce przed drzwiami, zastanawiając się, po co to zrobiła. Spojrzała po sobie, myśląc co jej odbiło z tym całym egzaminem. Siedziałaby w dormitorium, popijała herbatkę, a nie stała pod drzwiami. Ze środka wyszła kolejna osoba, gdy usłyszała wołanie ze środka. Wołanie jej. Najpierw spanikowała, potem jednak weszła, starając się zachować uśmiech na twarzy. Cel. Wola. Namysł, i nagle znalazła się gdzieś obok. Jednak się udało! Mimo wszystko, miała dziwne wrażenie, że to było za mało. I miała rację. Egzaminator, choć zadowolony że w ogóle się teleportowała, wzruszył ramionami. Powiedział, że to za mało, że wystarczy na zdanie, ale nie idealne. Dał jej jednak dyplom do ręki, wspomniał tylko, że nie dopuszczą jej do teleportacji łącznej. Trudno, zdarza się! I tak w pełnym szczęściu wróciła do Hogwartu, zastanawiała się tylko, czy to poprawić. Może kiedyś, na razie to jej wystarczy.

Kostki: 5, 1, 6.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 40
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -196
  Liczba postów : 62
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14345-lord-hamilton?highlight=lord
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14424-lord-hamilton#381892
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14421-lord-hamilton#381875
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14417-lord-hamilton#381735




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie Kwi 23 2017, 22:09

Teleportacja to niełatwa sprawa. Wymaga bowiem maksymalnego skupienia i natężenia uwagi, a w tym właśnie dniu Lord Hamilton był nieco rozkojarzony i zmęczony, gdyż miał przed sobą ciężką rozprawę sądową, do której musiał się odpowiednio przygotować, także trudno mu było skupić myśli na czymś innym. Mimo wszystko przybył na egzamin, będąc przekonany, że uda mu się go zaliczyć bez większych problemów, gdyż sądził, iż solidnie przygotował się do jego odbycia. Jednakże nieprzespana noc i umysł zaprzątnięty wieloma sprawami sprawiły, że ów egzamin nie wyszedł mu tak, jak tego oczekiwał, ale grunt, że go zdał, choć zdecydowanie mógł wypaść lepiej. Główną przyczyną niezadowolenia ze strony egzaminatora okazał się brak odpowiednio silnej woli przy demonstrowaniu swoich umiejętności.

CEL: 5
WOLA: 2
NAMYSŁ: 6
WYNIK: 13
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 617
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 217
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14348-berenice-valerie-cairndow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14361-berka-przygarnie#380345
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14362-valerian#380346
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14363-berenice-v-cairndow#380347




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Pon Kwi 24 2017, 13:55

Pierwszy jej większy egzamin. Przed komisją, ludźmi którzy to mieli oceniać czy wszystko co robi jest dobre. Czy nie robi błędów i posiadanie tej umiejętności nie jest jakoś problematyczne dla niej. Ludzie nie powinni oceniać innych. Zawsze była tego zdania. Powinni dawać wskazówki, kierować w odpowiednią stronę, ale nie decydować. W tym przypadku było jednak inaczej.
Stojąc w pomieszczeniu bez okien, z kamiennymi ścianami jak i podłogą, wyobrażała sobie jak to jest pracować w tak zimnym i surowym miejscu... Przecież nawet nie można wyjrzeć za okno i sprawdzić co dzieje się na ulicy. Wyobrażać sobie, gdzie spieszą ludzie idący wąskimi uliczkami i czy nie są już przypadkiem spóźnieni... Może... Głuchy stukot pióra o blat stołu wyrwał ją z zamyślenia i spojrzała na swojego egzaminatora. Ruchem ręki dał jej jedynie znać, że może zaczynać. Uśmiechnęła się pod nosem i bez większego trudu myślała jedynie o celu, woli i namyśle. Nic innego nie mogło jej roz... A jeśli byłabym motylem to gdzie bym poleciała? I trach. Teleportacja wyszła jej, jednak nie tak spektakularnie i perfekcyjnie jak myślała na początku, że będzie. Niby ma papierek dający uprawnienia do niej ale tylko i wyłącznie na teleportację indywidualną. Na łączną nie miała co liczyć.

cel: 6
namysł: 5
wola: 2
razem: 13

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 599
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 361
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Sob Maj 06 2017, 10:31

NA POCZĄTKU TEGO ROKU SZKOLNEGO
Już tutaj kiedyś byłem... Nie poszło mi wtedy najlepiej. Teraz niby ćwiczyłem i miały wyjść lepiej, no cóż, zobaczymy. Wszedłem pewnym krokiem do pomieszczenia i skinąłem głową egzaminatorowi. Próbowałem się skupić, ale tego dnia miałem tyle na głowie...
Ledwo wylądowałem, o mały włos, a nie wróciłbym w całości. Mimo to całkiem ładnie mi poszło. No dobra, w gruncie rzeczy poszło mi koszmarnie, ale egzaminator machnął ręką i mnie przepuścił. Mimo to byłem rozczarowany, podejście do teleportacji łącznej było niemożliwe w takim wypadku.

Kostki: 1, 5, 4

JAKOŚ W OKRESIE ŚWIĄT
Jak to się mówi, do trzech razy sztuka. Nie zamierzałem odpuścić. Tym razem naprawdę wiele ćwiczyłem, musiało się udać. Nie dawałem za wygraną, ale byłem już bardzo zirytowany porażką. Ile można. Wszedłem do pomieszczenia naprawdę czując, że jestem przygotowany. Jeśli tym razem mi się nie uda, obiecuję, że puszczę z dymem całe Ministerstwo.
Stanąłem przed mężczyzną i się skupiłem. Wszystkie inne myśli odrzuciłem na dalszy plan. Liczyło się tylko to co miałem do wykonania. Cel. Wola. Namysł. Te trzy słowa wypełniały moja głowę, byłem pewien swoich umiejętności, nie denerwowałem się, ogarnął mnie spokój.
Wylądowałem w pięknym stylu. Zrobiłem to niczym prawdziwy profesjonalista. Spojrzałem na egzaminatora i dostrzegłem jak z uznaniem kiwa głową Wiedziałem, że tym razem mi się uda.

Jeśli chodzi o teleportację łączną... Podchodziłem do niej dwa razy. Nie zdałem ani za pierwszym ani za drugim. Byłem wkurzony na cały świat, wiedziałem, że w najbliższym czasie nie będę tego poprawiał. Naprawdę niczego nie mogłem zdać od razu? Irytacja rosła z każdą chwilą, opuściłem budynek zły jak osa. Nie wiedziałem tylko czy na siebie, czy na egzaminatora. Przynajmniej nikogo nie rozszczepiłem...

Kostki za indywidualną: 6, 6 ,5
Łączna: pierwsze podejście -> 1, 3, 1... drugie -> 4, 1, 3.......
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 24
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 911
  Liczba postów : 235
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14237-d-e-a-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14351-dead#379532
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14509-lumiere
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14386-skrzynia-umarlaka#380806




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Wto Maj 23 2017, 12:15

2010

W życiu każdego nastolatka nadchodzi taki moment, kiedy czuje się dużo bardziej dorosłym i dojrzałym, niż jest naprawdę. W świecie czarodziejów takim testem są oczywiście szkolne egzaminy, ale na jeden szczególny wszyscy czekają ze zniecierpliwieniem i ekscytacją. Choć Dorien nie spotkał jeszcze osoby, która nie narzekałaby na emocje towarzyszące teleportacji, był pewien, że aktualnie te ‘dorosłe’ dzieciaki podchodzą do sprawy z podobnym poziomem entuzjazmu.
Zdawał test w szkole. Wcześniej dużo trenowali, oczywiście pod czujnym okiem nauczycieli. Dear radził sobie dosyć dobrze, ale nie zaprezentował odpowiednio swoich umiejętności przed komisją. Zdał, choć ledwo. Był bardzo niezadowolony z wyniku, ale dobrze, że w ogóle udało mu się dostać certyfikat i oficjalne pozwolenie na używanie tej umiejętności.


Kostki: 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online



avatar

Student Hufflepuff
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 268
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14531-lucienne-pourbaix?nid=1#385953
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14533-lucienne-sowie-wiadomosci?highlight=lucienne+sowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14532-lucienne-pourbaix?highlight=lucienne+kuferek




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Wto Maj 23 2017, 19:06

Lucienne była już na pierwszym roku studenckim w Hogwarcie, zatem nadszedł najwyższy czas na zdanie egzaminu z teleportacji. Nie mogła oprzeć się opowieściom o łatwym i szybkiem przemieszczaniu się, ale minął prawie rok, zanim zdecydowała się przystąpić do egzaminu. Dzień wcześniej zadbała o dobry wypoczynek, przeczytała kilka książek, ale miała świadomość, że teoria to nie wszystko. Jej magiczne umiejętność nie były na zawrotnym poziomie, wyłączjąc z tego gotowanie, więc uzasadnionym był całkiem jej lęk, kiedy dzień póżniej, w dniu egzaminu, przechodziła przez próg Departamentu Transportu Magicznego. Animuszu dodawał jej jedynie strój, który wybrała starannie, aby wywrzeć na komisji wrażenie eleganckiej, skromnej dziewczyny. Przywitała się z komisją, dbając o zasadach kindersztuby, i stanęła w środku jednego z kół leżących po przeciwległych stronach sali. Wpatrywała się uparcie w cel, jednak nie przewidziała, że ze stresu zaczną jej łzawić oczy. Nie ma co ukrywać, zdenerwowała się swoim niekontrolowanym pseudopłakaniem, ale to jednak tylko bardziej wzmocniło jej wolę, którą wypełniła cały umysł młodej czarodziejki, niejako przejmując nad nią kontrolę. Niestety, zabrakło przez to odrobiny skupienia na namysł, który zdaniem komisji wypadł najsłabiej.
Wpawdzie Lucy dała radę, zdała i pojawiła się w drugiej obręczy, jednak, miny komisji były odrobinę zdegustowane. Odebrała zaświadczenie, wymamrotała pod nosem pożeganie, i widząc że nie jest mile widziana, pospiesznie wyszła z sali.

Kostki - 4 +6+2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Manchester, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 599
Dodatkowo : legilimencja i oklumencja, prefekt fabularny
  Liczba postów : 361
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14149-william-walker?nid=12#373965
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14408-william-walker#381575
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14185-william-walker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14184-william-walker




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Transportu Magicznego   Nie Cze 04 2017, 13:10

Nie liczyłem już, który raz tutaj przychodzę. Ćwiczyłem długo i byłem pewien, że w końcu mi się uda. teleportacja łączna nie była czymś przy czym towarzyszyło mi szczęście. Wszedłem do sali i skinąłem głową egzaminatorce i się naprawdę skupiłem. Ta jednak wyglądała na przerażoną. Nie było co się dziwić. Ostatnim razem kiedy się spotkaliśmy o mały włos a rozszczepiłbym nas oboje. Przypomniałem sobie wszystkie książki, które przeczytałem o teleportacji łącznej. Wszystkie słowa, które kierował do mnie Jules, każdą jego uwagę odtworzyłem w pamięci.
Wierzyłem w to, że tym razem mi się uda i... nie myliłem się!
wszystko wyszło perfekcyjnie. Wylądowaliśmy cali, w miejscu, które miałem dokładnie określone. Nareszcie! Pożegnałem się z egzaminatorką, a ona tylko odetchnęła z ulgą, zapewne dlatego, że już więcej się nie spotkamy. Ja też się cieszyłem, że już nie muszę tutaj wracać.

Kostki na łączną: 6, 4, 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Departament Transportu Magicznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

 Similar topics

-
» Departament Transportu Magicznego
» Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
» Departament Tajemnic
» Departament Magicznych Wypadków i Katastrof
» Departament Magicznych Pojazdów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
ministerstwo magii
 :: 
Drugie Pietro
-