IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sala Czarów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Skąd : Barcelona/Ottawa
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 582
Dodatkowo : legilimencja & oklumencja
  Liczba postów : 623
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7536-jack-reyes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7543-black-jack
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7537-big-jack
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7539-jack-reyes




Gracz






PisanieTemat: Sala Czarów   Sro Kwi 09 2014, 19:34

First topic message reminder :


Sala Czarow

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : USA, Moira
Galeony : 582
Dodatkowo : wilkołak
  Liczba postów : 1123
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12242-vittoria-brockway
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12245-szufladki-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12243-poczta-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12244-vittoria-brockway




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Czarów   Sro Mar 02 2016, 21:01

Widziała, że chłopak o tym myśli. Że męczy go co dokładnie wynikło z tej rozmowy z Lilith. Tylko, że nie miała pojęcia co mu ma powiedzieć. Prawdy? Nie mogła. No po postu nie. Widziała, że to się źle skończy. To, co Lilith kazała? Że to była pomyłka? Miała mętlik w głowie. Wtedy na spacerze. Teraz mogła przyznać sama przed sobą, że było na prawdę sympatycznie. Westchnęła cicho pod nosem.
- Lilith prosiła żebym Cię nie zraniła. I nie zamierzam - Tyle tylko mogła powiedzieć będąc w zgodzie z samą sobą, a to było najważniejsze.
Początek był szczęśliwy, a teraz gra coraz mniej jej wychodziła. Tym razem nie dość, że nie zdobyła zbyt wiele punktów, to jeszcze nie udało jej się zbić jego kulki. I została opluta! No kurcze! Co za pech. Przez chwilę mieli remis, a teraz już przegrywa. No trudno. Lekcja przegrywania. Tylko czemu z Adamem?
- Czemu trudno? - Zagadnęła będąc ciekawą jak rozwinie swoją wypowiedź.

Ilość punktów 4+3=7-3=4+1=5
Zbicie gracza: nie
Podbicie swojej kulki: nie

(1,4)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 433
  Liczba postów : 363
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12019-adam-henderson?nid=1#323429
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12036-adas#323462
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12037-redbird#323469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12039-adam-henderson#323489




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Czarów   Sro Mar 02 2016, 21:26

Lilith się o niego bała? Troszczyła? To wszystko przez to, że powiedział jej że boi się zaryzykować. Jakoś z Elisabeth zaryzykował! A co mu wyszło? Kompletnie nic.  No dobra, przesadzał. Miał wielką przyjaciółkę. Zawsze mogła na nim polegać. Tak jak na feriach. Bawił się dobrze z kolegami, ale rzucił wszystko, bo dziewczyna go potrzebowała. Był w potrzebie. Na szczęście nie zauważyła, że był lekko nietrzeźwy. A więc z związku w przyjaźń? Wątpił gdyby zaryzykował z Titi to potem by go tak nadal lubiła. może by rzucała w niego różnymi rzeczami, rzucała zaklęcia, albo już dawno zabiła. Była inna, to było widać. Podobało mu się to. Cholera, nawet bardzo!Ale co poradzić?
- wątpię byś mnie zraniła- powiedział szeptem. Bał się, że głos mu zadrży. Nie chciał tego. Przygryzł usta wpatrując się w jej oczy.
- przeznaczenie? Po prostu mam wrażenie, że takie rzeczy opowiada się dzieciom do kołyski. Moi rodzice nigdy mi nic nie mówili do kołyski. Najwyżej to, że będę miał to za co sobie zapracuję. nic nie dzieje się bez powodu. nic nie dzieje się samo. Jak mógłbym wierzyć w przeznaczenie?!- zapytał zupełnie jakby siebie. Trzeba być realistą? Być może. W pewnych sprawach.  
No cóż, przynajmniej gra była przyjemna

Ilość punktów 1+6=7+1=8+2=10
Zbicie gracza:nie
Podbicie swojej kulki: tak

[1,5]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34245
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Sala Czarów   Czw Mar 03 2016, 04:03

Koniec gry

@Adam Henderson, @Vittoria Brockway

@Adam Henderson wygrał rozgrywkę z przewagą 5 punktów, gratulujemy wygranej i dziękujemy wszystkim uczestnikom za udział w grze.

Zapowiadamy też: już niedługo wejdą nowe, budzące większe napięcie, najbardziej gargulkowe zasady!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Czarów   Nie Kwi 16 2017, 22:14

Mimo że właśnie mijał jej trzeci rok w Hogwarcie, nadal wiele sal było dla niej tajemnicą. Oczywiście najbardziej interesowały ją te, które były zamknięte na klucz, ale jeszcze nie była tak zniecierpliwiona, żeby uciekać się do magicznych sposobów dostania do środka. Ostatnim razem szukała jakiegoś ustronnego miejsca, aby poczytać – w Hogsmeade kupiła ciekawą i, co najważniejsze, obszerna książkę o magii dla zaawansowanych – i nie miała czasu na walczenie z zamkami, więc gdy spacerowała po siódmym piętrze, tak blisko wieży Krukonów, weszła do pierwszej sali, która nie była zamknięta. Jak się okazało, trafiła do olbrzymiego, podniszczone pomieszczenia, które od razu ją urzekło. Przysiadła na pierwszym wolnym fotelu i utonęła. Straciwszy poczucie czasu, ominęła i obiad, i kolację.
I właśnie dlatego umówiła się z @Saga Demantur w sali czarów. Mimo tego, że była trochę zrujnowana – widać, że wiele osób próbowało tutaj nowych zaklęć – podobała jej się. Miała wysoki sufit i wiele rzeźbionych kolumn, a że mało osób tu przychodziło, nie musiała martwić się nieproszonym towarzystwem. W liście, który wysłała Sadze, narysowała małą, niekształtną mapkę, ale z opisanymi najważniejszymi punktami, aby Ślizgonka mogła znaleźć tajemniczą salę.
Umówiły się na spotkanie, żeby poćwiczyć przed egzaminami. W kuchni powtarzały wróżbiarstwo, więc teraz Candy, zaciekawiona zdobytą książką, zdecydowała, że pouczą się nowych zaklęć (albo chociaż przypomną te, które umieją). Saga nie miała nic przeciwko, więc Hiszpanka zabrała ze sobą księgę i rozsiadła wygodnie przy stoliku z pergaminem. Wykorzystując zaklęcie Acie mentis, odtworzyła niedawno stworzoną mapę myśli, a potem spisała na papier zaklęcia, które ją zainteresowały.
Lupus Palus wyczarowuje prawdziwego, posłusznego stwórcy wilka, a Serpens Drako tworzy iluzję smoka, którym mogłyby zaimponować. Mało kto by pewnie wiedział, że jest to jedynie ułuda. Jako że ostatnio Candy wspominała coś o podpalaniu Hogwartu przez Sagę, w oczy rzuciło jej się zaklęcie Aqua passe, które wywoływało burzę z piorunami, wichurę i ulewę jednocześnie. Na sam koniec zauważyła przydatne (i zabawne! mogłyby rzucić je na profesora od mugoloznawstwa) zaklęcie, które sprawiało, że ofiara myliła kierunki – Mutatio Lateribus. To od Ślizgonki zależało, którego się dzisiaj nauczą. Na resztę też przyjdzie czas.
Candy odłożyła pióro i książkę i potarła najpierw oczy, potem skronie. To zaklęcie sprawiało, że zaczynała ją boleć głowa. Jakby potrzebowała do niego za dużo skupienia. A przecież nie miała problemów z podzielnością uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Czarów   Wto Kwi 18 2017, 22:06

Wiadomo, że Saga nie miała najlepszej orientacji w terenie, a Hogwart był dla niej niczym labirynt. Mapce nie można było niczego zarzucić, zapewne każdy kto by na nią spojrzał nie miałby problemów z dotarciem na miejsce, ale nie Saga. Po prostu nadal po niemal dwóch latach te mury były jej obce. Miewała problemy z dotarciem do niektórych sal lekcyjnych, a co dopiero mówić o miejscach ukrytych czy tajnych.
W końcu, z lekkim opóźnieniem, odnalazła tak wychwalaną przez Candy salę. Popchnęła ciężkie drzwi, wkładając wcześniej złożony list do kieszeni ciemnej szaty. Od razu uderzył ją specyficzny zapach starości i stęchlizny, obecny zresztą w wielu zamkowych pokojach nieużywanych na co dzień. Zaraz potem dostrzegła straszliwy bałagan, zupełnie jakby przeszło tędy tornado (może nawet kiedyś przeszło, kto wie jakie zaklęcia ta sala widziała). Jednak pomimo tego miejsce to miało niewątpliwy urok. Zimny, ale w pewien sposób fantastyczny. Smukłe świece, które Saga zapaliła zaklęciem chwilkę po wejściu, nie zdołały ani odrobinę ocieplić wizerunku Sali Czarów. Nie dały też zbyt wiele światła. Widać było jednak, że dopóki nie zostały zapalone, pomieszczeniu czegoś brakowało.
Ślizgonka dostrzegła Caramelo przy jednym ze stolików i podeszła do niej pośpiesznie.
- Wszystko w porządku? Wyglądasz jakbyś miała już dość, a przecież jeszcze nie zaczęłyśmy – powiedziała z ledwo wyczuwalną troską w głosie.
Przyciągnęła sobie jeden z foteli – wybrała ozdobny, obity zielonym materiałem – i usiadła naprzeciwko Krukonki. Odłożyła różdżkę na dzielący je stolik i sięgnęła po kartkę z zapisanymi zaklęciami.
- Aqua passe wygląda fajnie - stwierdziła - Ale może zaczniemy od czegoś łatwiejszego... Może to? - wskazała na Lupus Palus. Na sam początek powinno wystarczyć. Tak na rozgrzewkę. - Zaczniesz?


Kosteeeczki, bo czea sobie życie utrudnić~ 1,6 - udało się, 2,3,4,5 - try again
(przerzuty za 10 punktów w kuferku, czyli ja mam 1, Cukr ma 2)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Sala Czarów   Czw Kwi 20 2017, 20:57

Czekała długo. Jeszcze chwila, a zdecydowałaby się zdrzemnąć; i tak pewnie zdążyłaby się obudź, zanim Saga przyszłaby do tej sali. Zaczynała wątpić w swoje zdolności artystyczne, które i tak były niemal beznadziejne. Miała tego pełną świadomość i dlatego unikała wszelakich zajęć artystycznych, które jej zdaniem były w tej szkole zbyt faworyzowane, a tak naprawdę niczego do magicznego świata nie wnosiły.
Zanim przyjaciółka otworzyła ciężkie, stare drzwi, Hiszpanka zdążyła jeszcze przeczytać kilkanaście pożółkłych stron na temat zaklęć, które wybrała na dzisiejsze spotkanie. Myślała, że w ten sposób przygotuje się mentalnie na ich naukę i pójdzie jej ona o wiele sprawniej. Właściwie uważała, że spotkanie z Sagą jest tylko formalnością – przecież obie były z zaklęć co najmniej dobre i zdarzało im się wyróżniać na zajęciach.
Podniosła głowę, gdy usłyszała dźwięk charakterystyczny dla popychanych drzwi, i zobaczyła Sagę, która wyglądała na zaskoczoną i oczarowaną jednocześnie. Machnęła do jej ręką, a dziewczyna, zanim do niej podeszła i się przywitała, zapaliła stojące niedaleko świece. Małe płomyki sprawiły, że w sali zrobiło się o wiele klimatyczniej, jednak na pewno nie jaśniej.
To zaklęcie, którego uczyliśmy się niedawno na zaklęciach, zużywa chyba bardzo dużo energii – wyjaśniła. – Wiesz, to do tworzenia mapy myśli. Korzystasz w ogóle z niego? – Nie żeby specjalnie ją to interesowało. Podejrzewała, że mało kto go używa, więc w ten sposób chciała podkreślić, jak beznadziejne są te lekcje. Zamykała książkę, gdy Saga opadła obok na go fotel i wyciągnęła ręce po kartkę. Dla Candy to już było zupełnie obojętne, czego będą się uczyć, więc zostawiła Sadze wolną rękę. Wzruszyła sugestywnie ramionami. – Brzmi świetnie, ale i niebezpiecznie, biorąc pod uwagę moją wróżbę. – Szturchnęła przyjaciółkę. – Wilk? Dobra, ale jak się przestraszysz, to nie moja wina! – ostrzegła, rozbawiona.
Podniosła się ze swojego miejsca i sięgnęła po różdżkę. Stanęła przodem do drugiej ściany; przed nią rozciągał się pusty środek pomieszczenia. Rzuciła jeszcze raz okiem na zapisane na swojej mapie myśli zaklęcie i wyciągnęła rękę przed siebie. Jeśli dobrze wyczytała, najpierw powinna przesunąć rękę w prawo, odrobinę w górę, a potem szybko opuścić i wypchnąć. Przygryzła wargę i… tak zrobiła, w połowie dopiero zaczynając wymawiać inkantację. Zdążyła wypchnąć różdżkę przed siebie, zanim dokończyła:
…lus! – Zaiskrzyło i biała poświata opadła pół metra przed Hiszpanką, nie przybrawszy żadnego kształtu. Zaraz wtopiło się w marmurową podłogę. – To na pewno tak powinno być? – spytała, zafrasowana, a gdy usłyszała potwierdzenie, prychnęła. – [b]Zobaczymy, czy tobie się uda.
Dla bezpieczeństwa odsunęła się i znowu usiadła przy stoliku.

I Cukr kulnął 2, ale nie jest niepocieszony, bo Sag też nie poszło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Sala Czarów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
siodme pietro
-