IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Zilya Nikolaevna Fyodorova

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 20
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2999
  Liczba postów : 1768
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Zilya Nikolaevna Fyodorova   Pią Kwi 18 2014, 20:20


Zilya Nikolaevna Fyodorova

DATA URODZENIA31.10.1997
CZYSTOŚĆ KRWI 50%
MIEJSCE URODZENIARosja, Syberia, Turukhansk
MIEJSCE ZAMIESZKANIARosja, Syberia, Obrzeża Turukhansk
W HOGWARCIE JEST OD KLASYOd kwietnia 2014
OBECNIE JEST NA ROKUVI
WYMARZONY DOM-
WYBRANY WIZERUNEKZhenya Katava

Wyglad

WZROST 160cm
BUDOWA CIAŁA Niska i drobna dziewczyna. Najprawdopodobniej nie jest właścicielką najidealniejszego ciała. Jej biust jest mały, zaś biodra w przypływie kalorii lubią niezbyt proporcjonalnie się poszerzać. Nigdy jednak nie rezygnuje z posiłków na rzecz czegoś tak trywialnego, czym dla niej są proporcje modelek. Najważniejsze dla niej, to mieć wiele siły.
KOLOR OCZU Zielone
KOLOR WŁOSÓW Czarne
ZNAKI SZCZEGÓLNE Jasne oczy kontrastujące z bardzo ciemnymi włosami.
PREFEROWANE UBRANIA Ponoć jak trudny ma charakter, tak i gust. Najczęściej przechadza się w wygodnych trepach mocno ubrudzonych błotem, w wygodnych spodniach o ziemistym kolorze, gdzie nie widać w którym miejscu to kolor tkaniny, a gdzie świeża plama. Nie obce jej także wielkie puchate czapki, tak nieodłącznie kojarzące się z Rosją. Bynajmniej nie oznacza to jednak, że nie jest kobieca. Jednocześnie pała miłością do złotych ozdób. Połyskującymi klamrami obrabia ogromne, puchate futra, które własnymi dłońmi ściągała z ciał upolowanych zwierząt. Wysokie szpilki z błyszczącymi elementami, czy też biżuteria z podrabianego złota, którą nosi nieraz w ogromnych ilościach, nie są jej obce. Cóż, rzec by można, że jest nieco niczym sroka.


Charakter

Alohomora

Bacznie obserwuje otoczenie wyłapując najmniejsze zmiany, wnikliwie spogląda niczym na polowaniu przed oddaniem pierwszego strzału. Wrażliwa na szczegóły. Analizuje szybko oceniając, nie wyciąga wniosków popartych godzinnymi kontemplacjami, nie ma na to czasu. Łatwo podejmuje decyzje, od ręki wybiera, zupełnie jakby bez strachu i obaw o konsekwencje. Życie jest zbyt krótkie i trudne, żadna decyzja nie jest właściwa.
Nie stoi w kolejce, nie prosi cichym szeptem, sama sięga po to, czego potrzebuje. Nie jest rozkapryszona, bierze tylko to, co jest dla niej konieczne, a jej potrzeby, z przyzwyczajenia już, są skromne. Nieprzychylnie reaguje, gdy ktoś jest zachłanny, gdy twierdzi, iż żyć nie może bez rzeczy trywialnych. Nie jest sympatykiem chciwości. Lecz jest za to zaznajomiona z hipokryzją.
Jak każdy, marzy o nieosiągalnym, lepszym życiu. Jako substytut do niego typuje w podkradanie koleżankom złotej biżuterii, by ozdabiać swe ubrania błyskotkami, które ktoś już gdzieś wcześniej widział. Zaprzecza dobierając fikuśne wymówki. Ubiera w wiarygodne słowa historie, które nigdy nie miały miejsca. Potrzebuje swych plecionek z kłamstw, by nie odpowiadać za czyny, których nie potrafi racjonalnie wyjaśnić. By się wpasować. Stoi parę centymetrów z boku. Nie miewa przyjaciółek na śmierć i życie, nie jest zapraszana na wszystkie imprezy w szkole. Ma opinię trudnej, dziwnej. Wzbudza mieszane emocje. Nie ona stroni od towarzystwa, lecz oni od niej. Sama mówi, że lubi ludzi prawdziwych, choć byliby największymi skurwielami. Równie nie przeszkadzają jej cisi i spokojni, jeśli tylko są prawdziwi w tym co robią. Kłamstwami woli karmić innych, nie pociąga ją oglądanie jednakowych, fałszywych masek.
Bezkompromisowa. Oschła, gdy kolejny raz komentuje czyjeś zachowanie. Dominująca i zaradna. Nie współczuje, przyjaźnie nie poklepie po plecach, gdy ktoś próbować będzie wylać jej swe żale, miast tego, woli wbijać ludziom gwoździe, udowadniając, że jeszcze może być gorzej. Długo się kłóci, gdy ktoś jej podpadnie, z chęcią zastrasza. Sypie przekleństwami z rękawa, nie boi się absolutnie żadnej pracy. Nie jest wszakże damą na szpilkach, choć te, tak naprawdę chętnie, zwłaszcza bogato zdobione, zakłada. Bez grymasów gotowa jest pobrudzić swe ręce, by trzymać życie w ryzach. Zna jak mało kto jego ponure strony. Nie czuje obrzydzenia niczym panna z dobrego domu, miast tego zabierze się do pilnie do pracy. Nie narzeka, nie umartwia się nad swym losem. Jej życie mogło być znacznie gorsze. Po prostu, robi to co do niej należy.
Zna zwierzęta. Magiczne, mugolskie, ptaki, ssaki. Wie, jak je zabijać. Śmieje się z obrońców praw zwierząt, jakby to co robi dawać jej miało nieopisaną przyjemność. Łowiectwo to jej praca, zaś pasja i miłość do pięknych futer, przecież stanowią tego zaledwie część. By się rozluźnić, nie tylko poluje, równie mocno lubi rysować węglem, jedynie upolowane, martwe zwierzęta, starych lub zupełnie nagich ludzi, inne tematy ją nie zajmują.
Słaba wyłącznie w stosunku do osób, które kocha, gotowa poświęcać się w pełni dla przypadków beznadziejnych. Czuła i niespodziewanie troskliwa, niczym matka o swoje zbłąkane dzieci. Lubująca się w przypadkach najgorszych, uniżona, za ochłap uczucia, że jest niezastąpiona.

Historia


Staranie wbija zardzewiałe gwoździe w chropowatą powierzchnię drewna, poprawiając stare deski chroniące jej dom przed mrozem, deszczem czy wiatrem. Podstępne żywioły nieodparcie wkradają się do jej gniazda, próbując wywrócić wszystko do góry nogami. Maniakalnie naprawia, chorobliwie dba o  budowlę prowizorycznie trzymającą jej dom w ryzach.

Trzy listwy przy oknach, by chronić przed wiatrem.
Z miłością dba o zdrowie swojego jedynego opiekuna. Pilnuje, by organizm ojca wycieńczony alkoholem, nie był narażony na potencjalne choroby. Zaklepuje wszystkie szczeliny w starym domu, świadoma, że jeśli sama go nie naprawi, syberyjska zima ich pochłonie. Żeby przetrwać ten mróz, by nie złamać się przed chłodem, trzeba się rozgrzewać alkoholem. Kieliszek po kieliszku, łyk po łyku, by zimno uczynić mniej dokuczliwym, by syberyjskie pustkowia były znośniejsze dla oka. Tatko nie zaczął pić, gdy odeszła matka, obficie praktykował to jeszcze nim ją poznał.

Dwie deski na starą podłogę, by odgrodzić się od ziemi.
Strach grzęźnie jej w gardle, gdy ojciec godzinami nie wraca. Rozpaczliwie udaje się na poszukiwania, przerażona, że zasnął gdzieś w wysokim śniegu, a nim ona go odnajdzie, serce na dobre mu zamarznie. Bogu, do którego nie pamięta by się modlić, dziękuje, gdy sąsiedzi przyprowadzają go utulonego alkoholowym amokiem. Tu nikt nie będzie plotkować, tu w co drugim domu mężczyźni ubarwiają swe szare życie, niekiedy nie potrafiąc później trafić do rodzin. Bez żon, córek i matek, byliby zgubieni. Tatko ma tylko ją, ona musi się starać podwójnie.

Pięć desek pod dach, by woda nie przedarła się do ich chaty.
Pamięta łzy lejące się strumieniami, których nie potrafiła powstrzymać. Pamięta dni, w których przyszły roztopy, gdy to co konserwował śnieg, zaczęło gnić. Powtarzała sobie, że chociaż matka odeszła, ta rodzina wcale nie jest rozbita. Mama szybko stała się "nią, tą, tamtą". Poczynili próby wyrzucenia jej ze swych pamięci, gdy odchodząc do innego, młodszego, porzuciła córkę i męża. Życie jest ciężkie, nie można zbyt długo grzęznąć w wysokim śniegu, jeśli nie chce się jeszcze zamarznąć.  

Resztę desek wrzuci do starego kaflowego pieca, by ogień ogrzał ten dom.
Przy ciepłym palenisku przewraca martwe zwierzęta, centymetr po centymetrze zdejmując z nich cenną skórę. Kiedyś tatko nauczył ją łowiectwa. Pamięta te dni, gdy jeszcze wspólnie polowali, gdy uważnie, pod jego spojrzeniem, precyzyjnie wymierzała w zwierzynę i trafnie strzelała. Dziś, sama poluje, niemal każdego dnia. Pozbawiwszy zwierzynę skóry, wycina kawałek mięsa, który nie będzie sprzedany, by wrzucić go do gotującej się wody. Posiłki muszą być syte, inaczej tatko się rozchoruje.

Jej proste życie, byłoby idealne. Byłoby, gdyby nie zmuszano ją do edukacji w najdalszych zakątkach świata. Gdyby Durmstrang był bliżej, gdyby częściej mogła z niego uciekać, by dbać, by tatko wszystko miał. Może po prostu, głupia jest jak gęś, nauka bowiem nigdy nie była dla niej ważniejsza od rodziny. Wzruszy ramionami, uśmiechnie się pod nosem, zagdacze niczym ten ptak, by następnie oderwać ostatni płat grubej skóry od ukrwionego mięsa.

Rodzina


♣ Tatko, Nikolaj – mężczyzna około czterdziestki, na pierwsze oko - zniszczony przez czas, ciężkie warunki życia, pracę, alkohol. Para się polowaniami, sprzedawaniem skór, czy mięsa ze zwierząt. Zawód ten nigdy nie przynosił mu wielkich zarobków, a dodatkowo większość pieniędzy przeznacza na alkohol, który jest jego sposobem na przetrwanie w tych zimnych, syberyjskich rejonach. Po śmierci żony, to córka jest jego największym wsparciem. Nauczył ją obsługiwania się bronią, czy skórowania zwierząt, by mogła pomagać mu podczas wakacji w pracy. Jest w pełni mugolem, a w jego rodzinie nie słyszano o czarach. Dziewczyna jest z nim bardzo mocno związana i nieustannie martwi się, że gdy jest w szkole, ten może nie dać sobie rady. Mimo, iż to twardy mężczyzna, któremu zdarza się niekiedy podnosić zarówno głos, jak i rękę. Mawia, że jego dziadek pochodził z Mongolii, mówi jednak również, że babka była spokrewniona z carem, istnieje więc w tych słowach sporo wątpliwości.
♣ Ona, Elizaveta – Około siedmiu lat temu wykreślona została z rodzinnego grona, gdy dla młodszego hodowcy kołkogonków - magicznych świń, odeszła od swego męża i córki. Była ona czarownicą o czystej krwi, tym samym uczęszczała do Durmstrangu. Jej umiejętności magiczne nigdy nie były zbyt imponujące, w późniejszych więc latach magię stosowała jedynie do zajęć gospodarczych. Jej matka, chociaż nie uczyła się w żadnej magicznej szkole, była znaną znachorką. Pomagała mugolom, lecząc ich poprzez swe magiczne zdolności. Jej nazwisko znane było w okolicznych wioskach.

Ciekawostki


♣ Ma kontrowersyjne podejście do hodowli zwierząt. Uważa, że warto jakiekolwiek trzymać, jedynie jeśli mają one później posłużyć jako pożywienie, bądź źródło cennych skór i futer. Ma ogromną wiedzę na temat magicznych stworzeń, potrafi je wyszukiwać po samych śladach na ziemi, jednak czyni to wyłącznie, by je upolować. Bawi ją, że większość ludzi trzyma bezużyteczne koty, króliki czy inne stworzenia, dodatkowo je dokarmiając i nigdy nie zamierzając zabrać od nich nic w zamian.
♣ Bardzo spostrzegawcza osoba. Wyćwiczyła sobie tą cechę na wielogodzinnych polowaniach. Strzelać do celu potrafi nieomylnie. Chociaż jest czarownicą, najbardziej lubi polowanie w klasycznym, mugolskim stylu - tak jak nauczył ją jej mugolski ojciec. Oczywiście nie oznacza to, że nie pomaga niekiedy sobie drobnymi zaklęciami. Najbardziej dumna jest z tego, iż niegdyś udało się jej upolować niedźwiedzia.
♣ Rozmowa w języku angielskim niejednokrotnie wciąż sprawia jej problemy. Mimo, iż w Durmstrangu szkoliła się z ów języka, zwłaszcza, gdy dowiedziała się, iż dostała się na projekt naukowy odbywający się w Anglii. Mówi z bardzo mocnym rosyjskim akcentem.
♣ Aby wzięła udział w projekcie Złoty Sfinks, ojciec musiał jej zagrozić, tym samym ją zmuszając. Dziewczyna nie wie, jak przetrwa ten czas tak oddalona od syberyjskiej wioski i odgrodzona od odwiedzania domu, by pomóc tam w najważniejszych kwestiach.
♣ Uważa, że alkohol jest niezbędny, zwłaszcza, jeśli żyje się w tak mroźnym kraju, jak jej własny. Nigdy nie wylewa alkoholu za kołnierz, jeśli ktoś ją poczęstuje. Ma jednak bardzo mocną głowę i trudno ją naprawdę upić.
♣ Jest wielką patriotką. Rosja jest dla niej najpiękniejszym krajem, chociaż nie była nigdy w żadnym innym. Nie znosi, gdy ktoś obraża jej pochodzenie, gotowa jest szybko przejść do rękoczynów.

Colloportus


Ostatnio zmieniony przez Zilya Fyodorova dnia Sob Mar 05 2016, 21:30, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Qeqertarsuaq, Grenlandia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 154
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 175
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8055-malakias-egede#224917
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8060-malakias-prawie-eskimos#224972
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8059-super-sowa-malakiasa#224963
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8063-malakias-egede#224992




Moderator






PisanieTemat: Re: Zilya Nikolaevna Fyodorova   Pią Kwi 18 2014, 20:26


Uczeń z wymiany (slytherin)!

Teraz możesz założyć powiązania postaci, gdzie ustalisz relacje z innymi graczami. Powinieneś także stworzyć sobie pocztę, by móc odbierać listy od innych bohaterów oraz kuferek, gdzie dokładniej określisz umiejętności postaci. Jeśli natomiast chcesz już zagrać w fabule, poszukaj chętnych do tego w temacie zgłoszeń.



Życzymy

miłej gry!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Zilya Nikolaevna Fyodorova

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
karty postaci
 :: 
karty doroslych
-