IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Tęczowy pokój

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 21 ... 39  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Tęczowy pokój   Pią Sie 27 2010, 15:34

First topic message reminder :

To fascynujące pomieszczenie znajdujące się na siódmym piętrze przyciąga do siebie najwięcej ludzi, kiedy potrzebna jest lokacja na imprezę. Często są tu organizowane. Pokaźne rozmiary potrafią pomieścić sporą ilość uczniów.
Wchodząc do intrygującej sali od razu dostrzega się tęczę. Rozświetla jasnym światłem całe miejsce i zatacza zgrabny, idealnie zaokrąglony łuk nad podłogą. Muskając tkaniną wybrany kolor można zmienić jego barwę. Zwykle wraca ona do normalnego wyglądu po jednym lub dwóch dniach. Pod czarnymi ścianami rozstawiono różnobarwne fotele, obłożone miękkim, przypominającym futerko materiałem. Między nimi ustawiono także stoliki z ciemnego drewna, zastawiane piwem kremowym i przekąskami, przynoszonymi przez uczniów.
Na jednym z nich zawsze stoi jeden z fioletowych gramofonów, przyniesiony z muzycznego pokoju.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sro Lis 03 2010, 18:45

- Mam podobne odczucia - powiedziała Rose, wzdychając. - Chociaż nie jestem imprezowym typem, sądziłam, że hogwarckie zabawy bardziej przypominają mugolskie melanże, a tutaj jest atmosfera jak na historii magii. Aczkolwiek przyjść wypada.
Chwilę milczała pogrążona we własnych myślach. Cieszyła się, że przynajmniej spotkała Toxic, bo ostatnio niewiele ze sobą gadały. Harm Brook lubiła, bo nie paplała bez sens, nie miała tysiąca rozchichotanych przyjaciółek i była w miarę inteligentna. To kilka tych cech, które dziewczyna ceniła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sro Lis 03 2010, 19:06

- Hm... Ja zawsze lubiłam się gdzieś wybrać. Tylko nie do końca na takie imprezy - powiedziała, ogarniając wzrokiem pokój. Dziwnie było jej teraz od tak, wyjść na środek komnaty i zacząć tańczyć, podczas gdy połowa gości siedziała na kanapach (co najmniej jakby czekali na skazanie) i rozmawiała. Poza tym, atmosfera też nie była zbyt nastrojowa.
Zaśmiała się krótko, z porównania tych urodzin do lekcji przedmiotu, którego tak bardzo nie lubiła. Bo był nudny - po prostu.
- Ano, wypada - podsumowała, podciągając kolana pod brodę, jak to często miała w zwyczaju robić.
Jednakże, plusem tej imprezy była rozmowa z Rose. Spotkania z dziewczyną wyłącznie na lekcjach nie były zbyt częste, może i dlatego, że Toxic na połowę nie uczęszczała.
- Znasz ją w ogóle? - spytała Puchonkę, tym samym wskazując podbródkiem na Elenę. Oczywiście nie chodziło jej o to, czy Rose kojarzy gryfonkę, a o to, czy zna ją jakoś bliżej. Kto wie, może są jakimiś dobrymi znajomymi? Nie, raczej nie. Z tego co kojarzyła Brook, to dziewczyna nie przyjaźniła się z wieloma osobami. Zupełnie jak ona sama. Nieliczne grono tych bardziej zaufanych ludzi i nic poza tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sro Lis 03 2010, 20:57

- Szczerze to nie bardzo. Pewnie kilka razy z nią gadałam, więc nawet nie miałam okazji się z nią o coś pokłócić, dlatego pozostajemy w przyjaznych stosunkach. Zaprosiła mnie na imprezę, no to przyszłam - powiedziała, wzruszając ramionami. - A ty?
Zdecydowanie Rose za większością tej szkoły nie przepadała, więc grono jej przyjaciół było dość małe. Nie każdy zresztą zniósłby jej nie raz po prostu chamskie zachowanie.
- Mogłabyś rozkręcić tę imprezę - rzekła, wbijając w nią zdecydowane, lekko podejrzliwe spojrzenie. - Chociaż może być ciężko. Wiesz, czego tutaj brakuje? Ludzi. Kilku facetów i kilku lasek - powiedziała ze śmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Wiek : 22
Galeony : 304
  Liczba postów : 799




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sro Lis 03 2010, 21:35

Siedząc, zobaczyła parę osób, które weszły. Rose i Brooklyn. Uśmiechnęła się nieco ironicznie, widząc jak Toxic patrzy na Nicolasa. Stare czasy!
- Cześć! - krzyknęła do nich. Nick się coś zawiesił, gdyż od pewnej chwili milczał. Podejść do nich czy nie ? Zobaczymy na jak długo chłopak się wyłączył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 25
  Liczba postów : 19




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Czw Lis 04 2010, 12:51

Frank zawsze powtarzał że jak chce się pozostać nie zauważonym,to tak będzie i właśnie teraz idealnie potwierdzał tą tezę.W końcu było już tutaj kilka osób,mimo to żadna na niego nie zwróciła większej uwagi praktycznie tak jak gdyby go tutaj nie było,i to w sumie było dobre,miał taki spokój że spokojnie mógłby usnąć i chyba właśnie tak zrobi,ale najpierw musiał zrobić coś innego.
Frank otworzył jedno oko,a kiedy miał pewność że nikt na niego nie patrzy,wyjął rękę z kieszeni i wyjął różdżkę nie pokazując jej nikomu,czyli trzymając ją nadal za plecami,frank użył zaklęcia niewerbalnego.
Perrciculum
Fajerwerki wystrzeliły w sufit,robiąc nie bałagan a na swój sposób piękną kompozycje,cóż każdy miał inny gust więc komuś mogło się to nie spodobać,zaś fajerwerki ułożyły się w piękny napis.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA SOLENIZANTKI.
Litery były kolorowe,a po piętnastu sekundach,fajerwerki poleciały w swoją stroną,normalnie piękny widok.
Frank ponownie zamknął oczy i stwierdził że teraz może usnąć,bądź co bądź był bardzo zmęczony po podroży która do najłatwiejszych nie należała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Wiek : 22
Galeony : 304
  Liczba postów : 799




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Czw Lis 04 2010, 16:34

Kątem oka obserwowała wszystkich w Tęczowym Pokoju. Nie uszło jej uwadze zaklęcie rzucone przez AURORA!, którego kojarzyła jako tako z widzenia.
- Ładnie to tak ? - spytała, patrząc prosto w jego oczy. - Nie bój się, nie polecę do dyrektora - zaśmiała się ironicznie. - Tak w ogóle to Kathleen jestem - przedstawiła się. - Gryffindor - dodała nieco z grymasem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Czw Lis 04 2010, 17:44

Przytaknęła głową, słysząc odpowiedź Rose.
- Nawet nigdy z nią nie rozmawiałam. Zresztą, nawet mi się do tego nie paliło po tym, co zrobiła Michelle - mruknęła, krzywiąc się. - I raczej za nią nie przepadam - dodała, wciąż mając na myśli akcję z panną Yowane. Poza tym, Elenie przydzielono kuratora, i to pewnie nie bez powodu.
- Co? Ja? - spytała wyrwana z zamyśleń, z lekkim rozbawieniem na twarzy. Ależ Brook była tylko nieśmiałą Ślizgońską dziewoją, która nie ośmieliłaby się wyrwać z szeregu. No nie, nie opowiadajmy bzdur. Mogłaby wyjść teraz na środek komnaty i rozpocząć karaoke (tak, nawet ze swoim fatalnym wokalem), ale Rose miała rację. Gdyby tylko wpadło kilku znajomych więcej, byłoby o wiele ciekawiej i raźniej. Zdecydowanie rozmowa z Rose trzymała ją jeszcze tutaj.
- Taaak, masz rację - zawtórowała jej śmiechem, a po chwili odwróciła głowę w kierunku krzyczącej Gryfonki. Brooklyn nie zamierzała wydzierać się przez całą komnatę, tym bardziej, że wcale tak dobrze jej nie znała. W zamian tego skinęła na nią głową, bo jednak przywitać się wypadało. Spojrzała na wyczyny Aurora bez przesadnych emocji. Fajerwerki w komnacie? Niezbyt mądry pomysł.
- Rose, co właściwie ten facet tu robi? - spytała Puchonę, licząc na to, że może ta cokolwiek wie na ten temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Czw Lis 04 2010, 18:17

-Och, dziękuję!- powiedziała do Brook. To ostatnie słowo powiedziałą trochę dziwinie. nie była nauczona go uzywać. Teraz chciała to trochę zmienić.
Gdy zobaczyła napis i fajerwerki aż się się zaśmiaął wesoło. Kompletnie się tego nie spodziewała. Zdawała sobie sprawę, ze jej impreza jest.. jakby to powiedziec... nudna? pierwszy raz uzadzała imprezę. Na tych szkolnych tez zadko się pokazywała. Popatrzyła po sali by znaleźć tego kto to zrobił i nagle dostrzegła jakiegoś mężczyznę siedzącego w rogu i "rozmawiającego" z Kathleen. Podeszła do nich.
-To ty wystrzeliłeś te fajerwerki.- to było bardziej stwierdzenie niż wyptanie.- Dziękuję.- Tym razem też zabrzmiało to troche dziwnie. Uśmiechnęła się do meżczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Czw Lis 04 2010, 19:20

Rose uśmiechnęła się słabo do Kathleen. Wzniosła oczy do góry, widząc fajerwerki. Niezbyt piękna dekoracja, ale w końcu to nie był jej prezent urodzinowy, a skoro Elenie się podobało... No cóż, nie jej interes.
- Nie, ja - prychnęła w odpowiedzi na pytanie Brook. - Aczkolwiek chyba nawet ty nie dasz rady z takim doborowym towarzystwem - mruknęła na tyle cicho, żeby tylko ona ją dosłyszała. - Nie to, że w ciebie nie wierzę, a skąd...
Przyjrzała się chłopakowi. Nie miała pojęcia, kim jest.
- Pierwszy raz widzę go na oczy. - Uniosła brwi do góry w wyrazie zdziwienia i lekkiej dezaprobaty. - Nie chodzisz do naszej szkoły - zwróciła się do chłopaka. - A może się mylę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Czw Lis 04 2010, 19:42

Nie mogła powstrzymać się od krótkiego parsknięcia śmiechem, który przypominał dziwny, zduszony dźwięk. A śmiała się oczywiście z własnego roztargnienia, które powodowało, że czasem zdarzało jej się palnąć naprawdę dziwne rzeczy.
- To wyzwanie? - spytała podejrzliwie, marszcząc brwi. Z jej twarzy nie zszedł szeroki uśmiech, spowodowany ta całą rozmową. Niby nic, a humor Toxic był jeszcze lepszy.
- Ja też nie spotkałam go na korytarzu - mruknęła, nie do końca szczęśliwa z takiego obrotu sprawy. Jakoś nieswojo było jej siedzieć z nim na jednej imprezie, nie mając nawet pojęcia kim jest.
Uniosła brwi ku górze, słysząc bezpośrednie pytanie Rose do chłopaka. Ale skoro miały dzięki temu dowiedzieć się, co i jak, to czemu nie. Zresztą, Brook była identycznie bezpośrednia i może trochę bezczelna, więc podobne zachowanie nie powinno ją dziwić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pią Lis 05 2010, 21:13

Jej oczy zmieniły się w dwie wąskie szparki.
- Tylko, jeśli jesteś na tyle odważna, by je podjąć - powiedziała, wycelowując w nią oskarżycielsko wskazującym palcem, po czym zaśmiała się cicho i krótko (a jednak!).
Uh, impreza to dość szumne określenie tego towarzyskiego spotkania, a jednak nie czepiajmy sę tak nieistotnych szczegółów, by nie zanudzić potencjalnego czytelnika. W każdym razie Brook zdecydowanie mogła liczyć na zrozumienie w tej kwestii ze strony Harm: chłopak spoza Hogwartu nieznający szkolnych porządków... Pfeh!
- Wpadł ci w oko? - szepnęła do jej ucha z lekko złożliwym uśmiechem, choć w tym przypadku był to raczej element droczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 25
  Liczba postów : 19




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pią Lis 05 2010, 22:19

Frank zaśmiał się wesoło,to chyba oznaczało koniec jego snów,ale tak naprawdę raczej sam sobie zgotował ten los.
- Miło mi cię poznać,ja zaś jestem frank.
Oczywiście mówił to do Kathleen.
- Tak,to ja mam nadzieje że ci się podobało bo szczerze mówiąc,jeżeli to ci się nie spodobało to pozostał mi jedynie jeden pomysł na prezent.
Frank rozważał przez moment jak odpowiedzieć na kolejne pytanie,czy należał do tej szkoły,teoretycznie już nie bo w końcu swoją edukacje skończył,ale mimo to pozostawała nadal ta kwestia dla której właśnie tutaj jest.
- Jestem frank,i na swój sposób nalezę do tej szkoły.
Frank uśmiechnął się przyjaźnie do wszystkich,którzy byli zainteresowani jego osobą,oraz do tych którzy nie byli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sob Lis 06 2010, 12:33

Zastanowiła się chwilę, co odpowiedzieć Rose. Chyba nawet Brooklyn nie chciała się podjąć tak trudnego zadania. Mission Impossible - chciałoby się rzec.
- Ja tam zawsze powtarzam, że odwaga jest domeną Gryfonów. Odpuszczę sobie - odpowiedziała stanowczo, marszcząc czoło.
Nie mogła tym razem nie wybuchnąć gromkim śmiechem. Brook miał wpaść ktokolwiek w oko?! Phi. No dobra, było kilku takich, ale o wiele różnili się od mężczyzny. Och, oczywiście wiedziała, że panna Harm tylko ją podpuszcza, ale tak czy owak wołała wyjaśnić tę kwestię.
- Eee... Nie - powiedziała głośno i dobitnie. - Gustuję w innych typach, moja droga - powiedziała z ślicznym Toxicowym uśmiechem.
Bardzo zastanowiła ja ostatnia wypowiedź Franka. Może był nauczycielem? Albo nowym woźnym. Niee, przecież szanowny Pan Mop ciągle piastował to stanowisko. Bibliotekarz? Nie, to Charles. Gajowego też mieli.
Cóż, to pytanie pewnie będzie ją nurtować, aż nie dostanie jasnej i klarownej odpowiedzi. Powinna roztwarcie spytać, ale rozmowa z Frankiem nie należała do najłatwiejszych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sob Lis 06 2010, 12:57

- Za wysokie progi na twoje zgrabne nogi, kochana, jak widzę... - powiedziała. - Na gryfonkę absolutnie się nie nadajesz. Przykro mi - wiem, że marzyłaś, żeby nią zostać i Tiara zepsuła wszystkie twoje dziecięce plany i marzenia, które zreszto gdzieś głęboko w sercu dalej hołubisz... O ile masz serce - powiedziała z uśmiechem.
Aż dziw, jaka sympatyczna bywała Rose w towarzystwie ludzi, których lubiła! Można wręcz było uznać ją za miłą dziewczynkę.
Kilku takich było? Cóż, ten temat mógł zapowiadać się interesująco. Czyżby ktoś mógł jednak uwieść panienkę Toxic, tak ułożoną, skromną i uprzejmą dziewoję?
- A może twoje oko widzi już tylko jednego, a on odrzuca twoje zaloty? - spytała, mrużąc oczy z ciekawości. Zazwyczaj niewiele obchodziły ją plotki typu "kto z kim chodzi, kto z kim kręci, kto z kim zerwał, a kto z kim sypia", ale teraz chodziło o jakże niedostępną i LUBIANĄ przez Rose osobę, więc sprawa przedstawiała się trochę inaczej. Poza tym dochodziła możliwość zwykłego podroczenia się z Brook, a to korzyść niebagatelna!
Słysząc słowa Franka, teatralnie wzniosła oczy do góry. Niedoczekanie!
- Można jaśniej? - spytała jak zwykle bezpośrednio. - Na nauczyciela mi nie wyglądasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sob Lis 06 2010, 14:21

- No, dobrze, że dodałaś 'zgrabne' bo w innym wypadku bym się obraziła - wtrąciła się do jej wypowiedzi, z zadartą wysoko głową.
Brunetka cierpliwie wysłuchała słowotoku panny Harm. Z każdym zdaniem jej oczy mimowolnie rozszerzały się ze zdziwienia, a usta wyginały się w coraz to większym uśmiechu. Po chwili musiała użyć już całej siły woli, żeby nie dostać po raz kolejny napadu śmiechu.
- Rose, skąd Ty tak dobrze mnie znasz? - spytała z tonem pełnym 'boleści'. - Racja.. Ja tak bardzo o tym marzyłam, ale Tiara... Nie chcę o tym mówić, to dla mnie zbyt bolesne! - zakończyła płaczliwym i pełnym kpiny głosem, w dramatycznym geście przykładając dłoń do czoła.
- Och, przestańmy. Jakieś tam mam - mruknęła bez zastanowienia, ciągle z uśmiechem.
Ułożoną? Skromną? Uprzejmą? Wolne żarty. Czy trudno było zauroczyć pannę Toxic? Raczej tak, a jednak komuś się udało. Wystarczyło mieć w sobie 'to coś' , co odróżniało od całej reszty.
- Ano widzi, widzi - potwierdziła posępnie, wzdychając zrezygnowana. Nie miała zamiaru zagłębiać się w to, czy chłopak odrzuca jej zaloty, czy nie. Bo właściwie nawet jako takich nie było. Po prostu rozmawiali, a sam jego widok i sposób bycia uwodził.
Spojrzała tym razem wyczekująco na Franka, którego ciągle maglowała Harm. Hyhy, może choć raz ktoś inny się za nią pomęczy i wyciągnie wszystkie (jakże nurtujące!) informacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 25
  Liczba postów : 19




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sob Lis 06 2010, 16:30

- A jak według ciebie wygląda nauczyciel?.
Zapytał frank z przyjaznym uśmiechem,gry słowne to coś co frank bardzo lubił,a było tych rzeczy nie spotykanie mało.Jednak niestety nie każdy to lubił,większość osób wolała wiedzieć wszystko teraz już natychmiast,mając w sobie zero cierpliwości,ale nie było co się dziwić.Często sam frank wolał wszytko natychmiast wiedzieć,niż czekać na odpowiedź lub sam czegoś się domyślać,ale on przecież był niesamowitym leniem więc troszeczkę go to tłumaczyło.
- No dobrze,skoro nie wyglądam ci na nauczyciela i zapewne na ucznia też nie to na kogo?.
Zapytał frank nadal mając na ustach swój uśmiechem i zastanawiając się czy dziewczyna podejmie to słowne wyzwanie,czy po prostu się podda i przestanie dociekać kim jest i co tutaj robi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sob Lis 06 2010, 18:16

-Bardzo mi się podobało.- uśmiechnęła sie do niego.
Przysłuchiwała się przez moment rozmowie przyglądając mu się uważnie. Skądś go znała, ale nie wiedziała skąd. Nagle sobie przypomniała.
-Jesteś Aurorem.- powiedziała chłodno patrząc mu w oczy twardym spojrzeniem bez mrugnięcia okiem. Znów stała się tą samą, chłodną Eleną.
-Co tu robisz?- spytała dalej tym samym głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sob Lis 06 2010, 22:07

- Więc nie rozdrapujmy starych ran - powiedziała Rose, jedną rękę kładąc na jej ramieniu, a drugą na sercu, by dowieść swoich szczerych intencji. Poklepała ją dłonią pocieszająco.
Z zainteresowaniem i jednocześnie zdziwieniem popatrzyła na Brook. Rzadko życie ją zaskakiwało, a jednak tym razem tak się stało.
- Znam go? A może go sprać? - spytała.
Słysząc słowa Franka, popatrzyła na niego uważnie. Prawdę mówiąc, nie wiele interesowało ją, kim jest. Nie chciał mówić? Cóż, bez łaski.
- Nie tak, jak ty - powiedziała, wzruszając ramionami. - Poza tym nauczyciele raczej nie imprezują z uczniami. Skoro chodziłeś do Hogwartu, to chyba nie pojawiałeś się zbyt często na tego typu spotkaniach, bo doskonale byś o tym wiedział, prawda? Czyli próbujesz odbić sobie teraz?
Nawet nie spojrzała na Elenę.
- Aha, auror. No cóż, może mówić do ciebie "pan"? Czy tobie w ogóle wolno tu być? - spytała ze słodko-kwaśnym uśmiechem. Uważała, że w jego wieku będzie miała ciekawsze rzeczy do roboty, niż imprezowanie z nieznanymi smarkaczami w szkole.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Nie Lis 07 2010, 03:38

- Dobrze - odpowiedziała, udając ulgę z takiego obrotu sprawy. I takie nawet najmniejsze błahostki mogły znacznie poprawić humor, kto by się spodziewał.
Teraz Brooklyn zauważyła jednak, że uśmiech Rose ustąpił miejsca zdziwieniu a jednocześnie nucie ciekawości.
- Czy go znasz? Jasne, jak wszyscy w Hogwarcie - mruknęła, jakby to była najbardziej oczywista rzecz na świecie. - C..co?! Sprać? A w życiu! - oprzytomniała. Ta wspaniała twarz... I co by było, gdyby jego nienaganna fryzura uległa destrukcji?! Co to, to nie. Oczywiście zdawała sobie sprawę, że Harm żartuje, jednakże w kilku sprawach Brook nie potrafiła opanować swoich emocji, za co wiele razy przeklinała samą siebie. Cóż, czasami po prostu nie mogła reagować mniej wybuchowo, jeśli chodziło o coś ważnego dla niej, o coś na czym jej po prostu zależało. I co z tego, że próbowała nad sobą pracować i starać się być bardziej opanowaną? Wszystkie starania zazwyczaj spełzały na niczym.
Nieprzychylnym wzrokiem zlustrowała całą osobą Franka. Nawet nie 'uraczył' ich swoim nazwiskiem, burak jeden.
- Co tu robisz, jako auror?! - spytała podejrzliwie, marszcząc brwi. Po co w ogóle taki ktoś w szkole? Przecież nic się takiego nie działo. Właściwie, nawet nie musiała zbytnio wysilać się z zadawaniem pytań. Rose okazała się być o wiele bardziej dociekliwa niż Toxic, więc wystarczyło tylko poczekać na odpowiedzi Franka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 25
  Liczba postów : 19




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Nie Lis 07 2010, 10:15

Frank wesoło się roześmiał,a więc w końcu wyszło na jaw to kim jest.
- Tak się składa że auror zostałem poproszony,a raczej dostałem rozkaz by przybyć do szkoły.W jakim celu niestety nie mogę wam powiedzieć,to ma pozostać między dyrektorem a ministrem,zresztą szczerze mówiąc to nie jest nic strasznego,ani wartego uwagi,po prostu tutaj jestem i tyle.
Frank popatrzył na solenizantkę,jej wzrok był dziwnie chłodny.Uśmiechnął się do niej przyjaźnie i powiedział.
- Czy to że okazałem się aurorem,coś zmieniło?,bo jeszcze nie dawno tak na mnie nie patrzyłaś.
Powiedział znowu się śmiejąc przyjaźnie.
Przez chwilę rozważał słowa dziewczyny,czy sobie "odbijał" imprezę przez to że sam nie imprezował?,raczej nie chociaż coś w tym musiało być.
- Jestem tutaj bo mnie zaproszono,i jak przypuszczam ty jesteś tutaj z tego samego powodu czyż nie?.
Powiedział do dziewczyny która go przez dłuższy czas atakowała całą serią pytań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Nie Lis 07 2010, 11:43

Och, ależ słowa Rose mogłyby się okazać jak najbardziej na serio, gdyby się okazało, że jakiś facet z za dużym ego zrobił coś biednej, niewinnej i bezbronnej Zakochanej Brook!
- Och, Toxic, daruj sobie. Kto to jest? - spytała niecierpliwie.
Teatralnie wywróciła oczami, słysząc słowa aurora. Zignorowała jego pytanie, bo chyba nie zrozumiał, o co jej chodziło. Który dwudziesto-kilku latek chciałby siedzieć z nastolatkami na nudnej imprezie? Widocznie ten nieznany jej auror. Skrzywiła się lekko zniesmaczona. Cóż, nie jej sprawa. W sumie sprawa przestała być dla niej choćby w najmniejszym stopniu interesująca, więc dała sobie spokój i jej wzrok ponownie spoczął na Toxic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Nie Lis 07 2010, 16:39

Ten facet był doprawdy dziwny. Nie dość, że jest Aurorem i gościem dyrektora, to przychodzi na imprezy urodzinowe do uczniów. No cóż, wolała w to nie wnikać i z krzywą miną odwrócić głowę od wiecznie wyszczerzonego mężczyzny. A niech siedzi i robi co chce, to sprawa dyrektora, kogo sprasza do Hogwartu, a tym bardziej po co.
Wracając do pytania Rose, to dość intrygujące, że jeszcze się nie domyśliła. No tak. Nie spędzały ze sobą aż tak dużo czasu, żeby blondynka mogła podążać za tęsknym wzrokiem Brooklyn, żeby słyszała jak Toxic rozprawia o ulubionym kolorze oczu, najbardziej dźwięcznie brzmiącym imieniu. No trudno, a może to i dobrze dla Brook.
- Rose, może nakryjmy ten temat zasłoną milczenia i owiońmy go mgiełką tajemnicy - odpowiedziała wielce tajemniczo, zakładając nogę na nogę. Po chwili wychyliła się jednak, żeby sięgnąć po sok dyniowy ze stolika. Zupełnie zapomniała, że wcześniej postanowiła nic nie pić, lękając się o własne życie ( w końcu to impreza u panny Marion!). Teraz po prostu jej się zachciało.
Upiła łyk soku i rozejrzała się po całym pokoju. Chyba nie chciała mówić, nie czując do końca, że może ufać Rose. To wszystko było wyjątkowo dziwne, bo kto jak kto, ale Harm nie należała do jednej z tych, co zaraz pobiegłyby do pierwszej lepszej koleżanki, dzieląc się najnowszymi plotkami. Toxic nic nie mogła poradzić na to, że po prostu była tak nieufna wobec ludzi. Trudno, prędzej czy później, Rose sama się domyśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Nie Lis 07 2010, 22:20

- Brook, doprawdy załamujesz mnie - powiedziała Rose, wzdychając. - Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek wydała czyjąś tajemnicę, ale cóż, może po prostu wstydzisz się przyznać, że kręci cię jakiś pryszczol... - zawiesiła głos, po czym wzruszyła ramionami. - Jeśli się namyślisz, wystarczy jeden list.
Właściwie impreza była nudna, a jedynym jasnym punktem była rozmowa z Brooklyn. Teraz właściwie odeszła jej ochota na siedzenie w tym dość nieprzyjemnym (przynajmniej w mniemaniu Rose) pomieszczeniu. Podniosła się zgrabnie i, ignorując resztę towarzystwa, zwróciła się do Ślizgonki.
- Masz ochotę się gdzieś przejść czy zostajesz tutaj? - spytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pon Lis 08 2010, 06:57

- Trudno, ja nie umiem inaczej - mruknęła równie zrezygnowana, dopijając resztę soku. Było jej tak cholernie ciężko, mając taki charakter i wiarę w ludzi. Może kiedyś, w baaaardzo, bardzo dalekiej przyszłości coś się zmieni. Oby się zmieniło.
Uśmiechnęła się do Rose z politowaniem, słysząc jej przypuszczenia.
- kiedyś mi się uda - powiedziała z uśmiechem, odstawiając kubek. Po raz kolejny rozejrzała się po pomieszczeniu z nudą wymalowaną na twarzy. Powiodła wzrokiem za Rose, która właśnie wstała.
- Z chęcią się gdzieś przejdę - odpowiedziała, wstając z kanapy i przeciągając się. Jakoś nie żal było jej opuszczać tutejsze towarzystwo. Ważne, że tu w ogóle przyszła i swoje wysiedziała. Skinęła tylko głową na pożegnanie, chyba nawet nie do jakiejś konkretnej osoby, tylko o tak, w przestrzeń.
- To gdzie idziemy? - spytała, otwierając drzwi komnaty i wychodząc z pomieszczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Galeony : 213
  Liczba postów : 252




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pon Lis 08 2010, 16:21

- Świetnie - powiedziała Rose i podążyła za koleżanką. Uśmiechnęła się jeszcze grzecznie do reszty gości i zwróciła w stronę Eleny. - Jeszcze raz najlepszego - rzekła, po czym wyszła.
- Może spacerek po błoniach? - spytała, zakładając ręce na piersiach i przyglądając się obojętnie przechodzącym obok uczniom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Tęczowy pokój

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 39Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 21 ... 39  Next

 Similar topics

-
» Tęczowy pokój
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
siodme pietro
-