IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Tęczowy pokój

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Tęczowy pokój   Pią Sie 27 2010, 15:34

First topic message reminder :

To fascynujące pomieszczenie znajdujące się na siódmym piętrze przyciąga do siebie najwięcej ludzi, kiedy potrzebna jest lokacja na imprezę. Często są tu organizowane. Pokaźne rozmiary potrafią pomieścić sporą ilość uczniów.
Wchodząc do intrygującej sali od razu dostrzega się tęczę. Rozświetla jasnym światłem całe miejsce i zatacza zgrabny, idealnie zaokrąglony łuk nad podłogą. Muskając tkaniną wybrany kolor można zmienić jego barwę. Zwykle wraca ona do normalnego wyglądu po jednym lub dwóch dniach. Pod czarnymi ścianami rozstawiono różnobarwne fotele, obłożone miękkim, przypominającym futerko materiałem. Między nimi ustawiono także stoliki z ciemnego drewna, zastawiane piwem kremowym i przekąskami, przynoszonymi przez uczniów.
Na jednym z nich zawsze stoi jeden z fioletowych gramofonów, przyniesiony z muzycznego pokoju.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 235
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7081-jim-axel-liddle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7083-zolwiki-i-takie-tam#201975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7082-poczta-jima-liddle-a#201973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7289-jim-axel-liddle#205952




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pon Sty 06 2014, 20:46

Pocałowała go czy tylko mu się zdawało? Nie sądzę, że jego wyobraźnia mogła aż tak zawodzić.
To działo się na serio, serio. To nie był żaden sen manipulowany przez kogoś stojącego tuż obok z różdżką, tak jak na zajęciach. Pocałowała go, bo on nie miał tej odwagi, bał się. Zapewne dlatego, że to by się nie działo gdyby nie ten jego pieprzony pocałunek. Chociaż może to nawet lepiej, że się stało. A co miał zrobić w tej chwili? Odepchnąć ją i wyjść? Nie, o tym nawet nie pomyślał. Odwzajemnił pocałunek, a jego kąciki ust lekko uniosły się ku górze.
-Nie wiem czy... -Zimnymi dłońmi objął jej kark, zbliżył się ponownie i wargami delikatnie musnął jej usta. Złożył na nich kolejny pocałunek. On był świadomy tego co robi, nie chciał żałować. W sumie to czego ma teraz żałować skoro i tak to wszystko się już stało. I nie chodzi mi tutaj nawet o tą Sylwestrową noc.
- powinniśmy. -Dokończył dopiero teraz, gdy ją pocałował. Widocznie tak miało być, tak się stało. Czy coś dzieje się losowo? Możliwe, wszystko możliwe. Teraz jednak nie myślał zbytnio nad tym, on po prostu wiedział, że nie mógł tego powstrzymać. Coś w jego główce, albo w serduchu, mówiło żeby to zrobił. Tak samo było wtedy, kilka dni temu. Od jakiegoś czasu oszukiwał samego siebie, że to nic nie znaczyło, że to tylko taki wybryk. Wmawiał to sobie tylko dlatego, że nie chciał stracić tej przyjaźni, ale to nie wypaliło.
Być może to wszystko wyjdzie im na dobre? Może nie jest to tak okropna sytuacja? Wszystko wyjdzie z czasem... Czasami warto spróbować i zaryzykować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pon Sty 06 2014, 21:48

-Też nie..-Powiedziałam, jak najszybciej, ale z tą przerwą jednak.-Wiem..-Zagryzłam wargę.-Czekaj, czekaj. Teraz to jest na prawdę ważne i ty też o tym wiesz. Czy to znaczy to co.. oboje wiemy?
Kolejne pytanie, kolejne problemy. Patrzyliśmy teraz sobie w oczy. Teraz już nie było, aż tak trudno jak wcześniej, ale nadal temat był i nie zniknie. Prawda była trudna, ale nieunikniona i musieliśmy wybierać. A przynajmniej na to wyglądało prawda? W końcu teraz to chyba wielki wybór. Największy, większy od wszechświata. Przecież tu chodzi o to wszystko, co nas łączy prawda. Całe lata, wspomnienia itd. Ja sama na tą chwilę nie wiedziałabym co powiedzieć, najgorsze jest to że przede mną siedzi moja odpowiedz i mogła by mi wszystko wyjaśnić jak by nie była w to zamieszana.
-Chciał byś zaryzykować? Zaryzykować wszystko.. przecież wiesz jak to wygląda i jak będzie wyglądać kiedy nam by nie wyszło prawda? Warto? -Tak, te o to słowa padły i już nic się nie da zrobić. Ale paść musiały, a Jim nigdy by ich nie zadał. Jest na to za uroczy i po prostu tak ma. Za to go kocham... kocham? Rzecz była jasna że go kocham, ale zawsze jak najwspanialszego przyjaciela. A może to skrywane uczucie którego nie chciałam pokazywać? Nie wiem i na chwilę obecną chciałam się dowiedzieć co on myśli na temat tego wszystkiego.[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 235
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7081-jim-axel-liddle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7083-zolwiki-i-takie-tam#201975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7082-poczta-jima-liddle-a#201973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7289-jim-axel-liddle#205952




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Wto Sty 07 2014, 15:11

Głośno przełknął ślinę i zakrył twarz dłońmi. Zależało mu na niej, na wszystkim co z nią związane, co związane z tą przyjaźnią. Gdyby ktoś kilka lat wtedy, w Wielkiej Sali gdy rozmawiali pierwszy raz, że będą się przyjaźnić i staną przed tak trudnym wyborem Jim by go wyśmiał. Nigdy nie zdawał sobie sprawy z tego, że przyjaźni się z nią cholerne kilka dobrych lat. Zawsze mogli na siebie liczyć, zawsze mogli porozmawiać na każdy temat, a tutaj nagle dzieje się coś takiego. Wszystko jest zagrożone. Niektórzy mogą powiedzieć ''co to tam, to przecież tylko zwykły pocałunek''. No właśnie rzecz w tym, że nie był to jakiś zwykły pocałunek, on coś znaczył, a to było najgorsze, a może nie najgorsze? Eh, trudne do określenia. To już wiecie, że ta sytuacja ani dla Sarah, ani dla Jima nie należała do przyjemnych. Ale w końcu ktoś musi coś powiedzieć i czuł ulgę, że to właśnie ona zadała to pytanie. Tylko, że odpowiedź jest jeszcze trudniejsza.
-Sarah, wydaje mi się, że chcę zaryzykować. -A więc jednak wypowiedział to na głos. Brawo! Co miałby ryzykować skoro aktualnie nic nie wskazywało na to by mogło być lepiej. Odsłonił twarz i spojrzał na nią. Wszystko się stało, nie ma odwrotu.
-Tylko pytanie, czy Ty byś chciała? -Delikatnie dotknął jej dłoni, ale po chwili się speszył i odsunął. Z boku mogło to wyglądać komicznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Wto Sty 07 2014, 17:01

Właściwie to pytanie mnie nie zaskoczyło. Jasne byłam zdenerwowana, kto by nie był. Chyba nikt normalny. Wzięłam głęboki oddech, w głębi duszy wiedziałam że już wiem co powiedzieć. Jak bym się zastanawiała nie chciałabym tego. To jest odpowiedz którą się wie, przynajmniej dla mnie to tak wygląda. Musnęłam dłonią jego twarz i przechyliłam głowę. Serce dudniało mi tak że najprawdopodobniej je słyszał.
-Chciałabym...-Wypuściłam powietrze i rzuciłam się mu na szyję, aż poleciał do tyłu wyglądało to podobnie jak po przerwie świątecznej. Uśmiechnęłam się. Byłam szczęśliwa, ale jak to teraz wyglądać będzie? Od przyjaciela do chłopaka, czy to trochę nie dziwne? Ah szczególnie mi na tym nie zależało. Chciałam tylko wiedzieć, co ryzykujemy bo jeśli on odbiera to inaczej to właśnie zrobiłam z siebie kompletną debilkę. -Właściwie to.. czy my myślimy o tym samym? -Jedna część moich włosów opadała mu na ramię, a drugą miałam za uchem. Byliśmy tak blisko że czuliśmy swoje oddechy. Właściwie to było by moje ostatnie pytanie, chce tylko wiedzieć o czym on myśli. Jeśli o przyjaźni będę szczęśliwa, ale nie tak jak z bycia z nim. Oczywiście byliśmy tak blisko, że i tak wyglądaliśmy na parę, ale teraz było by to na prawdę. Działo się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 235
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7081-jim-axel-liddle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7083-zolwiki-i-takie-tam#201975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7082-poczta-jima-liddle-a#201973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7289-jim-axel-liddle#205952




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Wto Sty 07 2014, 18:50

Uśmiechnął się, ale starał nie ukazać tego szczęścia tak od razu. Serce biło nadal szybko, czuł jakby przeskoczyło w miejsce żołądka. Dziwne uczucie. Czujesz jakby coś uderzało właśnie w tym miejscu co powinien znajdować się żołądek. Kiwnął głową z zaprzeczeniem, że niby nie myśli o tym samym, ale oczywiście że myślał! Chciał, tak, chciał spróbować zostać jej ''boyfriendem.''
W sumie od dłuższego czasu się tak zachowywał, no ale teraz to już można wszystko oficjalnie, jeśli tak to mogę nazwać.
-Zależy o czym myślisz Ty. -Zaśmiał się pod nosem. Nie już dłużej nie mógł. Zamknął oczy i zbliżył się jeszcze bliżej. Dotknął swoimi ustami jej ust i pocałował ją. Nie miał pojęcia ile to trwało, ale chyba w końcu trzeba przerwać. W końcu oddalił swą twarz i spoglądał jej w oczy.
No i kto by pomyślał! Tyle lat się przyjaźnili, wiedzieli o wszystkim, a tu bum! Wszystko stało się tak szybko, głównie w ten dzień. Zapewne na początku będzie troszkę niezręcznie no bo wiadomo – przyjaciółka najlepsza, która zamieniła się w jego dziewczynę, a on rzecz jasna w jej chłopaka.
Chyba, że ona myśli o czymś innym, bo skoro miała wątpliwości no to nie wiadomo. Nie no! Wiadomo, wiadomo! Jim ją znał, przynajmniej tak mu się zdawało przez te lata. Teraz chyba nadejdzie czas poznania się od tej innej strony, tej bardziej prywatnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Wto Sty 07 2014, 19:37

-Oh, Ty już dobrze wiesz!-Zrobiłam sztucznie zdziwioną minę, zaśmiałam się i odwzajemniłam pocałunek.
Wiadomo, na razie będzie dziwnie przecież to "nowy etap naszego życia". Wspólnego życia, heh zabrzmiało to trochę jak byśmy byli małżeństwem. Oh przecież i tak zachowywaliśmy się jak para, więc pewnie za wiele się nie zmieni, ale racja to nowy etap i będzie inaczej. Teraz będą inaczej na nas patrzeć, postrzegać, ale na pewno będzie dobrze. Na pewno, przecież to Jim. Nie kto inny właśnie on.
-Nie sądzisz że to trochę dziwne? Przecież się przyjaźniliśmy, przyjaźnimy. Wiesz...-Spojrzałam na niego, położyłam głowę na jego klatce i zagryzłam wargę. -Jak się będziemy zachowywać? Chyba nagle nie zaczniemy całować się na środku korytarza. Nie żebym miała coś przeciwko. -Uśmiechnęłam się i zbliżyłam się żeby go pocałować.Ale wiesz.
Właśnie, bum! Nagłe, bum! Przed Sylwestrem przyjaciele, po sylwestrze para. Postanowienie noworoczne, czy co. Oh ludzie by tak na pewno pomyśleli, no nasi znajomi których chyba obchodzimy prawda? Już widzę jak jedna z moich przyjaciółek podbiega do mnie i wypytuje o wszystko. Wszystko! A co ja miałam powiedzieć? "Oh no wiesz skrywaliśmy uczucie do siebie, w Sylwestra pocałowaliśmy się, a to już coś znaczyło. Potem w jego urodziny uznaliśmy że będziemy razem! Fajnie nie?". Przecież coś takiego by nie przeszło! Oczywiście dla mnie to romantyczne i pełna uczucia opowieść, ale dla innych pewnie już by nią nie była. Chciałam usłyszeć jego odpowiedz jak najszybciej, przecież jakoś zachowywać się musimy tak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 235
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7081-jim-axel-liddle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7083-zolwiki-i-takie-tam#201975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7082-poczta-jima-liddle-a#201973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7289-jim-axel-liddle#205952




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Wto Sty 07 2014, 21:03

Uśmiechnął się i pogładził jej włosy. Chyba jednak zapomniał jej powiedzieć, że wygląda pięknie. O tak istotnej rzeczy zapomnieć to chyba trzeba być nim! Oczywiście może tłumaczyć się, że nie było odpowiedniego momentu, że był zawstydzony, bla bla bla.
-Wyglądasz super pięknie. -No, wreszcie. Bardzo dobrze. Musiał to powiedzieć, nie było opcji.
-Oj no wiesz, jeśli nagle się na mnie nie rzucisz to nie będziemy. -Tutaj odchrząknął i cicho zagwizdał. Czuł jakby wszystko wracało do normy, w lepszej postaci rzecz jasna. Jednak te urodzinki nie okazały się klapą. Chyba, że to rzeczywiście mu się śni i ktoś teraz perfidnie nad nim się śmieje. Oh, to chyba byłoby najgorsze co mogłoby go spotkać. Dla pewności się uszczypnął gdzieś na ręce. Nic się nie dzieje... nie budzi się... ah więc to oznacza, że to jednak nie sen. Co za ulga!
-A teraz tak bardziej poważnie to chyba będziemy się zachowywać jak wcześniej, czyli normalnie. -Posłał jej uśmiech przymykając oczy. Osoby, które powinny wiedzieć o tym związku będą wiedzieć, a jakieś plotki czy inne tego rodzaju sprawy zbytnio go nie obchodziły. Tylko gorzej jak ktoś go zacznie krytykować za nieodpowiednie zachowanie... wtedy będzie gorzej. Liddle nie lubił być krytykowany. Dobra zmiana tematu!
Co do tej historii, czy była romantyczna czy nie była. W sumie gdyby on teraz sterczał tutaj z kwiatami i czekoladkami, klękając i wyznając jej miłość (nie, nie mam na myśli oświadczania się, hyhy) to z pewnością nie jedna dziewczyna mogłaby uronić łzy. A tak to całowali się, wszelkie uniki i dzikie spojrzenia, no i ona praktycznie wszystko zorganizowała. Bo przecież to ona do niego napisała jako pierwsza, to ona więcej o tym wszystkim mówiła i to ona zadała to pytanie. Może nie było to idealne rozpoczęcie czegoś więcej, ale Jim sądził że i tak było super.
Ale chwila, chwila zrobiło się tak miło, suodziaśnie, romantycznie ale chyba w urodzinki powinni coś wypić! Nie mam na myśli przekraczaniu wszelkich granic i upijania się do upadłego, że później nikt nie pamięta co się stało. Chwycił Ognistą, która stała pod stolikiem, chyba specjalnie ją ktoś tam schował, ale Jimmi od razu ją wypatrzył. Otworzył butelkę i rozlał do dwóch szklanek, nie było mowy żeby Sarah nie wypiła ani jednego łyka! Jedną szklankę wraz z alkoholową zawartością podał dziewczynie, a drugą wziął dla siebie. Trochę płynu wlał do ust i od razu poczuł ten smak, uniósł brwi i przełknął ciecz. Dobre.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Wto Sty 07 2014, 21:48

-Dziękuje. Specjalnie dla ciebie.-Posłałam mu całusa i wzięłam od niego szklankę. -Miałam nadzieje że w końcu to rozlejesz.-Upiłam sporego łyka, aż mnie ciepło rozlało.-Od razu lepiej. -Przegryzłam wargę i oparłam się plecami i oparcie kanapy.
Zamknęłam oczy, w ciemności pokazywały się małe światełka które emanowały w sali. Było przyjemnie, w końcu się nie kłócić i do tego TAK się pogodzić. Rzadko się kłóciliśmy więc była to dla nas nowość, chyba że pokłócenie się na mniej niż dwadzieścia cztery godziny się liczy no, ale w tedy to o takie głupoty że hoho. Wyszukałam i złapałam go za rękę, uśmiechnęłam się nadal z zamkniętymi oczami. Wzięłam głęboki oddech.
-Cieszę się że jesteś, bardzo się cieszę.-Spojrzałam na niego. Popijał co chwilę ze szklanki. Hah uśmiechnęłam się szerzej.
O cholera! Teraz dopiero to do mnie doszło. Czy to znaczy że ja wieże w miłość? Toteż zauroczenie i że faceci którzy na prawdę nas kochają istnieją?! Wiedziałam że Jim taki jest, sam mnie przekonywał w tym kierunku, ah tak na prawdę do większość moich znajomych mnie co do tego przekonuje, ale załóżmy, że Jim jest najważniejszym z nich. Taka prawda, teraz nie wiedziałam w co wierzyć. Czy to ten przypadek, że osoby które nie wieżą w miłość odnajdują ją, że to niby miał być przypadek?! Że co?! Co za głupota, przecież tiara mnie wybrała do Hufflepuffu nie dlatego że było tam za mało osób tylko dlatego, że tam pasuje. I koło Jima było wolne, więc koło niego usiadłam. No powiedzmy że wygląda to na przeznaczenie. Wywróciłam oczami na myśl o tym co wywnioskowałam.
-Masz jakieś plany na dzisiaj? Czy spędzimy noc przy kolorach tęczy i Ognistej?- Spytałam uśmiechając się i głaszcząc jego rękę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 235
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7081-jim-axel-liddle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7083-zolwiki-i-takie-tam#201975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7082-poczta-jima-liddle-a#201973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7289-jim-axel-liddle#205952




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Wto Sty 07 2014, 22:21

Cisza, spokój, kolorki tęczy, miłe otoczenie, on, ona i Ognista. Miły wieczorek, a właściwie zbliżająca się już noc. Dał jej soczystego buziaka w policzek, ale tak żeby ślina nie spływała. Lekko podrapał ją brodą, oh, niechcący. Będzie musiała się chyba przyzwyczaić. Chciał jej pokazać, że mu zależy, że dziękuje i tak dalej.
-Właściwie to nie mam żadnych... ale to mi wystarcza. Jeśli panna Pauths ma jakieś życzonka to proszę bardzo! - Dopił Ognistą do końca i powolutku przejechał językiem po swoich wargach. Uśmiechnął się i wstał. Stawiając kroki jeden po drugim do tyłu dotarł do gramofonu stojącego na jednym ze stolików. Trzeba chyba puścić jakąś muzykę i nieco zmienić atmosferę, choć ta mu nie przeszkadzała, o nie. A puściło mu się takie coś. Zaczął poruszać główką w rytm piosenki, a z racji, że doskonale znał słowa, bo jakby mógł nie znać, śpiewał coś tam, nawet mu wychodziło i nie było jakiejś tragedii. Pewne było, że Sarah nie wyjdzie stąd głucha, jeśli w ogóle stąd wyjdzie... nie no, spokojnie, spokojnie! Wyjdzie na pewno, cała i zdrowa.
,,All I need, all, all I need is you smiling at me'' – właśnie tak, tego potrzebował w tej chwili więc piosenka była wprost idealna! Stanął tuż przed nią wywijając nóżką to w prawo, to w lewo. Rozpiął kilka guzików koszuli i w pierwszej chwili mogło się wydawać, że zacznie robić striptiz! Ale nie nie nie, nie tak prędko. Nie dzisiaj, nie teraz. Pociągnął ją za dłoń i objął w pasie. Teraz już nie był taki samotny, tańczyli we dwoje. Od czasu do czasu do ucha śpiewał fragmenty piosenki.
Szczęście, szczęście i jeszcze raz szczęście!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Wto Sty 07 2014, 23:20

Ohoho ktoś się nam tu rozkręcił. Nie, Jim to wcale nie wyglądało na striptiz. Nie, Jim chyba odłuż już Alkohol. Nie, Jim zapnij koszule bo było ładniej. Właściwie to to ostatnie mogłabym mu powiedzieć. Reszte też, ale po prostu nie chciałam. Jakoś w głębi nie chciałam zniszczyć tego co się właśnie zaczęło. Ale nie smutajmy! Zaśmiałam się i objęłam go w okół szyji.
-All, all I need, All I need, all, all I need, All I need, all, all I need, Is life, love with you.- Tak znałam słowa i to doskonale. Słucham tej piosenki baardzo często. Ma fajny klimat i tyle, no i słowa pasowały do sytuacji. -All I need is you, is all I need -Kończąc wersy, pocałowałam go. Teraz obydwoje smakowaliśmy Ognistą.
Pewnie wyjdziemy z tego o to pomieszczenia pijani, roztańczeni, uśmiechnięci i szczęśliwi. Ah no nie oszukujmy się, pewnie obydwoje sądziliśmy że to będzie beznadziejny dzień. Na tak się zapowiadał, ale że my jesteśmy jacy jesteśmy to chyba normalne że musiało to się skończyć inaczej. Teraz tańczyliśmy do piosenki "All I Need" piliśmy Ognistą i dobrze się bawiliśmy.
-Jeśli nasz związek ma wyglądać tak jak nasza przyjaźń tylko z całowaniem to jestem całkowicie za...-Zachichotałam i przechyliłam lekko głowę na bok. Wzięłam głęboki oddech, rozkoszowałam się tą chwilą. Była jak, no co tu mówić Jim. Niektóre dziewczyny porównały by to z czekoladą, ale dla mnie jest to Jim. Szczęściara? Oj tak,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 235
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7081-jim-axel-liddle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7083-zolwiki-i-takie-tam#201975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7082-poczta-jima-liddle-a#201973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7289-jim-axel-liddle#205952




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sro Sty 08 2014, 20:15

Oh, już trudno że było mu ładniej z zapiętymi wszystkimi guziczkami, ale co tu dużo ukrywać było mu gorąco i w tej chwili nie zastanawiał się zbytnio nad tym jak wygląda. Z alkoholem mogła to być prawda, bo już powoli zaczynał się zacinać i jąkać, a to oznaczało że już jest jakaś granica, ale nie przejmujmy się, jeszcze najgorzej nie było.
-Oj, jak przyjaźń i nie ty... ty...tylko z całowaniem. Bę... bę... będę Cię za rączkę pro...pro... prowadzać. -Uśmiechnął się z nadzieją, że zrozumiała co powiedział. Nachylił się i dotknął ustami jej szyi, a następnie się zassał, bo chyba tylko tak to można określić. No ewentualnie bardzo, bardzo, bardzo soczystym pocałunkiem. I tak – zrobił jej malinkę. Taka jakby pieczątka, że Jim tu był. No Sarah może mieć problem w najbliższych dniach jeśli nie chce by wszyscy się dowiedzieli. Są różne sposoby żeby coś takiego zasłonić, ale zawsze może przez przypadek się odsłonić. Ktoś zobaczy, zacznie plotkować, że specjalnie się chwali. Nie koniecznie tak być musi, ale różni ludzie chodzą po tej planecie.
Cholera, właśnie włączyła się jakaś smętna, powolna piosenka. Nie, tak być nie może. Nie teraz, gdy oni promieniują, są szczęśliwi i tak dalej! Można zatańczyć przytulańca, ale po takich piosenkach to Jim jest smętny i zupełnie nie jest Jimem. Szybciutko podskoczył do gramofonu i zmienił piosenkę na normalną. I tak ma być.
-No to co ro... ro...robimy? -Zapytał dopijając Ognistą. No i się powoli kończyła. Opróżnili butelkę we dwoje? No przecież nikogo innego tutaj nie było. Jakoś tak szybko zeszło, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sro Sty 08 2014, 20:53

-Tak, będziesz będziesz oczywiście. Tylko na razie zastopuj, a to odstawimy...-Śmiejąc się odłożyłam jego szklankę na bok.-Na chwilkę..
Jaki to słodki widok, dwudziestolatek który się upił. Ja miałam powiedzmy "większą głowę" co do upijania się którego zresztą nie lubiłam. Jak już wcześniej mówiłam następny dzień! Masakra. Widząc jak Jim "wsysa się" w moją szuję zachichotałam. Dotknęłam jak by odruchowo miejsca w który zrobił mi właśnie malinkę i pocałowałam go za to. Heh, coś czuje że będę musiała zacząć nosić golfy, co ja gadam! To takie miłe! I urocze, muszę przyznać że byłam szczęśliwa. Właśnie w tamtej chwili. Zresztą widząc zacinającego się Jima to też niezły widok. Ba przezabawny zważywszy na to rzadko można go takiego zobaczyć. Nie to że coś, nie aż tak rzadko, ale jednak nie najczęściej.
Pytanie Co robimy? trochę mnie "spauzowało", tylko na chwilę, ale jednak. Jakoś nigdy nie padało, samo się rozwijało. Po chwili już wiedzieliśmy co robić, taki tam impuls szczęścia. Przydatny prawda?
-A co byś chciał?-Zagryzłam wargę. Cały czas miałam księżyc na twarzy, nie mógł zejść. Nie umiałam przestać się uśmiechać, a zwłaszcza że wszystko jest po staremu, a nawet lepiej. Wzięłam moją szklankę która stała na stoliczku. Upiłam mały łyk, ale co mi tak i wypiłam duszkiem całą zawartość szklaneczki. Znowu to miłe ciepło.-Jestem gotowa na sugestię.-Zaśmiałam się i podbiegłam do gramofonu żeby puścić coś szybkiego. Piosenka którą puścił Jim też była dobra, ale teraz chciałam czegoś na prawdę szybkiego. Heh, Dirty Dancing. Ale czy to odpowiednie?-Co ty na to?-Zaśmiałam się. Podwinęłam bluzkę i odsłoniłam mój brzuch. Próbowałam się ruszać jak w Dirty, ale mi to nie wychodziło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 235
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7081-jim-axel-liddle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7083-zolwiki-i-takie-tam#201975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7082-poczta-jima-liddle-a#201973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7289-jim-axel-liddle#205952




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Czw Sty 09 2014, 15:31

Tak, to musiał być zabawny widok, kiedy Jim opił się taką ilością alkoholu w dodatku szybciej od kobiety. Nikogo nie chcę dyskryminować, że kobiety nie mogą, ale raczej stereotypy są takie że to mężczyźni są bardziej wytrzymali, choć dokładnie nie mam pewności. Zwłaszcza, gdy obserwuje się ten przypadek. Ale cóż, zdarzają się wyjątki!
Jimi nie zamierzał się tak łatwo poddać i szybko odskoczył na bok i wypił trochę whisky, charakterystyczne ciepło rozgrzało jego wnętrzności. Jeszcze bardziej ciepło, ale nie – tym razem się nie rozpiął, żeby nie było. Ah, głupiutki Puchon, wie że już jest źle, a jeszcze pije. Jak tu takiego zrozumieć?
Gdy puściła piosenkę pośpiesznie do niej wrócił i objął ją w talii. Swoją drogą z tym odsłoniętym brzuchem wyglądała wspaniale. Uśmiechnął się szeroko, chyba do granic swoich możliwości. W rytmie piosenki poruszał pupcią (hyhy). Czas na jakiś obrót! A więc bezpiecznie ją obrócił, a następnie powrócił do poprzedniej pozycji. Trzymając ją za dłonie delikatnie opuścił w dół, tak że jej głowa bez żadnych szkód znalazła się na jego kolanie.
Piosenka jak najbardziej była odpowiednia! Miło się przy niej tańczyło i przy okazji nie były to jakieś smęty, które w kilka sekund potrafią zmienić czyjś humor. Poza tym Jim ją kojarzył, ale w obecnej chwili nie mógł sobie przypomnieć skąd. Może kiedyś przez przypadek gdzieś ją słyszał, nieważne.
Nie odpowiedział na jej pytanie, co mogło być niemiłe, ale po prostu teraz było idealnie. Nie chciał nic zmieniać. No poza tym, że właśnie chciał ją pocałować. Ale co tu się ociągać! Zrobił to jak najszybciej. Bo niby na co miałby czekać? … … No właśnie.
-Pi... pi... pięknie wyglądasz. -Wydukał w jakiś sposób. Poza tym nie szło jej tak fatalnie. Nie przesadzajmy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pią Sty 10 2014, 17:45

-Pi..pi pięknie?-Zaśmiałam się z wymowy chłopaka, ale spojrzałam na tego biednego Jima i go pocałowałam.
Widząc jak zaczyna kręcić tyłkiem zaśmiałam się, aż mnie brzuch rozbolał. To na prawdę śmiesznie wyglądało. Owinęłam dłonie o jego szyję i coś tam zaczęłam nucić.
The way you move, you've got me hypnotized. Especially when I look into his eyes-Pocałowałam go na koniec. Sama zaczęłam ruszać "pupcią". Rozbawia mnie ten zwrot. Pupcia... (hahahaha).-Baila la baile de noche. Baila la baile de dýa
Zagryzłam wargę i odeszłam od Jima. Szłam tyłem, ruszałam częściami ciała i po drodze chwyciłam ostatnie krople alkoholu. Wlałam je sobie do ust. Zaczęłam "kusić" gestami chłopaka żeby do mnie podszedł. Część tej piosenki znałam na pamięć więc coś tam nuciłam. Było przyjemnie i ciepło, ale nie otworzyłabym okna. Tam jest zimno.. halo. Wolałam jak było mi gorąco, no wolałam jak było mi gorąco tam przy Jimie. Uśmiechałam się cały czas i nie miałam zamiaru przestać jeszcze by sobie coś pomyślał. Piosenka dochodziła do refrenu który uwielbiałam. Wbiegłam na kanapę i zaczęłam wywijać wszystkim. Zaśmiałam się.
-Hey boy, now that I see your new rhythm. I'm in a state of shock now. The way I can see your body movin'. And I don't want you to stop now. I like the way you approach me so sensually - Tak znam przekaz tych słów, dokładnie je chciałam powiedzieć, a raczej zaśpiewać. Wyciągnęłam ręce przed siebie i zaczęłam ruszać tyłkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 235
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7081-jim-axel-liddle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7083-zolwiki-i-takie-tam#201975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7082-poczta-jima-liddle-a#201973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7289-jim-axel-liddle#205952




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pią Sty 10 2014, 18:55

Przygryzł wargę i spojrzał na ruchy Sarah. Oh, świetnie. Stał tak w miejscu przez minutę? Tak, chyba przez minutę. Z jednej strony nie chciał odchodzić i po prostu na nią patrzeć, tak jak się rusza, a z drugiej strony chciał być tam bliżej i robić to co ona. Tak wiem, czekała go decyzja życia! Poza tym - musiał jej pokazać, że nie wolno się naśmiewać z pana Liddle'a! To, że się opił, nie jest zabawne. No może trochę... dobra - jest zabawne. Ale i tak musiała ponieść ''karę''. Uśmiechnął się i unosząc ręce do góry podbiegł do kanapy. Zmrużył oczy i zmarszczył czoło, chciał wyglądać złowrogo, ale w tym stanie to wyglądał bardziej, hm... komicznie. To chyba dobre określenie. W dodatku te jego czerwone policzki! I on niby kończył dwadzieścia lat, ciekawe. Rzucił się na nią, przewracając ją na miękką sofę. Teraz miał przewagę mimo swojej nietrzeźwości. Delikatnie przygryzł jej wargę. Chwila, chwila... miała być kara, a to się raczej do niej nie zaliczało! No właśnie. Zaczął dźgać ją między żebrami, a później nastąpiły łaskotki. Taka trochę bardziej przyjemna kara. Przecież nie zwiąże jej i nie będzie głodził. Już bez przesady.
-Ni.. ni... nie wolno się na...na...naśmiewać ze m...m...mnie. -I znów to robił. Lepiej chyba by było, gdyby już się wcale nie odzywał bo to rzeczywiście mogło doprowadzić kogoś do śmiechu. Pomógł jej wstać i wziął ją na ręce. Teraz mogą densić w ten sposób, oho! Tylko żeby jej nie upuścił. Teraz to już trudno!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sob Sty 11 2014, 21:00

-Aaaaaaaa!-Zapiszczałam i zaśmiałam się. Chłopak mnie łaskotał, ale nie wiedział o jednym. Nie mam łaskotek. Czy powinnam mu o tym powiedzieć? Zapewne. Ale było tak przyjemnie że nie chciałam tego niszczyć. Zresztą śmiałam się z jego jąkania które było całkiem zabawne!-Aaaaa, przestań-Zaśmiałam się.
Trzeba by było zastąpić to prawda? WŁAŚNIE! Ujęłam jego twarz i pocałowałam go soczyście, aż zapomniał na chwile o tym co robił przed chwilą. Ciekawe czy na złość też będzie działaś prawda? Będzie! Kiedy chłopak znowu zaczynał mnie gilgotać, ja zaczęłam go cmokać. Czoło, nos, usta, policzek, szyja i znowu usta. Zagryzłam wargę i uśmiechnęłam się.
-Masz coś do dodania?-Zachichotałam i uniosłam podbródek. Uniosłam brwi widząc jego zdezorientowanie.-Tak?-Uśmiechnęłam się i oblizałam usta. Czułam jak moja spódniczka podnosi się do góry więc szybko ją poprawiłam nadal leżąc. Tym przybliżyłam się do jego ust, spojrzałam w jego głębokie oczy i uśmiechnęłam się. -Jim? -Wzięłam głęboki oddech i pocałowałam go. -Refleks!-Przewróciłam go na bok i podciągając spódniczkę podbiegłam do drugiej strony pokoju. Skuliłam się i zaśmiałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 235
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7081-jim-axel-liddle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7083-zolwiki-i-takie-tam#201975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7082-poczta-jima-liddle-a#201973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7289-jim-axel-liddle#205952




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pon Sty 13 2014, 15:27

Pocałunki wciąż trwały, a oni świetnie się bawili. Czas szybciutko mijał i w sumie już dawno powinni być w swoich dormitoriach, a znajdowali się tutaj. Ale co tam! Gdyby coś to Jim, jako prawdziwy super ekstra facet weźmie całą winę na siebie, że to on ją tutaj sprowadził i przetrzymywał i tak dalej. Cóż, on oberwie, ale to nie ma żadnego, absolutnie żadnego znaczenia.
Jaka ona cwana! Gdyby mniej wypił na pewno złapałby ją szybciej, a że jest tak jak jest to już niestety nie może nic poradzić. W czasie cofać się nie będzie i nie sprawi, że nagle jego cudowny refleks powróci. Wstał i ziewnął zastawiając usta dłonią. Wyglądał troszkę jak taki mały chłopczyk co dopiero obejrzał wieczorynkę i już zasypia w fotelu... niestety, chyba zbliża się czas snu!
Podszedł do niej, objął ją w talii, a następnie przewrócił na ziemię i położył się na niej. No był cięższy od niej, ale swobodnie mogła oddychać więc bez obaw! Teraz on miał przewagę, hehehe.
Pocałował ją w szyję, a chwilę później zrobił malinkę tuż obok ucha.
-Te...te...teraz już mi nie u...u... uciekniesz. -Uśmiechnął się i podniósł się. Chwycił ją i podniósł z wielką łatwością. Podszedł ponownie do kanapy i położył się. Nie ma wielkiego wyboru. Albo się z nim kładzie, albo musi wracać sama do dormitorium...
Pocałował ją namiętnie w usta, przygryzając jej wargę.
To wszystko mogłoby tak trwać i trwać... nie kończyć się nigdy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 291
Dodatkowo : animag (wilk)
  Liczba postów : 572
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6998-sarah-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7006-no-to-co-witajcie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7004-poczta-sary-pauths
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7163-sarah-el-pauths#204296




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sro Sty 15 2014, 17:08

-D-Dobra.-Pocałowałam go i po chwili ziewnęłam. Chciało mi się spać, nie ukrywajmy tego. Pocałowałam go jeszcze raz trochę namiętniej i położyłam się. -Wracamy? Nie za bardzo chciałbym być tu przyłapana na spaniu z chłopakiem. Czy to spanie czy... no eh. -Zachichotałam i spojrzałam mu w oczy. Spędziliśmy tu jakieś cztery godziny, które minęły jak piętnaście minut. W tle leciało coś takiego. Lubiłam tą piosenkę, była spokojna i odpowiednia od sytuacji. Oczywiście biorąc pod uwagę że byliśmy śpiący. Leżeliśmy tak sobie, jak małe dzieci po jakiejś zabawie. Nawet się nie obejrzę, a siedzieliśmy w Wielkiej Sali zajadając się przysmakami, zaczynając naszą przyjaźń, a tu proszę. Zostaliśmy parą i to nie byle jaką. Wzięłam głęboki oddech, zamykając oczy. Uśmiechnęłam się, tak po prostu. Wsłuchiwałam się w słowa piosenki, w jej rytm w nuty. Aż mnie ciarki przeszły. W pomieszczeniu było trochę zimno, ale żar który bił od ciała Jima mnie ogrzewał. Objęłam talię chłopaka i wtuliłam się w niego. Teraz dopiero było miło.
-To jak idziemy? -Przewróciłam nas tak że teraz ja leżałam na nim. Nie mam pojęcia jak to zrobiłam, po prostu zrobiłam. Oparłam się dłonią o ziemię, byliśmy teraz bardzo blisko siebie. Musnęłam jego wargi lekko przegryzając dolną. Cała rozpromieniona uśmiechnęłam się. Przechyliłam głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Leeds
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 235
Dodatkowo : obrońca
  Liczba postów : 254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7081-jim-axel-liddle
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7083-zolwiki-i-takie-tam#201975
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7082-poczta-jima-liddle-a#201973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7289-jim-axel-liddle#205952




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sob Sty 18 2014, 11:58

Oj, Jim doskonale znał tą piosenkę! Teraz będzie ją zapewne kojarzył jeszcze milej. Ten spokój, który ich otaczał zaczął wypełniać jego ciało, jego duszę. To wszystko było takie miłe, takie jakby niemożliwe.
Działo się tak szybko, czas mijał aż za szybko. Ale uwaga! Jim nie miał ochoty się cofać, chciał żeby to trwało, żeby oni trwali razem, ze sobą, przy sobie. Nie mógł sobie tego wyobrazić - byli parą, zostali nią w ten wieczór, a dokładniej w tą noc...
Zamknął oczy i gładził jej włosy, nie chciało mu się wstawać, nie chciało mu się iść, to co myślał przed chwilą - tak jakby szantażował ją... albo zostaje albo idzie sama - nie było już aktualne. Przecież to logiczne, że Liddle nie puści jej samej. To byłoby niedorzeczne... on? On miałby pozwolić jej iść samej? No chyba nie...
-Id...id... idziemy. -Uśmiechnął się i wstał. Podniósł ją i wziął w swoje ramiona. Nie pozwoli jej iść samej, dosłownie (hehe).
Co wielkiego by się stało jeśliby zostali tutaj przyłapani. Niby nic wielkiego, ale lepiej jak będą w swoich łóżeczkach w swoich dormitoriach. Taa, zdecydowanie lepiej!
Wyszli z Pokoju, a dokładniej on wyszedł trzymając ją w swoich objęciach. Pozostawili tam dawny etap znajomości i przeszli na inny, wyższy. Powolnym krokiem udali się do Pokoju Wspólnego. Jego powieki były coraz bardziej ociężałe, ale w końcu dotarli do celu! Pocałował ją namiętnie, co trwało chyba kilkanaście sekund albo może nawet ponad kilka minut. Oj tam! Nieważne! Pożegnali się i udali się spać.
Doskonale.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Dania, Kopenhaga
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 510
  Liczba postów : 1383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6313-mathilde-olivia-villadsen#177625
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6324-zagraj-ze-mna-na-pianinie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6376-poprosze-najladniejsza-pocztowke#179438
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7164-mathilde-olivia-villadsen#204301




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pon Mar 10 2014, 22:04

Mathilde było dziś ciężko. Nie wiedziała czy chce wychodzić z domu, nie wiedziała czy chce rozmawiać o tym, co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami murów, które kupili dla niej Villadsenowie po to by była bezpieczna. Aczkolwiek wszystko co złe było właśnie tam ukryte w najróżniejszych schowkach, których istnienia nikt nie podejrzewał. Aczkolwiek Olivia musiała wreszcie wyjść z domu. Postawić się powietrze, poczuć wiosnę, która skradła się do niej co raz odważniej zaglądając każdego poranka w okno. Pozwoliła na to, by odwiedziły ją kolejne promienie, aż wreszcie otuliły jej bladą twarz. Od spaceru do spaceru i aż do kolejnego listu od jednej sióstr Lyons. Nie miała serca odmawiać czy się wykręcać. Wszak rzeczywiście miała przepiękne pędzle, które same się oszczały po minucie, co czasem było denerwujące, jednak też praktyczne. Mattie potrzebowała chwili zapomnienia, odnalezienia się obok kogoś by znów uśmiechać się bezsensu. Dlatego gdy w którymś z listów dostała zaproszenie do tęczowego pokoju nie ociągała się z wybraniem kolorowej sukienki z szafy, która z pewnością przypomniała w jakiś pokrętny sposób to co anioły rozsuwają na niebie, gdy chcą choć na chwilę zsunąć smutki z oczu ludzi, którzy są zbyt przejęci sobą by dostrzec radość w małych rzeczach. Tak malutkich jak to, że zaraz po zaparzeniu herbata jest gorąca i ociepla chłodne dłonie, albo to że za każdym razem gdy budzisz się obok ukochanej osoby chcesz unieść się powyżej linii słońca, by docenić to, że jest ktoś, kogo uścisk nie jest zależny od twojego stanu majątkowego, ale od tego jakim jesteś człowiekiem.
Mathilde pakując się po prostu skakała ze szczęścia poprawiając sobie humor najnowszą piosenką jakiegoś magicznego zespołu, którego nazwę postanowiła odnaleźć później. Wszak nie miała teraz czasu. Flora czekała, Flora chciała się spotkać... A osobie z tak pięknym imieniem się nie odmawia! Zapamiętajcie to! Zatem gdy tak po prostu wspinała się po schodach dzierżąc na plecach tubę z ukrytym płótnem, a na ramieniu torbę z najróżniejszymi farbkami i pędzlami wszyscy patrzyli się na nią jak na wariatkę. Lecz cóż to za powód by ją oceniać po tym, że po prostu ona spieszyła się i chciała jak najszybciej dotrzeć do przyjaciółki?
Zatem wyobraźcie sobie jak błyskawicznie ułożyła usta w podkówkę gdy zorientowała się, że dziewczęcia jeszcze nie ma!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Plymouth
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 53
  Liczba postów : 39
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7736-flora-alberte-lyons
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7737-flora-in-the-sky-with-diamonds#215254
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7738-flora#215261




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Sro Mar 12 2014, 21:34

Flora jest typem osoby, której wszędzie pełno, przecież jest taka energiczna i wiecznie uśmiechnięta, że wszystkich zaraża swoim hipisowskim pozytywizmem. Dlaczego miałaby się nie spotykać z Tillie? Przecież się przyjaźnią, a do tego tak dawno się nie widziały w ostatnich dniach. Wszystko przez tą naukę i Quidditcha, tak, to wszystko tego wina. Brak czasu jest strasznie uciążliwy dla kogoś, kto chce spędzać jak najwięcej chwil z bliskimi osobami. Przecież Maths jest taka urocza! Taka kolorowa, kreatywna i utalentowana. Wspaniale maluje! Z tego, co zrozumiała Lyons, z pewnością już dziś nauczy się władać pędzlem i będzie wyrażać swoje emocje, których jest tak dużo. Szkoda, że nie ma ich z kim dzielić, kiedy siostra i Villadsen nie mają dla niej czasu. Nie, żeby kogoś za to obwiniała. Są ciekawsze, ważniejsze i dużo pożyteczniejsze zajęcia niż bieganie po Hogwarckich korytarzach, a samemu nie jest już tak fajnie.
Dlaczego Puchoni się zawsze spóźniają?
Jest tysiąc różnych powodów: na przykład mogą właśnie pomagać komuś ze złamaną nogą przejść po schodach albo opatrywać łapkę kotkowi przyjaciela. Puchoni to puchoni, są tacy... no pomocni i życzliwi! A I tak wszyscy się z nich śmieją, to niesprawiedliwe. To dzięki nim ten zamek jeszcze stoi, bo co, reszta to takie czaro stajl i same zbereźności im w głowie. A Flora to przykład na to, że można być grzecznym i lubianym. To znaczy chyba lubianym.
Nieco spóźniona wbiegła po schodach i potknęła się parę razy, ale to nie ważne! Miała nadzieję, że Olivia na nią poczeka, i że sobie nie pójdzie, bo miała taką nadzieję, że coś potem razem pogotują. Nadzieja niby matką głupich, a jednak udało się! Jest.
- Hej, przepraszam, że tak długo czekałaś - zaczęła rozpromieniona, rozglądając się w okół. Dopiero teraz zauważyła, że panuje tutaj taka cudowna atmosfera. Tęcza to chyba najpiękniejsze zjawisko astronomiczne, czy tam pogodowe na świecie. Jest taka kolorowa i tak bardzo opisuje Florę w tych kilku prostych barwach! - Co malujemy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Dania, Kopenhaga
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 510
  Liczba postów : 1383
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6313-mathilde-olivia-villadsen#177625
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6324-zagraj-ze-mna-na-pianinie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6376-poprosze-najladniejsza-pocztowke#179438
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7164-mathilde-olivia-villadsen#204301




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Czw Mar 13 2014, 23:33

Mathilde oczywiście, że świeciła radością. Co prawda ostatnio jej to nie wychodziło, ale cóż. O takich smutnych rzeczach w tęczowym pokoju się nie rozmawia, bo tęcza jest jeszcze w stanie się obrazić, zwinąć się w wielki słój ze złotem i po prostu zniknąć. Odejść. Tego Math by nie zniosła. W ostatnim czasie już sporo kwestii ze szczęścia zwyczajnie odeszło. Co teraz? Gdzie szukać ucieczki, oparcia? Gdzie szukać ciepła, by nadal kwitnąć? Samo słońce nie wystarczy. Zaraz rok od jej przyjazdu do Hogwaru, a nic się nie zmieniło. Nadal czuła strach, że zaraz wszystko padnie, zniknie dobro, pojawi się sam smutek i zło. Ile to jeszcze kroków nad przepaścią wykona zanim ostatecznie zostanie tam strącona przez podmuch wiatru? Nie chciała wiedzieć, nie chciała tego liczyć. Wstydziła się, było jej głupio.. Powinni ją nazwać Naiwnością, nadawała się do noszenia takiego imienia. Z pewnością.
Aczkolwiek teraz była pochłonięta rozkładaniem płótna, a później wyciąganiem różnorakich farb, które powoli otwierała zaciągając się ich śmiesznym zapachem... Był taki sztuczny, nieistniejący naturalnie, a jednak za chwilę miał odpowiadać za to, co na tym płótnie ożyje, będzie po prostu kwitło. Prawda? Mathie była temu poddana, przyglądała się każdemu jaskrawszemu kolorowi karmiąc się jego energią, która zaspakajała szmaragdowe oczy Dunki... Aż wreszcie usłyszała skrzyp drzwi i zobaczyła Florkę. Natychmiast poderwała się z miejsca, aby przytulić się do przyjaciółki... Dawno jej nie widziała. Tęskniła za nią i to bardzo. Tęskniła za każdym kto wiedział, że nazywa się Mathilde Villadsen i kto nie kojarzył jej ze zmarłą siostrą. Po prostu tak było lepiej!
- Floreeeek. - Mówiła z buzią ukrytą w ramieniu drobnej dziewczyny, jednak przerwała ten manewr.
- Malujmy wszystko. Malujmy rybki, kotki, pieski! Co tylko chcesz! Chodź. Damy radę! - Powiedziała ciągnąc dziewczynę za rękę ku rozstawionemu warsztatowi. Idealnie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Göteborg, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 716
Dodatkowo : ścigająca, UWAGA! Oszukana orientacja :||||
  Liczba postów : 387
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8030-ingrid-westerberg
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8042-ingrid
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8045-gulfryda#224864
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8044-ingrid-westerberg#224862




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Pon Kwi 28 2014, 15:24

Kto by pomyślał, że skrzynia z rzekomym skarbem będzie zawierała jednego z najbardziej znanych w całym Hogwarcie duchów? Ingrid przez parę dni zastanawiała się, gdzie też podziały się przezroczyste postaci, tak popularne i w szkole, i poza nią. Dopiero wczoraj zorientowała się, że wszyscy zostali pozamykani w kufrach, które mieli znaleźć uczestnicy Złotego Sfinksa. Pierwsze spotkanie z Krwawym Baronem przypłaciła złamanym nosem i nawet pomimo faktu, że rzuciła momentalnie kilkanaście zaklęć leczących, to i tak musiała spędzić noc w Skrzydle Szpitalnym. Dziś jednak, już z nowym zapałem, a także nowym planem, Ings podjęła się drugiej próby. Kiedy tylko zawitała w Tęczowym Pokoju, tak źle dobranym do zmagań z umarlakiem, położyła skrzynię na podłodze, aby następnie - już trzymając różdżkę w gotowości - otworzyć ją, a wychodzącego z niej ducha zaczarować Confundusem. Efekt był co najmniej średni, bo niby dał dziewczynie chwilę przewagi, ale Baron, stwierdzając tylko "touché!" zaczął uciekać. Niebywale zdenerwowana Szwedka ruszyła więc w pogoń za nim, pojemnik zostawiając na pastwę losu. Pół dnia zajęło jej ponowne odnalezienie delikwenta, a około dwóch minut spętanie go magicznymi linami. Ciężko dysząc, Ruda zaciągnęła go do sowiarni, aby stamtąd wysłać list do komisji projektu.
Niech tylko spróbują dać podobnie trudne zadanie!

/zt, kostki 5 i 4, łapanie zajęło dwa dni, żadnych bonusów/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28747
  Liczba postów : 34243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Wto Maj 06 2014, 21:40

Ach, cóż za piękny dzień na grę w Durnia! A jeszcze piękniejszy w związku z tym, iż Grupa Szósta miała tu rozpocząć swoją partię. Tak - w Tęczowym Pokoju. Wszędzie było kolorowo, a tkaniny zmieniały we barwy przy dotyku. Z gramofonu sączyła się cicha muzyka. Na środku ustawiono stolik, przy którym ustawiono pufy, na których jednak możecie usiąść. Obok, na innych stolikach znajdziecie różne przekąski, piwo kremowe oraz puchary z gorącą, niestygnącą herbatą, tak na rozgrzanie!

Zasady gry znajdziecie w tym temacie. Jest to pierwszy etap turnieju. Gramy do momentu, aż zostanie jedna osoba, która przechodzi dalej.
Gracz, który nie zareaguje w ciągu pięciu dni, kiedy jest jego kolej, zostaje zdyskwalifikowany, gra toczy się pomiędzy pozostałymi graczami.


Skład Grupy 6:
Spoiler:
 

Nie zaczynajcie gry, dopóki nie dostaniecie listów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Buenos Aires, Argentyna
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 242
Dodatkowo : rezerwowy pałkarz
  Liczba postów : 257
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8066-m-alva-cabrera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8068-smocza-ospa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8069-alva
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8070-m-alva-cabrera




Gracz






PisanieTemat: Re: Tęczowy pokój   Wto Maj 06 2014, 22:00

Ej, piszmy krótko, żeby szybko poszło

I w końcu doczekała się partyjki eksplodującego durnia - swojej ukochanej gry. Między innymi tego jej brakowało w Hogwarcie i niezwykle się ucieszyła, gdy dowiedziała się, że istnieje możliwość zapisania się tutaj do Klubu Durni. Pewnie w tym przypadku nie da rady już tak kantować, jak wtedy gdy grała z przyjaciółmi, ale modliła się o to, by jej zdolności w tej grze się tutaj sprawdziły i nie ośmieszyła się już na wstępie.
Tęczowy pokój spodobał jej się, choć było tu trochę zbyt żarówiaście. Mimo wszystko przypominał Alvie projekt wymarzonego pokoju, na który jej macocha się nie zgodziła. Może jednak Anglia to nie był taki zły pomysł?
Dziewczyna sięgnęła do swojej talii i wyciągnęła kartę Sprawiedliwość, czekając na pozostałych. Obracała ją w rękach, przyglądając się obrazkowi. Oby nie przegrała, bo niezbyt podobała jej się wizja dostania po rękach.


Sprawiedliwość ~ 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Tęczowy pokój

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 37 z 39Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39  Next

 Similar topics

-
» Tęczowy pokój
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
siodme pietro
-