IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Nad Jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4606
  Liczba postów : 4405
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Nad Jeziorem   Sob Cze 12 2010, 14:10

First topic message reminder :


Nad Jeziorem

W samym centrum błoni rozciąga się ogromne jezioro. Uczniowie często tu przychodzą, szczególnie w gorętsze dni, gdy chłodna woda jest wprost idealnym sposobem by choć odrobinę się ochłodzić. Jest to również idealne miejsce, by przy cichym plusku małych fal obijających się o brzeg, odrobić lekcje, bądź poczytać książkę. Czasem można zaobserwować tu ogromną kałamarnicę, leniwie przebierającą swoimi mackami.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Skąd : Kornwalia
Galeony : 0
  Liczba postów : 205




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 18 2010, 23:15

Przypatrywał się jej badawczo.
Usmiechnal się z ulga.
-Nie, nie bylas.- i dobrze!
Ale...
-Ale wygladasz jakby jakieś niespelnione zauroczenie zranilo Ci serce, poslubiajac inna albo wyjeżdżając do Australii.- osmielil się dodać vardzo cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Cheverny
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 15
  Liczba postów : 308
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1166-amelie-de-cheverny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6416-dama-kameliowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6417-poczta-amelii#180366




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 18 2010, 23:27

-Nie. - skwitowała krótko. Wybacz Emilu, ale o tym już naprawdę nie chciałabym rozmawiać. Nikt nie wyjechał do żadnej Australii, ech. Skąd z taką pewnością wiedział, że nie była zakochana? Przecież nawet ona tego tak naprawdę nie wiedziała. Ale może on znał się lepiej. Dużo więcej przeżył. A raczej - zobaczył. Jego przeżycia szybko doprowadziły go do śmierci, niestety.
-Po prostu chciałabym w pełni móc decydować. - uznała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : Kornwalia
Galeony : 0
  Liczba postów : 205




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 18 2010, 23:34

Rozesmial się z nieskrywanym rozbawieniem.
Coś śmiesznego przyszło mu do głowy.
-Zdradze Ci sekret, Amelio.- szepnal, nachylajac się nad nią konspiracyjnie.
-PRAWDZIWY mężczyzna potrafi decydować tak aby kobieta miała wrażenie ze to ona decyduje. Ani się obejrzysz a będziesz usidlona!- obwiescil,
patrząc jej prosto w oczy.
Ooo, gdyby był żywy on chętnie by ja usidlil!
Szkoda...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Cheverny
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 15
  Liczba postów : 308
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1166-amelie-de-cheverny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6416-dama-kameliowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6417-poczta-amelii#180366




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 18 2010, 23:42

-Słucham niewymownie uważnie. - odszepnęła, zakładając ręce na piersi i z lekkim uśmiechem nachylając się tak, aby słyszeć lepiej. Ohohoho, i tak właśnie zaczyna się mini wojna płci! Wyglądała tak, jakby jego śmiała teoria ją oburzyła. Zadarła nieco nos, uniosła podbródek, ręce zacisnęły się jeszcze mocniej tuż pod biustem i właśnie z takiej perspektywy zaczęła mu się podejrzliwie przyglądać.
-Doprawdy? Nie wydaje mi się, aby poskromienie złośnicy takiej jak ja mogłoby się udać jakiemukolwiek mężczyźnie chodzącemu po tym świecie. - obwieściła dumnie, czyniąc z tego niemal postanowienie. Jeszcze zobaczymy, kto kogo będzie usidlał!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : Kornwalia
Galeony : 0
  Liczba postów : 205




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Wto Paź 19 2010, 07:53

Uniosl brwi, zastanawiając się, czy jego egzystencje należy zalezyc do
chodzenia, czy do fruwania.
Wzruszyl ramionami.
-Moze masz racje...-przyznał bardzo niechętnie, zerkajac nieznacznie w dół.
Ohohoho.
Amelie nieświadomie nachylila się tak, ze mi
doskonały widok!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 29
Galeony : 92
  Liczba postów : 82




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Wto Paź 19 2010, 15:07

Był to jeden z cieplejszych dni w tym miesiącu.
-Emil co ty robisz nad jeziorem? Kąpać się chcesz?
Zaśmiał się.
Usiadł przy drzewie poprawiając włosy które były krótkie. Siedział pod drzewem i zobaczył kamień płaski. Przypomniał sobie że mugole rzucają tym w wodę i kamień skacze. Można spróbować.
Wziął zamach i rzucił a kamień zrobił trzy odbicia od wody i spadł na dno. Nie było to dobre jezioro do kaczek gdyż woda falowała.
Stał jeszcze chwilę i usiadł ponownie pod drzewem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Cheverny
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 15
  Liczba postów : 308
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1166-amelie-de-cheverny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6416-dama-kameliowa
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6417-poczta-amelii#180366




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Wto Paź 19 2010, 16:32

-Pewnie, że mam. I żaden mężczyzna nie powinien kwestionować jej w sposób tak śmiale bezpodstawny. - wyrecytowała, spoglądając nań z "wyższością". Roześmiała się perliście, i..
Och. Zerknęła na mężczyznę. Kto to był? Uniosła brwi.
Nieelegancko wtrącił się w rozmowę!
-To.. Ja może nie będę już Ci zawracać głowy. Miło było.. Ponownie się z Tobą zobaczyć. - chociaż zanim zaczęliśmy rozmawiać miałam w całkiem nieodległych planach oderwanie Ci Twojej już niezbyt żywej głowy. Ale było miło.
Kąpiel, kąpiel, czas na gorącą kąpiel! Nieświadomie dla siebie dopieściła Emila jeszcze na chwilę, kłaniając się mu bardzo nisko na odchodne.
-Au Revoir! - rzuciła, przesyłając mu buziaka. I zaczęła się oddalać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : Kornwalia
Galeony : 0
  Liczba postów : 205




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Wto Paź 19 2010, 19:40

Coco? To jak był martwy to już nie mógł
nad jeziorem przebywać?
To jawna dyskryminacja niezywych!
Zacisnal usta.
-A owszem. Podobnie jak panna de Cheverny, nabralem ochoty na kąpiel.- mruknal.
Cococo
odchodzila?!
Pięknie, sploszono mu ja!
Ale
CYCKI
i
CALUS
wynagrodzily mu cała gorycz.
-Au revoir...- rzucił nieco nieprzytomnie do obojga i znikl.
Znaczy, w niewidzialnej postaci, pognal za Amelie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 33
  Liczba postów : 19




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pią Paź 22 2010, 19:18

Nad jezioro przybył Ryan Tlover... Kiedy uczęszczał tu do szkoły było do jego ulubione miejsce. Przychodził tu zawsze pomyśleć. Uwielbiał siedzieć i gapić się w jezioro. Chociaż dziś pogoda ewidentnie nie sprzyjała tej rozrywce to on i tak tam siedział. Po jakimś czasie zauważył, że ktoś obok niego stoi, był/a to...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 29
Galeony : 92
  Liczba postów : 82




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Sob Paź 23 2010, 16:45

Stał obok faceta młodszego od niego.
-Cze jestem Martin. Tutejszy nauczyciel, od zaklęć.
Wyjął z kieszeni puszkę z napojem energetyzującym. Otworzył ją i upił łyka.
-Ja Ciebie kojarzę jak jeszcze chodziłem do szkoły ty jesteś Ran? Nie Ryan o tak nie?
Spytał ciekawsko.
Wypił szybko napój i wyrzucił puszkę, obok drzewka.
-A ty mnie pamiętasz czy nie za bardzo?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 33
  Liczba postów : 19




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Sob Paź 23 2010, 16:57

Ryan ucieszył się, że ktoś przyszedł gdyż miał ochotę na rozmowę:
- Tak jestem Ryan - uśmiechnął się do faceta stojącego obok niego:
- Sorry, ale kompletnie cię nie kojarzę... - powiedział - Ale wyglądasz mi na Ślizgona - dodał po chwili zastanowienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 29
Galeony : 92
  Liczba postów : 82




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Sob Paź 23 2010, 17:03

-To pamięć mam dobra, eee jestem, a raczej byłem z Gryfindoru.
Kucnął przy chłopaku a raczej facecie, bo już tak mógł go nazywać.
-Hmm zjadłbym sobie jakiegoś batona. Masz coś przy sobie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 33
  Liczba postów : 19




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Sob Paź 23 2010, 17:07

Ryana lekko zdziwiło to pytanie. Po chwili zamyślenia odpowiedział:
- Kurcze, batona nie mam - odpowiedział - mam za to kawałek ciast czekoladowego z mojej cukierni.
Wyciągnął z kieszeni zapakowane ciasto. odpakował je i zapytał:
- Reflektujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 29
Galeony : 92
  Liczba postów : 82




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Sob Paź 23 2010, 17:10

-Wygląda apetycznie ale czym ja t mógłbym zjeść? Palcami ?
Zażartował.
Oparł się o drzewo. Patrząc na wodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 33
  Liczba postów : 19




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Sob Paź 23 2010, 17:14

- No a jak inaczej chcesz zjeść w tych warunkach - zapytał Ryan
- Pamiętaj sprawne palce czasami się przydają - dodał i wybuchną śmiechem:
- Patrz jak to się robi - i wziął kęs
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Nauczyciel
Wiek : 29
Galeony : 92
  Liczba postów : 82




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Sob Paź 23 2010, 17:19

-Hmm no wiesz jak ty jesz to i ja.
Wziął kawałek ciasta.
Zjadł szybko.
-No no dobre chociaż coś bym dodał ale nie wiem co.
Podszedł bliżej jeziora i umył ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Londyn
Galeony : 33
  Liczba postów : 19




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Sob Paź 23 2010, 22:02

- Nie wiem czego brakuje - rzucił Ryan - Tak naprawdę nie znam się na tym...
Kiedy skończył swój kawałek cały się wybrudził. Zresztą to u niego norma. Jednak machnął dwa razy różdżką i był już czysty:
- Mówiłeś, że jesteś nauczycielem zaklęć - stwierdził - Lubisz ten zawód?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 21
  Liczba postów : 14




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 25 2010, 13:47

Serena w pośpiechu opuszczała zamek. Miała dosyć siedzenia w takim miejscu kiedy na zewnątrz jeszcze świeciło jesienne słońce. Co prawda nie grzało już tak mocno, ale sprawiało, że na duszy od razu robiło się lepiej a w kąciku ust pojawiał się delikatny uśmiech. Założyła skórzaną czarną kurtkę i owinęła szalik cienkim czarno-białym szalikiem. Ruszyła w kierunku jeziora. Jak dawno tam nie było, ostatni raz pamiętała jak pływała tam z jakimś chłopakiem, nie znała go i potem zapomniała o nim całkowicie.
Kiedy dotarła do brzegu jeziora ukucnęła i "przesiała" wodę przez swoje palce przebijając dłonią spokojną taflę wody. Lekko falowane włosy podrygiwały lekko kiedy silniejszy wcale nie taki chłodny wiaterek bawił się nimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 25 2010, 13:56

Wyszła, by móc się zaszyć w jakimś kącie i spokojnie pomyśleć. Trzeba jakoś nadrobić zaległy materiał. W tym roku dziewczyna kompletnie olała szkołę. Była może na dwóch lekcjach, a reszty uczyła się sama. Ta piąta klasa źle na nią podziałała - niestety. Gorzej, że teraz nie miała gdzie się uczyć. Cisza była jej potrzebna, ale nigdzie nie mogła jej znaleźć. Październik - nowi uczniowie zwiedzają każdy zakamarek zamku (i błoni). Gorzej być nie mogło.
Wymknęła się w godzinach popołudniowych, kiedy to większość je obiad. Powinna być chociaż chwila spokoju. Zmierzała w stronę jeziora, które kochała. Lubiła tam przychodzić. Od zawsze.
Niestety. I dzisiejszy dzień przeciwstawił się przeciw niej. Z książkami w rękach i torbą na ramieniu, przystanęła. Nad jeziorem kucała Serena. Rośka, nim się odezwała, przysiadała pod jednym z drzew, opierając się o niego i kładąc materiały do nauki obok.
- Cześć Sereno - powiedziała w jej kierunku. Może przyjdzie, może nie... jej wybór. Puchonka nie chciała być nachalna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 21
  Liczba postów : 14




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 25 2010, 14:02

Serena przez pierwszą chwilę nie dostrzegła, że ktokolwiek przyszedł nad jezioro poza nią. Była w swoim świecie, zamyślona i nieobecna, zajęta jednym słowem sobą i swoim odbiciem w spokojnej tafli jeziora.
Dopiero po chwili skojarzyła fakty i spojrzała na puchonkę z szóstego roku.
-Rose, jak miło. Też doszłaś do wniosku, że warto jeszcze trochę pobyć na zewnątrz póki mamy jeszcze ładną pogodę? Nie lubię zamkniętych pomieszczeń jak zamek, czuję jak brakuje mi tam czasami świeżego powietrza- roześmiała się, ale głos miała odrobinę zbyt poważny, więc trochę to ze sobą koligowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 25 2010, 14:13

Czekając na reakcje dziewczyny, zdążyła otworzyć podręcznik transmutacji i przejrzeć powierzchownie notatki pożyczone od znajomej. Miała sporo roboty. Nie dość, ze przepisać, to jeszcze się nauczyć. Nie uśmiechało jej się wcale.
- Myślałam, że będąc tak czymś zaabsorbowana, nie zauważysz mnie - wystawiła język, uśmiechając się po chwili szeroko. - Słońca mogłoby być więcej. Teraz ledwo zza chmur wychodzi. Ważne jednak, ze nie pada. Trzeba wreszcie nadrobić przerabiany materiał - pomachała notatkami. Z torby wyciągnęła dwa opakowania ciastek (jak zawsze. Łakomczuchy maja to we krwi) i jedno rzuciła Gryfonce.
- Smacznego!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 21
  Liczba postów : 14




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 25 2010, 14:18

-cóż, aż taka szara to ty nie jesteś, z otoczeniem też się nie zlewasz, nie sposób było cię nie zauważyć- powiedziała śmiejąc się z blondynki. Spojrzała na jej podręcznik i wykrzywiła usta w grymasie.
-Nie ucz się teraz, tylko psujesz sobie humor. W taką pogodę trzeba zapomnieć o nauce i korzystać z życia- powiedziała, a kiedy dziewczę rzuciło w jej stronę ciastko złapała je zgrabnie wręcz z godnością i płynnością w ruchu i już wkładała je do buzi kiedy nagle ciasto z jej dłonią zatrzymało się w połowie drogi do ust.
-Wiesz Rose ile to kalorii?- zapytała ni z gruchy ni z pietruchy. Kurczę, od kiedy to Serena zajmowała się liczeniem kalorii. Słońce jej chyba zaszkodziło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 25 2010, 14:28

- Patrz, a ja się dziś specjalnie pomalowałam farbami na szaro, by wtopić się w tło! - rzekła, rechocząc. Powstrzymując śmiech, ugryzła ciastko. Było pyyyyszne! Po nim z pewnością zacznie jej się lepiej myśleć. Po chwili całe ciastko zostało zjedzone. Skrzaty naprawdę wiedzą, co dobre!
- Kiedyś muszę to nadrobić, a tylko teraz młodsze roczniki siedzą na objedzie, a nie ganiają po całym zamku. W Pokoju Wspólnym za to moja znajoma spędza czas z chłopakiem. Cóż, nie zamierzam jej przeszkadzać - wzruszyła ramionami.
Zakrztusiła się drugim ciastkiem, które właśnie chciała połknąć. Czy ona oszalała?! Tak straszyć Puchonkę?!
- A kto liczy kalorie? Serena, opanuj się! - rozkazała władczym tonem, który nieco jej nie wyszedł. Rośka i wydawanie poleceń? Nigdy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Wielka Brytania
Galeony : 21
  Liczba postów : 14




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 25 2010, 14:37

-szary? Gdzie? Chyba nagle stałam się daltonistką- powiedziała z ponurą miną, nadal wpatrując się w ciastko niczym sroka w gnat. Zjeść czy nie zjeść?
Jedna część jej "Ja" mówiło, że ma je zjeść, druga część uważała, że to jest zbyt tuczące, zje jedno będzie chciała więcej, a potem się od tego uzależni. W końcu jednak wpakowała ciastko do buzi z takim zapałem jakby to była bomba, która dzięki zjedzeniu jej i połknięciu już nie będzie miała prawa wybuchnąć.
-Masz rację, nie warto odmawiać sobie przyjemności- powiedziała kiwając z powagą głową.
-Ej nie rozkazuj mi, nigdy ci to nie wychodzi, trzeba mieć to coś- pstryknęła palcami pokazując jej język po czym siadając po turecku na trawie, mimo iż wiedziała że potem będzie miała brudne spodnie na tyłku.
-twoja znajoma spędza czas z chłopakiem? Co to za jeden? Chętnie bym go poznała- zamyśliła się nagle. Jeśli byłby naprawdę przystojny nic nie przeszkodziło by jej w tym by się choć odrobinę do niego poprzystawiać. W końcu co w tym było takiego złego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Dolina Godryka
Galeony : -16
  Liczba postów : 974




Gracz






PisanieTemat: Re: Nad Jeziorem   Pon Paź 25 2010, 14:52

- No tuuuuuuu - pozywała palcem na kolejne części ciała. Najpierw nogi, potem biodra, brzuch, plecy, ręce, głowa i... oczy. W sumie oczy miała szare od zawsze, ale to nie znaczyło, że Serena o tym wie. Nie mówiła jednak nic. Wiadome, że by ich nie pomalowała. Bo i jak? Przecież ona nawet owego zaklęcia nie zna!
Smaczne, czyż nie? - przeszło jej przez myśl. I po co się było tak wzbraniać? I tak zjadła, i tak. Przynajmniej poczuła jak pyszne ciastka robią skrzaty.
- Następnym razem poczęstować cię marchewką? - zapytała nieco ironicznie. Rośka mimo wszystko wolała słodycze. Dzień bez czegoś słodkiego, to jak zima bez śniegu.
- Nie musisz przypominać - znowu pokazała język. Coś dziewczyna była za wesoła ostatnio. Coś się stało, na pewno.
- A jakiś taki brunet. Rok starszy - Puchon. Nic wielkiego. Nawet go nie znam. Kiedyś był przyjacielem Clarise. Jak widać - powstało z tego coś większego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Nad Jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 37 z 40Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next

 Similar topics

-
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Chatka nad jeziorem
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Nad Jeziorem
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-