IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Mniejsza sala Klubu Pojedynków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Bośnia i Hercegowina
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 319
  Liczba postów : 251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8082-xavier-yuri-zoellis#225133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8085-pamiec-to-przeklenstwo#225137
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8083-pamietam-kazdy-list#225135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8149-xavier-yuri-zoellis




Gracz






PisanieTemat: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Sob Kwi 26 2014, 14:39

First topic message reminder :


Mniejsza sala pojedynków

To sala, która posiada wysuwany podest do pojedynków. Tu członkowie Klubu mogą przychodzić, by poćwiczyć pewne zaklęcia, albo zmierzyć się ze swoimi lękami w postaci bogina. Marco Ramirez przebywa tu dość często przygotowując nowe ćwiczenia dla swoich podopiecznych.

Czasem ta sala jest też wykorzystywana do zaległych pojedynków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Nie Maj 22 2016, 21:26

Nie była co do tego pewna. To, że udało jej się otrzymać wynik wybitny, nie oznacza, że od razu da radę rzucić takie trudne zaklęcie. Lilith przełknęła ślinę i spojrzała na swoją różdżkę z lekką paniką. Ma kogoś skrzywdzić? Tak po prostu? Czuła jak żołądek wywraca jej się na drugą stronę, a ręka drży. Dobrze wiedziała, że nauczyciel się obroni, jednak. Miała ochotę odmówić wykonania tego zadania… ale po to były te lekcje by się czegoś nauczyć.
Stanęła przed profesorem. Nie była w stanie powstrzymać ciała, które drżało ze strachu i niepewności. Oczywiste było więc, że zaklęcie nie uda się. Nie sądziła jednak, że nie będzie w stanie się nawet obronić. Widocznie ten strach był tak silny i przeszywający, że zabrał jej możliwość logicznego myślenia. Po całkowitym oblaniu zadania schowała się gdzieś w kącie, ze łzami w oczach, gdzie nikt nie będzie jej widzieć. Wciąż drżała, a na jej twarzy pojawił się niepewny uśmiech.
Nie sądziłam, że wciąż boję się tego tak przeraźliwie – pomyślała i przegryzła dolną wargę chcąc uspokoić nerwy.

Kostki: 4, 6 ;<
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1322
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11413-oriane-l-carstairs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11416-shadow#306304
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Nie Maj 22 2016, 22:36

Nie spodziewała się takiego wyniku z testu. Poważnie nędzny? To chyba była jakaś kpina! Przecież uważała na każdych zaklęciach! Miała wszystko w jednym palcu i taki wynik? Profesor zdecydowanie musiał się pomylić. Zła na samą siebie, jak i wszystko dookoła rzucała błyskawicami z oczu. Jeszcze ona mu pokaże jaki to ten nędzny jest. Przynajmniej miała okazję aby poprzeć swoje słowa. Profesor zasugerował im całkiem dobrą formę ćwiczeń. A mianowicie mieli ćwiczyć na nim. Uśmiechając się chytrze oparła głowę na dłoni słuchając jego dalszych słów. Podzielenie na grupy było logicznym rozwiązaniem i mogło wiele ułatwić. Tym bardziej, że z pewnością wiele osób polegnie podczas tego zadania.
Gdy przyszła jej kolej na rzucenie zaklęcia podniosła się leniwie i pewnym krokiem podeszła do profesora. Uśmiechając się słodziutko przygotowała się do ataku. Diminuendo. Wiedziała, że atak zadziała. Zawsze działał. Była to jedna z nielicznych form walki o którą nie musiała się martwić. Oczywiście, Profesor się obronił, jednak nadal nie chciała dać mu satysfakcji. I może ta upartość jak i dekoncentracja doprowadziły do jej zwycięstwa. Jej zaklecie obronne udało się znakomicie. Może jednak nie była taka okropna z tego przedmiotu.

wynik: 1, 4 - minus 1pkt za nędzny więc z 4 na 3


Ostatnio zmieniony przez Oriane L. Carstairs dnia Pon Maj 23 2016, 20:52, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5090
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Nie Maj 22 2016, 22:38

- Delikatność wyszła z mody. - stwierdził, ucieszony trochę z tego, że najpewniej wystraszył ją tym posunięciem, skoro nerwowo drgnęła. Przebiegu testu lepiej ponownie nie przytaczać, ale Rasheed nie miał nic przeciwko przepisywaniu od niego. W zasadzie, to gdyby wiedział, że Ślizgonka pokusi się na odpisanie od niego to może bardziej by się przyłożył? W każdym razie, kiedy Ramirez przeszedł  do praktycznej części lekcji, Sharker bez słowa dołączył do grupy lepszych, ciesząc się w duchu, że nie będzie musiał uczyć się tak idiotycznego zaklęcia jak to, jakim musieli zajmować się amatorzy okropnych i nędznych. Zaklęcie Aquasudo było mu stosunkowo obce, ale sam efekt bardzo mu się podobał, pewnie do czasu, ale mniejsza. W każdym razie, możliwość wyczarowania iluzji topienia się była wyjątkowo szpanerska i chłopak nie mógłby sobie odpuścić możliwości nauczenia się o tym czarze czegoś więcej. Poprawnie rzucił zaklęcie na profesora, gdyż obserwował go uważnie, kiedy ten zrobił z Thomasa królika doświadczalnego. Ramirez zablokował czar bez większych trudności, ale nie można było tego samego powiedzieć o prefekcie. Jakoś tak znowu się rozkojarzył i przez sekundę czy dwie, miał wrażenie, że zaraz się udusi. Ugh, to rzeczywiście nie było zbyt przyjemne. Spojrzał na Marco w taki sposób, jakby ten był jakimś sadystą i odruchowo pogłaskał się po szyi, mając wrażenie, że wciąż zaciska się na niej niewidzialna pętla.

3 i 2

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Nie Maj 22 2016, 23:53

Gdy został wybrany przez nauczyciela na partnera do pojedynku wiedział że nie skończy się to dla niego dobrze. Znając jego szczęście pewnie zepsuje wszystko koncertowo. I tak jak sądził tak się stało. Dwa razy rzucił zaklęcie. Raz został zmniejszony, raz został wyśmiany przez profesora. Nie ma co bilans tego dnia jest piękny. Po tym niesamowicie emocjonującym pojedynku wkurzony Thomas wyszedł od razu z sali. Nie czekał nawet na to co powie Profesor. Zresztą co on mógł powiedzieć skoro Chłopak tak koncertowo wszystko zepsuł ? Trzasnął drzwiami zostawiając w sali swoje rzeczy i Nicol.


Kostki 4;6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Húsavík, Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 75
  Liczba postów : 105
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12583-yventhis-euphoria-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12613-graj-w-czerwone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12615-islandzka-sowka-ivy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12639-yventhis-heikkonen




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon Maj 23 2016, 00:01

Ivy zupełnie pogubiła się w przebiegu zajęć. W sali było zdecydowanie za dużo ludzi, więc kiedy profesor Ramirez sprawdzał ich testy, usunęła się gdzieś na bok, nie chcąc przeszkadzać Devenowi i Holly, zwłaszcza, że Ci nie wydawali się być jakoś bardzo zainteresowani kontaktami z nią. Było jej przykro, ale tylko przez chwilę. Zaraz to uczucie zostało wyparte przez złość, kiedy okazało się, że nie zasługiwała na więcej i Ramirez wlepił jej ocenę nędzny. Jak to się stało, że zaczynała lubić go coraz mniej? Zaklęcie, jakie zlecił im do nauki również wcale do niej nie przemawiało. Na co przyda jej się kurczenie obiektu? Musiałaby być chyba naprawdę ogromną fanką robienia dowcipów, aby ujrzeć w tym jakikolwiek sens i teraz była już po prostu sfrustrowana. Kiedy inni próbowali podtopić profesora, Ivy szybko spróbowała poradzić sobie z czarami, ale że nie wiem jak jej wyszło, bo nie rozumiem kostek to podeszła zaraz do @Lilith Nox, siedzącej gdzieś w kącie. Może i Ivy przeoczyłaby jej obecność, gdyby nie to, ze sama szlajała się gdzieś przy ścianach.
- Hej - zaczęła miękko, chcąc zwrócić na siebie jej uwagę. Dotknęła delikatnie i nienachalnie jej ramienia. - Wszystko w porządku?
Zapytała, chociaż przecież widziała, że nic nie jest w porządku. Łzy w oczach nie biorą się znikąd.

Kostki: 2 i 6, ale miałam nędzny w poprzednim etapie czyli, że mam nieparzyste i zaklęcia się udają? Czy to tak nie działa?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 16
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1008
  Liczba postów : 845
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12490-ettie#336602
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12491-poczta-ettie#336603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon Maj 23 2016, 02:41

Beznadziejnie znosiła porażki. Żałowała, że nie ma dość odwagi, żeby wyjść z klasy. W jej przekonaniu Diminuendo nie było nawet ofensywnym zaklęciem. Mogłaby bez końca wymieniać korzyści płynące ze zmniejszenia. Popatrzyła kto jeszcze trafił do słabszej grupy. Super, Demantur. Czy mogła stoczyć się niżej? Odetchnęła z ulgą widząc, że jest tam parę przyzwoitych osób – widocznie nie tylko ona miała dziś pecha, chociaż na dłuższą metę wcale jej to nie pocieszało. Wkurzona na cały świat miotnęła zaklęciem w nauczyciela. Wyszło bezbłędnie (no raczej, to tylko głupie Diminuendo), ale ten oczywiście się obronił, więc nic nie wyszło z jej vendetty. Podenerwowanie jest bardzo pomocne przy rzucaniu klątw, ale najwidoczniej nie przy obronie. Praktycznie przeoczyła moment, w którym Ramirez rzucił na nią zaklęcie. Może i twierdziła, że zmniejszenie ma mnóstwo plusów, nie zmieniało to jednak faktu, że była wściekła. Po dziurki w nosie miała dzisiejszego dnia i chciała jak najszybciej skończyć zajęcia. I pomyśleć, że się na nie tak śpieszyła...

Kostki: 1, 5-1=4 (nie wiem od ilu kostek odjąć punkt, wiec dziabnę z jednej, bo mi się bardziej opłaca ;p)


Ostatnio zmieniony przez Harriette Wykeham dnia Pon Maj 23 2016, 23:21, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 17
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 229
  Liczba postów : 1077
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12138-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12140-lilith-nox
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12139-lilith-i-jej-bianeczka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12141-lilith-nox




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon Maj 23 2016, 09:11

Najgorsze co może być, kiedy w chwili słabości, ktoś zwróci na ciebie uwagę. Jednak dla gryffonki nie było to najgorsze na świecie. Kiedy usłyszała czyjś głos podniosła oczy i wlepiła w je Ivy. Kiedy ta ją dotknęła, buzia jej troszeczkę się rozjaśniła. Jak to jest? Kiedy drugi człowiek, choćby nieświadomie, da Ci trochę ciepła, od razu czujesz się raźniej na duszy.
- Ja… przepraszam – wyszeptała widocznie zakłopotana. Przyzwyczajona do tego, że chowa emocje głęboko w sobie i nie dzieli się z nimi miała ochotę po prostu zacząć żartować i udawać. Jednakże… przecież miała się zmienić, otworzyć na ludzi. Przestać żyć przeszłością – po prostu nie radzę sobie zbyt dobrze w momencie kiedy mam kogoś zranić – zaśmiała się zakłopotana. To było trudne, powiedzieć to głośno. Jeden ze swoich lęków, którego nie jest w stanie pokonać – nawet jeżeli wiem, że druga osoba da radę się obronić… po prostu trochę to dla mnie trudne – trochę?! Kobieto ty się cała trzęsiesz mimo iż na twarzy widnieje uśmiech!
Dziewczyna wzięła głęboki oddech i zrobiła coś, czego na pewno panna Heikkonen się nie spodziewała. Otwartymi dłoniami uderzyła się w policzki. Wydobyła z siebie jęk bólu, ale gdy otworzyła oczy… całe jej ciało się uspokoiło, a ona tym jednym ruchem wyrzuciła z siebie cały stres.
- Dziękuję… – jej buzinka wykrzywiła się w zamyśleniu. Nie do końca kojarzyła kim jest dziewczyna. Zwłaszcza, że jej nie było miesiąc ponad w szkole. Nie wiem kiedy Ivy przeniosła się do hoga, jednakże musiały się dziewczyny najwidoczniej minąć.
- Lilith jestem! – powiedziała z szerokim uśmiechem. Chciała jak najszybciej zapomnieć o tym strasznym uczuciu, które nie chciało jej dać spokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : California i Alaska
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 464
  Liczba postów : 439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11628-cyrus-milos-lynford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11637-troche-sporo-spie-ale-i-tak-chce-miec-ziomkow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11636-lisciki-i-inne-duperelki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11638-cyrus-milos-lynford




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon Maj 23 2016, 13:07

Pojawienie się Winony w klasie na pewno nie poprawiło moich wyników na tej lekcji. Wiedziałem, że prędzej czy później, będę musiał ją widywać na korytarzach, ale przyznaję, wolałbym abyśmy się jakimś cudem nieustannie mijali. Widząc ją w pomieszczeniu, rzuciłem na nią tylko jednym, nieprzychylnym spojrzeniem (po prostu zauważyłem, że ktoś wchodzi, a okazała się to być ona, nie szukałbym jej wzrokiem) więcej w jej stronę się nie odwracając. Jej jasne wyrażenie się w sprawie naszej relacji poniekąd dało mi pewną świadomość, że bardzo pilnie powinienem się zająć towarzystwem osób innych. Mocno wykreślając Hensley ze swojej świadomości. Może to było dobre? Jakby nie patrzeć, wiedziałem, że się od niej uwalniam. Pewnie zerwanie przyjaźni, było konieczne.
Być może za dużo jeszcze o tym myślałem, bowiem rzucenie zaklęcia totalnie mi nie wyszło. Coś sknociłem z ruchem różdżki, pewnie zbyt usilnie myśląc o tym, jak ja w tej chwili nie znoszę tej teksańskiej dziewuchy. Ale później już elegancko wziąłem się w garść i gdy przyszło do obrony przed atakiem Ramireza, wszystko wyszło pięknie.

kostki 2, 3

/edit - to ja mogę zmienić za Nędzny? Tak, żeby było 2x poprawne? to zmieniam, jak moge 2 na 1 i mam udane rzucanie uroku? XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Hamilton, Kanada
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 2719
Dodatkowo : szukający, kapitan
  Liczba postów : 772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6697-deven-quayle#189490
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6699-relacje-indianskie-i-te-zupelnie-nie#189531
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6700-pocztowki-z-innej-epoki#189533
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7227-deven-quayle




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon Maj 23 2016, 13:59

Deven w ogóle nie przypuszczał, że Winnie się pojawi na lekcji, dlatego nie trzymał jej miejsca, chociaż teraz, widząc, że jednak przyszła, poczuł się odrobinę winny. Mimo to nie miał zamiaru porzucać Holly i gnać do swojej dziewczyny, bo jednak to byłaby pewna przesada. Dlatego kiedy pomachała mu na powitanie, wesoło odmachał, posyłając jej uśmiech tak ciepły i pieszczotliwy, że powinna czuć się spokojna. Odkąd przekroczyli bariery fizyczności, Quayle wyraźnie czuł się pewniej i otworzył się na Wins, przynajmniej jak na swoje standardy. Z jednej strony trochę było mu przykro, że nie będą siedzieli razem, ale z drugiej tak dawno nie widział Holly... Martwił się o nią i zdawał sobie sprawę, że gdyby siedzieli we troje, trudno by mu było na spokojnie porozmawiać. Winnie miała to do siebie, że potrafiła zdominować całą rozmowę, co w tym przypadku byłoby niewskazane.
Nędzny... no cóż, nie był to szczyt jego marzeń, ale nie mógł się spodziewać niczego więcej, był zbyt rozkojarzony. Dlatego jakoś zniósł fakt, że dostał kiepską ocenę i miał rzucać Diminuendo. Które swoją drogą wyszło mu bardzo dobrze! Ramirez co prawda się obronił, ale Deven był mile zaskoczony... i to chyba go zgubiło, bo nie udała mu się defensywa, przez co na chwilę został zmniejszony. Idiotyczne uczucie. Szybko wrócił do swoich zwykłych rozmiarów, ale miał zdecydowanie kwaśną minę.

1 i 3 (ale miał nędzny, więc chyba 1 i 2?)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1721
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1057
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon Maj 23 2016, 19:27

Nauczyciel nie wydawał się zbyt zadowolony z wyników klasy, bo jednak przeważająca większość dostała Nędzny... Nie dziwiła się, że nie chciał ryzykować, w końcu ktoś, kto nie ma pojęcia o opcm mógłby spartaczyć zaklęcie. Sama zebrała się w sobie, miała nadzieję, że w praktyce pójdzie jej lepiej. W końcu czar nie był jakiś mocno zaawansowany. Powtórzyła sobie formułkę parę razy pod nosem. Z czystej ciekawości przyjrzała się drugiemu zaklęciu, któremu poddano jakiegoś Ślizgona. Biedak, nie wyglądało na przyjemne.
Z lekkim zaskoczeniem, ale i dumą spostrzegła, że udało jej się poprawnie zaatakować profesora. Tak się tym zwycięstwem przejęła, że aż zapomniała skupić się na obronie. Poczuła, jak uderza w nią zaklęcie i nagle ogarnęło ją dziwaczne uczucie. Jakby coś ją skręciło w żołądku. Nagle świat błyskawicznie się powiększył, a Naeris lekko przerażona zorientowała się, że została pomniejszona. Na szczęście nie trwało to długo i mogła powrócić do swojej formy.
- To było dziwne. - powiedziała do Kady, nadal czując lekkie zawroty głowy. Obserwowała teraz przyjaciółkę, chcąc się przekonać, jak jej pójdzie.

KOSTKI: 1,3, ale mam odjąć 1 pkt za Nędzny, nie wiem czy od obu czy od jednej, ale wolę odjąć sobie od jednej Ing face Więc 3 na 2 zamieniam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 27
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12605-edmund-cormac#340723
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12609-relacje-edka#340738
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12608-azmond
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12610-edmund-cormac#340742




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon Maj 23 2016, 20:11

Edmund poczuł się urażony wypowiedzią profesora. Zlał tylko i wyłącznie dlatego, że zabrano mu kartkę sprzed nosa zanim cokolwiek napisał przy piątym pytaniu. Ciśnienie krwi podskoczyło dość gwałtownie, na twarzy pojawił się rumień złości a pięści niekontrolowanie się zacisnęły. Nie pozwoli sobie wmawiać, że jest "nie na poziomie". Rzucenie się na Ramireza było bardzo złym pomysłem, docierało to nawet to wzburzonego gryfona. Pozostało ukazanie swoich umiejętności praktycznych, które były tak samo ważne jak teoria. Kiedy nadeszła jego pora stanął przed nauczycielem. Ze złośliwym uśmieszkiem rzucił Diminuendo. Wiedział, że profesor się obroni, jednak samo poprawne wykonanie zaklęcia powinno wystarczyć. Dodatkowo podniosło to Cormaca na duchu, dzięki czemu obrona również mu wyszła. Na koniec nieco zbyt teatralnie się ukłonił i wrócił na swoje miejsce.


Kostki:2(1 dzięki Nędzny Ing face),1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Paryż
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 799
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 919
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6354-raphael-theodore-de-nevers#178291
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6355-ekscentryk-i-marzyciel#178298
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6356-ludzie-listy-pisza#178305
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7207-raphael-theodore-de-nevers#204480




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon Maj 23 2016, 20:26

Raphael wpatrywał się bez zaskoczenia w swoją kartkę. Nędzny. No cóż, nie spodziewał się niczego więcej, mimo że ostatnio wyraźnie się podciągnął z Zaklęć i właściwie wielu innych przedmiotów. Obecność Sereny w jego życiu zmieniała go tak bardzo, że większość nauczycieli nie mogła się nadziwić - od tylu lat próbowali namówić go, żeby postarał się trochę bardziej, bo przecież inteligentny z niego chłopak i zdolny czarodziej, i kiedy po w końcu większość dała spokój - bum! Raphael bierze się do nauki, uczęszcza na większość zajęć i w ogóle zachowuje się jak pilny student. Oczywiście nadal się spóźniał, gubił notatki, zapominał o pracach domowych i testach, ale widać było, że naprawdę się przykłada i stara się uważać na zajęciach. Nie pisał już na brzegach pergaminów fragmentów swoich opowiadań i coraz rzadziej przysypiał. Jakby świadomość, że naprawdę jest dorosły i że pewnego dnia razem z Sereną stworzą własny dom, którym będą musieli się opiekować, zmotywowała go do pracy nad sobą.
Zaklęcie Diminuendo nie było specjalnie trudne i Raphaelowi udało się bardzo zgrabnie rzucić je na Ramireza, który pokiwał głową. Niestety, w drugą stronę było gorzej i Raphael zaklął po francusku, kiedy nauczyciel nagle go pomniejszył. Trudno było de Neversa czymś wytrącić z równowagi, ale poczuł się wyjątkowo niekomfortowo.

3 i 4 (nie wiem, jak tu odejmować, żeby było fair, nauczycielu, zrób to za mnie, bo nie ogarniam zasad)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon Maj 23 2016, 22:14

Shenae była zaskoczona, że profesor Ramirez pozwolił im używać tak poważnego zaklęcia, jakim było Aquasudo. Użyte przez nieodpowiednią osobę mogło doprowadzić do naprawdę poważnym komplikacji, na które sam Ramirez mógł mieć niewielki wpływ. W dodatku nawet studenci mieli z tym zaklęciem problem, nie wspominając o dzieciakach, takich jak @Lilith Nox, która nie powinna go znać. Akuratnie ta gryfonka była jedną z nielicznych osób, kojarzonych przez Shenae z niższych roczników, więc posłała jej sceptyczne spojrzenie, chwilę potem wzdychając z rezygnacją. W sumie co ja obchodzilo czy jeden z drugim uczniem się potopią? Asekuracyjnie zerknęła tylko na Rasheeda, kontrolując poziom rywalizacji, ale okazywało się, że chłopak nie przystępował do trudniejszego z zaklęć. Świetnie, znaj swoje miejsce @Rasheed Sharker – pomyślała She, zanim sama obroniła się przed zaklęciem Ramireza i poprawnie użyła tego samego czaru na nauczycielu, zyskując uznanie Marco. Jednak czytanie Teorii magii przed zajęciami się opłaciło.

1, 6 przerzucone na 5 za Wybitny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : VII
Wiek : 20
Skąd : Virginia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 250
Dodatkowo : oklumencja
  Liczba postów : 288
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12357-madelaine-lana-ainsworth#329519
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12361-holy-moly#329672
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12360-dolly#329671
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12362-hollywood-ainsworth#329673




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon Maj 23 2016, 22:49

@Ivy E. Heikkonen szybko opuściła ich towarzystwo, dlatego Holly spojrzała za nią. Wewnętrznie była trochę zmartwiona tym odejściem dziewczyny. Nie zdążyła się nawet pożegnać. Jedynie wyciągnęła rękę w jej kierunku, uchylając wargi. Mimo, ze Ivy już odeszła, Holly rzuciła za nią:
Bardzo miło mi było Cię poznać — ale Ivy była już daleko i jej nie słyszała. Holly uśmiechnęła się tylko intuicyjnie. Dopiero teraz jej wzrok wrócił do Devena, ale zamiast skoncentrować się na nim, zza jego pleców ujrzała Winnie. @Winnie Hensley co prawda machała do Devena, ale Holly jej odmachała, uśmiechając się smutno-radośnie w jej kierunku.
Yhhmmmhhm  —pokręciła przecząco głową, przykładając dłonie do policzków Devena i klepnęła je pokrzepiająco — nic się nie stało. Rozumiem przecież. Każdy ma swoje priorytety  — i pchnęła go lekko w ramię — Wszystko jest w swoim porządku — zapewniła go, nie potrafiła kłamać akurat Devenowi, dlatego nie dodawała jaki to był porządek. Siadła sobie po turecku, nie podnosząc się z ziemi.
Idź już sobie — poprosiła, ale wydawała się przy tym tak bardzo nie wredna. Tylko patrzyła na niego z pełną nadzieją, mając w głowie Winnie. Winnie zawsze powinna być dla Devena na pierwszym miejscu i Holly nawet gdyby chciała z kimś porozmawiać, nie chciałaby zabierać czasu  który powinien spędzić z osobami sobie bliższymi.
Dalej, ginąc gdzies w swoich wyobrażeniach, w tym, że wydawało jej się, że Deven lepie pasował obok Winnie, niż siedząc tutaj, zgubiła się w swoich myślach, wpadła w nie tak głęboko, że kiedy kazano im wypróbować zaklęcia, czuła się tak malutka, że i efkt zaklęcia zupełnie niczzego nie mógł zmienić.

6 i 6 i nie mam najmniejszego pojęcia co z tym zrobić, jak miałam Nędzny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto Maj 24 2016, 02:16

Lekcje mijały tak szybko, że nie miała nawet chwili, żeby z kimś porozmawiać. Machinalnie wypełnia polecenia profesorów, tylko po to, żeby zdobyć punkty dla domu, a także zdobyć nowe umiejętności. Nie chciała wychodzić z niczym, nie pokrywałoby to się z jej celami, a także zaprzeczało jej wewnętrznej potrzebie ciągłego dokształcania się.
Wprawdzie sprawdzian napisała całkowicie nieprzygotowana – na następne zajęcia, nieważne z czego będą, powinna przeczytać chociaż parę stron z podręcznika albo notatki z ostatnich zajęć; o ile jakiekolwiek by miała – ale mężczyzna wystawił jej AŻ zadowalający. Nie wiedziała, jak tego dokonała, ale nie mogła sobie nie pogratulować.
Trochę bała się tego trudniejszego zaklęcia. Nie wydawało się przyjemne i o ile nie przejmowała się profesorem – gdyby się nie obronił, to nie nadawałby się na to miejsce – a sobą. W końcu wcale nie musiała poprawnie rzucić prostego zaklęcia ochronnego. Najpierw jednak skupiła się na celowaniu w profesora – to o wiele przyjemniejsze zajęcie. Chociaż zaklęcia nie znała, nie musiała za długo medytować nad tym, jak powinna machnąć ręką i jak zaakcentować, żeby się udało. Profesor się obronił, to było do przewidzenia, ale Candy czuła, że wszystko poszła idealnie.
Za długo jednak zachwycała się działaniem nowo poznanego zaklęcia. Nie zdążyła się obronić i zimne dreszcze przeszły po jej ciele. Nie mogła powstrzymać odruchu wymiotnego, ale na szczęście wypluwała jedynie wodę. Okropne uczucie. Czuła się słabo, jakby naprawdę topiła się i teraz odczuwała tego skutki.
Może i się nie obroniła, ale zaklęcie poznała!

3 i 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Nowy Jork
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1070
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12210-caroline-carrier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12220-caroline#326545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12221-sowa-caroline#326546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12222-caroline-carrier#326548




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto Maj 24 2016, 11:05

Odechciało jej się robić cokolwiek zanim w ogóle zaczęła. Odpowiedź Cyrusa na jej pytanie była bardziej wymijająca niż dziewczyna sama zdołałaby wymyślić. Miała wrażenie, że on ostatnio przez cały czas żyje we własnym świecie więc postanowiła dać mu spokój i zająć się lekcją. Ta kartkówka była jej trochę nie w smak ale nie marudziła. Coś tam wiedziała jak zawsze więc napisała większość wymaganych odpowiedzi. Domyślała się, że poszło jej całkiem przeciętnie dlatego profesor ani się nie czepiał ani jej nie chwalił. I w sumie dobrze, że została na neutralnym gruncie. Po kartkówce okazało się, że będzie używać zaklęcia, którego ostatnio prof. Nicoline użyła aby ją trochę podtopić. Nie podobało jej się ale samo zaklęcie jej zdaniem jest przydatne więc dobrze, że trafiła do tej grupy. I tak właściwie nie wiedziała co poszło nie tak. Nie udało jej się uniknąć ataku ze strony profesora i znowu była w tej cholernej kuli topiąc się. Tym razem jednak nie panikowała tak jak poprzednio. Kiedy udało jej się wyswobodzić próbowała zaatakować ale to było kompletną klapą. Gdy już przełknęła swoją porażkę powędrowała wzrokiem do Cyrusa, któremu w ogóle dziś nie szło.
-Jesteś jakiś rozkojarzony, co jest?

Kostki kartkówka: 6 + 3 + 4 +5 + 2 = 20 czyli Zadowalający
Kostki Aquasudo: 6 i 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Perth, Australia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 46
  Liczba postów : 83
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12596-jolene-lancaster
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12597-dolacz-do-mojej-druzyny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12598-sowa-jole#340343
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12599-jolene-lancaster#340344




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto Maj 24 2016, 11:38

- Poważnie? Delikatność już wyszła z mody? - Westchnęła teatralnie. - Najwidoczniej nie jestem na bieżąco. - Złapała za kosmyk włosów, który uwolnił się jej z za ucha i schowała go tam z powrotem, po czym wróciła do pracy. Tak, tak trzeba było skupić się na lekcji. Zwłaszcza, jeśli mieliśmy do czynienia z zaklęciami, a może raczej zaklęciem takim, jak Aquasudo. Kto by chciał zostać topielcem. No, na pewno nikt.
Zaklęcie jej wyszło od razu za pierwszym razem. Natomiast obrona już beznadziejnie. Powiedzmy sobie szczerze, zawsze coś jej się chrzaniło na tego typu lekcjach i zresztą miała wrażenie, że nauczyciele coraz bardziej zmieniają się w sadystów.

Kostki: 5, 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1486
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1356
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto Maj 24 2016, 11:44

kostki: 2 i 6

Katherine kartkówka poszła śpiewająco. W końcu to ona była orłem więc mogła sobie tylko pogratulować wygranej i być w tej lepszej grupie, która mogła ćwiczyć trudniejsze zaklęcia. Mina jej jednak skwaśniała, gdy dowiedziała się, że będą po kolei trenować z tym młodym przystojnym profesorem, a nie z kimś z zajęć bo już miała wielką nadzieje na zrobienie komuś krzywdy. Wszystko jej było jedno jakiej, ale ważne było to, że tamta osoba by ładnie oberwała, a może całkowicie by ją udusiła? Nie, to raczej niemożliwe. Za zabicie można pójść przecież siedzieć. Stanęła więc na przeciw profesora z dumną miną.
-Aquasudo- rzuciła płynnie i sprawnie, ruch różdżką wykonany perfekcyjnie, nawet co do tego nie było zastrzeżeń. Potem jednak pojawiły się schody bo nie udało jej się obronić ataku ze strony profesora. Cóż, nie każdy jest idealny. Podziękowała grzecznie za cenną naukę. Wróciła i usiadła na swoim miejscu czekając na dalszy przebieg zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 438
  Liczba postów : 404
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12513-saga-demantur?nid=4#337640
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12526-saga-o-ludziach-magii
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12543-poczta-sagi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12535-saga-demantur




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto Maj 24 2016, 16:54

Zaklęcie zmniejszające?! Poważnie? Zacisnęła szczęki zła na siebie, że nie znalazła się w lepszej grupie. Aquasudo było o wiele ciekawsze. Wypuściła głośno powietrze kiedy nadeszła jej kolej. Miała zamiar pokazać, że to słabe zaklęcie nie jest na jej poziomie i, że stać ją na o wiele więcej.
Powoli ruszyła w stronę nauczyciela bawiąc się różdżką. Jak jej to nie wyjdzie to chyba zapadnie się pod ziemię. Rzuciła Diminuendo, a kiedy nauczyciel się obronił, uniosła lekko kąciki ust. Wyszło świetnie! Obrona też wyszła bez zarzutu. Ukłoniła się jak każe stary obyczaj pojedynków i odeszła na bok. Z satysfakcją patrzyła jak innym się nie udaje, a przez innych mam na myśli Hat. Tak, dopiero kiedy Gryfonce nie udała się obrona, Saga poczuła się dowartościowana.


Kostki: 5, 4 (-1 za Nędzny, czyli jestem super Ing face)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 56
  Liczba postów : 62
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12676-margo-temples#342663
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12681-relacje-margo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12682-sowa-margo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12683-margo-temples




Moderator






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto Maj 24 2016, 18:24

Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że ktoś do mnie podejdzie. Wydawało mi się raczej, że nikt mnie szczególnie nie zauważył. Taki był przynajmniej plan. Ale jak się okazało, nie byłam taka niewidoczna i chwilę przed kartkówką podeszła do mnie @Cándida Feliciana Miramon. Przywitałam się z dziewczyną, posyłając jej uśmiech. Chwilę po niej przyszła też @Winnie Hensley, z którą również się przywitałam. Dziewczyny usiadły po dwóch stronach mojej osoby i zabrały się do pisania.
- Chyba poszło ok - odpowiedziała na pytanie Candy, kiedy już skończyły pisać.
Rzeczywiście poszło mi ok, bo dostałam ocenę Zadowalającą. Przyszła pora na następną część lekcji, czyli pojedynek. Ucieszyłam się, że nie musimy się parować i możemy rzucić zaklęciem w profesora. Kiedy przyszła moja kolej, ustawiłam się na przeciw Ramireza.
- Aquasudo - wymówiłam zaklęcie, które wyszło mi całkiem nieźle. Oczywiście profesor skutecznie się przed nim obronił, ale samo zaklęcie mi się udało. Gorzej, kiedy musiałam się obronić. Coś poszło nie tak i wylądowałam na ziemi, dostając zaklęciem profesora. Ciekawe, jaki będzie to miało wpływ na moją ocenę. Pozostało mi przyglądać się poczynaniom pozostałych.

kostki: 3 i 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1076
  Liczba postów : 767
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12435-mikkel-carlsson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12436-gwardia-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12439-uggla-mikkela
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12438-mikkel-axel-carlsson




Moderator






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Sro Maj 25 2016, 09:47

Mikkelowi zimno nie sprawiało problemu. Fakt, że urodził się w Szwecji, dawał mu jakby wrodzoną odporność na niskie temperatury. A skoro dziewczyna była z Syberii to rzeczywiście musiało z nią być podobnie. Uprzedzenia w Hogwarcie faktycznie były dość charakterystyczne. Co drugi Ślizgon miał problem z mugolakami, każdy Amerykanin był niechętnie nastawiony do Anglików, a każdy Anglik do Amerykanów, nikt nie przepadał za Puchonami, a Puchoni nie wyglądali, jakby mieli z tym jakiś problem. Ślizgoni właściwie z reguły to nie lubili nikogo. A też studenci z wyższością spoglądali na uczniów. Taki poróżnień było zbyt dużo, żeby można było je wszystkie wymienić. Nie było to zbyt dobre dla szkoły. Mimo że mówi się, że Hogwart jest taki tolerancyjny, to jednak stereotypy występowały tu na porządku dziennym i nikt nie zdawał się tego kontrolować.
Kath trochę popsuła jego humor. Jej komentarz był idealnym potwierdzeniem wszelkich uprzedzeń do Ślizgonów. Nic dziwnego, że ich unikano, skoro myśleli, że będą negatywnie nastawieni do każdej osoby, która ma mniej niż 100% czarodziejskiej krwi w sobie.
- Staram się nie ograniczać - odpowiedział Zilyi. Bo faktycznie jego znajomych ciężko by wrzucić do jednego worka. Każdy zdawał się być z innego świata. Chociaż może to tylko Leila nie wpisywała się w jego tradycyjny wzór. Była jakby wyjątkiem. Może dlatego, że Mikkel właśnie miał słabość do osób z problemami psychicznymi. I często znajdywał sobie takich znajomych. Może dzięki temu czuł, że jest jeszcze ważniejszy? Miał raczej dużo pewności siebie, dlatego otaczanie się takimi osobami nie miało na celu jej podwyższenia. Nie wiadomo, jaki był tego powód.
- Nie przejmuj się nią - rzucił tylko do Leili, która poczuła się chyba urażona komentarzem Kath. Kto by nie był. Chyba Leila była za mało w otoczeniu ludzi, skoro tak na to zareagowała.
Mimo że chętnie porozmawiałby jeszcze chwilę z nowo poznaną Ślizgonką, to musieli rozpocząć drugą część zadania - pojedynek. Nie był on między uczniami, tylko oni mieli zaatakować nauczyciela. Kiedy przyszła kolej na Mikkela, stanął naprzeciwko Ramireza i rzucił zaklęcie Diminuendo. Udało mu się je wykonać poprawnie, a profesor oczywiście skutecznie się obronił. Obrona też poszła mu w porządku. Chyba nie poszło mu tak źle.

kostki: 5 i 4(-1 za nędzny?) więc 5 i 3?

______________________


Mikkel Carlsson

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 20
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 3000
  Liczba postów : 1772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Sro Maj 25 2016, 10:54

Jej zaklęcie poszło nad wyraz dobrze. Jednocześnie doskonale obroniła się przed urokiem rzucanym przez Ramireza, co sama uraczyła go zaklęciem topiącym. Swoją drogą, nauka tego uroku była niczym zaproszenie do terroryzowania wybranej przez siebie grupy społecznej, którą darzyło się niechęcią. Jak Mikkel słusznie zauważył, tych złożonych, negatywnych relacji, między danymi frakcjami, zupełnie nie brakowało.
Odwołując się do tych grup niechęci, aż dziwne, że Gryfoni utrzymywali się zazwyczaj bez negatywnego odbioru, ich rolę zdawał się przejąć Hufflepuff. Najwyraźniej od czasów, gdy to słyny Potter chodził do Hogwartu, sporo się zmieniło. Dość zabawne w tym wszystkim było to, że gdy szkołę się kończyło, wrogie podziały znikały. W dorosłym świecie nikt nikogo nie pytał, jaki dom ukończył, albo czy czasem nie mieszkał kiedyś w Stanach. Aż samoistnie nasuwał się wniosek, że podziały serwowane przez założycieli Hogwartu, nie były do końca wybitnym pomysłem. Ludzie zamiast się asymilować, oddzielili się od siebie murem.

Kostki: 3, 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 20
Skąd : Texas
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 410
Dodatkowo : kapitan wygranej drużyny Q
  Liczba postów : 433
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11658-winona-hensley#311603
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11662-chodzcie-ziomki#311734
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11661-teksanska-masakra-sowa#311729
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11695-winona-hensley#312749




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Czw Maj 26 2016, 14:51

Kiedy Deven uśmiecha się do niej wesoło Winnie momentalnie robi zadowoloną minę, zarzuca długimi włosami i mruga figlarnie do swojego chłopaka. Od razu jej nastrój poprawił się odrobinę, kiedy widziała że ich relacje idą w lepszym kierunku i póki co uważa, że z pewnością jej podejrzenia na temat jego słabości do Holly w innym sensie niż tylko kwestia jego nadopiekuńczości to z pewnością głupstwa. Nie jest świadoma ich małej afery i całe szczęście, bo poczułaby się głupio albo zdenerwowana. Albo wszystko razem. A tam odmachuje beztrosko Indianinowi oraz Hollywood i mnie ku swojej koleżance z Ameryki.
Zerka na plecy Cyrusa, który siedzi sobie z Caroline. Najwyraźniej nie zamierza jej zostawić, mimo że nie układa im się najlepiej, chociaż jeszcze niedawno wydawał się być sceptyczny co do stwierdzenia Winnie, że powinien przynajmniej spróbować podtrzymać swój związek. Caro też się z nią nie przywitała, więc zakłada, że słyszała coś o ich kłótni. Wins nie ma pojęcia po co Lynford miałby jej coś mówić, ale pewnie powymyślał jakieś swoje powody i przeinaczał fakty.
Pierwsze zaklęcie Wins rzuca bezbłędnie. Nie podoba jej się, że przez jakąś głupi kartkówkę zostaje zaliczona do słabszej grupy, ale może to i dobrze, skoro później nie może obronić się przed profesorem.

3 i 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Húsavík, Islandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 75
  Liczba postów : 105
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12583-yventhis-euphoria-heikkonen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12613-graj-w-czerwone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12615-islandzka-sowka-ivy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12639-yventhis-heikkonen




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Czw Maj 26 2016, 18:26

Ivy nie znała tego uczucia. Ona starała się słabości nie okazywać przy ludziach, zwłaszcza na zajęciach, ale poniekąd rozumiała potrzebę dania upustu emocjom, nawet, jeśli taką metodę niekoniecznie pochwalała, a przynajmniej względem siebie. Nie widziała niczego złego w tym, że Lilith siedziała sama w kącie, starając się poradzić sobie ze swoimi problemami, ba, nawet postanowiła jakoś jej w tym pomóc. W pocieszaniu nigdy nie potrafiła się odnaleźć, ale na proste gesty w stylu muśnięcie ramienia potrafił się zdobyć chyba każdy, nawet takie dzikie Islandki jak Bluszcz. Patrzyła na Gryfonkę uważnie, kiedy ta nieoczekiwanie zwierzyła jej się ze swojego problemu. Sądziła, że raczej albo się na nią zezłości, albo w jakiś inny sposób odrzuci jej chęć pomocy. Na twarzy blondynki pojawiła się jakaś emocja, która w pewien sposób podobna była do zakłopotanego niepokoju.
- A jeśli ktoś chciałby zrobić Ci krzywdę? - zapytała cicho, chcąc jakoś dotrzeć do istoty jej problemu i może coś na niego poradzić, ale chyba nie miała ku temu okazji. @Lilith Nox klepnęła się w policzki i to dość solidnie, co można było wywnioskować po jęku, jaki zaraz opuścił jej usta. Cóż, Ivy zdecydowanie się tego nie spodziewała. Popatrzyła na młodszą koleżankę jakoś tak dziwnie, zastanawiając się jak rozumieć jej zachowanie. Ona również jej nie kojarzyła, ale dla niej było to akurat normalne. W tej szkole było tylu uczniów, że zorientowanie się w tym kto jest kim i jak ma na imię do tej pory przysparzało jej pewnych trudności, ale pewnie przeniosła się do Hoga jakoś w tym czasie, kiedy Nox była nieobecna. Dziewczynę z takim uśmiechem zapamiętałaby szybciej niż pozostałych.
- Ivy - odpowiedziała na jej powitanie odrobinę mniej entuzjastycznie, ale również się uśmiechnęła. Splotła ręce przed sobą, obserwując ciemnowłosą istotkę. Zerknęła na symbol Gryffindora widniejący na jej mundurku. - Też jesteś czerwona?
Zapytała, jakby wcale nie wiedziała, najpewniej tylko po to, aby jakoś podtrzymać rozmowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Anglia
Galeony : 131
  Liczba postów : 56
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12643-kady-headey#342102
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12663-not-really-a-friendly-person#342609
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12646-kady-headey#342229




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Sob Maj 28 2016, 12:19

Kady słuchała profesora z jak największą uwagą, zapominając już nawet o godnej pożałowania ocenie z kartkówki. Może dla niektórych "zadowalający" jest wystarczająco satysfakcjonującą oceną, w końcu jest się w grupie dla tych lepszych, jednak nie dla ślizgonki. Była zbyt dumna i jej ambicje nie zostały zaspokojone. Bynajmniej mogła się wykazać w następnym zadaniu. Długo czekała na to żeby się na kimś wyżyć, jednak to chyba nie był ten dzień. W końcu walka z profesorem od początku zapowiadała porażkę. No cóż, przynajmniej nauczy się czegoś nowego. I może użyje tego na kimś oprócz nauczyciela, ale na razie musiała skupić się na zaklęciu. Kady z uśmiechem obserwowała sprawowania innych. Niektórym wychodziło lepiej, niektórym gorzej, jednak dziewczyna miała dobre przeczucie co do tego ćwiczenia. Lecz gdy ujrzała @Naeris Sourwolf nie mogła się opanować. Ślizgonka złapała się za brzuch, bojąc się, że za chwilę wybuchnie. Oczywiście ze śmiechu. Widząc jednak, że Nana nie czuje się najlepiej, przyprowadziła się do porządku i spoważniała.
- Ucz się od mistrza.
Mrugnęła do Naeris, a gdy nadeszła jej kolej była już odpowiednio przygotowana. Najpierw atak. Ostatni raz wzięła głęboki oddech i wypowiedziała formułkę. Aquasudo! Zaklęcie zostało wykonane prawie idealnie, jednak zostało zniwelowane przez profesora. Przynajmniej przez chwilę mogła poczuć satysfakcję. Cóż teraz nadeszła trudniejsza część. Ramirez natychmiastowo sparował jej zaklęcie i już sam je rzucał. Reakcja Kady była błyskawiczna i jej również udało się obronić. Super, punkt dla niej. Dumna z siebie odwróciła się do Naeris z triumfalnym uśmiechem.

KOSTKI 5 i 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   

Powrót do góry Go down
 

Mniejsza sala Klubu Pojedynków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

 Similar topics

-
» Mniejsza sala
» Sala Klubu Magii Nut
» Sala Klubu Prostej Kreski
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-