IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Mniejsza sala Klubu Pojedynków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Bośnia i Hercegowina
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 319
  Liczba postów : 251
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8082-xavier-yuri-zoellis#225133
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8085-pamiec-to-przeklenstwo#225137
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8083-pamietam-kazdy-list#225135
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8149-xavier-yuri-zoellis




Gracz






PisanieTemat: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Sob 26 Kwi - 14:39

First topic message reminder :


Mniejsza sala pojedynków

To sala, która posiada wysuwany podest do pojedynków. Tu członkowie Klubu mogą przychodzić, by poćwiczyć pewne zaklęcia, albo zmierzyć się ze swoimi lękami w postaci bogina. Marco Ramirez przebywa tu dość często przygotowując nowe ćwiczenia dla swoich podopiecznych.

Czasem ta sala jest też wykorzystywana do zaległych pojedynków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość




Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Nefyn, Walia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 605
  Liczba postów : 435
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7759-madness-toinen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7761-bedetwoimszalenstwem#215854
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7765-piszdomnieoszalenstwie#215942
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7762-madness-toinen




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Czw 29 Maj - 7:45

Oczywiście, że sam wolał zaczynać, ale tak zadecydował los i tyle. Co do pojedynku to podejrzewał, że może być ciekawy. Ale i tak znał już jego wynik. Zawsze był taki sam jeżeli chodziło o szkolny klub pojedynków. Nie wiedział co do cholery jest z nim nie tak. Dlaczego za każdym razem kiedy zjawia się w którejś z sal do tego przeznaczonych trzyma się go jebany pech. Tak bardzo, że aż trudno mu w to czasem uwierzyć. Nie był przesądny, nic z tych rzeczy. Jeszcze tego brakowało żeby zaczął wierzyć w coś czego nie można racjonalnie wytłumaczyć.
Zaczęli. Ukłonił się tak jak się robiło. Jak uczyła go matka. I zaraz dostał zaklęciem. Jak dla niego świetnie. Oby tylko tak dalej. Kiedy w końcu został odczarowany wyciągnął przed siebie różdżkę. Tyle zaklęć miał w głowie, szkoda tylko, że większości użyć nie mógł. Nie tutaj.
- Forp fleoge - wypowiedział na głos. Oby tylko Elsa się nie obroniła.

5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Azkaban/Windsor
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 530
Dodatkowo : pół-wila
  Liczba postów : 232
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7604-elsa-yvette-de-rousvelt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7607-zwierciadelka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7609-elsowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7651-elsa-de-rousvelt




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Czw 29 Maj - 13:34

Elsa poczekała cierpliwie, aż Jack zdejmie zaklęcie z Madnessa, uwalniając go z łańcuchów. Wynik wcale nie był taki przesądzony, Ślizgonka nie próbowała obstawiać, kto wygra, bo żadna z opcji nie zdziwiłaby jej w żadnym stopniu. Oboje mieli swoje mocne i słabe strony, a do tego mieli podobne zainteresowania, jeśli chodziło o zaklęcia. W kwestii umiejętności... klub pojedynków nie był zbyt wymagający, na tym polu mieli bardzo równe szanse.
Rousvelt straciła na chwilę czujność, więc gdy zaklęcie Toinena ugodziło w nią, poczuła się nieźle zdezorientowana. Słyszała co prawda, gdy wypowiadał formułę na głos, ale promień dotarł tak szybko, że nawet nie zdążyła użyć Protego. Czar odrzucił ją więc w powietrze.

5, 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28690
  Liczba postów : 33210
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Nie 1 Cze - 20:24

Niski, przysadzisty Gryfon pędził korytarzami. Marco Ramirez poinformował go, że musi zastąpić sekundanta w pojedynku, bo Reyes miał jakieś ważne zadanie do wykonania, podobno chodziło o coś z quidditchem. A tak przynajmniej sądził Gryfon Tom, który miał oddelegować Ślizgona na boisko w trybie natychmiastowym. Wpadł do sali akurat, gdy jeden z uczestników rzucał zaklęcie i odrzucał wilę w tył.
- Ar...r... Arresto Momentum! - zawył Gryfon, chcąc uratować niewiastę. Na szczęście mu się udało. Spojrzał na nią, onieśmielony urokiem, ale szybko się otrząsnął na widok jej spojrzenia. Dopiero wtedy zauważył, że dwójka Ślizgonów mierzy go wzrokiem. Wyprostował się dumnie, bo przecież był już studentem trzeciego roku, nikt nie będzie mu podskakiwał! Nawet jeśli był niższy od nich o głowę.
- Ty jesteś Reyes? Musisz iść na boisko, trener chce cię widzieć! - wypalił na wydechu, a potem pooddychał po wysiłku. - Wracajcie do pojedynku, teraz ty - powiedział do wili, czując jak wzrok topi mu się jak masło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Azkaban/Windsor
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 530
Dodatkowo : pół-wila
  Liczba postów : 232
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7604-elsa-yvette-de-rousvelt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7607-zwierciadelka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7609-elsowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7651-elsa-de-rousvelt




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Nie 1 Cze - 20:34

Elsa już zamykała kurczowo powieki i zaciskała pięści, gotowa na upadek. Chyba średnio wierzyła w umiejętności Reyesa albo zwyczajnie tak reagował jej organizm. Serce jej przyspieszyło przez to wszystko, ale usłyszała jakiś nieznajomy głos, który okazał się jej zbawieniem. Stanęła spokojnie na palcach, gdy w zwolnionym tempie opadała na podest. Dopiero wtedy spojrzała na swojego rycerza. Tfu. Gdy stał przy Jacku, wyglądał jeszcze bardziej obleśnie. Dobrze jednak, może brak obecności wymienionego pozwoli na większe skupienie?
Takiej myśli była, gdy rzucała kolejne zaklęcie.
- Orbis - mruknęła szybko pod nosem, praktycznie sycząc zaklęcie. Złość na cały świat. Czemu nie było żadnych luster do zbicia? Może powinna wytłuc całą salę lustrzaną i wtedy by jej przeszło? Myśli o sali skutecznie odciągnęły jej uwagę od stronę, w którą kierowała zaklęcie. Czar minął ramię Madnessa, a Elsa syknęła niezadowolona. Cudnie, jeszcze tego jej brakowało!

3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Nefyn, Walia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 605
  Liczba postów : 435
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7759-madness-toinen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7761-bedetwoimszalenstwem#215854
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7765-piszdomnieoszalenstwie#215942
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7762-madness-toinen




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Nie 1 Cze - 20:41

Nie ogarnął do końca co się dzieje. Wbiegł jakiś Gryfon, który uchronił Elsę przed zderzeniem z podłogą, a później pogonił Jacka na boisko. Nie był skupiony po tym wszystkim, więc miał szczęście, że zaklęcie Ślizgonki go minęło. Sam podniósł różdżkę i starał się nie rozpraszać więcej.
- Pila Vinculius - rzucił bez większego namysłu i jego zaklęcie również chybiło. Nieźle Madness. Pogratulował sobie kpiąco w myślach. I wywrócił oczy w górę. Nie tak to wszystko miało wyglądać. Szło mu źle, więc nie dziwne, że nie był z siebie zadowolony. To wina tego Gryfona, którego oczywiście, że nie znał jak większości ludzi w zamku. I pomyśleć, że uczył się tutaj od zawsze. Patrzył na Elsę próbując przewidzieć jej kolejny ruch.
- No dajesz - rzucił jeszcze w jej kierunku, bardziej miało ją to zdekoncentrować, ale kto wie czy jej tylko w ten sposób nie zmobilizował. On się nigdy nie nauczy, żeby trzymać język za zębami.


1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Azkaban/Windsor
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 530
Dodatkowo : pół-wila
  Liczba postów : 232
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7604-elsa-yvette-de-rousvelt
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7607-zwierciadelka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7609-elsowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7651-elsa-de-rousvelt




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Nie 1 Cze - 23:08

Tym razem postarała się o większe skupienie, koncentrując się na istocie pojedynku, a nie na trenerach, którzy wzywają sekundantów, czy Gryfonach, którzy wbiegają niezapowiedzianie i tych sekundantów wywołują. Rzuciła przysadzistemu chłopakowi krótkie spojrzenie, w którym zakomunikowała, że ma pilnować żeby jej włos z głowy nie spadł, po czym uchyliła się zapobiegawczo przed zaklęciem Madnessa. Chyba powinni się spotkać i pogadać sobie na bardziej ciekawe tematy. Na szczęście Pila Vinculius była tak celna, jak jej poprzedni czar. Tym razem zareagowała natychmiastowo.
- Orbis! - powtórzyła, tym razem głośniej, posyłając zaklęcie w Toinena. Chyba miał szansę na obronę, więc liczyła na to, że nie odbije się i nie trafi w nią. To byłaby porażka życia, ale dziś wszystko było możliwe.

5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Nefyn, Walia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 605
  Liczba postów : 435
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7759-madness-toinen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7761-bedetwoimszalenstwem#215854
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7765-piszdomnieoszalenstwie#215942
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7762-madness-toinen




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Nie 1 Cze - 23:24

Nienawidził kiedy coś go rozpraszało. Nie było najgorzej do momentu kiedy ten Gryfon nie wpadł do sali. Nie dość, że sięgał mu do ramienia to sapał po tym swoim biegu. Naprawdę nie wiedział skąd się tacy ludzie biorą. Zbyt wiele o tym wszystkim myślał, bo nie dość, że nic nie wymyślił to jeszcze oberwał zaklęciem. Zajebiście, nie? Niech tylko ten Gryfon, który ledwo umiał utrzymać różdżkę zdejmie z niego zaklęcie i sobie pójdzie. Może nawet po drodze zgarnie ze sobą Elsę, bo znalazł w końcu książkę o której jej wcześniej wspominał i był pewien, że nadal jest nią zainteresowana. Widać jego gadanie nie poszło na marne i dzięki temu wila przyłożyła się do kolejnego zaklęcia. Następnym razem ugryzie się w język. Spojrzał jeszcze na Gryfona, który zapewne ślinił się nadal na widok Elsy i coś tam rzucił w jego kierunku, żeby się zajął tym co powinien, bo po to go tutaj przysłali, co nie?


5, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28690
  Liczba postów : 33210
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto 3 Cze - 19:07

Gryfon był pod wrażeniem. Pewnie urok wili działał na niego w ten sposób, ale był przytłoczony tym wszystkim, co go aktualnie otaczało. Nikt nie wie jakim cudem, ale ogarnął, że zaklęcie ciśnięte przez Elsę w Madnessa było celne. Chłopak został związany świetlistymi promieniami, albo czymś w tym guście. Gryfon stał jeszcze chwilę, otępiały, ale otrząsnął się. Właśnie, nie zapytał o to, jak im szło. He, bez wątpienia dziewczyna wygrała.
- Finite - rzucił czar, uwalniając chłopaka. Potem zapytał ich o wynik, jaki mieli przed wyjściem Reyesa na boisko, co tylko pozwoliło mu na większe podziwianie Ślizgonki. Gryfon podziwiający Ślizgonkę. Dobre sobie.
- Wygrywasz - powiedział rozanielony, a potem wszyscy opuścili salę.

ztx3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Galeony : 583
  Liczba postów : 319
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10233-vittoria-blanco
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10245-relacje-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10243-wlasciwie-to-i-tak-pewnie-nawet-nie-przeczytam#283554
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10244-vittoria-blanco#283555




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon 2 Mar - 9:36

Nie wiem dlaczego akurat ta sala. Zdarza mi się czasem, że idę przed siebie i otwieram wszystkie drzwi odkrywając jakieś nowe, niesamowite rejony Hogwartu. Życie jest pełne niespodzianek, a ta szkoła zdecydowanie nie umniejszała ich ilości. Dzisiaj trafiłam właśnie do jakiegoś klubu pojedynku. Znałam inną salę do tego przeznaczoną, więc ta nie w pierwszy momencie skojarzyła mi się właśnie z tym zajęciem. Jednak podest i przejawiające się we mnie uczucie jakiejś niekreślonej zawziętości sprawiło, że szybko się zorientowałam. Miałam przy sobie różdżkę, zawsze miałam. Tym razem wyjątkowo jedynie Loki pozostała w pokoju. Moja papużka postanowiła się obrazić (zbyt mądry ptak, zdecydowanie), więc jej w tym nie przeszkadzałam. Samotnie odbyłam swoją podróż i tak oto stałam teraz na podejście zaglądając przed siebie. Uśmiechnęłam się delikatnie. Dawno nie walczyłam. Wyjęłam z tylnej kieszeni (specjalnie powiększonej właśnie dla celów trzymania w niej różdżki tak, by się nie złamała) swój magiczny badylek i ustawiłam się w pozycji świadczącej o przygotowaniu, do rzucania zaklęcia. Nie jestem dobra w zaklęciach bez wypowiadania słów na głos, dlatego też powtarzając sobie jakieś formułki w głowie ćwiczyłam ruchy ręką. Nikt nie powiedział, że mimo mojej postawy „ą ę co to nie ja” nie muszę czasem poćwiczyć nawet tak prostych rzeczy, jak ruch ręką przy zaklęciu „Expulso”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 887
  Liczba postów : 695
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7043-laura-blaise#200970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7046-laura#200988
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7047-laurowe-listy#200989
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7166-laura-blaise#204304




Administrator






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon 2 Mar - 23:29

Minęło już chyba z pół roku, odkąd Laura została tym niby szkolnym mistrzem pojedynków. Wiadomo, była dumna, przez chwilę nie omieszkała się tym chwalić i zapewniać, że jest świetna w opcm i, że to jej nowa życiowa pasja. Potem wszyscy o tym zapomnieli, a Laura, jak to Laura, zaczęła z powrotem więcej uwagi poświęcać swojej prawdziwej pasji, czyli eliksirom. To osiągnięcie mogło teraz chyba jedynie widnieć w magicznym cv ślizgońki i łechtać jej duże (aczkolwiek ukryte) ego.
Sentyment chyba przyprowadził ją w to miejsce. Akurat spacerowała korytarzami, przystając czasem pod jakimiś drzwiami, żeby podsłuchać, czy nie dzieje się za nimi coś ciekawego o czym warto byłoby wiedzieć. Tutaj usłyszała tylko "Expulso". Nic specjalnego. Może gdyby jeszcze to nie była sala pojedynków, można by domniemać, że ktoś się posprzeczał i teraz rzuca zaklęciami... Ale w takim miejscu bardziej prawdopodobne było po prostu przyjście w celu ćwiczenia.
I tak otworzyła drzwi i niespecjalnie cicho weszła do środka. Rozpoznała rok młodszą ślizgonkę.
- Expelliarmus - rzuciła zaklęcie w przypływie pewności siebie. Zupełnie bez ostrzeżenia, tak bardzo po ślizgońsku? Nie miała jednak złych zamiarów. Złapała różdżkę dziewczyny i uśmiechnęła się do niej. - Podobno zawsze trzeba być czujnym - powiedziała, chociaż kto w dzisiejszych czasach taki był. Wojna już dawno minęła i czarodzieje kształcili się w opcm chyba tylko dla własnej satysfakcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Galeony : 583
  Liczba postów : 319
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10233-vittoria-blanco
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10245-relacje-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10243-wlasciwie-to-i-tak-pewnie-nawet-nie-przeczytam#283554
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10244-vittoria-blanco#283555




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto 3 Mar - 10:42

Byłam już w pełni zajęta swoimi ćwiczeniami. Z czasem zaczęłam rzucać jakieś mało wartościowe zaklęcia w przestrzeń. Przykładem było rzucenie Expulso w stertę jakiś manekinów, które poleciały we wszystkie strony. Nie widziałam w tym jednak sukcesu. Ogólnie nie jestem szczególnie słaba z zaklęć. To najlepszy przedmiot i najwyższe oceny zyskuję właśnie z niego. Poza tym jest jeszcze ONMS i może eliksiry, ale to zdecydowanie jest już drugi i trzeci tor, z którym nie wiązałam przyszłości. Zdecydowanie chciałam na ten moment być aurorem. Uważam jednak, że nie jest to co powinnam robić. To pomysł wynikający z tego, że nie mam innego celu. Mimo to na razie tylko tego się mogę trzymać. Nieważne zresztą...
Usłyszałam, że ktoś wchodzi. Nie spodziewałam się tutaj nikogo (to dość mała i rzadko odwiedzana sala) i myślę, że to tylko przez zaskoczenie udało jej się tak szybko wytrącić różdżkę. Cóż, jestem zbyt pewna siebie by myśleć inaczej. Nie mogę przecież z góry założyć, że mam do czynienia z kimś ode mnie lepszym. Laura... Znam tą ślizgonkę. Właściwie zna ją chyba każdy ślizgon. Ma swoje osiągnięcia w Hogwarcie, którymi powinna (lub nie koniecznie – zależy które z nich brać pod uwagę) się szczycić.
- I nie powinno się zachodzić od tyłu – Mruknęłam niby to wielce obruszona, ale potem uśmiechnęłam się delikatnie schodząc z podestu i zbliżając się do niej – Co Cię tu sprowadza? - Nie pamiętam, żebyśmy miały kiedykolwiek indziej okazję porozmawiać i zdecydowanie nie miałam nic przeciwko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 887
  Liczba postów : 695
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7043-laura-blaise#200970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7046-laura#200988
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7047-laurowe-listy#200989
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7166-laura-blaise#204304




Administrator






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Czw 5 Mar - 23:33

Och, no bez przesady z tym znaniem! By Laura spłynęła rumieńcem, gdyby ślizgonka jej to powiedziała, ale na razie chyba się nie zanosiło. Bo może w głębi duszy była super dumna i twierdziła, że każdy powinien o tym wiedzieć i ją podziwiać, ale jak przychodziło co do czego, to była skromna jak nikt. Szczególnie, jeśli chodzi o takie osiągnięcia, które udały jej się tylko dzięki szczęściu, bo wtedy wcale nie tak łatwo było opowiadać o tym jak jej się udało. Co, miała niby wtedy powiedzieć "tak jakoś"? Bez przesady.
- Wszystko można - odparła trochę dumnie, bo jednak lepiej się czuła w towarzystwie ślizgonów niż jakichś nie wiadomo kogo. - Ach... przyszłam... może poćwiczyć. Nie jestem pewna. - Uśmiechnęła się lekko. Przecież nie powie jej, że poszukiwała plotek i sensacji. Lubiła ich szukać, ale niekoniecznie dzielić się z każdym - chyba, że z najbliższymi przyjaciółmi albo Obserwatorem... bo wtedy nikt nie wiedział, że to ona jest źródłem, hehs. - Może chciałabyś ze mną? Widziałam, że coś tam próbowałaś - zaproponowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Galeony : 583
  Liczba postów : 319
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10233-vittoria-blanco
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10245-relacje-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10243-wlasciwie-to-i-tak-pewnie-nawet-nie-przeczytam#283554
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10244-vittoria-blanco#283555




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Nie 8 Mar - 14:05

Uważam, że jeśli ktoś miał swoje zasługi, to naprawdę się powinien puszyć na ich temat. Hm, może dlatego czasem niektórym ludziom wydaje się, że mam ogromne ego nie do opanowania? Tak naprawdę sama chyba jeszcze nie zrobiłam nic wielkiego, ale kto wie? Może za parę lat będę tym swoim sławnym aurorem i wykryje jakiś wielki spisek przeciwko Ministerstwu Magii? Kto wie, kto wie.
- Na wojnie jak w miłości, wszystkie chwyty dozwolone – Uśmiechnęłam się wyciągając do niej rękę w celu odzyskania swojej różdżki. Raczej wolałabym o niej nie zapomnieć ( a to bardzo prawdopodobne) bo gubienie swoich magicznych badyli zdecydowanie nie jest tanim zajęciem. Jedna kosztowała ze 30 galeonów, z tego co pamiętam. Ta jest moją druga, poprzednia złamała się podczas nieudolnego rzucania zaklęć na zbyt dużym poziomie. Co innego ćwiczyć je, a co innego próbować nimi atakować. Puf, bach i pękła wzdłuż!
- Jasne. Ah, a powiedz mi radzisz sobie z zaklęciami uzdrawiającymi? Ze mnie jest w tej kategorii totalna noga – Pożaliłam się przypominając, jak to wielokrotnie chcąc kogoś ratować wyrządzałam jeszcze większą krzywdę. Dlatego teraz, gdy komuś się coś działo wolałam biegać za bandażami niż użyć jednego czy dwóch niby to prostych zaklęć. Jeśli Laura coś na ten temat wie, może udzieli mi jakiś korepetycji, czy coś? W zamian hm... No w zamian, to ja jej nie wiele pomogę. Wymyślę inny sposób, żeby się odwdzięczyć. Nienawidzę być dłużna komuś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 887
  Liczba postów : 695
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7043-laura-blaise#200970
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7046-laura#200988
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7047-laurowe-listy#200989
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7166-laura-blaise#204304




Administrator






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Czw 26 Mar - 0:10

Laura nie opierała się z oddaniem różdżki, jakby to pewnie robił stereotypowy, zadufany w sobie ślizgon (płci męskiej - jakieś tak wyobrażenie), od razu wręczyła ją dziewczynie. Uniosła kącik ust do góry. No, nie wiedziała co powiedzieć! To całe w miłości i na wojnie... było jakieś takie niezręczne. Zupełnie jakby miało tu miejsce któreś z tych dwóch.
- Coś tam sobie radzę. Nawet całkiem nieźle - przyznała wyjątkowo skromnie, jak na kogoś kto po zajęciach dorabiał sobie u miejscowego uzdrowiciela. - A co dokładnie byś chciała wiedzieć? Trochę ciężko tutaj ćwiczyć cokolwiek na serio, jak nie mamy rannego...
Nie myślała o żadnym "w zamian". To było bardzo podobne do Laury, że jeśli tylko osobę lubiła, to chętnie pomagała, po prostu licząc, że ktoś uzna ją po prostu za dobrego człowieka... Albo przypomni sobie o tym w przyszłości. Czy to złośliwie, gdyby za pięć lat podeszła do byłej koleżanki, aktualnej aurorki, i przypomniała, że jest jej dłużna przysługę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Galeony : 583
  Liczba postów : 319
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10233-vittoria-blanco
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10245-relacje-titi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10243-wlasciwie-to-i-tak-pewnie-nawet-nie-przeczytam#283554
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10244-vittoria-blanco#283555




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Sob 28 Mar - 12:21

Ucieszyło mnie to, że dziewczyna nie jest standardowa. Nie byłabym zaskoczona, gdybym musiała walczyć z nią o swoją różdżkę. Jestem zdania, że większość ludzi mieści się w stereotypach, ale to dobrze, że jest garstka, która stara się od nich odejść. I jak widać wysoko postawiona garstka. Miły początek znajomości, choć i tak nie sądzę, byśmy miały się jakoś szczególnie zaprzyjaźnić. Nie przepadam za taką relacją z ludźmi.
- Ostatnio miałam taką sytuację... Mocne uderzenie się w głowę, utrata przytomności. Bo z ranami coś się da zrobić zawsze choćby po mugolsku. Ale, co w takim wypadku? Są na to jakieś specjalne zaklęcia? - Dopytałam w sumie nie bardzo precyzując sytuację. Szczerze mówiąc, to nie bardzo chciałam to robić. Moje życie, to jednak moje życie. Dlatego uznałam, że jakiś ogólny zarys powinien wystarczy ażeby coś mi poradzić. Wybacz, z zaufaniem u mnie naprawdę ciężko.
To nie jest kwestia tego, że Laura może za parę lat przyjść po zapłatę. Raczej wewnętrznego poczucia sprawiedliwości. Nie jest ono w moim przypadku zbyt duże jeśli chodzi o ranienie ludzi, knucie intryg itp. Jednakże jeśli wiem, że ktoś coś dla mnie zrobił bezinteresownie, to chcę mu się odpłacić. Może dlatego, że sama nie jestem bezinteresowna i nie chcę tej jakże cudownej cechy widzieć u innych. Denerwuje mnie to. Hm, może to odrobina zazdrości?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Wprost z Twoich snów
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 282
Dodatkowo : hipnoza
  Liczba postów : 265
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11148-julian-william-o-shea
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11201-i-know-i-took-the-path-that-you-would-never-want-for-me
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11200-sowa-juliana-szekspir
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11199-julian-o-shea




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pon 14 Gru - 13:34

POJEDYNEK 4
@Serena S. Fluvius vs @Quietus Ettréval
Sekundant: Julius O'Shea
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : NY, USA / Londyn, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 385
Dodatkowo : ścigająca
  Liczba postów : 468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6126-serena-serafina-fluvius
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6129-syrenka#173725
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6128-serena#173722
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7858-serena-serafina-fluvius




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Sro 16 Gru - 23:31

Fluvius po prostu musiała zapisać się do Klubu Pojedynków i w końcu przećwiczyć swój refleks w walce. Nie miała może cudownego celu upokorzenia przeciwnika i pokazania swojej wyższości... to miło byłoby wygrać! Chociaż dobra walka z pewnością też zaliczała się do dobrej rozrywki i wcale nie dlatego, że Serena uwielbiała obrywać zaklęciami. Nie znalazła czasu na strojenie się, a nawet nie widziała w tym najmniejszego sensu. Od razu po zajęciach udała się na wyznaczone miejsce w swoim krukońskim mundurku. Po drodze usilnie próbowała sobie przypomnieć z kim miała w ogóle się zmierzyć. Ostatnio często wylatywały jej z głowy takie informacje i sama nie wiedziała dlaczego. Czy to ważne, kto stanie po drugiej stronie? O dziwo zjawiła się pierwsza i najwyraźniej bez żadnego spóźnienia.

kostka na rozpoczęcie: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1567
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1465
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Czw 31 Gru - 13:16

Zapisała się do tego całego klubu pojedynków, bo lekcje były nudne i miała nadzieję, na odrobinę rozrywki. A przecież uwielbiała rzucać zaklęcia i takie tam, więc czemu by się nie pojedynkować? Już wyobrażała sobie, że pokona tych wszystkich hogwartczyków a jej nazwisko zostanie wygrawerowane na pucharze, który potem gdzieś tam będzie sobie stał na pamiątkę... Ale okazało się, że ludzi chętnych do bicia się na zaklęcia jest jakoś masakrycznie dużo. I w sumie może sobie czekać i czekać, aż przyjdzie jej kolej... Za to brakowało sekundantów. Dlatego, jako osoba super odpowiedzialna, i takie tam, postanowiła, że będzie się na niego nadawała. Popisze się swoją znajomością czarów i popatrzy na ludzi. Obczai ich zdolności magiczne.
Po raz pierwszy została wezwana, kiedy Julek podobno nie mógł się pojawić. Nie, żeby jakoś specjalnie się dziwiła, cały Julek, hehe. Przybyła więc do mniejszej sali pojedynków i zastała w niej cała jedną osobę, której nawet nie znała.
- Cześć, długo czekasz? - zapytała stając w progu. Co za głupie pytanie. O ile się nie spóźniła, na pewno siedziała tu i siedziała, bo było już sporo po czasie. - Jestem sekundatem, ale myślę, że twój przeciwnik już raczej się nie pojawi... - wyjaśniła, w zasadzie nic nie wyjaśniając. Wystarczyło chyba, że powiedziała dziewczynie, żeby dłużej tu nie stała? No a potem sobie poszła. Do następnego razu.

Serena wygrywa walkowerem
Tak, wiem, że Quietus ma nieobecność, ale od 23 grudnia, więc wcześniej był czas na napisanie posta.

______________________



Oh, we are magnificent
The selfish I can't see itself
When it shoots across the fall
It can never be destroyed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Filadelfia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1567
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1465
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11001-daisy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11218-stokrotka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11249-listy-do-daisy#303189
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto 5 Sty - 14:57

POJEDYNEK 7
@Allie Delight vs @Christa White
Sekundant: Mirabelle Leblanc


zasady
Na odpis macie 3 dni! Po tym czasie, druga osoba wygrywa walkowerem.

______________________



Oh, we are magnificent
The selfish I can't see itself
When it shoots across the fall
It can never be destroyed
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Skąd : Seaton
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 39
  Liczba postów : 44
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12030-allie-delight
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12035-allieee#323771
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12055-less#323772
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12056-allie-delight#323773




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto 5 Sty - 16:49

I w końcu pierwszy pojedynek w klubie pojedynków. Allie już nie mogła się doczekać. Weszła do sali z szerokim uśmiechem, zaciekawiona swoim przeciwnikiem. Nie wiem czy na szczęście czy nie okazała się nim Christa. Parsknęła śmiechem na jej widok. No, no dziewczyny bardzo dobrze się znały, ale wątpiła, by którakolwiek w imię "przyjaźni" pozwoli drugiej wygrać. Nie, takie rozwiązanie nie wchodziło w grę.
-No cześć...- Przywitała dziewczynę.-Gotowa na porażkę?- Zapytała wyzywająco. Krukonka będzie trudnym przeciwnikiem, jest inteligentna i ma swoje sztuczki, za to Allie górowała swoim nieszablonowym myśleniem i uporem. Zapowiadało się ciekawe widowisko, choć i tak najbardziej liczyła się dobra zabawa.
KOSTKA: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Skąd : Nowy Orlean
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 106
  Liczba postów : 101
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11251-mirabelle-bianca-leblanc#303279
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11256-play-with-mira#303295
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11255-twoja-belladonna#303294
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11254-mirabelle-leblanc#303293




Moderator






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Pią 8 Sty - 1:28

Mirabelle być może nawet nie miała lepszych rzeczy do roboty niż pełnienie funkcji sekundanta w pojedynku hogwartczyków, ale należała raczej do kreatywnych osób. Potrafiła zagospodarować sobie czas. Nie pamiętała kiedy chlapnęła coś gronie pedagogicznemu, ze mogłaby wspomóc klub pojedynków swoim członkostwem, ale musiała mieć w tym wcześniej jakiś interes, o jakim teraz zwyczajnie zapomniała. Chcąc nie chcąc znalazła się jednak na miejscu. Fakt, że dziewczyna przywitała ją dziwnymi słowami, jakby miała z nią się pojedynkować, wprawił Mirę w bardzo rozbawiony nastrój:
Żartujesz? Ja jestem tylko sekundantem — wzruszyła ramionami, a ta jakże odpowiedzialna rola zmuszała ją do spędzenia czasu z obcą, chyba dość nużącą gryfonką.
Wygląda na to, że wygrałaś walkowerem — rzuciła w końcu po pół godzinie czasu, czekania na rywalkę nieznajomej i uśmiechnęła się lekko pod nosem, zadowolona, że nie musiała tu ślęczeć dłużej.
No nic. Koniec pojedynku. Gratuluję wygranej — dopowiedziała oficjalnie, zanim opuściła salkę.

Koniec pojedynku. Allie Delight wygrywa walkowerem.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Nowy Jork
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1070
  Liczba postów : 244
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12210-caroline-carrier
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12220-caroline#326545
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12221-sowa-caroline#326546
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12222-caroline-carrier#326548




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Wto 17 Maj - 23:50

Caroline tego dnia była cała w skowronkach. Po miesiącach obserwacji i istnych męczarni nad jej czarnomagicznym przedmiotem, w końcu udało jej się przejść na kolejny poziom. Cieszyła się, że przeraźliwe bóle głowy przy opieraniu się mocy kostki już minęły ale to nie było wszystko. Teraz już nie tylko wiedziała, że jej przedmiot służy do wymuszania prawdy na wszystkich dookoła... ona czuła kiedy zbliżało się uderzenie energii i co najlepsze sama potrafiła wymusić tą moc. Cieszyła się z tego niesamowicie bo ostatnio strasznie się z tym męczyła głównie dlatego, że przedmiot w jakiś sposób wysysał z niej strasznie dużo energii życiowej i była przez cały czas ospała i osowiała. Dziś już nie mogła się doczekać aż wypróbuje na kimś moc przedmiotu ale niestety okazało się, że przybyła na zajęcia jako pierwsza. Zajęła miejsce gdzieś po środku klasy i czekała aż ktokolwiek przyjdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Sro 18 Maj - 0:01

Po festiwalu była tak rozentuzjowana (!), że nie mogła odpuścić sobie OPCM. Skoro udało jej się nauczyć tylu zaklęć, nie zamierzała ignorować swojej dobrej passy. Miała nadzieję, że na zajęciach pójdzie jej tak samo dobrze, a nawet lepiej. O ile nikt nie będzie jej wybitnie przeszkadzał.
Lekcja miała odbyć się w mniejszej sali do pojedynków, więc prawdopodobnie poznają jakieś przydatne, ofensywne albo defensywne zaklęcie. A może nawet oba. I zapewne zostaną dobrani w pary, żeby profesor nie musiała zajmować się każdą osobą pojedynczo. To dobrze, Candy nie lubiła być obserwowana i na każdym kroku poprawiana. Musiała sama wyczuć, jak powinna poruszyć dłonią, gdzie popełniła błąd i jak go naprawić. Ostra krytyka niezbyt pomagała.
Myślała, że będzie pierwsza, ale się pomyliła. Wyprzedziła ją jakaś dziewczyna, która chyba tez niedawno weszła. Przynajmniej nie wyglądała na znudzoną czekaniem. Candida, dla bezpieczeństwa, postanowiła rzucić już na wejściu cześć. Stanęła gdzieś w pobliżu blondynki i czekała razem z nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Skąd : California i Alaska
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 464
  Liczba postów : 439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11628-cyrus-milos-lynford
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11637-troche-sporo-spie-ale-i-tak-chce-miec-ziomkow
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11636-lisciki-i-inne-duperelki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11638-cyrus-milos-lynford




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Sro 18 Maj - 13:31

Najwyraźniej nie tylko Caroline doskonaliła się w używaniu swego przedmiotu, otóż ja radziłem sobie z nim równie wyśmienicie. To było o tyle dziwne, że z nożem męczyłem się długi czas. Tymczasem pierścienia używałem jakby instynktownie. Nie byłem tylko pewien, czy wynika to z doświadczenia z nożem, czy też po prostu pierścień bardziej pasował do mnie, jako artefakt. Oczywiście, momentalnie uczyniłem go swoją ulubioną zabawką. Jego właściwości były wprost bajeczne. Tylko dziwne myśli łażące po mej głowie, jako kara za jego używanie, mniej już mi się podobały.
Caroline szybko wpadła w me oczy, dlatego już po chwili, gdy się z nią przywitałem, stałem obok niej, chwytając ją za dłoń. Na jednym z palców, miałem sygnet, którym nieświadomie dotykałem jej skóry. Dopiero w chwili, gdy poczułem dziwne ukłucie w palcu, co ewidentnie sygnalizowało zbliżający się napływ czarnomagicznej mocy, uznałem, że muszę go sprawdzić.
- Stańmy tam z brzegu - bez względu na to, czy Caro chciała dziś stać na środku stali, słysząc ten rozkaz, dyktowany poniekąd chęcią po prostu sprawdzenia działania ów pierścienia, hipnotycznie musiała poczuć, że chce stanąć właśnie tam, gdzie powiedziałem. Można uznać, że zrobiłem to, aby później móc z nią porozmawiać i powiedzieć jej, o jego działaniu. Wszakże wciąż nie miałem ku temu okazji. W ogóle, ostatnio mówiłem o nim tylko Winonie i nikt poza nią, nie wiedział o jego istnieniu. I to chyba była jedna z ostatnich rzeczy, jakie teksańska blondynka miała się ode mnie dowiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Ottery St. Catchpole
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 6297
Dodatkowo : ścigająca, kpt
  Liczba postów : 2739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7146-shenae-d-angelo#204090
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7147-shenae-d-angelo#204112
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7148-shenae-d-angelo#204119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7244-shenae-d-angelo#204981




Gracz






PisanieTemat: Re: Mniejsza sala Klubu Pojedynków   Sro 18 Maj - 15:21

Shenae stała na uboczu ze splecionymi na piersi rękoma. Ostatnio zrobiła się naprawdę zgorzkniała. Od czasu przegranego meczu Quidditcha trzymał się jej zły nastrój. Robiła co musiała. Chodziła na zajęcia, na obchody, jedynie grupowych treningów dawno niestety nie robiła. Trudno powiedzieć co było prawdziwą tego przyczyną, sromotna przegrana czy jej brak skoordynowania w grupie wymieszanej z ludzi z losowych domów, którzy przechodzili z jednej hogwarckiej drużyny do drugiej. To było naprawdę dla Shenae nie do ogarnięcia jaki w tym roku dział się teatr w drużynach Quidditcha. Zwróciła twarz na zegarek gdzieś na ścianie w Sali Pojedynków i odetchnęła ciężko. Wolałaby, żeby ta lekcja się już zaczęła. Tym bardziej, że z boku podszedł w jej kierunku @Cyrus Lynford ze swoją dziewczyną. O ile jej nie znała, o tyle obecność Cyrusa ją drażniła. Nie miała jednak nastroju do gadania, a póki znajdowali się z brzegu salki, ale w bezpiecznej, dalekiej odległości od niej, nie miała powodu nikogo prowokować do rozmów i zaczepek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Mniejsza sala Klubu Pojedynków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

 Similar topics

-
» Mniejsza sala
» Sala Klubu Magii Nut
» Sala Klubu Prostej Kreski
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-