IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Łódka 7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 20
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2999
  Liczba postów : 1768
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Łódka 7   Pon Cze 30 2014, 18:35


Łódka 7




Tym razem czarodzieje z Hogwartu będą mieli okazję przez całe wakacje mieszkać na wyjątkowych, tradycyjnych dla tego rejonu, łodziach. Każda z nich jest sześcioosobowa, w pełni magiczna i zawierająca kilka wewnętrznych pomieszczeń. Znajdują się tu trzy podwójne sypialnie (mieszkańcy sam ustalają z kim z całej szóstki dzielą swą kajutę), jedna łazienka oraz główny salon wraz z małym aneksem kuchennym na górnym pokładzie. Na próżno szukać tu takich mugolskich wynalazków jak lodówka, czy kuchenka, acz nie brakuje magicznych półek zapewniających świeżość produktów, czy też klasycznego, czarodziejskiego palnika. Książki czy radio są wyłącznie przygotowane dla tubylców, ale kto zajmowałby się czytaniem w środku lata, w tak urokliwej i niezwykłej okolicy? Warto także wspomnieć, iż łodzie są zaczarowane, tak by w ciągu dnia były przybite do portu, zaś nocą delikatnie kołysały się, pływając po okolicznych wodach. Dlatego też każdy powinien pamiętać, że równo o 24 ich łódka odbije od portu i aby dostać się do niej po tej godzinie będzie trzeba po prostu dopłynąć do niej o własnych siłach!  




Ostatnio zmieniony przez Zilya Fyodorova dnia Pon Lip 14 2014, 20:44, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Limerick, obecnie Londyn.
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 224
  Liczba postów : 1379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday




Gracz






PisanieTemat: Re: Łódka 7   Sro Lip 02 2014, 16:33

A więc podróż. A więc wakacje. No i oby tak dalej. Byle do przodu. A tamten traumatyczny dla siebie rok zostawił za sobą. Zbyt dużo rzeczy się podziało w jego życiu. Zbyt dużo zawirowań miłosnych życiowych i w ogóle. W końcu tyle związków. Tyle stosunków.. Tyle nowych relacji. Nowy współlokator. Kryzys istnienia. Narkotyki. Tak wiele różnych czynników, które zdecydowały o tym, ze Piątek skończył tak, a nie inaczej. Szczęśliwie teraz miał czas aby w końcu odpocząć. Miał szczerą nadzieję, że pewna kobieta, która blisko z nim była ostatnio związana również znalazła się na wyjeździe. W sumie, nie bardzo miał pojęcie, co się z nią działo. W sensie, czy pojechała. Musiała pozałatwiać parę spraw i wszystko.
Póki co jednak nie myślał o tym. Znalazł swoją łódeczkę. To było najważniejsze. Planował chwilę się przespać, a potem ruszyć na spacer i poszukiwanie jakiś ciekawych miejsc do malowania. Ostatecznie wybrał drugą opcję. Na sen przecież przyjdzie tutaj jeszcze czas, prawda? Prawda. A teraz.. trzeba było zobaczyć to miejsce. Ten kraj, do którego ostatecznie nie dotarł w zeszłym roku. Niestety. Podobnie było z Tybetem. No, ale wszystko jeszcze przed nim, prawda? Pólki co musiał się skupić na tym, by poznać ten kraj. W końcu teraz nadarzyła się ku temu wspaniała okazja. No i inna sprawa, że przy okazji ogarnie jakieś miejsca, warte uwiecznienia. Wyruszył więc w celu eksploracji tego wspaniałego państwa.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 128
Dodatkowo : ścigający
  Liczba postów : 155
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8507-matthew-temples
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8508-gryze-drapie-ryje-banie-ale-moze-ktos-sie-skusi
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8528-sowka-matta#241270
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8526-matt#241268




Gracz






PisanieTemat: Re: Łódka 7   Sob Lip 05 2014, 02:39

No dobra, miejsce w którym mieszkali było świetne! Dużo lepsze od warunków w pociągu. Ba, nawet trafił na pokój z Katherine więc od razu zajął łóżko obok niej coby móc knuć i kombinować bo przecież bez tego nie byłoby wakacji, prawda? Kiedy wszystkie sprawy organizacyjne były załatwione trochę odpoczął po podróży, wypakował kilka potrzebnych rzeczy od razu robiąc mały rozgardiasz ale to chyba nikomu nie przeszkadzało, prawda? Coby bardziej nie bałaganić z nudów ochoczo wybrał się na kurs pierwszej pomocy.
Z kursu wrócił bardzo zadowolony. I to na tyle, że chciał zdobyć jeszcze więcej wiedzy medycznej. Od razu zorganizował sobie co trzeba do czytania i zaczął studiować. Zainteresował go temat tykwobulwy. Nie miał bladego pojęcia ile dokładnie mu się nad tym zeszło ale zrobiło się już ciemno. Uznał, że to chyba wystarczająca dawka wiedzy na jeden dzień więc zrobił sobie wolne i wyszedł do ludzi. Wiedza medyczna fajna ale musiał trochę wychodzić, przecież były wakacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1486
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1356
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7531-katherine-nadia-russeau#211124
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7534-kat-russeau
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7533-poczta-kat-russeau#211125
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7535-katherine-nadia-russeau




Gracz






PisanieTemat: Re: Łódka 7   Wto Lip 08 2014, 17:06

Katherine również średnio podobała się cała podróż tutaj. W pociagu było duszno i porno, znaczy się parno. Dziewczyna zabrała ze sobą wielką walizkę z rzeczami. Nie mogła jednak znieść tego, że przez całą tą podróż była ściśnięta niczym sardynka. Akurat tak się dobrze złożyło, że stała obok brata więc obydwoje nie raz i nie dwa razy uderzyli kogoś łokciem między żebra ze złości, że ktoś ograniczał im ich przydział tlenowy. Miała na sobie białą czapkę z daszkiem, białą koszulkę, jeansowe spodenki i jeansową koszulę przewiązaną w pasie. Dodatkowo buty miała inne niż na zdjęciu. Nie obcasy a wygodne sandałki. Włosy wyprostowała tak że był teraz proste niczym druty. Twarz zaś i jej mina mówiły jedno: nie zbliżaj się jeśli chcesz nadal mieć ładną buźkę. Morderczego spojrzenia nie można było dostrzec bo miała założone okulary. Na ramieniu wisiał jej czarny ulubiony plecak. Spojrzała od czasu do czasu na brata, starając się posłać w jego stronę uśmiech. Ona akurat nie mdlała ale kilka razy uderzyła brata w twarz by go ocucić. Kochana siostrzyczka. Przynajmniej miała okazję wyżyć się na bracie to po pierwsze, a po drugie, ratowała go przed stratowaniem przez stado innych dwunożnych. W końcu gdy dotarli na miejsce była wykończona. Rozstała się z bratem, gdy szukali swoich łodzi mieszkalnych. Dowiedziała się od wychowawcy, że jej pokój znajduje się w łodzi numer siedem. Poszła w tamtym kierunku. Na szczęście mieszkanka mimo tego iż był dziwne to wyglądały o wiele lepiej niż pociąg którym tutaj jechali. Przynajmniej domki na wodzie miały dobre jej zdaniem standardy, chociaż gdyby jechała na wakacje z rodzicami to miałaby o wiele wyższe standardy. No bo wiadomo. Ojciec miał kasę i nie chciałby spać tam gdzie śpi plebs. Gdzieś niedaleko udało jej się zmanipulować dwóch chłopaków, którzy to wspaniałomyślnie zanieśli jej walizki aż do samego pokoju. Odesłała ich gestem ręki nie dając w podzięce ani buziaka ani nawet słowa: dziękuję. Usiadła na łóżku zmęczona. Rozpoznała czyje rzeczy leżą na łóżku obok i uśmiechnęła się lekko na myśl o niej. Miała pokój z Templesem, co oczywiście mogło niezbyt spodobać się jej bratu, ale serio miała się tym przejmować? W tym momencie miała ochotę cieszyć się życiem, a nie przejmować uprzedzeniami brata do każdego faceta w pobliżu którego była Katherine. Postanowiła zrobić przyjacielowi psikusa więc położyła swój stanik na jego walizce, która już leżała otwarta na łóżku. Były tam jego bokserki, spodnie, a także szczoteczka, którą dostrzegła wystającą z małej bocznej kieszonki. Uśmiechnęła się znowu do siebie. Dostała informację od jakiegoś ucznia, że jej brat coś znowu świruje w jednej z łodzi i że chyba będzie impreza. Skinęła głową, ale zła była, że nie otrzymała żadnego listu. Poprawiła swoje włosy, przeciągając po nich kilka razy szczotką i nałożyła delikatny, ledwo widoczny błyszczyk na usta. Spryskała się perfumami i wybiegła z pokoju by udać się w kierunku łodzi 24. Już ona da popalić swojemu braciszkowi.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Łódka 7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Indie
 :: 
Zatoka Nandi
 :: 
Łodzie mieszkalne
-