IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Boisko Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Boisko Quidditcha   Sob Cze 12 2010, 14:16

First topic message reminder :


Boisko Quidditcha
Jest to duża powierzchnia o owalnym kształcie, rozmiarów około 55 na 152 metry. Po dwóch przeciwnych końcach, na polach bramkowych umieszczone są trzy tyczki, każda z obręczą na czubku, do których to wrzuca się kafla. Po środku znajduje się koło środkowe, skąd na początku meczu wypuszcza się piłki.
Odbywają się tu wszystkie rozgrywki Quidditcha między domami, a także treningi drużyn. Czasem uczniowie przychodzą sami, bądź większymi grupami by polatać sobie dla przyjemności.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 627
Dodatkowo : rezerwowy pałkarz, wężoustość
  Liczba postów : 1439
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4683-scarlett-maya-saunders
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4686-masz-sms
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4687-sms
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7174-scarlett-maya-saunders




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Kwi 13 2013, 17:09

No, SMS nie wiedziała, że Cedric się na nią gapi. Ona się gapiła, jak on się nie gapił, albo tego nie widziała, hehehe. Założyła, że skupił się na meczu, choć spoglądając na jego statystyki to chyba naprawdę musiał być czymś rozkojarzony... ale na pewno nie przez nią, prawda? Tak, tak wolała sobie wmawiać, siedząc na tej miotle i niebywale się nudząc. Jedyna akcja to była ta od Bruna, który spudłował. I niby ktoś tam zdobywał jakieś punkty, ale ona nie była tym specjalnie zainteresowana. Dopiero, kiedy jakiś kolejny krukon znalazł się w zasięgu JEJ PĘTLI, postanowiła chociaż spróbować trafić. I złożyło się tak, że ze dwa razy odbiła tłuczek, bo ten bezczelnie do niej wracał. Dopiero za trzecim razem walnęła tak, że ścigający Ravenclawu został trafiony, lecz kafla z łap nie stracił. SZKODA.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Thessaloniki, Grecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 536
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3237-ioannis-gavrilidis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3239-kalimera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3238-ioannisowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7189-ioannis-gavrilidis




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Kwi 13 2013, 17:13

Kimkolwiek była ta przedrzydła ślizgońska dziewucha, dostanie jej się za swoje! Bo on tu super rzucał do pętli ślizgonów, a ta go tłuczkiem! Ioannis zachwiał się na miotle, rażony siłą odrzutu, jednak udało mu się przytrzymać kafla w jednej ręce, a drugą chwycić się drewnianego, latającego trzonku. Zawisł sobie rozkosznie i ogólnie nie miał siły się podnosić na jednej ręce, dlatego ryzykując wszystko, oddał rzut do pętli ślizgonów z takiej oto pozycji.
DALEJ PIŁECZKO, JU KEN DU IT.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Potters bar
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 236
Dodatkowo : Ćwierć-wil, rezerwowy obrońca
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3560-merlin-faleroy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3561-abdrakadabry-merlina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5349-glupia-sowa-merlina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7199-merlin-faleroy#204423




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Kwi 13 2013, 17:19


Tak oto czas na króla meczu, Merlina, który pewnie niedługo zostanie kapitanem drużyny. Faleroy z istnym przerażeniem patrzył na to co się dzieje przy jego pętlach. Już nawet nie interesował się jak idzie reszcie graczy i seksi ścigającym z jego drużyny. Ostatnio spaprał równie mocno co drugi obrońca, walcząc z nim w potyczce najgorszego gracza. Na dodatek śliczny Janek ponownie go zaatakował. Całe szczęście Saunders strzeliła w niego tłuczkiem. Jednak nawet to go nie powstrzymało! Wil zdumiony patrzył, że on wciąż próbuje rzucić do jego pętli. Ale tym razem zrobił to tak niemrawo i lekko, że nawet Faleroy zdołał podlecieć swoją zawrotną szybkością do jednej z pętli i złapać lecącą piłkę. Merlin westchnął tylko z ulgą i odrzucił kafla jak najdalej od siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Nantes, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5178-relacje-kajtka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Kwi 13 2013, 19:53

Sytuacja uratowana, na razie gorzej już być nie może... Panna Pierre zaczynała mieć wątpliwości co do wyniku tego meczu. Szukająca jakby spała... Eh, ona namówi Caspra na dodatkowy trening z tą dziewuszką, niech wie, że ta drużyna ma być najlepsza!
Przechwyciła kafel od Merlina, który najwyraźniej zaczynał panować nad sytuacją. Może miał gorszy moment, albo zapatrzył się na którąś z dziewczyn? Tak, zdecydowanie te drużyny koedukacyjne komplikowały mecz..
W natłoku tych wszystkich myśli, oraz odosobnieniu (tak, tak... jej drużyna poszła chyba na kawę) straciła szansę na punk... Kafel w rękach wroga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 22
Skąd : Leicester
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 270
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 300
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3795-keith-everett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3796-grube-relacje-chudego-keitha#113770
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3797-keith-everett




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Kwi 13 2013, 20:02

Ten mecz trwał chyba już dłużej niż Gryfońsko-Puchoński i prawdę powiedziawszy Everett był nieco zmęczony lataniem na miotle tam i z powrotem. Cieszyła go tylko myśl, że przez ten wysiłek spali te paskudne kalorie. Wypadało więc obserwować Ślizgonów, by znów pięknie odebrać im piłkę. Taka okazja nadarzyła się, gdy Cait niczego się nie spodziewająca, znalazła w pobliżu Everetta. Chudy krukon szybko podleciał w jej stronę i porwał kafel. Pędem puścił się w stronę ogromnych obręczy i tam, gdzie był mistrzowski obrońca zielonych, Keith pięknie rzucił piłkę. Oby zdobył czwarty gol!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Potters bar
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 236
Dodatkowo : Ćwierć-wil, rezerwowy obrońca
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3560-merlin-faleroy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3561-abdrakadabry-merlina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5349-glupia-sowa-merlina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7199-merlin-faleroy#204423




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Kwi 13 2013, 20:09

Boże ten mecz trwał już zaiste miliony lat. Faleroy był zmęczony i zniechęcony tym wszystkim. W końcu przegrywali! Na dodatek chyba w dużej mierze przez niego, hehe. Na dodatek po raz kolejny chuderlak pędził w kierunku jego pętli i Faleroy ledwo zdążył się ruszyć do swojej pętli, już był kolejny punkt. Podał flegmatycznie do swojej jedynej koleżanki z drużyny, bo faktycznie reszta prawdopodobnie siedziała w kawiarni zostawiając mistrzowskiego obrońcę z zapracowaną ścigającą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Nantes, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5178-relacje-kajtka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Kwi 13 2013, 20:15

Już szósta... Tak, czarne wizje Kajtka robiły się coraz wyraźniejsze, ale to nic! Zalewać porażkę też trzeba! W takim razie kafel znowu w jej rękach... Chcąc, nie chcąc, poleciała w stronę pętli. Tym razem jednak nie ma zamiaru oddawać kolejnego, nieudanego strzału... Skoro ostatnie 2 nie wyszły i raz jej zabrali kafel, to nie ma co próbować. Podała więc piłkę drugiemu szukającemu... Niech on się martwi, co z tym dalej zrobić!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Wiek : 22
Skąd : Fenny Stadford
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 321
  Liczba postów : 548
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4799-violet-lavoisier?highlight=violet
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4806-takie-tam-lukrecjowe-3?highlight=lukrecjowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4805-violet?highlight=violet
http://czarodzieje.my-rpg.com/post?p=211741&mode=editpost




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Kwi 13 2013, 22:13

Chwilowa przewaga Krukonow (Violet byla swiecie przekonana, ze jednak uda jej sie i scigajacy Slizgonow wyprowadza jeszcze druzyne na prowadzenie) naprawde ja zniechecala, dziewczyna nie miala juz pojecia, gdzie jeszcze moglaby szukac tego znicza. Zaczela powoli odczuwac zmeczenie, a takze znuzenie gra. Gdyby chociaz byla na innej pozycji! Powoli zaczynala tracic wiare w siebie, nic zreszta dziwnego, do tej pory nie udalo jej sie zlapac znicza i z minuty na minute coraz bardziej sie niepokoila, ze wcale tego nie zrobi. Kto w ogole wpadl na pomysl, aby to wlasnie ja dac na ta pozycje?! Przeciez ona nawet ledwo potrafi latac na miotle, a co dopiero zlapac cos. Jednak doskonale wiedziala, ze nie moze zawiesc swojej druzyny i kiedy przez krotki moment dostrzegla pilke, leciala za nia, ale nagle przelecial przed nia ktorys z pozostalych graczy i stracila obiekt z oczu. Ehh, no nic. Trzeba probowac dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Anglia, Cambridge
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1292
  Liczba postów : 1621
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5219-casper-villiers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9145-nowy-poczatek-jest-koncem-czy-jeszcze-nie#256103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9144-nowa-sowa#256102
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7167-casper-villiers#204308




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 01:57

O jaka urocza sytuacja. Tutaj proszę bardzo. Anorektyk tańczy makarenę i strzela bramki. Saunders piłuje paznokcie. Prefekcik Bokser już tutaj szaleje i odprawia orgie szatańskie. No i nie pomińmy szukających jego kochanych, które chyba zwyczajnie miały problemy z zorganizowaniem. A to wszystko dlatego, że musiał zlecieć na dół i zamienić się z kimś innym. Plus oczywiście chwila dla siebie w stylu: "pozbieraj się do cholery". I tak było, że kiedy wzbił się w powietrze nawet nie zwrócił uwagi na tablice przedstawiające wyniki. Kogo to obchodziło... On już sobie załatwił chlańsko i tyle. Dla niego starczy taki prezent zatem tańczmy... Co się dzieje? Ach tak? Nie. Nieważne, że zaraz straci kafla... Po prostu przechwycił piłkę od Cait i pognał gdzieś na bok.
- Violet, ogarnij zmysły i ruszaj za zniczem. - Nawet nie było w tym złośliwości, co raczej bezradność. Zwyczajna bezradność. Zaraz potem próbował odnaleźć Bruno i poradzić mu, żeby celował w Merlina. Może wtedy tamten się trochę obudzi i będzie bronił. A potem? Potem się stało. Stracił kafla, jak przepowiadał kilka linijek wcześniej. Genius.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Thessaloniki, Grecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 536
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3237-ioannis-gavrilidis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3239-kalimera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3238-ioannisowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7189-ioannis-gavrilidis




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 11:47

Ach, niestety, jego brawurowa akcja rzucania do pętli jedną ręką, zwisając z miotły nie przyniosła oczekiwanych rezultatów! Ale to nic, piękny Merlin i tak ma już dużo do roboty, a jemu powiedzie się kiedy indziej! Taaaak. W każdym razie to Keith zdobył kolejne punkty, więc biedny Gavrilidis ze swoim marnym jednym golem nie zdobędzie już chwały zawodnika meczu, taka szkoda! No ale nic, nie poddawał się, latając za ścigającymi ślizgonów w nadziei, że któryś wystawi się na tyle, aby zabrać mu kafla. I tak, udało się to Ioannisowi, który podleciał do Caspra i zabrał mu piłkę. Grek leciał więc z nią w przeciwnym kierunku, ale wtedy z kolei natarli na niego inni zieloni, pozbawiając kafla. Szkoda!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Nantes, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5178-relacje-kajtka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 12:02

Jest źle moi mili, ale kapitan już wrócił i najwyraźniej nie ma zamiaru pozwolić, by Ślizgoni spartolili sprawę. Czasem nawet się z tego cieszyła... Bo nie oszukujmy się, ale z Merlina to najlepszy obrońca nie był, a co dopiero zastępca kapitana. Naładowana pozytywną energią, odebrała kafel i zaraz zaczęła rozkminiać jakby tu wyprowadzić piękną akcje. Oczywiście przez myśl jej przeszło "Jak to miło i wesoło, gdy Krukoni krążą w koło", co tylko w końcówce oddawało rzeczywisty stan na boisku. Podała więc kafel drugiemu ścigającemu mając nadzieje, że nie obejdą go jak mrówki i zdoła oddać piękny strzał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Anglia, Cambridge
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1292
  Liczba postów : 1621
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5219-casper-villiers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9145-nowy-poczatek-jest-koncem-czy-jeszcze-nie#256103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9144-nowa-sowa#256102
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7167-casper-villiers#204308




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 12:09

Kompletnie nie wiedział czemu Ślizgoni z trybun wyli i pokazywali jakieś nieprzyjemne znaki. Dobrze, że to nie do niego, a gdzieś koło niego... Od razu człowiekowi lepiej się na duszy robiło i ogólnie tak przyjemnie. Taka hemoglobina sprzyjająca rozwojowi duszy i ciała. No wiecie... Tutaj dusza tańczy tam coś się dzieje. Impreza ogólnie. Atmosfera rozładowana, bo co go obchodzi, że Ioannis Gavrilidis zabrał mu kafel? Przecież na pewno nie grają meczu i przecież to tylko treningi, więc co tu się przejmować taką sytuacją. To na pewno drobny szczegół. Nawet nie ogarniał już zawodników. Zbytnio się rozproszył i ogólnie to cieszył się tylko wtedy, kiedy rzeczywiście mógł poszybować jeszcze wyżej,żeby się odciąć. Ale coś mu podpowiadało, żeby się pojawił, bo Cait chyba machała do niego stopą... No to niestety musiał zniżyć się do zwykłych lotów i wziąć od niej kafla. Jeszcze rozkminiać do kogo go odrzucić czy coś, bo tak bezsensu jest mu podawać i w ogóle. Szału brak, staniki nie latają, koniec zabawy. Promocja na cukierki dobiegła końca... No nic. Trzeba było odrzucić do Cait i znów uciec sobie w górę, żeby go nie oskarżali o jakieś dziwne rzeczy. On był niewinny... Pokręcił głową słysząc wycie... PHI. Zero szacunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Nantes, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5178-relacje-kajtka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 12:15

Kafel znowu w posiadaniu panienki Pierre. Czy ja już wspominałam, że to już zaczyna się robić nudne? Wszędzie ci krukoni, no wszędzie... Plaga jak nic! W dodatku trybuny ryczą jak dzikie. Czy nie nauczyli ich, że mistrzom trzeba dawać cisze i skupienie? Eh, tam młodzież. Nie zwlekając więcej Kajtek zaczął ogarniać sytuacje. Villiers oczywiście poszybował gdzieś, nie wiadomo gdzie, przez co więcej mrówek przyszło do niej.. Casper umrzesz! Starała się od nich wybronić, oj starała, jednak ktoś po trudach wydarł jej kafel. Co za szuje! Nie dość, że prowadzą, to jeszcze pobawić się nie dadzą!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Thessaloniki, Grecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 536
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3237-ioannis-gavrilidis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3239-kalimera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3238-ioannisowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7189-ioannis-gavrilidis




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 12:26

O rany, co za galimatias na tym boisku. Zabrano mu kafla, potem ścigający się adorowali poprzez podawanie go do siebie nawzajem, by Gavrilidis mógł podlecieć i im go wyrwać. I teoretycznie mógłby się z tego cieszyć, lecąc do pętli ślizgonów, gdyby nie to, że przy próbie rzutu ktoś znów zabrał mu piłkę. Rany, zero akcji! Tylko jakieś głupie przepychanki. Ale to nic, krukoni i tak wygrają!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Anglia, Cambridge
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1292
  Liczba postów : 1621
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5219-casper-villiers
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9145-nowy-poczatek-jest-koncem-czy-jeszcze-nie#256103
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9144-nowa-sowa#256102
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7167-casper-villiers#204308




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 12:31

No dobrze. Bawimy się dalej. Fanki Kacperka zaczęły już pokazywać cycki i rzucać bielizną. Dobrze, ale on przecież nie widzi teraz tego dokładnie, więc nawet nie mógł ich posegregować czy coś. Tam z tyłu ktoś śpiewał. Dziwne... Ciekawe o co chodziło. Obniżył lot i zauważył, że Cait straciła kafla... Chcąc wziąć Jana z zaskoczenia pognał zanim, pchnął go i zaraz potem odzyskał zgubę Cait. I stracił kafla na rzecz idioty w niebieskim mundurku. Ohjeah. Ale on się przecież nie przejmuje, bo chciał sobie to zrekompensować, ale jakoś nie szło słuchajcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Skąd : Thessaloniki, Grecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 536
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3237-ioannis-gavrilidis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3239-kalimera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3238-ioannisowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7189-ioannis-gavrilidis




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 12:34

Oczywiście kiedy tylko dostrzegł, kto mu wyrwał kafla, poleciał za nim w mig! Casper, przebrzydły hultaj i nicpoń, nieładnie tak. On, Ioannis, nauczy go, że tak brzydko się nie postępuje! Co to za przepychanki w ogóle?! Ach, skandal. Dlatego kiedy podleciał z odpowiedniej strony, zabrał mu piłkę i pognał w przeciwnym kierunku, wprost do pętli ślizgonów.
O dziwo było czysto wszędzie, ścigający zielonych nie zdążyli go dogonić, więc miał czyste pole, aby zrobić piękniusi zamach na obręcz. Pewnie skończy się to przez pałkarza z przeciwnej drużyny, albo przez Merlina, no ale!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 12:46

Nadeszła ta mrożąca krew w żyłach chwila, gdy Effie musiała zastąpić swojego pięknego kuzyna na pozycji bramkarza. Oczywiście cały mecz obserwowała, w końcu Merlinek się tam zaangażował. No mniej więcej oglądała, bo jednocześnie przeglądała i hejtowała na wizbooku, oraz plotkowała z innymi ślizgonkami o prawdziwie istotnych plotkach. Niestety mecz się okropnie przedłużał i Eff już uznała, że będą siedzieć na tych trybunach do zakończenia roku szolnego. Albo i może nawet ich wakacje miały się odbyć na tym stadionie?! W końcu Merlin na chwile chciał zrobić sobie przerwę, więc jak było ustalone, wila wskoczyła na boisko by go zastąpić. Co gorsza, Eff ledwo wskoczyła na miotłę, a Ioannis już pędził na bramki! Ludzie, litości! Nie zdążyła go nawet zaczarować swoimi wilowymi zdolnościami! Jak tu grać w takich warunkach? Niestety chłopak rzucił piłkę, a ta wprost przeleciała przez obręcze. No cóż, może następnym razem kogoś zaczaruje?

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 21
Skąd : Nantes, Francja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 3
Dodatkowo : wężoustość, teleportacja
  Liczba postów : 450
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5176-cait-pierre
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5178-relacje-kajtka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5177-cait-pierre




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 12:54

TAKA SYTUACJA... Po prostu woda, ziemia, hemoglobina i mistyfikacja... A tak na serio, to jeśli ścigająca się nie ruszy, to naprawdę będzie paskudnie! Odebrała kafel, z którym ostatnio nie stała w dobrych kontaktach, w końcu uciekał jak dziki i jakimś cudem przemknęła przez wrogów do ich pętli. Tak Pierre! Teraz twoja kolej! Nie zastanawiając się więcej (w tej grze chyba to utrudniało najbardziej jej życie) wycelowała do bocznej pętli i rzuciła pięknie... Ale czy doleci? Czy tłumy będą szaleć? Czy będzie spełnienie jej marzeń? Ma być i kropka!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 13:11

Widząc, że jakaś ślizgonka po raz kolejny atakuje pętle krukonów, Bell uderzyła z całej siły w tłuczek, ale tak się jakoś złożyło, że tym razem nie chciał być posłuszny i poleciał gdzieś tam gdzie nie powinien. Dziewczyna nie chciała się jednak poddawać i z trudem (bo taka ta pałka ciężka! jak można z nią latać co mecz?) dogoniła tłuczek i uderzyła jeszcze raz. Ha! Tym razem się posłuchał, trafił akurat w Cait, uniemożliwiając tym samym dobre rzucenie do pętli.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 22
Galeony : 26
  Liczba postów : 431
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2910-naomi-young
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1795p75-naomi-naomi-naomi#291500
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1796-naomi-young
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10618-naomi-young#291596




Gracz






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 13:32

Olaboga, co się dzieje?! Tuż po swojej popisowej akcji Naomi postanowiła wymienić się z rezerwowym ścigającym. Jej dzisiejszy nieogar przyniósłby więcej złego, niż dobrego. Chociaż w sumie i tak dobrze nie było.
Dlatego ona, Naomi Niepokonana po jakimś czasie wróciła do gry aby dzielnie walczyć. Włączyła się akurat jak Ślizgonka mknęła w kierunku ich pętli. Na szczęście tłuczek posłany przez Bell uniemożliwił jej oddanie strzału. Wykorzystując nadarzającą się okazję, Naomi szybko znalazła się przy skołowanej dziewczynie i wyjęła jej kafla z rąk. Wciąż korzystając z zamieszania, skierowała miotłę w kierunku pętli przeciwników, złapała piłkę mocniej i pochyliła się nad miotłą, chcąc jak najszybciej znaleźć się po drugiej stronie boiska. Poszło jej to bardzo sprawnie, więc po chwili wykonywała rzut na bramkę. Oby jej się udało!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Potters bar
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 236
Dodatkowo : Ćwierć-wil, rezerwowy obrońca
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3560-merlin-faleroy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3561-abdrakadabry-merlina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5349-glupia-sowa-merlina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7199-merlin-faleroy#204423




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 13:54

Merlin był zmęczony i zmarnowany tym całym meczem, dlatego kategorycznie zażądał krótkiej przerwy. Zleciał oburzony z boisko, dając chwilę swojej kuzynce, żeby ona popisała się swoimi umiejętnościami. Sam napił się wody, zjadł kawałek czekolady i ponarzekał na najdłuższy mecz na świecie, beznadziejną grę ich ścigających oraz oczywiście na swoje nikłe umiejętności w obronie. Widząc, że Krukoni właśnie zyskują kolejną bramkę, pożywiony i napojony postanowił wskoczyć na miotłę i tym razem cokolwiek zrobić do swojej drużyny! Podleciał do bramki, zmieniając Effie i już po chwili rozpędzona dziewczynka z ravku próbowała strzelić mu gola. Ale nie ma! Merlin, sam nie wiedział jak, ale złapał kafla szybko i sprawnie. Jakby nie mógł tak cały mecz hehe. Z kolei jego kuzyneczka zajęła miejsce szukającej i Faleroy na chwilę zastygł z tym kaflem w ręku, widząc, że coś się dzieje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Kwi 14 2013, 14:01

Effie Fontaine była takim mistrzem Quidditcha, że zamierzała grac na dwóch w jednym meczu. Pewnie, co to dla niej! Ważne, że nie grała jako ścigający, bo naprawdę nie chciała mieć większej styczności z tymi wściekłymi tłuczkami. Zaraz Merlin się ożywił i postanowił wrócić na swoją pozycję bramkarza. Już nasza prefekt zamierzała zejść z boiska, kiedy ktoś jej oświadczył, że byłoby dobrze, gdyby jeszcze zastąpiła szukającą. Właściwie to była znacznie przyjemniejsza propozycja, bo mogła sobie spokojnie latać i rozglądać za małym zniczem, nie będąc jednocześnie przerażoną, że zaraz ktoś jej do bramki wrzuci kafel. A więc Effka wróciła między graczy i zaczęła lawirować w powietrzu wypatrując złotej piłeczki. I tak, na Slytherina, dostrzegła ją! Sama zaskoczona faktem, jak szybko ją zauważyła, puściła się za nią pędem, by czasem jej gdzieś nie umknęła. Kiedy znalazła się znacznie bliżej od znicza, mocno wyciągnęła rękę i taaaaaak, złapała go! Tak była uradowana tym faktem, że głośno pisnęła, jednocześnie podskakując na miotle. Całe szczęście, że z niej nie spadła!
Na Slytherina, złapała znicz! Chyba poważnie przemyśli dołączenie do drużyny. I co najważniejsze, mieli punkty dla domu, może znów wygrają! Co za fenomenalny wynik!

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 31
Skąd : Brazylia
Galeony : 339
Dodatkowo : Opiekun Ravenclawu, Animag (Pantera), Zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 426
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3264-nauczyciele-fabularni
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3552-marco-ramirez




Specjalny






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pią Kwi 19 2013, 19:26

Cały Hogwart w ostatnim czasie ogarnęło istne szaleństwo Quidditcha. Wraz z wiosną powróciła moda na tą grę, a co za tym idzie, regularnie zaczęły się odbywać rozgrywki. Nie tylko przy weekendach, kiedy były mecze, mówiono o graczach, ale i w normalne dni, gdzie większość uczniów nieustannie podkreślała komu kibicuje. Miało to także wpływ na puchar domów, bowiem zwycięscy zdobywali dodatkowe punkty. Podsumowaniem jednak tego szału na mecze miały być dzisiejsze rozgrywki. Tego wieczoru odbywał się bowiem główny finał, gra o najwyższą stawkę, tegoroczny puchar zwycięzców. Dzięki eliminacjom Hufflepuff był obecnie na czwartym miejscu, Ravenclaw na trzecim, natomiast kto miał być mistrzem i objąć pierwszą pozycje na podium miał rozstrzygnąć właśnie ten wieczór.
Marco Ramirez, dzisiejszy sędzia, wyszedł na boisko nieco po osiemnastej, czekając, aż widzowie zajmą miejsca na widowni, natomiast gracze pojawią się na murawie. Marco skusił się na krótkie przemówienie w którym wszystkich serdecznie zaprosił do kibicowania, oraz śledzenia rozgrywek. Następnie podrzucił wysoko kafel i.... ten wpadł w ręce Gryfonów! Do boju czerwoni!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Luksmeburg
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2342
  Liczba postów : 1898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2680-dexter-vanberg#91111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2696-laboratorium-dextera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2721-dexterkowe-lisciki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7160-dexter-vanberg#204285




Administrator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pią Kwi 19 2013, 19:35

Vanberg dobrze nie zdążył odpocząć od pierwszego meczu, tymczasem oznajmiali mu, że już pora na kolejny. A tu naiwnie się łudził, że będzie miał spokój na dobry miesiąc od rozgrywek! Niemniej jednak do tego meczu podchodził z wielkim luzem. Otóż nasz kapitan był teraz święcie przekonany, że z taką drużyną, jaką ostatnio skompletował co najmniej są w stanie pokonać wszystkie Hogwarckie drużyny. Co ciekawsze, tak jak zakładał, to rzeczywiście, ze Ślizgonami mieli odbyć te ostatnie, najważniejsze rozgrywki. Przed samym meczem wypalił "na zapas" masę papierosów, mając nadzieję, że tym razem nie będą grać zbyt długo. Wypił nawet nieco whiskey, co by mu się lepiej grał i ruszył dzielnie na boisko, ze swoją czerwoną drużyną. Szczęście najwyraźniej miało im dopisywać od początku, bowiem po rzucie Ramireza, Dex bardzo łatwo przejął kafel i od razu wzbił się wraz z nim w powietrze. Gracze byli jeszcze rozkojarzeni, więc nasz muzyk postanowił wykorzystać ten moment i od razu pędem puścić się w stronę bramek. Gdzie jak zauważył, bronił Merlinek! Coś tam Vanberg słyszał, że chłopak w ostatnim meczu średnio się sprawdził, więc w sumie zdziwił się, że znów broni. Ale nie, na pewno go to nie zmartwiło. Wręcz przeciwnie, szybko rzucił piłką do obręczy mając wielką nadzieję, że Faleroy jej nie złapie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 24
Skąd : Potters bar
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 236
Dodatkowo : Ćwierć-wil, rezerwowy obrońca
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3560-merlin-faleroy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3561-abdrakadabry-merlina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5349-glupia-sowa-merlina
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7199-merlin-faleroy#204423




Moderator






PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pią Kwi 19 2013, 19:45

I oto olejny mecz quidditcha! Merlin był nastawiony do niego mniej entuzjastycznie niż do poprzedniego, co chyba jest całkiem jasne, biorąc pod uwagę jak kiepsko mu poszło ostatnio. Ale jednak! Ponownie ubierał wieśniackie ubranka sportowe i wskakiwał z wilową gracją na miotle, by ze swoją dzielną drużyną sięgnąć po puchar! Albo chociaż, żeby jego drużyna sięgnęła po puchar swoją gra, bo on chyba średnio im do szczęścia potrzebny, pewnie strach na wróble bardziej by wystraszył tych okropnych, okropnych gryfonów niż biedny Merlinek. W każdym razie tym razem przynajmniej postarali się o jakiegoś przystojniejszego typka rozpoczynającego mecz. Średnio podobało mu się, że grają z czerwonymi, szczególnie, że był przekonany, że ich kapitan będzie zawzięty na niego przez ich ostatnie spotkanie. I oczywiście miał rację, bo ledwo zaczął się mecz Dexter już leciał w jego stronę, ach ten magnetyzm Faleroy’a. Jeśli Vanberg znowu sobie głupio pomyślał, że łatwo mu się da, to o nie, nie! Merlin też potrafi być męski bardzo, bardzo, więc wyciągnął swoje dziurawe ręce i jakimś cudem przygarnął do siebie kafla z buntowniczą miną, po czym rzucił go do ścigającego by jak najszybciej się go pozbyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   

Powrót do góry Go down
 

Boisko Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 37 z 40Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next

 Similar topics

-
» Boisko Quidditcha
» Boisko Quidditcha
» Małe boisko do koszykówki
» Małe boisko do siatkówki
» Małe boisko do koszykówki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
boisko quidditcha
-