IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Trybuny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 14  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Trybuny   Sob 12 Cze 2010 - 14:16

First topic message reminder :


Trybuny

Całe boisko okalają wysokie trybuny z których, przy pomocy lornetki, można zobaczyć każdy ruch graczy. Udekorowane są kolorami domów, czyli zielonym, niebieskim, żółtym i czerwonym. Dla nauczycieli przeznaczona jest oddzielna loża. Czasem zagości tam również dyrektor lub pracownik Ministerstwa. Podczas meczu, całe trybuny rozbrzmiewają dopingującymi okrzykami i mienią się rozmaitymi hasłami.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Skąd : Al-Hamma al-Dżarid
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 77
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 201




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pią 29 Lip 2011 - 20:40

Awwwww, ta odpowiedź wybitnie mnie satysfakcjonuje, Latif też zapewne by się ucieszył – choć, z drugiej strony, nie zrobiłoby to na nim takiego wrażenia, jakie uczyniło na mnie. Jako, że nie miał pojęcia o uczuciach Ervina, teraz pewnie by pomyślał, ze to zwyczajny zagorzały fan i po prostu tak lubi jego i całą drużynę, że trzyma jego spocone, zmęczone, ubrudzone i pobite zdjęcie w łóżku. Bo, wiecie, gdyby to była jakaś seksfotka z sesji do Plejboja (nie, nie brał udziału, ale gdyby…), może czegoś by się domyślił! A tak? Sam Latif nie widział niczego porywającego w sobie w wersji po meczu – bo przed, to owszem, hehe. Ale w sumie co kto lubi! Jak już będą razem i będą baraszkować, to może się nawet specjalnie dla niego przebierać w strój kłidicza i fundować charakteryzację imitującą pot, krew, łzy i podbite oczy. Pod warunkiem, że Olelteges wystąpi w tweedzie! No i znowu się zapędzam, moi państwo, zaraz zacznę snuć plany o wystroju ich wymarzonego wnętrza, kolorze kanapy w salonie, rasie psa i imionach cudownych, adoptowanych, tunezyjsko-węgierskich dzieci. Tak w sumie, to to dałoby się załatwić, zawsze mogą jechać na jakiś tunezyjski rynek żywym towarem i sobie jakieś kupić, Latif ma dużo kasy i wielbłądów, nie powinno być problemu!
Tymczasem ta mina gliniarza z Miami jeszcze bardziej go peszyła i dezorientowała, bo była niezwykle twarzowa, a przy tym taka… taka… gdyby Ervin miał okulary, mógłby je teraz zdjąć (albo ubrać?) z okrzykiem „YEAAAAAAAAAH”. Poza tym, warto zaznaczyć iż gdzieś za jego plecami słońce właśnie zachodziło, tworząc piękne i urocze tło. Ach.
Najwyraźniej jednak Węgier był zbyt zaabsorbowany swoją miną, by dostrzec zakłopotanie Dugmesiego (a przynajmniej on tak to sobie tłumaczył, hehehe, taką żywił nadzieję) i nie brnął dalej w ten temat, a nawet zdawał się mu uwierzyć. Uff. No, chyba się nie spodziewał, że Latif wyskoczy mu teraz z wyznaniem „Tak, jestem kryptogejem, porozmawiajmy o tym!!!”, co nie? To byłoby w ogóle samobójstwo.
- No, ten, ee, i prawidłowo – odrzekł, po czym dodał, starając się by brzmiało półżartem, półserio, choć nie miał pewności, czy wyszło – Wiesz, hehe, mam narzeczoną (KTÓRĄ PODRYWASZ, ALE TEGO JUŻ NIE POWIEM) chyba mnie nie podejrzewasz o żadne dziwne zapędy, HEHE.
Następnie, nie czekając na odpowiedź rozmówcy, posłał mu blady uśmiech i wstał, po czym skierował się w stronę zamku, a po paru krokach obejrzał się i dodał:
- Tak czy siak, mam nadzieję, że już ci lepiej - i odszedł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Rossington, Anglia
Galeony : 76
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sro 5 Paź 2011 - 16:59

Mike przyszedł na trybuny boiska, rozsiadł się wygodnie na najwyższej wieży tak aby mieć widok na całe boisko oraz zamek. Z oddali to wszystko wydawało się takie małe, złapał wdech świeżego powietrza, spoglądał pewną chwilę w kierunku zamku, następnie wyjął książkę i położył na nogach, otworzył na stronie która go interesuje i zaczął czytać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 33
Skąd : Ironbridge
Galeony : 17
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 9




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sro 5 Paź 2011 - 19:15

Wszedł na boisko lekko zdezorientowany chciał przejść się, tylko tak tu trafił. Zobaczył że na jednej z wież w barwach gryfonów siedział chłopak, "nie zaszkodzi się tam przejść", obszedł trybuny i wszedł po schodkach na wieże. Usiadł nie daleko chłopaka za jego plecami i spoglądał przed siebie rozkoszując się widokiem.

upomnienie 1/5 - post fabularny musi mieć co najmniej 5 linijek!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Skąd : Kalamata, Grecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 30




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sro 5 Paź 2011 - 20:56

Niby znam już co nieco ten zamek, ale w niektórych miejscach wciąż mnie zaskakuje. Na przykład: dzisiaj po raz pierwszy przyszedłem na boisko do quidditcha. Już z daleka było widać trybuny w barwach poszczególnych domów. Nawiasem mówiąc ciekawy pomysł. W Atenach boisko wyglądało bardziej jak starożytny stadion.
Fretka przycupnęła mi na prawym ramieniu i wpatrywała się się we mnie z zaciekawieniem.
- Co Uzo? Pierwszy raz widzisz takie coś? - pogłaskałem zwierzaka po główce, cały czas zbliżając się do boiska. Po kilku chwilach byłem już na trybunach. Przede mną rozpościerał się widok na cały stadion. Zająłem miejsce niedaleko Krukona i kontynuowałem naukę na Tajniki Tarota. Uzo przysiadł na ławce obok mnie i zaczął drzemać, zwinąwszy się w kłębek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Skąd : Rossington, Anglia
Galeony : 76
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 65




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sro 5 Paź 2011 - 21:47

Mike siedział i czytał książkę jednak czuł że już nie jest sam w tym miejscu. Odwrócił głowę łapiąc się i przeczeszując włosy. Z jednej storny siedział starszy facet zdaje się że nauczyciel jednak zdawał się bardzo skupiony na widoku z wieży niż tym co się w koło niego dzieje. Z drugiej strony zaś siedział uczeń, chodź zdawało się że to student bo jak na swój wiek wyglądał dorosło, obok niego siedział ładna fretka która zdawała się pilnować swojego pana. Mike spojrzał w kierunku obcego po czym powiedział.
- Ładna fretka
Uśmiechnął się w stronę chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 33
Skąd : Ironbridge
Galeony : 17
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 9




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sro 5 Paź 2011 - 21:55

David nacieszył się widokiem, zauważył że w koło niego zaczęło robić się dość tłoczno. Wstał otrzepał ubranie i ruszył w kierunku wyjścia, schodząc z wieży spojrzał jeszcze raz na górę. Szedł bardzo powoli przed siebie, zszedł z trybun i ruszył w kierunku zamku, znikając gdzieś za kolejnymi coraz to gęstszymi drzewami.

upomnienie 2/5 - post fabularny musi mieć co najmniej 5 linijek!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pią 28 Paź 2011 - 8:18

Na trybunach na razie było cicho siadł i czekał na uczestników, obok niego znajdowała się tablica z herbami domów i tabliczkami z punktami.
Na niebie wisiały ciężkie ołowiane chmury ale ne zważał na to, widząc zbierające się grupki uczniów i studentów, zawaołał je do siebiei zwrócił się do nich:
-Witam was na tych zajęciach które mają pokazać z jakiej jesteście ulepieni gliny, to pierwszy z kilku publicznych testów, którym zostaniecie poddani, ten jest na chwilę obecną dobrowolny, każdy niezależnie uczeń czy student może się mu poddać, Każdy chętny zostanie poddany próbie polegającej na pojedynku z tłuczkami, które mają jeden cel, bardzo zbliżony do swej orginalnej roli ma uderzać celnie i mocno, a wy na cóż możecie powstrzymać go w jeden sposób, musicie trafić go w czerwony punkt, Drętwotą. Jak na razie jasne.
Wchodzicie pojedynczo, po zgłoszeniu się do mnie, powiadomicie mnie jak się nazywacie i z jakiego domu jesteście. Na koniec Dom który uzyska najwięcej punktów dostanie premie. przemyślcie to i zaczynajmy
- Wrócił i usiadł ,a jego feniks zasiadł na jego ramieniu.
chętni do udziału pierw piszą jak powiedziałem pierw się przedstawiają i piszą że skłoniłem głowę i wyraziłem zgodę, po czym piszą na boisku na murawie tam macie resztę zasad więc czas zaczynać
Aha można obstawiać, nie będę reagował a to może podnieść atrakcyjność.


GRYFINDOR 25 uczestników: 2
SLYTHERIN 70uczestników: 5
REVANCLAW 40uczestników: 3
HUFELPUFF 20uczestników: 1
CZEMPION
Andrew Canavan Hufflepuff suma rzutu(25)
Yavan Hyjandal SLYTHERIN suma rzutu(25)



Ostatnio zmieniony przez Aleksander Brendan dnia Czw 3 Lis 2011 - 23:24, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 180
Dodatkowo : Metamorfomagia
  Liczba postów : 402




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pią 28 Paź 2011 - 17:35

Wzięłam różdżkę i wsadziłam do kieszeni spodni. No w końcu nie można się spóźnić na lekcje. ? No dobra, można. Ale nie wypada. W każdym razie zostawiłam jedzenie dla Falcona na parapecie i wybiegłam z dormitorium, przeskakując co drugi stopień. W końcu wypadłam z zamku i lekko biegnąc przez mokre błonia dotarłam do boiska. Na trybunach już czekał profesor Brendan. Swoją drogą dziwne, że uczył dwóch przedmiotów na raz, no ale cóż, jak mu się chce, to spoko, nie bronię.
Chyba się znowu spóźniłaś. Chyba nie. Niby ktośtam był na trybunach, ale najwyraźniej na lekcję przyszłam tylko ja. Usłyszałam końcówkę polecenia i podeszłam do profesora. Skłoniłam głowę, przedstawiając się.
- Dzień dobry, jestem Eveline Aquila. Chciałabym zacząć test.
Aleksander wskazał biały krąg na murawie. Podeszłam do niego i czekałam, aż wypuści tłuczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sob 29 Paź 2011 - 13:15

O kurde! Tori biegła przez błonia ledwo dysząc. O mało nie zapomniała o tym, że dziś jest OPCM. No ja nie wiem, jak można być tak głupim żeby zapomnieć o ulubionym przedmiocie, no ale cóż...ma się te swoje siedemnaście lat, a to nie jest już aż tak mało. Swoją drogą zastanawiała się nad tymi zajęciami. Nigdy nie była zbyt dobra na jakichkolwiek zajęciach sprawnościowych ale może sobie jakoś poradzi. Dobiegała do trybun. Było tam już kilka osób ale z tych co znała to przyuważyła tylko Eveline, czerwonowłosą Gryfonkę, z którą pracowała na Eliksirach. Ale nie była chyba aż tak mocno spóźniona. Podeszła do profesora,Brendana, tego samego co na Eliksirach. - Jestem Victoria Silverstone. Chciałabym przystąpić do testu. Profesor kiwnął na zgodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Skąd : Bristol
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 356
Dodatkowo : Teleportacja, jasnowidzenie
  Liczba postów : 702
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2988-chiara-ana-morello
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6119-czarka-sie-przechlala
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3065-chiara




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sob 29 Paź 2011 - 13:17

Dzisiejszy dzień mijał jej na dość nudnych ćwiczeniach ruchowych i zabawach ze swoim pupilem. Niby nic specjalnego, ale przynajmniej czuła się jak pełnowartościowy człowiek. Dopiero teraz, wychodząc ze swojego dormitorium, powróciły wspomnienia, problemy i wątpliwości, co do tego, czy w ogóle powinna stąpać po ziemi. Próbowała przekonać samą siebie, że jest komuś potrzebna. Że są osoby, które jej potrzebują i dla których warto przeżywać kolejne dni. Tylko to jej nie pomagało. Czuła, że okłamuje samą siebie, a to było przeznaczone tylko dla innych osób. Nie dla Panny Wielkie Ego.
Gdzie wyszła? Otóż na zajęcia OPCM, niegdyś jej ulubionego przedmiotu, teraz jednego z wielu utrapień wiążących się z pobytem w tej szkole. Przywitała się z nauczycielem, posłuchała tego, co mówił i przyglądała się jakiejś Gryfonce, która podjęła się wyzwania. Potem do akcji wkroczyła Tori. Może też spróbuje? Co jej szkodzi, ból to przecież nic złego...
- Dobry, Chiara Ana Morello, też chciałabym spróbować. - Spojrzała najpierw na nauczyciela, potem na tłuczki i ruszyła na murawę. Nie ma co dłużej zwlekać. Im szybciej to załatwi, tym szybciej będzie w domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Dublin
Galeony : 157
Dodatkowo : +200% do zajebistości!
  Liczba postów : 392




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sob 29 Paź 2011 - 16:18

Andrzej miał dziś nieciekawy humor. Może dlatego, że wczoraj nie był na żadnej imprezie, ani nie miał takiej ciekawej przygody jak niektórzy. Żyło mu się pozornie dobrze z tymi problemami typu "boże... dlaczego ten kędziorek przekręcił się o dwa stopnie w prawo, a nie w lewo?" albo "dlaczego otaczają mnie sami idioci, którzy nie widzą, jaki jestem mądry i nazywają mnie głupkiem?". Ale no... ile można żyć w dołku społecznym, no? Nie było ostatnio żadnej krwawej jadki, w której mógłby się wykazać odwagą i znajomością tak potrzebnych zaklęć jak Jęzlep czy Orchideus. Oczywiście dochodziły do tej listy kłopoty czysto sercowe. No bo dzisiaj nie widział ani Ogrodnika, któremu miał ogromną ochotę zarzucić tekst o tym, że jest niewyraźny i potrzeba mu rutinoscorbinu, który on całkiem przypadkiem miał akurat w kieszeni. Albo któremu mógłby powiedzieć, że pachnie jak jego mama. I to był naprawdę ogromny komplement z jego strony, bo jego rodzicielka zawsze pachniała zajebongo. Tak... słodko i swojsko. Tym bardziej jeśli właśnie wracała z pola.
W każdym razie przyszedł na lekcję trochę markotny, ale wizja siebie zdobywającego pierwsze punkty dla Pucholandu trochę poprawiła mu humor. Tak więc ustawił się grzecznie w kolejce, czekając na swoją kolej (taa... pchał się jak nie wiem co!).
- Andrew Canavan do usług. - Zasalutował nauczycielowi i popędził w te pieruny na murawę. Ale skopie tyłek tym tłuczkom. Nie będą wiedziały, gdzie ziemia, a gdzie niebo, a co!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Skąd : Londyn/ Osaka
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sob 29 Paź 2011 - 18:52

No... niech będzie. Raz na jakiś czas wypada się na lekcji pojawić, bo w sumie... czemu nie? Musiał przecież zdać ten rok, co by pójść na studia i dołączyć do Simona! No, i chciał to mieć jak najszybciej za sobą.
Ubrał się bardzo ciepło... Przecież taki ziąb na dworze! W ogóle, helloł!? Kto wymyślił, żeby lekcja była na dworze, kiedy tak piźd... jest tak zimno?! Stanowcze przegięcie. Było może z 5 stopni, na bank... Ale Namiś odczuwał to bardziej jako -50! Gruby sweter, ciepły szalik, stanowczo za duża czapka na głowie. Szkolna szata, ta cieplejsza, materiał dżinsów ziębił, ale za to jak świetnie wyglądał w nich jego tyłek! Na dłoniach, oczywiście, jak zawsze o tej porze roku, skórzane, czarne rękawiczki. Dobra, opatulony, to może wyjść.
Gdy dotarł na trybuny, nie był ani pierwszy, ale pewnie ostatni. Skinął nauczycielowi i kilku znajomym osobom (a co).
- Namida Kirei, Slytherin. - głos może i nie brzmiał jakoś... wyniośle, ale przecież nie mógł spartolić. Nie mógł być przecież gorszy, niż taki Canavan! O co to, to nie! Jego duma by po prostu ucierpiała niesamowicie z tego powodu! Pokręcił głową, po czym od razu udał się na boisko, chcąc to jak najszybciej mieć za sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Skąd : Thessaloniki, Grecja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 536
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3237-ioannis-gavrilidis
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3239-kalimera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3238-ioannisowa-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7189-ioannis-gavrilidis




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pon 31 Paź 2011 - 12:51

Ioanni szedł sobie spokojnie na lekcję, zupełnie nie przejmując się faktem, iż jest grubo spóźniony. Chyba dobrze, że w ogóle postanowił tutaj zawitać, czyż nie? Tak, zdecydowanie tak - nauczyciel powinien być zadowolony z tego faktu. Chłopak może i był całkiem ogarnięty i sprytny, ale niespecjalnie pilny, niestety. W tym przypadku różnił się od przeciętnego krukona diametralnie. Ale tak to czasem bywa.
Wcisnął ręce do materiałowych spodni i garbiąc się z powodu zimna, pokonywał kolejne metry ziemi, a potem schodów. Strasznie nie lubił Wielkiej Brytanii, było tu zdecydowanie za zimno. Jedynie wizja przebywania w słonecznej Grecji pozwalała mu przetrwać zimę w Hogwarcie. A, o zgrozo, do tej pory roku było jeszcze dosyć daleko. A on już narzekał w duchu i miał zamiar szczękać zębami.
W końcu, po dotarciu na miejsce, postanowił zrobić heroiczny wysiłek i wyjąć rękę z ciepłej kieszeni, by zmierzwić niedbale ułożone włosy. Wbił wzrok w ludzi krzątających się to tu, to tam i wywrócił oczami. Kiedy dosłyszał nauczyciela, co takiego mają robić, objął rękoma tułów i pokiwał głową.
- Ioannis Gavrilidis, Ravenclaw - przedstawił się dla formalności niskim głosem, bo przecież opiekun powinien go kojarzyć, uczy się tu już 7 lat! A potem skinął mu głową i spokojnym, miarowym krokiem udał się w kierunku boiska. Ciekawe, jak sobie poradzi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 22
Skąd : Hillingdon, Londyn
Galeony : 17
  Liczba postów : 18




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pon 31 Paź 2011 - 13:23

Felicity szła w stronę trybun. Spóźniona, a jak inaczej. Nie miała ochoty zbytnio uczestniczyć w tym teście, a jedynie popatrzeć jak inni obrywają tłuczkami, źle wymierzonymi zaklęciami.. Właściwie czymkolwiek. Sama też pewnie zostanie mocno poturbowana, OPCM sprawiało jej, niestety spore trudności. Nie to, że inne lekcje były dla niej bułką z masłem. Tyle, że to jest test na to, czy potrafisz nie oberwać piłką w głowę/ramię/inną ważną część ciała. Dziewczyna westchnęła i przyśpieszyła kroku. Według niej przy tej temperaturze każdy rozsądny człowiek powinien założyć cieplutkie buty, kurtkę, zimową czapę, przy czym najlepiej zostać w domu, bądź zasnąć w sen zimowy. Gryfonka przy swoim rozgarnięciu oczywiście zapomniała o jakiejkolwiek wyżej wymienionej części garderoby i wbiegła właśnie na trybuny w samej bluzie i jeansach, ledwo pamiętając o założeniu trampek, nie wspominając różdżce, po którą sięgnęła już gdy miała opuścić dormitorium.
- Felicity Kirkland, Gryffindor - rzuciła zasapana. Zdążyła zobaczyć końcówkę testu jakiegoś Krukona, po której serce zaczęło jej bić mocniej. Zeszła na boisko przeklinając się, że chociażby przeszedł jej przez głowę pomysł na uczestnictwo w tej masakrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III
Wiek : 24
Skąd : Paryż <3
Galeony : 159
Dodatkowo : Legilimencja i oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 892




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pon 31 Paź 2011 - 14:50

Mała ruda postać biegła ile sił w nogach. Prawie ducha nie wyzionęła ze zmęczenia. Miała dobrą kondycję, ale nie na tyle żeby taki kawałek biec sprintem! Bardzo zależało jej na tej lekcji. Gdy zbliżała się do celu powoli zmniejszała tempo. Swoim już krukońskim "szarym" krokiem doszła od celu. Nawet nikt jej nie zauważył. Ninja, no normalnie.
Uśmiechnęła się w kierunku Namidy. Mówiąc przy tym jakieś hej czy coś w deseń przywitania. Oby było.
Prawdopodobnie miała na tyle dobrą kondycję, że po dwóch sekundach przestała sapać. Wyjęła ze swoich butów różdżkę, którą zawsze ma tam schowaną. Zasługa karmelowych kozaków ze skóry pasujących do reszty ubrania. Od brąz po czerń. Za bardzo się nie wyróżniała w tłumie, ale była na tyle widoczna żeby ją rozpoznać. Rozpuściła kok jaki można było często widywać na jej czuprynie. Długie aksamitne włosy falowały przy pewnym ruchu głowy. Gdy uznała, że różdżce nic nie jest schowała ją z powrotem.
Poprawiła kaptur, który ciągle jej się wywijał w drugą stronę. Tak to już jest gdy się nosiło ciągle bluzy, a teraz przestało żeby troszkę "zaświecić" jako studentka.
Namierzyła wzrokiem nauczyciela i podeszła pewnym krokiem.
- Witam. Morgane Charpentier, Revanclaw, studentka.. - Powiedziała głosikiem anioła. Co prawda bardzo cichutko.
Miała test po jakiejś dziewczynie.. Gryffindor zapewne. Jej sprytny nosek tak podpowiadał. Ciekawska była jej charakteru. Po lekcji na pewno do niej zagada, a teraz.. Test. Huh, oby miała go już za sobą. Uwielbiała takowe sprawdziany, ale zawsze jest przecież ten dreszczyk emocji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 569




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sro 2 Lis 2011 - 22:04

Sunąłem powoli po stopniach prowadzących na trybuny. Minęło parę miesięcy odkąd stąpałem w murach tej szkoły lecz należało wreszcie zjawić się na zajęciach. Mimo zmęczenia wywołanego podróżom czułem jak całe moje ciało gotuje się do działania i sprawdzenia czy jeszcze zostało coś z moich umiejętności... Minęło sporo czasu, trening który przeszedłem w rodzinnej posiadłości oraz trauma będąca udziałem zabicia Krukowskiego... to wszystko powodowało że choć ciało pozostawało tak sprawne jak zawsze nie mogłem już liczyć, na moje umiejętności bojowe związane z magią jak niegdyś.
Szkoliłem się do czarnej sztuki a teraz gdy zarzuciłem jej używanie ( a przynajmniej starałem się trwać w swoim postanowieniu na ile było to możliwe ) straciłem po części kontrolę nad efektami swoich zaklęć, trudniej też przychodziło mi samo ich rzucanie.
Wspiąwszy się przybrałem maskę uśmiechniętego, ciekawego życia dżentelmena z kontynentu którą skierowałem na zebrane osoby...
- Witam Nataniel Kruk student domu węża
Odezwałem się melodyjnym i uprzejmym tonem w którego brzmienie starałem się wpleść nutki wesołego nastawienia do testu...
Jedynie gdy spojrzałem na kuzyna moja naturalnie wyglądająca maska znikła na chwilę ukazując w zielonych oczach cień mojej zmęczonej i smutnej twarz.Wątpię by ktoś nie wytrenowany mógł to zobaczyć ale wyglądało to, jakbym ze smutkiem witał krewniaka i dawnego przyjaciela pozdrawiając go zarazem jednym spojrzeniem i bólem bijącym od całej mojej osoby ...
Drgnięcie mimiki trwało chwilką i już po chwili pojawił się na niej ponownie przyjemny pełen ciekawości uśmiech z którym zająłem swoje miejsce w kolejce do testu, z zainteresowaniem spoglądając na znane i nieznane sobie osoby na trybunach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4469
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Trybuny   Czw 3 Lis 2011 - 13:51

Zapowiadało się całkiem ciekawa lekcja. Właściwie, niemalże nie pamiętała jak wyglądała ostatnie zajęcia z OPCM. Na pewno wcześniej był Selivian, który... cóż, był wyjątkowo specyficznym typem człowieka, żeby wręcz nie powiedzieć, że śmiesznym. W każdym razie zabawne było jak bardzo faworyzował Slytherin, do tego stopnia by przyznawać dziesięć punktów za samo podniesienie zeszytu z podłogi. Bywa. Mimo wszystko, nie można było powiedzieć by był złym nauczycielem, wręcz zmuszał do myślenia, jednak odszedł czy też po prostu zniknął i w tym roku miała to być pierwsza lekcja Obrony. Na świeżym powietrzu, boisku... szkoda tylko, że jeszcze miotły się nie brało.
Oczywiście musiała się spóźnić, jakżeby inaczej, ale zauważywszy, że takich jak ona jest całkiem sporo, uznała, że wszystko jest okej. Dowiedziała się od osób siedzących na trybunach na czym to wszystko polega no iiii, żałowała, że nie gra na pozycji pałkarza, chociaż nieraz zdarzało jej się musieć unikać tłuczka. Ale tak bez miotły? Z samą różdżką? No, na gacie merlina, normalnie wyląduje w skrzydle szpitalnym, już widziała tę uroczą wizję.
- Bell Rodwick, Ravenclaw - przedstawiła się jak należy (chociaż z tym kiwnięciem głowy może nie do końca wyszło) i czekała chwilę, aż Nataniel zmierzy się z tłuczkami.

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 23
Galeony : 46
  Liczba postów : 508




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Czw 3 Lis 2011 - 22:59

Udało mi się przybiec na lekcję zanim się skończyła, odetchnąłem z ulgą. Zdążyłem na drugą lekcję w tym semestrze, a to dobrze wróżyło. Wszedłem na trybuny i od kilku osób usłyszałem jaki jest temat zajęć, rozejrzałem się i zauważyłem kilka znajomych twarzy. Skinąłem osobom z którymi uczestniczyłem w lekcji eliksirów kiedy wykonywałem ten gest w stronę Pani Fotograf uśmiechnąłem się miło. Musiałem się z Nią zobaczyć w najbliższym czasie i porozmawiać o kilku sprawach, mam nadzieję że zechce. A to akurat było mało prawdopodobne chociaż zawsze mogę się mylić. Z rozmyślań wyrwała mnie osoba Nataniela, z nim także się przywitałem skinięciem, aktualnie były przeprowadzane zajęcia, więc nie było czasu na rozmowę. Zdjąłem z siebie mugolską kurtkę, szalik oraz rękawiczki i podszedłem ku Aleksandrowi.
- Dzień dobry, chciałbym wziąć udział w zajęciach. Yavan Hyjandal. - kiedy dostałem przyzwolenie, poczekałem na swoją kolej i z pewną dozą niepewności wszedłem na boisko. Przypominając sobie jak to właściwie rzucało się to zaklęcie by obezwładnić tłuczek. Jak zawsze kiepsko mi wychodziło posługiwanie się zaklęciami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Sob 5 Lis 2011 - 0:02

Lekcja skończona nie ma już możliwości uczestnictwa
sorki że tak późno teraz to zobaczyłem
Spojrzał na zegarek, i spokojnym ruchem laską, uziemił tłuczki, które po chwili wróciły na swoje miejsce w skrzynkach które też po chwili znikneły, całe boisko wróciło do pierwotnego stanu, jedynym śladem po lekcji była tablica obok niego stojąca.
-Podsumuje wyniki, za największą frekwencje Slytherin otrzymuje dodatkowe 50 punktów, a nasi dwaj czempioni i ich domy otrzymują po 25 punktów. Dziękuje za uczestnictwo

Slyherin 75
Hafelpuff 25
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 789
  Liczba postów : 440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t947-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t951-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t948-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7897-morpheus-phersu#




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pią 11 Lis 2011 - 21:28

Morph pojawił się na trybunach na długo przed jakimkolwiek innym istnieniem. Raz, że chciał pobyć chwilę w samotności zanim zacznie się mecz, dwa, że chciał mieć najlepsze miejsce. Heee-he. Zmarzł dość konkretnie, zanim zaczął się mecz. A gdy gra się już rozpoczęła, nie miał pojęcia komu kibicować. Wszak był opiekunem Hufflepuffu, a on dziś nie grał. Poniekąd bardziej kibicował studentom, jako że to ich uczył. Ale bardziej skupiał się na samej technice i emocjach związanych z grą. Głównie na grze obrońców, bo w Beauxbatons sam był jednym z nich. Dawne czasy. Starał się zachować umiar w decybelach i udawało mu się to dość sukcesywnie, bo nie krzyczał, nie licząc podbramkowych, a raczej podpętlowych sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pią 11 Lis 2011 - 21:34

Wszedł i usiadł obok Morpha, patrząc na mecz, no cóz komu kibicował to było jasne mając na sobie błękitna szatę z czarnymi akcentami i krawatkę spiętą srebrną szpilą z Krukiem. Wspomniał czasy w Durmie kiedy grał jako pałkarz, wspomnień czar ciekawe jak sobie moi radzą, no całkiem dobrze. Zwrócił się do Morpha- Co powiesz na mały zakładzik po galeonie, ja stawiam na Reven, poniekąd z przymusu w końcu mój dom.-powiedział przyjaźnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 789
  Liczba postów : 440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t947-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t951-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t948-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7897-morpheus-phersu#




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pią 11 Lis 2011 - 21:38

Skinął uprzejmie głową widząc nauczyciela, który zajął miejsce obok; słyszał co nie co o nim w pokoju nauczycielskim. Dość interesująca sytuacja, bo niedawno mężczyzna był jeszcze studentem. Najwyraźniej ze względu na ponadprzeciętne umiejętności zaczął karierę nauczycielską. Było absolutnie jasne komu kibicował, dlatego też gdy zaproponował zakład, Mropheus uśmiechnął się szeroko.
- Jasne. Ale cóż to za stawka! Stawiam dziesiątkę na studentów - odparł. - Swoją drogą, nie przedstawiliśmy się jeszcze sobie, tak sądzę. Morpheus Phersu, nauczam przedmiotu Dzikich Zwierząt. - Wyciągnął dłoń w stronę mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pią 11 Lis 2011 - 21:44

- Przyjmuje i również 10 ale na Reven, Aleksander Obrona i Eliksiry a także opiekun Revenclawu-odparł wprost-Chciałbyś się napić-wyciągnął z szaty piersiówke z 12- takie małe co nie co na rozgrzanie bo pogoda lekko letnia-uśmiechnął się rozbrajająco, przekładając laskę w drugą rękę opierając ją o nogi.- Ciekawe ile im to zajmie? Jak sądzisz.-Zwrócił się do niego z pytaniem odwracając wzrok na pole gry patrząc na graczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 30
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 789
  Liczba postów : 440
http://czarodzieje.my-rpg.com/t947-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t951-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t948-morpheus-phersu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7897-morpheus-phersu#




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pią 11 Lis 2011 - 21:50

- Zatem dziesięć! - orzekł, uśmiechając się lekko. Dziesięć galeonów to nie strata, ale i tak był pewien umiejętności studentów. Chociaż momentami zdawało mu się, że niektórzy już dawno nie dosiadali miotły.
Pokiwał z aprobatą głową, dostrzegłszy piersiówkę Aleksandra.
- W istocie, listopad nie rozpieszcza - potwierdził, przyjmując piersiówkę i pociągając łyk. - Wspaniały przykład dla młodzieży - dodał z rozbawieniem, oddając piersiówkę Aleksandrowi.
- Szukający do tej pory nie rzucili mi się w oczy na bosiku, co może świadczyć o ich totalnym olewactwie albo o rozpaczliwym pragnieniu znalezienia znicza dużo wyżej niż sięga nasze pole widzenia.. zatem nie wiem. Stawiam na raczej dłużej niż krócej, ale kto wie. W obu drużynach są zdolne jednostki, więc nie zdziwię się, jak suma punktów zdobytych przez ścigających przewyższy sto pięćdziesiąt zdobytych dzięki zniczowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 29
Skąd : Ynys Môn/ Anglesey Walia UK
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2963
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316




Gracz






PisanieTemat: Re: Trybuny   Pią 11 Lis 2011 - 21:56

- Obstawiam lewactwo, bo nie widać ich od początku meczu chyba że się niewidzialność zrobiła legalna ostatnimi czasy, poziom meczu też jak widzę kuleje ale wszystko jako tako się trzyma na razie, choć jak pamiętam to w Revenclawie nie ma wybitnych graczy Uśmiechnął się odebrawszy piersiówkę i też pociągnął łyk, zakręcił i schował w szacie- Czego nie widzą to nie ocenią a poza tym, punktów nam za to nie odbiorą ani szlabanu nie wlepią.-odparł szczerze
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Trybuny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 14  Next

 Similar topics

-
» Trybuny
» Trybuny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogwart
 :: 
Tereny przy zamku
 :: 
boisko quidditcha
-