IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Pub „Szatańska Pożoga”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5653
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja, pałkarz, kapitan
  Liczba postów : 2597
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Pub „Szatańska Pożoga”    Sro Lip 09 2014, 18:28

First topic message reminder :


„Szatańska Pożoga”

Wejście do pubu znajduje się w kamiennej ścianie, tuż przy wyjściu z alei. Każdy kto obok niej przejdzie, poczuje jakby coś ciągnęło go za prawą rękę i odczuje pokusę, aby dotknąć cegieł. Jeśli to zrobi, iluzja się rozpłynie i ujrzy się drzwi, prowadzące do pubu. W środku wygląda bardzo nieprzyjaźnie. Jest brudny i ciemny, spowity atmosferą ciągłego zagrożenia, co zresztą nie jest jedynie grą wyobraźni, gdyż „Szatańska Pożoga” ma bardzo złą sławę. Można napić się tutaj alkoholi, a także bez problemu dostać papierosy i narkotyki, jednak nigdy nie wiadomo, czy któryś ze stałych bywalców nie dosypie Ci trucizny do Ognistej Whisky, jednak jest to wymarzone miejsce dla kogoś, kto chce ubić jakiś interes. Nikt nie zwraca tutaj uwagi na legalność sprzedawanego produktu, więc kwitnie tutaj handel jajami smoków oraz przedmiotami, obłożonymi straszliwymi klątwami. Jeśli jednak się nie boisz to zajmij miejsce przy jednym z drewnianych stolików, przykrytych czarnym aksamitem i odkryj prawdziwe oblicze Nokturnu.

►Dowolny alkohol
►Dowolne papierosy - 10G
►Dowolne narkotyki - 30G

Spis alkoholi / papierosów / narkotyków, które możesz zakupić w tym miejscu znajdziesz tutaj.
Rozliczeń dokonuj w tym temacie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 205
  Liczba postów : 220
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14052-scorpius-alex-dear#371458
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14057-witam-z-otwartymi-rekoma#371582
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14058-scorpius-alex-dear#371584
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14056-scorpius-a-dear#371580




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub „Szatańska Pożoga”    Sob Cze 17 2017, 19:24

- Może i tak - wzruszył ramionami, chyba nie do końca jednak zgadzając się z jego słowami. Zazwyczaj, fakt że jest nieco niezdarny, jedynie utrudniał mu życie, zamiast je ubarwiać. Choć, trzeba przyznać, że zdarzały się wyjątki, kiedy to skłonność do wpadania w kłopoty była mu na rękę. Ale takie sytuacje występowały sporadycznie.
Na jego słowa o ambicjach, przytaknął kiwnięciem głowy. Casper miał rację - ambicje bywały bardzo zgubne. Może Scorp nie należał do tych, którzy stawiali sobie nieosiągalne cele, bo mieli wygórowane ambicje. Dear należał raczej do takich, którzy umiejętnie wyznaczali sobie, jak wiele są w stanie zrobić. Fakt, że chłopak miał tendencje do słomianego zapału, możemy pominąć.
Oczywistym było, że plama łatwo nie zejdzie. Kawa po rosyjsku była mieszanką czarnej kawy i wina. Mugole ze swoimi chemicznymi środkami na pewno by sobie z tym nie poradzili, a w czarodziejskim świecie trzeba by było znać niewiadomego pochodzenia zaklęcia, by uporać się z zabrudzeniem. Domyślił się, że Tease prędzej wyrzuci koszulę niż podejmie próby usunięcia przebarwienia. Scorp pewnie też by tak zrobił. I tak nie przykładał większej uwagi do tego, co nosił. Byleby było czarne, wygodne, dopasowane i minimalistyczne.
- Znasz jeszcze kogoś z mojej rodziny? - spytał, widząc jak ten reaguje na jego nazwisko. Z jego westchnienia można było wywnioskować, że owszem, zna kogoś z jego rodziny. Ciekaw był tylko, kim jest inny Dear, którego Casper znał i jaki stopień pokrewieństwa go z nim łączy.
- Miałem tutaj spotkać się z kumplem, ale ten raczył mnie powiadomić, że się nie pojawi... dziesięć minut wcześniej - odpowiedział na jego pytanie, po czym dodał: - On zawsze wybiera miejsca spotkań... Nie wiem o co chodzi, ale zawsze wybiera jakieś podejrzane puby. - Rozejrzał się po lokalu i wziął łyka swojego drinka. Dopiero teraz zwrócił uwagę, że wbrew pozorom, wcale nie był obrzydliwy. Za to stawiał na nogi, więc żeby się przypadkiem nie upić, chłopak starał się dozować sobie małe dawki. Im wolniejsze tempo i mniejsze porcje, tym lepiej.
- A ty, co robisz w takim... klimatycznym miejscu? - zapytał, patrząc na towarzysza. Musiał przyznać, że dużo bardziej pasował do tego miejsca, niż on, jednak nie na tyle, by móc stwierdzić, że Tease musi bywać w takich specyficznych barach na co dzień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 708
  Liczba postów : 338
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub „Szatańska Pożoga”    Sob Cze 17 2017, 19:42

Casper miał dość dziwne ambicje, a przynajmniej dziwnie na nie reagował. Nie lubił siedzieć bezczynnie i ogólnie, uwielbiał zdobywać nową wiedzę. W Hogwarcie był wspaniałym uczniem, a wychowywanie się w mugolskim otoczeniu sprawiło, że o magii chciał wiedzieć jak najwięcej. Zazwyczaj był dość zabiegany, bo gdy już coś robił, to porządnie - z tej racji prowadzenie klubu było dla niego najbardziej priorytetową rzeczą na świecie. Czasami jednak te ambicje stawały się trochę uciążliwe... Jak chociażby wtedy, gdy w pogoni za jednym marzeniem (ach, Oasis!) rzucił studia, albo gdy chcąc udowodnić sobie swoją "siłę", stworzył potężny i przeklęty przedmiot.
Także Tease wiedział, że jego ambicje są zgubne i miał nadzieję, że nie jest pod tym względem wyjątkowy.
Raczej nie był zbyt dyskretny, jeśli chodziło o nazwisko Dear... Ale nie ma co tego od niego wymagać. Uśmiechnął się pod nosem na pytanie Scorpiusa i przez chwilę zastanawiał się, jak odpowiedzieć. Raczej nie był fanem podawania takich prostych odpowiedzi, lecz teraz mógł się czegoś ciekawego dowiedzieć.
- Mhm. Znam Fire - przytaknął w końcu i zerknął na swojego towarzysza, oczekując reakcji. Z tego, co się orientował, to Dearowie nie byli tylko ze Szkocji. Blaithin wspominała o kuzynie, który uczył w Hogwarcie. Scorpius bez wątpienia miał szkocki akcent, co podsuwało Casprowi myśl, że jest z nią spokrewniony bliżej niż profesor transmutacji.
- Musi być ciekawym człowiekiem - rzucił jedynie. Szatańska Pożoga była podejrzanym pubem, ale powiedzenie tego na głos zdawało się brzmieć niewinnie i dość uroczo. Tease powstrzymał się od pobłażliwego pokręcenia głową. - Może ma jakieś sprawy do załatwienia w tych "podejrzanych" pubach? Albo po prostu uważa je za ciekawe... Z czym się zgadzam. Nigdy nie wiadomo, kogo spotkasz w takim miejscu.
Obrócił parę razy szklankę ze Smoczą Baryłką. Jakim cudem w jego głowie już pojawił się pomysł powrotu do Oasis? To nawet nie chodziło o to, że nie chciał lepiej poznać Scorpiusa. Najzwyczajniej w świecie zaczynał czuć się dziwnie, nie będąc we własnym klubie. Jak rodzic, który zostawił dziecko samo.
- Lubię to miejsce. Mówię ci, jest ciekawe. Poza tym można tu pozałatwiać różne interesy - wzruszył ramionami. Nie zagłębiał się w szczegóły. Parę mniej lub bardziej legalnych substancji to nic takiego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 205
  Liczba postów : 220
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14052-scorpius-alex-dear#371458
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14057-witam-z-otwartymi-rekoma#371582
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14058-scorpius-alex-dear#371584
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14056-scorpius-a-dear#371580




Gracz






PisanieTemat: Re: Pub „Szatańska Pożoga”    Nie Cze 18 2017, 17:25

Scorpius też wcale nie miał złych ocen w szkole, zarówno jak był w Durmstrangu, jak i Hogwarcie. Nie wiedział, czy stopniowo było to zależne od jego nazwiska, czy może teź od faktu, że był charyzmatycznym uczniem, lubianym przez nauczycieli. Najprawdopodobniej oba te czynniki miały wpływ na jego stopnie. Owszem, uczył się, jednak nie jakoś przesadnie, a mimo tego miał pełno zadowalających i powyżej oczekiwań. Jednak z drugiej strony, jako nastolatek był bardzo ambitny, głównie w sprawach dotyczących quidditcha. Całe szczęście, presja jaką wywierał na nim ojciec, by chłopak zainteresował się również czarną magią nie zdołała znacząco zmienić jego światopoglądu ani patrzenia na wszystko z trzeźwym podejściem do tego, co jest dobre, a co złe. W dzieciństwie niejednokrotnie zaburzano mu granicę wyznaczania dobra i zła, wmawiając mu, że czarna magia należy do rzeczy całkiem normalnych, i należy ją praktykować. Nie uległ złudzeniom.
Na wiadomość o tym, że zna jego własną rodzoną siostrę, uśmiechnął się blado. Widział się z nią stosunkowo niedawno, bo razem z Miśką wpadła na jego urodziny. Byli typem rodzeństwa, które nie wchodziło sobie w drogę. Nikt nie interesował się niczym życiem, oprócz swojego własnego, ale Dearom to pasowało. Mimo tego, że ich relacja mogła dla ludzi z zewnątrz wydać się całkowicie negatywna, tak naprawdę Scorp kochał Fire, choć nieczęsto się do tego przyznawał.
- Czyli miałeś okazję poznać moją kochaną rodzoną siostrę... - podsumował, biorąc łyka kawy po rosyjsku. Owszem, istnieją dwie linie Dearów - szkocka, do której należą Blaithin czy Scorp, jak i również angielska, w której był Liam oraz inni jego kuzyni.
- Wbrew pozorom, nie jest jakiś przesadnie ciekawy - stwierdził, wsłuchując się w słowa Caspra. Z charakteru był nieco podobny do Deara, a chłopak nie uważał siebie za kogoś niezwykle interesującego. Zwykły chłopak, ot co. - Ma chyba po prostu zapędy do miejsc i rzeczy w takim klimacie, jak to - dodał po dłuższym namyśle.
Scorp nie był świadom tego, że Tease jest właścicielem klubu. Był dość dobrym obserwatorem, jednak nie znał go na tyle, by zauważyć, że jego towarzysz czuje się dziwnie siedząc z nim w tym pubie.
- Do mnie jakoś nie do końca przemawia charakter tego miejsca, ale wierzę ci na słowo. - Wypił kolejnego łyka swojego drinka, spoglądając przy tym na lokal. Nie, to ewidentnie nie było miejsce, do którego chętnie by przychodził. Z drugiej jednak strony, nie czuł się tutaj na tyle niekomfortowo by chcieć wyjsć stąd jak najszybciej.
- Skąd znasz się z Fire? - spytał z ciekawości, próbując jakoś nawiązać konwersację. Miał nadzieję, że nie odbierze tego, jako wścibskie dopytywanie się o ich znajomość. Wyglądał na starszego od jej siostry, więc nie sądził, żeby znali się ze szkoły. Zatem, co mu zaszkodzi po prostu zapytać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Pub „Szatańska Pożoga”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
smiertelny nokturn
-