IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Zaplecze literackie Euterpe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Zaplecze literackie Euterpe    Sob Sie 16 2014, 11:22


Zaplecze literackie Euterpe


Miejsce to służy głównie do szlifowania swych literackich umiejętności, ewentualnie do prowadzenia ważnych rozmów na tematy związane z książkami. Zaplecze jest niewielkie, składa się z głównej klasy, gdzie spotykają się uczestnicy, oraz z drugiego pomieszczenia od dołu do góry wypełnionego najróżniejszymi książkami. Także tymi prawdziwie wiekowymi, z którymi styczność mają Ci, którzy kiedyś chcą zostać antykwariuszami.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.


Ostatnio zmieniony przez Effie Fontaine dnia Nie Sie 17 2014, 11:25, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Sob Sie 16 2014, 11:23




Kurs - dziennikarz

Dziennikarstwo to nie tylko wtykanie nosa w cudze sprawy, wywlekanie brudów znanych ludzi czy relacjonowanie zdarzeń z odległych zakątków świata. To powołanie, które wymaga prawdziwej pasji, dobrego pióra i umiejętności wyciągania z ludzi ich tajemnic.

WYMAGANIA:
 


CZĘŚĆ PIERWSZA:
Tu nikt nie oczekuje od Ciebie wiedzy teoretycznej. W tej części musisz wykazać się umiejętnością pisania artykułu pod presją czasu, na zadany temat. Bez materiałów ani wcześniejszego przygotowania. Po prostu popisz się erudycją i dobrym piórem. Masz półtorej godziny i ani minuty więcej. Pierwsza kostka odpowiada za temat, druga opisuje, jak ci poszło.

Kostka Pierwsza:
 
Druga kostka:
 

CZĘŚĆ DRUGA
Jeśli sądzisz, że samo dobre pióro wystarczy, by zostać dziennikarzem, to niestety się pomyliłeś. Musisz umieć zrobić zdjęcie w odpowiednim momencie, a potem ją wywołać! Niczym auror powinieneś być zawsze czujny, bo tematy często same się znajdują – o ile potrafisz się rozglądać! W tej części twoje zadanie polega na szybkim zrobieniu zdjęcia jakiemuś przechodniowi i wywołaniu go w obecności komisji. 

Kostki:
 

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.


Ostatnio zmieniony przez Effie Fontaine dnia Pią Sty 29 2016, 14:57, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Hrabstwo Dorset
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2454
http://czarodzieje.my-rpg.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7168-effie-fontaine#204310




Administrator






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Sob Sie 16 2014, 11:23




Kurs - czarodziejski antykwariusz

Wydaje ci się, że antykwariusz po prostu siedzi wśród zakurzonych woluminów i czeka na kogoś, kogo zainteresują stare księgi pochodzące ze starożytnej Aleksandrii albo Grecji? Nic bardziej mylnego! Jeśli chcesz być prawdziwym specjalistą, a nie zwyczajnym handlarzem starzyzną, musisz umieć określić wartość, stan i pochodzenie danego egzemplarza, a także wiedzieć, jak o niego zadbać, by nie rozleciał się w palcach, kiedy go dotkniesz! Kolekcjonerzy i badacze są skłonni zapłacić ogromne pieniądze za unikatowe księgi czy woluminy, dlatego warto mieć dobrą renomę i znać się na rzeczy. Jeśli chcesz zdobyć odpowiednie kwalifikacje, musisz zdać wszystkie trzy etapy kursu.

WYMAGANIA:
 


CZĘŚĆ TEORETYCZNA:
Bibliografia cię przeraziła – cały stos ksiąg na temat rozpoznawania znaków alfabetu poszczególnych starożytnych języków, szacowania wieku, pochodzenia, autentyczności... Potworna ilość informacji, które musisz przyswoić, jeśli chcesz zaliczyć ten egzamin.


Kostki:
 


CZĘŚĆ PRAKTYCZNA:
Musisz udowodnić, że potrafisz zastosować zdobytą wiedzę w praktyce. Jeśli Ci się nie uda, możesz podejść do egzaminu następnego dnia (rzucasz jeszcze raz dwiema kostkami). Rzuć dwiema kostkami. Pierwsza z nich odpowiada za księgę lub wolumin, jaki przyszło ci ocenić, druga zaś za twój wynik.


Pierwsza Kostka:
 

Druga Kostka:
 


CZĘŚĆ KONSERWACYJNA KSIĄG I WOLUMINÓW
To już ostatnia część egzaminu - zaliczenie jej wymaga nie tylko wiedzy, ale również wielkiej precyzji, gdyż każdy zły ruch może doprowadzić do zniszczenia bezcennego manuskryptu czy księgi wartej tysiące galeonów! Spokojnie, teraz poddasz konserwacji coś mniej kosztownego, mimo wszystko jednak uważaj! Rzuć jedną kostką.


Kostki:
 


______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 32
Skąd : Karlovac, Chorwacja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 374
  Liczba postów : 81
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9101-sebastian-knezevic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9102-sebastian-knezevic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9103-sebastian-knezevic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9104-sebastian-knezevic#255055




Gracz






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Sob Lis 15 2014, 12:50

Zdobycie kwalifikacji czarodziejskiego antykwariusza nigdy nie było specjalnym marzeniem Sebastiana, jednakże nie widział żadnych przeszkód, aby takową umiejętność posiąść i mieć na nią dowód w postaci odpowiedniego dyplomu. W rodzinie nikt nie zajmował się takimi sprawami na poważnie, toteż spokojnie mógł wyznaczyć nową ścieżkę dla swojego rodzeństwa albo paru innych osób. Wszystko zależało od tego, jak bieg przybierze cała sprawa.
I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby właśnie jemu przypadło trzykrotne zajmowanie się księgami w językach, z którymi nigdy nie miał styczności. Zatem oczywistym stał się fakt, że dopiero antyczne bestiariusze przyniosły jakąkolwiek korzyść. Powoli zaczął rozpoznawać odpowiednie alfabety i całą związaną z nimi wiedzę, a dzięki temu z pewną łatwością poszedł dalej, odnosząc już same sukcesy.
Badanie woluminu o magii leczniczej z czasu Aleksandryjskich było niezwykle porywającym zajęciem, szczególnie przy komisji, która nie miała absolutnie żadnych zastrzeżeń. Ocena wartości i autentyczności nie stanowiła problemu, tak samo jak rozpoznawanie starożytnych alfabetów, co Sebastian przyjął z ulgą, gdyż jego nauka języków w dalszym ciągu przynosiła pożądane skutki. Może nie do końca idealne, ale spokojnie mógł iść naprzód. Bez jakichkolwiek problemów, bowiem posługiwanie się różdżką opanował w naprawdę dobry sposób i odnowienie starego egzemplarza bezcennej księgi nie było trudne. Kilka płynnych ruchów, by grzbiet odzyskał swój dawny wdzięk, dwa dodatkowe - a oprawa wyglądała jak nowa, dopiero co oddana do użytku. Tak, to jednoznacznie dawało do zrozumienia, że zdał ostatni egzamin i mógł cieszyć się kolejnym dyplomem. Teraz tylko powiesić go na ścianę, czyż nie?

[zt]
Etap I
Kostki: 1,1,1,5!
Etap II
Kostki: 1,3
Etap III
Kostki: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 33
Skąd : NY
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 142
  Liczba postów : 327
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9499-eris-lorelei-lynch#264419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9501-eris-bardzo-chetnie-cie-pozna-naprawde#264443
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9502-eris#264446
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9503-eris-l-lynch#264455




Gracz






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Pią Maj 01 2015, 19:56

Nie wiedziała, skąd u niej ostatnio taki pęd do wiedzy. W szkole nigdy jej do tego nie ciągnęło, ale może to dlatego, że zbyt wiele uwagi zajmowała jej siostra. Teraz była wolna i mogła zająć się spełnianiem planu na życie. A plan był prosty - chciała rządzić Nokturnem i to z wiedzą, której nikt nie będzie mógł podważyć. Dlatego teraz miała przed sobą stosy ksiąg i zajęć praktycznych, przez które będzie musiała przebrnąć, żeby o kolejny kawałek zbliżyć się do celu. Nie obchodziło ją, ile czasu jej to zajmie. Grunt, żeby to zdać.
Długo siedziała nad tymi wszystkimi księgami, ale wiedza wchodziła jej do głowy zaskakująco szybko. Dlatego etap teoretyczny zaliczyła od ręki, z satysfakcją patrząc, jak inni uczestnicy kursu oblewają kolejne podejścia. Wiedziała, że jest lepsza od nich i to był niepodważalny dowód. Etap praktyczny jednak nie wyszedł tak szybko i tak dobrze. Za pierwszym razem świetnie rozpoznała księgę bizantyjską, udało jej się nawet rozczytać fragment, dzięki któremu mogła się zorientować, że dokument dotyczy zaklęć niewerbalnych. Nie miała jednak pewności co do autentyczności. Mógł to być autentyk, ale równie dobrze mogła dostać całkiem zręczną kopię... Wahanie przypłaciła oblaniem. Całe szczęście, że drugie podejście poszło jej już idealnie. Rozpoznała średniowieczny manuskrypt bez zająknięcia i od razu stwierdziła, że to oryginał. Nikt nie byłby w stanie wykonać tak perfekcyjnej kopii.
Konserwacja okazała się być dziedziną, z którą zupełnie nie miała po drodze. Niby nie brakowało jej precyzji ruchów, ale w tym przypadku chyba zaważył brak cierpliwości. Musiała aż cztery razy próbować, żeby wreszcie jej się udało. Ile się nazłościła, to jej, grunt, że upragniony dyplom wreszcie należał do niej. Teraz czas na kolejny. Tylko na co padnie wybór tym razem?

Etap I
Kostki: 2
Etap II
Kostki: 4;6 / 2;5
Etap II
Kostki: 5 / 6 / 5 / 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Skąd : Plymouth, UK
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 313
  Liczba postów : 89
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10845-francisco-raven-upwood-budowa#297370
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10847-zagrajmy-w-rozbieranego-pokera#297398
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10848-latajace-karty#297399
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10849-francisco-raven-upwood#297403




Gracz






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Sro Cze 17 2015, 11:29

Praca w antykwariacie do prostych nie należała, ale jakoś trzeba było zarabiać na życie. Ba, wszystko było lepsze od stania pod latarnią i szukania towarzyszy życia. Odrobinę współczuł tym wszystkim nieszczęśnikom, ale przecież sami wybrali sobie taki, a nie inny, los. Nie uwzględniał tylko tych, którzy zostali do tego zmuszeni. Im umiał jakoś wybaczyć, choć byłby naprawdę mocnym hipokrytą, gdyby tak wszystkich przekreślał bez dwóch zdań. Sam nie był lepszy, skoro potrafił zastawić własny tyłek, żeby tylko zgarnąć sporą sumkę galeonów. Ale nie robił tego aż tak często, skoro posiadał stałą pracę z jedną z najlepszych szefowych pod słońcem. Niezły sarkazm, jak na jego standardy, choć musiał przyznać, że ta kobieta miała naprawdę niezły charakter. Nie to co poprzedni właściciel, udziałowiec, czy jak to tam inaczej nazwać. Nie wnikali w swoje interesy, dopóki antykwariat zarabiał pieniądze. Gdyby było inaczej, niechybnie zostałby wyrzucony na zbity pysk prosto pod nogi jakiegoś napalonego dziada. Na szczęście nic takiego jeszcze nie miało miejsca. W końcu robił ten przeklęty kurs na antykwariusza!
Teoria, teoria, teoria. O wspaniała naiwności, gdyby Francisco nie uwielbiał czytać! Kochał przeróżnego rodzaju książki, bowiem karty robiły za wspaniałe zakładki – te o niskich wartościach w grze, rzecz jasna. Pozostałe były zbyt cenne, aby skończyły w tak cudowny sposób. Niemniej jednak Upwood, dzięki swoim małym pomocom, świetnie sobie radził z opanowywanie materiału, a w szczególności doskonale zapamiętywał te bestiariusze z późnego antyku. Dowiedział się wielu przydatnych rzeczy, ale najważniejsze okazało się rozpoznawanie alfabetów z tamtych czasów, takich jak greka czy starorzymski dialekt z Sycylii, o egipskich hieroglifach nie wspominając. Te śmieszne symbole mogły mieć dość ciekawe zastosowanie, gdyby wykorzystać je w czarach. Ale najpierw wypadałoby je przetłumaczyć i poznać ich zastosowanie w starożytności. Tak czy siak, Francisco z powodzeniem przeszedł do następnego etapu kursu.
Aleksandryjski wolumin na temat magii leczniczej. Serio?! Akurat to przeklęte tomiszcze musiał sobie wylosować?! Ale to nic, komisja była pod wrażeniem, kiedy tylko zaczął swoją klasyczną perorę na temat księgi. Dziwił się sam sobie, że potrafił powiedzieć tak wiele na tak beznadziejnie trudny temat. Chociaż to dobrze, że potrafił zabawiać swoją publikę. Nic tak nie podnosiło na duchu, jak fakt, że ktoś słuchał twoich wywodów. No i okazało się to wspaniałym sposobem na kontynuowanie kursu w nieco bardziej fascynujący sposób – odnawianie starych dzieł.
Francisco czuł delikatną obawę, że jego nadmierna energia zniszczy jakąś starą księgę. Jednak odczuł niebywałą ulgę, gdy wszystko potoczyło się dokładnie po jego myśli. Ani przez moment nie zawahał się, przeciągając końcem różdżki wzdłuż grzbietu książki. I odrobina cierpliwości opłaciła się, skoro otrzymał certyfikat uprawniający go do oficjalnego marudzenia na temat odnawiania dzieł z zamierzchłych czasów.

I etap: 5
II etap: 1, 3
III Etap: 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 43
Skąd : Montpellier, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 622
Dodatkowo : hipnoza, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 119
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10914-dev-levitt#298334
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10918-40-lat-minelo-v#298421
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10917-sowka-isa#298419
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10915-dev-levitt#298383




Gracz






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Sob Wrz 12 2015, 18:55

Kurs - Dziennikarz


Retrospekcja. Gdzieś między 2011, a 2012 rokiem.

Część I

Kostki: 2, 6
Poprawa: 1, 3
Poprawa II: 6, 4

Przystąpienie do egzaminu końcowego kursu dziennikarskiego wcale nie było łatwe dla pana Levitta. Wylądował przy jakimś biurku z pustą kartką papieru i wylosowanym przez siebie tematem - "Czego pragną emerytowani aurorzy?". Dev z początku lekko się zastanowił, ale po chwili jednak doszedł do wniosku, że wie o czym pisać. Więc się rozpisał tak bardzo, że aż nie starczyło mu czasu, ani na dokończenie, ani na poprawienie ewentualnych błędów. Egzaminatorzy stwierdzili, że nie zaliczył i że ma przyjść następnego dnia...
Zjawił się dzień później o tej samej porze, wszystko wyglądało tak samo, poza tematem, który pan Levitt sobie wylosował. "Przepychanka o wysokie stanowiska w Ministerstwie Magii". Skąd niby miał cokolwiek o tym wiedzieć? Mimo to spróbował, przyrównał to do typowej walki o stanowisko, jak to się dzieje w każdej pracy. Niestety, męczył się strasznie i z bólem formułował kolejne zdania. Efekt? Znowu odprawili go z kwitkiem i zaprosili na kolejny dzień...
Trzecia próba. Tym razem francuz z pełnym optymizmem podszedł do egzaminu. W końcu musi się udać! Kiedy wylosował i wyczytał swój temat, uśmiechnął się nieznacznie. " Alkoholizm wśród młodych czarodziejów". Chyba sama komisja podsunęła mu to podsunęła, żeby ułatwić mu sprawę. Słowa przelewały mu się na papier tak gładko, jakby pisał o tym po raz setny. Napisał długi, skrzący się dowcipem, choć może nieco zbyt zjadliwy artykuł, ale przecież czytelnicy to lubią! W ten sposób udało mu się ukończyć ten etap i zyskać możliwość do podjęcia się części drugiej.


Część II

Kostka: 6
Poprawa: 6
Poprawa II: 2

Tego samego dnia, w którym w końcu udało mu się zdać pierwszą część, Dev przystąpił do części drugiej. Tym razem zadanie polegało na zrobieniu zdjęcia i szybkim wywołaniu go w obecności komisji! Więc praca dziennikarza nie tylko polega na siedzeniu w biurze i skrobaniu tekstów. Jest jeszcze coś do robienia w terenie. Dev bez żadnych uprzedzeń spróbował swoich sił, cyknął fotkę przechodniowi, a następnie starał się je wywołać. Dopiero, kiedy fotografia została wywołana zdał sobie sprawę, co on najlepszego narobił. Sfotografował czyjąś łydkę! Egzaminatorzy niezręcznie się uśmiechając znów podziękowali i kazali stawić się jutro.
Kolejny dzień, kolejna próba. Może teraz wyjdzie? Dev już raz to robił i wiedział, jakiego błędu nie popełniać. Tak, teraz musi wyjść. Znów wziął aparat i znów zrobił zdjęcie przechodniowi, ale już wtedy wiedział, że coś było nie tak. Nie mylił się. Wyszło dosłownie tak, jak wczoraj. Prawie tak samo sfotografował inną osobę, uwydatniając jej łydkę na zdjęciu. Komisja pokręciła przecząco głową, a Levitt wiedział co to oznacza. - Tak, przyjdę. - stwierdził, zanim ktoś zdążył się odezwać, po czym wyszedł.
Po całonocnych przemyśleniach, co robił źle, Dev czuł się już gotowy na podejście numer 3. Zdawał sobie sprawę, że im dłużej próbuje, tym większe ma szanse na powodzenie. To tak, jak z pierwszą częścią, wyszło za trzecim razem, więc teraz też musi się udać! Ze spokojem i cierpliwością obserwował przechodniów i nagle cyk! Fotografia zrobiona, teraz pozostało ją tylko wywołać. Chwila niepewności i jest. Nie do końca dobrze wykadrowane, jakość też nie była powalająca, no ale przynajmniej nie była to łydka, a co najmniej poprawnie wykonane zdjęcie. Komisja zdecydowała się przymknąć oko i zaliczyć mu tę część kursu. Nie wróżyli mu świetlanej przyszłości jako fotografa, ale na potrzeby mniej istotnych artykułów się sprawdzi. Najważniejsze, że zaliczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Skąd : Eee
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 49
  Liczba postów : 19
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12797-iris-west?nid=4#345122
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12810-kwiatek-zaprasza-3#345180
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12811-feiche-bo-sowy-sa-przereklamowane#345181
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12812-iris-west#345182




Gracz






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Pon Maj 30 2016, 21:57

Farmazony. Całe życie podróżuje i pisze książki, ale żeby pracować w prasie musi ukończyć jakieś kursy. No ale jak trzeba, to trzeba. Nie podobało jej się to za bardzo i kiedy dostała temat westchnęła głęboko. Naprawdę? Taki durny? Lepiej było zostać w Brazylii i bawić się z… jak on miał na imię? Nie ważne. Czas pisać.
Ku zdziwieniu Iris poszło jej o niebo lepiej niż myślała. Ten limit czasowy był dla niej mało ważny, a ona z minuty na minutę rozpisywała się coraz bardziej zapełniając pergaminy słowami, dowcipami i różnymi innymi rzeczami. Kiedy skończyła okazało się, że to był strzał w dziesiątkę i teraz mogła przejść do drugiego etapu. To było nudne.

Kolejny test był horrorem. Cierpliwość kobiety kończyła się już za piątym razem. Te zdjęcia w ogóle nie chciały wychodzić! Jakim cudem, powiedzcie mi? Ten aparat na pewno był popsuty. No ale cóż można poradzić? Kiedy egzaminator dostrzegł ją po raz kolejny, posłał jej uśmiech i życzył jej powodzenia, ta zaśmiała się głośno i wzięła sprzęt do ręki. W końcu się udało. Iris nie do końca była pewna, czy przepuścił ją z litości, czy dlatego, że miał jej dosyć, ale co się będzie przejmować? Ważne, że to zaliczyła! W końcu…

I czesc: 2, 4
II czesc: 3, 3, 3, 3, 2

z\t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Skąd : Czechy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 244
  Liczba postów : 46
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13407-kirsten-rozmital
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13413-ksiazeca-poczta




Gracz






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Pon Wrz 12 2016, 18:55

Kurs? Jaki kurs? Jakby nie mogli od razu jej zatrudnić... Ach, ci Anglicy. Zero zaufania. A Kira to porządna sztuka. Tylko dlaczego odczuwała stres, hm? Nieśmiało weszła do pomieszczenia i usiadła przy najbliższym stoliku. Cholera, cholera, cholera! Poprawiła nienaganny koczek i uśmiechnęła się blado do egzaminatorów. Co teraz?... Nie zastanawiała się długo, ponieważ otrzymała kawałek pergaminu, pióro, atrament i temat - Przepychanka o wysokie stanowiska w Ministerstwie Magii. A czy ona wygląda na taką, która zna się na polityce?! I na dodatek obcego państwa?! Dobra Kirsten, nie panikuj, spokojnie.. Zaczęła coś tam skrobać, mając nadzieję, że przyjmą ten gniot. Strasznie zależało jej na tej pracy! Po upływie czasu z duszą na ramieniu oddała swoje "arcydzieło", obserwując uważnie komisję. Czy przed chwilą jeden się uśmiechnął? Nie, to niemożliwe... Emocje sięgnęły zenitu, a wtedy... Zdała pierwszą część! Naprawdę! Wciąż będąc w lekkim szoku pozwoliła się zaprowadzić na drugie stanowisko.

Kostki: 1,1


Tutaj było o wiele gorzej. Aparatu nigdy nie miała w swoich ślicznych rączkach, a tu mowa o robieniu i wywoływaniu zdjęć! Pierwsza fotka wyszła... No właśnie - nie wyszła. Była rozmazana, a po wywołaniu nawet się nie ruszała. Przyjdzie jutro i poprawi! Zda to!
Następnego dnia wyszło to jeszcze bardziej beznadziejnie niż ostatnio. Zdjątko było jeszcze mocniej rozmazane, nadal się nie ruszało. Mocno to dobiło młodą Czeszkę, ale po wypiciu dwóch butelek szkockiej whisky postanowiła spróbować jeszcze raz. Podobno do trzech razy sztuka.
Wraz z aparatem zaczaiła się i pstryknęła zdjęcie pierwszemu przechodniowi jaki się napatoczył. Prędko wróciła do egzaminatorów, wywołała swoje dzieło i niedowierzała temu, co widzi. Piękne zdjęcie, na dodatek się ruszało! Co oznaczało jedno... Zdała cały kurs!

Kostki: 1,3,5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Mieszkaniec Doliny
Wiek : 33
Skąd : Cardiff, Walia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 449
  Liczba postów : 89
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13430-morwen-blodeuwedd#358001
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13711-naczelna-proroka-zaprasza#364094
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13432-morwen-blodeuwedd#358028
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13433-morwen-blodeuwedd#358031




Gracz






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Pon Wrz 19 2016, 22:42

ETAP I
KOSTKI: 6 i 2

Lubiła pisać. Kochała to i traktowała to jako swoje hobby, więc nie było mowy o tym, by ta praca sprawiała jej trudności. Jakże wielkie było jej zdziwienie, kiedy dostała temat swojego pierwszego artykułu o alkoholizmie wśród młodych, i czuła się jak ameba. Temat był prosty i miała wiele pomysłów jak go podejść, jednak z każdą kolejną minutą siedziała niemal z płaczem w oczach wlepiając się w kawałek pergaminu. I na co jej to było? Mogła sobie swobodnie pisać książki i bajki dla dzieci jako niezależny pisarz, a tak urodziła w bólach jeden wielki gniot, którym potem prawie wyleciał przez okno.

PODEJŚCIE 2
KOSTKI: 4 i 6

Na drugi dzień ochłonęła i postanowiła spróbować ponownie. Temat o bezrobociu był średni, ale szybko pozbierała się do kupy i zaczęła pisać. Poniosła się fantazji i myślała, że tym razem się jej uda. Czas się kończył, a do jej głowy wciąż napływały myśli, które przelewała na papier. Jakże wielkie było jej zdziwienie, kiedy czas się skończył a jej zabrakło końcowego akapitu... niestety, komisja miała to w nosie. Z litości albo i przypływu dobroci zerknęli w jej wypociny, które z grubsza miały sens, ale zawierały sporo drobnych błędów.

PODEJŚCIE 3
KOSTKI: 4 i 6 (weirdo...)

Sytuacja taka jak wcześniej. Nie przemyślała tego, że ktoś litościwy da jej taki sam temat artykułu. I ta zabójcza pewność siebie wcale nie pomogła...

PODEJŚCIE 4
KOSTKI: 1 i 6

Z każdą kolejną próbą i kolejnym dniem zaczynała wpadać w depresję. Za każdym razem coś było nie tak. Tym razem sytuacja miała się podobnie do poprzednich dwóch podejść. Planowała spróbować ostatni raz, całkowicie wykraczając poza "do trzech razy sztuka". Zależało jej i przy okazji ten głupi kurs wjechał na jej ambicję.

PODEJŚCIE 5
KOSTKI: 6 i 4

Tym razem odczekała trochę dłużej niż dzień. Odpoczęła, zebrała myśli i dopiero wtedy ruszyła na ostatnie podejście do kursu. Temat, który już wcześniej miała spowodował, że niemal parsknęła egzaminatorom śmiechem prosto w twarze, a to wszystko dlatego, że dzień wcześniej trochę za dużo wypiła i przy okazji miała możliwość pooglądania sobie pijanych dzieciaków. Nic więc dziwnego, że resztki alkoholu we krwi poniosły ją i dzięki temu zdążyła przed czasem, rozpisała się i... przeszła do drugiego etapu. Nareszcie! Posyłając egzaminatorom równie ironiczny uśmieszek, co jej artykuł wyszła dumnie wyprostowana z sali.

ETAP II
KOSTKA: 2

Fotografem może i nie była dobrym, ale nie chciała pracować jako reporter. To znaczy, nie pogardziłaby, gdyby kiedyś przez chwilę mogła pobiegać z aparatem po mieście i bezkarnie powtykać nos w nieswoje sprawy, ale na ten moment było jej obojętne. Zrobiła zdjęcie, zrobiła to co jej kazali, czegóż chcieć więcej? Miała wrażenie, że zdała tylko dlatego, że do pierwszej części podchodziła aż pięć razy. Ważne było tylko to, że zaliczyła kurs, co jeszcze do niej prawdopodobnie nie dotarło. Opuściła budynek z uniesioną wysoko głową. Pora opić małe zwycięstwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : II
Wiek : 23
Skąd : Coconut Cove
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 467
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion




Gracz






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Sro Lis 23 2016, 17:55

Elena Miała już dość mieszkania z rodzicami, dlatego postanowiła się usamodzielnić. W końcu skończyła studia i musiała zdecydować co będzie robiła dalej w życiu. Nie chciała prowadzić sklepy rodziców, więc postanowiła zatrudnić się gdzie indziej. i w końcu padło na antykwariat. Puki co żaden konkretny, ale kurs na pewno się przyda. Od ponad miesiąca siedziała pilnie nad księgami i uczyła się, by zdać go jak najlepiej. I w końcu dostała termin egzaminu. Mimo stoickiego spokoju na zewnątrz, w środku była kłębkiem nerwów. Na większość pytań odpowiedziała poprawnie. Niestety ostatnie dotyczyło ksiąg ze średniowiecza i renesansu. Trzeba było wymienić różnice. No troll by to zjadł, akurat tu miała problem. I co? I oczywiście oblała.
Poprawkę miała na następny dzień. Oczywiście całą noc siedziała i zakuwała. Niespodziewanie w domowej bibliotece trafiła na antyczne bestiariusze. Stare księgi zafascynowały ją tak bardzo, że cała wiedza o nich weszła jej do głowy praktycznie sama. I wiecie co? Tym razem zdała śpiewająco!!

Część praktyczna przeszła gładko. Dostała do zidentyfikowania Późnośredniowieczną bizantyjską pracę dotyczącą zaklęć niewerbalnych. Już po minucie była w zupełności pewna, ze jest to autentyk. Dodatkowo była w stanie podać rok napisania pracy, miejsce wydania, a nawet autora i oczywiście cenę rynkową. No co tu dużo mówić. Oczywiście we wszystkim miała rację i zaliczyła od razu.

Przy ostatnim etapie egzaminu była spokojna i pewna siebie. niestety zbyt pewna siebie. Przez przypadek, podczas sklejania uszkodzonych stron przykleiła sobie rękę do książki. Co gorsza, nie potrafiła tego odkręcić i musiał jej pomóc ktoś z komisji. Do domu wróciła w okropnym nastroju i oczywiście zaczęła od razu ćwiczyć. Na drugi dzień przyszła na poprawkę. Tym razem była dużo ostrożniejsza i na całe szczęście udało się. Ukończyła w końcu kurs.

Etap I: 4, poprawka- 5
Etap II: 4, 5
Etap III: 5, poprawka- 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Wiek : 40
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 568
  Liczba postów : 220
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14352-edgar-tobias-fairwyn?nid=1#379672
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14354-there-are-two-kinds-of-people
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14365-golebie-pocztowe-fairwyna#380360
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14355-edgar-t-fairwyn#379705




Gracz






PisanieTemat: Re: Zaplecze literackie Euterpe    Pią Mar 24 2017, 01:10

Islandia, 1995

Odkrywając nieopisane tajemnice, trzeba było prowadzić jakieś notatki. Z czasem Edgar zamienił je na dłuższe i bardziej uporządkowane formy pisemne. „I widział, że były dobre”. Logicznym ciągiem dalszym było więc namnożenie tych zapisków. Wypadało również podzielić się ze światem swoimi odkryciami, a i zarobić uczciwe pieniądze też by się przydało. Rozesłał więc po kilku najbardziej wartościowych czasopismach wici, że chciałby nawiązać współprace, oczywiście załączając tekst swego autorstwa. Odpowiedź nadeszła z Islandii. Podobała im się jego propozycja, ale wymagali by ukńczył kurs dziennikarski. Żaden problem.
Edgar nie miał najmniejszego problemu ze zdaniem pierwszego etapu egzaminu kończącego kurs. Temat, na który miał pod presją czasu napisać artykuł, był wybitnie głupi i nie rozumiał, kto chciałby go w ogóle czytać. Nie mniej jednak, kiedy już zaczął pisać, reszta przyszła sama i artykuł, mimo durnej tematyki był jego zdaniem całkiem dobry.  Egzaminatorom zaś podobał się chyba jeszcze bardziej.
Problemem okazał się drugi etap. Musiał przygotować fotoreportaż. Nigdy nie interesował się robieniem zdjęć. Miał doskonałą pamięć, nie musiał nic utrwalać celem zapamiętania, zaś fotografowanie ludzi z ukrycia wywoływało w nim wstręt. Chciał zostać dziennikarzem, żeby odkrywać prawdziwe oblicze świata. Uciekanie się w tym celu do podstępu było hipokryzją. Zdać jednak musiał, więc podjął się zadania. Z marnym skutkiem. Jeżeli już udało mu się zrobić pokazujące cokolwiek zdjęcie, nie udawało mu się wywołanie go. Albo odwrotnie. I tak raz za razem. Mimo to nie poddawał się i poprawiał egzamin do skutku. Udało mu się zdać za dziewiątym podejściem i to ledwo. Zdjęcie nie było idealne i bardzo możliwe, że egzaminatorzy przepuścili go z litości.
Oczywiście go to nie satysfakcjonowało, ale nie miał najmniejszej ochoty, bawić się w to wszystko jeszcze raz. Teraz mógł w końcu pisać na wybrane przez siebie tematy i zamierzał udowodnić, że wcale nie potrzebował obrazków, żeby stworzyć ciekawy artykuł. Przynajmniej będzie miał pewność, że jego teksty czytane są przez ludzi, którzy potrafią już czytać.

Etap I: 2,1
Etap II: 4,4,1,1,3,4,1,6,2! xDDD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Zaplecze literackie Euterpe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
-