IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Restauracja „Amica”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Restauracja „Amica”   Sob Sie 16 2014, 17:50

First topic message reminder :


Restauracja „Amica”


Restauracja „Amica” jest jedną z tych niewielu restauracji, które od wielu lat cieszą się pozytywną opinią wśród czarodziejskiej społeczności i nic nie zapowiada tego, aby w najbliższej przyszłości miało się to zmienić. Jej pierwszy właściciel nie potrafił należycie nią zarządzać, dlatego sukces jaki osiągnęła jest tym bardziej spektakularny i zasłużony, co przekłada się na to, że wielu młodych ludzi chce brać udział w kursy organizowane przez głównego kucharza i barmana pracujących w „Amice”. Kto wie, może następnym kursantem będziesz właśnie Ty?

Napoje:
Werbena cytrynowa
Wywar z jabłka z dodatkiem księżycowej rosy
Syrop z czarnego bzu

Przystawki:
Ogórek zielony z nasionami mandragory i kwiatami fenduli, wypełniony musem z węgorza
Chips z ziemniaka z kroplami żelu z Ognistej Whiskey
Chlebek ze scillią syberyjską i palonym sianem
Słodka bułeczka z walerianą, podana z masłem i z wędzoną solą

Zupy:
Zupa z rukwii wodnej
Krem ze Skaczących Muchomorów
Frużelina z kwaśnych czarnych porzeczek z nutką szałwii lekarskiej
Zupa z granitą z tykwobulwy

Dania główne:
Placki z ziaren amarantusa
Królik z liśćmi asfodelusa i lawendy
Troć z porzeczką i płatkami hibiskusa
Nerki smocze i bób w emulsji z aloesu i trybuli
Sałatka z granitą ze smoczego owocu

Desery:
Lody pokrzywowe z amarantusem
Kwiat nasturcji z jagodami z jemioły
Mus z liści raptuśnika, ze stewią i miętą
Kremowe lody z pudrem lawendowym

Zestaw Szefa Kuchni:
Tajemniczy zestaw obiadowy (przystawka, zupa, danie główne) z deserem o jeszcze bardziej tajemniczych składnikach
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Buenos Aires, Argentyna
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 406
  Liczba postów : 371
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8029-phoenix-iris-faraas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8103-pif-paf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8222-colorado#227644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8106-phoenix-i-faraas




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Pon Kwi 25 2016, 20:31

Nix bardzo polubiła Floriana i wiedziała, że wspomni go raz czy dwa już po powrocie do Hogwartu, a to wspomnienie związane z nim namaluje na jej twarzy uśmiech. Pomimo tego, że jutro rano po tym spotkaniu najpierw zaszczypią ją zdarte dłonie, a potem da o sobie znać guz na czole. Teraz jednak, mimo, że trochę bolało jakoś o tym zapominała patrząc na Floriana. Powiedzieć, że wszędzie go było pełno to za mało. Nix miała wrażenie, jakby nie biegał a teleportował się tak szybko, że ledwo mogła za nim nadążyć. Miodowe Królestwo chyba najmocniej przyciągnęło jego uwagę. Na pewno na dłużej się tam zatrzymał. I wcale jej to nie zdziwiło, bo gdy pierwszy raz znalazła się tutaj, to właśnie na tą witrynę stała i gapiła się z otwartą buzią.
Z początku dreptała za nim, czy raczej szła przed siebie starając się go nie stracić ze wzroku, jednak po jakimś czasie Francuz jakby sobie o niej przypomniał i złapał ją za nadgarstek ciągnąc za sobą. A zaznaczyć trzeba, że tempo miał całkiem niecodzienne i szybkie. Bo ledwo stanęli gdzieś, już biegli dalej i Nix nawet kompletnie nie wiedziała dokąd, ale nie przeszkadzało jej to, śmiała się i pozwalała ciągać od witryny do witryny. W końcu weszli do restauracji i zajęła miejsce na przeciw niego. Podała mu kartę i uśmiechnęła się do niego, a potem zerknęła na Kevina zastanawiając się, jak na boga podczas tego szaleńczego biegu nie spadł mu z głowy.
-Możesz zamówić co chcesz i ile chcesz. - powiedziała, po czym sama zagłębiła się w kartę by znaleźć coś, co i ona by sobie przekąsiła, bo te biegi przełajowe z Florianem jednak trochę ją zmęczyły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Wiek : 25
Skąd : Francja, Paryż
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 32
  Liczba postów : 48
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12418-florian-d-aumont#332686
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12419-chyba-znowu-sie-zgubilem#332693
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12428-chyba-nie-moge-sowy-nazwac-jak-zolwa#333011
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12420-florian-d-aumont#332697




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Pią Kwi 29 2016, 20:10

Co chce? Ile chce?! Chłopakowi oczy zabłyszczały i przekartkował bardzo szybko menu. Pochylił się nad nim tak bardzo, że Kevin prawie z niego zleciał. Dzięki bogu to żółw kaskader i tylko dlatego jeszcze udało mu się przeżyć. U Floriana każdy żółw kończył jako kaskader, nie było innej możliwości!
- Kwiat nasturcji z jagodami z jemioły! – prawie wykrzyczał w jej twarz. Tak właśnie kończył się pełnowartościowy obiad u Francuza. Słodycze, słodkości i jeszcze więcej. W jakiejkolwiek postaci się dało. Przegadać mu się nawet nie opłacało, by zamówił cokolwiek innego, on chciał kwiatek i nie wolno mu było tego bronić.
Florian odłożył menu, naprawdę na tym kończąc swoje zamówienie i ściągnął z głowy Kevina. Położył go na karcie, która leżała na stole i pochylił się nad nim.
- Que voulez-vous manger mon ami? – te słowa były skierowane do żółwia, więc dziewczyna nie musiała się przejmować, że nie bardzo rozumie, co on do niej mówi. W końcu, po krótkiej rozmowie z przyjacielem wyprostował się i spojrzał z szerokim uśmiechem na Nix.
- Uczysz się w Hogwarcie? – wystrzelił ni z tego ni z owego. Tak po prostu się zapytał, bez konkretnego powodu – Zawsze chciałem zobaczyć jak tam jest! Podobno jest super – dodał po chwili głaszcząc zwierzątko po skorupce – w jakim jesteś domu? A jakiego nie lubisz? Serio się tak bardzo charakteryzuje u was? – jak z dzieckiem, które zainteresował dany temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Buenos Aires, Argentyna
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 406
  Liczba postów : 371
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8029-phoenix-iris-faraas
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8103-pif-paf
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8222-colorado#227644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8106-phoenix-i-faraas




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sob Maj 07 2016, 17:03

Nix z lekkim uśmiechem rozbawienia obserwowała Floriana, ale nie takim wrednym, czy prześmiewczym, takim pogodnym. Bardzo polubiła tego Francuza, coś było w nim takiego, że po prostu nie dało się go nie lubić. I wcale nie przeszkadzał jej fakt, że nie rozumiała wszystkiego co mówi.
-A może zjesz jedno danie główne, a potem dwa desery? - zapytała, bo jednak nie wydawało jej się, by deser na obiad był dobrym pomysłem, jeśli jednak nad tym się uprze, to Nix prawdopodobnie wzruszy tylko ramionami. Nie chciała jednak, by za chwilę znów chodził głodny. Miał coś w sobie takiego, że sprawiało, że chciało się nim opiekować, czy może raczej pilnować, żeby jego brzuch był pełny.
-Tak, jestem w Hogwarcie. - odpowiedziała mu, zerkając z powrotem w kartę zastanawiając się, co powinna zamówić. - Jestem w Gryfindorze, ale w sumie nie wiem jak to tam z tymi domami jest. - dodała spoglądając na powrót na Floriana. Została przydzielona do Czerwonego domu, ale w s umie nigdy nie wiedziała dlaczego. - Jestem w Hogwarcie coś koło roku. - wyznała mu uśmiechając się. Chciałaby móc lepiej odpowiedzieć na jego pytanie. Ale nie bardzo znała się na tych wszystkich relacjach miedzy domami, słyszała o nich, ale niewiele przywiązywała do nich wagi. - Ale Hogwart jest naprawdę tak niesamowity jak mówią. - dodała jeszcze posyłając w jego uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : USA, Phoenix
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 45
  Liczba postów : 52
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12851-alexandra-holder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12852-relacje-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12853-listy-do-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12862-kuferek-alex




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sob Cze 11 2016, 12:27

Weszła do środka. Rozejrzała się po lokalu by namierzyć stolik, który zabookowała. Gdy wreszcie odnalazła go wzrokiem, podeszła i usiadła na jednym z krzeseł. Wyciągnęła ze swojej torebki książkę. Tak, książkę. Inni ludzie przychodzą do restauracji by zjeść, ale Alex to Alex, przy jedzeniu musiała mieć książkę. Wybór padł na utwór Tess Gerritsen, Chirurg. Książka brutalna w tematyce horroru. Niezwykle brutalny zabójca, nazywany przez media Chirurgiem, zabija młode, samotne kobiety, przeprowadzając na nich okropne zabiegi bez znieczulenia.  Czyż to nie idealna książka do posiłku?  W sumie to zjeść możne później, teraz trochę poczyta. Śmiałp wyjęła swą lekturę z torby. Otworzyła ją na momencie, w którym skończyła i zaczęła czytać. Nie wiedziała ile czasu minęło, w końcu gdy się zaczytujesz to czas leci naprawdę szybko. Ocknęła się dopiero słysząc dźwięk szurania krzesłem przy jej stoliku. Podniosła zirytowany wzrok. Był to jakiś chłopak.
-Ekhm, jak widzisz ten stolik jest zajęty-powiedziała miejąc nadzieję, iż nieproszony gość słysząc jej niesympatyczną wypowiedź postanowi zmienić stolik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sob Cze 11 2016, 15:00

-Nie obchodzi mnie to- Warknął. Kim była ta kobieta żeby tak się do niego zwracać? Cholernie nie miła dziewczyna. Nie jego wina że siedzi przy stoliku który zabukował? Kto ją tam posadził, no po prostu kto ? Ten kelnerzyna chyba nie rozumiał co znaczy stolik dla jednej osoby w spokojnym miejscu. Thomas rozsiadł się wygodnie przy stoliku, przygotował się według etykiety do jedzenia i spojrzał na kobietę przed sobą. Coś tam słyszał o niej kiedyś. Gryfonka, z USA. O dość ciekawym charakterze. Ponoć dość szorstka w obyciu jak na tak delikatnie wyglądającą damę.
-Poproszę Królika z lawendą i astoldeusem- Zwrócił się do Kelnera który pojawił się przed chwilą i zwrócił się do kobiety
-Najwidoczniej zaszła pomyłka przy zamawianiu stolika, jeśli będzie Pani cicho to pozwolę Pani tu siedzieć. Chciałbym w spokoju zjeść coś dobrego- powiedział, powoli już przygotowując się do przyjęcia posiłku. Nie chciało mu się z nią kłócić. Nie po to tu przyszedł, rozumiał też że pomyłki się zdarzają.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : USA, Phoenix
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 45
  Liczba postów : 52
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12851-alexandra-holder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12852-relacje-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12853-listy-do-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12862-kuferek-alex




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sob Cze 11 2016, 15:29

Przewróciła oczami i znów zabrała się za czytanie. Irytujący gość.  Dobra, będzie go ignorować. Trudno. Starała się przeczytać chociaż jedną stronę, ale jego obecność nie pozwalała na to. Nie mogła się skupić. Gadać z nim nie będzie. Trochę tu pewnie posiedzi, zje coś i pójdzie. Tak. Cierpliwości. To nie będzie trwać długo. Gdy chłopak zamówił królika Alex lekko się skrzywiła. Była wegetarianką więc patrzenie jak ktoś przed tobą je martwe zwierzątko nie należało do najprzyjemniejszych. Nigdy nie miała w ustach mięsa, wolała by tak zostało. Rodzice wychowywali ją tak od dzieciństwa i nie miała powodów się temu sprzeciwiać. Jemu uwagi też zwracać nie będzie, bo się jeszcze wydrze. Westchnęła. W końcu i tak by jej nie posłuchał. Robiłby sobie z niej żarty. Zapewne.
-Mhm, czuję się zaszczycona-wymamrotała z szyderczym uśmiechem. Nie będzie się z nim kłócić. Skoro on też chciał spokoju, to nie ma potrzeby nawet rozmawiać. No bo po co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sob Cze 11 2016, 16:44

-To dobrze że rozumiesz- Spojrzał na kobietę, niech dalej zachowuje się jak księżniczka. Nie przeszkadzało mu to. Tak długo jak nie próbowała wymuszać takiego traktowania nie miał nic przeciwko temu. Każdy ma jakieś swoje przywary. Thomas zabrał się za delektowanie się swoim królikiem, mięso zacne nie ma co! Nie rozumiał jednak tych nienawistnych spojrzeń wysyłanych co jakiś czas przez kobietę. O co jej chodziło? Przecież nie przeszkadzał jej w czytaniu. On chciał tylko zjeść! Przez to całe obecne zamieszanie wątpliwym jest aby Thomas znów skorzystał z usług tej knajpy. Naprawdę chciał żeby w spokoju zjeść, bez żadnych fochów. Jesli się nie da to też jakoś przeboleje. Nikt mu nie karze naprawdę się z nią użerać. Szybko i na temat. Nie zamierzał nawet zwracać uwagi na książkę w jej rękach. Kogo to obchodziło. Bolało go tylko to że nie mógł rozłożyć się ze swoją kolubryną. Nie można mieć wszystkiego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : USA, Phoenix
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 45
  Liczba postów : 52
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12851-alexandra-holder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12852-relacje-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12853-listy-do-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12862-kuferek-alex




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sob Cze 11 2016, 18:36

Nienawidziła tego. Ta cisza ją irytowała. Ale w końcu przecież szukała spokoju. Chociaż ta cisza była nie do zniesienia. Teraz zrozumiała jak bardzo mu przeszkadza. Była w stanie nawet odpuścić i wyjść z restauracji. W sumie to może za chamsko go potraktowała. Raczej. Westchnęła cicho.
-Wybacz, że potraktowałam Cie tak...chamsko...-powiedziała ściszonym głosem. Książkę zamknęła i położyła na kolanach. Patrzała jak chłopak zajada się swoim królikiem. Nie miała nic przeciwko ludziom jedzącym mięso. By nie byłoby to coś w stylu "Jesz mięso, nie gadam z tobą". Nie przesadzajmy. Po prostu w tym temacie jest dość wrażliwa. Uśmiechnęła się. Miała nadzieję, że nie wystraszny chłopaka swoją nagłą zmianą humoru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Nie Cze 12 2016, 10:13

O, a to ci coś nowego. Czyżby jego nie wrażliwość na jej cierpkie komentarze wymusiła na dziewczynie normalne zachowanie ? Ciekawe, na prawdę ciekawe. Thomas nie potrafił wyjść z podziwu jak szybko ta kobieta potrafi zmieniać nastawienie. Ten uśmiech który mu zaprezentowała.... Oj on powinien być klasyfikowany jako broń masowego rażenia. Śliczny, po prostu śliczny. Jednak po poprzednich popisach panny Holder nie wiedział czy to nie kolejna jej gra. Thomas starał się utrzymać kamienną twarz gdy jej odpowiadał
- Nie przejmuj się tym, każdemu się zdarza- Tak, kamienna twarz była tym czego teraz potrzebował. Inaczej szczerzył by się teraz do niej jak głupek. To, z pewnością zmieniło by to jak jest przez młodą damę postrzegany. Kto wie, może by nawet wróciła do swojego poprzedniego zachowania ? Trzeba zachować chłodny umysł gdy rozmawia się z takimi kobietami. Nigdy nie wiadomo jak zaczną się zachowywać za chwile.
-Może zamówić Ci coś ?- Rzucił jak by od niechcenia. Będąc Włochem z krwi i kości wyznawał zasadę że nic tak nie zbliża ludzi jak wspólny posiłek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : USA, Phoenix
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 45
  Liczba postów : 52
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12851-alexandra-holder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12852-relacje-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12853-listy-do-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12862-kuferek-alex




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Nie Cze 12 2016, 20:54

-Mnie chyba za często...-powiedziała patrząc na chłopaka. Chyba go przeraziła. Taka zmiana zachowania była pewnie dla niego niezłym zaskoczeniem. No cóż, stara się być miła. Nie miała ochoty robić sobie wrogów na lewo i na prawo. W sumie to wyglądał na sympatycznego.
-Dziękuję, ale nie trzeba-odparła. Zachowała się. tak niesympatycznie a teraz ten chłopak miałby jej coś postawić? Miłe z jego strony, ale nie skorzysta. Później ewentualnie sobie coś zamówi. Teraz nie byłaby w stanie cokolwiek zjeść zaptrząc na królicze mięso tuż przed nią. Nie miał pojęcia, że Alex jest wegetarianinką. Przecież nie wyrwałaby mu talerza. Da się to przeboleć. Odwróciła wzrok.
-...W ogóle to jak się nazywasz?-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Nie Cze 12 2016, 23:21

-Nie krępuj się- Rzucił z nad królika. Trzeba przyznać był palce lizać. Co fakt to fakt, odpowiednie dodatki i wszystko może smakować niesamowicie. Ach, niebo w gębie! Gdy dziewczyna siedząca na przeciwko niego spytała go o imię odłożył sztućce wedle etykiety i spojrzał na nią. Dziwiło go to że nie kojarzy jego imienia. Był przecież prawdopodobnie najwyższy w Hogwarcie. Wypadało się więc przedstawić. Wytarł więc usta serwetką do tego przeznaczoną, wstał od stolika i podszedł do kobiety
-Nazywam się Thomas Demone, miło mi- powiedział ujmując dłoń niewiasty i delikatnie całując. Następnie wrócił do na swoje miejsce i oparł się o stolik. On słyszał o pannie Holder wcześniej. Jednak plotki go nie obchodziły.
- Wypadało by więc teraz aby Pani się przedstawiła.- Zwrócił się do kobiety wbijając w nią swoje ślizgońskie ślepia. Lubił to, to znaczy obserwować ludzi. Patrzeć jak się zachowują i jak reagują na tak oczywistą obserwacje. Miał nadzieje że panna Holder nie pęknie pod zwykłym spojrzeniem i oderwie go od królika którego jadł z takim zacieńcie. Oczekiwał od niej dobrej, inteligentnej rozmowy na poziomie. Po lekturze w jej dłoniach można było wywnioskować że była to osoba oczytana. Tym bardziej zwiększały się jego oczekiwania względem niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : USA, Phoenix
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 45
  Liczba postów : 52
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12851-alexandra-holder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12852-relacje-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12853-listy-do-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12862-kuferek-alex




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Pon Cze 13 2016, 00:10

Była zaskoczona jego zachowaniem. Nikt jej tak nie traktował. Miłe z jego strony. Uśmiechnęła się
-Alexandra Holder-również się przedstawiła. Thomas Demone...Kojarzyła go. No tak. Najwyższy chłopak w Hogwarcie. Spojrzała na niego. Oj tak, zdecydowanie wysoki. Nawet siedząc, wyglądał jak olbrzym. I w tym momencie zaczęła mu zazdrościć. Na oko, ponad 2 metry. Alex marne 170cm. Zawsze chciała być wyższa. To chyba przez koszykówkę oraz to, że w dzieciństwie była istnym krasnoludkiem. Dopiero w wieku około 13 lat dojrzewanie się nad nią zlitowało. Uwielbiała koszykówkę. W jej głowie pojawiła się wizja przeciwników przed meczem, zwykle była przez to wyśmiewana. Tak, koszykówka jest dla chłopaków i powinna bawić się lalkami, i tak dalej. Z jej wzrostu również robili sobie kpiny. Później schodzili z boiska ze skwaszonymi minami. Oj niestety. Chociaż wolałaby być troszeczkę wyższa. Nie mowa tu o 2 metrach. Raz jeszcze spojrzała na Thomasa. Westchnęła stukając paznokciami o blat stołu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sro Cze 15 2016, 00:12

Alexandra Holder. Słyszał o niej. Nie wiele bo nie wiele ale jednak coś słyszał. No ale cóż, skoro się zobowiązał to trzeba jakoś nawiązać rozmowę.
-Czym się interesujesz panno Holder?- Spytał obserwując to jak stuka paznokciami o blat stolika. Dlaczego to robiła ? Denerwował ją ? Czy tak radziła sobie z zakłopotaniem ? Nie miał zielonego pojęcia. W oczekiwaniu na wypowiedź kobiety postanowił wrócić do swojego królika. Mimo iż było mu niezmiernie głupio że sam je. Ale zaraz! Przecież proponował że zapłaci jej za tą kolacje. Odmówiła? Nie będzie się narzucał. Panna Holder zdążyła już pokazać dwie swoje twarze więc nie ma strachu. Jak czegoś będzie potrzebować to na pewno się o to upomni. Może to że sie tak pomylili przy bukowaniu stolika nie było takie złe  ?  Wszystko wyjdzie w praniu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : USA, Phoenix
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 45
  Liczba postów : 52
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12851-alexandra-holder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12852-relacje-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12853-listy-do-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12862-kuferek-alex




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sro Cze 15 2016, 01:26

Wyprostowała się zaprzestając stukania paznokciami o blat stołu. Wyśmieje ją. To pewne.
-Koszykówka i...-położyła przed sobą książkę, którą czytała przed przybyciem Thomasa. Miała nadzieję, że obejdzie się bez komentarzy na temat koszykówki. Fakt, wysoka nie była. Mogła nadawać się jedynie do podawania piłek wypadających za boisko. Ale kochała ten sport, no i cóż, jak się coś kocha to się to robi z przyjemnością. To samo tyczy się czytania. Od dzieciństwa miała specyficzny styl książek, które czyta, zostało to do dziś. Jedni lubią romansidła, z których dosłownie wylewają się miłosne cytaty i te sprawy. Inni wolą książki przepełnione grozą, flakami na wierzchu i zagadkami przyprawiającymi czytelnika o dreszcz i gęsią skórę. Alex wolała drugi typ książek, ale od czasu do czasu jakieś romansidło wpadło jej w łapki. Ale to czasem.
-A ty Thomasie? Masz jakieś zainteresowania?-uniosła lekko prawą brew spoglądając na niego. W sumie to była ciekawa czym może się interesować. Mimo, iż wcale go nie znała, wyglądał na ciekawą osobę. Założyła nogę na nogę wyczekując odpowiedzi chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Czw Cze 16 2016, 14:34

Koszykówka ? Czyżby znalazł bratnią dusze w Hogwarcie ? Choć wszystko zależało od poziomu czucia tej pięknej gry. Co z tego że ktoś lubi grać jeśli nie rozumie tego sportu? Piękno tego sportu rzadko jest rozumiane przez mieszkańców Hogwartu. Gdy oddawał się swojej koszykarskiej pasji reszta czarodziejów patrzyła na niego jak na wariata. Może ona kiedyś podzieli z nim tą miłość? Zrozumiał szybko jej gest. Lubiła czytać, niestety nie mógł wywnioskować jakie gatunki uderzają w jej gusta. Nie znał tej książki. Autora też nie znał, dobrze że dziewczyna o tym nie wiedziała. Pewnie wyszedłby na literackiego ignoranta. Był dobrze zaznajomiony z klasyką, fantastyką czy literaturą biograficzną. Jednak ta książka znajdowała się daleko poza polem jego ekspertyzy
-Moje zainteresowania w większości pokrywają się z pani, Panno Holder. Dodał bym tylko do nich podróże i kobiety- Rzucił jak by od niechcenia w jej kierunku. Ewidentnie była ciekawą towarzyszką do obiadu. Jej wygląd sugerował chłopakowi że śniadania w jej towarzystwie mogły by być równie przyjemne. Nie żeby była jakoś wulgarnie ubrana czy coś, była dla niego po prostu atrakcyjna. Nic mniej, nic więcej. Nie specjalnie krył się z tym jak badał jej ciało wzrokiem. Może się wkurzyć, uciec lub to zaakceptować. Tak czy siak, powinna zrozumieć iż chłopak uważał ją za fizycznie pociągającą. Kto wie co wyniknie z tej rozmowy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : USA, Phoenix
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 45
  Liczba postów : 52
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12851-alexandra-holder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12852-relacje-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12853-listy-do-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12862-kuferek-alex




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Czw Cze 16 2016, 18:30

Czyżby on również lubił koszykówkę? W meczu z nim nie miałaby szans. Żadnych szans. Lubiła koszykówkę, fakt. Ale nie zawsze się wygrywa.To raczej oczywiste. W sumie mogłaby się domyśleć, że Thomas gra w koszykówkę. Co może robić tak wysoka osoba jak on? Ten sport jak najbardziej do niego pasuje. Przeciwko Thomasowi to nawet nie miałaby co marzyć o wygranej. Westchnęła cichutko.
-Lubisz czytać i grać w koszykówkę, ah tak?-zapytała gładząc rąbek miętowej sukienki sięgającej do połowy ud. Patrząc na Thomasa poczuła jego wzrok na swoim ciele. Na codzień spotykała się z tym, ale starała się to ignorować. No, ale w końcu to i tak jej wina. Sama się tak ubiera więc proszę bardzo. Lecz swojego stylu ubierania nie zmieni. Lubi się tak ubierać. Nie jakoś mega wyzywająco. Tak aby podkreślić jej kobiece kształty. Uśmiechnęła się pod nosem nachylając nad stołem.
-Oczy mam tutaj-powiedziała z lekką irytacją. Po chwili wyprostowała się poprawiając dekolt sukienki. Posłała mu bezbarwne spojrzenie. Nie chciała być tak traktowana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 22
Skąd : Rzym/Włochy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 0
  Liczba postów : 350
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12618-thomas-demone
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12625-as-long-as-you-are-usefull-you-are-allowed-to-breathe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12627-naprawde-nie-chcesz-tego-robic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12626-nie-patrz-chyba-ze-ci-zycie-nie-mile




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Pią Cze 17 2016, 21:58

Spojrzał jej w oczy z całą swoją pewnością. Czyżby wytrzymała i zasługiwała na pewną dozę szacunku? Nie, na takie stwierdzenia było jeszcze za wcześnie. Może jeszcze jeden, dwa testy i będzie można stwierdzić czy ma prawo oddychać. Na razie była na dobrej drodze.Wytrzymała jego wzrok i mimo że był to test dla niej, co zobaczył to jego.
-Wybacz, podziwiałem tylko twoją urodę - Powiedział delikatnie po czym oparł się o stół. Mimo iż było to tylko test miała pełne prawo się obrazić. Z jego strony było to super nie kulturalne i chamskie, jednak taki już czasem jest. Jeśli ktoś nie potrafi tego wytrzymać na samym początku to nigdy się tego nie nauczy.
-Tak sport i czytanie to moje główne rozrywki-Rzucił aby troche odbić od tematu. Skoro taksowanie jej wzrokiem nie wypaliło to może nie wytrzyma ciągłego utrzymywania kontaktu wzrokowego. Thomas nie miał z tym żadnych problemów
-Grałaś gdzieś trochę poważniej ?- Zagaił na temat koszykówki, może temat chwyci? W końcu nie wolno z kobietą siedzieć w ciszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 20
Skąd : USA, Phoenix
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 45
  Liczba postów : 52
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12851-alexandra-holder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12852-relacje-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12853-listy-do-alex
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12862-kuferek-alex




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Pią Cze 17 2016, 22:48

-Mhm-mruknęła. Czyżby wystawiał ją na jakąś dziecinną próbę? Okej, podroczy się z nim. Gdy na niego spojrzała, gapił się. Cudownie. Istne tortury. Chociaż z drugiej strony, Thomas wyglądał zabawnie. Nie będzie gorsza. Uśmiechnęła się niewinnie i wlepiła w niego swoje błękitne ślepia.
-Czytasz jakiś określony typ książek?-zapytała nie odrywając wzroku od Thomasa. Musiało to wyglądać komicznie. Obserwowała każdy jego ruch. Zastanawiała się co on może czytać. Słysząc jak z ust chłopaka padło coś związanego z koszykówką ocknęła się z zamyślenia.
-W sumie to zaczynałam raczej na podwórkowych meczach. Potem jakieś szkolne. Później grałam już w poważniejrzych rywalizacjach, ale gdy...-zaczęła, ale w porę ugryzła się w język. Przejechała palcem po bladej bliznie na nadgarstku-Jakaś baba mnie sfaulowała i tak skończyła się moja "kariera" koszykarki-skłamała. Odwróciła na chwilkę wzrok. Nie to, że nie chciała na niego patrzeć lub miała dość jego spojrzenia. Trudno jest kłamać komuś prosto w oczy. Szybko jednak znów spojrzała na Thomasa. Uśmiechnęła się.
-A Ty? Grasz poważnie czy dla przyjemności?-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Nottingham, Anglia
Galeony : 715
  Liczba postów : 352
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13550-casper-angel-tease#360782
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13560-potrzebujesz-czegos-zapraszam#361160
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13562-anielska-poczta#361164
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13561-casper-angel-tease#361163




Moderator






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Pon Paź 24 2016, 17:43

Staż z gastronomii - Etap I
Kostki: 3, 3

Skoro kurs z magicznego gotowania poszedł mu tak gładko, to oczekiwał, że na stażu będzie podobnie. Wpadł do restauracji skrzywiony, z okularami na nosie i w grubym, szczelnym płaszczy z kołnierzem podniesionym aż po nos. Słońce raziło zdecydowanie zbyt mocno, przez co praca jego serca znacznie przyspieszyła i to nie w przyjemnym znaczeniu. Znalazł sobie miejsce najbardziej zaciemnione i zadowolony zabrał się za pracę. Miał wrażenie, że szef w ogóle nie zwraca na niegu uwagi i traktuje go trochę, jak powietrze. Do tego stopnia, że Casper zaczął się zastanawiać, czy gość po prostu o nim nie zapomniał. Może go nie zauważył? Cas nie należał do osób, które łatwo przeoczyć, ale cóż. Najwyraźniej to był wyjątek.
Zanotował w pamięci, aby przypomnieć się w sprawie wypłaty, po czym wrócił do swojego zadania.
Przynajmniej nic złego się nie dzieje!
Co więcej, reszta tego etapu stażu przebiegała równie bezproblemowo i spokojnie. Angel radził sobie raczej przeciętnie, nieco rozproszony wczesną godziną i zarazem niewyspany. W sumie, to chciał już wrócić do domu i zająć się czymś, co serio sprawia mu przyjemność... Ustalaniem spraw związanych z powstającym dopiero klubem. Był do tego stopnia zaaferowany swoimi myślami, że raz czy dwa coś upuścił, ale zaraz skomentował to jakimś ciętym żarcikiem pod swoim adresem i tyle.
Było cicho, spokojnie i bezpiecznie.
Chyba powinienem zacząć bardziej się starać, uznał w myślach.

______________________


Casper Angel T.

Gdzie był Cas?:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Dortmund, Niemcy
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 12
Dodatkowo : wężoustość
  Liczba postów : 451
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8883-daniel-schweizer#248760
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9974-hmm#278109
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8887-niemiecka-sowa-niemiecka-jakosc#248793
http://czarodzieje.my-rpg.com/t8886-daniel-schweizer




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Czw Lis 03 2016, 00:50

Część pierwsza: 6; 1
Część druga: 5/1, 1/2; 1
Cześć trzecia: 2/5, 2/6; 3/6


Daniel potrzebował roboty, potrzebował pieniędzy. Wiedział, że podczas studiów jego możliwości są ograniczone, nie mógł sobie tak hop siup zostać ministrem magii. Przestudiował w myślach co by mu wychodziło i co by mu pomogło się ze stresem, pomagać go przezwyciężać i jego gwałtowne wybuchy.
Po kilku dniach myślenia nad tym, zdecydował, że robiąc drinki, czyli to, co on sam lubił popijać, mógłby nieźle zarobić i po prostu jakoś nie myśleć o jego własnych problemach. Dlatego wybrał się na kursy przygotowujące do pełnienia roli jako barman magiczny.
Przyszedł w umówione miejsce, do restauracji „Amica”, znana z dobrego smaku, bla bla bla. Go interesował jedynie kurs.
Znał się trochę na tym zawodzie, więc przystępując do egzaminu, czuł się pewien, że pójdzie mu dobrze.
W trakcie, Daniel wytężył zmysły, skupiając się jedynie na swojej pracy. Czasem spoglądał na mistrza, by podpatrzyć jakieś wskazówki, które mogłyby mu się przydać, gdyby nie to, że przygotowywał składniki do Mojito tak szybko, tak sprawnie, że chłopak nie wiedział, czy to magicznie zaczarowane ręce, czy mężczyzna miał taką wprawę. Raczej to drugie.
Wracając do swojej pracy, Daniel zaczął zbyt dużo myśleć. Chciał wszystko robić tak jak tamten facet, lecz popieprzyły mu się proporcje i wszystko szlag trafił. Musiał szybko robić od nowa.
-Kurwa – wypsnęło mu się pod nosem, na szczęście nikt nie usłyszał. Zaczął od początku, tym razem starannie dobierając każdy składnik, dzięki czemu zdał tą część egzaminu. Następnie miał przyrządzić tego drinka, z przygotowanych wcześniej przez niego składników. Wziął się do roboty, starał się jak mógł, lecz i tak nie wyszło mu idealnie, mięta zmieniła swój kolor na lekko zgniły. Daniel przestraszył się, że mógł przez to oblać, lecz egzaminator przepuścił go dalej, jakby nie widząc barwy mięty. Jego szczęście. Dzięki temu zdał pierwszą część, czekała go druga.
Tym razem potrzebował różdżki. Nie będzie już tak łatwo, lecz młody Schweizer nawet nie myślał o poddaniu się. Chciał po prostu zdać egzamin i tyle, wyjść stąd i nie wracać.
Przygotowując składniki do Kosmicznego Drinka czuł się lekko rozkojarzony, nie wychodziło mu. Mistrz był dziś wyjątkowo przychylny, ponieważ spróbował pomóc Danielowi, lecz zamiast samej pomocy, wykonał za niego całą robotę, więc nie liczyło się to i Daniel robił od nowa. Tylko znowu mu coś nie wychodziło. Pot kapał mu z czoła, nie chciał oblać w dopiero drugiej części, jest jeszcze trzecia. Nie wyszło mu, musiał poczekać, aż wszystko wystartuje od nowa, by mógł spróbować swoich sił raz jeszcze.
Zaczął mieszać od początku wszystkie składniki ze sobą, by razem połączyły się w smakowity drink, lecz po raz kolejny mu coś nie pasowało. Zaklęcie nie działało, tak jak powinno, Daniel spróbował jeszcze raz i dzięki Bogom, w końcu mu się udało sporządzić składniki do napoju. Teraz tylko go stworzyć do końca.
Przygotowanie drinka poszło mu nieporównanie lepiej. Wychodziło wszystko jak należy, wyglądał nawet przyzwoicie. Mistrz nawet mu pogratulował zrobienia naprawdę dobrego drinka. Cieszył się całym sercem, bo dzięki temu przechodził do części trzeciej.
Z uwagą zaczął przyglądać się jak Mistrz przyrządza wywar. Zauważył jak dodał Papa Vodkę, z redtacoo, Daniel postanowił skopiować pomysł egzaminatora i zrobić to samo. Lecz coś poszło znów nie tak, nagle z jego drinka zaczął lecieć dym. Nie powinno tak być. Przystąpił do zadania raz jeszcze, niestety znów mu nie wyszło. Dopiero za czwartym razem udało mu się przygotować składniki do Magicznego Urojenia. Teraz tworzenie drinka.
Tym razem jego duma i pewność siebie, że ten drink wyjdzie mu tak dobrze jak poprzedni, zdradziła go i Daniel przyrządził największe gówno jakie miał okazje pić. Nawet nie dając tego do spróbowania egzaminatorowi, zaczął przyrządzać od nowa trunek, tym razem nie miał żadnych zastrzeżeń, tak samo jak jego Mistrz. W końcu udało mu się zdać. Pogratulowano mu zdanego kursu, a Schweizer mógł wreszcie wyjść z tej koszmarnej restauracji. Teraz szukać roboty, lecz nie był to problem… już spodobał mu się pewien lokal, pewien klub. Oasis.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Australia, Sydney
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1083
  Liczba postów : 333
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11763-hope-h-crowe#315635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11768-miej-nadzieje-na#315740
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11770-nienawidz-mnie-a-zarazem-kochaj#315743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11769-hope-h-crowe#315742




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Czw Sty 12 2017, 00:42

Etap I

Hope pojawiła się w restauracji "Amica" by podjąć się próby zrobienia kursu na barmanke. Jej mentor pokazał jej co i jak. Jej pierwszym zadaniem było zmieszanie składników w taki sposób by stworzyć idealną kompozycję, która będzie idealnie wyglądać i smakować. Hope stała za barem wpatrując się we wszystko co znajdowało się dookoła. Sama nie wiedziała co tu robiła. Nie miała pojęcia od czego zacząć, wiec jak miała zrobić tego drinka. W końcu wzięła się za przygotowywanie rzeczy, które były jej potrzebne do przyrządzenia Mojito. Po dłuższym czasie udało jej się zebrać potrzebne rzeczy, czym prędzej przeszłą do mieszania składników. Kiedy skończyła przyjrzała sie uważnie zawartości szklanki. Nie wyglądało to najlepiej a liście mięty wyglądały na zgniłe. Na całe szczęście przeszła etap pierwszy pomyślnie.

Kostki: 3 i 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Australia, Sydney
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1083
  Liczba postów : 333
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11763-hope-h-crowe#315635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11768-miej-nadzieje-na#315740
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11770-nienawidz-mnie-a-zarazem-kochaj#315743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11769-hope-h-crowe#315742




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Czw Sty 19 2017, 20:27

Etap II

Kolejnym etapem bylo przyrzadzenie Kosmicznego Drinka. Hope stanela pewna siebie, jednak juz po chwili jej pewnosc siebie zniknela. Zerknela na kogos kto robil to samo obok niej. Zastanawiajac sie nad tym jakie proporcje skladników dodal krzatala sie po swoim stanowisku pracy. W koncu zdecydowala sie zrobic to po swojemu i cale szczescie.Okazalo sie, ze jej proporcje byly idealne. Nastepnie wziela sie za przyrzadzenie drinka. Niestety poszlo jej fatalnie. Drink pokryl sie obrzydliwym sluzem. Dostala kolejna szanse ale znów jej sie nie udalo.

Kostki: 3 i 4 ( 4 przelosowane na 3 )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Australia, Sydney
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1083
  Liczba postów : 333
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11763-hope-h-crowe#315635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11768-miej-nadzieje-na#315740
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11770-nienawidz-mnie-a-zarazem-kochaj#315743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11769-hope-h-crowe#315742




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Czw Sty 26 2017, 22:03

Etap II (powtórzenie)

Wróciła do powtórzenia etapu bardzo szybko pełna odwagi i pewności siebie. Przygotowała proporcje składników z mała pomocą swojego mistrza. Przyrządzenie drinka poszło jej łatwiej niż ostatnio. Okazało się, ze drink był dobry i przeszła ten etap pomyślnie. Odetchnęła z ulgą. Za pierwszym razem w ogóle jej się nie udało. Do powtórzenia tego etapu bardzo się przyłożyła i bardzo dobrze. W końcu jej się udało. Oby przetrwała do końca i zaliczyła ten kurs. Chciała już zacząć pracę, mimo iż ten kurs przeraził ją. Bałą się czy sobie poradzi na stanowisku barmanki.

Kostki: 6 i 1 ( 6 przelosowane na 2)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Skąd : Australia, Sydney
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1083
  Liczba postów : 333
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11763-hope-h-crowe#315635
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11768-miej-nadzieje-na#315740
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11770-nienawidz-mnie-a-zarazem-kochaj#315743
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11769-hope-h-crowe#315742




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Czw Lut 02 2017, 23:55

Etap III

Czas na ostatni etap. Hope nie mogla sie juz doczekac zakonczenia tego kursu. Teraz mieli przygotowac skladniki do drinka Magiczne Urojenia. Opanowanie i brak nerwów nie byly jej mocna strona. Bardzo sie stresowala przy przygotowywaniu skladników. Wszystko poszlo jej doskonale, prócz podgrzewania alkoholu jednak udalo jej sie w pewnym stopniu. Przyrzadzanie drinka poszlo jej o wiele lepiej. Drink, którego w ostateczności podała może i nie był jakiś super ekstra wywalony w kosmos, ale i tak dostała pochwałę bo smakował jej mentorowi. Musiala jednak wiecej cwiczyc, aż w koncu stanie sie bardzo dobra barmanka. Czy jej mażeniem było właśnie to? Bycie najlepszą barmanką? Nie bardzo, ale musiała jakoś zarabiać na życie. Praca barmanki nie była zła i nawet ją polubiła. Dlatego właśnie postanowiła stać się lepsza. Ostatni etap również ukonczyla pomyslnie.

Kostki: 3 i 4

[ z/t ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 37
Skąd : Puerto la Cruz, Wenezuela
Czystość Krwi : 50%
Galeony : -641
  Liczba postów : 23
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14235-north-orion-tavora
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14240-unfair-we-re-not-somewhere-misbehaving-for-days#375856
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14241-ptys#375859
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14238-kuferek-northa#375852




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sob Lut 18 2017, 16:44

ETAP I

Wakacje 2001 roku

Ten staż North postanowił uznać po prostu za formalność. Chciał się, oczywiście, jak najwięcej nauczyć! W głowie jednak miał już gotowy początkowy plan podróży, pragnął zabrać się za robotę. Miał wrażenie, że więcej nauczy się podczas normalnej pracy, ale do tego chciał odbębnić staż...
Najwyraźniej nie było to za dobre podejście, bo mężczyzna od razu podpadł szefowi. Właściciel restauracji uznał go za obiboka i chociaż North w pierwszej chwili bardzo chciał to odkręcić, nic do niego nie przemawiało. W końcu i Tavora i szef rzucali sobie małymi docinkami. Jakiś klimat to też miało, North uważał bowiem, że to bardzo edukujące. Nie będzie lubił się z każdym współpracownikiem, nie było co narzekać.
Zdenerwował się dopiero, gdy ucięto mu z pensji 10G, ale nawet wtedy udało mu się opanować. Musiał wytrzymać. Zresztą, oprócz jakichś małych wpadek, staż szedł mu naprawdę nieźle. Wiedział, że nie zostanie zwolniony, a przy tym udało mu się złapać niezły kontakt ze współpracownikami. Raczej nie był to początek wieloletniej przyjaźni, ale zawsze coś...
Musiał po prostu wytrzymać jeszcze tylko trochę.

Kostki: 1, 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Restauracja „Amica”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» Restauracja Tamesis
» Restauracja „Pod skrzydłami”
» Aleksander Rogoziński
» Restauracja Helgi Hufflepuff
» Restauracja ,, Pod krzywym ryjem"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-