IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Restauracja „Amica”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Skąd : Thurles, Irlandia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2879
Dodatkowo : pół-wil, szukający
  Liczba postów : 763
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9116-rience-hargreaves
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9127-rience-owe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9130-sowa-rienca
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9128-rience-hargreaves




Gracz






PisanieTemat: Restauracja „Amica”   Sob Sie 16 2014, 17:50

First topic message reminder :


Restauracja „Amica”


Restauracja „Amica” jest jedną z tych niewielu restauracji, które od wielu lat cieszą się pozytywną opinią wśród czarodziejskiej społeczności i nic nie zapowiada tego, aby w najbliższej przyszłości miało się to zmienić. Jej pierwszy właściciel nie potrafił należycie nią zarządzać, dlatego sukces jaki osiągnęła jest tym bardziej spektakularny i zasłużony, co przekłada się na to, że wielu młodych ludzi chce brać udział w kursy organizowane przez głównego kucharza i barmana pracujących w „Amice”. Kto wie, może następnym kursantem będziesz właśnie Ty?

Napoje:
Werbena cytrynowa
Wywar z jabłka z dodatkiem księżycowej rosy
Syrop z czarnego bzu

Przystawki:
Ogórek zielony z nasionami mandragory i kwiatami fenduli, wypełniony musem z węgorza
Chips z ziemniaka z kroplami żelu z Ognistej Whiskey
Chlebek ze scillią syberyjską i palonym sianem
Słodka bułeczka z walerianą, podana z masłem i z wędzoną solą

Zupy:
Zupa z rukwii wodnej
Krem ze Skaczących Muchomorów
Frużelina z kwaśnych czarnych porzeczek z nutką szałwii lekarskiej
Zupa z granitą z tykwobulwy

Dania główne:
Placki z ziaren amarantusa
Królik z liśćmi asfodelusa i lawendy
Troć z porzeczką i płatkami hibiskusa
Nerki smocze i bób w emulsji z aloesu i trybuli
Sałatka z granitą ze smoczego owocu

Desery:
Lody pokrzywowe z amarantusem
Kwiat nasturcji z jagodami z jemioły
Mus z liści raptuśnika, ze stewią i miętą
Kremowe lody z pudrem lawendowym

Zestaw Szefa Kuchni:
Tajemniczy zestaw obiadowy (przystawka, zupa, danie główne) z deserem o jeszcze bardziej tajemniczych składnikach
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28754
  Liczba postów : 34372
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Nie Maj 14 2017, 00:41

To był wyjątkowo ciepły i spokojny dzień, którego nic nie miało prawa zakłócić. W restauracji o tej porze przebywało wyjątkowo mało ludzi, ponieważ większość po prostu spacerowała po parku w Hogsmeade albo urządzała pikniki. Pogoda dopisywała, a do tego zapowiadało się, że będzie coraz przyjemniej. @Dorien E. A. Dear siedział na jednym z miejsc, czytając wyjątkowo wciągający kryminał, przez który prawdopodobnie nie zauważył, że całkiem niedaleko usiadła @Felicity Harvey. Oboje czekali na zamówiony deser - dziewczyna zamówiła sobie kawałek ciasta z truskawkami z czekoladową polewą, a mężczyzna deser o ciekawie brzmiącej nazwie - Szafirowa Niespodzianka, który przykuł jego uwagę tym, że lubił niebieski kolor. Niestety, przez drobną pomyłkę przy zaklęciu lewitującym, niebieskie lody trafiły do stolika panny Harvey, a ciasto położono przed Dorienem. Szybko to spostrzegli, bo siedzieli bardzo blisko, ale które z nich zwróci uwagę drugiej osobie pierwsze?

Zaczyna którekolwiek z was. Miłej gry <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 123
  Liczba postów : 85
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14254-felicity-harvey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14257-felicity-harvey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14256-felicity-harvey
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14255-felicity-harvey




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Nie Maj 14 2017, 11:21

Felicity weszła do restauracji “Amica”, rozglądając się jednocześnie za wolnym stolikiem. Ku swojemu zdziwieniu przekonała się, że z tym nie będzie wielkiego problemu, bowiem w środku nie było wiele ludzi, choć w sumie było to do przewidzenia - było jeszcze dość wcześnie, a pewnie większość wolała udać się tu wieczorem. Prędko usiadła na wskazanym przez kelnera miejscu i otworzyła menu, zastanawiając się, co może wybrać. Jakoś nie była szczególnie głodna, przyszła tutaj bardziej, by się zrelaksować, więc koniec końców zamówiła ciasto truskawkowe z czekoladową polewą. Nie zwracała uwagi na ludzi dookoła siebie, jedynie pogrążając się w rozmyślaniach. Na przykład bardzo interesowało ją, gdzie się podział Jeff, który tak nagle zniknął podczas ferii. Nie zabolało ją to jakoś mocno, no ale wydawało jej się to dziwne, że chłopak, z którym zaczęła się dogadywać tak znika jakby go nigdy nie było. Co więcej, nikt nie był jej w stanie wyjaśnić co się z nim stało. Z myśli wyrwało ją jej zamówienie, które zostało przylewitowane do jej stolika, więc poprawiła się na krześle, zagarniając włosy za ucho i dopiero po chwili zwracając uwagę na to, co jej przyniósł. Uśmiech zszedł jej z twarzy, gdy zobaczyła ładny deser o niebieskim kolorze - może i ładny, ale to nie było jej zamówienie! Rozejrzała się dookoła, prędko zauważając, że nastąpiła zwyczajna pomyłka i jej deser wylądował stolik dalej, u jakiegoś mężczyzny. Fel nie kojarzyła go zbytnio, ale z wyglądu wydawał się być całkiem sympatyczny, a jego niewyraźna mina sugerowała, że on też spodziewał się czegoś innego. Powoli wzięła talerz w dłonie, wstając i podchodząc do jego stolika z uroczym uśmiechem.
- Przepraszam - zaczęła, kładąc jego zamówienie na stoliku. - Ale chyba dostał pan przez przypadek moje zamówienie, a ja pana. To znaczy, tak mi się wydaje, a jeśli nie to przepraszam, ale ma pan taką nieciekawą minę, to znaczy… Wygląda pan jakby się spodziewał czegoś innego. Więc, no… To pana zamówienie, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 24
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1272
Dodatkowo : Amnezjator
  Liczba postów : 354
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14237-d-e-a-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14351-dead#379532
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14509-lumiere
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14386-skrzynia-umarlaka#380806




Moderator






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Nie Maj 14 2017, 13:09

Przerwa w pracy – idealny czas na wycieczkę. W końcu zrobiło się ciepło, słońce przyjemnie grzało, a orzeźwiający wiatr rozwiewał włosy i odpowiednio tonował temperaturę. Zimą dużo ciężej było wyciągnąć Doriena z biura, ale teraz aż się prosiło, by odpocząć z daleka od Ministerstwa. Pan Dear naprawdę mógł nazwać przerwę wyprawą – z Londynu przemieścił się aż do dalekiego Hogsmeade. Wiązał z tym miejscem wiele przyjemnych wspomnień, choć nigdy by się nie przyznał, że jest sentymentalny. Wybrał restaurację, przez której witrynę nie było widać zbyt wielu gości. Żałował okrutnie, że jeszcze niewiele lokali decydowało się na stoliki na świeżym powietrzu.
Wybrał dla siebie miejsce z daleka od wejścia, tak by ewentualni przybysze z dziećmi zbytnio mu nie przeszkadzali. Nie był specjalnie głodny, ale kartę deserów studiował dość długo. Sam za bardzo nie wiedział na co ma ochotę, ale jego uwagę przykuł deser o nazwie Szafirowa Niespodzianka. Bardzo lubił niebieski kolor i miał nadzieję, że się nie zawiedzie.
Po złożeniu zamówienia od razu wyciągnął ze skórzanej torby książkę. I to nie byle jaką. Dorien uwielbiał kryminały, uważał, że pobudzały logiczne myślenie i pomagały mu w pracy. Bardzo szybko wciągał się w fabułę, po przeczytaniu kilku zdań całe otoczenie niknęło, dochodziło do niego niewiele dźwięków, za obraz zza książki totalnie się rozmywał. Toteż zupełnie nie zauważył, że podano mu niewłaściwy deser. Co prawda nie zdążył jeszcze sięgnąć po łyżeczkę, kiedy z zamyślenia wyrwał go kobiecy głos.
Nieciekawą minę miał, to fakt, choć raczej z powodu jakiejś niejasności w historii, którą czytał. Analityczny umysł mężczyzny podpowiadał mu, że coś tam się nie trzymało siebie. Już miał przekartkować książkę kilka rozdziałów do tyłu, kiedy niezbyt potężna postać przystanęła przy jego stoliku. Dopiero gdy połączył niektóre z jej słów, które do niego podświadomie dotarły razem z tym co widział, czyli ciasto z truskawkami oblane czekoladą stojące na stoliku tuż przed nim i ciemnoniebieskie błyszczące lody w pucharku, które miała w dłoniach, wszystko idealnie scalało się w sensowny obraz.
– Najwyraźniej zaszła pomyłka, faktycznie. Jeszcze nie zdążyłem się dobrze przyjrzeć temu co mi przyniesiono – odłożył książkę po przeciwległej stronie stolika wobec stojącej obok młodej damy i wstał, bo nie przystało mężczyźnie siedzieć w takiej sytuacji – Ale dziękuję za zwrócenie uwagi. Co prawda truskawki nie wyglądają jak coś co nazwałbym Szafirową Niespodzianką, choć sam nie wiedziałem, co to dokładnie będzie. Może to przeznaczenie nakazuje pani zjeść przy tym stoliku – zażartował, zanim zdążył ugryźć się w język.

______________________

Every memory that you hold dear



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 643
  Liczba postów : 184
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14580-lorraine-needles#388409
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14588-lorraine-needles#388537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14587-lorraine-needles#388536




Moderator






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sro Cze 14 2017, 22:37

KURS NA MAGICZNEGO BARMANA

Jak byłam mała, bardzo chciałam być księżniczką, aktorką albo ogólnie artystką, ale z racji tego, że wyrosłam, moje marzenia obrały nieco inny kierunek. Może nie wyglądam na taką, lecz żywię wielki podziw dla barmanów i gdzieś na szóstym roku zapragnęłam zostać jednym z nich. Niestety miałam przed sobą naprawdę długą drogę, ponieważ moja pamięć nie pozwalała mi w tamtym momencie na udział w kursie. Odkładałam pieniądze przez dobre dwa lata i dodatkowo dużo ćwiczyłam, a gdy w końcu dostałam się, nie mogłam się nacieszyć całą tą sytuacją! Z całego tego podekscytowania podczas pierwszego przygotowania drinka źle odmierzyłam proporcje i napój wyglądał, jakby się rozwadniał. No cudownie… Do tego mistrzowi nie podobało się w ogóle to, co zrobiłam. Drink miał być przezroczysty, a z jakiegoś powodu zrobił się pomarańczowy… No po prostu tragedia. Zostałam zgromiona wzrokiem i kazano mi postarać się lepiej następnego dnia. Na nieszczęście za drugim razem znów coś poszło nie tak. Moje mojito wyglądało jak herbata, a ja zupełnie nie wiedziałam, dlaczego? Pewnie znów o czymś zapomniałam i skarciłam się w myślach, że będę musiała ponownie podchodzić do próby. Miałam jednak bardzo dużego pecha, jeśli chodziło o mistrza. W pewnej chwili myślałam, że się po prostu uwziął, bo co chwila odsyłał mnie, że mu nie smakuje i że jest beznadziejnie. Na szczęście kolejna próba była udana i drink nie zmieniał kolorów i miał odpowiednio dobrane proporcje składników.

W drugim etapie okazało się, że musimy używać też różdżki! Przyznam, że byłam bardzo podekscytowana tym faktem, wprost nie mogłam się doczekać ćwiczeń. Sam drink nie był skomplikowany, jego przyrządzenie nie sprawiło mi problemu, natomiast chwilę zatrzymałam się na rzucaniu czarów. Iris ignis nie chciało się utrzymać na powierzchni płynu, co kwitowałam cichymi przekleństwami i niespokojnymi spojrzeniami w stronę mistrza. Miał chyba jednak jakiś lepszy dzień, ponieważ pozwolił mi próbę powtórzyć i kiedy skupiłam się wystarczająco mocno, wszystko się udało, a ja sama mogłam przejść do kolejnego zadania, które dotyczyła przygotowywania innych rodzajów drinków. Po wcześniejszym ćwiczeniu z zaklęciami byłam maksymalnie skupiona. Pouczono nas, jakie konsekwencje mogą mieć źle dobrane składniki i jak ważną rolę odgrywa skupienie w pracy barmana. Na szczęście wszystko szło mi dobrze i udało mi się zaliczyć również ten etap.

Gdy przyszło do trzeciego etapu, zaczęłam się mocniej stresować. Pracowaliśmy pod dużą presją, a mistrz dodatkowo mnie piłował ze względu na moje kłopoty z pamięcią, które ujawniały się bardzo dobrze na poprzednich ćwiczeniach. Starałam się zachować spokój podczas przygotowania drinków i chyba tylko determinacja, którą miałam w sobie, skłoniła mnie do tego poświęcenia i mój drink wyszedł perfekcyjnie! Chyba po raz pierwszy słyszałam prawdziwą pochwałę z ust mistrza i odetchnęłam z ulgą. Szkoda, że dzień dziecka trwał tak krótko. Już następnego dnia stałam przy barze i patrzyłam na mój drink, który wyglądał tragicznie. Musiałam zrobić jakiś błąd po drodze i nie do końca wiedziałam, w którym miejscu, ponieważ uwagi mistrza wpadły jednym uchem, a wyleciały następnym, nie zostawiając po sobie śladu wewnątrz głowy. Myślałam intensywnie i powtórzyłam próbę, ale nie udało się i musiałam wrócić do mieszkania z kolejnym zawodem na koncie. Postanowiłam jednak nie poddawać się, wszak byłam już przy samej mecie i tak niewiele mi zostało do otrzymania upragnionego certyfikatu! Douczyłam się i kolejnego dnia od razu przeszłam do rzeczy. Poszło mi niemal idealnie, ponieważ mistrz i tak znalazł jakąś rzecz, do której mógł się przyczepić, ale ogólnie powiedział, że jest okej. JEST OKEJ!
Tego dnia wyszłam z Amici z certyfikatem i najszerszym uśmiechem na twarzy, jaki mogłam zrobić.


kostki: (uwaga, bo dużo xDD mam nadzieję, że dobrze to rzucałam błagam, nie każcie mi tego powtarzać...

cz. 1 kursu barmana

kostka 1: 3
kostka 2: 3 -> 1 (nieudane)
kostka 2 vol.2: 5 -> 5 (nieudane)
kostka 2 vol. 3: 2 (yassss)
cz. 2 kursu barmana
kostka 1: 2 - >2 (udane)
kostka 2: 5 -> 4 (udana)

cz. 3 kursu barmana
kostka 1: 3
kostka 2 vol.1 : 3 -> 1 (nope)
kostka 2 vol.2: 4 (YAAASSS)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 39
  Liczba postów : 134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10121-tony-stark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10129-i-m-iron-man#281682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10131-listy-milosne-do-tony-ego#281687
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10130-tony#281684




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Pią Paź 13 2017, 13:34

Kurs - magiczny barman
Wpłata: dowód
Kostki: dowód
Etap I: 3, 4
Etap II: 3, 6
Etap III: 6 (2), 1

Retrospekcja, 5 listopada 2014

Stark boleśnie odczuł brak kieszonkowego, które obcięli mu rodzice. Powiedzieli, że może jednocześnie studiować oraz pracować. To kształtuje młody charakter. W dodatku pierwsza praca pozwoli mu na lepsze gospodarowanie pieniędzmi. Dostał ostatni zastrzyk gotówki i od tamtej pory miał radzić sobie sam.
Tak naprawdę to nie był za bardzo zadowolony, że został zmuszony do pojęcia pracy dorywczej, ale skoro mus to mus. Rodzice wcale nie żartowali z tym obcięciem kieszonkowego. Przeglądając wszystkie oferty pracy, każdy wymagał skończonej szkoły magicznej i kursu. Wreszcie po różnych bólach udał się do restauracji „Amica” (oczywiście po wcześniejszym ustaleniu terminów), by odbyć kurs Magicznego Barmana. Miał nadzieję, że uda mu się przejść cały kurs w ciągu jednego dnia i nie będzie musiał bulić miliona galeonów.
Mistrz był nieco nie w sosie. Mimo wszystko ani razu nie powiedział Starkowi, że jest głupi. Najpierw uczyli się przygotować Mojito. Niby był to prosty drink, a jak przyszło co do czego – dodał za dużo mięty i lodu. Mistrz wywrócił oczami i zapisał coś sobie w swoim kajeciku. Tony poczuł kilka kropelek potu zbierające się na czole. No nie… Jak on niczego nie wymyśli zaraz i będzie zmuszony wrócić tutaj następnego dnia, to sam rzuci na siebie Avadę (oczywiście by mu nie wyszła, ale to inna bajka). Skupił się jeszcze bardziej, pragnąc uratować drink. Na górze osadziła się dziwna niebieska otoczka. Nie wiedział, czy tak miało być, ale wpatrywał się w mistrza jak w wyrocznię.
- Naprawdę dobry drink, panie Stark. – Obdarzył go uśmiechem, a kamień spadł z serca Tony’ego.
Po kwadransie przerwy kursanci powrócili do restauracji, by przystąpić do drugiego etapu. Mistrz barmański opowiadał im, że nie będzie to aż tak łatwy poziom, jak poprzednio. Stark wolał się nie załamywać. Wciąż miał nadzieję, że wszystko uda mu się zdać za pierwszym razem. Niektórzy już zdążyli przecież wylecieć…
Tony podwinął rękawy do góry i zabrał się za przygotowywanie Kosmicznego Drinka, którego przemianował na Komicznego Drinka. Przez chwilę obserwował rudą dziewczynę obok, odmierzającą składniki. Nie wydawało mu się, by robiła to prawidłowo, choć przeżył chwilę zwątpienia. Zaczął odmierzać składniki, dodając nieco więcej fudżimane, niż zażyczył sobie tego mistrz. Kiedy Stark oddawał mu szklaneczkę, był pewien, że nie przyczepi się do niczego. Wypiął dumnie pierś do przodu, kiedy mężczyzna uznał, że był to naprawdę dobry drink i zaprasza go do trzeciego etapu. Niestety z nim musiała pożegnać się rudowłosa niewiasta…
Kolejna przerwa upłynęła naprawdę szybko. Tony zdążył zrobić kilka głębokich wydechów oraz zjeść drugie śniadanie. Tym razem mistrz wymyślił sobie, że będą przygotowywać Magiczne Urojenia (czymkolwiek to nie było). Tony’emu niestety na samym początku podwinęła się noga. Za szybko wszystko chciał zrobić i nie skupił się dobrze na zadaniu. Pomylił proporcje składników i w dodatku temperatury. Widząc, jak bardzo jest kiepsko, wyrzucił wszystko do kosza i rozpoczął od początku odmierzanie. Teraz było o wiele lepiej i koszmar eliksirowy wcale go nie dopadł. Kiedy oddawał swojego drinka mistrzowi, bał się, że go nie zaakceptuje. Prawie zamknął oczy, gdy zobaczył, że magiczny dym zmienia kolor. Tak nie powinno być. Mistrz jednak kiwnął głową, uznając go.
Radości nie było końca. Starkowi ulżyło. Wyściskał mistrza, odebrał od niego dyplom i wyleciał z restauracji, jakby ktoś go poparzył kawą. W taki sposób Tony zrobił kurs barmana, chociaż z eliksirami zawsze miał na bakier. Ciekawe, czy w przyszłości kogoś otruje?

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 39
  Liczba postów : 134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10121-tony-stark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10129-i-m-iron-man#281682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10131-listy-milosne-do-tony-ego#281687
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10130-tony#281684




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Pią Paź 13 2017, 14:50

Staż - gastronomia - etap I
Kostki: dowód, 5, 4

Retrospekcja, 1 lipca 2016

Nic jeszcze nie wskazywało na to, że Tony powróci na studia. Przeglądając ogłoszenia w „Proroku Codziennym”, znalazł ogłoszenie o stażu gastronomicznym. Uśmiechnął się na samo wspomnienie restauracji „Amica”, zdał tam kurs na Magicznego Barmana. Zanim jednak zdecydował się, by go odbyć, zapytał siostrę o opinię. Virginia nie do końca wierzyła, że Stark naprawdę chciał iść tą drogą, ale nie widziała żadnych przeciwskazań. Zawsze trochę pieniędzy zarobi, prawda? W dodatku będzie miał do czynienia z magicznymi ludźmi. Od jakiegoś czasu imał się tylko mugolskich prac dorywczych…
Tony podjął się więc stażu w restauracji „Amica”, gdzie doskonalił swoje barmańskie umiejętności. W gotowaniu szło mu nieco gorzej, ale za to nadrabiał uśmiechem podczas obsługi klientów. Opiekunem jego stażu był ten sam mistrz, który uczył go robienia drinków. Mężczyzna przymykał oko na wszystkie niedoskonałości. Cóż… Często zdarzało się tak, że talerz z zupą, zamiast lądować na stoliku, lądował na kolanach gościa. Nie jeden raz musiał suszyć za pomocą różdżki szatę jegomościa.
Jego relacje ze współpracownikami były dość napięte. Już pierwszego dnia przylepili mu łatkę „Pan niezdara” i nie mogli się nadziwić, że szef go akceptuje i lubi. Jeszcze w większą furię wpadli, kiedy dowiedzieli się, że Stark otrzymał piętnaście galeonów premii! Za co? Za rozbite talerze?! Za wybuch kociołka z zupą pomidorową…? Nie mieściło się im to w głowie.
Stark próbował każdemu schodzić z drogi, ale przecież miał staż w restauracji. Niestety, chcąc nie chcąc musiał mieć z nimi kontakt. Robił więc minę do złej gry, a gdy ktoś chciał mu coś złego zrobić, chował się za plecami szefa. Cóż… Przez pierwszy tydzień czuł się jak w przedszkolu.

[Zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 23
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 39
  Liczba postów : 134
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10121-tony-stark
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10129-i-m-iron-man#281682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10131-listy-milosne-do-tony-ego#281687
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10130-tony#281684




Gracz






PisanieTemat: Re: Restauracja „Amica”   Sob Paź 21 2017, 02:52

Staż - gastronomia - etap II
Kostka: 4

Retrospekcja, 1 - 14 lipca 2016

Nic nie wskazywało na to, że ktokolwiek odpuści Starkowi podczas stażu. Współpracownicy patrzyli na niego bykiem, wciąż nazywając go Panem Niezdarą. Parę razy nawet podstawili mu nogę, a potem śmiali się okrutnie, jak upadł z zupą. Powoli ich żarty zaczynały działać na nerwy Tony’emu, ale wciąż zaciskał zęby i niczego nie mówił.
Gdy wracał do domu, był całkowicie zmęczony. Nie miał ochoty w ogóle już tam wracać, chociaż nigdy nie poskarżył się siostrze. Opowiadał jej, że wszystko jest w porządku i nieźle dogaduje się z innymi. Dobrze, że mugolaczka nie mogła przyjść do magicznej restauracji. Przynajmniej w taki sposób nie wiedziała, jaka jest prawda i jak sobie jej brat naprawdę (nie)radzi.
Za długo nie był pupilem szefa. Może ten na początku go lubił, dał nawet dodatek motywacyjny, ale kiedy współpracownicy zaczęli się na niego skarżyć, zaczął coraz baczniej przyglądać się nowemu pracownikowi. Doszli do takiego momentu, że trzeciego dnia powiedzieli mu, że się obija. Mężczyzna początkowo nie wierzył w te doniesienia, ale kiedy zobaczył Tony’ego siedzącego i pijącego herbatę w pokoju socjalnym (miał wtedy przerwę), zdenerwował się tak bardzo, że kazał mu pracować w nadgodzinach… w dodatku bez dodatkowej zapłaty.
Stark początkowo próbował się o to wykłócać, ale wiedział, że i tak jest na przegranej pozycji. Musiał sobie to darować, bo i tak nie wygra. Do domu przychodził więc coraz bardziej zmęczony. Nienawidził swojego miejsca pracy i zaczął nawet żałować, dlaczego wciąż nie ima się mugolskich prac dorywczych. Co mu to wszystko szkodziło? Przecież całkiem dobrze roznosiło się listy…

[Zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Restauracja „Amica”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

 Similar topics

-
» Restauracja Tamesis
» Restauracja „Pod skrzydłami”
» Aleksander Rogoziński
» Restauracja Helgi Hufflepuff
» Restauracja ,, Pod krzywym ryjem"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
hogsmeade
-