IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Czarodziejskie pola

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm, Szwecja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 5090
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
  Liczba postów : 2682
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7093-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7094-rekinowe-relacje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7096-rasheed-sharker
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7190-rasheed-sharker




Gracz






PisanieTemat: Czarodziejskie pola   Nie Wrz 28 2014, 19:11

First topic message reminder :


Czarodziejskie pola

Objęte silnymi zaklęciami zwodzącymi mugoli, magiczne pola od wielu już stuleci stanowią największe skupisko wolnych terenów wybiegowych dla hipogryfów. Niejednokrotnie są także wykorzystywane jako miejsca uprawne bądź zagospodarowuje się je w razie potrzeby zorganizowania magicznych rywalizacji bądź festynów. Od kilkudziesięciu lat są głównym miejscem organizacji zabaw obchodzonych z okazji święta Barda Beedla.

______________________

Sorrow   I love your beautiful anger
* YOU ARE MY LIGHT * EVERYTHING MY HEART DESIRES * SHOW ME YOUR BEAUTIFUL ANGER * SORROW, KEEPING ME SANE * YOU TURN MY NIGHTS INTO DAYS *


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Canterbury
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 525
Dodatkowo : legilimencja
  Liczba postów : 512
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5003-benj-potocky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5024-benjowe-no-nie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5007-benjowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11170-benj-potocky




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Pią Lip 17 2015, 13:51

Mugolskie umiejętności przetrwania w świecie czarodziejów nie były zbyt popularne. Jeżeli ktoś już takie posiadał to znaczyło, ze był zwolennikiem tych istot pozbawionych magicznych mocy. Benj jednak do nich nie należał.
Zdarzyło mu się uczęszczać na mugoloznawstwo. Było to najgorsze doświadczenie w życiu. Bardzo szybko z niego zrezygnował. Benj był ogromnym przeciwnikiem mugoli. Nie umiał zrozumieć dlaczego muszą się przed nimi ukrywać. Przecież to oni byli lepszą wersją tej rasy.
- Bardzo typowe jak na Gryfonkę. A myślałem, że jesteś ze Slytherinu.- powiedział słysząc jaka miała być pierwsza kategoria. - Wybacz, nie jestem zwolennikiem mugoli, nie umiem gotować tak jak oni. I w sumie mi z tym dobrze. - dodał po chwili nie zamierzając startować tym razem.
Nie upadł jeszcze tak nisko, żeby zachowywać się jak mugol. To było kompletnie nie w jego stylu.
- Będziesz musiała wysłać kilka sów w których przez przypadek będzie list miłosny skierowany w moją stronę. - powiedział szczerząc zęby i śmiejąc się z własnego pomysłu.
Jakież to było genialne!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11147-margaret-maggie-hughes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11177-maggs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11174-maggs-hughes




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Pią Lip 17 2015, 14:23

-Myślałeś, że będzie tak łatwo? Mimo wszystko ta czynność przydaje się także nam, czarodziejom.
W sumie chciało jej się śmiać. Sama nie przepadała za mugolami, ich egzystencja była dla niej czymś wątpliwym. Byli po prostu głupcami, którzy myśleli, że świat należy do nich. Jednak nie bała się wyzwać, to ją cechowało. Ale jak widać towarzysz miał zbyt wysokie ego by móc bawić się bez ograniczeń. Nikt nie powiedział przecież, że będzie łatwo. Wtedy nie byłoby z tego żadnej zabawy. Co prawda sama przez dość, krótki czas uczęszczała na mugoloznastwo, zrezygnowała z racji tego, że lekcje były po prostu zbyt nudne. To co o nich mówili  było tak mdłe, że nawet ona sama ledwo potrafiła to znieść.
-Gryfonką? Myślę, że nie przez przypadek trafiłam tu gdzie jestem. Przymknę oko i nie uznam tego za obelgę z Twojej strony. -trochę ją zirytował tymi słowami, nie może zaprzeczyć -Większość szlam jest po prostu na tyle głupia by ufać ludziom.
Nie pozwoli na to by przypadkowa osoba obrażała jej pochodzenie i domniemała, że nie trafiła tam gdzie powinna.
-Zasada numer jeden, wroga trzymaj jeszcze bliżej niż przyjaciela.

Wszystko powoli zaczęło z niej uchodzić, jednak dalej miała mu za złe to jak o niej się wyraził. Chociaż w sumie to tylko jego zdanie, przecież nikt nie zna jej tak dobrze jak ona sama.

-Wchodzę. Opinia innych mnie nie interesuje, mogłeś wymyślić coś lepszego!
Skwitowała krótko wpatrując się w błękit nieba. Przymknęła powieki pozwalając promieniom słońca ogrzewać jej dość bladą twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Canterbury
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 525
Dodatkowo : legilimencja
  Liczba postów : 512
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5003-benj-potocky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5024-benjowe-no-nie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5007-benjowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11170-benj-potocky




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Pią Lip 17 2015, 14:35

Kazdy komu sie wydawalo, ze znal Benja mogl o nim powiedziec, ze jest zadufany w sobie. Wlasciwie to nawet nie trzeba bylo go znac, zeby moc to zrobic. Nie nalezal do osob skromnych, a tym bardziej wstydliwych. Smieszylo go wrecz to, jak ludzie potrafia byc slabi przez swoja niesmialosc. A wychodzil z zalozenia, ze samemu w siebie wierzymy najmocniej. Jesli nie bedziemy w stanie sami przed soba byc z siebie dumny to nikt inny za nas tego nie zrobi.
Slyszac jak dziewczyna zaczyna swoj wywod na temat mugolstwa polozyl sie na plecach i zamknal oczy. Mogla miec racje, ale wlasciwie go to nie obchodzilo. Sam wiedzial co jest dla niego dobre.
- Moze ja wymyslam druga kategorie? - zapytal. Zamierzal zaproponowac jej prosty wyscig, kto pierwszy dobiegnie do wskazanego miejsca. Jakze mugolska czynnosc, ale to on byl facetem. Mimo, ze w Quidditcha nie gral, to sprawnosc fizyczna mial na wysokim poziomie.

//pisze z tele, przeaszam za jakosc :( btw. Moze ten turniej oprzemy na kostkach? :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11147-margaret-maggie-hughes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11177-maggs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11174-maggs-hughes




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Pią Lip 17 2015, 15:40

Średnio obchodziło ją jakie ma poglądy na temat mugoli. Jego opinia, jego sprawa. Ona posiadała swoje zdanie i stanowczo się go trzymała. Nie miała zamiaru ulegać nikomu tylko ze względu na to, że myśli inaczej niż ona. Cóż, takie są realia i nie mogła tego zmienić. Wystarczyło po prostu to zaakceptować. Zastanawiała się nad tym co powiedział, mimo, że ona zaproponowała rozgrywkę, niesprawiedliwością byłoby nie pozwolenie mu na jakiś wkład. Najwyżej będzie żałowała.
-Dam Ci wolną rękę, druga jest Twoja. -odpowiedziała bez przekonania.
Widać było, że jest kimś kto przy relacjach z innymi zważa głównie na siebie, z tego powodu obawiała się trochę, że zaproponuje coś absurdalnego. Ale jak sama mówiła, kochała wyzwania.
Była bardzo inteligentną istotą magiczną, z chęcią chciała próbować nieznanych jeszcze jej rzeczy - a to była doskonała okazja. Czasem nawet z tego powodu podejmowała dość pochopne decyzje, jednak nie zdarzało to się notorycznie, dlatego nie przywiązywała do tego zbyt wielkiej wagi. Każdy czasem popełnia błędy, prawda?



//zdecydowanie, też o tym myślałam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Canterbury
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 525
Dodatkowo : legilimencja
  Liczba postów : 512
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5003-benj-potocky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5024-benjowe-no-nie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5007-benjowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11170-benj-potocky




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Sob Lip 18 2015, 12:46

Widząc przychylność dziewczyny na jego propozycję co do zmienności wybierania dyscyplin Benj się uśmiechnął. Popatrzył na dziewczynę i podniósł się z ziemi. Jego kategoria wymagała tego, żeby oboje wyznaczyli wspólnie trasę którą będą biec.
- Więc tak: jak dla mnie zmierzymy się w zwykłym biegowym wyścigu. Wszelkie użycie czarów oczywiście również niedozwolone. - powiedział i podał dziewczynie rękę, żeby pomóc jej wstać.
Nie wiedział właściwie czemu wzięło go na tak miłe gesty. może to przez to, że zbudowali w miarę przyjemną atmosferę, którą nasycała ekscytacja z powodu nieznanego.
- Jak dla mnie musimy biec cały czas prosto przez około tysiąc stóp. Co Ty na to? - zapytał dziewczyny wyznaczając różdżką linię startu.
Ustawił się w gotowości do biegu i popatrzył na dziewczynę.
- Gotowa? - zapytał i dał znak, że jak dla niego bieg może się już rozpocząć

/wybacz za jakość posta, spałem 4h :D, trafiłem 5 -> http://czarodzieje.my-rpg.com/t10446p510-kostki#301380, musisz trafić 5 albo 6 żeby mnie pokonać :D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 33
  Liczba postów : 26
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11147-margaret-maggie-hughes
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11177-maggs
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11174-maggs-hughes




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Wto Lip 21 2015, 11:13

Przyjmując propozycję chłopaka podeszła do nakreślonej przez niego linii startu. Co prawda wiedziała, że to dość spore wyzwanie, zważając na to, że jest osobą drobnej postury, miała przy chłopaku dość nikłe szanse. Ale przecież sama była przychylna na wybranie przez niego drugiej konkurencji.
-Gotowa! -krzyknęła i stanęła w pozycji startowej.
-Na trzy! Raz.. Dwa.. Trzy! -wykrzyknęła po czym automatycznie ruszyła z miejsca. Łapiąc szybkie i dość głębokie oddechy parła do przodu. Nie zwracała uwagi na nic, po prostu biegła.
Chwilę później kątem oka zauważyła, że chłopak zaczyna ją wyprzedzać. To chyba był czynnik, który w dużym stopniu ją zdemotywował i powoli zaczęła odpuszczać.
Na metę dotarła jako druga, przegrała.
Pochyliła się opierając się dłońmi na kolanach, pozycja pozwalała na łatwiejsze łapanie powietrza, przez co organizm szybciej się uspokajał. Nogi miała jak z waty, dosłownie. Tak krótki dystans a ona ledwo łapie oddech? Coś jest nie tak.
W dzieciństwie bardzo lubiła urządzać wyścigi, aż od samego domku na skraju miasta, do polany, która znajdowała się między laskiem a rzeką. Było tam magicznie, może nie w sposób w jaki Maggie teraz odbiera świat czarodziejów, po prostu ten widok był czymś zdecydowanie zaskakującym, wydawało się nawet, że takie miejsca można było zobaczyć tylko w filmach. Za każdym razem pozwalała wygrywać małej, zdecydowanie wolała jej uśmiechniętą twarzyczkę od zwycięstwa.
-Gratuluję! -wysapała- Nie miałam nawet najmniejszych szans!
Legła na ziemi dotykając plecami złocistych pól. Spojrzała w niebo chcąc jedynie chwili odpoczynku.
-Ale nie ciesz się za wcześnie, to dopiero druga runda! -spojrzała na niego z cwanym uśmiechem puszczając oczko.




//Wyrzuciłam 1, wybacz, że tak długo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Skąd : Canterbury
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 525
Dodatkowo : legilimencja
  Liczba postów : 512
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5003-benj-potocky
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5024-benjowe-no-nie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5007-benjowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11170-benj-potocky




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Wto Lip 21 2015, 17:03

Bieg nie sprawił mu olbrzymiego wysiłku. Czuł jednak lekkie zmęczenie. Dawno nie miał tak gwałtownego zrywu. Ogólnie mało dbał o swoją kondycję, gdyż uważał, że jest na wystarczającym poziomie. Poza tym mógłby się teleportować w razie zagrożenia. A sporty czarodziejskie nie wymagały ogromnej pojemności płuc.
- Jeden do jednego. - powiedział widząc, że dziewczyna dotarła tuż za nim. Czyli wszystko poszło po jego myśli. Teraz tylko wygrać pozostałe kategorie i będzie mógł się cieszyć zwycięstwem.
- Teraz Twoja kategoria. Do ilu zwycięstw gramy? - zapytał. Miał nadzieję, że ich mały pojedynek nie będzie się odwlekał w nieskończoność. Zbyt duża ilość wysiłku nie wpłynęłaby na niego pozytywne. Dlatego zamierzał skończyć to jak najszybciej.
- Ja proponuję, żebyśmy zmierzyli się jednak również w umiejętnościach czysto czarodziejskich. Co Ty na to?
Miał nadzieję, że nie zbłaźni się w pojedynku na czary. W końcu wierzył w swoje umiejętności i ewentualna porażka nie była by dla niego dobrym znakiem. Byłby to kolejny sygnał do tego, żeby wziąć się za porządną pracę nad sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28790
  Liczba postów : 35069
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Nie Wrz 27 2015, 14:58

Może nie było to najczęściej odwiedzane miejsce, jednak to akurat na korzyść wydarzenia, które miało się tu już za chwilę rozegrać. Okolica wyludniona, ale wciąż wystarczająco publiczna, by branie udziału w nielegalnych pojedynkach niosło za sobą dreszczyk emocji. Uczestnicy jednak wiedzieli, na co się piszą, teraz już nie mogli stchórzyć, zresztą wysłane przez Tajemniczego Organizatora galeony-świstokliki nie dawały zbyt wiele czasu do namysłu.
Zbliżała się dziewiąta wieczorem i było już prawie ciemno. Magiczne światła oświetlały miejsce pojedynku na tyle, by biorące w nim udział osoby wiedziały, w którą stronę rzucać zaklęciami. Zresztą chybienie nie powinno mieć żadnych przykrych skutków, skoro dookoła nie było żadnych zabudować. Chyba że ktoś trafi w widownię, która już zaczęła się zbierać. Cóż, wszyscy powinni znać ryzyko.
Punkt dziewiąta na polach pojawili się @Bastian Madsen i @Bell Rodwick. Pokażcie, na co was stać.

Pojedynek
Próg: 7
Kostki: rzucamy tutaj
Zasady: są tutaj
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Wiek : 33
Skąd : sandavágur, wyspy owcze
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 152
  Liczba postów : 87
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11454-bastian-madsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11456-uwarze-dla-ciebie-specjalny-eliksir#307898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11457-co-dzis-potrzebujesz#307899
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11458-bastian-madsen#307901




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Nie Wrz 27 2015, 19:40

Znów piłeś. Nie próbuj zaprzeczać, widzę to doskonale. Lepiej skończ, czuję, że pożałujesz jeżeli weźmiesz jeszcze choć jeden łyk. Dobrze, grzeczny chłopiec. Znów marnujesz życie na upijanie się i imprezowanie z ludźmi których nie znasz. Właściwie robisz to tak długo, że nie pamiętam kiedy twój dzień wyglądał inaczej. Sam również nie jesteś w stanie sobie przypomnieć, więc przynajmniej jest nas dwóch. Pamiętałeś w tym wszystkim o eliksirach za które dostawałeś galeony, które miałeś skrzętnie odkładać na mieszkanie. Szkoda tylko, że ciągle o tym zapominałeś. O galeonach i ich odkładaniu, a nie eliksirach.
Co się dzieje, Bastianie? Zdążyłeś już wrzucić w otchłań swojego umysłu, że będziesz brać udział w nielegalnym pojedynku albo pojedynkach. To twój kolejny zakład czy inna bzdura którą zrobiłeś pod wpływem alkoholu i roślinek odurzających. Winszuję, a teraz zbieraj dupę. Nie zapomnij o różdżce. Świstoklik nie będzie czekał…
Jesteś już na miejscu, nie przypominasz sobie, abyś był tutaj wcześniej. Może to przez to, że jest ciemno, a oświetlenie pozostawia wiele do życzenia. Nie jesteś tutaj sam. Widzisz zbierających się ludzi, którzy już zaczęli obstawiać wyniki. Tak bardzo również chcesz postawić kilka galeonów, że zapominasz na chwilę jaka jest twoja rola w tym wszystkim. Nie wiem jakim cudem uda ci się rzucić jakiekolwiek zaklęcie. Dobrze, że nie piłeś więcej bo wtedy od razu mógłbyś unieść dłonie w obronnym geście. No dalej, przywitaj się z przeciwnikiem. Pokaż, że ktoś kiedyś poświęcił chwilę, aby nauczyć cię kilku zasad. Pewnie nie pamiętasz ich zbyt dobrze, ale trudno. Nie ma czasu na odświeżenie pamięci. Skinąłeś przeciwniczce głową na powitanie. Jak grzecznie, ale skończ już odkładanie tego co jest nieuniknione. Sam tego chciałeś, czujesz adrenalinę, podniecenie czy co? Dobrze, opowiesz mi później.
- Aquasudo - ambitnie, szkoda tylko, że chybiłeś. Nawet nie można powiedzieć, że było blisko. Nadal nie żałujesz, że zdążyłeś już się dzisiaj napić?


Pojedynek (pierwsza)
Zaklecie: Aquasudo
Atak: 3 i 3 (6)
Koncentracja: kostka 6, czyli -1
czy odnosi skutek?: NIE


/jak czegoś nie ogarnę to Bell krzycz xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Nie Wrz 27 2015, 22:35

Zapisała się na te pojedynki jakoś mnóstwo czasu temu, tuż po zakończeniu szkoły, chyba po to, żeby uczcić swoją dorosłość. Zignorowała głosik gdzieś z tyłu głowy, mówiący jej, że to może być niebezpieczne. Ba, nielegalne! Bell właściwie nie robiła rzeczy nielegalnych, czasem tylko naginała zasady. Tak było w szkole. Czym miało być naginanie zasad w dorosłym świecie? Chyba jeszcze się nie dowiedziała i musiała uczyć się na błędach co warto robić, a czego nie. Czuła się nieco niepewna, jak wrzucona na środek jeziora, bez zbytniego przekonania, że na pewno potrafi pływać.
Moneta świstoklikowała ją gdzieś na pole. W czarodziejskiej szacie z kapturem nie było wyraźnie widać jej pomarańczowych włosów. Miała wrażenie, że w tłumie pojawiających się ludzi dojrzy kogoś znajomego, a wcale tego nie chciała. Wreszcie stanęła naprzeciwko swojego przeciwnika i po krótkim przywitaniu - zaczęło się. Bez wielkich trudności udało jej się uniknąć pierwszego zaklęcia, ale jego potencjalne efekty sprawiły, że zaczęła mieć wątpliwości. Więc w pojedynku dla dorosłych używało się takich czarów? Nie było to zbyt fajne.
- Musisz się bardziej postarać! - rzuciła niby wesoło do mężczyzny, chociaż tak naprawdę na jej twarzy pojawił się grymas. - Homenum Illuminati! - Poleciało jej zaklęcie i w tym samym momencie zacisnęła mocno oczy. Wiedziała, że jeśli tego nie zrobi, również ona oślepnie na chwilę. A tak, cała widownia... będzie miała niezapomniane wrażenia.

Pojedynek 1
Zaklecie: Homenum Illuminati
Atak: 1, 6
Koncentracja: -
czy odnosi skutek?: TAK

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Wiek : 33
Skąd : sandavágur, wyspy owcze
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 152
  Liczba postów : 87
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11454-bastian-madsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11456-uwarze-dla-ciebie-specjalny-eliksir#307898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11457-co-dzis-potrzebujesz#307899
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11458-bastian-madsen#307901




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Pon Wrz 28 2015, 17:25

Wiesz z kim walczysz? Nie? Szkoda. Zawsze uważałeś, że to lepiej kiedy znasz przeciwnika, a teraz nie dość, że jest ciemno to jeszcze czarodziej naprzeciwko ciebie ma zarzucony na głowę kaptur. Bijesz się z myślami, ale dobrze ci w tym miejscu. Nie wywyższasz się, bo wybacz, nie jesteś mistrzem zaklęć, ale wiesz o tym, więc tym cię na pewno nie skopię. Na pewno do końca pojedynku będę miał okazję, bo zrobisz coś głupiego, ale póki co… Broń się. Wiesz, że pierwszy atak ci nie wyszedł, więc nie opuszczasz różdżki czekając na dalszą część.
- Protego - wypowiadasz w punkt i odbijasz zaklęcie. Jak dobrze, bo przykro byłoby gdybyś oślepł, nawet na te kilkadziesiąt sekund. Jednak nie zapomniałeś jak się włada różdżką, może teraz przypomnisz sobie, że jak to jest móc się nią posługiwać. Jednak nie spoczywaj, bo do dopiero początek. Wszystko się może jeszcze zdarzyć. Już wiesz, że naprzeciwko ciebie stoi dziewczyna, poznałeś po głosie. Jednak nie wiesz nadal czy ją znasz, czy po raz pierwszy się spotykacie.



Pojedynek (pierwsza)
Zaklecie: Protego
Obrona: 5, 1 (6)
Koncentracja: -
czy odnosi skutek?: TAK




Ostatnio zmieniony przez Bastian Madsen dnia Czw Paź 01 2015, 10:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28790
  Liczba postów : 35069
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Wto Wrz 29 2015, 14:53

Podsumowanie tury (I)
Gracz A: @Bell Rodwick
Atak: 7 - 7 = 0
Gracz B: @Bastian Madsen
Obrona: 7 - 6 = 1
Zwycięzca tury: @Bastian Madsen
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Czw Paź 01 2015, 12:29

Uśmiechnęła się z satysfakcją, chociaż jej zaklęcie nie dosięgło przeciwnika. Ale efekt był, trzeba przyznać, całkiem widowiskowy, kiedy odbiło się od wyczarowanej przez niego tarczy i rozprysło gdzieś pomiędzy nimi. Bell co prawda przez chwilę widziała tylko rozbłysk światła zza zamkniętych powiek, ale kiedy po chwili je otwarła, mogła zobaczyć, że widownia się tego nie spodziewała. A przynajmniej nie wszyscy.
W zwyczajnym pojedynku, gdzie istniały zasady, pewnie teraz druga osoba powinna zaatakować. Ale... to było inaczej. Od razu, nie czekając aż przeciwnik się zastanowi, rzuciła w niego czarem zmniejszającym. Nic szkodliwego, a już na pewno w porównaniu do tego czego on wcześniej użył, ale mogło być tak zabawnie.


Pojedynek 2
Zaklecie: Diminuendo
Atak: 5 2
Koncentracja: -
czy odnosi skutek?: TAK

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Wiek : 33
Skąd : sandavágur, wyspy owcze
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 152
  Liczba postów : 87
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11454-bastian-madsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11456-uwarze-dla-ciebie-specjalny-eliksir#307898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11457-co-dzis-potrzebujesz#307899
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11458-bastian-madsen#307901




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Czw Paź 01 2015, 22:06

Na chwilę zapomniałeś o ludziach, którzy się zebrali, aby oglądać pojedynek. Nie widzisz ich twarzy, bo stoją poza tym nikłym oświetleniem, które i tak niewiele daje. Nie wiesz po co to robią, bo o ile sam walczysz, to w tłumie gapiów na próżno cię wypatrywać.
Uśmiechasz się z satysfakcją kiedy pierwsza tura należy do ciebie, początek miałeś nienajlepszy, ale teraz masz w głowie, że może jednak coś umiesz. Niepotrzebnie patrzysz na tłum i zaczynasz myśleć o czymś innym niż pojedynek. Przeciwnik to wykorzystuje, przyznaj, że głupi by był gdyby tego nie zrobił. Nim odrywasz wzrok od tłumu dostajesz zaklęciem i to jednym z tych, których wręcz nienawidzisz. Wolałbyś już znaleźć się w powietrzu, a później z łoskotem spaść na ziemię. Połamać rękę albo i dwie. Więcej nie masz, więc może jeszcze lewą nogę. Jesteś wściekły, tylko skieruj to w dobrym kierunku. Czujesz się teraz mały i to dosłownie.

Pojedynek (druga)
Zaklecie: Protego
Obrona: 5, 6 (11)
Koncentracja: -
czy odnosi skutek?:NIE

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28790
  Liczba postów : 35069
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Czw Paź 01 2015, 22:34

Podsumowanie tury (II)
Gracz A: @Bell Rodwick
Atak: 7 - 7 = 0
Gracz B: @Bastian Madsen
Obrona: 7 - 11 = -4
Zwycięzca tury: @Bell Rodwick


Bell atakuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Czw Paź 08 2015, 14:24

Znowu uśmiechnęła się radośnie. Kto by pomyślał, że była tak świetnym pojedynkowiczem? Ale to chyba nic dziwnego, w końcu była byłą krukonką i takie rzeczy miała po prostu wrodzone... Powstrzymała się od jakichkolwiek złośliwych komentarzy, patrząc na małego przeciwnika, chociaż wyglądał naprawdę komicznie. Nie była w końcu jakimś ślizgonem, że aż tak naśmiewać się z cudzego nieszczęścia. Och, no i zdawała sobie sprawę, żeby w końcu się zdenerwuje... oby nie szybko, bo zaklęcia mogą wtedy nie być zbyt przyjemne w skutkach.
Odczekała nawet chwilę, żeby dać mu szansę na atak. Ale chyba musi być ciężko posługiwać się różdżką, kiedy jest się tak malutkim.
- Dimaksimendo - wyszeptała. Cóż za poczucie humoru - jeśli zaklęcie go trafi, powróci do swoich pierwotnych wymiarów, jednocześnie pozwalając Bell zdobyć kolejny punkt w pojedynku. Jeśli nie... mógł przecież sam się odczarować. Zaczynała czuć się chyba zbyt pewnie, oby to nie sprawiło, że przestanie uważać.

Pojedynek 3
Zaklecie: Dimaksimendo
Atak: 3, 2 -> 5 + 3 (koncentracja) = 8 Cool
Koncentracja: 3
czy odnosi skutek?: TAK

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora




Wiek : 33
Skąd : sandavágur, wyspy owcze
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 152
  Liczba postów : 87
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11454-bastian-madsen
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11456-uwarze-dla-ciebie-specjalny-eliksir#307898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11457-co-dzis-potrzebujesz#307899
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11458-bastian-madsen#307901




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Czw Paź 08 2015, 14:52

Sądziłeś, że pójdzie ci lepiej? Z pewnością tak myślałeś.
Teraz stoisz pomniejszony, ale na szczęście masz różdżkę w dłoni i możesz jej użyć, aby doprowadzić się do stanu używalności nim kolejna tura się zacznie. Obyś miał więcej szczęścia, bo na umiejętności nie masz co liczyć. Znów nie ty zaczynasz, zaczynasz się gubić w zasadach, ale jakoś dajesz radę. Przybierasz pozycję obronną i tym razem bezbłędnie odbijasz zaklęcie. Nie zachłystnij się tylko tym, że coś ci się udało…
- Acusdolor - wypowiadasz pewnie, tym razem nie kombinując z zaklęciami, chociaż w głowie nadal masz te ciekawsze. Może za chwilę albo dwie, nigdy nie wiesz jak długo potrwa pojedynek, bo twój przeciwnik nie wydaje się łatwo poddać. To dobrze. Wymaga od ciebie więcej niż ty sam od siebie. Zapominasz, że stoisz przez grupką ludzi, którzy zebrali się tutaj, aby oglądać pojedynek. Zupełnie jakbyście byli tutaj tylko we dwójkę, ale tak nie jest i dopiero czyjś okrzyk z twojej prawej strony przywołuje cię do świata. Dosłownie, bo zapatrzyłeś się na… no właśnie na co? I jak z tym twoim zaklęciem? Odniosło w ogóle skutek?

Pojedynek (trzecia)
Zaklecie: Protego
Obrona: 3, 2 (5)
Koncentracja: -
czy odnosi skutek?: TAK


Pojedynek (trzecia)
Zaklecie: Acusdolor
Atak: 3, 6 (9)
Koncentracja: -
czy odnosi skutek?: TAK

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 23
Skąd : Londyn/Hogsmeade
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 5162
  Liczba postów : 4468
http://czarodzieje.my-rpg.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7785-bell-rodwick#216614




Administrator






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Czw Paź 08 2015, 15:21

Jaka szkoda, że nie trafiła. Jednak przeciwnik poradził sobie sam i kiedy stał, znowu taki duży, to wydawał się nawet groźniejszy niż wcześniej. Może niesłusznie, skoro jeszcze ani razu nie trafił? Tak naprawdę, poza jego jednym niepowodzeniem, pojedynek był całkiem wyrównany, rzucali w siebie zaklęciami, a ona już nawet straciła rachubę, kto wygrywa. Ale czy były tu jakiekolwiek zasady?
Chociaż wydawało jej się, że jest skoncentrowana i gotowa na kolejny atak, to kiedy rzucił zaklęcie i tak była zaskoczona. Na tyle, że zamiast obronić się Protego, rzuciła się na ziemię, cudem tylko unikając czaru żądlącego.
Przez krótką chwilę przytulała się do suchej trawy, a serce biło jej szybko. To nic takiego. Musiała natychmiast się pozbierać, a nie leżeć jak jakaś ofiara, która uniknęła klątwy przez przypadek. Przecież to było specjalnie, całkowicie zamierzone... Żeby przeciwnikowi chociaż przez chwilę wydawało się, że mu się udało. Wstała więc, cały czas już śledząc go wzrokiem, pewna, że zechce wykorzystać jej chwilę nieuwagi.

Pojedynek 3
Zaklecie: unik to też zaklęcie?
Obrona: 6, 4 = 10 :/ 10-3=7 What a Face
Koncentracja: 4 czyli -3
czy odnosi skutek?: TAK

______________________


ocal swoje marzenia

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28790
  Liczba postów : 35069
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Nie Paź 18 2015, 15:11

Podsumowanie tury (III)
Gracz A: @Bell Rodwick
Atak+Obrona: 1 + 0 = 1
Gracz B: @Bastian Madsen
Atak+Obrona: 2 + 2 = 4
Zwycięzca tury: @Bastian Madsen


Podsumowanie pojedynku

Zwycięzca pojedynku: @Bell Rodwick
Poprzez rezygnację drugiego gracza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : London
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 331
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 537
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9533-neptune-leighton
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9536-all-in-blue#265618
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9535-tryton#265610
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9537-neptune-leighton




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Sro Sie 31 2016, 01:23

/chwilę przed rozpoczęciem roku

Lato z pewnością należało do jednej z ulubionych pór roku. Miało w sobie wiele cech, które cenili sobie inni ludzie. Posiadało też w sobie najwięcej ciepła. Bowiem kto nie lubił budzić się, czując blask słońca wpadającego przez okno, jakby nieśmiało muskającego ramiona wystające spod cienkiego przykrycia, które wręcz zapraszała by wyjść na dwór. By przeżyć kolejną przygodę. O ile łatwiej funkcjonowało się, gdy nasze ciało skryte było tylko pod jedną, lekką i przewiewną, wartwą ubrań, nie zaś pod trzeba ciepłymi i puchowymi.
Tuna lubiła lato. Lubiła je za ciepło, ale i za burze, które czasem się zdarzały. Lubiła je za lekki chłodny wiaterek, który nie raz był ukojeniem podczas gorących dni. Przede wszystkim jednak lubiła je za to, że nie było wtedy szkoły. Nie zrozumcie jej źle. To nie tak, że nie kochała Hogwartu. Kochała go, całym sercem! Naprawdę. Ale potrzebowała w życiu przygody, zmienności, nowości. Była jak rzeka, której wody były w ciągłym ruchu nigdzie nie zagrzewając miejsca na dłużej. Obiecała sobie, że wyjdzie po studiach, ale przecież dopiero co je zaczęła. Musiała poczekać jeszcze dwa długie lata, zanim wybierze się w obiecaną sobie samej podróż. Ale i to nie było do końca pewna. Potrzebowała popchnięcia, chyba w środku siebie miała coś z tchórza.
Wakacje minęły nieprzyjemnie szybko. Chyba jak dla każdego ucznia. Neptune miała wrażenie, jakby dosłownie chwilę temu się zaczęły, a już za kilka dni miały się skończyć. Dni zrobiły się krótsze, a wieczory chłodniejsze. A ona nie zamierzała zmarnować żadnego z pozostałych jej dni wolności. Tak więc dzisiaj wyszła na Czarodziejskie Pola. Nie było żadnej zabawy. Często jednak spędzała tu czas z Axelem, kładli się na plecach i odnajdywali w białych chmurkach kształty. Jednak puste płótno, które od jakiegoś czasu stało puste, zerkało na nią smutnie, jakby prosząc ją, by je w końcu zapełniła. Dlatego spakowała swoje farby, zmniejszyła sztalugę i schowała do torebki, a płótno wzięła pod pachę, krzycząc na odchodne, że wychodzi. Jeśli ktoś w ogóle był w domu.
Na miejscu zaś rozstawiła się i nie wiele czekając zaczęła malować.
Nie wiedziała ile czasu minęło, ale słońce powoli zniżało się ku horyzontowi. Jak zwykle umazała polik farbą, tym razem była ona kolory akwamaryny. Obraz był skończony, ale ona w jakiś dziwny sposób nie chciała jeszcze iść do domu. Nigdzie jej się nie spieszyło, nie miała innych planów. Dlatego usiadła. Dłońmi podpierając się za plecami. Dzisiaj nie zamierzała podziwiać chmur – robiąc to samemu nie miało się takiej frajdy. Przymknęła powieki i pozwoliła, by jedne z ostatnich promieni tego lata oplotły jej twarz, oraz wzięły w swoje objęcia gołe ramiona i wyeksponowane gołe nogi. Przyjemny, lekko chłodny, wietrzyk co jakiś czas owiewał jej ciało wprawiając w ruch niebieski kosmyk, który niepostrzeżenie nie został złapany w utworzony na czubku głowy kucyk. Czuła się dobrze, swobodnie, leniwie – ale w ten dobry sposób. Błogo. Tak, z pewnością było jej błogo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 32
Skąd : Dublin, Irlandia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 308
  Liczba postów : 42
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14104-lemony-raspberry-carman#372805
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14124-can-you-save-my-heavy-dirty-soul#373249
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14125-rabarbar#373253
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14126-lemony-carman#373254




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Czw Lut 09 2017, 19:27

// Lemonek taki piękny i z bródką, specjalnie dla Cukiereczka


Cytrynek do końca nie wie, jakim cudem jego zaproszenie dotarło w ręce nieznajomej studentki. Rabarbar - jego sowa - rzadko kiedy się myli. Całkiem dobrze zdarzyło się, że zwierzę zgubiło drogę. Lemony ostatecznie nie miał najmniejszego pojęcia, do którego z jego znajomych nie dotarło nieszczęsne zaproszenie. Mało go to jednak obchodziło - przecież miał przed sobą nowe możliwości, obietnicę nowej przyjaźni, a przede wszystkim: dobrą zabawę. Trudno powiedzieć, dlaczego tak łatwo zgodził się spotkać z dziewczyną zaledwie pół godziny po wymianie listów. Przecież niedawno brał udział w męczącym meczu, powinien odpoczywać całymi dniami! Bo mu wolno. I większość drużyny to robiła. Zarabiali całkiem niezłe pieniądze, ale mało kiedy mieli czas dla siebie. Może właśnie to było głównym powodem, dla którego Carman zerwał się z łóżka i w kilkanaście minut gotowy był do wyjścia. Bardzo brakowało mu rozrywki. Dawno też nie przebywał sam na sam z żadną kobietą, która nie jest związana z Quidditchem. Warto też zaznaczyć, że dziennikarki się nie liczą. One co prawda odczuwają przyjemność z obcowania z Lemonym, ale narzuca im to praca.
Cukierek, dziewczyna, która odpowiedziała na jego list, wydawała się być osobą wielce interesującą. Cytryn dobrze się bawił podczas krótkiej wymiany zdań i miał nadzieję na jeszcze ciekawsze doznania. Jednym z problemów mogło jednak być jego usposobienie - mężczyzna, pomimo wieku, często zachowuje się jak dziecko. Zdarza mu się, że zapomina o tym, jak traktować damy, rzadko kiedy czegokolwiek się domyśla. Jednak w jego infantylności jest też nieco uroku - potrafi czarować uśmiechem i specyficznym poczuciem humoru. Wbrew pozorom jest też bardzo inteligentny.
Na czarodziejskich polach pojawił się punktualnie. Chociaż jest skrajnie nierozważny, nienawidzi spóźnialskich. Miał nadzieję, że Cukierek go nie zawiedzie. Zgodnie z obietnicą, nie tylko przećwiczył sobie dla niej piosenkę z "Krainy Lodu", ale też skoczył do mugolskiego sklepu po bardzo osobliwy pierścionek. Okazało się przecież, że Candy zna jego ulubione bajki! A jako, że Carman jest człowiekiem słownym, musi się jej oświadczyć. Obiecał.
Szorował nogami po śniegu, robiąc dwie równoległe ścieżki, aż przeszedł kilkadziesiąt metrów. Naciągnął zimową czapkę trochę bardziej, bowiem minusowa temperatura nie jest tym, co Tygryski lubią najbardziej. Schylił się i ujął w zakryte materiałem rękawiczek dłonie śnieg, lepiąc solidną kulę. Nie miał zamiaru proponować Candy bitwy na śnieżki - nie był jeszcze świadomy jej postury, a bardzo nie chciał, by po pierwszym spotkaniu na jej ciele pozostały siniaki.
Przez chwilę bawił się śniegiem, aż zauważył małą postać podążającą w jego stronę. Poczekał, aż znajdzie się w niewielkiej odległości, po czym rozłożył ręce i uśmiechnął się szeroko.
- Cukierku?! - krzyknął, zakładając, że to jego nowa znajoma. Któż inny mógłby przechadzać się w taką pogodę po terenach za miastem? - Ulepimy dziś bałwana? - zafałszował okrutnie, chociaż włożył w ten wers całe swoje serce. Starał się, naprawdę! A to chyba najważniejsze. Upuścił trzymaną kulkę śniegu i ruszył szybko w stronę dziewczyny, nie tracąc zadowolonej minki. - No chodź, zrobimy toooo! - dodał z szerokim uśmiechem, zaledwie metr przed studentką.

@Cándida Feliciana Miramon przywołuję cię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania, Walencja
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 1721
  Liczba postów : 908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12573-candida-feliciana-miramon#339796
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12577-cukierek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12578-lluvia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t12581-candida-feliciana-miramon




Gracz






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Wto Lut 14 2017, 22:53

Nie mogła uwierzyć, że po raz kolejny dała się przekonać do wyjścia w taki mróz na zewnątrz i nie była to wycieczka do pobliskiego sklepu po składniki do kolacji. Nie było to też towarzyskie spotkanie w pubie, w którym mogłaby się rozgrzać grzanym winem. Z pełną świadomością zgodziła się na spotkanie z nieznajomym mężczyzną, który przynajmniej podawał się za tego sławnego gracza, o którym tyle opowiadał Nate, aby ulepić bałwana. Wielkiego, białego, mugolskiego bałwana. Bez pomocy magii, miała nadzieję. W końcu Lemony miał w swoich żyłach mnóstwo mugolskiej krwi, a do tego znał niemagiczne bajki, na pewno też miał czasami ochotę odsapnąć od latających wokół niego przedmiotów.
Koniec końców nie miała wyjścia. Skoro to był ten Lemony, to nie mogła odpuścić sobie spotkania i zdobycia jego sympatii. Liczyła na to, że mężczyzna tak ją polubi, że ustalenie terminu imprezy pasującego im obojgu będzie tylko formalnością i będzie mogła zrobić niespodziankę przyjacielowi. Po raz kolejny ubrała się tak ciepło, jak tylko mogła, żeby nie przeziębić się przed samymi urodzinami, i ruszyła dziarskim krokiem przed siebie. Kolejny raz zapomniała o zaklęciu rozgrzewającym, a teraz w puchatych rękawiczkach wygrzebanie różdżki było niemożliwe, więc wierzyła w zbawczą moc mugolskich swetrów.
Ledwo doszła do Hogsmeade, a już przestawała czuć palce u stóp, a szalik jakby zamarzł wraz z jej oddechem. Nie poddawała się jednak i wpadła na chwilkę do kawiarni na herbatę (i tak wyszła dużo wcześniej, jako że nie była do końca pewna, czy trafi w umówione miejsce bez problemów, dotychczas tylko słyszała o czarodziejskiej polanie za Londynem i wydawało jej się, że będzie to odpowiednie miejsce na spotkanie). Mały lokal, ale niezwykle przytulny, a do tego miał uwielbiany przez Hiszpankę kominek. Aż żal było go opuszczać, ale po wypiciu herbaty i rzuceniu zaklęć rozgrzewających (tak szybko nie zapominała o mrozie) wywlokła się znowu na zewnątrz i gdy była pewna, że nikt na nią nie wpadnie (pamiętała sytuację z Williamem), teleportowała się do Londynu. Tam również było mroźno, a mugole dreptali szybko, żeby szybko znaleźć się w pracy, domu albo innym celu podróży. Candida doskonale ich rozumiała. Tyle że jej droga była odrobinę dłuższa…
Na szczęście zdążyła przed czasem! Wprawdzie zgubiła się dwa razy, ale rozsądnie wracała do punktu wyjścia i wreszcie jakimś cudem dotarła do miejsca, w którym czekał na nią @Lemony Carman. Nie kłamał – wciąż miał mnóstwo energii, więc nie był starym dziadem potocznie nazywanym nieuchwytnym seryjnym mordercą. Uśmiechnęła się pod nosem. Obserwowała mężczyznę przez chwilę, zanim on ją zauważył. Widać było, ze mógł ustać w miejscu i po prostu musiał coś robić. Zauważyła, że właśnie robił kulkę, więc dla bezpieczeństwa sama sięgnęła po śnieg. Skrzywiła się z zimna, ale nie miała wyboru, jeżeli nie chciała przegrać tak szybko. Nie planowała atakować pierwsza, ale nie zamierzała się nie bronić.
Lemony podniósł wzrok i utkwił w niej spojrzenie, więc pomachała wesoło. Zbliżała się powoli, bardziej czaiła niż po prostu szła. Nie zdążyła podejść jakoś strasznie blisko, a Lemony z wielkim uśmiechem rozłożył ramiona i nabrał powietrza w płuca, żeby tylko go usłyszała. Zaraz odpowiedziała na jego wołanie:
CYTRYNKU? – Musiała się bardziej wysilić, żeby ją porządnie usłyszał, więc w konsekwencji zakasłała. Kiedy zaczął śpiewać, sama nie mogła powstrzymać się przed nuceniem. Rzeczywiście, o ile głos mężczyzny był naprawdę donośny i miał nawet przyjemną barwę, tak kiedy próbował to wszystko wykorzystać… cała ziemia płakała. Siłą powstrzymała się, żeby nie zakryć uszu dłońmi. W odpowiedzi zaśpiewała: – Tak dawno nie widziałam cię…! Nie chowaj się… – Również zafałszowała, chociaż o wiele mniej niż Lemonek. Mężczyzna taką ją zauroczył swoją postawą, że rzuciła śniegową kulkę w bok i z szerokim uśmiechem na twarzy prawie rzuciła się na gracza. W rozrachunku tylko przytuliła go, jakby był jej dobrym przyjacielem.
Szlag, tak łatwo było ją przekupić mugolką piosenką?

dodatek Ing face
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28790
  Liczba postów : 35069
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Sob Wrz 23 2017, 21:15




Festiwal muzyczny


Brytyjscy czarodzieje postanowili zainspirować się swoimi mugolskimi pobratymcami i zorganizowali pierwszy na świecie Czarodziejski Festiwal Muzyczny na czarodziejskich polach za Londynem.  Mimo, że event nie ma takiego rozmachu co największe festiwale w świecie mugoli to udało się zaprosić na niego kilka naprawdę znanych zespołów, a wydarzenie zostało wypromowane we wszystkich czarodziejskich mediach. Event jest finansowany przez Ministerstwo Magii, więc wstęp jest DARMOWY, jednakże tylko dla osób pełnoletnich. Fabularnie wydarzenie ma miejsce 29 września 2017, jednakże rozpoczynamy grę 23 września.


Harmonogram Koncertów

18.00 - 18.30 - Druzgotek

18.45 - 19.45 - Don Lockharto
Z gościnnym udziałem Trolli

20.00 - 20.50 - Łzy Feniksa i przyjaciele

21.00 - 22.15 - The Veels

22.30 - 23.15 - DJ Mudblood

23.15 - 24:00 - Wilcze Głowy

Opisy wszystkich zespołów dostępne tutaj


Przebieg fabularny

1. Festiwal będzie miał duży wpływ na obecną fabułę, dlatego zachęcamy do udziału wszystkich, których postacie mają ukończone 17 lat.

2. Każdy koncert będzie opisany w osobnym poście MG, a co za tym idzie - z każdego będą wynikały zdarzenia losowe mające wpływ na Twoją postać. Można przyjść oczywiście podczas późniejszych koncertów, jednakże pamiętaj, że wiąże się to z utratą części korzyści płynących z aktywności MG.

3. Posty MG będą się pojawiały w krótkich, maksymalnie kilkudniowych odstępach czasowych.

4. Pamiętajcie, ze na wydarzeniu jest wiele tysięcy czarodziejów, dlatego odnalezienie w tłumie znajomych twarzy może być trudne. Warto również wziąć pod uwagę, że raczej nikt nie zmuszał Waszych postaci do pójścia na wydarzenie, więc warto byłoby, żeby chociaż próbowały się dobrze bawić.

5. Każdy aktywny uczestnik eventu zostanie nagrodzony, wiec tym bardziej zachęcamy do zabawy!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 28790
  Liczba postów : 35069
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Sob Wrz 23 2017, 21:18

Rozpoczął się pierwszy Magiczny Festiwal Muzyczny na polach za Londynem. Miejsce, które na co dzień jest bardzo spokojne przemieniło się w magiczny jarmark. Oprócz wielkiej, doskonale oświetlonej sceny na miejscu znajdują się stoiska z jedzeniem i piwem kremowym, małe sklepiki z gadżetami, namioty fanclubów konkretnych grup muzycznych.  Nad bezpieczeństwem uczestników czuwa grupa aurorów specjalnie przeszkolonych w zabezpieczaniu tak wielkich imprez.
Jest 17, pierwszy koncert rozpocznie się dopiero za godzinę. Wykorzystaj ten czas by kupić sobie coś fajnego albo zajmij dobre miejsce przy scenie.  Uważaj jednak, żeby się nie zgubić – wśród kilku tysięcy czarodziejów jest to bardzo łatwe.

Rzuć kostką na zdarzenie losowe

Zdarzenia losowe:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Puebla, Meksyk
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 844
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1051
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13807-love-letters#365644
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640




Moderator






PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   Sob Wrz 23 2017, 23:40

Pogoda zdecydowanie nie rozpieszczała. Potężny wiatr potrafił zerwać się w najmniej oczekiwanym momencie, opady deszczu stały się już normą. Leonardo w gruncie rzeczy trochę cierpiał, ponieważ zdecydowanie wolał cieplejsze klimaty. Nic dziwnego, że zwykle w każdej wolnej chwili wyjeżdżał do rodziny, albo ze znajomymi. W tym roku nieco przystopował, koncentrując się bardziej na nauce i związku z najcudowniejszym na świecie Krukonem.
A poza tym teraz część pieniędzy musiała iść na mieszkanie, pensja w Miodowym Królestwie nie powalała, a Leo nie chciał zostać bez grosza. Krótko mówiąc, na chwilę obecną odpuścił sobie jakieś większe wyskoki i skazany został na beznadziejną pogodę. Raczej na szczęście nie narzekał - mógł sobie spędzić więcej czasu z @Ezra T. Clarke, lepiej poznać słodką Chione... Przysiąść czasem do książki od transmutacji. Jakimś cudem faktycznie udało mu się "nawrócić" i trzeba przyznać, że ten wrzesień spędził bardziej pracowicie, niż cały zeszły rok szkolny. Ciekaw był tylko, na ile starczy mu tego zapału. Tęsknił trochę za częstymi treningami i tym przyjemnym luzem, chociaż całkiem nieźle odnajdywał się w swoich nowych postanowieniach. Wszystko pokazać miał czas.
Pomimo tej jakże tragicznej (dla Meksykanina) pogody, nie można było siedzieć ciągle w domu. Leo miał tego świadomość, poza tym ciężko było mu wytrzymać długo w czterech ścianach. Kiedy usłyszał o Festiwalu Muzycznym w ogóle nie wyobrażał sobie, że mogliby na to nie pójść. Tutaj nawet nie trzeba było kombinować z zapraszaniem, bo przecież wiadomo, że miał idealnego towarzysza na taką imprezę. Szybko się okazało, że Ezrze plan spodobał się trochę za bardzo, ponieważ wyciągnął Vin-Eurico z mieszkania o wiele, wiele za wcześnie. Koniec końców wylądowali na festiwalu już o godzinie siedemnastej - i o dziwo pola wcale nie były takie puste. Leo z zaciekawieniem przyglądał się oświetlonej scenie, małym straganom i stoiskom. Nie oszukujmy się, byli tylko ludźmi... Nic zatem dziwnego, że tak szybko wylądowali przy wacie cukrowej. Nie było sensu w sterczeniu w kolejce w dwójkę, dlatego Ezra dostał misję rozejrzenia się po okolicy. Gryfon z kolei grzecznie czekał wśród ludzi, zastanawiając się, jakim cudem pracuje w Miodowym Królestwie i nie ma dość słodkości. W zupełnym zamyśleniu o mały włos nie zignorowałby ślicznej dziewczyny z zabójczym uśmiechem, która znikąd pojawiła się u jego boku. Kiedy już zwrócił na nią uwagę, odwzajemniając ten sympatyczny gest, został zasypany całą lawiną ciekawostek i informacji dotyczących magicznych zwierząt i jakiejś fundacji. Leo nawet niezbyt miał jak dojść do słowa, zatem po prostu z niejakim zainteresowaniem słuchał. Udało mu się tylko wtrącić "skoro pracują tam takie osoby...", "piękna i o wielkim sercu!" i jakieś sporadyczne "o, serio?"... Co oczywiście było szalenie miłe i, jego zdaniem, jeszcze bardziej żartobliwe. Później miało się okazać, że trochę sygnały im się pomieszały. Przy okazji zerkał na ulotkę, którą czarownica mu wręczyła - ale był na tyle grzeczny, że jakiś tam kontakt wzrokowy utrzymywał. Cała rozmowa nie trwała długo, a dziewczyna skończyła na poinformowaniu go, że zatrzymuje się teraz na parę dni w Dziurawym Kotle. Leo w pierwszym odruchu potem się zaśmiał, potem zaś poczuł, jak nieznajoma chwyta go za rękę.
- Hej, dzięki, ale... - Zaczął całkiem pewnym tonem, chociaż dalej rozbawionym. Łagodnie chciał zabrać rękę, ale ta już zdążyła zapisać mu na nadgarstku numer pokoju i zniknęła w tłumie, zarzucając jeszcze widowiskowo włosami. Vin-Eurico pokręcił głową sam do siebie - no, ego to miał teraz mile połechtane. Wbił ponownie spojrzenie w ulotkę, wyczytując coraz to nowsze informacje o ochronie magicznych stworzeń. W końcu i tak dalej stał w kolejce, no i czekał na Ezrę!

5

______________________

Leonardo O. Vin-Eurico
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Czarodziejskie pola   

Powrót do góry Go down
 

Czarodziejskie pola

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Czarodziejskie pola
» Czarodziejskie przedmioty
» Przedmioty czarodziejskie
» Różdżki
» Czarodziejskie smakołyki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
za Londynem
-