IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość




Mieszkaniec Londynu
Wiek : 42
Skąd : londyn
Galeony : 61
  Liczba postów : 66




Gracz






PisanieTemat: Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów   Nie Wrz 19 2010, 13:36

First topic message reminder :


Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów

Departament zajmuje się ściganiem i wymierzaniem kary czarodziejom, którzy wbrew prawu użyli czarów. Właśnie w tym Departamencie mieści się Urząd Niewłaściwego Użycia Czarów, zajmujący się głównie użyciem czarów przez nieletnich czarodziejów lub w obecności mugoli, Kwatera Główna Aurorów, zajmujących się łapaniem czarnoksiężników oraz Służba Administracyjna Wizengamotu, o której pracownikach nic nie wiadomo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2
  Liczba postów : 91
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15536-lorenzo-t-sorrentino#417060
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15538-lorenzo#417079
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15539-lorenzo#417131
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15535-lorenzo-t-sorrentino#417046




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów   Czw Gru 07 2017, 14:19


Staż na pomocnika aurora, I Etap. 2015 rok.

Staż rozpoczął z bardzo dobrym nastrojem. Cały czas był zadowolony z otrzymania licencji aurora. Niestety, wszystkie miało się zmienić z poznaniem swojego szefa. Przydzielono go do najgorszego z najgorszych aurorów. Nienawidził stażystów. Uważał ich za wrzut na dupie i że jest zbyt poważnym pracownikiem, by zajmować się tym wrzutem. Nawet jego mały bunt nie dał mu oczekiwanych rezultatów. Musiał przyjąć Lorenza. Wtedy też rozpoczął się jego koszmar. Nakładał mu tyle roboty, że ledwo co się wyrabiał, a gdy czegoś nie zdążył zrobić od razu go opierdzielał i mówił, że to nie miejsce dla niego. Starał się robić wszystko jak najlepiej, lecz i to nie było doceniane, ba... nawet był karany, bo według szefa "i tak to spieprzył". Zabrał mu nawet dziesięć galeonów z pensji. Lorenzo starał się to wytrzymać w milczeniu i z kamienną twarzą. Był przyzwyczajony do wyzwisk, czy poniżania. Kłótnie z siostrą były trzy razy intensywniejsze niż opieprz od szefa.
Na szczęście był doceniany przez innych aurorów i pracowników. Dostawał często do wykonywania ich pracę i robił to jak najlepiej umiał. To podtrzymywało go na duchu i jeszcze bardziej wkurzało jego szefa. Cóż, jakoś przetrzymał ten pierwszy tydzień, mając nadzieje, że coś się zmieni w zachowaniu szefa, albo że przydzielą mu kogoś innego.

Kostki: 2, 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2
  Liczba postów : 91
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15536-lorenzo-t-sorrentino#417060
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15538-lorenzo#417079
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15539-lorenzo#417131
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15535-lorenzo-t-sorrentino#417046




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów   Czw Gru 14 2017, 12:45


Staż na pomocnika aurora, II Etap, 2015 rok.

Kolejne dni stażu spędzał dość spokojnie do czasu, aż rozwaliła się jedna z maszyn w Ministerstwie. Była dość istotna przy najnowszej sprawie, więc musiała zostać czym prędzej naprawiona. Wszyscy kombinowali jak można by ją naprawić, lecz niestety bez większych sukcesów. Lorenzo pomyślał, że to idealna sytuacja, żeby się pokazać z pozytywnej strony. Miał nadzieje, że szef zmieni o nim swoje zdanie i będzie go traktował z należytym szacunkiem tak jak każdego innego.
Pracownicy biura przeczesywali bibliotekę, a także archiwa w poszukiwaniu pierwotnych planów urządzenia, lecz nic nie mogli znaleźć. Te dokumenty zaginęły bardzo dawno temu. Włoch postanowił podejść do sprawy trochę inaczej. Zaczął badać urządzenie pod wpływem jego działania i użyteczności. Przeczytał kilka książek, które prezentowały mechanikę i na ich podstawie podjął się próby naprawienia sprzętu. Zajęło mu to kilka dni, ale gdy ukończył i wreszcie zaczęło działać był z siebie niesamowicie dumny. Poczuł, że naprawdę jest w stanie osiągnąć wszystko tylko gdy się do tego przyłoży. Poszedł się pochwalić swoim dziełem współpracownikom, a także szefowi, który niestety nie uwierzył w to, że to mu się udało. Przeprowadził nawet własne, wewnętrzne śledztwo przepytując pracowników i szukając tego, kto tego dokonał, ale nic nie mógł naleźć. Pracownicy wstawili się za Stażystą, dzięki czemu dostał premię wy wysokości 15 galeonów. Szef wręczał mu to niechętnie, jak zwykle zresztą.

Kostki: 3, 1 (nieparzysta)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2
  Liczba postów : 91
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15536-lorenzo-t-sorrentino#417060
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15538-lorenzo#417079
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15539-lorenzo#417131
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15535-lorenzo-t-sorrentino#417046




Gracz






PisanieTemat: Re: Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów   Czw Gru 21 2017, 17:03

Staż na pomocnika aurora, III Etap, 2015 rok.

Końcówka była najgorsza. Dostał tyle pracy, że nie mógł się ze wszystkich wyrobić i zaczął popełniać kategoryczne błędy. Mylił dokumenty, mieszał je, a nawet jedne zgubił, na szczęście szybko odnalazł, ale szef i tak mu dał po gębie. Zazwyczaj do pracy to się przychodzi, jednak Lorenzo do niej wbiegał. Zawsze brakowało mu czasu, więc zazwyczaj po całym ministerstwie zmuszony był biegać. Gdy już usiadł do biurka, zrobił sobie kawę, ale to mu nie wystarczyło. Był zmęczony i to bardzo, dlatego też wypił ich jeszcze kilka. To dopiero dało mu kopa do działania. Niestety, jak to po kawie bywa, zachciało mu się sikać. Myślał, że wytrzyma do przerwy, ale się przeliczył. Nie zauważył jak ktoś mu związał nogi, przez co miał bliskie starcie z podłoga. Rozbił sobie nos, z którego leciała krew. Rozwiązał swoje nogi i rozejrzał się tylko po biurze. Ha-ha... bardzo kurwa śmieszne. Nie miał zamiaru szukać winnego bo i tak by nie znalazł. Wycelował tylko w siebie różdżka i postanowił naprawić sobie nos za pomocą zaklęcia Episkey. Nastawianie nosa boli, dlatego też zasyczał z bólu. Przyłożył chusteczkę do nosa i poszedł do toalety się ogarnąć, załatwiając potrzeby fizjologiczne, a także zmywając całą krew.
Nie spodziewał się, że dostanie jakiś upominek, zwłaszcza od szefa, który go ewidentnie nie znosił od samego początku. Może prawdzie stwierdzić, że ten staż nie był taki zły. Były dobre i złe momenty, ale będzie go dobrze wspominał. Nareszcie nadszedł jego czas, czas, żeby zając się prawdziwą pracą aurora, o której zawsze marzył.

Kostki: 3, 6(parzysta)
Upominek: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów   

Powrót do góry Go down
 

Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

 Similar topics

-
» Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
» Departament Tajemnic
» Jedzenie, napoje i używki czarodziejów
» Sklep Madame Malkin
» Zgłoszenia w sprawie rang i wizerunku

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
ministerstwo magii
 :: 
Trzecie Pietro
-